Z archiwum TP

Zamknij

Znalazł duszę gór

Jurek Jurecki 21:17, 20.12.2021
Treść artykułu pod wideo ↓
Skomentuj Znalazł duszę gór

Na swoich płótnach przedstawiał smutek i grozę tatrzańskiej przyrody. Chciał podzielić Tatry i przydzielić je poszczególnym malarzom. Stanisław Gałek uchodził za najwybitniejszego twórcę pejzażu górskiego.

Stanisław Gałek (Mokrzyska 1876 - Zakopane 1961) był zakopiańczykiem z wyboru. Pod Giewont przyjechał, gdy miał 13 lat, aby uczyć się w zakopiańskiej Szkole Przemysłu Drzewnego. Ukończył ją w 1885 roku jako rzeźbiarz ornamentalny. Później został w niej asystentem dyrektora Edwarda Kovatsa i uczył rysunku, a następnie wyjechał do Krakowa, aby w Szkole Sztuk Pięknych studiować malarstwo. Był uczniem znakomitych profesorów: Juliana Fałata, Jacka Malczewskiego i Jana Stanisławskiego. Po roku krakowskich studiów przeniósł się na uczelnie do Monachium i Paryża. Mimo wędrówek po świecie pozostał wierny „letniej stolicy” Polski i tatrzańskiej przyrodzie. Po studiach wrócił do Zakopanego. Początkowo zamieszkał u Janików przy ul. Kościeliskiej, a później już we własnym domu przy ul. Sienkiewicza. W latach 1912-1916 uczył w Szkole Zawodowej Przemysłu Drzewnego w Kołomyi na Huculszczyźnie. Z kolei przez następne kilkanaście lat był nauczycielem w Szkole Przemysłu Drzewnego w Zakopanem. Od 1909 roku był członkiem Towarzystwa Sztuka Podhalańska, a później działał w Związku Plastyków, pełniąc po drugiej wojnie światowej funkcję prezesa oddziału w Zakopanem. Należał również do Towarzystwa Tatrzańskiego.


Reglamentowane Morskie Oko

Stanisław Gałek skoncentrował się na pejzażu Tatr. Z surową przyrodą tatrzańską zetknął się, kiedy był jeszcze uczniem. Dla jednego z warszawskich dzienników powiedział: „Wielka cisza! Kiedy poznałem Zakopane, była jedna główna „ulica” - Kościeliska, a wyżej - tam, gdzie są dzisiaj ulice Witkiewicza i Zamoyskiego - rósł las (...). Chodziłem sam na kilkudniowe wycieczki, nocowałem w schroniskach u Bustryckich na Gąsienicowej i malowałem, malowałem. Urok Tatr zniewolił mnie na zawsze i właśnie - cisza. Urok sprawił, że choć byłem rzeźbiarzem z zamiłowania, zamieniłem dłuto na pędzel. W ciszy mogłem przeżywać i tworzyć”. Stanisław Gałek, który stał się jednym z najlepszych pejzażystów tatrzańskich, większą część swojego twórczego życia spędził w plenerze, przemierzając kilometry tatrzańskich ścieżek. Czasem z takiej wyprawy wracał tylko z jedną pracą. Z górskich wędrówek przynosił również wiele szkiców. „Chadzał i na Bystre, i do Białego, i do Strążyskiej. Wędrował do Olczy i na Jaszczurówkę. Potem coraz dalej i dalej. Do Kościeliskiej i do Gąsienicowej. I wyżej, na szczyty. Malował Wołoszyn i Świnicę. Wszędzie dźwigał jakieś sztalugi i cały sprzęt malarski. Ustawiał nieraz z trudem, na pochyłościach, i malował zapamiętale, bez końca” - wspominał w książce „Ludzie i Tatry” Adam Uziembło. Ale czołowym tematem Stanisława Gałka było Morskie Oko. Malował je o różnych porach dnia i w nocy. Z limbą i bez. W szarościach i w niebieskich odcieniach. „Malarz Stanisław Gałek malował tylko Morskie Oko, ale za każdym razem inne” – pisał Jan Reychman w książce „Peleryna, ciupaga i znak tajemny”. Gałek, zakochany w Morskim Oku i jego otoczeniu i jakby zazdrosny o to miejsce, zaapelował, aby Związek Plastyków przydzielił poszczególnym malarzom określone części Tatr do malowania. O jego zabawnym, chociaż nie bezinteresownym projekcie pisał w „Pępku świata. Wspomnieniach zakopiańskich” Rafał Malczewski: „(...) nikomu innemu nie wolno malować nad tym lub owym jeziorem bez pozwolenia posiadacza pisemnego prawa jazdy pędzlem po płótnie w danej okolicy. Gałek dybał na Morskie Oko i chciał wysiudać stamtąd Hannemana, który z uporem maniaka malował to stawiszcze (...). Gałek miał ułożony cały program. Więc Zefiryn Ćwikliński mógłby swoje owce malować w Dolinie Stawów Gąsienicowych, Hannemanowi dać Pięć Stawów plus Siklawa, może Wodogrzmoty. „Cyryl” Terlecki (...) objąłby Regle, Czarny Staw Gąsienicowy, może jeśli da rady, Kasprowy i okolice. Kłosowski nie maluje w górach, Kotarbiński snuje przedziwne fantazje na papierze, Gentil Tippenhauerowa niech maluje, gdzie chce, z wyjątkiem jezior i wierchów, ale najlepiej byłoby, gdyby trzymała się Zachodnich Tatr od Czerwonych Wierchów włącznie, pokąd chce na zachód (...). „Lewicowców”, jak Malczewski, Witkiewicz i kto tam jeszcze, nie powinno się uwzględniać. (...) Wniosek nie przeszedł, co się stało z projektem wysłanym do Krakowa, nie wiadomo nikomu”. Stanisław Gałek chciał „reglamentacji” artystów plastyków, a malarz pozbawiony legitymacji nie miałby prawa wystawiania swoich obrazów, nawet we własnej pracowni czy mieszkaniu.


Anachoreta

Stanisław Gałek był szczupłym, niepokaźnym mężczyzną z bródką. Adam Uziembło w swojej książce poświęcił mu cały rozdział. „Ulicą, oczywiście samym jej środkiem, szedł jakiś ceper, odziany niby to turystycznie. Stąpał ociężale, rozdziabując płytkie błoto szosy podkutymi butami. Niepokaźny, mały - brodaty z koźla” - czytamy. To był Stanisław Gałek, który szedł Kasprusiami w górę, na zakupioną przez siebie działkę przy Skoczyskach. „Po kilku dniach spostrzegłem, że na ów spłacheć ziemi przywiózł nieznajomy ceper z koźlą bródką trochę cegły. Potem jeszcze ktoś przywiózł mu belki, łaty, deski. I znów przyszła glina, wapno. Zainteresowało mnie kiedyś, że przyszedł na miejsce znany już wtedy taternik Henryk Bednarski, murarz z zawodu. Coś pokazywał, gadał. Wreszcie zrzucił kurtkę, wziął łopatę i odrzucił nieco ziemi. Zdawało się nawet, że parę cegieł położył” - opisywał dalej Adam Uziembło. Z czasem okazało się, że Stanisław Gałek budował jednoizbową pracownię z piecem, bardziej podobną do bacówki, niż do chałupy, ale z dużą werandą. „Kiedyś spotkałem go w drodze. Dźwigał na plecach worek ciężko wypchany - jakieś żelastwo. Przystawał coraz. Pot mu ściekał po twarzy na brodę, na wąsy. Był zmordowany. Brudny. Ale z bliska ujrzałem twarz młodą - choćby na trzydziestkę wyglądał. Anachoreta - malarz prawdopodobnie. Zresztą spaliło go słońce. Ale garderoba... Buty wysłużone. Krótkie manczestrowe spodnie - nawet nie ściągnięte od spodu, dziw, że jeszcze się trzymają. Owijacze - ot, ledwie że nawinięte. Jeden zwój sterczy ponad drugi” - wspominał Adam Uziembło.


Smutek i groza tatrzańskiej przyrody

W okresie międzywojennym Stanisław Gałek cieszył się opinią najlepszego malarza Tatr i w tym czasie powstało najwięcej jego obrazów. Jego malarstwo miało podkład impresjonistyczny, co było widać w początkowych pracach malarskich. Młodopolska stylistyka właściwie nie zmieniała się do końca jego życia, chociaż w późniejszym okresie operował już głównie barwną plamą w bardzo rozpiętej skali. Posiadał szczególną wrażliwość na subtelności kolorów, które wydobywały odpowiedni nastrój i ekspresję masywów skalnych, toni górskich jezior, śniegu czy tatrzańskiego nieba. Józef Grabowski pisał: „Malarzem Tatr jest Stanisław Gałek jednym z najsubtelniejszych, jakich mamy. Doskonale opanowaną techniką, z dużym zasobem wrażliwości, zamyka w płótnach swych smętek i grozę skalnej polskiej przyrody”. Jego tatrzańskie krajobrazy były celem docinków Witkacego, nieprzejednanego wroga naturalizmu w sztuce. Jerzy Soplica w Gazecie Zakopiańskiej odnotował: „Gałek jest jednym z tych niewielu, którzy świat górski rozumieją i którzy znaleźli jego duszę. Gałek jest poetą Tatr, serce ma pełne miłości dla czystego ich piękna. Z obrazów jego przemawia do nas poezja liliowych zmierzchów... melancholia samoty w Dolinie Pięciu Stawów, czy zachwytny, promienny pocałunek słońca nad Morskim Okiem (...)”.


Ukochałem góry

Stanisław Gałek malował ponad 60 lat, a w swoim dorobku ma setki pejzaży. Jego tatrzańskie widoki wędrowały po całym świecie, podziwiano je w wielu miastach Europy. Często brał udział w wystawach krajowych i zagranicznych. Tatrzańskie pejzaże po raz pierwszy eksponował w 1900 roku w krakowskim Towarzystwie Przyjaciół Sztuk Pięknych. Później brał udział m.in. w organizowanych tam wystawach jubileuszowych. Było to w 1904 i 1914 roku. W 1911 roku otwarto we Lwowie wystawę pod nazwą „Wystawa Podhalańska”, w której Stanisław Gałek wystąpił m.in. jako jeden z projektantów kilimów. Był autorem wzoru pochodzącego z polichromii kościółka w Dębnie. Stale wystawiał w warszawskim Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych, gdzie w 1935 roku uzyskał dyplom honorowy TZSP za całokształt działalności artystycznej. Znany był też lwowskiemu środowisku artystycznemu, swoje obrazy prezentował w Towarzystwie Przyjaciół Sztuk Pięknych. Obrazy Stanisława Gałka podziwiano również na ekspozycjach w Poznaniu, a także w Wiedniu, Hagenbundzie, Berlinie czy Budapeszcie. Od 1902 roku aż do śmierci uczestniczył we wszystkich zakopiańskich wystawach. W 1960 roku Związek Polskich Artystów Plastyków w Zakopanem zorganizował mu jubileuszową wystawę. Zakopiański artysta malował też - chociaż rzadko - sceny rodzajowe, a także kwiaty i portrety. Pokłosiem wyprawy na Krym były obrazy marynistyczne. Prace Stanisława Gałka trafiały również do zbiorów prywatnych. Były eksponowane w jego zakopiańskiej pracowni. Na rok przed śmiercią powiedział: „W pracowni i domu mam dziesiątki swoich obrazów. Otóż, chciałbym je gdzieś ulokować. Gdybym mógł zbudować skromną, drewnianą „budę” ze szklanym dachem, rozwiesiłbym w niej swoje prace i udostępniłbym je przyjeżdżającym do Zakopanego turystom. Zobaczyliby wówczas, jak bardzo ukochałem te góry. I może jeszcze lepiej zrozumieliby piękno Tatr”.


Jolanta Flach

Tygodnik Podhalański 13-14/2013

(Jurek Jurecki)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%