Zachęcili mnie koledzy. Wtedy byłem jeszcze bardzo młody. Najpierw podpatrywałem starszych, a później zacząłem grać sam. To kompletnie mną zawładnęło i nie sposób było skończyć – mówi zakopiańczyk, kiedyś stały bywalec salonów gier. – Największy ruch jest w wakacje, gdy przyjeżdżają turyści. Np. w Admiral Clubie w zakopiańskim „Granicie” trzeba wtedy czekać na wolną maszynę. Przez sześć lat wydałem na mój nałóg przeszło 50 tys. złotych. Czasem udawało się coś wygrać. Trzeba też było oczywiście najpierw więcej wydać. Wrzuciłem do maszyny 1000 złotych i wygrałem 4000 zł, ale jeszcze tego samego dnia wydałem wszystko. Tak jest z umysłem hazardzisty, który każe od razu przepuścić każdą wygraną. Zaawansowani gracze i tak wiedzą, że wiele z maszyn w Polsce jest „ustawianych”, tak że nie można się na tym niczego dorobić. Wielu graczy podejrzewa, że podobnie jest z niektórymi tego typu automatami na Podhalu. Raz na jakiś czas przyjeżdża osoba biegła w technicznej obsłudze maszyny i ustawia ją tak, że przez tydzień nie ma szans na żadną większą wygraną.
Stawka jak narkotyk
Vegas, black horse, cash reals, samuraj, jokers - to tylko niektóre nazwy automatów hazardowych, tzw. automatów typu hot spot do gier o niskich wygranych w Polsce. Potocznie nazywane są „jednorękimi bandytami”. Dawniej bęben uruchamiany był wajchą, stąd taka nazwa. Dziś urządzenia mechaniczne w automatach zastąpiła elektronika. Nazwa pozostała. Określanie automatów jako służących do gry o niskich wygranych też nie do końca jest prawdziwe. Okazuje się, że automaty są często przerabiane w taki sposób, aby wygrana była bardziej zachęcająca. A co za tym idzie, żeby klienci wrzucili do nich więcej pieniędzy. Np. kilka tysięcy złotych dziennie. Mało jest maszyn, w których obowiązuje przepisowa stawka 7 eurocentów, jako kwota maksymalna do wrzucenia i 15 euro jako maksymalna kwota, którą można jednorazowo wygrać. Właściciele automatów doskonale wiedzą o tym, że takie stawki nie podziałają na klienta jak narkotyk. A co ważniejsze, zysk będzie minimalny, zwłaszcza w kontekście miesięcznego podatku, który wynosi 180 euro. Właściciele automatów naciskali na polityków, żeby nie dopuścić do zwiększenia podatku, a przede wszystkim wprowadzenia 45-procentowego podatku od dochodu uzyskanego z pojedynczego automatu. W sporym skrócie, tego właśnie dotyczyła afera hazardowa, która w konsekwencji zmiotła ze sceny politycznej kilka znanych postaci, głównie z Platformy Obywatelskiej. A przy okazji podsłuchów znów wyłoniła się postać Andrzeja Stocha, zakopiańskiego biznesmena, również zainteresowanego podatkiem od automatów.
Gra u Stocha
Za sprawą rozmów, jakie Andrzej Stoch prowadził z Ryszardem Sobiesiakiem, afera hazardowa dotarła na Podhale. Przypomnijmy, Sobiesiak to biznesmen lobbujący na rzecz przepisów podatkowych związanych z automatami do gier. Centralne Biuro Antykorupcyjne nagrało jego dwie rozmowy ze Stochem. Pytany o to przez nas twierdził, że jest po prostu znajomym biznesmena i łączą go z nim tylko wspólne wypady do Białki Tatrzańskiej oraz planowane kiedyś inwestycje narciarskie. Z naszych informacji wynika jednak, że prawda jest inna. Pan Andrzej nie jest co prawda potentatem w tej branży, ale ze względu na liczbę nieruchomości, i to nie tylko pod Giewontem, jest poważnym partnerem dla właścicieli automatów. Tylko w Zakopanem trzy hot spoty znajdują się w należącym do niego hotelu „Morskie Oko” przy Krupówkach. Maszyny wprawdzie są własnością spółki Empiro z Będzina w woj. Śląskim, jednej z dziesięciu największych firm działających na rynku automatów do gier, ale Stoch zarabia na wynajęciu lokalu. Być może ma również udział w wygranych, tego jednak nie sposób ustalić, bo biznesmen niechętnie o tym mówi.
Kasa od zaraz
W internecie odnajdujemy firmę oferującą maszyny do gry, wpisując hasła – automaty, Małopolska. Potem telefonicznie wypytujemy o warunki współpracy. Miły kobiecy głos zapewnia, że nie ma żadnych problemów, a zyski są niebagatelne. Wystarczy, że nasz lokal dysponuje kilkoma metrami kwadratowymi. – I nie jest zbyt blisko szkoły i kościoła, bo się czepiają. Wstawić możemy trzy różne automaty (przepisy nie pozwalają na większą liczbę automatów w jednym lokalu – przyp. red.) Kobieta zapewnia, że skoro działamy na Krupówkach, może zarobimy nawet do kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie. Nie będziemy za nic ponosić odpowiedzialności, a oni zapłacą za nas podatek od maszyn – czyli 180 euro miesięcznie. W Zakopanem automaty typu hot spot znajdują się także w kilku innych miejscach, m.in. w Admiral Club w Granicie i „Szarotce” przy Krupówkach. Maszyny takie można też kupić na internetowym portalu Allegro. Cena od 4 do 10 tys. złotych.
Hazard zabija
Najbardziej spektakularną ofiarą hazardu w Zakopanem był dyrektor Sanepidu, doktor K. Przed parunastu laty Tygodnik ujawnił działalność korupcyjną, jakiej dopuszczał się ówczesny szef Sanepidu. Dotarliśmy wówczas do restauratorów, którzy opowiadali nam o lepkich rękach pana dyrektora. Potem okazało się, że dr K. jest uzależniony od hazardu. Przegrywał duże kwoty w funkcjonującym jeszcze wówczas w Zakopanem kasynie w Orbisie. Kilku przedsiębiorców w dość szczególny sposób wspierało wtedy będącego w potrzebie, a życzliwego im szefa Sanepidu. W jednym z lokali organizowali gry w biliarda na pieniądze. System polegał jednak na tym, że zawsze wgrywał dr K. Po naszych tekstach K. stracił pracę. Dopiero potem przyznał reporterowi TP, że stał się ofiarą własnego uzależnienia od hazardu. Wydawałoby się, że automaty do gry to nie to samo co kasyno i rzecz dotyczy innych stawek. To nieprawda. Liczba zezwoleń na jednorękich bandytów rośnie, a wraz z nią przybywa osób uzależnionych. Wiedzą o tym najlepiej ludzie zajmujący się zawodowo uzależnieniami. Syn pani Janiny z Zakopanego spędza dziennie kilka godzin przed maszyną do gry. – Próbowaliśmy z mężem już różnych sposobów, żeby go odciągnąć od tego. Kończy się na obietnicach. Zostawia tam wszystkie swoje oszczędności. Pożycza pieniądze od kolegów, rodziny. Może ta afera hazardowa coś zmieni – nie kryje nadziei mama uzależnionego od hazardu nastolatka.
Górale za Wielką Wodą
W Ameryce wiele osób przekonało się, że hazard jest wyłącznie dla rozsądnych osób. Marzenia o wielkich wygranych w Las Vegas, jakie snują nasi rodacy w Chicago, często mają dramatyczny finał. Przy jednorękim bandycie właściciel dużej firmy w Chicago S., rodem z Czarnego Dunajca, przegrał cały swój majątek. Podobno przez tydzień nie opuszczał stołka przed maszyną w jednym z kasyn w Las Vegas. Takie obrazki w kasynach na pustyni Nevady są zresztą codziennością. Uzależnienie od hazardu dotyka ludzi w każdym wieku. Bywa, że przed maszynami hot spot całymi dniami wysiadują osoby, których oddychanie wspiera oparta o automat butla z tlenem albo obok stoi balkonik spacerowy. Na uzależnienie od hazardu w Ameryce cierpią tysiące ludzi, choć nie brakuje takich, którzy wiedzą, jak traktować kasyna i w którym momencie przerwać grę. Modne wśród Polaków z Chicago są wyskoki do niedalekiego Wisconsin. Wyjazd do kasyna ma uatrakcyjnić weekend. Podobnie jak w innych stanach, właścicielami kasyna w Wisconsin Dells są Indianie. – Czasem lubię załadować do woreczka trochę quorów (25 centów – przyp. red.) i zagrać - mówi Maria, starsza pani, właścicielka motelu w pobliżu kasyna. Pochodzi z Podhala, często gości u siebie górali. – Jeszcze nikt nie wyjechał stąd niestety z wygraną, raczej z pustymi kieszeniami – dodaje.
Gramy dalej
Odwiedzamy kilka miejsc na Podhalu z hot spotami. W Admiral Club w Zakopanem nawet w poniedziałek w ciągu dnia w ekrany maszyn wpatruje się kilkanaście osób. Są tu młodzi i starzy, kobiety i mężczyźni. Atmosfera skupienia. Nikt się nie odzywa, wszyscy w napięciu wciskają przyciski na maszynach. Nowy Targ przy dworcu PKS, salon gier Las Vegas, czynny 24 godziny na dobę. Dochodzi południe. Krótko zajęta jedna z trzech maszyn. Chwilę później wchodzi dwóch młodych chłopaków z plecakami. Chyba wyszli właśnie ze szkoły. Grają. Automatów typu hot spot jest w Polsce ponad 60 tys., na Podhalu, Orawie, Spiszu łącznie ze Szczawnicą jest ich kilkadziesiąt. – Gdy zagrałem pierwszy raz, nikt nie pytał mnie o dowód. Wrzuciłem 2 złote i wygrałem 10. To mnie wciągnęło, tak jak wielu nastolatków – mówi nasz rozmówca z Zakopanego. – Półtora roku temu na szczęście udało mi się uwolnić od nałogu, ale straconych pieniędzy i czasu nikt mi już nie zwróci.
Jurek Jurecki, Paweł Pełka
Tygodnik Podhalański 2/2009
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
-
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
DZIAŁKA BUDOWLANA 8.5 ARA. 505 429 375.
-
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
Sprzedam trzy DZIAŁKI BUDOWLANE, Z WIDOKIEM NA TATRY, graniczące ze sobą, łącznie ok. 40 arów oraz DZAŁKĘ ROLNĄ 17 arów - DURSZTYN. 793 008 357.
-
PRACA | dam
ZATRUDNIĘ DORYWCZO OPERATORA KOPARKI. 608 806 408
-
PRACA | dam
ZLECĘ WYKONANIE FASAD I ODWODNIEŃ NA 3 BUDYNKACH W ZAKOPANEM. 608 806 408
-
PRACA | dam
Przyjmę murarza, cieśle. 604 131 899
Tel.: 604
-
PRACA | dam
ZLECĘ PRACE OGÓLNOBUDOWLANE W KOŚCIELISKU. 608 806 408
-
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38 m2 i 50 m2 W CENTRUM NOWEGO TARGU, UL. KRZYWA, STANDARD DO ZAMIESZKANIA, NOWE, ŚWIEŻE. 608 806 408
-
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
ZAKOPANE - KOŚCIELISKO DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, WYPOSAŻONE MIESZKANIA 35-38m2. 608 806 408
-
USŁUGI | budowlane
TYNKI I WYLEWKI MASZYNOWE tanio i solidnie, zacieranie mechaniczne, technika silosowa. Realizujemy małe i duże obiekty 18 26 550 39, 503 532 680.
-
SPRZEDAŻ | różne
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY JUHASKIE. Tel. 793 887 893
-
SPRZEDAŻ | różne
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: jarzębina (60/80). Tel. 793 887 893
-
PRACA | dam
Zatrudnię pracowników budowlanych ekipy. 601 508 736.
-
USŁUGI | inne
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
-
PRACA | dam
NIEMCY: brygadzista do 5000 Euro, kranista do 4000 Euro, murarz cieśla do 3600 Euro, malarz ocieplenia elektryk spawacz do 2700 Euro. Umowa na warunkach niemieckich. 0048 575-001-116
-
SPRZEDAŻ | zwierzęta
Szczenięta OWCZARKI PODHALAŃSKIE. 788 679 465.
-
PRACA | dam
Praca na budowie, elewacje, budowa od podstaw, wykończenia, Zakopane i okolice. 500160574
Tel.: 500160574
-
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122.
-
BIZNES
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
-
PRACA | dam
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
-
USŁUGI | budowlane
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
-
PRACA | dam
Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
-
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
DZIAŁKA UZBROJONA W ŁOPUSZNEJ. 506 525 884.
-
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428.
-
USŁUGI | budowlane
MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
-
USŁUGI | budowlane
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
-
SPRZEDAŻ | różne
DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.