2022-05-26 10:30:00

Reklama

Tradycja

Wychodzi redyk

Reklama

Baca zapalał watrę w wysprzątanym szałasie, bo inaczej ogień mógł się obrazić. Aby owca nie uległa sparszywieniu, pasterz wykonywał nad nią znak krzyża. Na hali podejrzana o czary mogła być każda kobieta, którą uważano za istotę żyjącą za pan brat z siłami nieczystymi.

Początek sezonu wypasowego przypada na dzień świętego Wojciecha, patrona pasterzy. Wiosną, po 23 kwietnia wyruszał w góry redyk (uroczyste wyjście stada na halę). Halne gospodarstwo zawsze skupiało się wokół szałasu. Mieszkali w nim opiekunowie stada, czyli pasterze (juhasi i honielnicy), na czele których stał baca, który równocześnie pełnił rolę lekarza i maga. Warunki pracy na hali były trudne. We znaki dawały się kaprysy pogody, niszczące stado choroby, drapieżniki, a w dawnych czasach dodatkowo zbójnicy. Stąd wypas owiec obfitował w magiczne zabiegi, wierzenia i czary, które miały chronić zwierzęta i ludzi przed działaniem złych mocy. Życiu pasterskiemu towarzyszyły rozliczne obrzędy. Wiele z nich miało charakter chrześcijański, ale bacowie wykonywali też czynności magiczne. Miały one na celu odpędzenie zła i zapewnienie powodzenia całemu sezonowi pasterskiemu.

Już na długo przed wyruszeniem na hale pasterze i bacowie przygotowywali się do letniego wypasu. Szykowali sprzęt chroniący zwierzęta i ich samych. Do takich przedmiotów należały m.in. pas, koszula, rombanica i naczynia pasterskie. Zabezpieczano je przed urokami i czarami. Po nieszporach w święto Matki Bożej Różańcowej, przypadające 7 października, szewc rozpoczynał szycie opaska, który nosił baca, a pracę przy nim rozkładał na 3 lub 9 dni. Niektórzy wszywali do pasa karteczkę z fragmentem Ewangelii św. Jana oraz świerkową lub cisową drzazgę. Taki zabieg miał dawać siłę i odporność na działanie wszelkich czarów. Podobne właściwości można było nadać koszuli, którą przygotowywały krewne pasterzy. W dniu Wszystkich Świętych w kościele musiały ukradkiem nakłuć stułę igłą, którą później miały szyć, odmawiając przy tym na opak litanię. Wierzono, że gdyby kobieta została przez księdza przyłapana na tym procederze, to natychmiast umrze w wielkich męczarniach. Szycie koszuli zaczynano w Dzień Zaduszny, a pracę kontynuowano przez kolejne 9 dni, do św. Marcina.

Bacowska apteczka
Na kilka miesięcy przed wyjściem na halę baca przygotowywał specjalnie wyposażoną „apteczkę”. W święto Trzech Króli starał się zdobyć trochę mirry, kadzidła i święconej kredy. W dniu Matki Boskiej Gromnicznej święcił gromnicę, przeznaczoną specjalne do szałasu. Przydatny był też wosk zeskrobany ze świecy na ołtarzu, a także ten, który skapywał na podłogę w kościele z gromnic przyniesionych przez wiernych. W następnym w dniu, w św. Błażeja, baca święcił wodę, a po zachodzie słońca rozczyniał nią mąkę i piekł moskole, które były skutecznym lekarstwem dla owiec, zwłaszcza na choroby wywołane czarami. W „apteczce” był też popiół poświęcony w Środę Popielcową, nad którym w domu baca odmawiał specjalne zaklęcia. Baca gromadził również zioła poświęcone w oktawę Bożego Ciała, w dniu Matki Boskiej Zielnej, te zbierane przed świtem w wigilię św. Jana Chrzciciela i św. Jakuba Apostoła.

Wielki Tydzień, a szczególnie Wielki Piątek był ważnym dniem dla pasterzy. „Tego dnia masło z owczego mleka robił nie tylko baca - zajmowali się tym również juhasi. Święcili je wraz z pokarmami w Wielką Sobotę. Masłem tym smarowano potem ręce przed pierwszym udojem, żeby nie bolały przy pracy. Co więcej, okazało się ono doskonałym lekarstwem na wrzody u owiec” - przekonywała w książce „Czary góralskie” jej współautorka Urszula Janicka-Krzywda, etnograf, zajmująca się wierzeniami i zwyczajami górali karpackich. Krzyżyk wykonany z paschalnego wosku był przydatny bacy, który kładł go na szmatkę przy pierwszym cedzeniu mleka. W dniu św. Wojciecha bacowie uczestniczyli w Mszy św. Podczas nabożeństwa święcili wodę, po nim z płonącego przed kościołem ogniska zabierali do glinianych naczyń żarzące się węgielki, aby w szałasie od nich zapalić watrę. W tym samym celu święcili ukradkiem smolne szczapy drewna.

Dobry dzień
Pora wyruszenia redyku nie była obojętna. Za najlepszy dzień uważano taki, na który poprzedniego roku przypadła Wigilia Bożego Narodzenia. Dobrymi dniami były też środa i sobota. Bacowie ze stadem nie wychodzili w góry w piątek i święta, a także w tzw. Dni Krzyżowe. Najwięcej obowiązków z wypasem spoczywało na bacy. Na kilka dni przed wyruszeniem w góry o dacie redyku zawiadamiał juhasów, a oni właścicieli owiec, którzy w oznaczonym dniu przypędzali swoje zwierzęta do zagrody bacy. Tutaj był już przygotowany kosor, czyli przenośne ogrodzenie w żerdzi. „Pierwsza owca przyprowadzona do bacy w dniu redyku mogła stać się przewodniczką stada, ślepo bacy posłuszną, jeśli ten przepędził ją dokoła swojej ciupagi wbitej w ziemię. Przed wypędzeniem stada na drogę baca rozciągał łańcuch przy wyjściu z koszaru tak, aby każda owca musiała przez niego przejść. Niekiedy też kładziono dwie skrzyżowane ciupagi, czasem powiązane właśnie łańcuchem. Przepędzano również owce przez stułę, o ile baca taką posiadał, lub przez nożyce do ich strzyżenia. Wszystko to miało powodować trzymanie się stada, dać zwierzętom siłę, zdrowie i odporność na czary” - pisała Urszula Janicka-Krzywda. Czasem przed wymarszem ze wsi baca m.in. przewiązywał ciupagę kawałkiem sznurka z wisielca. Podobnie czynili juhasi.

„Działania magiczne towarzyszyły też pierwszemu wpędzaniu owiec do koszaru. Przed laty praktykowany był zabieg mający zapewnić trzymanie się stada razem; baca umieszczał w bramie koszaru łańcuch i siekierę, przez które owce przeskakiwały. Pośrodku koszaru stawiano jodełkę, jak drzewko na Godnie Święto, co miało zapewnić ludziom oraz stadu zdrowie i pomyślność” - pisze w publikacji „Kultura ludowa górali orawskich” Grzegorz Graff. Siekierę wbijano, „coby były zdrowe i nie chorowały na racie”.

Pierwszej owcy wychodzącej z koszaru baca smarował racie święconym czosnkiem. W czasie drogi juhasi przestrzegali, żeby nie podpierać się ciupagą, aby owce nie łamały nóg i nie kulały. A gdy pasterz upuścił rombanice, koniecznie niesioną w ręku, wróżyło to pomór stada. „Po przyjściu na halę nad każdą owcą wpuszczaną do zagrody wykonywano znak krzyża, dzięki czemu zwierzęta nie ulegały sparszywieniu. Gdy już wszystkie znalazły się w środku, cały koszar, razem ze zwierzętami, kropiono święconą wodą i okadzano ziołami. Obchodzono go wówczas trzykrotnie zgodnie z ruchem słońca i odmawiano specjalną modlitwę” - opisywała Katarzyna Ceklarz, etnolog, współautorka „Czarów góralskich”.

Obrażony ogień
Po przyjściu zwierząt na miejsce wypasu kilku owcom baca - tak jak i dziś - pozostawiał dzwonki zawieszone na szyi, żeby lepiej trzymały się kupy. Niewątpliwie był to również zabieg magiczny, który miał na celu odstraszanie zła dźwiękiem. Zaraz po przyjściu redyku na halę baca zapalał w szałasie watrę. „Zakładanie watry było ważnym magicznie rytuałem, celebrowanym przez bacę. Dokonywano tego po wysprzątaniu szałasu, inaczej ogień mógłby się obrazić. W miejscu, gdzie miała płonąć watra, baca znaczył ciupagą krzyż. Ogień zapalano krzesiwem, ponieważ musiał być „żywy”, święty. W dalekiej przeszłości posługiwano się świdrem ogniowym. Niekiedy przynoszono ogień ze wsi - jego zgaśnięcie po drodze zwiastowało nieszczęście. Pierwszego ognia nie wolno było pod żadnym pozorem przynieść z innego szałasu, bo oba wkrótce by zgorzały. (...) Baca zwracał się do ognia z prośbą, aby płonął przez cały sezon, był życzliwy pasterzom i stadu. Podczas palenia pierwszej watry wystrzegano się stawania tyłem do ogniska, ponieważ obrażony ogień mógłby wywołać pożar” - wyjaśniała Urszula Janicka-Krzywda. Zagaśnięcie ognia w szałasie oznaczało nieszczęście, nieudany wypas, zwłaszcza gdyby zdarzyło się to przed dniem św. Jana Chrzciciela. Baca narażał się wtedy na utratę zaufania. Watrę otaczano szacunkiem, dlatego do ognia nie można było niczego wylewać i kląć w pobliżu. Nad płonącą watrą podgrzewano mleko, można też było przygotować strawę. Przy ogniu wyrabiano ser. „To właśnie tu, w samotności, baca wykonywał szereg magicznych zabiegów ochraniających i leczących stado” - przekonywała etnografka.

Aby stado było zdrowe
Każdy dzień na hali rozpoczynano modlitwą do św. Mikołaja, a w każdy piątek po wieczornym udoju okadzano owce święconym zielem. Po dojeniu juhasów obowiązywał zakaz suszenia rąk nad watrą. Miało to zapobiec wrzodom u zwierząt. Aby owce nie połamały nóg, nie wolno było na kolanie łamać patyków na ognisko. Unikano też łamania gałęzi. Ułamywać gałązki potrzebne przy cedzeniu mleka - i to jedynie do wigilii św. Jana Chrzciciela, wcześnie rano, zanim odezwie się pierwszy ptak - mógł tylko baca. Do śmierci stada mogło doprowadzić pojawienie się w wigilię św. Jana Chrzciciela obcego psa. Należało przepędzić go ciupagą lub kijem okadzonym dymem z szałaśnej watry. Nie przeganiano owiec suchą gałęzią lub kijem, bo mogły przez to zdechnąć. W razie ukąszenia owcy przez węża baca leczył zwierzę, okadzając je spaloną skórą wężową.

Pasterze chronili zwierzęta przed drapieżnikami, które podchodziły do kosoru. Aby uchronić się od niedźwiedzia, pasterzom nie wolno było siadać na zawaterniku, czyli kłodzie umieszczonej z boku watry. Z kolei, żeby wilki nie napadły na stado, przestrzegano zakazu klaskania na owce. „Najlepiej jednak chronił przed drapieżnikami rodzaj obiaty składanej im z pierwszego jagnięcia narodzonego na hali. Zabite zwierzę baca zanosił w pobliski gąszcz - od tej pory żaden drapieżnik nie powinien tknąć stada” - opisywała Urszula Janicka-Krzywda. Przekonywała też, że „Jeżeli owca padła na hali, skóry z niej nie oddawano nigdy do wsi przed zakończeniem sezonu wypasowego, aby nie poszło za nią całe stado”.

Istoty nieczyste
Podejrzana o czary mogła być każda kobieta, dlatego była jednym z najgroźniejszych wrogów na hali. Uważano, że jest ona istotą żyjącą za pan brat z siłami nieczystymi. Czary mógł również rzucić inny zawistny baca, gospodarz lub czarownik. Można też je było zawlec za sobą, dlatego juhasi nie mogli opuszczać hali bez wyraźnej potrzeby. Na szałasie niechętnie widziano kogoś obcego, a gdy taki już się pojawił, po jego odejściu baca sypał za nim solą lub popiołem z watry. Miało to zniszczyć czary, które mógł zostawić. Mieszkańcy wsi, wśród nich właściciele owiec mogli przyjść w odwiedziny na halę w święta pasterskie, czyli w dniach św. Jana Chrzciciela i św. Jakuba. Nawet wtedy niechętnie były widziane kobiety. W tych dniach baca przygotowywał poczęstunek, grała muzyka, tańczono i śpiewano.
Jolanta Flach
Tygodnik Podhalański 18/2015

Życiu pasterskiemu towarzyszyły rozliczne obrzędy.

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Szukam MIESZKANIA do wynajęcia. 663 440 708.
  • USŁUGI | budowlane
    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. 787 479 002.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE, SZPACHLOWANIE, DROBNE REMONTY. 787 036 888.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA BUDOWLANA 8.5 ARA. 505 429 375.
  • PRACA | dam
    Przyjmę murarza, cieśle. 604 131 899
    Tel.: 604
  • USŁUGI | budowlane
    TYNKI I WYLEWKI MASZYNOWE tanio i solidnie, zacieranie mechaniczne, technika silosowa. Realizujemy małe i duże obiekty 18 26 550 39, 503 532 680.
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY JUHASKIE. Tel. 793 887 893
  • SPRZEDAŻ | różne
    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: jarzębina (60/80). Tel. 793 887 893
  • PRACA | dam
    Zatrudnię pracowników budowlanych ekipy. 601 508 736.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    NIEMCY: brygadzista do 5000 Euro, kranista do 4000 Euro, murarz cieśla do 3600 Euro, malarz ocieplenia elektryk spawacz do 2700 Euro. Umowa na warunkach niemieckich. 0048 575-001-116
  • PRACA | dam
    Praca na budowie, elewacje, budowa od podstaw, wykończenia, Zakopane i okolice. 500160574
    Tel.: 500160574
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-04-20 12:00 Eksplozja gazu w Skawie 2026-04-20 11:41 Rabkoland otwiera sezon 25 kwietnia. Park rozrywki w Rabce-Zdroju zaprasza na majówkę 2026-04-20 11:00 Ranny rudzik uratowany przez strażników miejskich z Zakopanego 2026-04-20 10:26 Czy jodełka francuska to podłoga odpowiednia do każdego mieszkania? 2026-04-20 10:00 W Tatrach chwycił mróz. Kiedy poprawa pogody? 2026-04-20 09:30 Konflikt o boisko API zakończony? Właściciel rezygnuje. Plan ma być zmieniony na Borach 2 2026-04-20 09:00 Dwa pożary traw w Jabłonce 1 2026-04-20 08:00 Będzie żłobek w Kluszkowcach 3 2026-04-19 21:00 Sztuka, która łączy. Rozmowa z Anną Schumacher 2 2026-04-19 20:00 Młodzież sprząta gminę Poronin, w terenie będzie też więcej jodły, limby i buka 1 2026-04-19 19:44 Poszukiwania polskiego skialpinisty w Tatrach Słowackich 2026-04-19 19:00 "Melodia spod Babiej". Pamięci Eugeniusza Karkoszki 2026-04-19 18:00 System kaucyjny na Podhalu. Pierwsze miesiące, pierwsze opinie. Jakie jest Wasze zdanie? 13 2026-04-19 17:00 "Bliźnioka Harnasia" obejrzycie tym razem w Dzianiszu 2026-04-19 16:31 Wiosna Jazzowa tuż-tuż. Mamy dla Was zaproszenia 1 2026-04-19 15:57 Tatrzański Festiwal Złote Kierpce (ZDJĘCIA) 1 2026-04-19 15:42 Pożar lasu w Bystrej Podhalańskiej 2 2026-04-19 15:05 Odeszła Aniela Krupczyńska, wielka działaczka szczawnicka 2026-04-19 14:26 Słońce, 18 stopni i kolejki po lody 1 2026-04-19 14:00 Podhalańska ekipa na Biegu Nocnym na 10 km w Krakowie 2026-04-19 13:00 Śmieci z widokiem na Giewont 7 2026-04-19 12:00 Szantaż w sieci 3 2026-04-19 11:00 Tatrzański Festiwal Zespołów Góralskich Złote Kierpce (WIDEO) 2026-04-19 10:00 Utrudnienia w ruchu podczas Pieniny Ultra-Trail 2026 w Szczawnicy i Jaworkach 2026-04-19 09:00 Ruszyły zapisy do III edycji turnieju Z Orlika na Stadion 2026-04-18 22:36 Takiego pożaru jeszcze nie było. Paliło się mrowisko 12 2026-04-18 21:06 Spotkanie z Marcinem Wilkiem, pisarzem, badaczem literatury i autorem cenionych biografii 2026-04-18 20:14 To był piękny dzień, również na Bachledzkim Wierchu, ale nadciąga zmiana (WIDEO) 1 2026-04-18 19:31 Józefinka wróciła do Lipnicy Wielkiej. To już prawdziwa oznaka wiosny 2026-04-18 19:00 Więcej pociągów dla Małopolski. Kluczowa inwestycja także dla Podhala 3 2026-04-18 18:00 Gaz płynie! Ratułowski spełnił obietnicę 4 2026-04-18 17:00 Szczawnica znów pobiegnie. Za tydzień startuje Pieniny Ultra-Trail 2026 2026-04-18 16:25 Bocian wrócił na Szymony. Znów zamieszkał w dobrze znanym miejscu 3 2026-04-18 16:09 Wypadek na Zakopiance w Myślenicach. Droga w kierunku Zakopanego zablokowana 2026-04-18 16:00 243 uczniów z Zakopanego na basenie. Ruszyła kolejna edycja programu Już Pływam! 2026-04-18 15:30 Zapaliła się elewacja budynku w Szczawnicy 1 2026-04-18 15:00 Krokusowy raport prosto z Zakopanego (WIDEO) 1 2026-04-18 14:00 Piękny poranek na Sarniej Skale. Weźcie ze sobą raczki! (WIDEO) 1 2026-04-18 13:00 Zakopane wprowadza Kartę Turysty. Start już 1 maja (WIDEO) 4 2026-04-18 12:00 Samorządowcy o bezpieczeństwie, turystyce i współpracy z PKL 1 2026-04-18 11:30 Zdewastowane ławki na Równi Krupowej. Wandale znów dali o sobie znać 20 2026-04-18 11:00 Finisaż wystawy w Jatkach 2026-04-18 10:46 TPN ostrzega: ślisko i zimowo w Tatrach. Trudne warunki na szlakach 2026-04-18 10:27 Czas na stawianie mojek 2026-04-18 10:26 Spokojnie w Kuźnicach. Brak kolejek na Kasprowy Wierch mimo słonecznej pogody 1 2026-04-18 10:00 Spotkania Przyjaciół na Kasprowym Wierchu są już pełnoletnie 1 2026-04-18 09:40 Poranny szron na Równi Krupowej. Chłodny początek weekendu pod Tatrami 2026-04-18 09:00 Niedźwiedzie znów przy śmietnikach na Chłabówce. Nocna wizyta w Zakopanem (WIDEO) 2026-04-18 08:01 Sprawdź czy masz zaćmę 1 2026-04-17 21:00 Mieszkańcy ruszyli ze sprzątaniem gminy. Na początek Małe Ciche 1
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-04-20 10:28 1. Czy na aż taki przyrost naturalny liczycie? No tak, chłopy robią za granicą i raz na 2 tygodnie należy "podlewać kwiatki". Tylko, co będą baby w międzyczasie robić z nudów, jak dziecko oddadzą do żłobka. 2026-04-20 10:08 2. "Pojawiło się zielone światło, aby na Borach dać możliwość w zapisach w planie ogólnym i miejscowym przeznaczyć teren na usługi rekreacyjne i sportowe. Wola większości radnych jest - powiedział na początku przewodniczący komisji urbanistyki Grzegorz Jóźkiewicz." Czyli legalizujemy samowolę prywatnemu inwestorowi żeby mógł zarabiać kasę a boisko za 30 milionów papierów będzie gniło i popadało w ruinę... Albo będzie rujnować budżet miasta bo utrzymać trzeba a zysku nie będzie. Czyli miasto daje jasny sygnał że nie liczy się żaden ład architektoniczny, plany srowe/miejscowe, żadne tereny zielone, żadne tam prawo... Liczy się kasa! Tylko kasa bejbe! A jak jesteś gupi i wierzysz w prawo toś frajer i gołodupiec! I nienormalny! Patrzcie na tych co podnoszą ręką za na zdjęciu. Czyż nie mają przyjaznej aparycji...??? Myślicie że dla dobra mieszkańców też tak ochoczo podnoszą łapki? Oczywiście!!! Przy podwyżkach podatków! 2026-04-20 09:41 3. Czyli trzeba zrobić hałas wokół jednej samowoli aby urząd dla świętego spokoju drugą zalegalizował ... aha. 2026-04-20 09:23 4. A gdzie są te patusy ze straży miejskiej którzy powinni pilnować porządku....Siedzą w Kuźnicach i polują na zagubionego turystę jak Bryjak kazał z tym pseudo komendantem... 2026-04-20 09:11 5. Nieużytki palą się ze wstydu. Młodzi nie widzą możliwości żyć z gazdowania. W Szczawnicy wszystko leży odłogiem. 2026-04-20 09:07 6. Będzie żłobek, dla psiecka??? 2026-04-20 08:37 7. Ostatni rok liberałów. Nawet ja się nie dam nabrać. 2026-04-20 08:32 8. @#$#$@#, a te twoje filtry odcedzą bakterię e-coli :) oglądałem w tv. wystąpienie czarnka w Koninie!! jak ten facet ogłupia swoich wyborców!!!! wyobraźcie sobie że on okropnie obrzydzał ludziom KSeF a przecież ustawę o tym wprowadził pis mało tego ten gostek głosował za wprowadzeniem KSeF dwa razy!!! ten to ma tupet!! zresztą nie tylko on!!! :) podobnie było z ZIELONYM ŁADEM który przecież jest dzieckiem pisu a wprowadzonym przez byłego komisarza rolnictwa pisowskiego wojciechowskiego :) :) :) 2026-04-20 08:25 9. No bo to co gorsze wypiera lepsze - prawo Kopernika. Tak jest skonstruowany ten świat. 2026-04-20 08:18 10. Nie mam czasu na zabawę. Więc jak go już znajdę to lezę z worami 2x240l pod automat i bawię się. Zobaczymy jak długo, najwyżej 2x zapłacę i wywalę w plastiki, chyba, że przyjaznego żulka znajdę do odbioru. No i zobaczymy czy i jaki będzie smród z tych worów latem (puszki). Czas jest najcenniejszym towarem na świecie.
2026-04-16 18:33 1. Piękna SZKOŁA Grupy uczniów palący papierosy w otoczeniu szkoły, Muzeum i siedziby PTTK. Używają do porozumiewania się kilku prostych słów, powszechnie uznawanych za nieprzyzwoite. Na 150 lecie konieczna jest PALARNIA w szkole. Szkoda dzieci, bo mogą się przeziębić. Pytanie! Czy dyrekcja i pedagodzy widzą to? 2026-03-23 10:43 2. Pan Z. i koledzy.... i potem powiecie ze to prostest w sprawie mostu a nie wiec polityczny. hehe. kogo chcecie nabrac? 2026-03-11 08:14 3. Strategia rozwoju... Stawiać jak najwięcej deweloperki, reszta to ch... 2026-03-06 08:53 4. moze zamiast organizować te rozchwytywane i konsultacje miasta uruchomi druga zmiane u w urzedzie dla pracujacych obywateli petentów? 2026-03-06 08:25 5. Chętnie bym się dowiedział jakie studia i na jakich poważnych uczelniach mają ukończone uczestnicy dyskusji. Wprawdzie obowiązuje zasada, że wystarczy chęć szczera ale oni chcą zmarnować nasze pieniądze. Oj tam, oj tam. 2026-02-16 21:51 6. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 7. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 8. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 9. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 10. Ładne góalki.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Kino MCK/Nowy Targ
Kino Miejsce/Zakopane
Kino Sokół/Zakopane
Rozmówki dla maturzystów przed egzaminem z języka angielskiego. Zakopane
Lektury bez stresu. Zakopane
Jubileusz 150-lecia Zespołu Szkół Budowlanych im. dra Władysława Matlakowskiego w Zakopanem
Kino Tatry/Nowy Targ
II Ogólnopolski Konkurs Piosenki Polskiej. Ochotnica Góna
Maria Gąsienica-Zawadzka. Spotkanie autorskie. Kluszkowce
Estrada instrumentów dętych. Nowy Targ
Klub Filmowy. Zakopane
Koncert w ramach audycji muzycznych Gminnej Akademii Śpiewu w Poroninie
Dzień Ziemi w Nowym Targu
Międzyszkolny Konkurs Recytatorski Poezji Obozowej Więźniarek z Ravensbruck
Warsztaty ekologiczne dla dzieci. Szaflary
Książka i róża. Warsztaty dla dzieci. Zakopane
MCK na walizkach. Spotkanie podróżnicze. Nowy Targ
Malowanie od serca. Wernisaż. Maków Podhalański
Spotkanie autorskie z Marcinem Wilkiem. Zakopane
Wiosenne sprzątanie Gminy Rabka-Zdrój
Konkurs Talentów. Gminne eliminacje. Niedzica
Street Food Polska Festival. Nowy Targ
Nowy rozdział historii Wanda Luxury Boutique Hotel. Szczawnica
Wystawa jubileuszowa: 150 lat Budowlanki w Zakopanem
Kultura na poziomie: Justyna Jarząbek trio
Muzykowanie na Duchową nutę. Czarny Dunajec
II Zaprzęgowe Przywitanie Wiosny. Ludźmierz
Nowotarski Turniej Szachowy o Puchar Wykuty w Sercu Podhala
Drewniane opowieści. Warsztaty dla dzieci i młodzieży. Zakopane
Dzień Otwarty Szkoły Branżowej I stopnia Cechu Rzemiosł Różnych i Przedsiębiorczości w Zakopanem
Polecamy

Pożegnania


REKLAMA



REKLAMA


FILMY TP