Nurek obciążony ołowianymi ciężarkami i pasem dostojnie kroczy po tafli Morskiego Oka. Jest coraz głębiej, a na końcu pod wodą znika stalowy hełm przedwojennej konstrukcji.
Ratownicy TOPR zeszli w sobotę pod wodę w Morskim Oku. Przetestowali replikę hełmu dzwonowego, którego konstrukcję w latach 30. ubiegłego wieku opracował Roman Wojtusiak, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego. Gdyby nie rurka pompująca powietrze i szklane okienka na przedzie, hełm do złudzenia przypominałby rycerskie uzbrojenie.
Jako pierwszy pod wodę zszedł Maciej Latasz. - Super, jak w batyskafie - powiedział nam po wyjściu na brzeg. Po nim swych sił próbowali inni ratownicy i członkowie Stowarzyszenia Miłośników Historii Nurkowania - HDS Poland (Historical Diving Society - Poland). Stowarzyszenie o charakterze non profit skupia nurków i miłośników nurkowania z całej Polski. Już od ponad 6 lat działają w nim byli nurkowie marynarki wojennej, osoby nurkujące rekreacyjnie, jak też zawodowo.
- Jesteśmy tu dziś po to, by uczcić pamięć prof. Wojtusiaka, znanego biologa, który zajmował się między innymi biologią morza i przyrodą podwodną - mówi szef stowarzyszenia, prof. Wiesław Wachowski. - Planował badania przyrodnicze stawów tatrzańskich. Niestety, nie zdążył. Jako przyrodnik prowadził badania w górach Kaukazu.
Profesor Roman Wojtusiak w 1935 roku skonstruował swój hełm dzwonowy do nurkowania. Na terenie Zatoki Gdańskiej w 1936 r. rozpoczął badania na dnie morza. Nurkował z poświęceniem, bez skafandrów, w kąpielówkach i swym hełmie. Następnie wraz z żoną Haliną, pierwszym nurkiem biologiem - kobietą w Europie - w 1937 odbyli 50 zanurzeń badawczych w Adriatyku. Prowadzili badania oceanograficzne w instytucie w Splicie.
Służył nurkom do lat 50. i 60. ubiegłego wieku. Konstruktor jachtowy Mieczysław Pluciński w 1952 r. rozrysował ten hełm. - Przygotował plany, bo nie było w tym czasie sprzętu do nurkowania - dodaje Wiesław Wachowski - tylko tzw. tleniaki wojskowe i klasyczne. Replikę wykonano w połowie lat 80. Waży 12 kg, ale dodając wyporność, całość to ponad 30 kg.
- Przed wojną powietrze pompowali do hełmu zwykłą pompką rowerową, jaką się pompowało koło - mówi Wiesław Wachowski. - Teraz podajemy powietrze z butli, przy użyciu reduktorów. Sam hełm też został wykonany w nowoczesnej technologii. To hełm stałego przepływu, czyli otwarty albo dzwonowy. Nadmiar pompowanego powietrza wypływa na zewnątrz.
Rzeczywiście, tor przejścia nurka w hełmie dzwonowym po dnie Morskiego Oka znaczy ślad w postaci bąbelków na powierzchni. Wydobywają się regularnie, znaczy, „spacerek” odbywa się bez problemów. Dla kroczącego po dnie nurka największym problemem jest wyporność. Musi zostać na tyle obciążony, by nie stracić równowagi i nie wywrócić się. Stałe utrzymywanie pionowej pozycji to wyzwanie w skalistym terenie. A takie jest właśnie dno Morskiego Oka.
Także inni ratownicy TOPR chętnie wypróbowali replikę przedwojennego hełmu. Maciej Latasz podkreśla, że to był całkiem miły spacer po dnie Morskiego Oka. Z dobrą widocznością. Przed niską temperaturą - bo woda w Morskim Oku ma stałą temperaturę ok. 4 st. C - bronił go już nowoczesny, piankowy skafander. - Hełm wygląda na bardzo solidną konstrukcję - dodaje Maciej Latasz. Po pierwszym zejściu i sondowaniu dna nurek poprosił o dociążenie. Bo im dalej od brzegu, tym bardziej utrudnione było utrzymanie pionowej postawy.
- Nasza ekipa nurków jest zawsze przygotowana do akcji w jaskiniach, gdzie pokonywać trzeba przestrzenie wodne w syfonach - mówi Andrzej Blacha, ratownik TOPR. - Jest nas około 10 nurków. Czasem schodzi się pod wodę, żeby wydobyć ciała turystów. Tak było w przypadku wielkiej lawiny, która zebrała z gór licealistów z Tychów.
Pod taflą Morskiego Oka nurkowie mają rozpięty system uchwytów i poręczówek, na których ćwiczy się przeróżne podwodne akcje. Przy okazji treningu ratownicy znajdują czasem monety, ale przede wszystkim masę śmieci. Czasem zobaczyć można pstrągi. - Przy pierwszym zejściu pod wodę w 1983 roku znaleźliśmy tu kamień, do którego przyśrubowana była tabliczka poświęcona 4 wspinaczom z czeskiego Cieszyna. Cały czas krąży opowieść o zatopionym popiersiu cesarza Franciszka Józefa, ale do tej pory go nie odnaleźliśmy - podsumowuje Andrzej Blacha.
Rafał Gratkowski
Tygodnik Podhalański 42/2014

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz