Pierwszą mamą Wandy jest pan Stefan, bo tak jakoś wyszło. Przypominamy dziś te niezwykłą miłość.
Niewielka miejscowość w Pieninach. Mglisty poranek. Mały ruch na drodze. Mijam kolejny zakręt i jadę w górę. Jestem praktycznie na miejscu. Widzę charakterystyczny dach strażackiej remizy, a obok budynku spacerującą niczym pies łanię. To niemożliwe - przecieram oczy ze zdumienia. Zwalniam, by nie spłoszyć dzikiego zwierzęcia. Dlaczego stoi tak blisko ludzi i nie myśli uciekać - zadaję sobie kolejne pytanie. Podchodzę bliżej i słyszę, jak ktoś za moimi plecami woła: - Wanda! Łania podnosi głowę, nadstawia uszu. W jej brązowych oczach nie ma strachu. Zwierzę jak zahipnotyzowane reaguje na kolejne zawołanie. Przebiega na drugą stronę drogi, by grzecznie iść chodnikiem tuż obok mężczyzny, który ją woła. - To się nie dzieje naprawdę - mówię do stojących obok mnie ludzi.
Historia Wandy jest niezwykła. Samo zwierzę także. Miała zaledwie kilka dni, gdy trafiła do pana Stefana. - Kolega na początku maja spacerował sobie po lesie i znalazł ją w trawie - wspomina mężczyzna. - Była sama, a kilka metrów dalej leżały kości jej mamy. Prawdopodobnie zagryzły ją wilki. To musiało być tuż po porodzie, gdy była osłabiona - dodaje opiekun. Małą Wandę udało się wykarmić mlekiem. Nie było to jednak wcale takie łatwe. Przez pierwsze 3 miesiące zwierzę każdego dnia wypijało ok. 3 litry mleka. Musiało być przegotowane, inaczej pojawiały się sensacje żołądkowe. Wanda już wtedy tak mocno przywiązała się do pana Stefana, że nie odstępowała go na krok. Nie było szans, żeby ktoś inny dał jej butelkę. - Zaczęła traktować mnie jak swoją matkę - nie wątpi pan Stefan.
Teraz Wanda uwielbia zboże. Głównie jęczmień i pszenicę. Nie pogardzi także kukurydzą. W ogrodzie, gdzie mieszka razem z innymi domowymi zwierzętami, każdego dnia pochłania zielone smakołyki. Latem nie gardziła ozdobnymi kwiatami i krzewami, przez co popadała w niełaskę domowników. - Potrafi narozrabiać - żartuje pan Stefan. - Ma także swoje humory, ale przekupna nie jest, od obcych nie weźmie jedzenia, choćby jej dawali to, co lubi - podkreśla. Listopadowe popołudnie. Zwierzę swobodnie spaceruje na podwórzu. Ma sporo miejsca dla siebie. Tutaj nikt nie zwraca na nią uwagi. Chociaż Wanda mogłaby wyjść poza ogrodzenie, nie robi tego, wyjątkiem są jej codzienne wypady do sklepu. - Wanda idzie za mną, albo obok mnie - jak jej pasuje - opowiada pan Stefan. - Gdy jadę na rowerze, biegnie za mną - dodaje.
Gdy Wanda idzie do sklepu, budzi u wszystkich zachwyt. Ci, którzy widzą ją po raz pierwszy, od razu łapią za telefon - fotografują, nagrywają krótkie filmiki. - Mieszkańcy się cieszą. Traktują Wandę, jakby była reprezentantką naszej wsi. To taki nasz pupil - podkreśla pan Stefan. Imię łani nie ma nic wspólnego z legendą o Wandzie, co nie chciała Niemca. - To przypadek, że tak ją nazwaliśmy. Kiedyś mieliśmy kotkę Helę, zginęła. Teraz jest jej córka Majka, więc dlaczego nie Wanda - wyjaśnia pan Stefan, który od dłuższego czasu zastanawia się, jaka będzie przyszłość jego wychowanki.
- Ona będzie dalej żyła tak, jak na wolności. Jak będzie chciała, pójdzie do siebie, w las, jak nie będzie chciała, ma u nas legowisko i jedzenie. Myślę, że w przyszłym roku sprawa Wandy się wyjaśni. Po rykowisku myśliwi strzelają łanie. Ci, którzy ją znają, nie będą tego próbować, pozostali - nie wiem - kończy smutno rozmowę pan Stefan. Wanda podchodzi blisko mężczyzny, kładzie głowę na jego ramieniu, jakby czuła, że o niej mowa. - Początkowo był z nią kłopot - mówi pan Stanisław, ojciec opiekuna Wandy. - Teraz bez niej życia sobie nie wyobrażamy - dodaje. Wandę zobaczyć można będzie także w piątek 28 listopada o godz.18 na stronie www.24tp.pl, w wydaniu wiadomości Telewizji Tygodnika Podhalańskiego.
Aneta Dusik
Tygodnik Podhalański 48/2014
Łania Wanda traktuje pana Stefana jak matkę.

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Egoizm tego Pana a nie miłość. Zreszta, nie wolno osobom prywatnym zabierać z lasu zwierząt i je oswajać. Są ośrodki rehabilitacji zwierząt dzikich
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz