Oto jak informowaliśmy o śmierci jednej z najbardziej znanych w Polsce postaci związanej z zakopiańskim Centralnym Ośrodkiem Sportu. Nie zapomnijmy o niej.
We wtorek rano w szpitalu zmarła siostra Helena Warszawska – zakopiańska legenda. Będzie nam jej brakowało – jej telefonów do redakcji, ciepłych słów, opowieści i słodkości, które nam przysyłała przy różnych okazjach. Jeszcze na początku lutego objadaliśmy się pączkami przysłanymi nam przez Siostrę. W sekretariacie pozostała paczka z egzemplarzami Tygodnika, których nie zdążyliśmy jej zanieść. Ukochała Zakopane i górali, a wszystkich sportowców i ludzi dobrego serca traktowała jak własną rodzinę, której nie miała. Od lat była ozdobą miasta, nieodłącznie swe losy związała z Centralnym Ośrodkiem Sportu. Zawsze obecna na Pucharze Świata w skokach narciarskich, zawsze towarzysząca sportowcom, tym dużym i tym małym. Dzieci kojarzyły ją z Memoriału im. Kornela Makuszyńskiego, a jej uśmiech i ciepło doceniali skoczkowie z Adamem Małyszem na czele. Pisała dla nich urokliwe wierszyki.
Nie opuściła też chyba żadnej edycji Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem. Hiszpanie byli jej ulubieńcami, z miłości do nich uczyła się języka hiszpańskiego. Francisco Gil Ortega, prezydent królewskiego miasta Ciudad Real, którego była honorową obywatelką, tak o niej mówił na zeszłorocznych urodzinach: – Siostra Helena Warszawska to prawdziwy skarb. Nauczyła mnie kochać Polskę, a w szczególności Zakopane. Jest najwspanialszą banderą Zakopanego. W 2010 roku, pod koniec kwietnia, zakopiańskie władze i mieszkańcy urządzili dla niej huczne uroczystości jubileuszowe. Świętowano 25. urodziny siostry Heleny Warszawskiej – bo bardzo dbała, by nie ujawniać swojego prawdziwego wieku. Nikt wtedy nie myślał, że siostry Helenki może wkrótce zabraknąć. – Cała historia Zakopanego, sportu, dobry, ujmujący człowiek – tak ją wspomina Wojciech Solik, wiceburmistrz miasta. – Sławiła Zakopane, zawsze służyła pomocą. Nie zapomnę jej dobroci, gdy moi synowie startowali w Koziołku Matołku, jak rozdawała cukierki. Była całym sercem z dziećmi. Raz w miesiącu przesyłała nam do urzędu słodkości z „Samanty”.
Także do naszej redakcji Siostra często dzwoniła i prosiła o rozmowę z „kochaniuteńką redaktor naczelną”. Gdy tylko pisaliśmy o uroczystościach, na których się pojawiała, odwzajemniała się podziękowaniami i pysznymi tortami z „Samanty”. Dbała bardzo o swoje kreacje. Żadna nie mogła się powtórzyć. W trudnych czasach, gdy nic nie było na rynku, stroje szył jej Franciszek Kaletka, dziś starszy cechu zakopiańskiego oddziału Cechu Rzemiosł Różnych. – Pamiętam, że miała już przed laty naprawdę wielką kolekcję strojów, ciągle trzeba było szyć coś nowego, dodawać, poprawiać. Sama wymyślała swe stroje. Były na ówczesne szare, siermiężne czasy bardzo egzotyczne, kolorowe, nawet bajkowe – wspomina Franciszek Kaletka. Siostra Helena Warszawska (z domu Strochlic) urodziła się w Będzinie. W czasie II wojny światowej przeszła przez niemiecki obóz pracy przymusowej w Kletendorf 1943-1945. Po wojnie zdobyła tytuł pielęgniarki dyplomowanej w Klinice Akademii Medycznej w Warszawie, w zakresie rehabilitacji i fizykoterapii.
Od lat 50. ubiegłego wieku związała się z Zakopanem. Pracowała w klinice na Bystrem, potem w COS. Do końca była aktywna: nawet remont hotelu „Zakopane”, w którym miała swój gabinet, tego nie zmienił. Przeniosła się na czas remontu ze swym stanowiskiem do „Imperialu”. Była wielokrotnie nagradzana: Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski, Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, Złoty Krzyż Zasługi, złoty medal „Zasłużony działacz kultury fizycznej”, złota odznaka „Za zasługi dla Zakopanego”, złota odznaka „Za zasługi dla województwa nowosądeckiego”, złota odznaka „Za wzorową pracę w służbie zdrowia”, złoty medal Gazety Krakowskiej, złoty medal Polskiego Komitetu Olimpijskiego, złota odznaka Polskiego Związku Narciarskiego, medal 90-lecia PKOl dla zasłużonych dla sportu. Do szpitala z objawami udaru mózgu trafiła w ciężkim stanie 21 marca. Zmarła we wtorek rano. Uroczystości pogrzebowe odbędą się we wtorek 19 kwietnia o godz. 13 na cmentarzu przy ul. Nowotarskiej.
Rafał Gratkowski
Tygodnik Podhalański 15/2011

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
A może by tak ,,ławeczka siostry Warszawskiej ,, przed COS w Zakopanem ?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz