Sądecki Sąd Okręgowy wciąż nie wyznaczył terminu rozprawy w sprawie odszkodowania dla syna "Ognia".
Proces w sprawie zadośćuczynienia dla syna majora Józefa Kurasia za represje doznane od komunistycznych władz w związku z niepodległościową działalnością ojca ruszył na początku grudnia ubiegłego roku. Postępowanie toczy się za zamkniętymi drzwiami. Kolejna rozprawa miała się odbyć w lutym.
Jak dotąd jednak sąd nie wyznaczył terminu posiedzenia. - Z tego co się orientuję, dokumenty z Instytutu Pamięci Narodowej o które wnioskował sąd już dotarły, jednak data rozprawy nie została wyznaczona - potwierdza sędzia Bogdan Kijak, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego.
Zbigniew Kuraś, syn wzbudzającego wiele kontrowersji podhalańskiego watażki, który pod koniec lat czterdziestych wypowiedział wojnę komunistycznemu reżimowi domaga się milionowego zadośćuczynienia oraz 50 tysięcy złotych na upamiętnienie działalności ojca.
mk

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Brawo Zbigniew Kuraś. Brawo Ty!
0 0
A kiedy ofiary bandy ognia wystąpią o odszkodowania ? jest spadkobierca więc jest kogo pozwać !
0 0
Proszę mi wytłumaczyć , po co się wypowiadacie publicznie ot ,tak żeby zabłysnąć ? To co piszecie to są bzdury . Widać że każdy z Was nie czytał nic na ten temat,lub czytał i zna wersję tylko jednej ze stron ,a historia to trudny temat i nic nie jest jednoznaczne
0 0
Rodziny poległych z rąk ?Ognia? czekają na zwykłe przepraszam. W Gronkowie zastrzelono pięciu mężczyzn na oczach swoich żon oraz dzieci. W Nowej Białej czterech zostało uprowadzonych, a następnie zamordowanych.
Władysław Zarębczan, Rzym
Wielokrotnie na łamach ?Hal i Dziedzin? ukazywały się artykuły poświęcone osobie Józefa Kurasia, bardziej znanego pod pseudonimem ?Ogień?. Zawsze śledziłem je z uwagą i próbowałem konfrontować te wiadomości z tym, co słyszałem o ?Ogniu? w Gronkowie, Waksmundzie, Ostrowsku, Łopusznej, Szaflarach, Nowym Targu i Ochotnicy.Czasami uderzał w tych artykułach ton moralizatorski. Przypominano, jak to komunistyczna propaganda szkalowała i niszczyła dobre imię jednego z największych synów Podhala. Co zatem skłania mnie do napisania tych kilku słów właśnie w sprawie ?Ognia? ? Myślę, że mam wystarczający powód. Jestem wnukiem człowieka osobiście zastrzelonego przez ?Ognia?.
zarebczanMój dziadek, Władysław Zagata-Łatanek, otrzymał strzał w tył głowy w chwili, kiedy wskazywał ?Ogniowi?, gdzie mieszkają jego sąsiedzi, Kudasikowie. Był sylwestrowy wieczór roku 1945. W chwili śmierci dziadek miał 36 lat. Zostawił żonę i czworo dzieci. Najmłodsze z nich miało zaledwie 2 lata. Ludzie ?Ognia? poszli dalej przez wieś w stronę Ostrowska. U Wojciecha Barana zatrzymali następnych dwóch gronkowian. Jednym z nich był Stanisław Haręza, a drugim brat mojego dziadka, Stanisław Zagata-Łatanek. Pierwszego z nich przepędzono, a drugiego zamordowano na progu. Miał 32 lata. Od Barana oddział poszedł do Szewczyków. Tam wyciągnięto z domu Józefa Szewczyka, który właśnie spożywał wieczerzę z żoną i trójką dzieci. Zastrzelono go pod jabłonią. Miał 34 lata. Od Szewczyków ludzie ?Ognia? idą dalej. U Grońskiego-?Pocfy? gra muzyka, bawią się młodzi w oczekiwaniu na Nowy Rok. Strzał w powałę jest znakiem, że szykuje się coś niedobrego. Przybyli pytają o Leona Zagatę-Łatanka. Wyczytany wysuwa się do przodu. Prowadzą go do na dwór, gdzie ginie od kul. Miał niecałe 18 lat. Scenie tej przyglądał się jeszcze jeden Zagata-Łatanek, Bronisław, lat 21. Według naocznych świadków miał uderzyć ?Ognia? w twarz i krzyknąć: ?Za co zamordowałeś mi brata??. Zginął od kul całego oddziału, posiekany tak, że nie można było rozpoznać jego twarzy.
Ale to jeszcze nie koniec tragedii w Gronkowie w pamiętną noc sylwestrową 1945 roku. Na końcu wsi, wśród owiec, został jeszcze zastrzelony Władysław Krzystyniak, lat 28. Kiedy do wsi wracał brat i ojciec zastrzelonych Zagatów-Łatanków, ludzie ostrzegli ich, aby uciekali, informując ich o straszliwej tragedii, która dopiero co się dokonała.
Owej nocy miało zginąć jeszcze więcej gronkowian, ale szczęśliwym zbiegiem okoliczności ludzie ?Ognia? nie zastali ich w domu. Do dziś nieznane są przyczyny tej tragedii. Gronkowscy partyzanci ? to znaczy ci z nich, którzy przeżyli ? zawsze woleli unikać tego tematu, bojąc się zemsty ze strony krewnych ofiar. Może ktoś wreszcie powie nam prawdę ! ? Czy zamordowani w noc sylwestrową 1945 roku gronkowianie to same psubraty, awanturnicy, złodzieje, donosiciele, czy też chodziło o co innego? A może były to osobiste porachunki ? Sam ?Ogień? bywał kilka razy w domu mojego dziadka, dołączając się do libacji po powrocie Łatanków ze Słowacji (byli handlarzami i przemytnikami, w czasie wojny przeprowadzili przez granicę między innymi setki Żydów polskich). Jeszcze w latach sześćdziesiątych przybysze z Izraela szukali mojego dziadka Władysława, aby podziękować mu za pomoc w ocaleniu życia, nie wiedząc nic o jego śmierci i całej straszliwej tragedii).
Nie wiadomo też, dlaczego nie wykonano wyroku na innych skazanych przez ?Ognia? na śmierć gronkowianach, między innymi na proboszczu, księdzu Wiktorze Błotko, i kierowniku szkoły, Przytule. Czy jedyną winą Władysława Krzystyniaka były słowa wypowiedziane do prowadzących w góry gronkowskie krowy: ?Hej, dobrze się wam paść ludzką krzywdą ?? Czy gwizd Ludwika Bryji na przechodzących przez wieś partyzantów był wystarczającym powodem, aby wydać na niego wyrok śmierci ?
Nowa-Biała, uroczystość przy pomniku upamiętniającego zamordowanych, zostały płaczące matki, żony i dzieci. Do dziś opowiadają starsi gronkowianie o matce zamordowanych Łatanków, która do samej śmierci opłakiwała utratę swoich czterech synów (kilka lat wcześniej zmarł na gruźlicę jeszcze jeden jej syn, student Franciszek). Ludzie z daleka obchodzili jej dom, gdyż, zwłaszcza wieczorami, słychać było jej płacz przechodzący w skowyt. Po kilku latach zmarła z bólu. Po wykonaniu wyroków śmierci na gronkowianach, ludzie ?Ognia? zagrozili, że spalą całą wieś, jeśli ktoś pójdzie na pogrzeb pomordowanych. Tak samo grożono śmiercią przeklinającym ich żonom i krewnym pomordowanych. Nie trzeba dodawać, że tragedia ta spowodowała zubożenie tych rodzin i ból, którego wystarczy na kilka pokoleń. Do ofiar nocy sylwestrowej roku 1945 trzeba dodać jeszcze kilkunastu gronkowian, którzy zginęli z rąk ludzi ?Ognia?, zarówno w czasie wojny, jak i w następnych latach.
Słów tych nie pisze człowiek pałający nienawiścią czy wysługujący się komunistom. Broń mnie Panie Boże! Zarówno ofiary, jak i ich oprawcy są już dawno na Boskim sądzie. Wcześniej czy później prawda wyjdzie na jaw. Wiem, że żyją jeszcze ludzie, którzy byli u ?Ognia?. Może oni coś dopowiedzą ? A może wreszcie usłyszymy zwyczajne, chrześcijańskie ?przepraszam? czy też góralskie ?wyboccie? ? Na to czekają rodziny ofiar poległych z rąk ?Ognia? i jego ludzi nie tylko w Gronkowie. Jeżeli rzeczywiście ?Ogień? i jego ludzie byli gorącymi patriotami i bojownikami o wolną i niepodległą Polskę, sprawa ta musi być wyjaśniona. W przeciwnym razie zarówno on, jak i jego ludzie, nadal nazywani będą, i to bynajmniej nie tylko przez komunistyczną propagandę, ?bandytami?.
Moje refleksje nie zostały wydrukowane przez ?Hale i Dziedziny? (redaktorem naczelnym jest senator Franciszek Bachleda-Księdzulorz). Kto boi się potomków ofiar pomordowanych przez ?Ognia?? Nie będziemy do nikogo strzelać?
Katarzyna Bryja, Nowa Biała (Spisz)
Na Spiszu grasował ?Ogień?, rabował dosłownie wszystko, począwszy od koni, bydła, mąki, żywności, a skończywszy na przedmiotach materialnych. Szczególną nienawiść żywił wobec ludności narodowości słowackiej mieszkającej na Spiszu. Czym zawinilismy? Narodowością? A może tym, że w czasie wojny nasi ludzie przeprowadzili przez góry setki Żydów polskich na Słowację, a potem i na Węgry? Moja rodzina doświadczyła represji od ludzi ?Ognia?. Szczególnie polowali na mego ojca Walenty Kałafuta, tylko ucieczką uratował swe życie. Wraz z moją matką i czwórką rodzeństwa uciekli na Słowację. Ja w tym czasie byłam już zamężna, mieszkałam w domu mego męża Józefa Bryi. Mój mąż też odczuł represje od ?Ognia? i poczuł lufy karabinu ?Ognia? na swoich plecach, jednak przeżył.
Józef Bryja, mąż Katarzyny Bryi.
16 kwietnia 1946r. ludzie ?Ognia? w środku nocy zabrali Słowaków z ich domóww Nowej Białej, byli to Jan Szurek, Józef Chalupka, Jan Krak, Jan Łapsiański. Ten ostatni ledwo co wrócił z wojny, walczył o zdobycie Berlina. Po 2 latach jeden z ludzi ?Ognia?, gospodarz z Ostrowska powiedział: wasi chłopcy zostali zastrzeleni w lesie koło Ostrowska i tam są pogrzebani. Oni winni spoczywać na waszym cmentarzu. Dlaczego ujawnił zbrodnię, myślę, że odezwało się w nim zwykłe sumienie. Dokonano ekshumacji zamordowanych, byli powiązani powrozami i tak duszeni, a potem dobici kulami.
Franciszek Chalupka, Nowa Biała.
W latach 70. odsłoniliśmy obelisk ku czci poległych w czasie II wojny światowej i pomordowanych przez bandę ?Ognia?, bo jakże inaczej ich nazwać ? Do dziś czekamy na zwykłe: przepraszamy.
Stanisław Kałmacki
0 0
A może taka lektura do poduszki:
http://extra.natemat.pl/chciaabym-umrze-ju-zapomnie-nie-ba-si-ona-pamita-onierza-wykltego-ognia
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz