2021-04-04 10:00:00

Z archiwum

Byłem narkomanem

Zapraszamy do przeczytania tekstu o walce z nałogiem z 2007 roku. Bohaterem artykułu był znany muzyk z Nowego Targu, Lupi. Miłej lektury.

Lupiego psychiczny striptiz

- W walce z nałogiem nie ma wygranych. Tu nie ma happy endu, nie ma OK. Może z zewnątrz wygląda to jeszcze w miarę dobrze, ale prawda jest inna - podkreśla Lupi. Ma 42 lata, zharatane zdrowie i świra na punkcie muzyki, którą teraz ratuje innych.
Gdyby nie rozciął ręki na szkle ukrytym w murawie boiska, pewnie zamiast gitary zająłby się piłką. Może uniknąłby w ten sposób narkotyków, alkoholu, ciężkiej choroby. Pomysł z rehabilitacją dłoni na gryfie gitary okazał się skuteczny w części - choć dziś Lupi jest wirtuozem gry na gitarze, to przy okazji poznał piekło życia - widok narkotykowej śmierci, upadek na samo dno, gdy trzeba było okradać nawet rodziców, by zdobyć parę groszy na zabicie głodu. Lupi – czyli Piotr Lubertowicz to znana postać nie tylko w nowotarskim środowisku muzycznym. Grał z najlepszymi – z najlepszymi też staczał się na dno. Dziś, patrząc na jego zniszczoną przez chorobę i życie twarz, można spróbować wyczytać z niej wszystkie przejścia. Teraz coraz częściej bierze za gitarę nie po to, by grać z kolejną kapelą, lecz by występować solo w niecodziennym spektaklu. Tym razem na scenie jest głównym bohaterem. Przed sobą ma widownię zwykle trudną – często z przejściami. Objechał wiele polskich więzień i poprawczaków. Grał w dziesiątkach szkół i ośrodków kultury. Zwykle pamiątką po nich są maile czy wpisy na internetowych stronach. Pełny aplauz. I słowa, że wreszcie ktoś otworzył oczy na to, czym mogą być narkotyki. Bo to nie teoria. Główną częścią swoistego przedstawienia jest prawdziwa spowiedź muzyka, ale przede wszystkim wyznanie grzechów narkomana. Sam nazywa to swoim striptizem psychicznym. Sala świetlicy zakładu karnego. Lupi opowiada o sobie i jak zwykle gra i śpiewa. Są bluesowe standardy, które zna każdy. Są też popisy. Trudno uwierzyć, że facet na scenie ma niesprawne palce – gra jak w transie, używając szklanki czy kładąc gitarę na plecach. Publiczność reaguje żywiołowo – spodziewali się przynudzania, a tu całkiem niezły spektakl. A do tego gość rzuca dowcipy, jest do rzeczy. Można go posłuchać. Ale dalej już nie jest tak skocznie i wesoło. Dalej zaczyna się samo życie

Taka jest śmierć ćpuna

Właściwie wszystko zaczęło się niewinnie. Piotrek miał fioła na punkcie piłki nożnej. Grał, kiedy tylko trafiała się sposobność – futbol był wszystkim. Do czasu, gdy w siódmej klasie upadając, rozciął sobie nadgarstek na rozbitej butelce. Szkło przecięło nerwy, nie pomogła nawet operacja – palce lewej dłoni pozostały nieruchome. – Rehabilitacja niewiele dała. Na szczęście starsza siostra grała na gitarze. Co więcej, obracała się w środowisku muzyków – dzięki niej stałem się kolegą znanych bluesmanów. Poznawałem tych świrów i dla mnie, młodego chłopaka, był to wspaniały świat, w którym musiałem się znaleźć – wspomina. W Nowym Targu pojawiali się muzycy z najważniejszych zespołów - Dżemu, TSA, Oddziału Zamkniętego, bywał Jorgos Skolias i inni, na miejscu był Robert Cudzich. Ktoś poradził Lupiemu swoisty rodzaj rehabilitacji dłoni – grę na gitarze, a że lewa ręka musi sprawnie wyłapywać chwyty na gryfie, przebieranie palcami z czasem zaczęło przynosić efekty. Początkowo to jego brat Paweł musiał mu cierpliwie układać palce na gryfie, z czasem było coraz lepiej. Jako szesnastolatek zaczął wierzyć, że uda mu się uniknąć kalectwa. Blues wypchnął z jego życia piłkę, gitara stała się wszystkim. Zapatrzył się na nowych przyjaciół. Sam przygrywał marząc, że kiedyś wystąpi, jak oni, na scenie. Zaczął upodabniać się do nich we wszystkim – począwszy od hippisowskiego stroju, na używkach skończywszy. Chciał być dojrzały, zbuntowany, wolny – jak oni. Do tego dochodził bajecznie kolorowy wizerunek wagabundy, niezrozumianego przez parszywy świat ćpuna i pijaka. To wszystko imponowało nastolatkowi z Nowego Targu.

– Pierwszy strzał? – przypomina sobie. – Miałem szesnaście lat, były wakacje. Na złączach Dunajca biwakowała ekipa znajomych. Odwiedzałem ich często, bo dla mnie, gówniarza, to było niezwykłe towarzystwo. Chciałem się wkupić w grupę, zostać zaakceptowany. Chciałem być jak oni – muzycy, artyści, którzy szukali natchnienia w heroinie. Wtedy nikt nie powiedział mi, że to śmiertelnie niebezpieczne. Ktoś zrobił mi zastrzyk, bo sam nie umiałem. Na chwilę straciłem wzrok. Potem świat się zrobił kolorowy i piękny. Z towarem wówczas nie było problemów – ktoś przywoził i dzielił się z resztą, a w razie potrzeby młodzi wędrowali na pola zbierać mak. Podobnie jak po koncertach, kiedy Lupi gonił „po wódeczkę” dla muzyków. Biegnąc na melinę, miał zawsze nadzieję, że kiedyś on sam stanie na scenie. Na razie musiało mu wystarczyć towarzystwo, wspólne pijaństwo i ćpanie. Zresztą w takim towarzystwie to zawsze było nobilitacją. – Nie wiem, kiedy przekroczyłem granicę i stałem się uzależniony. To jak z każdym nałogiem – wierzysz, że nad nim panujesz, masz kontrolę. A tu okazuje się, że coraz bardziej narkotyki zaczynają rządzić - przyznaje. Mimo upałów Lupi nie zdejmował koszuli z długim rękawem, nie chodził na basen. Żeby nie było widać skłutych żył.

W domu zbuntowany Lupi coraz bardziej tracił kontakt z rodzicami. Udało mu się ukończyć zawodówkę. Coraz częściej mieszkał u kolegów. Zaczął występować – raz były koncerty, kiedy indziej wesela i inne chałtury, by zarobić na życie. Jeszcze przed dwudziestką wyruszył w Polskę. Grał z Dżemem, Easy Riders, Monky Biznes. A po występie – znów alkohol, narkotyki, świeżo poznane dziewczyny. W 1983 roku po praz pierwszy zobaczył śmierć. - Po koncercie ze znanym zespołem była impreza w hotelu. Wyrzucili nas wszystkich, więc poszliśmy na melinę. Tam dołączył do nas już mocno naćpany znajomy. Wziął jeszcze i za chwilę zasnął. Dopiero potem ktoś zauważył, że on już nie żyje – mówi drżącym głosem. – Wszyscy zwiali. Ciało zostało. Taka jest śmierć ćpuna. Z czasem działalność koncertowa Lupiego sprowadzała się głównie do zarabiania na towar. Gdy wracał do domu, okradał rodziców, pożyczał pieniądze od znajomych i nigdy nie oddawał. Byleby mieć na jedną z trzech działek dziennie, a jak nie, to przynajmniej by kupić jakieś proszki i zapić je alkoholem. Byleby zapomnieć o głodzie. – Wtedy wszystko wyje w człowieku. Masz dość życia, rzygasz, choć już nie masz czym, boli cię każda kość, nie kontrolujesz swoich odruchów. Srasz, lejesz pod siebie. Jedyna myśl to zdobyć narkotyki, nieważne w jaki sposób. Raz o mało nie udławiłem się swoimi wymiocinami. Do tego dochodziły przeraźliwe „schizy”, mania prześladowcza. Wydawało mi się, że wciąż mnie ktoś śledzi, podgląda, prześladuje. Nawet w kiblu – wszędzie widziałem kamery i podsłuch. Takiego scenariusza nie zakładałem, gdy brałem po raz pierwszy – podkreśla. Zamiast grać, staczał się coraz bardziej. Kilka razy do roku trafiał gdzieś w kraju do szpitala, po podleczeniu wyruszał dalej w trasę. – Kiedyś, jak zajechałem do domu, to matka dała mi po twarzy, że gram pijany. W telewizji była relacja z Rawy Blues. Ja wtedy myślałem, że gram wręcz nieprawdopodobnie. Tak naprawdę byłem naćpany, a wszystko wyglądało żałośnie.

Niżej już nie było nic

Jednak do końca wierzył, że skoro udało mu się wyjść z kalectwa, to uda się także z nałogu. – Niżej już nie było nic. Byłem na dnie. Do tego wystraszyłem się AIDS. Przecież ćpałem z tyloma ludźmi, przeważnie używając tej samej igły – dodaje. Z wyjątkiem pojedynczych wizyt na szpitalnym detoksie nie uczestniczył w terapii. – I tak musisz to pokonać sam. Trzeba było czymś się zająć, zacząć uczyć się życia od początku. Zacząć się myć, żeby nie śmierdzieć między ludźmi. Walczyć o każdą minutę. Początkowo narkotyki zapijałem alkoholem, ale to powodowało kaca jeszcze większego. W ten sposób z jednego nałogu przeszedłem w drugi. Piłem coraz więcej, więc znów zaczęło się szlajanie po całej Polsce. Jak wspomina, z narkotykami skończył po trzynastu latach brania – w wieku 29 lat. Zaczął go jednak rujnować alkohol. Jak to się stało, że udało mu się w końcu wyzwolić? – Miłość, pasja grania. Wszystkie swoje doświadczenia życiowe przekładam na muzykę. Trzeba mieć marzenia, trzeba mieć cel. Ale najważniejsze to uwierzyć w siebie! – podkreśla. – Znam 14-letnich narkomanów. W walce z nałogiem nie ma wygranych. Przegrywa każdy. Tu nie ma happy endu, nie ma OK. Może z zewnątrz wygląda to jeszcze w miarę dobrze, ale prawda jest inna... Narkotyki i alkohol zniszczyły Lupiemu zdrowie. W 2003 roku trafił do szpitala z nieuleczalną chorobą trzustki. W zeszłym roku przeszedł spod opieki lekarzy w Białymstoku do Krakowa. Gdy czuje się lepiej, gra dalej. Coraz częściej – zamiast z koncertami bluesowymi – jeździ z własnym programem terapeutycznym „Broń się, nie trać wiary”. – Ludziom się wydaje, że w ich szkole, miasteczku nie ma problemu i wystarczy pogadanka szkolnego pedagoga czy spektakl teatralny. A ja widzę coś innego. Po spotkaniach dostaje sms-y i maile – dzieciaki proszą, by im pomóc, bo wiedzą, że ja sam przeszedłem przez to, w co oni właśnie wchodzą. Znam 14-letnich narkomanów, spotkałem 15-letnią dziewczynkę, której podali pigułkę gwałtu. Zdarzyło mi się przez telefon dyktować, co robić, by reanimować gościa, który się naćpał. Jego koledzy zadzwonili do mnie po tym, jak rozmawialiśmy po koncercie.

Pierwszym nałogiem jest kłamstwo. Od tego się zaczyna – od oszukiwania samego siebie. Wierzcie w siebie! Nie bądźcie niczyją imitacją. Piotr Lupi Lubertowicz

Józef Figura
Tygodnik Podhalański  8/2007 

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
koval 2021-04-04 15:14:38
Każdy jest kowalem swojego losu.
  • PRACA | dam
    SEWiK Tatrzańska Komunalna Grupa Kapitałowa Sp. z o.o. z siedzibą w Zakopanem zatrudni na stanowisku: KIEROWNIK DZIAŁU TECHNICZNEGO I INWESTYCJI. Szczegółowe informacje i warunki aplikowania: www.sewik.com.pl oraz w Sekretariacie spółki tel. 18 20 24 450.
  • SPRZEDAŻ | maszyny, narzędzia
    PRZYCZEPKA JEDNOOSIOWA WYWROTKA. URSUS C-360. 692 180 309.
  • PRACA | dam
    Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni do restauracji hotelowej: KELNERA/-KĘ. Zapewniamy stabilną, całoroczną pracę w restauracji hotelowej. Kontakt wyłącznie telefoniczny: 660 41 00 46
  • PRACA | dam
    Górska Grupa Hotelowa zatrudni OSOBĘ DO KIEROWANIA DZIAŁEM HOUSEKEEPINGU w Białce Tatrzańskiej. Oferujemy stabilne zatrudnienie i atrakcyjne wynagrodzenie. Prosimy o przesłanie CV na adres a.rysula@gorskagrupa.pl oraz telefon 535-391-391
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o powierzchni ok. 50 m2. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272.
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ, OBSŁUGĘ BARU MLECZNEGO, KELNERA/-KĘ. Kontakt: 600 035 355, 600 035 080 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    MIESZKANIE W CENTRUM ZAKOPANEGO: TRZY POKOJE, DWA BALKONY, WIDOKOWE, PO REMONCIE. 662 210 421
  • PRACA | dam
    DO PENSJONATU W ZAKOPANEM - OSOBĘ DO OBSŁUGI ŚNIADAŃ I SPRZĄTANIA POKOI - dyspozycyjną. Bez zamieszkania. 509 578 689.
    Tel.: 509 578 689
  • USŁUGI | inne
    SZEWC - KALETNIK - ZAKOPANE - ul. Staszica 3 - 666 120 662.
  • PRACA | dam
    Praca w Zakładzie Kuśnierskim wymagane doświadczenie oraz Prawo jazdy Kategoria B. 888267329
    Tel.: 888267329
  • PRACA | dam
    Praca Kucharz Z Doświadczeniem Bukowina Tatrzańska Gotowanie Dla Grup w Dużym Ośrodku Z Noclegiem.
    Tel.: 601 453 970
  • PRACA | dam
    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę przesyłać na adres: kantorzakopanepraca@gmail.com
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    Biuro księgowe AUDITPLUS zatrudni: głównego księgowego, specjalistów ds. księgowości i referentów. Praca w Zakopanem, 8-16, pełen etat. Zapraszamy. Zgłoszenia: praca@auditplus.pl.
  • PRACA | dam
    Poszukuję osoby do sezonowego, prowadzenia gospodarstwa domowego w Zakopanem. Życiorys zawodowy proszę przesyłać na adres e-mail. rozanob@interia.pl
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • KUPNO
    KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244.
  • ANTYKI
    Do sprzedania ZABYTKOWY PRZEDWOJENNY KREDENS GÓRALSKI ZAKOPIAŃSKIEJ SZKOŁY PRZEMYSŁU DRZEWNEGO w idealnym stanie, z lat trzydziestych, sprawdzony przez kustosza Muzeum Tatrzańskiego. Również CZĘŚĆ KOLEKCJI PRZEDWOJENNEGO MALARSTWA o tematyce góralskiej, znanych polskich malarzy aukcyjnych, takich jak Gąsienica Szostak, Augustynowicz, Jarocki, Moszyński, Gałek, Ćwikliński, Dzieliński, Skowroński. Tel. 601 51 35 33
  • USŁUGI | inne
    ODŚNIEŻANIE DACHÓW. TECHNIKI LINOWE. TEL: 695 092 678
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-02-22 21:31 Był kompletnie pijany i wjechał do rowu. Teraz trzeźwieje w policyjnym areszcie 2026-02-22 21:00 Jeszcze jeden dzień zimy, a później wiosna uderzy ze zdwojoną siłą 2026-02-22 20:24 Kacper Tomasiak mistrzem Polski 2026-02-22 20:00 Blisko 27 mln zł na drogi w trzech powiatach naszego regionu. Rząd dzieli środki z RFRD 1 2026-02-22 18:59 Parada Gazdowska w Gminie Biały Dunajec (ZDJĘCIA, WIDEO) 2026-02-22 18:47 Olimpia Grudziądz wygrywa w Nowym Targu 2026-02-22 18:00 Energetyczne eldorado 2 2026-02-22 17:46 W Falsztynie lądował śmigłowiec LPR. Nie udało się uratować życia poszukiwanej osoby 2026-02-22 17:00 Spódnice furgały! Slalom gigant Związku Podhalan (ZDJĘCIA) 1 2026-02-22 16:00 Władysław Trebunia-Tutka. Sztuka to moja główna domena 2026-02-22 15:00 Dni Lawinowo-Skiturowe po raz trzynasty 2026-02-22 14:00 Nie dla rekordu, lecz dla ludzi. Wyjątkowa wyprawa ratowników na Babią Górę 2026-02-22 13:00 Pożar w Rabce-Zdroju. Strażacy interweniowali przy ul. Poniatowskiego 1 2026-02-22 12:00 Romscy muzykanci porzucili instrumenty i uciekli 21 2026-02-22 11:00 Nierozliczona śmierć. Od pobicia w remizie minęło półtora roku 17 2026-02-22 10:46 Największa skocznia w historii polskiego Big Air. Garmin Winter Sports Festival 2026 (WIDEO) 2026-02-22 10:00 Talenty Małopolski 2026. Weź udział w konkursie 2026-02-22 09:00 Nowe przystanki na terenie gminy Nowy Targ 2026-02-22 08:00 Chochołów. 180 lat od Poruseństwa górali (ZDJĘCIA) 2026-02-21 21:46 Polski snowboardzista utknął w rejonie Salatynów 2026-02-21 21:28 Zakopane kupiło kilkanaście defibrylatorów 4 2026-02-21 21:12 Pożar sadzy w Zakopanem 2026-02-21 20:30 Remiza OSP w Szczawnicy po remoncie (WIDEO) 2026-02-21 19:37 Trzech kierowców zatrzymanych przez strażników miejskich 1 2026-02-21 18:30 Smutny finał poszukiwań turysty w rejonie Kasprowego Wierchu 2026-02-21 18:00 Podpisano umowę na modernizację drogi w Dziale 2026-02-21 17:44 Poważny wypadek w Sidzinie. Dłużyca spadła na samochód osobowy 2 2026-02-21 17:00 Cudowne widoki na Hali Gąsienicowej (WIDEO) 2026-02-21 16:30 Widok na Montefioralle. Wernisaż w Jatkach 2026-02-21 16:01 Przed nami opady śniegu i deszczu ze śniegiem, w nocy możliwa gołoledź 2026-02-21 15:30 Sztuka zapisana w drewnie 2026-02-21 15:00 Bieg Gąsieniców na trasach COS (ZDJĘCIA) 2026-02-21 14:15 Zmarła wieloletnia zakopiańska nauczycielka 2 2026-02-21 13:33 Tragiczne wieści z Tatr. Słowaccy ratownicy górscy znaleźli ciało mężczyzny w żlebie pod Suchą Przełęczą 4 2026-02-21 12:30 Ferie pełne pasji i odkryć w Krościenku 2026-02-21 12:15 Dziękujemy za wolność. Uroczystość wręczenia medali w Miejskij Galerii Sztuki (WIDEO) 14 2026-02-21 12:02 Tego w Kuźnicach nie było dawno (WIDEO) 2026-02-21 11:00 Ślisko na chodnikach w Zakopanem. Uwaga na lód 9 2026-02-21 10:00 Dziś słońce nad Tatrami 2026-02-21 09:00 Aktywne ferie w obiektywie 2026-02-21 08:00 Nocą w Tatrach dużo się dzieje (WIDEO) 1 2026-02-20 22:00 Policja w Gminnym Centrum Kultury w Szaflarach 1 2026-02-20 21:00 Urodziny Jacka Zamoyskiego. Z Podhalem zdobył sześć tytułów mistrzowskich 2026-02-20 20:43 Pożar skrzynki elektrycznej postawił na nogi nowtarskich strażaków (WIDEO) 2026-02-20 20:00 Bóbr śpi w ukryciu, ale niedźwiedź baraszkuje. Co słychać nad Morskim Okiem? 2026-02-20 19:00 Startuje ogólnopolski konkurs SuperDzielnicowy 2026 1 2026-02-20 18:58 Szymon Fatla nowym przewodniczącym Rady Miasta Nowy Targ 4 2026-02-20 18:05 Jan Sięka odwołany z funkcji przewodniczącego Rady Miasta Nowego Targu 1 2026-02-20 18:00 Bagażnik pełen papierosów 1 2026-02-20 17:18 Ewa Garbacz nową wiceprzewodniczącą Rady Miasta 1
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-02-22 22:35 1. E Cichowiany, Cichowiany Bitka była? Oj była, ino w wasych godkach, Boście się potknęli o własne portki w karcmianych schodkach. 2026-02-22 21:44 2. Nie sam alkohol, który jest neutralnym i niewinnym płynem sam w sobie, ale konsumpcja napojów alkoholowych, prowadzi do sytuacji które można było całkowicie ALE TO CAŁKOWICIE unikać, gdyby ludzie zdecydowali się unikać tego zdradzieckiego płynu. Kościółek konsumpcję promuje - bo księżulek popija NA MSZYJ (PARODIA I TRAGIKOMEDIA) no i państwo popiera konsumpcję - bo kasuje około 10 mld zł z sprzedaż każdego z następujących sekmentów: pierwsze 10 mld z wódki, następne 10 mld z piwka, następne 10 mld z winka. I następne około 10 mld z tytoniu. A biedny nie uświadomiony przed system edukacyjny (następna farsa) ani przez rodziców (w większości) staje się ofiarą tego czegoś... 2026-02-22 21:34 3. @gbgb, POtem @bgbg, PO drodze jeszcze tysiąc innych @frrfni rffr, a słyszałeś gŁĄbIE gŁĄbIĘ piosenkę maleńczuka..... "Bracia Rosjanie"? A Reagan zwracając się do narodu polskiego tuż po wprowadzeniu stanu wojennego przez "męża stanu" i "człowieka honoru" zwracał się do junty ja ru(zel)skiej? A Kaczyński zwracał się do... narodu, czy władz? Tyle razy głąbie głąbie ci to tłumaczyłem, ale ty neptyku, jak ten... ah, szkoda na ciebie b***g***b***g*** strzępić..... 2026-02-22 21:09 4. Blisko 27 mln na trzy powiaty, 10 MILIARDÓW na jednego PO ncyliusza. Można? Można!! 2026-02-22 20:57 5. @Dziadeek ale bez demencji - wiem! A czy Ty wiesz, że pan premier Tusk i jego ministranty bardzo kochają dziennikarzy Republiki. Problem w tym, że jest to miłość nieodwzajemniona. Hmm? A może to odwrotnie? Przecież podobno żyjemy w wolnym kraju to i pośmiać się można. 2026-02-22 20:19 6. Za pieszy patrol to są chyba jakieś specjalne dodatki ? 2026-02-22 18:49 7. "Marsz Ducha" Ej, wara wom Dunajcanie od dziewcyny wara By sie na wos skóra nie padała Nie damy wom tyj dziewcyny skoda o tym godać By sie na nos skóra miała padać I tańcujom dunajcanie z tom dziewcynom śwarną Cichowianie z ciupagami garną Zrobiła sie strasno bitka fyrcy krew i ciało Dziewce z zolu ocka zapłakało Porubali, posiekali, hej na "W imie Ojca" Śwarnych chłopców z Cornego Dunajca Lezą trupy popod ławy, karcma jedna rana Cichowianie tońcyli do rania A na rano, raniusieńko, wpadują ziandary Cichowianów zakuli w kajdany 2026-02-22 18:32 8. @blitzo, a pamiętasz odezwę kaczyńskiego do braci rosjan :) z 9 maja 2020 r. kim on wtedy był? bo Tusk w czasie tego spaceru premierem! to co według ciebie powinien zrobić? kopnąć go w j... i zrzucić z molo :) wpisz sobie w wyszukiwarkę kaczyński j ławrow lub przypomnij słowa pisowskiego marszałka karczewskiego który po wizycie na Białorusi mówił o łukaszence że to taki CIEPŁY CZŁOWIEK jednym zdaniem ten cały pis i jego komandir okropnie nienawidzą ruskich komunistów :) :) :) 2026-02-22 17:55 9. Na Camp Rownia tez bywa slisko. Wszyscy narzekaja jednak na cos innego. 2026-02-22 17:52 10. Bojownicy ROG u też by chętnie pofurgali ale służba-niedrużba.
2026-02-16 21:51 1. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 2. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 3. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 4. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 5. Ładne góalki. 2025-12-29 19:33 6. Znakomity poMYSł panie @jarząbek 2025-12-03 15:38 7. Świetny POmysl, zwłaszcza że w Zakopanem mimo otwartej Gubałówka m.in. przez Pana Szwajcara i czwartego burmistrza G.J. to lepiej na desce windsurfingowej po równiach pojeździć 2025-12-01 17:12 8. Panowie dobra robota! A tak swoją drogą nie ma wojny, jest woda, ogólcie się do tej służby, a nie wyglądajcie jak krasnale... 2025-11-21 15:51 9. Brawo Agatko! Piękne, cudne, zachwycające prace! 2025-11-17 21:21 10. Teraz górale wprzedają swoją ojcowiznę żeby kupić nowe auto. Wszystkie te biznesy ze starym śmierdzącym sprzętem (mówiąc złomem) powinny być nakaz ogrodzenia blochą od ulicy. Podobnie ze składami budowlanymi. Tyle pięknych miejsć zostało oszpeconych przez lokalny interes.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama