Lekarze emigrują, lekarstwa drogie, czas przywołać na pomoc starą wiedzę tajemną. Oto Przewodnik po wiedzy tajemnej.
O tym, jak w XIX wieku na Podhalu ludzie radzili sobie ze złem i chorobami, dowiemy się m.in. z Ilustrowanego przewodnika po Pieninach i Szczawnicy, wydanego w Krakowie w roku 1927. Współautorem jest dr Michał Marczak, syn Wojciecha i Katarzyny z Kowalczyków Prawdzianki, chłopów ze wsi Grywałd. Michał urodził się w 1886 roku i w rodzinnej wiosce mieszkał do 1908, kiedy rozpoczął studia historyczne na UJ. Już od dzieciństwa oddawał się zbieraniu pamiątek dotyczących kultury jego rodaków. Kiedy w 1938 roku w Nowym Targu ukazała się jego autobiografia Dzieje pastuszka, autor był już kierownikiem Pracowni Oświaty dla Dorosłych Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego.
Na każdym kroku czyha na człowieka zło
Doktor Marczak, etnograf z zamiłowania, znał wierzenia pienińskich górali nie z badań naukowych czy książek, ale z własnego życia. Wszystko, co spisał w artykułach publikowanych w latach 1926-1938 do Gazety Podhalańskiej oraz we wspomnianym Ilustrowanym przewodniku, zapamiętał z rozmów z najbliższymi członkami rodziny, znajomymi i sąsiadami. To, co opisywał jako człowiek nauki, miał we krwi jako członek społeczności, o której pisał. Notuje więc w swoim przewodniku, że na zło, które czyha na człowieka, poradzić umieli li tylko ludowi specjaliści od czarów i magii. Nie każdy mógł nim zostać, bo wiedza tajemna przekazywana była z pokolenia na pokolenie, zwłaszcza w rodach zajmujących się pasterstwem. Wyjawienie tej wiedzy szerszej publiczności odbierało jej całkowicie skuteczność, a szkoda, bo tanim kosztem można by leczyć na przykład niektóre przypadłości dermatologiczne. Marczak podaje bardzo sugestywne zaklęcie na liszaj, którym wiejska guślarka próbowała leczyć jego siostrę. Raz opublikowane oczywiście straciło swoją moc, przytoczymy je więc tylko ze względu na jego poetycką urodę: Lisaj, tu się nie pisaj/ w kościele na słupie/starej babie na... Guślarze z różnym skutkiem zamawiali choroby bydła i ludzi, m.in. tyfus w czasie epidemii w 1894 oraz różę. Marczak był świadkiem skutecznego zamawiania tej choroby. Zamawianie chorób to jednak nic w porównaniu z prawdziwym czarodziejstwem. Prawdziwy czarownik mógł sprowadzić śmierć na owce sąsiada, odebrać mleko krowom, sprowadzić na człowieka chorobę lub kalectwo. Z czarodziejem trzeba było żyć w zgodzie, bo on równie władny jak ksiądz. Ksiądz ma władzę nad tym, co z człowiekiem stanie się po śmierci, ale czarodziej już tu, na ziemi, może wyrządzać dobro lub zło.
Dolna szczęka poronieńca i ostrogi od psiej nogi
Prawdziwych czarodziejów, nie zwykłych babraczy, było niewielu. Pierwszym wśród wielkich był Franek Potaśnik, zmarły w drugiej połowie XIX wieku juhas, pasający owce na Spiszu w Kacwinie, Łapszach i Jurgowie. Jego moc czarodziejska brała się z podpisanego własną krwią cyrografu, którym duszę swą diabłu zapisał. O potędze jego czarów niech świadczy siła zaklęcia, które rzucił na wypasane przez siebie pola, gdy uciekał przed poborem do wojska. Przez 17 lat, do jego powrotu, nie urodziło się na nich ani jedno źdźbło trawy. Kiedy Franek wrócił w rodzinne strony i ponownie zaczął bacowanie, przyjął na juhasa Józka zwanego Prorokiem. Tenże Józek Prorok opowiadał, jak Franek Potaśnik jednym tupnięciem nogi wódkę z ziemi puszczał i mleko z noża doił, czym przewyższał samego patriarchę Mojżesza. Franek Potaśnik polubił Józka Proroka i postanowił przed śmiercią przekazać mu swoją moc. Józek Prorok, stryj Marczaka, opowiedział mi dość dokładnie, jak wyglądała ceremonia wtajemniczenia. Pod wieczór obaj wyszli za wieś. Tam Potaśnik przepytywał Józka z jakichś rzeczy wstydliwych, do których ten przyznać się nie chciał. Następnie Potaśnik portki zdjął i trzykrotnie pewną częścią ciała, w formie gwałtownego przysiadu, w kępę uderzył. Potem w tym miejscu Potaśnik i Prorok kopali, aż znaleźli węzełek, a w nim: butelkę z moczem oźrebionej kobyły, butelkę z płynną krwią z konsekrowanej hostii, dolną szczękę przedwcześnie narodzonego płodu, cztery gałązki brzozowe i ostrogi od psiej nogi, cokolwiek by to znaczyć miało. Józek Prorok nie został jednak czarownikiem, bo strach go wziął i uciekł. Franka Potaśnika wiedza wraz z jego śmiercią zginęła.
Również bacą był Gruś z Krościenka, człowiek, który i na czarach się znał, i mądrością z ksiąg czerpaną nie gardził, a ponadto na usługi miał przybocznego diabła. Po medyczne porady do niego przychodzili nie tylko chłopi, ale i panowie, czasem z bardzo odległych okolic. O Grusiu opowiadali, że wskrzesił raz stado liczące 1200 owiec! Do znakomitości w czarodziejskim fachu należała również pewna nowotarżanka, mieszkająca przy moście koło kościółka św. Anny. Utrzymywała ona, że mocą obdarował ją jej Jasiek, diabeł, z którym miłosne schadzki miewała pod tymże mostem. Leczyła bardzo skutecznie, a najbardziej potrzebujących nawet darmo. Do jej pacjentek należała między innymi Kasia Prawdzianka, matka Marczaka. Nowotarska czarownica specjalizowała się jednak we wróżbiarstwie, toteż zwracali się do niej o pomoc głównie ci, którym zginęły konie lub bydło. Diabeł Jasiek zawsze dobrze podpowiadał, gdzie zguby szukać należało. Wiarygodność przekazów Marczaka potwierdza fakt, że do galerii wybitnych zamawiaczy i czarowników zaliczył również znakomitego diagnostę Antka z Harklowej, którego sława żyje dziś jeszcze, o czym niżej podpisana słyszała od pewnej szanowanej osoby, która słyszała to z kolei od innej szanowanej osoby. W związku z kłopotami z NFZ i medycyną konwencjonalną wtajemniczonych potomków Antka z Harklowej uprzejmie uprasza się o ujawnienie.
Maria Łaś
Tygodnik Podhalański 30/2013

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Ale glupoty
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz