Publicystyka

Zamknij

Z Zębu w Andy

Paweł Pełka 03:57, 02.04.2008
Treść artykułu pod wideo ↓
1 Z Zębu w Andy

Z najwyżej w Polsce położonej miejscowości przeniósł się w jeszcze wyższe Huancayo w Andach. Twierdzi, że góralska natura bardzo przydała mu się podczas niełatwej pracy misjonarza. I choć brakowało mu tam śniegu, nart i kwaśnicy, to właśnie w Peru zostawił swoje serce.

Początki nie były łatwe. Kiedyś przed mszą przychodzi kobieta z jakimś zawiniątkiem i pyta, czy może postawić to na ołtarz. Wiedział, że Peruwiańczycy przynoszą podczas nabożeństwa różne figurki z domu i stawiają na ołtarz, więc się zgodził. Tymczasem kobieta wyciągnęła z torby ludzką czaszkę.

Jak się okazało, czaszkę zmarłego, za którą miał odprawić mszę. Szybko nauczył się szacunku dla ich kultury, niezwykłej historii i dawnych zwyczajów, sięgających preinkaskich czasów. Przyzwyczaił się też do ich dawnych obrzędów, które przeniknęły do chrześcijańskich. Nauczył się języka hiszpańskiego, a nawet nieco języka keczua.

W Peru miał być 2 lata, spędził 20. Od kilku miesięcy przebywa w Salezjańskim Wolontariacie Misyjnym \"Młodzi Światu\" w Krakowie. Pracuje tu w administracji, liczy jednak dni do powrotu w Peru.

- W Peru brakowało mi najbardziej śniegu i nart. Tęskniłem też za kapustą, której w tamtym klimacie nie da się ukisić, bo wcześniej by się zepsuła - mówi.

Teraz w Krakowie wspomina peruwiańskie \"kui kui\", czyli świnki morskie, które są tam przysmakiem. I seviche, czyli surowe ryby i owoce morza, polane jedynie sokiem z lemonki. Dla przyjaciół sporządza \"pisco sour\", narodowy napój peruwiański, w skład którego - jak zdradza - wchodzi bimber z winogron, cytryna, białko jaja kurzego i cukier.

W poszukiwaniu wolności

Ks. Andrzej Papież pochodzi z Zębu, najwyżej w Polsce położonej wsi. Nikt w rezolutnym chłopcu, zafascynowanym przede wszystkim sportem, nie mógł widzieć przyszłego duchownego i misjonarza.

- Po podstawówce szukałem szkoły jak najdalej od domu i rodziców, chciałem być wolny. Tak trafiłem do szkoły zawodowej w Oświęcimiu, którą prowadzili oo. salezjanie. Wtedy nie myślałem zupełnie o kapłaństwie - wspomina.

- Nie byłem aniołkiem, tak dawałem w kość, że za karę nie mogłem nawet w ferie pojechać do domu - śmieje się.

Do zgromadzenia salezjanów postanowił wstąpić w trzeciej klasie, potem była matura w Krakowie, dwa lata studiowania filozofii na seminarium i wyjazd na praktykę do Peru. Spędził tam 20 lat, z.4-letnią przerwą na studia teologiczne w Buenos Aires.

Podczas praktyki trafił do północnego Peru. Pracował w szkole podstawowej jako asystent.

- Czasy były niespokojne: napady na banki, wybuchy bomb, wysadzanie słupów elektrycznych były wtedy codziennością. To było apogeum działalności Świetlistego Szlaku - wspomina.

Z pustyni w Andy

Trafił do Piura, miasteczka w środku pustyni, najbliższa miejscowość oddalona była o 230 km.

- Dotarłem do Piura dokładnie 1 listopada. Pamiętam, że było bardzo gorąco. Pojechaliśmy na cmentarz i tam było pierwsze zaskoczenie. We Wszystkich Świętych na cmentarzu świętowały całe rodziny, odwiedzały groby z całymi torbami jedzenia, picia i alkoholu. Na groby przynosili wszystko, co zmarły za życia lubił, i biesiadowali - wspomina.

Zmarłych tam się nie chowa w ziemi, ale wkłada do grobowców. Często po jakimś czasie czaszki zabiera się do domu, by np. podczas nieobecności domowników strzegły domostwa.

- To pozostałość po czasach preinkaskich. To bardzo ważne, by zaakceptować ich sposób bycia i interpretację niektórych znaków chrześcijaństwa - podkreśla.

- Tego nauczyłem się z czasem - dodaje.

Po 8 miesiącach w Piura trafił do Huancayo, miejscowości w Andach na 3200 metrach wysokości nad poziomem morza.

Spędził tam 7 lat. Wśród górali, mimo ich niełatwego charakteru, czuł się jak na Podhalu. Szybko przyzwyczaił się do wysokości, twierdzi, że zmęczony czuł się tylko pierwszego dnia, na drugi - grał już w piłkę.

W ciągu tygodnia uczył w szkole, w soboty i niedziele jeździł od wioski do wioski, by wspomóc innych księży w duszpasterskiej działalności. - Czułem się tam bardzo potrzebny, każdy chciał ze mną porozmawiać, zapytać o coś - to były dla mnie ważne spotkania - podkreśla.

Ojciec dyrektor z Piura

Potem znowu wrócił do Piura, już jako dyrektor domu prowadzonego przez salezjanów. Pod słowem dom kryje się olbrzymie centrum, rozpościerające się na 10 hektarach.

Dziś znajduje się tu szkoła zawodowa prowadzona przez salezjanów, ucząca 11 zawodów, warsztaty, kaplica i prawie gotowy kościół, ośrodek zdrowia, stołówka, boiska sportowe, baseny i inne obiekty.

Z powodu dużych odległości ks. Andrzej przemieszcza się najczęściej na wrotkach.

Kiedy przyjechał tu 9 lat temu i objął stanowisko dyrektora, zastał tylko 3 obiekty. Góralski upór i pracowitość ks. Andrzeja spowodowały, że za jego szefowania powstał warsztat stolarski, samochodowy, elektryczny, biblioteka, jadalnia dla dzieci, sale wykładowe, boiska, 2 baseny, gospodarstwo rolne. Najbardziej dumny jest jednak z kościoła.

Dawać nadzieję

W 200-tysięcznym miasteczku w środku pustyni dominują biedni. - Tylko w naszej dzielnicy jest aż 7 tys. slumsów. Zaczynają się tuż za naszymi murami - opowiada.

Codziennie, po zajęciach w szkole państwowej, przychodzi tu 130 dzieci. Tu odrabiają lekcje, uczestniczą w zajęciach i zjadają posiłek, dla większości jedyny w ciągu dnia.

- W niedzielę odprawiamy 3 msze - dla dzieci, młodzieży i dorosłych, na każdej jest po 900 osób. To niedużo, w naszej dzielnicy jest 27 tys. mieszkańców - podkreśla ks. Andrzej.

- Nasz dom jest ważną instytucją w mieście. Ludziom ze slumsów niesiemy nadzieję, przekonujemy, że można wyjść ze slumsów i żyć inaczej. Dajemy szansę - dzięki zdobywanej u nas wiedzy, specjalizacji, nauce jak się zachowywać, załatwiać różne formalności. Uczymy, jak, normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Wielu naszym podopiecznym udało się, wyszli ze slumsów, niektórzy nawet pracują dziś w Europie - opowiada.

Ks. Andrzej wspomina chłopaka ze slumsów, który praktycznie wychowywał się wśród salezjanów. To dzięki ich pomocy najpierw trafił do Polski, a potem do Hiszpanii. - Dziś w Barcelonie jest majstrem, pracuje w firmie zajmującej się rozbiórką budynków - mówi z dumą ks. Andrzej.

Budowniczy

Na jednej z fotografii ks. Andrzej siedzi na górze metalowego szkieletu. To był zaczątek dachu kościoła. Robotnicy bali się pracować na takich wysokościach, więc ksiądz musiał im pokazać, że nie ma się czego bać. - Choć uśmiechałem się do pamiątkowej fotografii, nogi mi drżały - wspomina.

Tak naprawdę kościół powstał dzięki małemu podstępowi ks. Andrzeja. Na materialną pomoc wiernych z osiedla nie mógł liczyć, zagraniczna pomoc by nie wystarczyła. Ksiądz dyrektor postanowił więc zbudować bardzo potrzebny na osiedlu ośrodek młodzieżowy, centrum pomocy dla samotnych kobiet, klub matek, sale wykładowe.

- Na to dostaliśmy pieniądze. Wszystkie te obiekty dziwnym trafem ułożyły się w kształt literki \"u\" i dzięki temu mieliśmy już trzy ściany olbrzymiego kościoła o bokach 56 na 58 metrów. Pozostało tylko zrobić dach. Dziś kościół jest już gotowy w 80%. Widać go z daleka - mówi z dumą ks. Andrzej.

Pomoc z Krakowa

Salezjanów wspierają wolontariusze, także ci z Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego \"Młodzi Światu\" w Krakowie. To dzięki nim i zebranym przez nich pieniądzom istnieje w Piura stołówka dla 130 dzieci ze slumsów. Oni utrzymują ją od początku.

Zebrane przez nich pieniądze pozwoliły też na stworzenie i wyposażenie warsztatu muzycznego. Wolontariusze systematycznie przylatują do Peru. W ośrodku salezjańskim w Piura uczą języka angielskiego w szkole zawodowej, po południu opiekują się dziećmi, przychodzącymi na codzienne zajęcia. Tu każde ręce do pracy i każda głowa bardzo się przydają.

- Obecność wolontariuszy to dla ludzi z Piura żywa ewangelia. Biały człowiek dla nich to bogacz. Kiedy biali świeccy młodzi ludzie przyjeżdżają do nich, poświęcają im swój czas, energię, zaczynają się nad tym zastanawiać. Pytają, dlaczego to robią - mówi ks. Andrzej.

- Ci młodzi ludzie, którzy często są ich rówieśnikami, są żywym dowodem na to, że warto się uczyć, poznawać języki, że można do czegoś dojść.

Dzień ks. Andrzeja

W Piura dzień księdza zaczynał się o godz. 5 rano. O 7.30 przychodzili już pracownicy, którym trzeba było zorganizować zajęcia, od 8 zaczynały się lekcje w szkole zawodowej.

O 15 przychodziły dzieci ze slumsów, które spędzały tu 3,5 godziny. Trzeba było im zapełnić czas, zorganizować opiekę i posiłek. Wolny czas duchowny miał dopiero po kolacji.

- Po zmroku w naszej dzielnicy było na tyle niebezpiecznie, że nie dało się już wyjechać poza nasz ośrodek. Zresztą człowiek był zmęczony. Ale to zmęczenie było piękne, bo tam, w Piura, człowiek czuje się potrzebny, wręcz konieczny - podkreśla.

- Dlatego tęsknię za tamtym rytmem życia - dodaje.

Beata Zalot Foto | Ks. Andrzej Papież |

Salezjański Wolontariat Misyjny MŁODZI ŚWIATU od 10 lat pomaga najuboższym dzieciom na świecie w 13 krajów świata. Buduje i prowadzi domy dla dzieci ulicy, buduje szpitale, szkoły, obozy dla uchodźców. Dzięki ich działalności już 300 dzieci zostało objętych programem Adopcja Miłości. Ponad 160 wolontariuszy pracowało w Afryce, Ameryce Południowej, Azji i Europie Wschodniej, gdzie uczyli, leczyli, budowali szkoły, przedszkola, przychodnie, prowadzili domy dla dzieci ulicy. Każdy, kto chce wesprzeć ich działalność, może przekazać 1% swojego podatku na rzecz Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego Młodzi Światu. Wystarczy w odpowiednim polu formularza wpisać nazwę organizacji, numer KRS (0000076477) i kwotę 1%. Więcej na temat ich działalności można dowiedzieć się, wchodząc na stronę: www.mlodziswiatu.pl. Można ich wesprzeć także wpłacając na konto: Bank BPH 14 1060 0076 0000 3200 0108 0354.

(Paweł Pełka)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

KrzysztofKrzysztof

0 0

Na przykładzie misyjnej działalności księdza Andrzeja i warunków w Peru mozna stwierdzić, że my niejednokrotnie nie doceniamy tego co mamy. A mamy bardzo dużo - kapłanów na każde nasze życzenie i codzienna Mszę Św. Doceńmy to!

17:35, 11.06.2008
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • domy

    14.05.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • LAS

    21.05.2026

    Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

  • praca

    14.05.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • budowy

    14.05.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • biznes

    14.05.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%