Reklama

2021-09-10 10:00:00

Z archiwum

Szkolna historia Daniela Obajtka, prezesa Orlenu

Gdy w 1994 roku publikowaliśmy ten tekst nikt nie mógł przypuszczać, że Daniel Obajtek stanie się jedną z najbardziej znanych osób w Polsce. Szefem jednego z największych państwowych koncernów paliwowych a równocześnie tak kontrowersyjną postacią. Wygrzebaliśmy tekst z archiwum Tygodnika. Przenieśmy się do 1994 roku, gdy Obajtek chodził do Technikum Weterynaryjnego w Nowym Targu. Wówczas zainteresowaliśmy się jego problemami.

- Wie pani kiedy jest najgorzej? Gdy spotykam któregoś ze swoich rówieśników, uczniów - tych, którym wcześniej mówiłem, jak się bronić, jak egzekwować swoje prawa - na pytanie ,,co słychać?” muszę odpowiadać: „ Wyleciałem ze szkoły". 

Wet za wet!

Daniel Obajtek, uczeń IV klasy Technikum Weterynaryjnego w Nowym Targu jednocześnie przewodniczący Krajowej Rady Młodzieży Samorządów Uczniowskich RP, próbuje opanować nerwowy tik. Nabawił się go przez kilka ostatnich miesięcy. W grudniu, z powodu dusznicy wywołanej zażyciem środków uspokajających - ze szkoły zabrała go karetka pogotowia. Nie kryje, że „kinder-niespodzianki" spotykające go nieomal codziennie ze strony dyrekcji i niektórych nauczycieli sprawiły, iż zaniedbał naukę. Dwukrotne relegowanie ze szkoły w ciągu zaledwie sześciu tygodni, istotnie prosi się o wpis do Księgi Guinnesa.

Pierwsza decyzja

...o skreśleniu Daniela Obajtka z listy uczniów Zespołu Szkół Rolniczych zapadła na Radzie Pedagogicznej, która odbyła się 10 października ub.r. Wkrótce potem na szkolnej tablicy ogłoszeń wywieszona została lista zarzutów stawianych usuniętemu uczniowi, obejmująca: „szkalowanie dobrego imienia Pana Stanisława Pietrzaka (donos pisemny do dyrektora), destabilizacje samorządu szkolnego, wykorzystanie pomieszczeń samorządu szkolnego dla celów prywatnych (nocleg dla pijanych absolwentów), niestosowanie się do poleceń dyrektora, nieprzedstawienie pełnego rozliczenia z działalności samorządu za ubiegły rok, notoryczne kłamstwa oraz arogancję, szantażowanie nauczycieli w trakcie Rady Pedagogicznej". Znaczną część tych zarzutów, w trakcie rozmów z bezpośrednio zaangażowanymi, trudno było zarówno potwierdzić jak i podważyć ze względu na tajemnicę Rady Pedagogicznej, sprzeczne oświadczenia nauczycieli i ucznia, wreszcie niechęć świadków do publicznego wypowiadania swoich opinii. Od decyzji Rady Pedagogicznej Daniel odwołał się do jednostki nadrzędnej, czyli Wydziału Rolnictwa Urzędu Wojewódzkiego w Nowym Sączu. Ten zaś uchylił postanowienie nauczycielskiego gremium, uzasadniając taki werdykt „rażącym naruszeniem przepisów prawa administracyjnego”. Daniel Obajtek pozostał w szkole. 16 grudnia Rada Pedagogiczna ponownie jednak zadecydowała o skreśleniu go z listy uczniów.

Dyrektorskie oburzenie

Dyrektor nowotarskiego Zespołu Szkół Rolniczych, Marian Nowak nie przeczy, że pierwsza decyzja Rady nie spełniała formalnych wymogów. Jednocześnie oburza się na konieczność wydawania w takich wypadkach decyzji administracyjnych. Potwierdza, że nie zgodził się na zebranie, które miało wyłonić kandydatów do Miejskiej Rady Uczniowskiej przy Radzie Miasta, ponieważ nie miał wtedy oficjalnego potwierdzenia, że Daniel został przewodniczącym Krajowej Rady Młodzieży. Teraz potwierdziła to obecna przy wyborze dziennikarka z „Rzeczypospolitej", wiec nie ma już przeszkód. Decyzją dyrektora została także zawieszona działalność prowadzonego przez samorząd punktu spożywczego. Samorząd stracił jedno z danych mu wcześniej pomieszczeń.- Działalność gospodarcza przyniosła więcej szkody niż pożytku, gdyż powodowało to opuszczanie lekcji przez uczniów, a pomieszczenie stało się prywatnym gabinetem Daniela Obajtka - mówi dyrektor. - Problemy zaczęły się o wiele wcześniej, a 7 czerwca ubiegłego roku Rada Pedagogiczna wystosowała do Wojewódzkiej Rady Uczniowskiej przy Kuratorium Oświaty prośbę o odwołanie Daniela Obajtka z pełnionej funkcji. W uzasadnieniu była mowa o niewywiązywaniu się z obowiązków ucznia. Pismo zawiera m.in. uwagę, że „(...) działalność Daniela zaczęła przybierać formy godzące nie tylko w ideę samorządności, lecz także w dobre imię całej szkoły". „W sposób szczególny razi nas ograniczenie działalności Samorządu Uczniowskiego jedynie tylko do funkcji roszczeniowej": „samorząd zaczął czynić z naszej placówki arenę walk wszystkich ze wszystkimi" - stwierdziło dwunastu podpisanych pod nim nauczycieli. Szkolna gazetka „Eskulap” stała się w ich odczuciu ,,forum dyskredytowania dyrekcji, szkoły i profesorów w oczach uczniów". Daniel jawił się tu jako osoba apodyktyczna i nonszalancka.

- Jakie skutki dla szkoły może mieć taka konfrontacja? – pytam dyrektora szkoły.

- Gdyby nie było prasy  i nagłośnienia, sprawa byłaby załatwiona normalnym trybem. Jeżeli ministerstwo miesza się w decyzję administracyjną - robi to niezgodnie z prawem. Jednostką odwoławczą jest Wydział Rolnictwa w Nowym Sączu. To, co się dzieje - w oczach ludzi mądrych - nie powinno szkole zaszkodzić, bo świadczą o niej inne osiągnięcia. A że znalazł się ktoś taki jak Daniel, który uważa, że jest najważniejszy może negować wszystko; że zrobił się on takim trybunem młodzieży - nic na to nie poradzę. Jeżeli ministerstwo dało uczniom powyżej osiemnastu lat możliwość usprawiedliwiania sobie nieobecności, to uważam, że wyrządziło im dużą krzywdę, gdyż daje to możliwość manipulacji i nie uczy obowiązkowości, co może być tragiczne w skutkach gdy podejmą pracę. Uważam też, że mieliśmy odwagę, mimo oświadczeń na piśmie matki, iż zajmie się tym Kuratorium lub minister oraz sformułowań w ustach ucznia, które były szantażowaniem Rady Pedagogicznej - wyciągnąć konsekwencje ze zdarzeń i faktów.

Czy nikt z grona nie sprzeciwiał się tym decyzjom?

Głosowanie było tajne, nie było całkowitej jednomyślności, ale zdecydowana większość opowiedziała się za skreśleniem Daniela z listy uczniów. Na jednej ani na drugiej Radzie Pedagogicznej nikt nie wystąpił w jego obronie. Na obu zresztą był obecny opiekun samorządu. Również nikt z uczniów nie zgłosił mi, że chciałby w Radzie wystąpić w jego obronie, a wielokrotnie samorząd prosił np. o warunkowe pozostawienie kogoś.  Ja sam, zawsze, kiedy to jest możliwe, bronię uczniów.

- Jaka jest w takim razie odpowiedzialność grona za kogoś, kto jest wrażliwy, aktywny, a mógłby być bardzo przydatny? Dlaczego konfrontacja zamiast współpracy?

- Myśmy do konfrontacji nie dążyli. Nasze działania miały na calu pomoc dla Daniela.

- Czy formą pomocy są również decyzje o usunięciu go za szkoły?

- W tej sytuacji tak. Bo on uważa, że nie ma dla niego w szkole autorytetu. Po drugie - dla jego własnego dobra i postawienia na pierwszym miejscu obowiązków uczniowskich - zmiana szkoły byłaby wskazana. Najlepiej gdyby była to szkoła w pobliżu domu  i rodzice mieliby na niego większe oddziaływanie.

Dokonać wyboru

Do obrazu uczniowskich potknięć Daniela, wicedyrektor Maria Długa dołącza opinie, że Daniel jest uczniem słabym i zatracił proporcje miedzy działaniem, a szkolnymi obowiązkami. Wzorową ocenę z zachowania w I semestrze klasy trzeciej przyćmiła nieodpowiednia ocena na koniec roku. Stało się tak, pomimo iż zarządzenia MEN gwarantuje uwzględnienie wyników  z półrocza przy ocenie końcowej. Dyrektor wyjaśnia, że powodem było dużo godzin nieusprawiedliwionych i lekceważący stosunek ucznia do nauki, a kryteria oceniania ustala się w szkole. - Innego rozwiązania nie było - mówi o relegowaniu ze szkoły wychowawca Daniela, nauczyciel WF, Stanisław Pietrzak. - Przez dwa lata był to uczeń prawie niezauważany, nie sprawiał kłopotów. A teraz myślę, że zmiana szkoły byłaby najlepsza. Po prostu zdemoralizował uczniów tym, że wychodził, kiedy chciał. Teraz już prawie wszyscy przynoszą takie usprawiedliwienia na świstkach. To rozkłada klasę. Frekwencja bardzo się pogorszyła. Gdy przeprowadziłem anonimową ankietę i na życzenie samej młodzieży ujawniłem wyniki - Daniel wypadł jako najmniej lubiany i najmniej godna zaufania osoba w klasie. Trójka samorządowców w obecnej kadencji: Marlena Zimnicka, Grzegorz Chmielowiec i Krzysztof Ławecki - dostrzega pozytywne strony aktywności Daniela; znalazł sponsora na zakup sprzętu, szkoła wzbogaciła się o urządzenia audiowizualne, a internatowi przybyła satelitarna antena.- Fajnie pracował - mówią - tylko zbyt wiele rzeczy próbował robić na własną rękę, a reszta dowiadywała się o tym po fakcie. Na zebrania często przychodziły przypadkowe osoby, a nie wybrane trójki klasowe. Z początku wszyscy byli Danielem zachwyceni i był wśród uczniów popularny. Potem okazało się, że nie dojrzał do swej roli. Jest inteligentny, ale bardzo podatny na obce wpływy, jeśli chodzi o pieniądze i o wiedzę. Kiedyś może go to doprowadzić do katastrofy.

Gdy w szkole gościła pani wizytator z Nowego Sącza, Daniel Obajtek zdecydował się zrezygnować ze swojej funkcji przewodniczącego SU na trzy miesiące. 

Zastąpił go wtedy wybrany przez uczniów na ten czas Bogdan Lisak. - Pracę Daniela obserwuję od roku - mówi Bogdan - i nie wydaje mi się, by cokolwiek destabilizował. Efekty są widoczne: 20 wypracowanych milionów, dyskoteki, dni sportu na lodowisku, działalność w kawiarni, pismo "Eskulap", zakup drewna na boazerie w korytarzu. Zaraz po wybraniu mnie na przewodniczącego, wystosowałem dwa pisma. Jedno do Komitetu Rodzicielskiego - dotyczyło ono faktu, że Komitet Rodzicielski niezgodnie ze statutem szkolnym wybrał przedstawicielkę do Rady Szkoły. Miała być wybrana na zebraniu ogólnym, a została wybrana na zebraniu trójek klasowych. Panowie z Komitetu Rodzicielskiego przyznali mi potem rację. Drugie pismo dotyczyło skreślenia przez pana dyrektora całego protokołu z zebrania, które miało wyłonić członków Rady Szkoły. Pan dyrektor doradził mi wycofanie tego pisma, gdyż - jak powiedział - nie uznaje mnie za przewodniczącego samorządu z powodu niedopatrzeń formalnych. Wycofałem pismo. Samorząd został potem zaakceptowany przez wszystkich wyborców. - Mieliśmy stworzyć młodzieżową Miejską Radę Uczniowską przy Radzie Miejskiej. Pan dyrektor zażądał protokołu z zebrania. Powiedział, że nie uznaje Daniela jako przewodniczącego Krajowej Rady Młodzieży, a nie zezwala na zebranie SU i wybory do Miejskiej Rady Uczniowskiej. Od tej pory zebrania się nie odbywają. Ostatnie było 15 listopada. 18 stycznia, po trzech miesiącach, które upłynęły od rezygnacji Daniela - przekazuję mu z powrotem funkcję. Ale teraz Daniel nie jest przewodniczącym i dzieją się takie rzeczy. Kto więc destabilizuje samorząd -

Daniel czy pan dyrektor?

Pierwszy raz zabrałem głos w obronie Daniela po usunięciu go ze szkoły w październiku. Nie mogło to nastąpić wcześniej, gdyż pierwsza Rada Pedagogiczna odbyła się w trybie ekspresowym, a uczniowie zostali poinformowani, co będzie jej przedmiotem. Na drugiej Radzie nie występowaliśmy w obronie Daniela, uspokojeni zapewnieniem pani wizytator, że zostanie przywrócony do szkoły. Na temat Daniela zdecydował się wypowiedzieć były przewodniczący SU, Rafał Rutkowski. - To nie była zła kadencja. Wiele akcji Daniel przeprowadzał samodzielnie, dość wymienić choćby Klub Kibica czy zakup strojów sportowych dla reprezentacji szkoły. Ciągle coś robił, za czymś biegał. Imię szkoły zostało rozsławione - na przykład audycjami w lokalnym radiu. Zajmował się sprawami młodzieży, kontaktował z rzecznikiem praw uczniowskich, bronił uczniów. - Na początku Daniel był odbierany jak błędny rycerz, ale potem okazywało się, że wszystkie rzeczy, których się podejmował - potrafił załatwić, zrobić, znaleźć sponsorów. Osobiście podziwiałem go za to, do czego doszedł, bo w rok zostać przewodniczącym SU w szkole i przewodniczącym Krajowej Rady Młodzieży - to bardzo dużo. W to, co robił, angażował się całym sobą. A w sytuacji, jaka się wytworzyła - uważam, że obie strony: i jedna, i druga, powinny odpuścić.

Prawo do błędów

Więcej na temat całej sprawy i okoliczności towarzyszących, wie opiekun szkolnego samorządu, Wojciech Kudasik. - Samorząd z Danielem jako przewodniczącym wystartował na gotowej już bazie - mówi nauczyciel - ale za jego kadencji podziało się wiele: zakupił sporo sprzętu dla szkoły, piłki do WF, urządzenia do kuchni: kuchenka mikrofalowa, czy frytkownicę. Dziesiątki milionów poszły na zakupiony przy pomocy Komitetu Rodzicielskiego sprzęt muzyczny i lampę stroboskopową. Był kontynuowany konkurs "Klasa Gospodarzem Szkoły" - dla najlepszej klasy Komitet przeznaczył wtedy 15 mln zł. Na prośbę burmistrza Borowicza - po wygranym wcześniej z innymi szkołami konkursie na najskuteczniejszy doping - zorganizowany został Klub Kibica. Podczas urządzonych przez samorząd Dni Sportu, z lodowiska korzystała cała szkoła. Uczniowie przejechali wtedy na koniach, z transparentami, szlakiem sponsorów reklamujących ich firmy. Zagospodarowali też i urządzili pomieszczenie dla samorządu, a potem zostało odebrane. - Jako opiekun SU cały czas czuwałem nad prawidłowością rozliczeń dokonywanych przez klasy dyżurujące w ramach konkursu "Klasa Gospodarzem Szkoły" i nie stwierdziłem tam żadnych nieprawidłowości. Skutkiem uchwały podjętej na zebraniu samorządu - w obecności pana dyrektora - zarząd SU zyskał swobodę dysponowania wypracowanymi pieniędzmi. - Podczas bytności w szkole pani wizytator z Wydziału Rolnictwa - po pierwszym usunięciu Daniela ze szkoły, a potem na spotkaniu grona, które okazało się „spotkaniem prywatnym" - występowałem w obronie tego ucznia. Tego dnia z panią wizytator spotkali się również ksiądz i uczniowie broniący Daniela. Niestety, do tej pory nie widziałem notatki z tego spotkania. Tydzień później odbyło się drugie spotkanie w obecności pani wizytator. Byli na nim trzej przedstawiciele służby zdrowia, matka Daniela, pan dyrektor, wychowawca i ja. Tam również przedstawiłem swoje stanowisko. Stwierdzono wtedy, że Daniel powinien w szkole pozostać. Opinie z obu spotkań niewiele się  zdały, bo 16 grudnia został on ponownie skreślony z listy - bez zachowania przewidzianej statutem szkoły gradacji ostrzeżeń i kar. - Szkoła jest po to, żeby uczniowi pomóc - komentuje przypadek Daniela inny nauczyciel, Piotr Węgrzyn. - Usunięcie nie było racjonalne. Uczeń ma prawo popełniać błędy, bo ma jeszcze czas je naprawić. A my musimy być mądrzejsi i musimy rozmawiać. W tym duchu próbuje zresztą rozmawiać z gronem nauczycielskim. Na Radzie, kiedy zapadła ta decyzja, nie byłem obecny, gdyż musiałem wyjechać do Ośrodka Doskonalenia Zawodowego - i bardzo tego żałuję. Nadal trudno mi się pogodzić z takim postanowieniem.

Psycholog radzi

Dłuższy kontakt z Danielem miała psycholog Maria Świst z międzyszkolnej Poradni Psychologiczno-Zawodowej. Jej opinia o stanie zdrowia ucznia objęta jest tajemnicą lekarską. Dziwi ją jednak sposób postępowania w tej sprawie. - Skoro zostałam wezwana przez Radę Pedagogiczną i przywieziona przez wychowawcę klasy myślałam, że moja wypowiedź będzie wzięta pod uwagę. Ale okazało się, że grono wie lepiej. Wysłaliśmy potem z poradni do szkoły opinię, która zawierała różne zalecenia, lecz nie było wśród nich sugestii wyrzucenia ze szkoły.

Zdrowy rozsądek

- Z Danielem miałem kontakt przed wyborami samorządowymi - mówi burmistrz Nowego Targu, Czesław Borowicz. - Jest on niewątpliwie wielką indywidualnością i może to jest przyczyną konfliktu. Bardzo pozytywnie odbierałem go jako działacza, natomiast często powtarzam: „nie zapominaj, że jesteś uczniem". Trenerem pracującym z młodzieżą byłem przez dwadzieścia lat i myślę, że chyba dotyczy to również szkoły - że indywidualności nie trzeba traktować jak czegoś, co przeszkadza. Powinno się im pomóc rozwijać z korzyścią dla innych, dla szkoły, a potem dla społeczeństwa. Młodzież jest dziś inna - może psychicznie słabsza, dlatego potrzebuje dialogu i motywacji do pracy nad sobą. Ten dialog nie zawsze oznacza równość stron. W tym przypadku emocje wzięły chyba górę nad zdrowym rozsądkiem. Profesor Kudasik, z którym kilkakrotnie się zetknąłem - jako nauczyciel i wychowawca zrobił na mnie wspaniałe wrażanie. Dlatego, że potrafi być przyjacielem młodzieży i ją zrozumieć. Zrozumienie jest potrzebne, aby tych młodych poprowadzić w dobrym kierunku.

Będę go bronił

Szkolny katecheza ks. Kazimierz Szelest na sprawę Daniela Obajtka patrzy z dystansem osoby duchownej i jednocześnie z wrażliwością kogoś uczestniczącego w życiu szkoły. - To chłopak jak najbardziej normalny w podejściu do życia i nauki, bardzo operatywny, bardzo ambitny, jak każdy z nas nie bez wad - mówi. - Dziwi mnie bardzo, że te cechy jego osobowości tak szybko pociągnęły za sobą konsekwencje w postaci wyrzucenia go ze szkoły bez ostrzeżeń. Są uczniowie gorsi pod względem kultury zachowania, a jednak właśnie Daniel został tak gwałtownie usunięty. Gdyby rzecz ograniczyła się do faktów, które zostały przedstawione, to uważam że należy się pojednać, ale zbyt pochopne, surowe, niewspółmierne do winy potraktowanie go przekonuje mnie, że są sprawy o których nie wiem; że jeszcze coś się za tym kryje. - W zeszłym roku sam zwracałem mu uwagę, że jest bardziej działaczem niż uczniem. Zaważyłem też jego idealistyczne nastawienie do świata. Decyzją Rady byłem jednak bardzo zaskoczony. Nie zawsze uczestniczę w posiedzeniach Rad Pedagogicznych, ale zwykle są one ogłaszane w zeszycie wystawionym na portierni. Ta dwie dotyczące Daniela, anonsowane były w zeszycie wystawionym w pokoju pani wicedyrektor. Ja opowiadam się za tym, żeby uczeń został w tej szkole i będę bronił Daniela mówiąc, że nie ma istotnej przyczyny uzasadniającej usunięcie go ze szkoły. Myślę, że na początku zlekceważono determinację Daniela. Jeśli nie dojdzie do porozumienia - nikt na tym nie wygra.

Ostatnie słowo

- Uważam, że również druga decyzja o usunięciu mnie ze szkoły była ukartowana przez pewną grupę nauczycieli i na niewiele by się zdała jakakolwiek obrona na Radzie Pedagogicznej - mówi Daniel. - Świadczy o tym fakt, że wychowawca dał mi do zrozumienia, iż usprawiedliwienia mojej ostatniej nieobecności już nie będą potrzebne. Opuszczone przeze mnie godziny są zresztą usprawiedliwione. Nieobecność wiążą się z badaniami z tym, że chorowałem. Nie chcę z nikim wojować - nie mam na to sił i zdrowia. Chcieliśmy zażegnania konfliktu, jednak pan dyrektor - w obecności opiekuna samorządu stwierdził, że w takim gronie rozmawiał nie będzie. Ponieważ jednak sprawy zaszły daleko, będę dążył, aby prawda o stosunkach panujących w szkole i traktowaniu uczniów przez pewną małą grupę nauczycieli wyszła na jaw. Druga tak szalona osoba, która walczy o prawa uczniowskie, pewnie się już w szkole nie znajdzie. A elementarne pojęcie o sprawiedliwości wyniosłem z domu i nic na to nie poradzę.

Dobry ale niewygodny

Anonimowy przyjaciel Daniela. - On w tej szkole jest spalony. Dziś wygląda to na wojnę między uczniem, a nauczycielem. Przez odsunięcie któregoś nauczyciela pozornie można wygrać, ale przecież zastąpią go inni z grona. On za bardzo poświęcił się obowiązkom, które wziął na swoje barki, przez co musiał zaniedbać naukę. Gdyby nauczyciele wiedzieli, że chodzi mu o zdobycie wiedzy, a nie o wygranie wojny - może jeszcze wszystko byłoby dobrze.

Ostatnia wiadomość

- Druga decyzja o skreśleniu Daniela Obajtka z listy uczniów również została uchylona. Następna Rada Pedagogiczna poświęcona klasyfikacji uczniów odbędzie się 23 stycznia. Dyrektor szkoły stwierdził, że skoro decyzje grona uchylane są z przyczyn formalnych - nie ma sensu podejmowanie jakichkolwiek działań w sprawie Daniela. O zawieszeniu broni nie można zaś mówić, bo nikt jej nie dobywał.


Anna Szopińska
Tygodnik Podhalański 1994 rok 


Kup e-wydanie Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
T100 2021-09-10 17:40:24
Teraz będę jeździł na waszych gahbah
lenin 2021-09-10 11:51:45
Zahartowany jak stal, nic mu teraz nie straszne, żadne prawo, żadne przepisy. Takich ludzi hołubi PIS.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    DO MAŁEGO SKLEPU w Zakopanem i Białym Dunajcu. 606 751 451.
  • PRACA | dam
    Karczma na Krupówkach zatrudni KELNERA. Od już. Zakopane. Kontakt: 533 226 109.
  • PRACA | dam
    SZUKAM ODPOWIEDZIALNEJ OPIEKUNKI DO STARSZEJ PANI E NOWYM TARGU. OD ZARAZ!!! 793 601 903
  • PRACA | dam
    Centralny Ośrodek Sportu w Zakopanem zatrudni na pełen etat Recepcjonistę / Recepcjonistkę. Szczegóły: www.bip.cos.pl. Tel.: 725300377.
  • SPRZEDAŻ | budowlane
    Wypożyczalnia sprzętu budowlanego Skalny Rental w Kościelisku. Zaprasza do wynajmu maszyn i sprzętu budowlanego. W ofercie między innymi Minikoparki, Wozidła, Zagęszczarki, Młoty wyburzeniowe, Agregaty prądotwórcze. Zapraszamy. skalnyswiat.prv.pl +48 788 153 138 skalnyrental@gmail.com
    Tel.: 48
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam działke budowlaną w Białce Tatrzańskiej o powierzchni 825m2 lub 2018m2 lub całość 2850m2 .Działka o szerokości 21m z dojazdem droga asfaltowa , prad przy działce. 660797241 b12.pl
    Tel.: 660797241
  • PRACA | dam
    Dyrektor Muzeum Tatrzańskiego im dra. T. Chałubińskiego ogłasza nabór na stanowisko KSIĘGOWY/WA W ZAKRESIE PŁAC. Umowę o pracę, stabilne zatrudnienie, możliwość rozwoju. Więcej informacji na stronie www.muzeumtatrzanskie.pl w zakładce praca.
  • PRACA | dam
    Przyjme pracownika do zakładu garbarskiego. 888267329
    Tel.: 888267329
  • PRACA | dam
    Firma Transportowa z okolic Rabki-Zdroju zatrudni kierowcę kat. C+E atrakcyjne wynagrodzenie wyjazdy jednotygodniowe tel. 730 223 225. 730 223 225
    Tel.: 730
  • PRACA | dam
    Zatrudnię KUCHARZY, POMOCE KUCHENNE (karczma i bar mleczny) - 600 035 355
  • PRACA | dam
    MERCURE KASPROWY ZAKOPANE SZUKASZ PRACY? CZEKAMY NA CIEBIE! Poszukujemy Pracowników na stanowisko: KUCHARZ, KELNER A'LA CARTE CV prosimy przesłać na adres: kstopka@kasprowy.pl Kontakt telefoniczny: 18 20 24 061
    Tel.: 18 20 24 061
    E-mail: kstopka@kasprowy.pl
  • NAUKA
    CENTRUM KOREPETYCJI JĘZYKA ANGIELSKIEGO. Nowy Targ, Kasprowicza 10, tel. 575 573 593, centrum.topup@gmail.com
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy Ratownika Do Ośrodka w Bukowinie Tatrz. Stała Praca. Nocleg i Wyżywienie. Tel. 601508720
    Tel.: 601508720
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam DOM W STAREM BYSTREM WRAZ Z DZIAŁKAMI BUDOWLANYMI 1,5 HA. Tel. 001 905 821 9829, 692 245 166.
  • PRACA | dam
    LAVARD zatrudni na stanowisko KONSULTANT D.S SPRZEDAŻY w Salonie Firmowym. Miejsce pracy: Stare Bystre. 18 26-137-32.
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    ZAKOPANE-KOŚCIELISKO, WILLA I KARCZMA CZTERY PORY ROKU. Pokoje standardu pensjonatowego z wyżywieniem. Pobyty indywidualne, grupowe, szkoleniowe, wesela, imprezy okolicznościowe. WWW. CZTERYPORYROKU.PL, willa@czteryporyroku.pl, tel. +48 18 20 70 207 lub +48 608 401 704
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    ZAKOPANE-KOŚCIELISKO, APARTAMENTY Z WIDOKIEM NA CAŁE TATRY. W cenie pobytu parking, grill, bilard, plac zabaw, rowery. Cisza, spokój a zarazem wszędzie blisko. WWW. ZAKOPANEAPARTAMENTY.ORG, apartamenty@czteryporyroku.pl, tel. +48 18 20 70 207, +48 608 401 704
  • TURYSTYKA I WYPOCZYNEK
    ZAKOPANE-KOŚCIELISKO, KAMERALNE APARTAMENTY ZE STREFĄ SPA z widokiem na całe Tatry Zachodnie. W cenie pobytu parking, grill, bilard, pełna strefa spa, plac zabaw, rowery. WWW. APARTAMENTYSPAZAKOPANE.PL, rezerwacja@czteryporyroku.pl, tel. +48 662 658 425, +48 608 401 704
  • PRACA | dam
    WILLA LABELLE przy ul. Krupówki 40 w Zakopanem zatrudni POKOJOWĄ z doświadczeniem, z Zakopanego lub okolic. 660 710 400.
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam BUDKĘ DLA PARKINGOWEGO - TANIO - 602 378 614.
  • PRACA | dam
    CUKIERNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI EKSPEDIENTKĘ. Bardzo dobre warunki pracy. 604 102 804, 602 285 793.
  • PRACA | dam
    Piekarnia w Zakopanem zatrudni PIEKARZA. Pełen etat. Bardzo dobre warunki pracy. 604 102 804, 602 285 793.
  • PRACA | dam
    Firma w Zakopanem zatrudni KIEROWCĘ. 604 102 804, 602 285 793, 601 512 211
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy OSOBY DO PUNKTU GASTRONOMICZNEGO OD JUŻ - PRACA STAŁA LUB SEZONOWA - KRUPÓWKI. Kontakt: 533 226 109.
  • PRACA | dam
    Karczma na Krupówkach - zatrudnimy KUCHARZA, KUCHARZA WYDAWKOWEGO, POMOC KUCHENNĄ. Od już. Zakopane. Kontakt: 533 226 109.
  • USŁUGI | budowlane
    KAMIENIARSTWO, ELEWACJE, OGRODZENIA, POSADZKI, KOMINKI, PARAPETY, STOPNIE, BLATY, ŁUPANKA GRANITOWA I PIASKOWA. 18 265 06 58, 607 57 23 12.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • SPRZEDAŻ | maszyny, narzędzia
    Witam, do sprzedania posiadam maszyny stolarskie: - Szlifierka tarczowa 1 000 zł, - Wiertarka pozioma suport 1 500 zł, - Frezarka z wózkiem bocznym dolnowrzecionowa z posuwem 12 000 zł, - Dłutarka łańcuchowa 3 500 zł, - Piła do formatowania 2 500 zł. 667 256 855
    Tel.: 667
  • PRACA | dam
    NORWEGIA - TYNKARZ, MALARZ, BLACHARZ, STOLARZ. Norwegia (Oslo). Zatrudnimy tynkarzy, malarzy, blacharzy, stolarzy. Języki obce NIE wymagane. Praca z pracownikami z Podhala. Zjazd do kraju (samolot) co 1-3 tygodni wg. własnego uznania - pełna elastyczność i swoboda co do wyjazdów. Zarobki w przeliczeniu 20-27 Euro/godz. ZAPRASZAMY. Tel. 667 602 602.
  • ANTYKI
    ANTYKI - SKUP, SPRZEDAŻ - Zakopane, Kościuszki 3 (Granit, III p.). Tel. 601 464 133
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
2022-08-16 22:10 Piorun raził turystę w Małej Fatrze 2022-08-16 21:47 Dziecko pogryzione przez psa 2 2022-08-16 21:30 Nocna akcja TOPR 2022-08-16 20:50 W kanał i na bruk! 38 mln zł pochłonie realizacja nowych inwestycji 1 2022-08-16 20:00 Parkowanie gdzie popadnie, na pasach, na ścieżce rowerowej 6 2022-08-16 19:30 Sportowe biografie bez cenzury. Konkurs dla czytelników 2022-08-16 19:15 Góry górą, czyli Zakopane zdeklasuje Władysławowo, przynajmniej jesienią 1 2022-08-16 18:30 W takich warunkach noc w Zakopanem spędził 9-letni chłopiec (WIDEO) 12 2022-08-16 17:45 Trzech piratów ustrzelonych radarem 2 2022-08-16 17:00 Dorożka próbuje przejechać przez deptak, a na drodze romski zespół (WIDEO) 13 2022-08-16 16:19 Zaginął Andrzej Wiejowski, rodzina i policja prosi o pomoc w odnalezieniu 2022-08-16 16:14 Nie żyje Bronisław Gibadło, związkowiec, który do końca walczył z zarzutami 2022-08-16 15:30 Watra Ochotnicka i Wiosna Wołoska 2022-08-16 14:47 Arbuzy, arbuzy, wszędzie arbuzy. Soczysta impreza za nami 2022-08-16 13:59 Matka zaginionego chłopca miała 2,5 promila alkoholu. Może jej grozić do 3 lat więzienia 13 2022-08-16 13:45 Ostatnia szansa na wniosek o świadczenie postojowe 2 2022-08-16 13:14 5 rodzajów czujników, które mogą przydać się fanom automatyki 2022-08-16 13:00 Takie reklamy witają turystów przyjeżdżających do Zakopanego 6 2022-08-16 12:35 Co warto wiedzieć, aby wybrać odpowiedni projekt domu? 2022-08-16 12:17 Orawskie bukrety 2022-08-16 11:39 Wzdłuż Wisły na rowerze 2022-08-16 10:46 Słońce, chmury, przejaśnienia, po południu może zagrzmieć 2022-08-16 10:16 Jak działa kofeina w tabletkach? 2022-08-16 10:00 Morderstwo taksówkarza 2022-08-16 08:55 Pożar w Piekielniku 2022-08-16 08:15 Poranny wypadek w Nowym Targu 2022-08-15 22:16 Sezon na prawdziwki 1 2022-08-15 21:48 Przygarnij takiego słodziaka. Psy ze schroniska czekają na dom 2022-08-15 21:18 Wykastrują z dopłatą - miejska propozycja jest wciąż aktualna 6 2022-08-15 20:30 Tłumy na odpuście, wołanie o jedność 3 2022-08-15 19:59 Tych śmieci chyba nikt nie sprząta, a przecież tu kręcono Janosika 6 2022-08-15 19:16 Polak nie żyje po porażeniu piorunem pod Krywaniem (ZDJĘCIA) 2022-08-15 18:57 Władza parkuje 6 2022-08-15 18:41 Drugie włamanie do strażackiej remizy. Tym razem w Piekielniku 1 2022-08-15 18:22 Tragedia w Tatrach Wysokich. Piorun poraził turystów 1 2022-08-15 18:18 Policjanci wyjaśniają sprawę zaginięcia 9-letniego chłopca. Noc spędził w pustostanie 17 2022-08-15 18:16 Lato w Mizernej. Zobaczcie, ile ludzi i jakie występy! (ZDJĘCIA, WIDEO) 2022-08-15 18:10 Ile miasto zapłaciło za odnowienie elewacji siedziby Euroregionu? 2 2022-08-15 17:45 Korki w okolicy remontowanego mostu w Dębnie 2022-08-15 17:34 Sanktuarium na Krzeptówkach ma już ponad ćwierć wieku 2022-08-15 16:57 Oliwier odnaleziony przez policjantów! (ZDJĘCIA) 18 2022-08-15 16:27 Eksplozja kolorów w Białce Tatrzańskiej 1 2022-08-15 16:20 Zderzenie osobówki z policyjnym radiowozem 3 2022-08-15 16:13 Uważasz, że złość to za mało, by zabić? Konkurs dla czytelników 2022-08-15 16:12 Nad Jeziorem Czorsztyńskim też lunęło (WIDEO) 2022-08-15 15:52 Basenowa impreza w Termach BUKOVINA 2022-08-15 15:43 Nie krzywdźmy dzieci! - nauczycielka pisze list do ministra Czarnka 2022-08-15 15:23 Płyniemy gondolą z Czorsztyna do Niedzicy (WIDEO) 2022-08-15 14:59 III Wieczornica z Wyszyńskim. Świetny występ Stanisławy Celińskiej (WIDEO) 2022-08-15 13:51 Nad Tatrami burza. Wracajcie ze szlaków
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2022-08-16 22:52 1. W Szczawnicy gospodarze mają po trzy psy i szczekają całymi nocami. Mam nadzieję, że po sezonie samorządowcy zarobią z opłat za nie więcej niż z opłaty klimatycznej. Czas na weryfikację. Taka egzotyczna agroturystyka. Poniżej parku "wypaczynek" bez małych dzieci. 2022-08-16 22:47 2. Biorąc pod uwagę stan mamusi mały mógł sobie pomyśleć "Home sweet home". 2022-08-16 22:44 3. Dzięki Bogu że się nie natknęli bo by bezdomnych wystrzelali jak kacKi 2022-08-16 22:30 4. a ja tak przy okazji, i już nie wiem który raz zapytam : - czy fiakrzy nie muszą sprzątać ulic po swoich pupilach ???? 2022-08-16 22:21 5. Kundel pewnie pasterski. 2022-08-16 22:16 6. Straż miejska Zakopane nie istnieje to iluzja i stan umysłu ludzi udających tam prace:) 2022-08-16 22:13 7. zastanawia mnie ile kosztuje nasze miasto etat strażnika miejskiego który codziennie przez całe wakacje stoi na drodze do Kuźnic (przy skrzyżowaniu z Karłowicza) i powstrzymuje ludzi którzy chcą złamać zakaz i jechać do Kuźnic. Przecież my płacimy za ten etat, a to chyba ludzie którzy łamią prawo powinni płacić mandaty na rzecz naszej gminy. - gość stoi i tłumaczy ludziom że tu jest zakaz i że muszą zawrócić, przecież to jakaś masakra, czy już tak turyści przyzwyczaili się że mogą robić co chcą, że trzeba im tłumaczyć że niektóre znaki są "na serio" ????? 2022-08-16 22:10 8. Dlatego unikam Zakopanego i Szczawnicy. W Szczawnicy to większość jedzie na Pl.Dietla i nawraca jadąc z powrotem (tylko generują niepotrzebny ruch bo nie ma miejsca na postój), mało tego nie dość, że zatrzymują się gdzie popadnie to jeszcze na zakrętach jedynej ulicy a przechodnie spacerują po niej jak po bazarze. Myśląc przyszłościowo, to powinna być obwodnica DW Krościenka i Tylmanowej bo przejechać przez te wsie to szkoda gadać. 2022-08-16 21:53 9. Nie tylko samochody zostawiają byle gdzie, srają , szczają też gdzie popadnie. A sraż miejska na rowerkach po równi się ugania jak nie ma gawiedzi na polach. Na dworcu ani na pobliskim osiedlu nie ma z ich strony żadnej kontroli. Złotówy jeżdżą przez osiedle na dworzec tam i z powrotem. Nie ma gospodarza to miasto. Zabetonowane . zeszpecone , ze..... itd. itd. Zakopane marzeń dla januszy za złotówkę. 2022-08-16 21:52 10. Skąd wziąłeś tą rtęć? Rodzice ci podawali? Do @Edi: A co tam robią Romowie? Mają pozwolenie na występy, a raczej występki? Nie? To fora ze dwora.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

FILMY TP

Album TP

Bojcorka

Pożegnania