Kiedy mówią swoją gwarą, węgierscy sąsiedzi ich zupełnie nie rozumieją. Za to kiedy przyjadą do Polski, na Spisz, bez problemu dogadują się w sklepie.
Niedaleko Miszkolca na Węgrzech żyją potomkowie górali z Podhala. Ich gwara przetrwała 300 lat, choć długo nie mieli pojęcia o swoim pochodzeniu. - Barz nom się tu podoba, jakby my w domu byli - mówi Teresa Remiasz-Sztefan, która przyjechała do Niedzicy na Spiskie Zwyki z okolic Miszkolca. Nie tylko jej mowa jest swojsko brzmiąca, także nazwisko, popularne w okolicy Białki Tatrzańskiej. - W sklepie jest się dogodać, kukali nas tu, jakby tu siostry nase byli - dodaje. Czasem znajome słowa w jej ustach brzmią trochę inaczej, czasem wtrąca jakieś niezrozumiałe dla Polaków węgierskie słowa. Margita Bożyk sama pisze wiersze i przyśpiewki. Nie daje się długo prosić: „Ospatrem się dookoła, Boze Ojce daj mi skridla, kieby jo se furgać znala, do Polski byk poleciała” - śpiewa rzewnie i ukradkiem ociera łzę. Bo choć jej przodkowie wyemigrowali na Węgry na początku XVII w., czuje sentyment do Polski. W gwarze rozmawia już tylko ze swoją 94-letnią matką. - Dogwarom z nią po polsku - potwierdza. Już na palcach można policzyć tych, którzy mówią tą archaiczną gwarą, taką, jak na Podhalu mówiło się 300 lat temu. Wszyscy pochodzą z Derenku, nieistniejącej już wsi na północy Węgier. Przez lata mieszkańcy Derenku nie wiedzieli, gdzie są ich korzenie. Ich gwara wskazywała na słowiańszczyznę, nie mieli jednak pojęcia, że są z Polski, nie mówiąc już o Podhalu.
Pracowici i pobożni
- Nasi przodkowie przyjechali z Podhala na Węgry za lepszym chlebem - opowiada Waleria Gogola. Także nosi nazwisko popularne na polskim Spiszu. Bo to z tych okolic przybyli w 1717 r. pierwsi osadnicy, których sprowadził na opustoszałe po najazdach tatarskich i po epidemii dżumy ówczesny właściciel Derenku książę Esterhazy. Przybyli z Czarnej Góry i Jurgowa na Spiszu oraz z Podhala - Bukowiny Tatrzańskiej, Białki Tatrzańskiej. Do dziś noszą nazwiska: Gogola, Remiasz, Kusztwan, Kuchta czy Bubenko (Bębenek). - Jak to dokładnie było, nie wiadomo, ale właściciel Derenku potrzebował pracowitych ludzi, a ci z terenu Podhala tacy właśnie byli - przekonuje Margita Bożyk. - Do dziś mówi się, że derenczanie i ich potomkowie to ludzie bardzo pracowici i twardzi - dodaje. Uprawiali mało urodzajną ziemię, zajmowali się wyrębem lasów, myślistwem i wypasem owiec. Węgierska wieś z podhalańskimi osadnikami otoczona była lasami, z dala od innych miejscowości, nie mieli nawet drogi. Trzymali się swojej wiary, zwyczajów i języka. Żenili się tylko między sobą. Już w 1731 r. stanął w Derenku drewniany kościół Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza. Tych samych patronów ma białczańska świątynia na Podhalu. Byli katolikami, w przeciwieństwie do protestantów z sąsiednich wsi. Kolejne pokolenia nie wiedziały już, skąd pochodzą, ale słowiański język przetrwał, wierni byli też katolicyzmowi. - Wiedzieli my, ze som my inni, ze my Słowianie. Przezywali nos, śmiali się - opowiada Teresa Adamus. - Nasa mowa była inna - podkreśla. I daje konkretne przykłady. Twarz to w derenczańskiej gwarze gymba, dokładnie tak, jak na Spiszu. A po węgiersku to „arc”. Gniewać się po węgiersku to „haragudni”, ale derenczanie mówili „gniywać się”. Na spodnie z sukna Węgier powie „nadrag”, a derenczanie mówią „portki”, tak jak mówi się na Podhalu czy Spiszu.
Nie pódem jo za duja
„Nie pódem jo za duja, radniem pódem za Janicka, co mi kupi miodownicka” - przypomina sobie derenecką przyśpiewkę Margrita Bożyk. Duj to bękart, prawie jak w obecnej spiskiej gwarze - gdzie nieślubne dziecko nazywa się „najduchem”. Teresa Adamus przypomina sobie z czasów dzieciństwa wyliczankę „Wysedł pies na górke, wysroł się na skórke, a kto to słowo powie, tego musi zjeść”. Dzieci węgierskie nie były tego w stanie powtórzyć, ale oni, derenczanie, tak się bawili. - Ale nie piszcie tego pani, bo to brzyćko - śmieje się inna z derenczanek. I przypomina sobie swojsko brzmiące w Polsce przekleństwa i wyzwiska. „Ty świnio marchowo” albo „coby cię diaboł wziół”. - To było niesamowite przeżycie, kiedy w węgierskiej wiosce usłyszałam pierwszy raz gwarę bliską naszej i oni rozumieli mnie, kiedy mówiłam do nich po spisku - opowiada Elżbieta Łukuś, która bada gwarę derenczańską, jest też współautorką „Słownika gwarowego mieszkańców Derenku i ich potomków” (wraz z Anną i Julianem Kowalczykami). - Chodzili my do skol, gwarili jak Slowianie, w skole my mówili po slowiańsku - wsłuchuję się w słowa Walerii Gogoli. Gdy panie zaczynają mówić między sobą, chwilami trudno je zrozumieć. O swoim podhalańskim pochodzeniu derenczanie długo nie wiedzieli. Dopiero w latach 60. archiwista Tibor Remias, którego ojciec pochodził z Derenku, badając historię rodzimej wsi, wpadł na trop podhalańskich korzeni.
Wysiedleni
Derenk już wtedy nie istniał. W latach 40. władze zaczęły mieszkańców przesiedlać. Derenczanie rozproszyli się po różnych miejscowościach w promieniu 100 km. Wioska znalazła się w granicach parku narodowego Aggtelek. W wymarłej wsi pozostał tylko cmentarz i szkoła, w której jest muzeum fotografii. Derenczanie i ich potomkowie spotykają się tu 2 razy do roku - na grobach bliskich we Wszystkich Świętych i w ostatnią niedzielę lipca na odpuście w kaplicy zbudowanej w miejscu dawnego kościoła św. Szymona i Judy Tadeusza. Młodzi już nie znają gwary, mówią po węgiersku, ale więź z Polską czują. Od kilku lat przyjeżdżają do Niedzicy na Spiską Wartę. Margita Bożyk, Teresa Remiasz-Sztefan, Teresa Adamus i Waleria Gogola należą do zespołu „Drenka Polska” - spotykają się raz w tygodniu, żeby sobie pośpiewać w swojej zanikającej już gwarze derenczańskiej. Mają tradycyjne stroje. Pani Margita sama pisze teksty, a potem kiedy je śpiewa, płacze. - Bo my nigdy nie bedziemy madiarskie, czujemy się polski. Wołali na nas nieraz „Polocko”, „Polko”, ale my są z tego dumni - tłumaczy.
Derenki Langyelek
...czyli Słownik Gwarowy Mieszkańców Derenku i ich Potomków. - Dwa lata temu na odpuście w Derenku zgadaliśmy się z ludźmi z węgierskiego Leadera, żeby wspólnie zrobić taki słownik - opowiada Julian Kowalczyk, który kieruje w Polsce podobną Lokalną Grupą Działania - Stowarzyszeniem Rozwoju Spisza i Okolicy. Przez 2 lata jeździli na Węgry, robili wywiady i nagrywali ostatnich derenczan mówiących gwarą. I tak powstał czterojęzyczny słownik (derenki gwarowy - spiski gwarowy - polsko - węgierski). Do książki dołączona jest płyta z pieśniami, wierszami, anegdotami i opisami zabaw dziecięcych).
Beata Zalot
Tygodnik Podhalański 29/2014

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz