Z archiwum TP

Zamknij

Tadeusz Augustyniak, nestor lotnictwa śmigłowcowego

Jurek Jurecki 13:23, 20.10.2021
Treść artykułu pod wideo ↓
Skomentuj Tadeusz Augustyniak, nestor lotnictwa śmigłowcowego

Tadeusz Augustyniak wieloletni pilot i ratownik TOPR, jeden z nestorów lotnictwa sanitarnego w Polsce, twórca lotnictwa śmigłowcowego w Tatrach, który niespełna 9 tys. godz. spędził w powietrzu, a swoimi brawurowymi lotami w górach uratował życie niejednemu turyście. Wspomnijmy Pana Tadeusza w 10 rocznice jego śmierci. Tak pisaliśmy tuz po jego odejściu.

Tatry, loty ratunkowe oraz rodzina i przyjaciele to było całe życie Tadeusza, odkąd usiadł za sterami śmigłowca SM-1, na którym wykonał pierwszy udany lot w 1963 roku w Tatrach. Latanie rozpoczął jednak znacznie wcześniej w Aeroklubie Krakowskim, gdzie w latach 1946-47 szkolił się na szybowcach, zdobywając wiedzę nawigacyjną i zapoznając się z warunkami wietrzno-termicznymi. Potem ukończył przeszkolenie w Cywilnej Szkole Pilotów i Mechaników w Ligotce Dolnej, gdzie uzyskał licencję pilota samolotowego.


Prekursor lotów sanitarnych

Tadeusz dokonał pierwszego lotu sanitarnego w okresie powojennym. Tak go wspominał: „Było to w 1950 roku. Powiadomiono Aeroklub Krakowski, który wówczas znajdował się na Pasterniku, że w nowosądeckim szpitalu potrzebna jest natychmiast krew dla operowanej pacjentki. Zapytano, czy istnieje możliwość przewiezienia jej samolotem. Poleciałem razem z Leszkiem Grubskim samolotem sportowym Piper Cup. Umówiliśmy się ze szpitalem w Nowym Sączu, że kołując w rejonie miasta, wybierzemy miejsce do lądowania i tam też podjedzie karetka. Wylądowaliśmy na łące pod Nowym Sączem, skąd krew szybko trafiła do szpitala. Po tym locie Aeroklub Krakowski otrzymał z demobilu samolot PO-2. PCK zebrał pieniądze na jego wyremontowanie i przerobienie na samolot sanitarny. Przez następnych 5 lat latali na nim piloci i mechanicy do akcji ratunkowych.


Do lotnictwa sanitarnego Tadeusz przeszedł w 1959 roku. Wtedy do lotów zaczęto wprowadzać śmigłowce, więc został w tym zakresie przeszkolony w Oficerskiej Szkole Lotniczej w Dęblinie, gdzie uzyskał licencję pilota śmigłowcowego. Po tym przeszkoleniu miał tylko 20 godz. lotów na tych maszynach. Następnie skierowano go na 2 miesiące do Sanoka, gdzie miał zorganizować śmigłowcowy zespół lotnictwa sanitarnego. W Bieszczadach wykonywał pierwsze loty na SM-1 w górach, lądując nieraz na zboczach górskich.


Przed Narciarskimi Mistrzostwami Świata w Zakopanem w 1962 roku zwrócił się do Krakowskiego Zespołu Lotnictwa Sanitarnego Adam Janik, chirurg z Rabki, a równocześnie lekarz GOPR, zapalony propagator lotów ratowniczych w górach, z prośbą o nawiązanie współpracy z KZLS. Zimą tego samego roku Tadeusz poleciał z Jerzym Szymankiewiczem, szefem szkolenia z Warszawy, do Krynicy, jako sanitarne zabezpieczenie Saneczkowych Mistrzostw Świata, a potem przyleciał na FIS do Zakopanego. W tym czasie w Dolinie Pięciu Stawów Polskich uległa kontuzji na nartach studentka Magdalena Szwarc. Dotarcie do schroniska w Pięciu Stawach było wtedy prawie niemożliwe ze względu na bardzo duże zagrożenie lawinowe. Tadeusz zdecydował się na lot, zabierając z Równi Krupowej ratownika Eugeniusza Strzebońskiego, ale na miejsce nie dolecieli, gdyż wał chmur spadał z Doliny Pięciu Stawów do Roztoki. Zawrócili. Po kilku godzinach podjął jeszcze jedną próbę, również nieudaną, na pokładzie z Józefem Uznańskim i Michałem Gajewskim. Po kilku dniach kontuzjowaną narciarkę zwiozła na akii kilkunastoosobowa wyprawa ratowników tatrzańskich. Zaraz po FIS-ie Tadeusz wykonał lot nad Tatrami i Beskidami z Tadeuszem Więckowskim, dyrektorem Centralnego Zespołu Lotnictwa Sanitarnego w Warszawie, by udowodnić, że latanie w górach na śmigłowcu jest możliwe.


Pierwszy udany lot sanitarny w Tatrach

„Było to w okresie Wielkanocnym 1963 roku, a dokładnie 16 kwietnia – wspominał po latach Tadeusz. – ówczesny naczelnik Grupy Tatrzańskiej GOPR Zygmunt Wójcik zwrócił się do Zespołu Lotnictwa Sanitarnego w Krakowie o wysłanie śmigłowca do akcji ratowniczej w Tatrach. Wystartowałem z Krakowa z Eugeniuszem Żychowiczem, jako opieką medyczną. Po drodze, z Równi Krupowej, zabraliśmy na pokład Zygmunta Wójcika i polecieliśmy po kontuzjowanego narciarza do Doliny Pięciu Stawów Polskich. Leciałem nad Doliną Białki, a potem nad Doliną Roztoki. Następnie wzniosłem się nad Siklawę i wylądowałem w pobliżu starego schroniska, w głębokim śniegu, tak że śmigłowiec oparł się na kadłubie. Poszkodowanego narciarza po zmarzniętym stawie przetransportowali pełniący w schronisku dyżur ratownicy Wojciech Bartkowski i Franciszek Spytek, po czym umieścili go w śmigłowcu. Po odkopaniu kół i wlotu powietrza do gaźnika wystartowałem bez przeszkód i po kilku minutach doleciałem do Zakopanego. Tak się zaczęło śmigłowcowe ratownictwo w Tatrach.”


Kiedy w Krakowskim Zespole Lotnictwa Sanitarnego był już własny śmigłowiec, to Tadeusz odwoził nieraz chorych do kliniki Wita Rzepeckiego lub do innych zakopiańskich sanatoriów, a w drodze powrotnej latał nad Tatrami, próbując zawisu i lądowań w różnych miejscach. W ten sposób zdobywał doświadczenie i obserwował, jak zachowuje się śmigłowiec w wyższych partiach Tatr. Dotychczasowe przepisy lotnicze pozwalały na loty nad szczytami na wysokości powyżej 300 m, a w odległości od zbocza co najmniej 500 m. Przepisy te Tadeusz w czasie lotów zawsze przekraczał. Wówczas Ministerstwo Komunikacji zwróciło się do ZLS o opracowanie przepisów dotyczących lotów śmigłowcowych w górach i Augustyniak przepisy te opracował. Potem zaczęły się loty na śmigłowcach Mi-2, na których wykonano tysiące lotów w Tatrach w różnych warunkach pogodowych i w różnych porach roku. Na nich doskonalili swoje umiejętności lotnicze piloci Wiesław Wolański, Janusz Siemiątkowski, Zbigniew Łukasik, Józef Kania i Andrzej Brzeziński, korzystając wielokrotnie z doświadczenia Tadeusza Augustyniaka. Od 1975 roku śmigłowiec w sezonie letnim i zimowym wraz z załogą stacjonował już przy zakopiańskim szpitalu, a poszkodowany w ciągu kilkunastu minut od zawiadomienia o wypadku mógł się znaleźć w szpitalu, co niejednemu uratowało życie.


Loty, które zapamiętał na całe życie

Tadeusz miał na swym koncie kilka tysięcy lotów, gdyż aż do przejścia na emeryturę w 1991 roku latał na Mi-2, a potem jeszcze jako drugi pilot na śmigłowcu Sokół. Lotniczą przygodę zakończył w 1994 roku. Kilka lotów ratowniczych szczególnie utkwiło mu w pamięci. – Bardzo dobrze pamiętam lot 13 października 1970 roku – to był na dodatek piątek – wspominał w rozmowie ze mną przed kilkunastu laty. – Leciałem z dwójką dzieci z Warszawy. Były po operacji i miałem je przewieźć do sanatorium w Rabce. Jako opieka medyczna leciał ze mną Maciej Miśkowiec. Znajdowałem się nad grzbietem Lubonia w Gorcach, kiedy nagle jeden silnik SM-1 przestał działać. Byłem na wysokości około 100 m nad lesistym zboczem i miałem tylko kilkanaście sekund na podjęcie decyzji, gdyż śmigłowiec zaczął opadać z prędkością 8 m na sekundę. Wytraciłem prędkość i starałem się tak ustawić maszynę, by opadając w las, była ustawiona prostopadle do wierzchołków drzew. Po chwili łopaty śmigłowca zaczęły ścinać drzewa, co zamortyzowało trochę upadek. Wylądowałem cało, nawet szyby nie zostały wybite.


Z tatrzańskich lotów przypominam sobie lot pod Giewont. Nieco poniżej „Herbacianej Przełęczy” zasłabła turystka. Wysadziłem z zawisu ratowników, po czym wylądowałem w Piekiełku. Ratownicy znieśli poszkodowaną. W czasie startu z pięcioma osobami na pokładzie jeden z silników Mi-2 przerwał pracę i tylko dzięki temu, że drugi pracował normalnie, mogłem dolecieć w rejon Zakopanego. Wylądowałem na Bachledzkim Wierchu.

Przypominam sobie również akcję prowadzoną na ścianie Niżnich Rysów. Wspinało się tam 2 taterników. Jeden z nich odpadł od ściany i doznał kontuzji. Wysadziłem 3 grupy ratowników za Czarnym Stawem pod Rysami. Silne oblodzenie terenu powodowało, że nie mogłem ich wysadzić wyżej. Ratownicy podchodzili do poszkodowanego, zakładając poręczówki, ale transport rannego w tych warunkach trwałby bardzo długo, więc postanowiłem spróbować zabrać go ze ściany. Stanąłem w zawisie powyżej ściany, a Maciej Gąsienica i Wojciech Bartkowski próbowali dorzucić koniec liny do poszkodowanego. Po wielu próbach udało się i kiedy dowiązano go do liny, odszedłem śmigłowcem od ściany. Na końcu tej 30-metrowej liny taternik wykonał wielkie wahadło nad Czarnym Stawem, po czym obniżałem się z nim wolno aż do momentu, kiedy odebrali go ratownicy. Wylądowałem obok, a następnie z rannym na pokładzie doleciałem do zakopiańskiego szpitala.


Takich i tym podobnych akcji Tadeusz zapamiętał wiele. Dobrze się stało, że wiele wspomnień udało się jeszcze utrwalić Jerzemu Porębskiemu, który zrealizował film „Ratunek nadchodzi z nieba”. Jego premiera odbyła się w grudniu. Zdążył go też zobaczyć Tadeusz Augustyniak – wzruszył się bardzo. Wspomnienia Tadeusza oraz Macieja Gąsienicy, ratownika TOPR, specjalisty od ratownictwa śmigłowcowego, jego najbliższego przyjaciela, a także Roberta Augustyniaka, syna Tadeusza, również ratownika TOPR, przetrwają dzięki temu filmowi w naszej pamięci. W 90-lecie TOPR nadane zostało Tadeuszowi Augustyniakowi członkostwo honorowe, został też udekorowany Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Dwukrotnie był odznaczony medalem „Za Ofiarność i Odwagę”.

Apoloniusz Rajwa

Tygodnik Podhalański 02/2011

(Jurek Jurecki)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • domy

    14.05.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • LAS

    21.05.2026

    Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

  • praca

    14.05.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • budowy

    14.05.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • biznes

    14.05.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%