Z archiwum TP

Zamknij

Derenczanie

Jurek Jurecki 17:33, 18.03.2022
Treść artykułu pod wideo ↓
Skomentuj Derenczanie

Kiedy mówią swoją gwarą, węgierscy sąsiedzi ich zupełnie nie rozumieją. Za to kiedy przyjadą do Polski, na Spisz, bez problemu dogadują się w sklepie.

Niedaleko Miszkolca na Węgrzech żyją potomkowie górali z Podhala. Ich gwara przetrwała 300 lat, choć długo nie mieli pojęcia o swoim pochodzeniu. - Barz nom się tu podoba, jakby my w domu byli - mówi Teresa Remiasz-Sztefan, która przyjechała do Niedzicy na Spiskie Zwyki z okolic Miszkolca. Nie tylko jej mowa jest swojsko brzmiąca, także nazwisko, popularne w okolicy Białki Tatrzańskiej. - W sklepie jest się dogodać, kukali nas tu, jakby tu siostry nase byli - dodaje. Czasem znajome słowa w jej ustach brzmią trochę inaczej, czasem wtrąca jakieś niezrozumiałe dla Polaków węgierskie słowa. Margita Bożyk sama pisze wiersze i przyśpiewki. Nie daje się długo prosić: „Ospatrem się dookoła, Boze Ojce daj mi skridla, kieby jo se furgać znala, do Polski byk poleciała” - śpiewa rzewnie i ukradkiem ociera łzę. Bo choć jej przodkowie wyemigrowali na Węgry na początku XVII w., czuje sentyment do Polski. W gwarze rozmawia już tylko ze swoją 94-letnią matką. - Dogwarom z nią po polsku - potwierdza. Już na palcach można policzyć tych, którzy mówią tą archaiczną gwarą, taką, jak na Podhalu mówiło się 300 lat temu. Wszyscy pochodzą z Derenku, nieistniejącej już wsi na północy Węgier. Przez lata mieszkańcy Derenku nie wiedzieli, gdzie są ich korzenie. Ich gwara wskazywała na słowiańszczyznę, nie mieli jednak pojęcia, że są z Polski, nie mówiąc już o Podhalu.


Pracowici i pobożni

- Nasi przodkowie przyjechali z Podhala na Węgry za lepszym chlebem - opowiada Waleria Gogola. Także nosi nazwisko popularne na polskim Spiszu. Bo to z tych okolic przybyli w 1717 r. pierwsi osadnicy, których sprowadził na opustoszałe po najazdach tatarskich i po epidemii dżumy ówczesny właściciel Derenku książę Esterhazy. Przybyli z Czarnej Góry i Jurgowa na Spiszu oraz z Podhala - Bukowiny Tatrzańskiej, Białki Tatrzańskiej. Do dziś noszą nazwiska: Gogola, Remiasz, Kusztwan, Kuchta czy Bubenko (Bębenek). - Jak to dokładnie było, nie wiadomo, ale właściciel Derenku potrzebował pracowitych ludzi, a ci z terenu Podhala tacy właśnie byli - przekonuje Margita Bożyk. - Do dziś mówi się, że derenczanie i ich potomkowie to ludzie bardzo pracowici i twardzi - dodaje. Uprawiali mało urodzajną ziemię, zajmowali się wyrębem lasów, myślistwem i wypasem owiec. Węgierska wieś z podhalańskimi osadnikami otoczona była lasami, z dala od innych miejscowości, nie mieli nawet drogi. Trzymali się swojej wiary, zwyczajów i języka. Żenili się tylko między sobą. Już w 1731 r. stanął w Derenku drewniany kościół Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza. Tych samych patronów ma białczańska świątynia na Podhalu. Byli katolikami, w przeciwieństwie do protestantów z sąsiednich wsi. Kolejne pokolenia nie wiedziały już, skąd pochodzą, ale słowiański język przetrwał, wierni byli też katolicyzmowi. - Wiedzieli my, ze som my inni, ze my Słowianie. Przezywali nos, śmiali się - opowiada Teresa Adamus. - Nasa mowa była inna - podkreśla. I daje konkretne przykłady. Twarz to w derenczańskiej gwarze gymba, dokładnie tak, jak na Spiszu. A po węgiersku to „arc”. Gniewać się po węgiersku to „haragudni”, ale derenczanie mówili „gniywać się”. Na spodnie z sukna Węgier powie „nadrag”, a derenczanie mówią „portki”, tak jak mówi się na Podhalu czy Spiszu.


Nie pódem jo za duja

„Nie pódem jo za duja, radniem pódem za Janicka, co mi kupi miodownicka” - przypomina sobie derenecką przyśpiewkę Margrita Bożyk. Duj to bękart, prawie jak w obecnej spiskiej gwarze - gdzie nieślubne dziecko nazywa się „najduchem”. Teresa Adamus przypomina sobie z czasów dzieciństwa wyliczankę „Wysedł pies na górke, wysroł się na skórke, a kto to słowo powie, tego musi zjeść”. Dzieci węgierskie nie były tego w stanie powtórzyć, ale oni, derenczanie, tak się bawili. - Ale nie piszcie tego pani, bo to brzyćko - śmieje się inna z derenczanek. I przypomina sobie swojsko brzmiące w Polsce przekleństwa i wyzwiska. „Ty świnio marchowo” albo „coby cię diaboł wziół”. - To było niesamowite przeżycie, kiedy w węgierskiej wiosce usłyszałam pierwszy raz gwarę bliską naszej i oni rozumieli mnie, kiedy mówiłam do nich po spisku - opowiada Elżbieta Łukuś, która bada gwarę derenczańską, jest też współautorką „Słownika gwarowego mieszkańców Derenku i ich potomków” (wraz z Anną i Julianem Kowalczykami). - Chodzili my do skol, gwarili jak Slowianie, w skole my mówili po slowiańsku - wsłuchuję się w słowa Walerii Gogoli. Gdy panie zaczynają mówić między sobą, chwilami trudno je zrozumieć. O swoim podhalańskim pochodzeniu derenczanie długo nie wiedzieli. Dopiero w latach 60. archiwista Tibor Remias, którego ojciec pochodził z Derenku, badając historię rodzimej wsi, wpadł na trop podhalańskich korzeni.


Wysiedleni

Derenk już wtedy nie istniał. W latach 40. władze zaczęły mieszkańców przesiedlać. Derenczanie rozproszyli się po różnych miejscowościach w promieniu 100 km. Wioska znalazła się w granicach parku narodowego Aggtelek. W wymarłej wsi pozostał tylko cmentarz i szkoła, w której jest muzeum fotografii. Derenczanie i ich potomkowie spotykają się tu 2 razy do roku - na grobach bliskich we Wszystkich Świętych i w ostatnią niedzielę lipca na odpuście w kaplicy zbudowanej w miejscu dawnego kościoła św. Szymona i Judy Tadeusza. Młodzi już nie znają gwary, mówią po węgiersku, ale więź z Polską czują. Od kilku lat przyjeżdżają do Niedzicy na Spiską Wartę. Margita Bożyk, Teresa Remiasz-Sztefan, Teresa Adamus i Waleria Gogola należą do zespołu „Drenka Polska” - spotykają się raz w tygodniu, żeby sobie pośpiewać w swojej zanikającej już gwarze derenczańskiej. Mają tradycyjne stroje. Pani Margita sama pisze teksty, a potem kiedy je śpiewa, płacze. - Bo my nigdy nie bedziemy madiarskie, czujemy się polski. Wołali na nas nieraz „Polocko”, „Polko”, ale my są z tego dumni - tłumaczy.


Derenki Langyelek

...czyli Słownik Gwarowy Mieszkańców Derenku i ich Potomków. - Dwa lata temu na odpuście w Derenku zgadaliśmy się z ludźmi z węgierskiego Leadera, żeby wspólnie zrobić taki słownik - opowiada Julian Kowalczyk, który kieruje w Polsce podobną Lokalną Grupą Działania - Stowarzyszeniem Rozwoju Spisza i Okolicy. Przez 2 lata jeździli na Węgry, robili wywiady i nagrywali ostatnich derenczan mówiących gwarą. I tak powstał czterojęzyczny słownik (derenki gwarowy - spiski gwarowy - polsko - węgierski). Do książki dołączona jest płyta z pieśniami, wierszami, anegdotami i opisami zabaw dziecięcych).

Beata Zalot

Tygodnik Podhalański 29/2014

(Jurek Jurecki)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • domy

    14.05.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • LAS

    21.05.2026

    Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

  • praca

    14.05.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • budowy

    14.05.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • biznes

    14.05.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%