2021-04-04 10:00:00

Z archiwum

Byłem narkomanem

Zapraszamy do przeczytania tekstu o walce z nałogiem z 2007 roku. Bohaterem artykułu był znany muzyk z Nowego Targu, Lupi. Miłej lektury.

Lupiego psychiczny striptiz

- W walce z nałogiem nie ma wygranych. Tu nie ma happy endu, nie ma OK. Może z zewnątrz wygląda to jeszcze w miarę dobrze, ale prawda jest inna - podkreśla Lupi. Ma 42 lata, zharatane zdrowie i świra na punkcie muzyki, którą teraz ratuje innych.
Gdyby nie rozciął ręki na szkle ukrytym w murawie boiska, pewnie zamiast gitary zająłby się piłką. Może uniknąłby w ten sposób narkotyków, alkoholu, ciężkiej choroby. Pomysł z rehabilitacją dłoni na gryfie gitary okazał się skuteczny w części - choć dziś Lupi jest wirtuozem gry na gitarze, to przy okazji poznał piekło życia - widok narkotykowej śmierci, upadek na samo dno, gdy trzeba było okradać nawet rodziców, by zdobyć parę groszy na zabicie głodu. Lupi – czyli Piotr Lubertowicz to znana postać nie tylko w nowotarskim środowisku muzycznym. Grał z najlepszymi – z najlepszymi też staczał się na dno. Dziś, patrząc na jego zniszczoną przez chorobę i życie twarz, można spróbować wyczytać z niej wszystkie przejścia. Teraz coraz częściej bierze za gitarę nie po to, by grać z kolejną kapelą, lecz by występować solo w niecodziennym spektaklu. Tym razem na scenie jest głównym bohaterem. Przed sobą ma widownię zwykle trudną – często z przejściami. Objechał wiele polskich więzień i poprawczaków. Grał w dziesiątkach szkół i ośrodków kultury. Zwykle pamiątką po nich są maile czy wpisy na internetowych stronach. Pełny aplauz. I słowa, że wreszcie ktoś otworzył oczy na to, czym mogą być narkotyki. Bo to nie teoria. Główną częścią swoistego przedstawienia jest prawdziwa spowiedź muzyka, ale przede wszystkim wyznanie grzechów narkomana. Sam nazywa to swoim striptizem psychicznym. Sala świetlicy zakładu karnego. Lupi opowiada o sobie i jak zwykle gra i śpiewa. Są bluesowe standardy, które zna każdy. Są też popisy. Trudno uwierzyć, że facet na scenie ma niesprawne palce – gra jak w transie, używając szklanki czy kładąc gitarę na plecach. Publiczność reaguje żywiołowo – spodziewali się przynudzania, a tu całkiem niezły spektakl. A do tego gość rzuca dowcipy, jest do rzeczy. Można go posłuchać. Ale dalej już nie jest tak skocznie i wesoło. Dalej zaczyna się samo życie

Taka jest śmierć ćpuna

Właściwie wszystko zaczęło się niewinnie. Piotrek miał fioła na punkcie piłki nożnej. Grał, kiedy tylko trafiała się sposobność – futbol był wszystkim. Do czasu, gdy w siódmej klasie upadając, rozciął sobie nadgarstek na rozbitej butelce. Szkło przecięło nerwy, nie pomogła nawet operacja – palce lewej dłoni pozostały nieruchome. – Rehabilitacja niewiele dała. Na szczęście starsza siostra grała na gitarze. Co więcej, obracała się w środowisku muzyków – dzięki niej stałem się kolegą znanych bluesmanów. Poznawałem tych świrów i dla mnie, młodego chłopaka, był to wspaniały świat, w którym musiałem się znaleźć – wspomina. W Nowym Targu pojawiali się muzycy z najważniejszych zespołów - Dżemu, TSA, Oddziału Zamkniętego, bywał Jorgos Skolias i inni, na miejscu był Robert Cudzich. Ktoś poradził Lupiemu swoisty rodzaj rehabilitacji dłoni – grę na gitarze, a że lewa ręka musi sprawnie wyłapywać chwyty na gryfie, przebieranie palcami z czasem zaczęło przynosić efekty. Początkowo to jego brat Paweł musiał mu cierpliwie układać palce na gryfie, z czasem było coraz lepiej. Jako szesnastolatek zaczął wierzyć, że uda mu się uniknąć kalectwa. Blues wypchnął z jego życia piłkę, gitara stała się wszystkim. Zapatrzył się na nowych przyjaciół. Sam przygrywał marząc, że kiedyś wystąpi, jak oni, na scenie. Zaczął upodabniać się do nich we wszystkim – począwszy od hippisowskiego stroju, na używkach skończywszy. Chciał być dojrzały, zbuntowany, wolny – jak oni. Do tego dochodził bajecznie kolorowy wizerunek wagabundy, niezrozumianego przez parszywy świat ćpuna i pijaka. To wszystko imponowało nastolatkowi z Nowego Targu.

– Pierwszy strzał? – przypomina sobie. – Miałem szesnaście lat, były wakacje. Na złączach Dunajca biwakowała ekipa znajomych. Odwiedzałem ich często, bo dla mnie, gówniarza, to było niezwykłe towarzystwo. Chciałem się wkupić w grupę, zostać zaakceptowany. Chciałem być jak oni – muzycy, artyści, którzy szukali natchnienia w heroinie. Wtedy nikt nie powiedział mi, że to śmiertelnie niebezpieczne. Ktoś zrobił mi zastrzyk, bo sam nie umiałem. Na chwilę straciłem wzrok. Potem świat się zrobił kolorowy i piękny. Z towarem wówczas nie było problemów – ktoś przywoził i dzielił się z resztą, a w razie potrzeby młodzi wędrowali na pola zbierać mak. Podobnie jak po koncertach, kiedy Lupi gonił „po wódeczkę” dla muzyków. Biegnąc na melinę, miał zawsze nadzieję, że kiedyś on sam stanie na scenie. Na razie musiało mu wystarczyć towarzystwo, wspólne pijaństwo i ćpanie. Zresztą w takim towarzystwie to zawsze było nobilitacją. – Nie wiem, kiedy przekroczyłem granicę i stałem się uzależniony. To jak z każdym nałogiem – wierzysz, że nad nim panujesz, masz kontrolę. A tu okazuje się, że coraz bardziej narkotyki zaczynają rządzić - przyznaje. Mimo upałów Lupi nie zdejmował koszuli z długim rękawem, nie chodził na basen. Żeby nie było widać skłutych żył.

W domu zbuntowany Lupi coraz bardziej tracił kontakt z rodzicami. Udało mu się ukończyć zawodówkę. Coraz częściej mieszkał u kolegów. Zaczął występować – raz były koncerty, kiedy indziej wesela i inne chałtury, by zarobić na życie. Jeszcze przed dwudziestką wyruszył w Polskę. Grał z Dżemem, Easy Riders, Monky Biznes. A po występie – znów alkohol, narkotyki, świeżo poznane dziewczyny. W 1983 roku po praz pierwszy zobaczył śmierć. - Po koncercie ze znanym zespołem była impreza w hotelu. Wyrzucili nas wszystkich, więc poszliśmy na melinę. Tam dołączył do nas już mocno naćpany znajomy. Wziął jeszcze i za chwilę zasnął. Dopiero potem ktoś zauważył, że on już nie żyje – mówi drżącym głosem. – Wszyscy zwiali. Ciało zostało. Taka jest śmierć ćpuna. Z czasem działalność koncertowa Lupiego sprowadzała się głównie do zarabiania na towar. Gdy wracał do domu, okradał rodziców, pożyczał pieniądze od znajomych i nigdy nie oddawał. Byleby mieć na jedną z trzech działek dziennie, a jak nie, to przynajmniej by kupić jakieś proszki i zapić je alkoholem. Byleby zapomnieć o głodzie. – Wtedy wszystko wyje w człowieku. Masz dość życia, rzygasz, choć już nie masz czym, boli cię każda kość, nie kontrolujesz swoich odruchów. Srasz, lejesz pod siebie. Jedyna myśl to zdobyć narkotyki, nieważne w jaki sposób. Raz o mało nie udławiłem się swoimi wymiocinami. Do tego dochodziły przeraźliwe „schizy”, mania prześladowcza. Wydawało mi się, że wciąż mnie ktoś śledzi, podgląda, prześladuje. Nawet w kiblu – wszędzie widziałem kamery i podsłuch. Takiego scenariusza nie zakładałem, gdy brałem po raz pierwszy – podkreśla. Zamiast grać, staczał się coraz bardziej. Kilka razy do roku trafiał gdzieś w kraju do szpitala, po podleczeniu wyruszał dalej w trasę. – Kiedyś, jak zajechałem do domu, to matka dała mi po twarzy, że gram pijany. W telewizji była relacja z Rawy Blues. Ja wtedy myślałem, że gram wręcz nieprawdopodobnie. Tak naprawdę byłem naćpany, a wszystko wyglądało żałośnie.

Niżej już nie było nic

Jednak do końca wierzył, że skoro udało mu się wyjść z kalectwa, to uda się także z nałogu. – Niżej już nie było nic. Byłem na dnie. Do tego wystraszyłem się AIDS. Przecież ćpałem z tyloma ludźmi, przeważnie używając tej samej igły – dodaje. Z wyjątkiem pojedynczych wizyt na szpitalnym detoksie nie uczestniczył w terapii. – I tak musisz to pokonać sam. Trzeba było czymś się zająć, zacząć uczyć się życia od początku. Zacząć się myć, żeby nie śmierdzieć między ludźmi. Walczyć o każdą minutę. Początkowo narkotyki zapijałem alkoholem, ale to powodowało kaca jeszcze większego. W ten sposób z jednego nałogu przeszedłem w drugi. Piłem coraz więcej, więc znów zaczęło się szlajanie po całej Polsce. Jak wspomina, z narkotykami skończył po trzynastu latach brania – w wieku 29 lat. Zaczął go jednak rujnować alkohol. Jak to się stało, że udało mu się w końcu wyzwolić? – Miłość, pasja grania. Wszystkie swoje doświadczenia życiowe przekładam na muzykę. Trzeba mieć marzenia, trzeba mieć cel. Ale najważniejsze to uwierzyć w siebie! – podkreśla. – Znam 14-letnich narkomanów. W walce z nałogiem nie ma wygranych. Przegrywa każdy. Tu nie ma happy endu, nie ma OK. Może z zewnątrz wygląda to jeszcze w miarę dobrze, ale prawda jest inna... Narkotyki i alkohol zniszczyły Lupiemu zdrowie. W 2003 roku trafił do szpitala z nieuleczalną chorobą trzustki. W zeszłym roku przeszedł spod opieki lekarzy w Białymstoku do Krakowa. Gdy czuje się lepiej, gra dalej. Coraz częściej – zamiast z koncertami bluesowymi – jeździ z własnym programem terapeutycznym „Broń się, nie trać wiary”. – Ludziom się wydaje, że w ich szkole, miasteczku nie ma problemu i wystarczy pogadanka szkolnego pedagoga czy spektakl teatralny. A ja widzę coś innego. Po spotkaniach dostaje sms-y i maile – dzieciaki proszą, by im pomóc, bo wiedzą, że ja sam przeszedłem przez to, w co oni właśnie wchodzą. Znam 14-letnich narkomanów, spotkałem 15-letnią dziewczynkę, której podali pigułkę gwałtu. Zdarzyło mi się przez telefon dyktować, co robić, by reanimować gościa, który się naćpał. Jego koledzy zadzwonili do mnie po tym, jak rozmawialiśmy po koncercie.

Pierwszym nałogiem jest kłamstwo. Od tego się zaczyna – od oszukiwania samego siebie. Wierzcie w siebie! Nie bądźcie niczyją imitacją. Piotr Lupi Lubertowicz

Józef Figura
Tygodnik Podhalański  8/2007 

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
koval 2021-04-04 15:14:38
Każdy jest kowalem swojego losu.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO OPAŁOWE 180 zł/ m3. 790 759 407.
  • SPRZEDAŻ | budowlane
    STEMPLE BUDOWLANE 3 zł/mb. DESKI SZALUNKOWE 750 zł/kubik. KANTÓWKA 980 zł/kubik. 790 759 407.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Do wynajęcia LOKAL 50 m2 (pod zakład fryzjerski lub pod inna działalność) oraz LOKAL 25 m2 - I piętro - Łapsze Niżne, Delikatesy "Centrum". 504 230 942.
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy AGENTÓW NIERUCHOMOŚCI (Podhale/Zakopane). Szukamy osób z doświadczeniem w sprzedaży/marketingu, łatwością w budowaniu relacji i uśmiechem! Oferujemy: stabilne i jasne zasady wynagradzania, wsparcie zespołu oraz przyjazną atmosferę w biurze. Zgłoszenia: biuro@siewierski.pl tel. 506 131 463
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o powierzchni ok. 50 m2. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272.
  • SPRZEDAŻ | różne
    WYPRZEDAŻ WYPOŻYCZALNI NART, pakiety niskie ceny tel. 692001268
  • PRACA | dam
    PRACOWNIKA WYPOŻYCZALNI ROWERÓW Zakopane centrum tel. 692001268 info@fun-time.pl
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy STERNIKÓW PONTONOWYCH na Dunajcu tel. 608806030 info@fun-time.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    ZAKOPANE - KOŚCIELISKO DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, WYPOSAŻONE MIESZKANIA 35-38m2. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38 m2 i 50 m2 W CENTRUM NOWEGO TARGU, UL. KRZYWA, STANDARD DO ZAMIESZKANIA, NOWE, ŚWIEŻE. 608 806 408
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, GRILLOWEGO, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ. Kontakt: 600 035 355 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
  • PRACA | dam
    STATUS STUDENCKI/ WEEKEND/ 100 zł/h. PRACA EXCEL itp./ +mieszkanie/ micheelkowalski@gmail.com. Zakopane
  • PRACA | dam
    PRACA DLA TYNKARZA LUB BRYGADY NA TYNKI. 535 290 865.
  • PRACA | dam
    Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni do restauracji hotelowej: KELNERA/-KĘ. Zapewniamy stabilną, całoroczną pracę w restauracji hotelowej. Kontakt wyłącznie telefoniczny: 660 41 00 46
  • PRACA | dam
    Hotel **** w Zakopanem zatrudni KUCHARZA a la Carte tel. + 48 792 276 261
  • PRACA | dam
    Młoda energiczna osoba poszukiwana do pracy na weekendy pod Gubałówką.... szczegoly pod numerem telefonu 781271166.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Do wynajęcia MIESZKANIE 80 m2 - Szaflary. 660 876 537.
  • PRACA | dam
    Przyjmę DO OPIEKI NAD STARSZĄ OSOBĄ. 665 602 766.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
  • BIZNES
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • PRACA | dam
    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Emerytka szuka DOMU Z OGRODEM do wynajęcia - Nowy Targ i okolice. 575 450 977.
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KIEROWCĘ. Mile widziane doświadczenie. Praca na stałe. 602 759 709
  • PRACA | dam
    Zatrudnię SPRZEDAWCZYNIĘ DO SKLEPU SPOŻYWCZEGO W ZAKOPANEM. 606 115 465.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-03-18 18:33 Młodzi siatkarze na najwyższym stopniu podium 2026-03-18 18:00 Nocna wędrówka w milczeniu. Ekstremalna Droga Krzyżowa wraca na Podhale 2026-03-18 17:40 Polscy i słowaccy funkcjonariusze ćwiczyli razem. Wspólne manewry na rzecz bezpieczeństwa granicy 2026-03-18 17:30 Spór wokół gońby w Ludźmierzu. Sędzia główny rezygnuje po nieprawidłowościach 2026-03-18 17:00 Jedna chwila odebrała im wszystko. Rodzina walczy o dom i przyszłość dzieci 2026-03-18 16:48 Pożar traw w Bystrej Podhalańskiej. Strażacy w akcji, apel o rozwagę 2026-03-18 16:30 Strefy ciszy w zakopiańskich szkołach. Miasto zapowiada kolejne inwestycje 1 2026-03-18 16:00 Samorządowcy z Podhala o PKL, schronisku i pasterstwie. Konwent Tatrzański w Kościelisku 2026-03-18 15:30 Medalowa dominacja zakopiańczyków na Mistrzostwach Małopolski w Karate Kyokushin 2026-03-18 15:00 Dla ochrony niepylaka apollo 2026-03-18 14:35 Nowy autobus już w drodze. Pomieści 109 pasażerów 7 2026-03-18 14:00 Basista Red Hot Chili Peppers zachwycony Góreckim i Zakopanem. Opowiada o Palace w swym zestawieniu (WIDEO) 1 2026-03-18 13:30 Biały krokus na szczęście. Wyjątkowy poranek w Kościelisku 2026-03-18 13:19 Podhale i medycyna na odległość. Dlaczego dla wielu mieszkańców decyzja lekarska zaczyna się dziś od rozmowy online? 2026-03-18 13:00 Zajęte miejsca dla niepełnosprawnych przy szpitalu. Straż miejska nakłada blokady 3 2026-03-18 12:01 Jak przygotować kosiarkę po zimie? Profesjonalny serwis kosiarki krok po kroku 2026-03-18 12:00 Najświeższy krokusowy raport z Doliny Chochołowskiej (ZDJĘCIA, WIDEO) 1 2026-03-18 11:09 Via Carpatia - kluczowa trasa Europy Środkowo-Wschodniej 2026-03-18 11:00 Spór o schronisko w Nowym Targu. Placówka odpowiada na zarzuty i ostrzega samorządy 9 2026-03-18 10:33 Fronty kuchenne na wymiar - trendy 2026 w nowoczesnej aranżacji kuchni 2026-03-18 10:30 SpotkajMY się w MT. Finisaż wystawy 2026-03-18 10:20 Zaginiona 41-latka odnalazła się 2026-03-18 10:01 90 lat wspólnej historii - tak świętowaliśmy urodzinowy jubileusz Grupy PKL na Kasprowym Wierchu 2026-03-18 10:00 Młodzi wchodzą za kulisy sceny. Finał projektu Coś się dzieje w Zakopanem 2026-03-18 09:25 Ślisko i niebezpiecznie w Tatrach. Szklanka na szlakach i lawinowa dwójka 2026-03-18 09:01 Dzień Obrączek Ślubnych w Willi Orchidea - Wybierzcie wymarzone obrączki! 2026-03-18 09:00 Mglisty poranek pod Tatrami, będzie pogodnie, jednak w górach możliwe zamiecie śnieżne 1 2026-03-18 08:47 Góralska Droga Krzyżowa w Juszczynie już po raz trzynasty 2026-03-18 08:00 Zwolennicy demokracji, czyli Zakopane areną europejskiej debaty młodych liderów 8 2026-03-17 21:35 Agresywny turysta, ratowany przez TOPR. Potrzebna była interwencja policji 5 2026-03-17 21:00 Śmiertecka przeszła przez Lipnicę Wielką 1 2026-03-17 20:30 Szarżowali na drogach, stracili prawa jazdy 2026-03-17 20:00 Skupień piąty, a Walas z Gołasiem sięgnęli po brąz i srebro 1 2026-03-17 19:18 Bajkowe krajobrazy w Kuźnicach (WIDEO) 1 2026-03-17 19:00 Był kompletnie pijany i przyjechał na zakupy do sklepu 3 2026-03-17 18:31 Orawscy karatecy z medalami 2026-03-17 18:00 Ciekawość, stres, wygrana 2026-03-17 17:00 Warta Brelok Banked Slalom: ponad 350 snowboardzistów i zacięty pojedynek olimpijczyków 2026-03-17 16:30 Prace Wacława Jagielskiego w Stacji Kultura 2026-03-17 16:00 Pijana kobieta awanturowała się i znęcała nad partnerem 4 2026-03-17 15:30 Zaczęły się wiosenne porządki w Szczawnicy 2 2026-03-17 15:00 Coraz więcej bocianów pojawia się na Podhalu 4 2026-03-17 14:36 Awaria wodociągu na ul. Chotarz Bór. Mieszkańcy bez wody 2026-03-17 14:00 Wójt odpowiada mieszkańcom ul. Fidryga. Co z remontem drogi? 2 2026-03-17 13:31 Śmiertelny wypadek w rejonie Skibówek w Zakopanem 2026-03-17 13:30 Balonowe święto nad Podhalem 2026-03-17 13:00 W Kuźnicach już biało. Krótki powrót zimy do Zakopanego (WIDEO) 3 2026-03-17 12:30 Nie wyrzucaj, podaj dalej! Piąte już ciuchobranie w Sokolni 2026-03-17 12:00 Wypadek w Witowie. Pijany kierowca potrącił pracownika firmy komunalnej 2026-03-17 11:30 No Limit Kasprowy. Legendarny slalom gigant
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-03-11 08:14 1. Strategia rozwoju... Stawiać jak najwięcej deweloperki, reszta to ch... 2026-03-06 08:53 2. moze zamiast organizować te rozchwytywane i konsultacje miasta uruchomi druga zmiane u w urzedzie dla pracujacych obywateli petentów? 2026-03-06 08:25 3. Chętnie bym się dowiedział jakie studia i na jakich poważnych uczelniach mają ukończone uczestnicy dyskusji. Wprawdzie obowiązuje zasada, że wystarczy chęć szczera ale oni chcą zmarnować nasze pieniądze. Oj tam, oj tam. 2026-02-16 21:51 4. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 5. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 6. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 7. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 8. Ładne góalki. 2025-12-29 19:33 9. Znakomity poMYSł panie @jarząbek 2025-12-03 15:38 10. Świetny POmysl, zwłaszcza że w Zakopanem mimo otwartej Gubałówka m.in. przez Pana Szwajcara i czwartego burmistrza G.J. to lepiej na desce windsurfingowej po równiach pojeździć
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama