Były wielkie emocje. Nieplanowany rejs Bałtykiem i pokłony przed Neptunem. W niedzielę 1 lipca 2007 r. flisacy ze Sromowiec dopłynęli do Gdańska. Dla czterech Stanisławów (Sprocha, Chmiela, Janczego, Janczego zwanego Duchem) i jednego Jana (Sienkiewicza) była to przygoda życia.
Udało się
Choć niewielu wierzyło, że dadzą radę Wiśle, uparli się. 11 czerwca 2007 roku spakowali plecaki i poszli na przystań. Na chwilę przed wyruszeniem w rejs wywiązała się sprzeczka o to, kto na łodzi przejmie obowiązki „mamy”. Ostatecznie miał zadecydować charakter. Pierwszy postój w Łącku był dla nich dojść nerwowy. Tego dnia deszcz dał im się mocno we znaki. Później szło gładko... z małymi wyjątkami. – W Gołkowicach na wysokości Świniarska musieliśmy przenieść łodzie – nie dało się dalej płynąć – wspomina Jan Sienkiewicz, prezes flisaków. – W Toruniu także mieliśmy przerwę w spływie, bo akurat trafiła nam się za wysoka fala. Pozostałych 18 dni na wodzie było raczej miłych. Zwiedzanie najpiękniejszych zakątków Polski, spotkania ze znanymi ludźmi. Zdjęcia, wywiady i nagrania dla telewizji. – Przeważnie witały nas władze miasta lub gminy. Byli także pracownicy biur promocji. Najmilsza gościna trafiła się nam jednak u państwa Żmijewskich – opowiada Sienkiewicz. To był drugi tydzień rejsu. – Popłynęliśmy akurat w kierunku Czerwińska nad Wisłą. Około godz. 19.30, gdy zaczęliśmy szukać noclegu, zrobiło się dojść nerwowo – dodaje. – Kiedy w perspektywie mieliśmy kolejne 20 km na łodziach, na brzegu powitał nas sympatyczny mężczyzna, który – jak potem się przyznał – czekał na nas od chwili, gdy usłyszał, że wypłynęliśmy ze Sromowiec. Oddał nam do dyspozycji dom, a sam przeniósł się z żoną do pomieszczenia letniskowego. Później z dumą opowiadał sąsiadom, że u niego nocowaliśmy – wspomina prezes.
Matrymonialne pudło
Powitanie w Gdańsku było dla flisaków wielką niespodzianką. Raczej spontaniczną, niż dokładnie przygotowaną. Choć na brzegu nie powitały ich władze miasta, dopisali mieszkańcy i turyści. – Zrobiliśmy wielką furorę koło Neptuna. Praktycznie wszyscy ze starówki się zbiegli, by nas zobaczyć. Oczywiście, śpiewaliśmy i tańczyli, a z nami około 200 osób. Wszystko to trwało jakieś dwie godziny. Z żalem się żegnaliśmy – dodaje Sienkiewicz. – Gdybym miał wybrać jedno szczególne dla mnie miejsce, które odwiedziliśmy, miałbym problem – przyznaje Stanisław Chmiel. – Ustalanie, gdzie było lepiej, a gdzie gorzej, nie jest tu ważne. Ważny był cel – pomoc dzieciom niepełnosprawnym w Szczawnicy oraz promocja Pienin i Spływu Dunajcem. I to się udało. Gorzej było z matrymonialną ofertą. Dwóch młodych Staszków liczyło, że może podczas rejsu uda się im spotkać tę jedyną. – Staszki to zatwardziali kawalerzy – wprawdzie rozdawali numery telefonu miłym paniom, ale do Sromowiec, z tego co wiem, pojechali sami – relacjonuje Sienkiewicz.
Come back za rok, może dwa
Ostatni dzień wyprawy był dla flisaków wyjątkowy nie tylko dlatego, że dobili do Gdańska, ale również ze względu na licytację łodzi. Dochód z niej ma być darem przewoźników dla Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym w Szczawnicy. – Przebijanie ceny było ostre. Do piątku największą sumę dawała pani z Kielc. Licytację zakończyliśmy na antenie Trójki, a nie tak, jak wcześniej planowaliśmy – w Gdańsku. Dostaliśmy za naszą łódź 7. 774 zł – mówi prezes flisaków. Jak po trzech tygodniach rejsu powitano w domu flisaków – tego żaden z nich nie chciał zdradzić. – Na przystani, z tego co wiem, na sobotę bądź niedzielę panie z koła gospodyń wiejskich szykują dla nas poczęstunek. Wtedy wszyscy mamy się spotkać – zmienia temat Stanisław Chmiel. Czy w przyszłym roku flisacy ponownie wypłyną na podbój Gdańska? Odpowiedzi na to pytanie są różne. - Planowaliśmy tylko jeden raz płynąć. Gdybyśmy co roku robili taki rejs, nie byłoby to już tak wielką atrakcją – wyjaśnia Chmiel. – A dlaczego nie? Może popłyniemy znowu? – nie wyklucza Sienkiewicz.
Aneta Dusik
Tygodnik Podhalański 27/2007
fot. Jurek Jurecki

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz