Z archiwum TP

Zamknij

Czerwiec cudów

Jurek Jurecki 22:39, 01.06.2022
Treść artykułu pod wideo ↓
Skomentuj Czerwiec cudów

Dziś ludzie nie rozumieją albo nie chcą rozumieć znaczenia tego jednego czerwca - twierdzi Ludmiła Figiel, ówczesna opozycjonistka z Nowego Targu. Z okazji kolejnej rocznicy przypominamy dziś nasz tekst z 2014 roku. Ważny, więc warto przeczytać.

::attachment{"type":"gallery", "template":"thumb3", "item_id":"95424"}

W londyńskim „Victoria and Albert Museum” wisi plakat przedstawiający samotnego szeryfa. To jednak nie graficzna zapowiedź westernu z 1959 roku. Nad głową Gary`ego Coopera napis „Solidarność”, poniżej - „W samo południe, 4 czerwca 1989”. To nie przypadek, że ten właśnie plakat znalazł się pomiędzy 4,5 mln eksponatów w jednym z największych muzeów osiągnięć różnych cywilizacji na świecie. - Obecność tego plakatu właśnie tam najlepiej pokazuje znaczenie naszej rewolucji. Bo to była rewolucja, ze wszystkimi składającymi się na jej proces fazami i konsekwencjami. Rewolucja, którą zaczęliśmy w bloku wschodnim sami i jako pierwsi - jak ten szeryf. Inne kraje bloku wschodniego przyglądały się tylko i czekały, co z tego wyniknie. A potem, jesienią, poszły w nasze ślady - wspomina Ludmiła Figiel, wieloletnia nauczycielka historii w nowotarskim „Goszczyńskim”, działaczka „Solidarności”, ówczesna opozycjonistka. Poglądy pani Ludmiły są bardzo klarowne. Tak z racji zawodu, jak i opozycyjnej przeszłości przez lata tłoczyła je do głów młodego pokolenia. To, co wydarzyło się w 1989 roku, na dodatek bez rozlewu krwi, porównuje do odzyskania niepodległości po I wojnie światowej czy zwycięstwa Sobieskiego pod Wiedniem.


Sowieckie głowice i zaraza wolności

Stan wojenny, wprowadzony w grudniu `81, depczący porozumienia sierpniowe i uderzający w  „pierwszą Solidarność”, miał się rozpocząć rok wcześniej. Ludmiła Figiel przypomina sobie listy internowanych - do obozu w Załężu trafił też jej mąż Tadeusz - na których znalazły się również nazwiska osób już nieżyjących. To oznaczać mogło tylko jedno - rozprawa z opozycją szykowała się już w roku 80. Dlaczego do niej nie doszło? To pani profesor z „Goszcza” tłumaczy m.in. działalnością płk. Kuklińskiego, informującego o planach wojskowych stronę amerykańską. Również on - według historyczki - przekonał obawiających się sowieckiej agresji na Europę Zachodnią Amerykanów, że to, co dzieje się w Polsce, dotyczy wyłącznie jej, że nie ma nic wspólnego z „grami wojennymi” - planami Układu Warszawskiego przeciw NATO. - A Polska była szczególnie obserwowana, wszelkie ruchy wojsk radzieckich przy jej granicach mogły się skończyć katastrofą. NATO wiedziało o rozmieszczonych w naszym kraju głowicach jądrowych, traktowało nas jak najważniejsze zaplecze dla ewentualnej agresji Związku Radzieckiego na Zachód. Gdyby historia potoczyła się inaczej, to bylibyśmy pierwszym celem amerykańskiego ataku - przypomina historyczka. NATO wiedziało, Polacy nie wiedzieli. W gazetach pisano, a na lekcjach uczono o podpisanej konwencji o nierozprzestrzenianiu i nieprzechowywaniu broni jądrowej.


Tego, czego Polacy wówczas nie wiedzieli, było znacznie więcej.

- Ruch solidarnościowy rozpoczął się w czasie, gdy nasze myślenie na tematy geopolityczne było niespójne i nielogiczne. Z jednej strony byliśmy pewni, że Związek Radziecki „nie odpuści”, że na tolerowanie „zarazy wolności” nie może sobie pozwolić, z drugiej myśleliśmy - a może stanie się cud, może się uda - wspomina Ludmiła Figiel. Stan wojenny minął, „Solidarność” działała w podziemiu, zasiane w sierpniu 80. roku ziarno zaczynało kiełkować. Ale w najbardziej śmiałych snach nie pojawiło się marzenie o pełnej wolności. Chodziło tylko o wywalczenie jak największych swobód, praw. - Myślenie o naprawdę niepodległej Polsce było myśleniem księżycowym. Dopóki wojska radzieckie u nas stacjonują, dopóki ZSRR w ogóle istnieje, to nie mamy szans. Dążyliśmy tylko do poszerzenia przydziału wolności „na łebka” - wspomina historyczka. - Związek Radziecki upaść nie może - w takim przekonaniu nas wychowano, tak wówczas myśleliśmy. Opór był jedynie powinnością moralną. Działaliśmy nielogicznie, pod wpływem emocji.


Solidarnościowa hybryda

„Solidarność” z nazwy miała być związkiem zawodowym. Nudne, mało efektowne. Związki zawodowe zajmowały się przecież wówczas wczasami pracowniczymi, organizacją przydziału na ziemniaki czy papier toaletowy. Poza tym były tubą partii komunistycznej, nie miały żadnych realnych szans na obronę praw pracownika. Ale właśnie pod szyldem związku zawodowego, „Solidarność” została najpierw zarejestrowana, potem zdelegalizowana, wreszcie - przed wyborami `89 zarejestrowana ponownie. Choć postulaty były nie tylko związkowe, ale także kulturalne i polityczne - wolność słowa, manifestacji i strajku. - Z punktu widzenia partii to właściwie wszystkie te postulaty były polityczne, bo w rozumieniu marksistowskim wszystko jest właśnie polityką - mówi Ludmiła Figiel. - Czym więc faktycznie okazała się „Solidarność”? Ni to związkiem, ni to partią, jakąś hybrydą. Dziś określiłabym to mianem wielkiego społecznego ruchu, porównała do partii kongresowych w Azji czy Afryce w latach 60., które za cel stawiały sobie wygnanie kolonizatorów. Te partie gromadziły ludzi niesamowicie różnych, o różnym wykształceniu, statusie majątkowym, zjednoczonych dla jednej idei - odzyskania niepodległości. Ale gdy ją wywalczyły, różnice w wizji przyszłości doprowadzały nierzadko do wojen domowych. I taka właśnie była „Solidarność”, ludzie połączeni chęcią wygnania kolonizatora, różniący się jednak wizją przyszłej Polski - byliśmy przecież kolonią Związku Radzieckiego. A potem, gdy cel został osiagnięty, zaczęła się „wojna na górze”, towarzysze broni skoczyli sobie do gardeł. Była jedność, była przyjaźń - dodaje Ludmiła Figiel. - Do wyborów w `89. Po nich koledzy z „Solidarności” zaczęli się ze sobą żreć. I tak jest do dziś, choć i tak cud to prawdziwy, że wojny domowej udało się uniknąć.


Szkodliwa pamięć

Nowotarska historyczka jest przekonana, że gdyby nie zbiegający się z polską rewolucją upadek Związku Radzieckiego, rok 89. skończyłby się dla nas co najwyżej zyskaniem większych swobód, ale nigdy pełną wolnością. Wschodni sąsiad, wykończony zapoczątkowanymi przez Reagana „gwiezdnymi wojnami” - niezwykle kosztownym projektem zbrojenia kosmosu, w którym nie mógł ustąpić stronie amerykańskiej - a następnie klęską w Afganistanie, w finale zniszczył się sam, doprowadzając do spełnienia tych marzeń polskiej opozycji, których ta nie oczekiwała nawet w najśmielszych snach. - Kto dziś jednak pamięta o kontekście naszych wyborów? Kto przypomina o radzieckich głowicach jądrowych i sowieckiej armii w Polsce? Ta realna militarna obecność Związku Radzieckiego jest dla wielu polityków niewygodna, nie pasuje do ich gry politycznej. Stąd określenia radykałów, że wybory `89 to zdrada, stąd opluwanie ludzi, którzy tworzyli Okrągły Stół, określanie wyborów do Sejmu kontraktowego mianem „fałszywej wolności” - uważa Ludmiła Figiel. Zapoczątkowana w 89. roku rewolucja - według Ludmiły Figiel - trwa nadal. Zakończy się, gdy do władzy dojdzie pokolenie, które nie pamięta tamtych czasów. Wolne od tamtych obciążeń, będzie popełniać własne błędy i gromadzić własne osiągnięcia. A bać się - według niej - nie należy dziś żadnego konkretnego kraju, tylko wewnętrznej nienawiści.


Partyzancki szpan

- Proszę mnie zwolnić z lekcji. - Dlaczego? - Nie mogę powiedzieć, ale nie chcę, żeby pani sobie o mnie brzydko pomyślała - chłopak w czerwcu `89 pokazuje plecak, wewnątrz wyborcze plakaty i ulotki „Solidarności”, nakłaniające do głosowania na Kuratowską, Pawłowskiego, Żurowskiego i Skalskiego. Oczywiście, że go zwalniam. A potem wędruję ulicami Nowego Targu, oglądam te plakaty i dostaję skrzydeł. Dziś ludzie nie rozumieją albo nie chcą rozumieć znaczenia tego jednego czerwca - mówi Ludmiła Figiel. Mogą jednak spróbować zrozumieć albo przypomnieć je sobie. Wczoraj w liceum św. Jadwigi na Borze świętowano 25 lat polskiej demokracji, a owemu świętowaniu towarzyszył wernisaż wystawy „Wybory 1989 - droga do wolności” autorstwa Jagody Jurkowskiej i Szczepana Kowalskiego z Wojewódzkiej Biblioteki Pedagogicznej. Ulotki, plakaty, dokumenty, pochodzące ze zbiorów Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem, Muzeum Regionalnego Ziemi Limanowskiej, archiwum Jerzego Zacharki, oddziału nowotarskiego Polskiego Towarzystwa Historycznego oraz samej biblioteki to świetna ściąga z rewolucji, która trwa do dzisiaj. W II LO na Borze oglądać ją będzie można do 9 czerwca, a od 10 - w murach biblioteki przy ul. Królowej Jadwigi.

Piotr Dobosz

Tygodnik Podhalański 23/2014

(Jurek Jurecki)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%