Z archiwum TP

Zamknij

Pełty spływają Orawą

Jurek Jurecki 19:08, 26.05.2022
Treść artykułu pod wideo ↓
Skomentuj Pełty spływają Orawą

Przez wieki spod Babiej Góry spławiano drewno tratwami. Podróż w kierunku Morza Czarnego trwała nawet kilka tygodni.

Flisacy spławiali towary rzeką Orawą już w XI wieku. Był to fragment Bursztynowego Szlaku, który ciągnął się od Adriatyku do ujścia Wisły. Na południe przewożono nim bursztyn z Bałtyku oraz bydło, skóry, futra, pierze, a w kierunku północnym wyroby ze szkła, srebra i brązu. Tratwami płynęła też sól z Wieliczki, którą z furmańskich wozów przeładowywano na tratwy w Twardoszynie. Z czasem zaczęto tak spławiać towar do Morza Czarnego. Rzeką Orawa przepływało rocznie ok. 10 tys. tratw. Przy ujściu Orawy do Wagu wiązano 2 tratwy i dalej prowadziło je 2 flisaków, co jest uwidocznione w herbie miejscowości Kralovany. W Komarnie, przy ujściu Wagu do Dunaju, wiązano kolejne. Najczęściej łączono w ten sposób 16 pojedynczych tratw, czasem miały długość nawet 300 m i kierowało nimi 16 flisaków. Można było tak przewieźć ok. 650 kubików drewna. Turzo, pan Orawskiego Zamku, gdy wybierał się do Pesztu czy Wiednia, płynął tam na 4 tratwach, bo na tylu mieścił się jego dwór i konie. Podróż trwała około 2 dni, a wracał konno tydzień lub dwa.


Jak koza


Pełt i pełtnik - tratwa i flisak. „Pełty ciągnęły się Orawą. Dostojnie kołysały się na wodzie, płynęły monotonnie, jakby na zawsze miały przemierzać tę samą trasę. Jedna za drugą znikały w dole rzeki. Z przyjemnością patrzyliśmy na pełtników. A wszyscy wołaliśmy: „Pełtnicy, pełtnicy gdzie płyniecie!”. Takie obrazy można już spotkać tylko w starych kronikach, spisanych na polskiej i słowackiej Orawie - mówi Robert Kowalczyk, polonista i regionalista z Lipnicy Wielkiej. Typową wioską flisacką na Słowacji była Dolna Lehota. Kiedyś cała wieś z tego żyła. Jedna grupa mieszkańców ścinała drzewa, druga zwoziła je nad rzekę, trzecia zdejmowała z nich korę, kolejni suszyli drewno, wiązali do tratwy, a potem spławiali aż do Morza Czarnego i tam sprzedawali. Tratwy były tak długie, jak wysokość drzewa, z których je budowano - miały nawet 40 m. Pnie układano wierzchołkami do przodu i wiązano ze sobą. Tył zostawał luźny, żeby łatwiej je było przepychać przez wystające z wody kamienie czy mielizny. Gdy pod wodą znalazła się przeszkoda, to podskakiwał tylko ten pal, pod którym znalazł się kamień. Przednią część tratwy nazywano „kozą”, od ciągle podskakujących jak koza pali. Sterowanie tratwą wymagało dużej sprawności fizycznej, doświadczenia i znajomości rzeki. Flisacy płynęli rzeką Orawą, czasem dalej Wagiem i Dunajem. Niekiedy spływali 3-4 tygodnie, a z powrotem szli ponad 2 miesiące. Pełtnicy mogli spławiać tratwy, gdy były odpowiednie warunki - najczęściej wiosną, gdy topił się śnieg, i po letnich burzach. Niekiedy czekali na spływ długie dni, a nawet tygodnie.


Pełtnicy poszli na front


Wielu Orawian pracowało w babiogórskich lasach na zlecenie panów orawskich. Byli przy zrębach, zwózce i rzecznym transporcie drewna, które płynęło aż do Bytczy, a nawet do Budapesztu. Spław drewna był rozpowszechniony do pierwszej wojny światowej. Wszystko zaczynało się z nastaniem wiosny, przy jazach. Mężczyźni składali pełty, a potem spływali z towarem. Takie śluzy znajdowały się na Czarnej Orawie, powyżej Gęstych Domów w Jabłonce, i w Polhorze (Półgórze) na Glugockach. - Tutaj najpierw łączono grube pnie drzew. Wykorzystywano do tego ręczne piły, świder, cieślice lub rąbanice. Tak kiedyś wspominał o tym Antoni Grelak: „W czasie wiosennego przyboru wody wrzała praca nad rzeką, spuszczano z uwięzi jeden pełt za drugim, przygotowywano dalsze. Trzeba było się spieszyć, wykorzystać wysoki poziom wody, trzeba było i nocować przy ogniskach” - opowiada Robert Kowalczyk i dodaje, że początek spływu był bardzo trudny ze względu na kręte, wąskie koryto, liczne wiry i czasem niską wodę. Niekiedy pełtnicy tracili kontrolę nad tratwą, woda niosła ją przez wiry i niejednokrotnie tratwa rozdzielała się na pojedyncze pnie. - Czasem takie zdarzenie kończyło się tragicznie. Było kilka niebezpiecznych miejsc na rzece, m.in. w pobliżu miejscowości Streczno. Tego odcinka pełtnicy nie przepływali bez przygód. Zimna woda wdzierała się na tratwy, a jeśli kto popełnił błąd, uderzał w wielką i owianą legendami skałę. W takich sytuacjach nie obywało się bez dramatów - przekonuje Robert Kowalczyk.


Pełtnicy nocowali na pełtach tam, gdzie dopłynęli. Późnym wieczorem dobijali do brzegu. Na tratwie przygotowane było palenisko z kamieni obłożonych wilgotną gliną. Niektórzy zabierali ze sobą niewielki żelazny piecyk. Drzewo trafiało do Królewian (Kralovany), gdzie znajdowała się przystań, ale niektórzy - zwłaszcza doświadczeni pełtnicy - płynęli dalej. Robert Kowalczyk przytacza wspomnienia Antoniego Grelaka: „Pełtnicy poszli na front. Ucichła praca nad rzeką, pozostałe stosy drzew stoczył kornik. Woda zabrała jaz, nie ma już po nim śladu. Nie widać spokojnej toni nad jazem. Nie słychać szumu wody, co mieszkańcy Gęstych Domów uważali za nieomylny znak zmiany pogody. A młyn w Łąkach przestał pomrukiwać, zapadła koło niego grobowa cisza”.


Jolanta Flach

Tygodnik Podhalański 14/2015

(Jurek Jurecki)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%