Za naszą wschodnią granicą trwają represje na niespotykaną skalę. Dyktatura Łukaszenki boi się dziennikarzy. Rewizje w redakcjach i areszty to ich dzień powszedni. O reżimie białoruskim piszemy na naszych łamach od wielu lat. Sami walczyliśmy z reżimem, dziś naszym obowiązkiem jest wspieranie tych, którym marzy się wolność. Reporter Tygodnika Podhalańskiego dotarł do Franka Vieczorki, białoruskiego dziennikarza pobitego przez KGB i przetrzymywanego w wojskowych koszarach w Mazyrze nad Prypecią, tuż przy granicy ukraińsko-białoruskiej. Oto ten tekst.
Marzenia Franka
Franak Vieczorka ma 21 lat, jest szefem młodzieżówki BNF (Białoruskiego Frontu Narodowego) – ugrupowania opozycyjnego wobec dyktatury prezydenta Aleksandra Łukaszenki. Studiował w Mińsku dziennikarstwo. Świetnie się uczył. Jako przywódca młodzieżówki BNF był jednym z najodważniejszych ludzi. Dwa lata temu prowadził wiec przedwyborczy, popierający kontrkandydata Łukaszenki, Aleksandra Milinkiewicza. Mimo swojego młodego wieku Vieczorka był już wielokrotnie zatrzymywany, a nawet dwukrotnie odsiadywał karę w więzieniu. Ostatnio znowu został skazany na 15 dni więzienia. Zarzut: złe zachowanie na sali rozpraw. W trakcie odsiadki władze uczelni wezwały go do zdawania egzaminów. Nie mógł się stawić, bo był w więzieniu. O to chodziło – został wyrzucony ze studiów pod zarzutem złych wyników w nauce. Na tym się jednak nie skończyło. Gdy opuszczał więzienie, wpadł w ręce funkcjonariuszy KGB. Pobitego i zmaltretowanego przewieziono go kilkaset kilometrów w głąb Białorusi. Trafił do wojskowych koszar tuż przy granicy białorusko-ukraińskiej. Ponieważ nie był już studentem, został wcielony do służby wojskowej. Rodzice Franka walczą o jego wolność. Nie pomagają zaświadczenia, że Franek jest chory i służba wojskowa odbywana w takim stanie jest dla niego wyjątkowo niebezpieczna.
Prezydent Białorusi, licząc na przychylność Unii Europejskiej, deklaruje poszerzenie obszaru wolności dla swoich obywateli. Twierdzi, że wypuścił na wolność wszystkich więźniów politycznych. Aktem dobrej woli ma być jego zgoda na dwie niezależne gazety na Białorusi. Historia Franka Vieczorki to dowód na to, że Łukaszenko zmienił tylko metody walki z opozycją. W podobny sposób dyktatura Łukaszenkowska rozprawia się z innymi opozycjonistami, Ivanem šyłą, źmicierem Fiedarukiem, źmicierem Zaleźničenką. Deklaracje Łukaszenki przekonały jednak urzędników w Brukseli. Teraz świta Aleksandra Łukaszenki może znów bez przeszkód podróżować po krajach Unii Europejskiej.
Mazyr nad Prypecią – to tu docieram, by spotkać się z Frankiem. Na rozmowę z nim mam zaledwie 25 minut. Oto fragment tej rozmowy. (Od jutra, na naszej stronie internetowej www.tygodnikpodhalanski.pl można będzie obejrzeć nasz film, reportaż z Białorusi):
– Jak się tutaj znalazłeś?
– Od sześciu lat chodzę na wszystkie demonstracje. Mój tata jest jednym z liderów opozycji białoruskiej. Od ubiegłego roku jestem szefem młodzieżówki BNF. To jest jedyny powód, dla którego zostałem złapany i aresztowany. To też naprawdę jedyny powód, dla którego wyrzucili mnie z uniwersytetu. Zarządzili egzaminy na studiach w czasie, gdy trzymali mnie w więzieniu.
– Czy to można nazwać politycznym poborem?
– Nie jestem jedynym politycznym żołnierzem. Zabrali nas kilku. Nieważne, że stan zdrowia nie pozwala na służbę wojskową. Ja akurat należę do tych osób, które do wojska się nie kwalifikują ze względu na chorobę. Mam wysokie ciśnienie i to niebezpiecznie ponad normę.
– Jak wyglądało zatrzymanie?
– Zatrzymali mnie przed domem. Zostałem pobity. Potem okazało się, że przez nieznanych sprawców. Zawlekli mnie przed komisję wojskową, która w jakimś dziwnym trybie uznała, wbrew zaświadczeniom lekarskim, że mogę iść do wojska. I tyle.
– Jak wygląda służba wojskowa opozycjonisty na Białorusi?
– Jestem izolowany. Nikt nie chciał tu ze mną rozmawiać. Słyszeli, że jeśli będą ze mną rozmawiać, będą mieli problemy. Przez wiele miesięcy nie miałem żadnej łączności z rodziną, mamą, tatą. Czytają całą korespondencję, dostaję otwarte koperty. Oni chcą mnie złamać. Ludzie, którzy ze mną służą, są z małych miasteczek. Oni nie rozumieją, jaka jest prawda. Wielu młodych chce iść do wojska, milicji albo do sił specjalnych. To miejsca, gdzie zawsze dostaje się pensję, trudno się więc dziwić.
– Twój dzień w koszarach.
– Wstajemy o 6 rano. Potem mamy tzw przygotowanie fizyczne do dnia i idziemy na śniadanie. Składa się ono z kaszy, która nazywa się sieczka. Taką samą karmi się świnie w kołchozach. Dają nam do tego kawałek kiełbasy. To jest taka doktorska kiełbasa. Do tego czarna herbata. Żadnych owoców, jarzyn. Potem idziemy na pozycje. Tak naprawdę to zajmujemy się fizyczną pracą. Kosimy trawę, coś malujemy, kopiemy doły. Dostajemy miesięcznie 8 dolarów. Z tego mi jeszcze zabierają na inwentarz gospodarczy, tak że zostaje mi 5 dolarów. Na bułki albo czasem cukierki. Jestem tu od 6 miesięcy i tylko raz mieliśmy strzelanie z automatu.
– A warunki sanitarne?
– Straszne. Nie odpowiadają żadnym standardom. Raz w tygodniu możemy iść pod prysznic.
– A jakie są marzenia Franka Vieczorki?
– Żyjemy w swoim kraju jak w więzieniu, gdzie wydają nam państwowe porcje propagandy. Nie mamy żadnej perspektywy. Pobyt tutaj, w wojsku, to dla mnie bolesna strata czasu. Moje marzenia? Chcę zrobić swój kraj lepszym. Marzę o wolnej, demokratycznej, europejskiej Białorusi, gdzie każdy może pracować, zarabiać. Żeby móc pojechać ze swoją dziewczyną do Wiednia, do Paryża. Następnego dnia wypić z nią tam kawę.
Jurek Jurecki
Tygodnik Podhalański 48/2009
Dziś Franak Vieczorka ma 33 lata i mieszka w Wilnie. Przyjazd na Białoruś skończyłby się dla niego zapewne więzieniem, zwłaszcza że w tej chwili jest doradcą i prawą ręką Swiatłany Cichanouskiej, która mimo pewnego zwycięstwa po wyborach musiała uciekać z kraju.
Z pobytu naszego reportera w Mazyrze u Viaczorki zrobiliśmy też film. Warto go obejrzeć.
[WIDEO]6599[/WIDEO]

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz