Dlaczego cechy antropologiczne jurgowian na Spiszu i lipniczan na Orawie są tak podobne? Te słowa pisaliśmy w 2009 roku, gdy dobiegały końca badania antropologiczne ludności na Orawie. Przypominamy dziś ten test.
Spisz pomierzony
Prof. Krzysztof Kaczanowski, antropolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego, z sentymentem wspomina swój pierwszy przyjazd do Jurgowa na Spiszu w latach 60. i nieufność ówczesnych mieszkańców. Nie pomagały ani apele z ambony, ani prośby młodego naukowca, ani powoływanie się na Uniwersytet Jagielloński. Antropologa uratowała dopiero jurgowianka Maria Sołtys, pielęgniarka z ośrodka zdrowia w Bukowinie Tatrzańskiej, dzięki której zaczęły się otwierać drzwi miejscowych chat. Pierwsze pomiary Kaczanowski przeprowadził na Spiszu w latach 1962-67, kolejne – w 1972 i w 1973. Wspierała go grupa kilkunastu antropologów, która w różnych składach wykonywała w tych latach badania w terenie. W sumie pomierzonych zostało 7 tys. osób. Najlepiej przebadaną wsią był Jurgów, w pozostałych wioskach zbadana została reprezentatywna grupa. Badania wykonane na Spiszu to materiały unikalne – żaden inny region w Polsce nie został do tej pory tak dokładnie przebadany.
Badania rasy, ale nie rasizm
Antropologia fizyczna zajmuje się zmiennością cech anatomicznych i fizjologicznych człowieka w czasie i przestrzeni. – Polska antropologia nigdy nie miała podtekstów rasistowskich – podkreśla kilkakrotnie podczas naszej rozmowy prof. Krzysztof Kaczanowski. – Nie ma nic wspólnego z badaniami, które naziści przeprowadzali w czasie okupacji także na Podhalu. Badania niemieckie – według mojej intuicji – miały stworzyć jakieś podstawy pseudonaukowe, przekonać o istnieniu wyższych i niższych ras. Ja w swoich badaniach używam określenia „rasa”, ale jako skrót myślowy, zespół określonych cech, tworzących rodzaj idealnego typu. Pojęcie rasy nie niesie za sobą wartościowania – tłumaczy prof. Kaczanowski. Krakowski antropolog podczas badań na Spiszu dokonywał pomiaru wzrostu, wysokości puszki mózgowej (od ucha do czubka głowy), wysokości usznej, pomiarów głowy – długości i szerokości, szerokości czoła, twarzy, żuchwy, nosa itd. Badał poza tym barwę oczu i włosów, a także kształt nosa. – Podczas moich badań postawiłem sobie pytanie, czy ludność Spisza jest antropologicznie podobna do ludności z przylegających miejscowości podhalańskich? Chciałem też sprawdzić, czy przesłanki historyczno-etnograficzne, mówiące o niejednolitym zaludnieniu Spisza, mają odzwierciedlenie w strukturze antropologicznej – wyjaśnia Kaczanowski.
Czy te oczy są żywe
Kaczanowski wędrował od chaty do chaty, prosząc o zgodę na pomiary. Odwiedził wszystkie domostwa w Jurgowie. Nosił ze sobą specjalne tabliczki z kosmykami włosów i wzorami oczu, co miało ułatwiać klasyfikację. – A te włosy to z Oświęcimia?”, „A będą nas wywozić?” czy „Te oczy są żywe?” – to pytania, które słyszał najczęściej. Nierzadko spotykał się z odmową. – W Łapszance zmierzyliśmy kilka kobiet, jedna z nich przybiegła za nami, żądając, żeby oddać jej kartę z pomiarami, bo jak my ją spisaliśmy, to ona teraz umrze. Ja ją uspokajałem, a kolega z tyłu przepisywał wyniki pomiarów, żeby za chwilę oddać jej kartę – wspomina.
Zaufanie gaździny z Jurgowa
Z czasem antropolog zżył się z jurgowianami. Z dumą wspomina zaufanie gaździny Sołtysowej, która pozostawiała na kilka godzin pod jego opieką roczną wnuczkę. Z tamtych czasów zapamiętał niezwykłe poczucie własnej godności jurgowian, ich szczerość i gościnność. Podziwiał wnikliwą znajomość przyrody i ich wrodzoną inteligencję. Początek badań w Jurgowie to czasy, kiedy we wsi praktycznie nie było elektryczności, do Jurgowa nie kursował żaden autobus. W nowotarskim kombinacie obuwia pracowały tylko 2 jurgowianki. By dotrzeć do pracy, wstawały o godz. 4 rano, szły do Białki Tatrzańskiej i stamtąd dopiero zabierał je autobus. – Pamiętam z tych czasów niezwykłe antagonizmy pomiędzy jurgowianami i bukowianami. Brały się stąd, że w okresie międzywojennym Jurgów był bogatą wsią, każdy jurgowski gazda miał parobka z Bukowiny, gdzie z kolei była ogromna bieda. Po wojnie to się zmieniło, Jurgów podupadł, a Bukowina stawała się popularnym kurortem, bogaciła się na oczach. Wzajemna niechęć jednak pozostała – opowiada prof. Kaczanowski.
Gościnność Czarnej Góry
Badania w pobliskiej Czarnej Górze antropologowi z Krakowa ułatwił ówczesny dyrektor szkoły, Jan Budz. Poznał go w bukowiańskim ośrodku zdrowia. Poradził, by przyszedł na niedzielną mszę. – Po nabożeństwie ustawił przed kościołem stolik i po nazwisku nawoływał ludzi. Było nas tylko 3 antropologów, więc w obłędzie mierzyliśmy ludzi napędzonych do nas przez dyrektora. Potem jeszcze chodziliśmy po domach. Zjedliśmy wtedy chyba z 3 obiady i wypiliśmy hektolitr herbaty. Uderzyła mnie niezwykła gościnność tych ludzi i ich życzliwość. Z sentymentem wspominam pana Budza, który miał taki autorytet wśród ludzi. Żaden z innych dyrektorów szkoły nie zaangażował się tak jak on w pomoc nam – opowiada prof. Kaczanowski.
Nosy dzielą Spisz
Prof. Kaczanowski zauważył, że ludność Jurgowa, Rzepisk, Łapszanki czy Czarnej Góry jest antropologicznie podobna do Podhala. Te dwa regiony różni architektura, stroje czy gwara, ale antropologicznie nie ma większych różnic. Wynika to najprawdopodobniej z faktu, że w obydwu przypadkach mamy do czynienia z osadnictwem wołoskim. Ciekawostką jest fakt, że kobiety na Spiszu mają ciemniejsze oczy, niż mężczyźni. Spisz dzielą też nosy. Mieszkańcy Jurgowa, Łapszanki czy Rzepisk mają nosy bardziej wypukłe, orle. Natomiast w części nizinnej Spisza – Nowej Białej, Frydmanie czy Dursztynie – nosy były prostsze. Mężczyźni z Łapszanki są najniżsi wśród mieszkańców Spisza (średnia wzrostu wynosiła tam w latach 70. ok. 164 cm). Gdyby te badania były wykonane dzisiaj, można przypuszczać, że mieszkańcy Łapszanki nie odbiegaliby wzrostem od innych. Wzrost to wskaźnik najszybciej reagujący na wzrost poziomu życia. Przed laty mieszkali tam najbiedniejsi ludzie na Spiszu. Dziś warunki ich życia poprawiły się i zrównały z innymi miejscowościami. W Dursztynie z kolei antropologów uderzyła duża liczba ciemnych oczu, w porównaniu z innymi miejscowościami Spisza. – Może to pamiątka po węgierskich pastuszkach, którzy przepędzali bydło z Puszt Węgierskich aż do Lipska?. Na halach dursztyńskich mieli 2- 3-tygodniowe postoje – sugeruje prof. Kaczanowski. – To tylko jedna z wielu hipotez. Czarne oczy mogą być wynikiem np. tzw. „efektu założyciela” – dodaje pospiesznie.
Wędrówki Wołochów
– Wyniki tych badań pokazują wewnętrzne zróżnicowanie Spisza, a to jest następstwem różnic osadniczych w poszczególnych spiskich miejscowościach – stwierdza krakowski antropolog. O szczegółowych wnioskach, płynących z badań na Spiszu, prof. Kaczanowski mówi niechętnie. Poznamy je jeszcze w tym roku, w przygotowanym przez niego opracowaniu. – Cały łuk Karpat cechami morfologicznymi nawiązuje do Półwyspu Bałkańskiego. Wołosi, którzy dotarli aż do Śląska, nieśli ze sobą nazewnictwo, stroje. Wspólne dla całego łuku Karpat cechy antropologiczne nie są tak ostrymi kryteriami – uzupełnia Elżbieta Niedźwiecka, która w latach 70. także uczestniczyła w badaniach na Spiszu. Badania wykazały różnice pomiędzy ludnością Spisza południowego i północnego. Ten północny – nizinny, został zasiedlony wcześniej, ok. XIII wieku. Wioski powstawały na prawie niemieckim, osiedlała się tu najprawdopodobniej ludność Małopolski, przemieszczająca się wzdłuż rzek z północy na południe. Wyżej położone wioski spiskie, jak Jurgów czy Rzepiska, zasiedlone były trzy wieki później przez Wołochów.
Pomiary na Orawie
Od 2005 roku badania antropologiczne trwają na Orawie. Prowadzi je Katarzyna Grobarczyk-Piekło. Antropolog chce znaleźć odpowiedź na pytanie, czy pozostałości kulturowe po Wołochach, obecne w tym regionie, mają także odzwierciedlenie w cechach antropologicznych ludności tu mieszkającej. Badania są anonimowe, wykonywane wyłącznie u dorosłych. Pani Katarzyna nie tylko dokonuje pomiarów, sprawdza także miejsce urodzenia osoby badanej, oraz miejsce urodzenia rodziców i dziadków. Przebadała już ok. 640 osób. – Aż 97% badanych przeze mnie osób od 3 pokoleń pochodzi z Orawy. Tu się urodzili, podobnie jak ich ojcowie i dziadkowie. Wstępnie mogę powiedzieć, że widzę dużo podobieństw do wyników badań z Żywiecczyzny. Ma to potwierdzenie w przekazach, że na Orawie osadzali się ludzie z okolic Żywca i Lanckorony. Ciekawostką jest też to, że wyniki Lipnicy Wielkiej, najwyżej położonej orawskiej wsi, są bardzo podobne do wyników w Jurgowie na Spiszu. To najprawdopodobniej wynika z faktu, że mieszka tam ludność pochodzenia wołoskiego. Wołosi, jak wiadomo, przemieszczali się terenami górskimi – tłumaczy Katarzyna Grobarczyk-Piekło. – Korzystając z okazji, chciałabym podziękować wszystkim, którzy do tej pory wzięli udział w dotychczasowych moich badaniach – dodaje.
Beata Zalot
Tygodnik Podhalanski 25/2009

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
ciekawe, komu zależy na wzniecaniu narodowościowych podziałów. wydawało się, że po mierzeniu nosów przez hitlerowców, więcej ta historia się nie powtórzy. a tu znowu goralenvolk, żołnierze wyklęci i niewyklęci itp. ohyda.
0 0
Górale Pienińscy ze Szczawnicy Niżnej też mają orle nosy.
0 0
kurr
mniej klęcz więcej myśl to działa.......
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz