Szczawnica zmienia się. Przed laty pienińskie uzdrowisko słynęło z galicyjskiego klimatu, koszernych dań i jedynej w okolicy łaźni rytualnej. Miasto zamarło podczas wojny, choć część Żydów opuściła góralską miejscowość jeszcze przed 1939 rokiem. Pozostali ci, którzy wierzyli, że nie może ich spotkać nic złego. Mylili się.
W latach 30. XX w. żydowscy kuracjusze stanowili około 60% wszystkich odwiedzających Szczawnicę gości. To z myślą o nich powstawały hotele, pensjonaty oraz wyjątkowa, reklamowana w prasie i folderach „dla pierwszorzędnej inteligencji izraelickiej”, restauracja. Mimo że trudno w to uwierzyć, Żydzi ze swą tradycją, strojem, muzyką oraz pobożnością, wspólnie z mieszkańcami Szczawnicy tworzyli przed laty klimat pienińskiego uzdrowiska. Szczawniccy Żydzi mieszkali wzdłuż ulicy Głównej. Gdzie mieścił się szczawnicki cheder, mykwa, a gdzie bożnica? Pierwszy z tych budynków znajdował się przy ulicy Szalaya 27a. Dom, w którym mieściła się niepubliczna żydowska szkoła religijna, gdzie młodzi Żydzi (już 3- 5-letni) uczyli się języka hebrajskiego i podstaw judaizmu, wyróżniał się spośród innych gankiem. Budynek pełnił także funkcję domu gminnego - gminy żydowskiej. Mieszkał tu przed laty nauczyciel Sałka Krumholz.
Niegdyś także na ulicy Szalaya stała bożnica. Budynek swoim wyglądem bardziej przypominał skromne chasydzkie domy modlitwy, niż bogate synagogi. W przyziemiu znajdował się warsztat szklarski Haskiela Sziffa. Ostatnim rabinem był Józef Baumöhl. Duchowny pełnił swoje obowiązki w Krościenku i w Szczawnicy. Jak podkreślają historycy, obie gminy były tak biedne, że żadna z nich nie mogła utrzymać rabina. Brakowało im pieniędzy na budowę nowej bożnicy. Gdy już szczawnickim Żydom udało się zgromadzić środki na budowę nowej świątyni, wybuchła wojna. Co z pozostałymi żydowskimi obiektami? Niektóre przetrwały do dziś, tak jak szczawnicka mykwa - rodzaj rytualnej łaźni, służącej do rytualnego oczyszczania i obrzędowej kąpieli. Budynek znajdował się na Zawodziu (obecnie mieści się tu masarnia) i zasilany był wodą z Grajcarka. Przed wojną mykwę prowadził Reich Wolf, a po nim bracia Bergmanowie. „Rodzina mamy żyła nad rzeką i prowadziła Mykwę” - pisze na stronie internetowej www.szczawnica-zydowska.pl Lila Cohen, wnuczka Berisza Bergmana. „Moja matka jako młoda dziewczyna pomagała swoim rodzicom ją powadzić. Jednym z przydzielonych jej zadań było noszenie wiader wody z rzeki, by napełnić wanny. Jej rodzice byli bardzo religijnymi Żydami. Każdego piątku przygotowania do szabatu były skwapliwie przeprowadzane - mosiężne świece były polerowane, dom czyszczony, przygotowywano specjalny posiłek. Mój dziadek wierzył, że jego religijnym obowiązkiem było zaoferowanie gościny każdemu, kto nie miał miejsca, by w piątkową noc spożyć kolację.” Dziadkowie Lilii Cohen, która mieszka w Australii, zostali wywiezieni do obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Ich dalsze losy są nieznane.
Tam, gdzie dziś znajduje się kinoteatr „Pieniny”, biblioteka oraz Miejski Ośrodek Kultury, znajdował się jeden z piękniejszych żydowskich obiektów „Grand Restaurant”. Restauracja koszerna o wysokim standardzie powstała w latach 20. ubiegłego wieku. Wyróżniał ją napis na dachu, ułożony z dachówek: „Grand Restaurant B. M. Stöger”. Do właściciela budynku - zamożnego Żyda należała również „Perła”, „Grand Hotel” oraz wyszynk. Całą jedenastoosobową rodzinę Niemcy wywieźli do getta. Przed wojną na Głównej 8 mieściła się „Temida” (obecnie znajduje się tutaj m.in.: apteka), chętnie odwiedzana przez kuracjuszy, którzy mogli skorzystać z pokoi z utrzymaniem lub bez, z kuchni rytualnej, sali brydżowej oraz dansingowej. Mieścił się tutaj także zakład fryzjerski Buchbindera. Vis a vis Temidy stał „Pasaż Weissmana”, z którym związana jest niezwykła historia. Budynek powstał dzięki wygranej w loterii. Pieniądze pozwoliły Ignacemu Weissmanowi z Czortkowa kupić parcelę i wybudować willę, w której mieściło się kilka sklepów. Poniżej Pasażu, na obecnym placu targowym, Wiessman organizował kino letnie.
Spacerując dziś po Szczawnicy, nie sposób nie zauważyć stojącej w centrum miasta niezwykle charakterystycznej willi. Budynek był własnością Abrahama i Racheli Engländerów, stąd nazwa budynku „Englander”. Żydowska rodzina prawdopodobnie przyjechała do pienińskiego uzdrowiska ze Spiskiej Starej Wsi w drugiej połowie XIX wieku. Przed wojną był to hotel, ale nie tylko. Mieścił się tu także gabinet doktora Dawida Heftela. W piwnicy obiektu znajdował się wyszynk, który wspólnie z rodzicami prowadzili Szulem i Maje. W 1942 r. budynek zajął na swoje biuro niemiecki komisarz. Więcej informacji na temat tego, jak wyglądała przedwojenna Szczawnica, znajdziesz na stronie Jana Saraty www.szczawnica-zydowska.pl. Na niecodzienny spacer, pozwalający wyobrazić sobie miasto wielokulturowe, tolerancyjne, tętniące gwarem ulicznych handlarzy, zapraszają gimnazjaliści z uzdrowiska.
Aneta Dusik
Tygodnik Podhalanski 2/2012

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
A może by tak coś o Romach (cyganach) z Krośnicy? Przecież oni też są z"stąd".
0 0
Należy wspomnieć, że rdzenna ludność mogła coś zarobić by oddać to co kupili u Żyda w zimie "na borg". W lecie chodziło się w drewniakach podbitymi jak ktoś miał możliwość "zdobycia" starymi oponmi. Lata świetności oraz kontaktu ze światem nie mówiąc o pracy i możliwości kształcenia się rdzenna ludność zawdzsięcza systemowi, który nastał po wojnie. Niestety ta część histrii szczawnickiej jakoś dziwnie umyka, szkoda.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz