- Pół roku temu śniło mi się Igi wesele. Jakieś takie dziwne miejsce było - chmury dookoła i przyszło dwa tysiące osób. Koleżanka mi mówi: "gdzie ty ich wszystkich pomieścisz?" A ja na to: "Po prostu pod gołym niebem". Gdy o tym opowiadałam Idze, powiedziała tylko: "Mamo, śnił ci się mój pogrzeb"...
Iga Hedwig odeszła 16 marca 2010 roku. Zmarła w Wiedniu, po drugim przeszczepie płuc. Miała 22 lata. Dziś, gdy myślimy o zmarłych, wspominamy tę niezwykle odważną dziewczynę.
Spotkałem ją, gdy miała siedemnaście lat, a lekarze dawali jej wówczas kilka dni życia. Przygotowywałem się do napisania reportażu o chorych na mukowiscydozę, którzy leczą się w rabczańskim instytucie. Bałem się wejść do izolatki, bo jak tu się odezwać do umierającej nastolatki – jak leci? jak zdrowie? Pamiętam tylko jej delikatny uśmiech na twarzy i zgiętą w bólu sylwetkę. Czytała książkę o św. ojcu Pio, obok miała jego obrazek. Po kilku minutach rozmowy wydało mi się, że wszystkie problemy, jakimi się na co dzień zajmuję, to zwykłe głupstwo. Jeśli wierzyć oklepanemu powiedzeniu, że wiara czyni cuda – to życie Igi było tego doskonałym przykładem.
Pochłaniać życie
Wówczas Iga przetrwała kryzys. Podobnie jak kilka kolejnych, gdy bywało, że najbliżsi z różańcem modlili się przy jej łóżku. A potem było jej drugie życie. Cztery lata temu Iga jako pierwsza Polska chora na mukowiscydozę przeszła udany przeszczep płuc w klinice w Wiedniu. Szybko doszła do siebie po ciężkiej operacji. I zaczęła poznawać życie, którego dotąd nie mogła doświadczyć. Zakupy w hipermarkecie, kurs prawa jazdy, szkoła tańca, wyjazd do Anglii. – Świetnie się czuła, to była nagroda za całe jej życie. Żyła tak szybko! Kładła się o trzeciej nad ranem. Miała masę przyjaciół. Powiedziała, że to były najlepsze miesiące w jej życiu – czuła się jak zdrowy człowiek. Nie bała się śmierci – zawsze to podkreślała. Kochała ludzi, kochała rodzinę i to ją najbardziej przy życiu trzymało – wspomina Dorota, mama Igi. Drugi przeszczep był trudny. Płuca się nie przyjęły, organizm zaczął je odrzucać, kilka tygodni później lekarze jeszcze raz musieli wziąć ją na stół operacyjny. Przez ostatnie trzynaście miesięcy bardzo cierpiała. – Zaleźliśmy pamiętnik, który pisała na komputerze – dodaje mama. – Jeszcze nie jestem w stanie go przeczytać, ale mąż już tak. Iga dziękuje Bogu za pierwszy przeszczep, ale też za trudne chwile, gdy nie mogła oddychać, gdy zasypiała na siedząco. Było takie zdanie „nie boję się, bo wierzę Mu”. Ona wiedziała, że umrze. Ostatni raz rozmawiałyśmy w niedzielę. W poniedziałek i wtorek lekarze już jej nie wybudzali, bo było bardzo źle. Do końca przyjmowała Komunię, nawet we wtorek, kącikiem ust… Taka była wola Boża. Zdawałam sobie sprawę, że cierpiała bardzo. Tydzień przed śmiercią mówiła, że już nie da rady, nie ma siły. Mobilizowałam ją do walki, ale nie tak na całego, bo widziałam, że jej ciężko. Nigdy nie powiedziała nic złego, nie miała pretensji, nie stawiała pytań w stylu „dlaczego, dlaczego ja”. Żebyśmy my tak wytrwali. Ona wygrała to życie. Ona wprowadzała w nasze życie tyle radości.
Symbole nie umierają
Odejście Igi wstrząsnęło pacjentami oddziału mukowiscydozy rabczańskiego Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc. Na internetowym forum pojawiają się wciąż nowe wpisy. „Iga – to symbol walki z chorobą, z którą nie można dziś wygrać, Iga – to symbol nadziei dla tych, którzy muszą z tą chorobą żyć, Iga – to symbol życia mimo wszystko i na przekór chorobie. Symbole nie umierają” – pisze meander. „Zostawiłaś nas tu wszystkich z wielkim bólem w sercu. Wydawało się, że kto jak kto, ale Ty to wszystko zwyciężysz. Swoją walką pokazałaś nam, że trzeba walczyć i wierzyć do końca. Być wytrwałym w swoich marzeniach. Lecz Bóg chciał mieć Cię taką roześmianą, szaloną tam, przy swoim boku” – dodaje Marcelina W. Iga, podobnie jak jej mama, bardzo angażowała się w działalność Polskiego Towarzystwa Walki z Mukowiscydozą. Wykorzystywała każdą okazję nie tylko, by zebrać pieniądze na leczenie, ale i wydeptywać ścieżki, które miały doprowadzić do stworzenia nowoczesnego oddziału leczenia mukowiscydozy. Oddział powstaje, choć chorzy liczą, że uda się jeszcze dobudować izolatki, by całość spełniała światowe standardy. – To cierpienie pewnie było potrzebne. Zawsze ofiarowała je w intencji Julki. Do końca modliłyśmy się, by ten szpital powstał. Myślę, że będzie orędowała, będzie do końca naszym aniołem. Zawsze mówiła, żeby jej nie zapomnieć. Była wesoła i taką ją chcemy zapamiętać.
Tekst i fot.: Józef Figura
Tygodnik Podhalański 12/2010

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz