W kwietniu minęła kolejna rocznica śmierci Ojca Świętego Jana Pawła II. Z tej okazji przypominamy dziś tekst, który opublikowaliśmy z okazji 10 lecia śmierci naszego Papieża.
Jan Paweł II, następca Świętego Piotra, głowa Kościoła. Nasz Gazda, jeden z najwybitniejszych Polaków, autorytet moralny nie tylko dla chrześcijan. Osoba niezmiernie bliska góralom. Papież-góral - jak chcieli Go sobie „przywłaszczyć” mieszkańcy Skalnego Podhala. Chodził po górach, przemierzał szlaki, jego życie było wyłącznie drogą po szczytach. Teraz jest czas na realizację testamentu, jaki zostawił nam Jan Paweł II w swoim nauczaniu, w przesłaniach. Karol Wojtyła wędrował po Tatrach, Gorcach, Beskidach, Podtatrzu. Bywał tu jako duszpasterz akademicki, jako profesor teologii, biskup, kardynał. Wrócił tutaj podczas papieskich pielgrzymek. Powracał wspomnieniami.
Wrośnięty w góry
Góry to jedna z największych pasji Ojca Świętego. Były miejscem nie tylko czynnego wypoczynku, ale także głębokich przemyśleń i modlitwy. Wędrował z plecakiem po wszystkich górach Polski, jeździł na nartach. Jan Paweł II to postać wybitnie związana z turystyką. Od 1946 r. należał do Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego, a od 1951 r. do Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego. W 1983 r. przedstawiciele Zarządu Głównego PTTK wręczyli Janowi Pawłowi II insygnia Członka Honorowego PTTK oraz Złotą Honorową Odznakę PTTK. Dziś trasy turystyczne, którymi wędrował Karol Wojtyła będąc księdzem, biskupem, kardynałem, nazywane są szlakami papieskimi. Oprócz tego wyznaczono też Szlaki Miejsc Papieskich, które związane są z duszpasterską posługą kard. Karola Wojtyły. Tatrzańscy górale mówią: „całe Tatry som Świyntoojcowe”. Zanim został papieżem, przemierzył niemal wszystkie dostępne tatrzańskie szlaki - piesze i narciarskie. Natomiast jest wiele miejsc w Tatrach i Zakopanem szczególnie związanych z jego obecnością, m.in. Jaszczurówka, „Księżówka”, sanktuarium na Krzeptówkach, klasztory na Wiktorówkach, Sióstr Urszulanek w Jaszczurówce i Sióstr Albertynek na Kalatówkach oraz Polana Chochołowska. (...) bardzo trudno mi rozstać się z polską przyrodą i z górami, i z jeziorami. Nie wiem, jak to będzie! - mówił Jan Paweł II do młodzieży zgromadzonej przed kościołem Ojców Paulinów na Skałce w Krakowie podczas I pielgrzymki do Polski w 1979 r. Tuż przed październikowym konklawe w 1978 r. kard. Karol Wojtyła wybrał się - jeszcze nie wiedząc o tym - w ostatnią górską wędrówkę, która prowadziła ścieżkami w okolicach Babiej Góry. Szedł ze Skawicy stromym i kamienistym niebieskim szlakiem przez Halę Krupową, Policę, Halę Śmietanową, do Przełęczy Krowiarki. Później trasę tę nazwano „Ostatnia wycieczka kard. Karola Wojtyły”. Orawę poznał jeszcze przed okupacją. W 1938 r., przed maturą, Karol Wojtyła jako junak Hufców Pracy pracował przy budowie drogi na Krowiarki. Okolice Babiej Góry i Pasma Policy były jednymi z najbardziej lubianych Jego terenów wycieczkowych. Wielokrotnie oglądał słynny wschód słońca z Królowej Beskidów. - Człowiekowi potrzebne jest piękno krajobrazu - przekonywał Jan Paweł II.
Wujek
Na początku lat 50. ub. wieku w parafii św. Floriana w Krakowie narodziło się prowadzone przez ks. Karola Wojtyłę duszpasterstwo turystyczne. W 1952 r., podczas pierwszej wyprawy na krokusy z młodzieżą studencką, do młodego ks. Karola przylgnęła ksywka „Wujek”. Chodziło o to, aby duszpasterz w cywilu wędrujący z młodzieżą nie wzbudzał zainteresowania. Jednym z miejsc szczególnie bliskich była Rusinowa Polana. Tu w jednym z szałasów gospodarzyła Babka Kobylarcykula, która - jak mówi powszechnie już znana anegdota - kazała kardynałowi iść z wiadrem do potoku po wodę, aby mogła uwarzyć mu herbatę. Karol Wojtyła bywał często u sióstr urszulanek w Jaszczurówce, zazwyczaj wtedy, gdy przyjeżdżał na narty. Tu na niego czekał mały pokoik na pierwszym piętrze z widokiem na zbocze Nosala, tutaj do następnego razu zostawiał swoje narty. Przyszły papież przyjeżdżał do Jaszczurówki jeszcze w latach 50. ub. wieku z młodzieżą. Po raz ostatni odwiedził siostry w marcu 1978 r. Najczęściej jeździł z towarzyszącym mu księdzem do Doliny Chochołowskiej. Tak wspominała siostra Teresa, zakrystianka: „Na wycieczkę dawałyśmy kanapki i termos z gorącą kawą do plecaka. Kierowca wiózł kardynała niezmiennie do Doliny Chochołowskiej. Tam podchodził na Grzesia i zjeżdżał. Sama słyszałam, jak z wielką dezaprobatą wyrażał się o takim sporcie narciarskim, co to tylko wjeżdżać kolejką. Prawdziwe narciarstwo to wnieść deski na plecach i zjechać - mawiał. Do dziś słyszę stukot Jego nart, kiedy wchodzi do domu”. Na nartach szusował też na Kasprowym Wierchu, na deskach wędrował z Zakopanego przez Gęsią Szyję do Roztoki czy z Hali Gąsienicowej przez Zawrat do Doliny Pięciu Stawów Polskich. Zdarzyło się, że kiedyś ks. Adam Boniecki odwiedził kard. Wojtyłę w kurii, mając nogę w gipsie, bo złamał ją na nartach w Tatrach. Przyszły papież, widząc połamańca, powiedział: „Tak to jest, jak człowiek najpierw jeździ, a potem się uczy”. Gorce. Tu ważnym miejscem papieskim jest Szałasowy Ołtarz na Czole Turbacza. Tutaj w szałasie ks. Karol Wojtyła odprawił nabożeństwo. Było to w czasie wycieczki we wrześniu 1953 r. Szedł z ciężkim plecakiem od Suchej Beskidzkiej, przez Babią Górę, Policę, Gorce, Mogielicę, do Tymbarku. Z „Wujkiem” wędrowało kilkanaście młodych osób. Szałas „Papieżówka” w Dolinie Kamienicy. W 1970 r. kard. Karol Wojtyła mieszkał w nim incognito przez 2 tygodnie i przygotowywał się do Kongresu Eucharystycznego w USA. Wąwóz Papieski w Kluszkowcach to unikatowe i jedyne w Polsce takie miejsce poświęcone pamięci Ojca Świętego. 9 lipca 1978 r. na polanie przed wejściem do wąwozu przyszły papież odprawił Mszę św. podczas oazowych Dni Skupienia Ruchu Światło - Życie. Jednym z miejsc, które Karol Wojtyła odwiedzał, był Gronków, gdzie proboszczem był jego przyjaciel z Wadowic ks. Adam Biela. Proboszcz wspominał, jak przyszły papież, zamiast w łóżku, spał na ziemi. Zawsze przed snem czytał, często zasypiał z książką pod głową i tak Go rano zastawał. Pomagał też księdzu w polu.
Berło Matki Bożej
Szczególnym miejscem dla Jana Pawła II było sanktuarium Matki Bożej Królowej Podhala w Ludźmierzu. Górale pamiętają 15 sierpnia 1963 r., gdy podczas uroczystości koronowania Matki Boskiej Ludźmierskiej z ręki figurki wypadło w pewnym momencie berło. Pochwycił je stojący obok ks. biskup Karol Wojtyła. Kard. Stefan Wyszyński miał powiedzieć: „Karol, Matka Boża przekazała Ci władzę”. Później wrócił tu jako następca Świętego Piotra. Nowy Targ, czerwiec 1979 r. Pierwsza wizyta Ojca Świętego w kraju. Mimo przeszkód, jakie piętrzyły komunistyczne władze, na spotkanie z Janem Pawłem II ze wszystkich stron ciągnęły tłumy. Wielu Słowaków nielegalnie przekraczało granicę. Mieszkańcy Ludźmierza przybyli z Matką Boską Ludźmierską. Miasto było pięknie udekorowane, chociaż komuniści zabronili ozdabiać sklepowe wystawy. Podczas Mszy św. na nowotarskim lotnisku porządku pilnowało 3 tys. górali. Byli też milicjanci, którzy mimo woli uczestniczyli w nabożeństwie. Gdy na Podniesienie wszyscy uklękli, jakiś góral, widząc stojąca grupę milicjantów, huknął do nich: „Klękać!”. I wszyscy, jak na komendę, uklękli. Zaraz po Mszy św., gdy helikopter z Janem Pawłem II na pokładzie odleciał, nadciągnęła burza z piorunami. W tym samym czasie wojskowy dźwig zaczął rozbierać papieski ołtarz, aby nie został po nim ślad. Druga pielgrzymka Jana Pawła II do Ojczyzny, czerwiec 1983 r. Schronisko PTTK na Polanie Chochołowskiej. Tu odbyło się tajne spotkanie Ojca Świętego z Lechem Wałęsą, do ostatniej chwili utrzymywane w ścisłej tajemnicy. Trwało ono niespełna 20 minut. Zaraz potem przyszłego prezydenta helikopterem odwieziono do Gdańska. Jan Paweł II wybrał się na spacer do Doliny Jarząbczej. W drodze powrotnej zatrzymał się przy bacówce Andrzeja Zięby Gala. Spotkał się też z pracownikami schroniska. Gdy opuszczał Polanę Chochołowską, powiedział: - Ja tu jeszcze do Was przyjadę w spokojniejszym czasie.
Spoglądał na Mnicha
Dla Zakopanego to pamiętna data. 4 czerwca 1997 r. wieczorem papieski śmigłowiec zbliżał się w kierunku Tatr. Ojca Świętego witały białe, zaśnieżone Tatry i zielone Podhale z płonącymi w dole watrami. Odgłos zakopiańskich dzwonów kościelnych radośnie oznajmiał przybycie pod Giewont Jana Pawła II. 7 czerwca, gdy opuszczał Podtatrze, nad Ludźmierzem przeszła gwałtowna burza, a promienie słońca nad Babią Górą utworzyły między chmurami coś na kształt korony. Nawet najwięksi sceptycy mówili o znakach na niebie i ziemi. Pod Giewontem Ojciec Święty odwiedził kościół św. Krzyża i spotkał się z dziećmi w kościele Świętej Rodziny. Dokonał uroczystej konsekracji kościoła Matki Boskiej Fatimskiej na Krzeptówkach. Jan Paweł II odwiedził klasztor Sióstr Urszulanek w Jaszczurówce i Sióstr Albertynek na Kalatówkach, był na Kasprowym Wierchu i nad Morskim Okiem. Papieski śmigłowiec długo krążył w rejonie Wiktorówek i Rusinowej Polany. Ojciec Święty leciał helikopterem nad tatrzańskim szczytami, Babią Górą, Gorcami i Pieninami, wioskami Podhala, Orawy i Spisza. Podczas pobytu pod Giewontem mówił o pięknie Tatr, górskich wędrówkach i zabytkach sztuki ludowej. Pracownicy schroniska PTTK przy Morskim Oku już kilka dni wcześniej przeczuwali, że może ich odwiedzić Ojciec Święty, dlatego przygotowywali się do tej wizyty. - Trochę nerwowa atmosfera panowała tu cały tydzień - wspominała Maria Łapińska, gospodyni schroniska. - Przyjeżdżały różne samochody z antyterrorystami. Sprawdzali krzaki. Nawet byli tacy, co nurkowali w jeziorze. Przez te kilka dni cały czas coś się tu działo, chociaż mówiło się, że Papież będzie na Rusinowej Polanie. Dzień wcześniej na motocyklach przyjechało 2 facetów ubranych w skóry. Wtedy już coś mnie tknęło. Należało się czegoś spodziewać. Następnego dnia po południu też przyjechali panowie ubrani na czarno i powiedzieli, że chcą ze mną rozmawiać. A ja byłam czymś bardzo zajęta. Zaczęli mnie przepytywać. Ale wtedy, nikt wyraźnie mi nie powiedział, że będzie tu Jan Paweł II. Dopiero na pół godziny przed wizytą przyjechał dyrektor parku Wojciech Byrcyn, kilku parkowców i powiedzieli mi, że przyjedzie Papież. Chociaż i tak do końca nie było wiadomo - opowiadała po papieskiej wizycie. ówczesny burmistrz Adam Bachleda Curuś w imieniu górali polskich złożył na klęczkach hołd Papieżowi. Powiedział m.in. (...) dziękujemy Ojcze Święty, żeś nas wydostał z czerwonej niewoli, a teraz chcesz i uczysz, jak Dom Ojczysty, polski, wysprzątać z tego, co hańbi, rujnuje, zniewala, gubi (...) przyrzekamy, jak ten krzyż na Giewoncie, mocno trwać w wierze i tradycji chlubnej przodków naszych (...).
Tekst i fot.: Jolanta Flach
Tygodnik Podhalański 14/2015

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz