Czym się różni Cape Canaveral od nowotarskiego lotniska? Tym samym, czym "kosmita" od kosmonauty.
Na startowej platformie stoi właśnie rakieta Ariane. Może na Gujanie Francuskiej słońce nieco mocniejsze, ale w niedzielne przedpołudnie w Nowym Targu też nieźle przygrzewa. Ostatnia polerka rakietowych powierzchni - sprawa kluczowa. Strugi powietrza natrafiają na mniejszy opór i rakieta wznosi się wyżej. Wracając jednak do startowej wyrzutni i Ariane, trzeba się nieco wysilić, żeby podczas startu uzyskać właściwą perspektywę. Najbliżej realiów byłoby położyć się na trawie i na rakietę patrzeć do góry, a w kadrze mieć skaliste tatrzańskie turnie, które ze swoimi białymi od śniegu czapami mogłyby tylko od biedy nawiązywać do skał Gujany.
Biały kadłub Ariane taki jakiś spokojny, wręcz wycofany, niepozorny. Jednak gdy sobie człowiek uzmysłowi, że środek skrywa spory pojemnik z czarnym prochem wartości przeszło 20 amerykańskich dolarów, w dodatku przemycony zza Wielkiej Wody w nie do końca jasnych okolicznościach - emocje obserwatora osiągają właściwy rakiecie pułap. Jeśli w dodatku usłyszało się w kuluarach, że Ariane ma kłopoty z elektroniką, a właściwie to układ sterujący „padł” całkowicie i rakieta będzie startować z kłopotami - reporterskie nadzieje na świadkowanie wspaniałej kosmicznej katastrofie jeszcze podnoszą poziom adrenaliny w krwiobiegu.
Przewody łączące ustawioną na startowej wyrzutni rakietę z pulpitem służącym do uruchomienia silników właśnie naruszył wielki, czarny jamnik. Gdyby „sierściuch” przerwał procedurę startową, to byłaby chyba najbardziej prozaiczna przyczyna kosmicznego fiaska w historii aeronautyki. A swoją drogą... przecież psy boją się zwykle odgłosów sylwestra, a ten czarny „przedłużacz” jakby sobie nic nie robił ze startowanych kolejno rakiet. Nawet kłęby duszącego dymu zdają się mu wcale nie przeszkadzać.
Nadszedł moment startu. Nawet odliczanie jest, tylko skrócone - od pięciu w dół. I zamiast głosu elektronicznego syntezatora - całkiem realne i nieco pospieszne odliczanie głównej sędzi pucharowych zawodów Ewy Dudziak-Przybytek.
Ariane już odpaliła silniki. Syknęła groźnie i... tyle ją było widać. Jeśli ktoś miał w pamięci sceny ze startów rakiet z Cape Canaveral albo Bajkonuru - mógłby się czuć zawiedziony. Co prawda platformę startową pokryła na chwilę gęsta mgła, a rakieta, podobnie jak oryginał, odpalała kolejne człony, które później opadały wolno na ziemię, ale powiedzmy sobie szczerze: start na miarę liczącego sobie 45 m wysokości i ważącego blisko tysiąc ton oryginału europejskiej rakiety - to nie był.
Ariane wraca na ziemię w częściach, jednak jej rozpad w powietrzu przebiegł zgodnie z precyzyjnym planem. Najpierw odpadły boczne silniki, później oddzielił się dolny człon. Następnie oddzieliła się głowica mieszcząca 2 satelity, a jeszcze wcześniej odpadły osłony termiczne, które w gorącym klimacie Gujany chronią zgromadzone w rakiecie paliwo przed nadmiernym nagrzaniem. - W sumie na ziemię spada 11 elementów, które - w przeciwieństwie do oryginału, można na powrót poskładać w rakietę, wstawić do niej nowy silnik przemycony z USA i znów wysłać w powietrze - tłumaczy konstruktor Ariane Wojciech Krzywiński. - Lat 69 - uzupełnia.
Pan Wojciech zbudował pierwszą rakietę w połowie lat 80. Przez prawie 30 lat reprezentował kraj jako członek kadry narodowej. Wychował kilka pokoleń podobnych do siebie kosmicznych zapaleńców. W 2010 roku zdobył Puchar Świata. Od samego początku interesowała go najbardziej realistyczna i spektakularna kategoria kosmicznego sportu - makiety prawdziwych rakiet. Jakoś tak szczególnie pan Wojciech upodobał sobie wystrzeliwane z francuskiej Gujany Ariane. - Jak chcę zdenerwować żonę, to jej mówię: kocham cię prawie tak samo, jak Ariane - śmieje się „kadrowicz”, szpakowaty, dystyngowany, z nieodłącznym numerem startowym „13” na plastronie.
W swej już dość długiej karierze „kosmity” pan Wojciech parę razy ocierał się o prawdziwe loty kosmiczne. - Kiedyś jednego dnia podczas zawodów zdobyłem autografy 8 uczestników kosmicznych lotów - zarówno tych, którzy w kosmos startowali z Bajkonuru, jak i tych, co polecieli w przestrzeń z przylądka Canaveral. A pierwszy i jedyny jak dotąd nasz polski kosmonauta Mirosław Hermaszewski - parę razy startował nawet moją rakietę - nie ukrywa dumy właściciel pięknej Ariane, uzupełniając, że „Polak - kosmonauta - generał” lubi „kosmitów” i bywa częstym gościem zawodów modeli kosmicznych.
W niedzielę na nowotarskim lotnisku pan Wojciech podjął też udaną próbę pobicia rekordu Polski w wysokości lotu rakiety dwuczłonowej w klasie „D”, napędzanej silnikiem o impulsie całkowitym (iloczyn siły ciągu silnika i czasu jego działania) do 20 niutonosekund. Abstrahując od fizycznych wzorów i definicji, dość powiedzieć, że malutka rakietka zbudowana przez mistrza - wzniosła się na rekordową wysokość 423 m. - Mam rekord Polski, a będziemy sprawdzać, czy nie udało się czasem i pobić rekordu świata - podkreśla konstruktor. - Dzisiaj w Nowym Targu są naprawdę wzorowe warunki do bicia takich rekordów. Jest niemal bezwietrznie. Dość powiedzieć, że rakieta, która wzniosła się na ponad 400 m - wylądowała koło wyrzutni.
Latające wierne makiety kosmicznych rakiet to przedstawiciele zaledwie jednej klasy spośród wielu innych kategorii, w których przez 2 dni pucharowych zawodów startowali zawodnicy z wielu krajów. - Mamy gości z Chorwacji, Słowacji, Czech, Litwy, Łotwy i oczywiście Polski. W sumie ponad 50 zawodników - podkreśla Ewa Dudziak-Przybytek, sędziująca pucharowe zmagania. W ciągu 2 dni zawodów w niebo wznosiły się malutkie rakiety opadające na taśmach, a także takie hamowane przy pomocy wirnika oraz modele sterowane, rakieto-loty i rakieto-szybowce.
Tekst i fot.: Marek Kalinowski
Tygodnik Podhalański 40/2014

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz