Reklama

2022-02-07 10:20:00

Z archiwum

Muzykant z Kiczor

Na listku bukowym potrafi wygrać skomplikowane melodie. Z obserwacji ptaków przewidzieć pogodę. A i święci dają mu tajemne wskazówki.

Ludwika Młynarczyka z Kiczor wszyscy znają, nie tylko na Orawie. Już jako dziecko potrafił wydobyć muzykę z bukowego listka i z leszczynowego patyka, zamienionego w gwizdek. Nawet dzwonki zawieszone pod szyją krów, które pasł, układają mu się w melodie. Nie jest łatwo grać na listku, potrafi to niewielu. Ludwika Młynarczyka nauczył sąsiad podczas pasienia. W okolicy rosło dużo buków i leszczyn, które nadawały się dobrze na taki instrument. - Obrąbek liścia musiał być gładki, na pofałdowanym nie dało się grać - tłumaczy. - Trzeba odpowiednio przyłożyć liść do dolnej wargi, tak by powietrze idące z płuc, wprawiało listek w ruch. Samo wydobycie dźwięku to pół sukcesu, potem trzeba ten dźwięk jeszcze utrzymać. Długo ćwiczyłem, aż mi się to udało - opowiada. - Gdy się chce utrzymać ton wyższy, wargi muszą być bliżej siebie, gdy się wargi oddala, powstaje ton niższy - tłumaczy. - Zaczynałem od prostych melodii, a potem już wychodziły mi coraz trudniejsze. Dźwięki można też wydobyć z leszczyny, z kory której w dzieciństwie robił gwizdki, a potem coraz bardziej skomplikowane fujarki. Jednak prawdziwą fujarkę zrobił sobie dopiero z bzu czarnego, która miała miękki miąższ.

Pierwsze skrzypce
Na skrzypcach zaczął grać, kiedy miał 6 lat. Doskonale pamięta swoje pierwsze skrzypce. - Dostałem je od kołodzieja, były stare i zniszczone. On mi je pokleił, podrutował i zrobił smyk - wspomina. Nietrudno było sobie wyobrazić, jakie dźwięki z nich można było wydobyć, ale mały pasterz był dumny i szczęśliwy ze swojego pierwszego instrumentu i to na nim mozolnie ćwiczył. Drugie skrzypce dostał od kuzyna, który przy pasieniu nauczył go także najprostszych melodii. Pierwszy raz publicznie zagrał w wieku 11 lat, na Zesłanie Ducha Świętego. Mniej więcej w tym czasie założył z kolegami z osiedla Ziemianki w Tylmanowej dziecięcą muzykę. Grywali na zakończenie sianokosów, na zabawach, a nawet weselach. Wkrótce na swoim graniu zaczęli zarabiać. - Pasąc krowy, śpiewałem sobie. Do ucha dolatywał mi dźwięk dzwonka, który kowal Kuba Kozielec przyprawił krowie - tak Ludwik Młynarczyk odkrył kolejny instrument. - Poprosiłem tatę, żeby kupił jeszcze dzwonki dla 2 innych krów, potem mniejsze dzwonki przyprawiłem kozom i tak stworzyłem sobie akompaniament do swojego śpiewu i gry na skrzypkach - wspomina. Później - już kiedy prowadził zespół regionalny - muzykę dzwonków wprowadził na scenę. Turyści, którzy wędrowali pienińskimi szlakami i natrafiali na muzykującego pastuszka, przystawali i zachwycali się jego muzyką. Bo - choć dziś Ludwik Młynarczyk kojarzy się z Orawą i Kiczorami, niewielką miejscowością, pięknie położoną na końcu orawskiego świata - pochodzi z Tylmanowej. - Z biednej, małorolnej rodziny - podkreśla. - Mieszkaliśmy na os. Kotelnica pod górą Marszałek. Rodzice mieli hektar pola, bieda była, potem zaczęli dokupywać kolejne hektary. Dopiero postawienie szałasu i zajęcie się przez ojca bacowaniem spowodowało, że rodzina się jakoś podniosła finansowo. Ludwik miał 12 lat, kiedy razem ze starszym o 5 lat bratem zaczął u taty juhasić. Tata imał się różnych zajęć. Zanim został bacą, był cieślą, murarzem. W latach 50. latem kosił w górach łąki, za co dostawał drzewo na opał w zimie. - Nam, dzieciom, też nie brakowało zajęć. Trzeba było paść krowy i owce, sprzedawaliśmy w Krościenku robione przez mamę masło, zbieraliśmy grzyby i leśne owoce - wymienia.

Gdy słonko chwyta się Tatr
Dzieciństwo Ludwika Młynarczyka to także bliskość przyrody i nauka odczytywania różnych jej znaków. - Nie było zegarów. Żeby wiedzieć, która jest godzina, obserwowaliśmy słońce. Gdy było nad Trzema Koronami, była jedenasta, nad górą Kopą - dwunasta, gdy słonko chwytało się Tatr, dochodziła pierwsza - doskonale pamięta. Od najmłodszych lat potrafił dzięki swoim obserwacjom przewidzieć pogodę. - Wybiegaliśmy przed dom i obserwowaliśmy dym z komina. Jak szedł prosto w górę, to nawet, gdy była psota, wiedzieliśmy, że się szybko rozpogodzi. Jak dym po rozpaleniu snuł się po dachu, wiadomo było, że pogoda się popsuje - tłumaczy. - Jak owce i kury pasły się do samej ćmy i trudno było je zagonić, następnego dnia czekała nas słota. Jak kury szły spać wcześnie, można było być pewnym, że pogoda nazajutrz będzie ładna - opowiada. Takie znaki, które daje przyroda, Ludwik Młynarczyk może wymieniać w nieskończoność. Gdy rano nie ma rosy, a wiatr powiewa, pewne, że pogoda do wieczora się zmieni. Gdy słońce przypieka, a chmury są kopiaste - to znak nadchodzącej burzy. Zmianę pogody wróżą też ptaki, które wieczorem długo śpiewają. - Czasem nawet deszcz pada, a ptaki drą się wniebogłosy. Wtedy możemy mieć pewność, że wkrótce przestanie lać i się wypogodzi - zdradza.

Kiedy dżdżownice głęboko ryją
Z dzieciństwa wyniósł też wiedzę, która pozwala na długoterminowe prognozy. - Gdy jesienią liście szybko zaczynają żółknąć, to znak, że szybko nadejdzie zima - twierdzi. - A gdy w listopadzie liść na drzewie jeszcze się trzyma, to w maju na nowe liście spadnie zima - przytacza kolejną ludową meteorologiczną mądrość. - Gdy dużo szyszek jest na szczycie smreka, czeka nas ostra zima pod koniec - wymienia kolejną swoją obserwację. Także pszczelarze z zachowania pszczół mogą wiele przewidzieć, a wie, co mówi, bo od lat jest bartnikiem. Na przykład, gdy owady mocno przed zimą w ulu kitują (produkują propolis), można spodziewać się dużych mrozów. Ostrej zimy można się też spodziewać, gdy myszy robią głębokie nory. Podobnie zachowują się dżdżownice. Także latem bartnicy po zachowaniu pszczół potrafią przewidzieć, czy będzie ładna pogoda, czy nadejdzie burza, słota. Radzi też, by obserwować księżyc. Zmianę pogody zwiastuje otoczka, która tworzy się wokół księżyca. - Jeżeli kręgi są dalej od księżyca i „gęste” - czeka na długotrwała słota - twierdzi Ludwik Młynarczyk.

Święci rządzą pogodą
Powtarza uparcie meteorolog z Kiczor. To kolejny temat nieskończony. Ważny jest np. św. Medard, przypadający 8 czerwca. Jeśli w tym dniu świeci słońce i wiatr nie wieje, to dla rolników sygnał, że będą udane sianokosy, bo „jaki Medard się obwieści, takich będzie dni czterdzieści”. Gorzej, gdy w tym dniu pada, bo to zdaniem Młynarczyka jest zapowiedzią mokrego lata. Z kolei, gdy „Na św. Michała (29 listopada) noc jasna, będzie zima trwała. A gdy noc słotna, zima będzie lekka i błotna” - mówi. Co roku bacznie obserwuje każdy dzień od św. Łucji (13 grudnia) do Wigilii Bożego Narodzenia, robi zapiski ze swoich obserwacji, bo - zgodnie z ludowym przekonaniem - każdy z tych 12 dni przepowiada, jaka będzie pogoda w kolejnych miesiącach przyszłego roku.

Z Tylmanowej do Zakopanego
Ludwik Młynaczyk kochał przyrodę, był jej świetnym obserwatorem, ale ciągnęło go też do książek. Mimo licznych obowiązków dobrze się uczył i z radością przemierzał codziennie 4-kilometrowy odcinek do szkoły w Tylmanowej. Jednak decyzja o wysłaniu go do szkoły średniej nie była dla rodziców łatwa, bo w domu potrzeba było rąk do pracy. - Tak naprawdę tu uciekłem na egzaminy wstępne - zdradza. A wyjazd z Tylmanowej do Zakopanego, do liceum pedagogicznego, był nie lada wyczynem dla chłopca, który nigdy wcześniej nigdzie nie był. - Uciekłem tacie od owiec, wziąłem ser, sprzedałem go w Krościenku i za to kupiłem bilet do Nowego Targu. Pierwszy raz jechałem autobusem. Z Nowego Targu do Zakopanego pojechałem pociągiem. To było kolejne przeżycie - opowiada. Wypadł dobrze z egzaminu z matematyki i gramatyki, ale gdy nauczyciel usłyszał, jak gra na skrzypcach, wstęp do wymarzonej szkoły miał już pewny. Uczyła się tu już wtedy jego starsza siostra, ale akurat podczas jego egzaminów była na wycieczce w Sopocie. - W internacie, w którym spałem, pierwszy raz zetknąłem się z prądem elektrycznym, światłem, a materacem, na którym miałem spać, przykryłem się, bo nie wiedziałem, do czego służy - wspomina. W zakopiańskim liceum razem z kolegami z Podhala i Orawy założył kapelę. Grał w niej także Andrzej Kulig, późniejszy ksiądz, który zaraził Ludwika Młynarczyka miłością do folkloru orawskiego. Ludwik nie przypuszczał wtedy, że z tym regionem zwiąże całe swoje dorosłe życie.

Jak zostałem Orawiakiem
W 1959 r. dostał nakaz pracy do małej szkółki w Kiczorach. - Szedłem na nogach z Jabłonki, 14 kilometrów, po drodze buty maturalne zdarłem, bo były na cienkiej podeszwie. Doszedłem na bosaka - wspomina. Na miejscu przywitał go ówczesny kierownik - Witold Laskowski, który nie ukrywał, że czeka go tu ciężka praca i rola Siłaczki. Szkoła była stara, bez światła, klasy łączone. Szybko zachwycił się żywym jeszcze w tych okolicach folklorem, zwyczajami, muzyką, pięknym śpiewem dzieci. Już w pierwszym roku stworzył dziecięcy zespół regionalny. Żonę kierownika nauczył grać na basach, dwójkę najbardziej uzdolnionych dzieciaków wziął jako sekund i tak powstała szkolna muzyka. Jednocześnie chodził po domach na prucki, obróbkę lnu, które kończyły się muzyką i wspólną zabawą, i tak poznawał orawskie melodie i pieśni.Wkrótce zaczął też grać z miejscowymi muzykantami, podnosząc poziom ich gry. W 1961 r. został wezwany do wojska. Po 2 latach wrócił jednak do Kiczor - czekały na niego dzieci, zespół, a także dziewczyna, która została jego żoną. Pani Maria była utalentowaną hafciarką. - Kiedy w 1964 r. braliśmy ślub, we wsi nie było światła, porządnej drogi, autobus jeździł raz dziennie. Było dużo do zrobienia - opowiada o początkach swojej działalności. Pierwsza żarówka w Kiczorach zabłysnęła w sierpniu 1965. Młynarczyk zaangażował się w budowę drogi asfaltowej, Doprowadził też do utworzenia sołectwa. Wcześniej Kiczory były podzielone - część należała do Lipnicy Wielkiej, część do Małej. Został sołtysem. Zespół się rozrastał, stroje dla członków szyła żona pana Ludwika. Zaczęły pojawiać się pierwsze sukcesy. Wyuczył całe pokolenia muzykantów i taneczników. Dziś już rzadziej występuje na scenie, choć kapela Ludwika Młynarczyka nadal istnieje. Za to zawsze można do niego zatelefonować i zapytać, jaka będzie pogoda, z czego redakcja Tygodnika Podhalańskiego często korzysta.
Tekst i fot.: Beata Zalot
Tygodnik Podhalański 13-14/2013

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Do wynajęcia MIESZKANIE 80 m2 - Szaflary. 660 876 537.
  • PRACA | dam
    Przyjmę DO OPIEKI NAD STARSZĄ OSOBĄ. 665 602 766.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
  • BIZNES
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • PRACA | dam
    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122.
  • USŁUGI | budowlane
    "Tedy" Usługi budowlane: sprzedaż domów w stanie deweloperskim, budowa domów murowanych i drewnianych, wszelkie pokrycia dachowe, ocieplenia/termomodernizacja domów/budynków, sprzedaż materiałów budowlanych, nadzory budowlane, usługi transportowe. 608 729 122, +49 15 205 734 746, mail: tedy32@o2.pl
  • PRACA | dam
    ZLECĘ PRACE PORZĄDKOWE, REMONTOWO-BUDOWLANE W KOŚCIELISKU, OD ZARAZ. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    ZAKOPANE - KOŚCIELISKO DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, WYPOSAŻONE MIESZKANIA 35-38m2. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Emerytka szuka DOMU Z OGRODEM do wynajęcia - Nowy Targ i okolice. 575 450 977.
  • PRACA | dam
    Hotel **** w Zakopanem zatrudni KUCHARZA a la Carte tel. + 48 792 276 261
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38 m2 i 50 m2 W CENTRUM NOWEGO TARGU, UL. KRZYWA, STANDARD DO ZAMIESZKANIA, NOWE, ŚWIEŻE. 608 806 408
  • USŁUGI | budowlane
    REMONTY I WYKOŃCZENIA od A do Z. 572624414.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW ORAZ WIĘŹBY DACHOWE WRAZ Z POKRYCIEM. 572624414.
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KIEROWCĘ. Mile widziane doświadczenie. Praca na stałe. 602 759 709
  • PRACA | dam
    Zatrudnię SPRZEDAWCZYNIĘ DO SKLEPU SPOŻYWCZEGO W ZAKOPANEM. 606 115 465.
  • PRACA | dam
    Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni do restauracji hotelowej: KELNERA/-KĘ. Zapewniamy stabilną, całoroczną pracę w restauracji hotelowej. Kontakt wyłącznie telefoniczny: 660 41 00 46
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ, OBSŁUGĘ BARU MLECZNEGO, KELNERA/-KĘ. Kontakt: 600 035 355, 600 035 080 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
  • PRACA | dam
    DO PENSJONATU W ZAKOPANEM - OSOBĘ DO OBSŁUGI ŚNIADAŃ I SPRZĄTANIA POKOI - dyspozycyjną. Bez zamieszkania. 509 578 689.
    Tel.: 509 578 689
  • PRACA | dam
    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę przesyłać na adres: kantorzakopanepraca@gmail.com
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    Biuro księgowe AUDITPLUS zatrudni: głównego księgowego, specjalistów ds. księgowości i referentów. Praca w Zakopanem, 8-16, pełen etat. Zapraszamy. Zgłoszenia: praca@auditplus.pl.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • KUPNO
    KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-03-02 19:12 Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych 2026-03-02 19:00 Basia Giewont walczy o Eurowizję. Głosujemy codziennie na Numer 5 (WIDEO) 2026-03-02 18:00 Motocyklista pędził Zakopianką dobrze ponad dwieście na godzinę 2026-03-02 17:00 Nie żyje zasłużony ratownik TOPR - Andrzej Gąsienica Józkowy 2026-03-02 16:30 Będzie remot drogi gminnej w Kluszkowcach 2026-03-02 16:00 Straż Graniczna uratowała życie Polaka na Słowacji 1 2026-03-02 15:30 Nadleśnictwo sprzedaje sadzonki i skupuje grunty pod nowe lasy 2026-03-02 15:00 Psy z nowotarskiego schroniska czekają na Was! 1 2026-03-02 14:28 Pieniński Park Narodowy apeluje! 2026-03-02 14:11 Zegarek męski a moda 2026-03-02 14:01 We wtorek w Zakopanem początek Akademickich Mistrzostw Polski w narciarstwie 1 2026-03-02 13:00 Codzienna walka o sprawność Patryka 2026-03-02 12:01 Bezpieczna jazda na rowerze - jakie zasady stosować, by uniknąć kontuzji? 2026-03-02 12:00 Gorzałka z dowozem do domu 4 2026-03-02 11:13 Apple Business Partner - jak kupować mądrze i na lata? 2026-03-02 11:00 Petenci chcą załatwiać sprawy w nowotarskim starostwie po południu 2026-03-02 09:59 Młody kierowca, który spowodował kolizję w Suchem był pijany 2026-03-02 09:00 Droższe parkingi u wylotu Doliny Kościeliskiej 5 2026-03-02 07:59 Refleksja na trudne czasy. Piotr Cyrwus jako radziecki oficer 2026-03-01 20:58 Aleksandra Król Walas na piątym miejscu w Krynicy 1 2026-03-01 20:00 Dla chorych na szpiczaka 2026-03-01 19:18 Koszmarne walentynki, balowiczki traciły przytomność, trwa policyjne postępowanie 2026-03-01 19:00 Noc Sów w Rabce-Zdroju 2026-03-01 18:00 List do redakcji: Jaworki zamiast Alp 7 2026-03-01 17:19 Historyczny sukces 15-latka. Zawodnik AZS Zakopane wicemistrzem świata juniorów 2026-03-01 16:39 Pożar sadzy w drewnianym domu w Witowie 1 2026-03-01 16:32 Oaza spokoju pod kołami pojazdów 11 2026-03-01 16:00 Jazzowy odlot z Kapołka Quartet (ZDJĘCIA, WIDEO) 2026-03-01 14:01 Muzykanci z Czarnej Góry ruszają do Watykanu 2026-03-01 13:01 Miejska Galeria Sztuki w Zakopanem samodzielną instytucją. Ogłoszono konkurs na dyrektora 4 2026-03-01 12:04 Nowy Targ wybrał Ewę 2 2026-03-01 11:33 Śladami ludzi gór. Zaproszenie na projekcję filmu 2026-03-01 11:00 Dwie poważne kolizje drogowe w Jordanowie 2026-03-01 10:00 Poczta przy Krupówkach zaprasza na frytki, kotleta i piwko. A na deser coś słodkiego 38 2026-03-01 09:00 Pierwszy dzień meteorologicznej wiosny 2026-03-01 07:43 Nocny wypadek w Suchem. Samochód uderzył w ogrodzenie, dwie osoby trafiły do szpitala 3 2026-02-28 21:08 Tak skakali następcy Kacpra Tomasiaka (ZDJĘCIA) 2026-02-28 21:00 Pod Giewontem startuje Klub Filmowy. Nowa inicjatywa Mediateki dla miłośników kina 2026-02-28 20:00 Pożegnanie Heleny Dojczewskiej. Była nauczycielką z powołaniem (ZDJĘCIA) 2026-02-28 19:00 Triumf młodych przedsiębiorczyń w prestiżowym konkursie startupowym 2026-02-28 19:00 Urodziny Teatru Witkacego uświetniła grupa Young Power New Edition. Był też tort (WIDEO) 3 2026-02-28 18:00 Pierwsze krokusy na Podhalu (WIDEO) 1 2026-02-28 17:00 Uczniowie Budowlanki z sercem do pomagania. 18 litrów krwi podczas akcji w Zakopanem 1 2026-02-28 16:00 Pomóż pogorzelcom z Białego Dunajca 1 2026-02-28 15:00 Dziś skoki i biegi. Memoriał Kornela Makuszyńskiego rozpoczęty (WIDEO) 2026-02-28 14:00 Piękna pogoda i tłumy turystów w Zakopanem (WIDEO) 2026-02-28 12:00 Przepiękny poranek w Dolinie Kościeliskiej. Coraz więcej turystów (WIDEO) 2026-02-28 10:58 Nowotarskie becikowe 2026-02-28 10:00 Niech nas kręci bezpieczeństwo, dzielnicowi uczyli najmłodszych najważniejszych zasad 2026-02-28 09:00 Nowe rozkłady jazdy Powiatowych Linii Autobusowych od 1 marca 1
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-03-02 17:46 1. Oby pieski nie zostały wydane na łańcuch bo tak niestety bywa. Jak traktują na Podhalu łańcuchowe psy to WSZYSCY wiemy i nie wiele czy może wcale to się nie zmienia. 2026-03-02 17:02 2. @dziadek pyta to i odpowiadam : szły tak jak i ta kasa w głosowaniu w sejmie z 13 lutego 2020 wiesz nad czym tak głosowali??? ano czy dać kasę na onkologię czy tvpis :) :) :) 2026-03-02 16:56 3. Cyk! I mamy Szwajcarię. 2026-03-02 16:51 4. misiu!!! czytasz i czytasz i ni hu hu :) będziesz mógł kupić przez internet, ale już odebrać to będziesz musiał osobiście w sklepie PANIAŁ 2026-03-02 16:27 5. 400 zawodników a ani jeden nie nadaje sie do pucharu świata . polscy mistrzowie swiata ale na swoim podwórku, 20 km za granicami kraju gorzej niz przecietna dramat zeby nikt nie portafil jezdzic w tym kraju 2026-03-02 16:20 6. @rgg - masz rację! Jak PiS rządził to kasa trafiała do polskich dzieci, firm czy spółek. A jak chcieli te biedne przeważnie niemieckie spółeczki jakimś mytem obłożyć - pamiętamy jak żółćą pluliście. Jak PO a teraz KO rządzą, to dutki giną w nogach od stołu, w szufladach dla wspierania klinik albo i żeby pokryć koszty serwerów w Moskwie. No, no! Dobrze myślisz. Tych serwerów co to pilnowały żebyśmy władzę PO.(POprawnie wybrali) A w Biedrze będą niedługo do każdej kostki masła 2 zł. dopłacać żeby --- nam było lepiej bo co polskie to ----- nienormalność! Amen! 2026-03-02 16:18 7. 35 lata dzialalnosci SG i jedna pozytywna akcja ,dobre i co na emerytow ktorzy biora po 2 mln 2026-03-02 16:14 8. Po pierwsze faktycznie Palace związane jest bardziej z historią II wojny światowej, a sami Wyklęci mają jedynie pomnik w postaci pomnika Ognia w Zakopanem. Z drugiej strony wyklęci to dawni żołnierze AK, którzy swoją działalność rozpoczęli w czasie II wojny światowej, a potem zamiast żołnierzy AK po rozwiązaniu w styczniu 1945 r., uznali, że walczą dalej w ówczesną władzą komunistyczną i stali się Wyklętymi. Poza tym chodzi o to, żeby się skupić na tych ludziach tego dnia, a nie kontrowersjach wokół osoby Ognia, a nie oszukujmy się, jeszcze długo mimo badań IPN, w świadomości ludzi tu mieszkających, Ogień będzie to postać kontrowersyjna. Ten dzień ma nas jednoczyć, a nie dzielić. Wszystkje nazwiska są odczytane, więc nikt tu nie jest pominięty, a nie robi się halo wokół nazwiska. Podsumowując, z jedenj strony Palace i Wyklęci jako Wyklęci nie mają dużo wspólnego, a z drugiej Palace i Wyklęci jako byli żołnierze AK i miejsce pamięci ofiar totalitaryzmów XX wieku jest już w stanie przejść. 2026-03-02 15:56 9. Na Skotnickiej jest jeden dom, który cholerycznie kopci. Czy trzeba podać informację na tacy do SM. Bardzo dobrze to widać z Łazisk. 2026-03-02 15:48 10. No to proponuję przeczytać najnowsze projekty ustawowe "o przeciwdziałaniu alkoholizmowi": utrudnienia w dostępie do piwa przy równoczesnym zalegalizowaniu handlu alkoholem (czytaj: gorzałki) przez internet.
2026-02-16 21:51 1. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 2. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 3. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 4. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 5. Ładne góalki. 2025-12-29 19:33 6. Znakomity poMYSł panie @jarząbek 2025-12-03 15:38 7. Świetny POmysl, zwłaszcza że w Zakopanem mimo otwartej Gubałówka m.in. przez Pana Szwajcara i czwartego burmistrza G.J. to lepiej na desce windsurfingowej po równiach pojeździć 2025-12-01 17:12 8. Panowie dobra robota! A tak swoją drogą nie ma wojny, jest woda, ogólcie się do tej służby, a nie wyglądajcie jak krasnale... 2025-11-21 15:51 9. Brawo Agatko! Piękne, cudne, zachwycające prace! 2025-11-17 21:21 10. Teraz górale wprzedają swoją ojcowiznę żeby kupić nowe auto. Wszystkie te biznesy ze starym śmierdzącym sprzętem (mówiąc złomem) powinny być nakaz ogrodzenia blochą od ulicy. Podobnie ze składami budowlanymi. Tyle pięknych miejsć zostało oszpeconych przez lokalny interes.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama