Choć wielu uważa, że to nie były wolne wybory, to wynik głosowania zaskoczył ludzi "Solidarności", a dla komunistów był szokiem. Gdy obchodziliśmy 25 lecie od tego czasu, nasz kolega Rafał Gratkowski opublikował tekst, do którego dziś zapraszamy naszych czytelników.
::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"95423"}
4 czerwca 1989 roku kandydaci Solidarności na listach wyborczych w cuglach wygrywali z zawodowymi politykami rodem z Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Startujący w okręgu wyborczym nr 64 i 65, czyli z Podhala i ziemi nowosądeckiej ludzie dostawali ponad 90-procentowe poparcie. Zofia Kuratowska, Władysław Skalski, Krzysztof Pawłowski i Stanisław Żurowski zdeklasowali przeciwników. - Dla mnie rewolucja to nagła zmiana ustroju. I właśnie 4 czerwca 1989 - to był początek. Od tego zaczęła się nasza rewolucja. Dla nas to kluczowa data - mówi Stanisław Żurowski, działacz Solidarności, założyciel pierwszej komisji zakładowej Solidarności w Muzeum Tatrzańskim, pierwszy przewodniczący Miejskiej Komisji Solidarności. Internowany w stanie wojennym, współtworzył Komitet Obywatelski Solidarność. W wolnych wyborach wystartował, wygrał i został posłem, pracował w Sejmie przez 2 kadencje sejmowe.
Parasol Kościoła
- Zwycięstwo było tak zaskakujące i wielkie, że pojawiała się myśl, obecna w naszych głowach już od marca 1981 roku: „wejdą, czy nie wejdą”. Tym bardziej że przecież oni nie musieli wchodzić, oni tu stacjonowali, dopiero prezydent Lech Wałęsa wyprowadził z Polski sowieckie wojska. Poza radością była wielka obawa, co dalej. Nie było wiadomo, jak przeciwna strona zareaguje - przypomina Stanisław Żurowski. Podkreśla, że czerwcowe wybory były kluczowe dla Polski. Ale dla Zachodu i „reszty świata” są nieistotne. Europa ceni obrady Okrągłego Stołu, które poprzedziły pierwsze częściowo wolne wybory. Okrągły Stół dla Zachodu jawi się jako najważniejsza koncepcja polityczna, która dała rezultaty w postaci bezkrwawej zmiany rzeczywistości. Dla Zachodu cezurą jest listopadowy upadek muru berlińskiego. - Nasz wielki sukces wyborczy to była zasługa ludzi. Tych mas, które angażowały się w pomoc. I trzeba pamiętać, że mieliśmy niesamowite wsparcie najważniejszej siły w państwie, jaką był wtedy Kościół. Mieliśmy parasol Kościoła. Zorganizowaliśmy się w sposób wzorcowy po Okrągłym Stole, co zaskoczyło komunistów, przekonanych, że nie wykorzystamy naszych miejsc ustalonych na Okrągłym Stole - dodaje Stanisław Żurowski.
Zaprawieni w bojach
Stan wojenny był dla 10-milionowej Solidarności okresem koszmarnym. Reżim generała Jaruzelskiego internował elity struktur w ośrodkach odosobnienia. Ale jak zaznacza Stanisław Żurowski, pełną parą ruszyła konspira, zaczęto tworzyć bardzo silne opozycyjne struktury, także poza solidarnością. - W podziemiu działali ludzie, do których miało się zaufanie. Na tym zaufaniu budowaliśmy bezpieczeństwo. Przecież roznoszenie bibuły to nie była taka sobie zabawa, można było za to mieć skonfiskowany samochód - dodaje Stanisław Żurowski. W 1988 roku Krajowa Komisja Solidarności zaapelowała, by wszystkie struktury zaczęły działać oficjalnie. Nie było wtedy problemu z ludźmi do pracy. - Myśmy mieli nadmiar ludzi chętnych do pomocy, pchali się młodzi, dzieci, ludzie starsi. Nie jestem w stanie wymienić nawet 20% nazwisk ludzi, którzy byli tak mocno zaangażowani w te pierwsze wybory. Poświęcili mnóstwo czasu i energii - zaznacza Stanisław Żurowski. Przypomina, że przed wyborami reżim próbował łagodzić obraz socjalistycznego PRL-u. Prowadzono odbudowę sądownictwa, utworzono urząd Rzecznika Praw Obywatelskich, powstał Trybunał Konstytucyjny, Trybunał Stanu, pojawiła się instytucja referendum konstytucyjnego. Reżim dawał pozory demokracji, tworzyła się zupełnie inna atmosfera. Było dużo łatwiej działać w porównaniu do przełomu lat 70. i 80., gdy rodziła się Solidarność. Potęgą były Kluby Inteligencji Katolickiej.
Siła Załęża
I właśnie z najsilniejszego KIK-u, z Warszawy, prof. Stelmachowski zadzwonił przed wyborami do Nowego Sącza, do Krzysztofa Pawłowskiego. Z prośbą, żeby przygotować na naszym terenie Komitety Obywatelskie. - Krzysiek Pawłowski przyjechał do swego kuzyna Zenka Remiego z zapytaniem, z kim on się ma skontaktować, żeby tworzyć KO - wspomina Stanisław Żurowski. - Zenek skierował go do mnie. Ja od razu do ludzi z Załęża. Do Staszka Kaleciaka z Raby Wyżnej, do Jurka Zacharki z Zakopanego, Łabuza z Mszany, Władka Skalskiego z Nowego Targu. Jeden telefon, wystarczyło. Zorganizowaliśmy okręg wyborczy dosłownie z marszu. Każdy miał swoje kontakty, na których mógł polegać. Paradoksalnie to, co miało rozbić i osłabić Solidarność, w przeddzień wyborów stanowiło jej siłę. W ośrodkach internowania reżim zamknął najaktywniejszych. W Załężu, dokąd trafił m.in. Żurowski, Zacharko i masa innych ludzi - mieli okazję w końcu dobrze się poznać. - Pozamykali śmietankę naszych struktur, nasza świadomość polityczna była bardzo silna, ugruntowała się w Załężu - przyznaje Jerzy Zacharko. Weterani podkreślają zgodnie, że gdy tylko zaczęto w Zakopanem tworzyć sztab wyborczy, od razu przyłączać się zaczęli młodzi, m.in.: Maciej Krupa, Jurek Jurecki, Wojciech Mróz.
Prawybory
- Po wyjściu z internowania zajęliśmy się konspirowaniem, bo co było robić. Włodek Cichocki przywoził bibułę z Warszawy, którą ludzie rozwozili, ja uczyłem sitodruku ludzi z Polski, jak drukować książki, ulotki - mówi Jerzy Zacharko. Podkreśla, że do obrad Okrągłego Stołu ludzie w większości podchodzili nieufnie. Ale uzgodnienia przyjęto jako szansę na zbudowanie nowej Polski. - Przeciwnicy twierdzili, że nie będziemy się w stanie przygotować do wyborów - wspomina Jerzy Zacharko. - U nas 9, a w Nowym Targu 19 kwietnia dokonaliśmy prawyborów naszych kandydatów do sejmu. Wybieraliśmy najlepsze osoby. I co do których nie ma możliwości, by działały na 2 strony, jednoznaczne. Mieliśmy Staszka Żurowskiego, Władysława Skalskiego z kombinatu w Nowym Targu. Jeden mandat oddaliśmy do dyspozycji Lecha Wałęsy, ale wiedzieliśmy, że do senatu będzie z naszego okręgu 65. Zofia Kuratowska, a z okręgu 64. Krzysztof Pawłowski. Ale pojawił się działacz, który nie był postrzegany jednoznacznie. Franciszek Bachleda Księdzularz. Konkurował ze Stanisławem Żurowskim o mandat jako bezpartyjny. - Twierdził, że jest popierany przez Solidarność. Ja natychmiast, jako szef sztabu w Zakopanem, pojechałem do Wałęsy. Mam do dziś podpisaną przez niego kartkę, że jednoznacznie popiera kandydata KO Żurowskiego - przypomina Jerzy Zacharko. Gdy po kilku dniach dowiedział się, że niezależny kandydat mówi o poparciu Solidarności rolniczej, natychmiast pojechał do Warszawy, do Józefa Ślisza, szefa NSZZ Rolników Indywidualnych Solidarność. I znowu otrzymał pisemny dokument, że rolnicze struktury Solidarności też popierają jedynie kandydata KO, Żurowskiego. - Tego typu kandydatów, jakim był Franciszek Bachleda Księdzularz, uważaliśmy w 1989 roku za wrzutki, które rozbijają nasz 35-procentowy parytet na mandaty poselskie - podsumowuje Jerzy Zacharko. Wylicza, jak silne były solidarnościowe struktury. Przed wyborami w sklepie Społem Wojciech Gach puszczał na okrągło w telewizji instrukcję nagraną na wideo, jak głosować. Jurek Jurecki przygotował na kartce A4 wzór kartki do głosowania z nazwiskami osób, na które należy oddać głos. - Tę kartkę pomniejszoną i skserowaną rozdawano jako ulotki, to był świetny pomysł - przyznaje Jerzy Zacharko. A Jurek Jurecki przypomina, że milionowy nakład Trybuny Ludu zrobił ulotce wyborczej darmową reklamę. - Opisali nas, że to skandal, że Solidarność wypuściła taką instrukcję - Jurek Jurecki uśmiecha się na wspomnienie przedwyborczej akcji.
Sztab w hotelu
Zakopiański sztab wyborczy Komitetu Obywatelskiego pracował w hotelu Kasprowy Wierch przy Krupówkach. - Bałem się, czy ludzie nas poprą po Okrągłym Stole - wspomina Maciej Krupa. - Zaskoczenie było kompletne. Wyniki oszałamiające, przecież śp. Zofia Kuratowska zdobyła 94% głosów. Przypominam sobie ten wieczór wyborczy. Sztab był w hotelu Kasprowy Wierch, mężowie zaufania z komisji mieli do nas dzwonić. Mieliśmy jeden telefon. Pierwsze wyniki spłynęły ze szpitali. Niesamowite te ponad 90%. Nie było internetu, nie było komputerów, pisaliśmy wszystko ręcznie albo na maszynie do pisania. Pamiętam ten jeden czarny telefon. Już ok. 2-3 w nocy wszystko ogarnęliśmy. Po wyborach ze strony mediów zapanowała kompletna cisza. Bo na rynku działały tylko media reżimowe, opanowane przez partyjnych decydentów. Wciąż działała cenzura. O wygranej można się było dowiedzieć jedynie z cieniutkiej Gazety Wyborczej Solidarność. - Pierwsze kadencje w tym kontraktowym Sejmie to było niesamowite pospolite ruszenie rozmaitych ludzi, fachowców, a kiedy przypominam sobie debaty sejmowe ówczesne, to jakość debaty, jakość samego języka wtedy a dziś to niebo a ziemia - podkreśla Maciek Krupa.
Rozgoryczenie
Po wyborach w Polsce szalała galopująca inflacja, państwo było bankrutem, złotówka z dnia na dzień traciła na wartości. A skarbiec państwa był pusty. - Nie zapomnę nocy w sejmie z 31 grudnia `89 roku. Siedzieliśmy w sylwestra, by jak najszybciej przegłosować poprawki Senatu do nowelizacji konstytucji i wprowadzić pakiet reform Balcerowicza - przypomina Stanisław Żurowski. I rozgoryczenie. Bo po tak intensywnej i owocnej pracy, gdy Sejm zmieniał ustrój państwa, od razu pojawiła się w prasie krytyka. Że Sejm zajmuje się bzdurami, symbolami, orłem w koronie. - Owszem, myśmy dyskutowali o koronie, bo niejeden Polak za tę koronę oddał życie albo cierpiał w bierutowskich kazamatach - przyznaje Stanisław Żurowski. - Spieraliśmy się o to, czy korona ma być otwarta, czy zamknięta, ale przy tym wprowadziliśmy zmianę ustroju, reformy. Urząd prezydenta, drugą izbę parlamentu, wolne wybory, wolność praw obywatelskich, znieśliśmy cenzurę, wprowadziliśmy usamodzielnienie prokuratury. Kolejnym gorzkim dla solidarnościowego posła rokiem był 1997. Gdy obywatele mieli w referendum poprzeć nową konstytucję. Konstytucję, którą przyjął pierwszy wolny sejm. Żurowski przypomina, że w Zakopanem podczas uroczystości 3 maja w parku u stóp pomnika Grunwaldzkiego dochodzi do niesamowitego wystąpienia. - ówczesny burmistrz Adam Bachleda Curuś i starosta tatrzański Andrzej Gąsienica Makowski nawołują do obalenia konstytucji w referendum. Odebrałem to jako targowicę - podsumowuje Stanisław Żurowski. Na szczęście obywatele w referendum opowiedzieli się za wprowadzonymi w wolnej Polsce zmianami konstytucyjnymi. Potem było nasze przystąpienie do NATO, Paktu Północnoatlantyckiego i 10 lat temu - wejście w struktury Unii Europejskiej. To także efekt pierwszych wyborów, które dały nam powiew wolności. - Co może być wspanialszego od życia w wolnej Polsce? Ja od 25 lat żyję w wolnej Polsce i to jest wspaniałe. A że politycy się kłócą? A niech się kłócą! Mamy zawsze spójną i konsekwentną politykę zagraniczną i gospodarczą - podkreśla Stanisław Żurowski.
Rafał Gratkowski
Tygodnik Podhalański 23/2014

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Polski rząd w nocy został obalony przez zdrajców. Tak to pamiętam i do końca mojego życia nie zapomnę tego agenturze.
0 0
do POP-a czyli pamiętać będziesz Balbinie szalonemu Antosiowi
0 0
4 czerwca 1992
0 0
A teraz solidaruchy sie bawią w Hyrnym jak stare kacyki z PZPR i nawet ulice sie dla nich zamyka i pollicja przyjeżdza ich uciszać pijusy jedne
0 0
Wtedy zaczęła się wasza dyktatura i nienawiść do Polski oraz Kościoła Katolickiego, chociaż to za jego pomocą "obalaliście" komunizm.
@Pycha I Szmal, to w końcu kto komu będzie pamiętać, Balbina Macierewiczowi, czy Macierewewicz Balbinie, bo jak widzę, masz o tym takie samo pojęcie, jak o przejściu podziemnym, kto i kiedy budował tego "bubla".
Ps, kto to, co to ten/ta Balbina?
0 0
POP(pełniący obow. polaka)
zacznij się leczyć na nogi.......resztę nie warto....ewentualnie mniej klęcz więcej myśl....to działa....!!!!!
0 0
do coming out Redykołka blokowała budowę przejścia podziemnego dopiero egzekucja komornicza dała rezultat podobno w sprawie był umoczony śp senator Księdzularz który w wyborach czerwcowych 89 próbował się podszywać pod kandydata S co do Balbiny to z metra cięty nadprezes podprezesa Antoniego nienawiść do Polski to sieją obaj przed chwilą wymienieni jeden ruski szpion drugi zaplątany w pościel nicnieznaczę podpierający sie arcykapłanem filozofem siewcą nienawiści i handlarzem o ksywie Larwa. Zresztą cytujesz biskupów z Targowicy .
0 0
Co do wolności to na każdym kroku cenzura, media z jednego kopyta. Wszyscy mają sprawdzone infirmacje, czas aby Rosjanie nadawali po polsku, można wypośrodkować informacje. Jak myślicie, kiedy będziemy zarabiać w milionacb?
0 0
@antykancelista, a jak nie to co, psychuszka? To wasze, bolszewickie metody!
0 0
Inwigilacja jeszcze większa niż za komuny. Wolność to tylko dla duchowieństwa. I bezkarność. Czarne mają się dobrze reszta będzie zbierać chrust i szczaw aż zrobi się bumm i 3 przepowiednia Fatimska się spełni.
0 0
i co się stało z tą naszą wolnością że 4.06.1992 obalono przecie nasz Polski rząd który nic nie miał wspólnego z komuną i Ruskimi, pytam po co i kto to zrobił przecie nie Kaczyńscy, czy nikt dziś się nie zastanawia czyimi agentami wpływu byli właśnie ci ludzie i jaki wpływ mają dziś na polityke w Polsce a przeciw według logicznego myślenia to był zamach stanu godzący w jakże upragnioną niepodległość Polski , dzisiaj bylibyśmy w o wiele lepszej sytuacji gospodarczej i politycznej
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz