Z archiwum TP

Zamknij

Piotr pozostał w naszych sercach i pamięci

Jurek Jurecki 17:08, 09.06.2022
Treść artykułu pod wideo ↓
Skomentuj Piotr pozostał w naszych sercach i pamięci

To już 27 lat, jak nie ma wśród nas Piotra Malinowskiego. Odszedł od nas nagle 26 maja 1995 r., nie miał pochówku, a jego prochy spoczęły w Tatrach. Warto przypomnieć sylwetkę Piotra i jego ważniejsze dokonania górskie. Przypominamy dzisiaj tekst o Piotrku autorstwa Poldka Rajwy.

Wspinaczki, wyprawy w różne góry świata, narciarstwo ekstremalne, ratownictwo i przewodnictwo górskie, skitoury to było jego życie, to była jego pasja. Żył na wysokich obrotach i tę sprawność fizyczną starał się zachować jak najdłużej. Dolegliwości związane z kontuzją kolana sprawiły, że poddał się operacji, po której zmarł w szpitalu w Krakowie, w trzecim dniu po wykonaniu zabiegu, co było dla nas ogromnym szokiem. Gdyby zwolnił tempo życia, rezygnując z ekstremalnych wysiłków, to mógł jeszcze wiele lat funkcjonować. Osierocił Jędrzeja i Gaję, ich wychowaniem zajęła się żona Piotrka - również Gaja. Jędrzej, zapatrzony w ojca, podjął jego górskie pasje. Od początku startował w memoriale upamiętniającym ojca. Kiedyś na mecie tych zawodów powiedział: - Nie mogę nie uczestniczyć w zawodach, które upamiętniają mojego tatę. Miałem zamiar minąć linię mety razem z Przemkiem Sobczykiem, z którym przeszedłem prawie całą trasę, ale gdy zobaczyłem za sobą Justynę Żyszkowską, to mnie zmobilizowało, Przemek pozostał w tyle, a Justynie nie dałem się wyprzedzić. Jędrzej przed kilku laty miał wypadek narciarski w Dolomitach. Na skutek odniesionych obrażeń zmarł we Włoszech. Dołączył do taty na niebieskiej grani. To właśnie przed laty Jędrzej zabrał urnę z prochami taty do sanktuarium tatrzańskiej przyrody.


Piotrek Malinowski urodził się w Pińczowie, ale po II wojnie zamieszkał z rodziną w Zakopanem, gdzie ukończył Liceum Ogólnokształcące im. Oswalda Balzera i w 1963 roku zdał egzamin dojrzałości. Potem uczył się w Warszawie, po 2-letnim studium został informatykiem dokumentalistą a potem rozpoczął naukę w Studium Ekonomiki Handlu Zagranicznego, podjął pracę biurową, miał zamiar studiować geografię. Źle się czuł w środowisku wielkomiejskim, myślami stale wracał do Tatr. W listopadzie 1965 r. napisał do mnie w jednym z listów: „Doszedłem do wniosku, że nie nadaję się absolutnie do pracy w Warszawie, rezygnuję z pracy i wracam do Zakopanego. Tu jest strasznie ciasno i źle, bo do gór daleko. Jeżeli możesz, to załatw mi jakąś pracę w górach”. W okresie nauki i pracy w Warszawie, kiedy tylko mógł, urywał się ze stolicy w Tatry, na wyprawy jaskiniowe. W 1964 r. był z nami w Wielkiej Litworowej, a w następnym roku uczestniczył w zimowej wyprawie do Ptasiej Studni. Jesienią tego roku Janusz Flach zorganizował obóz wspinaczkowy w Dolinie Czarnej Jaworowej - tak mu się ten dziki zakątek Tatr spodobał, że wielokrotnie myślami do niego wracał. Zrobił wtedy kilka dróg. Wspiął się z Januszem Flachem i Edwardem Chełpą na Lodowy Szczyt, a na Małą Śnieżną Turnię z Flachem i Zdzisławem Czarniakiem, z którym również zrobił Rogową Grań. Jesienią planowaliśmy zorganizować podobny obóz w Dolinie Ciężkiej. Wyjechaliśmy w czwórkę: Flach, Chełpa, Piotrek i ja, ale burza i ulewny deszcz zmusiły nas do zanocowania na Łysej Polanie. Nazajutrz mieliśmy przekroczyć granicę, ale wszędzie na ścianach lała się woda. Zrezygnowaliśmy i żeby nie zmarnować dnia, zrobiliśmy pierwsze przejście Łysej Skałki. Za tydzień Piotrek pojechał z kolegami z naszego klubu do Doliny Ciężkiej. Rozpoczęli wspinaczki na okolicznych ścianach. Pogoda nagle się załamała, niektóre zespoły zdążyły ukończyć drogę - Piotrek również, ale Flach i Chełpa pozostali w ścianie Galerii Gankowej. Zginęli w nocy w czasie wycofywania się. Piotrek czekał w kolebie przy Zmarzłym Stawie 2 dni, aż nadejdą ratownicy. Mocno przeżył tę tragedię, potem powrócił do pracy, ale nadal czekał na możliwość podjęcia pracy w Zakopanem. W grudniu 1965 r. wrócił na stałe do Zakopanego. Wybrałem się z nim na Kasprowy Wierch, gdzie po rozmowie z doc. Michałem Orliczem, kierownikiem Obserwatorium Meteorologicznego, pomogłem mu załatwić pracę w nowo powstałym Zakładzie PIHM w Zakopanem. Po przeszkoleniu pracował tam jako obserwator meteorolog. To mu odpowiadało, bo w systemie dyżurowym miał sporo czasu na sprawy górskie. Zapisał się na kurs dla kandydatów na przewodników tatrzańskich prowadzony przez Witolda Paryskiego, na który uczęszczali również Włodek Cywiński, Józef Olszewski i niżej odpisany. Byłem z Piotrkiem również na kursie ratownictwa tatrzańskiego II stopnia na Hali Gąsienicowej, po którym został przyjęty w poczet ratowników Grupy Tatrzańskiej GOPR. Tak się złożyło, że pierwszą wycieczkę po uzyskaniu uprawnień przewodnika tatrzańskiego III klasy prowadziliśmy razem, bo grupa młodzieży szkolnej liczyła 80 osób. W 1966 r. został członkiem zwyczajnym Klubu Wysokogórskiego. Byliśmy również na wyprawach jaskiniowych w Wielkiej Śnieżnej, kiedy doszło do połączenia Jaskini Śnieżnej z Jaskinią Nad Kotlinami, oraz na wyprawie ratunkowej po Witolda Szywałę. Potem nasze górskie drogi rozeszły się - ja zostałem przy taternictwie jaskiniowym, a Piotr zajął się na dobre wspinaniem, wyprawami w góry lodowcowe oraz ratownictwem. Oprowadzanie zwykłych grup wycieczkowych go nie interesowało, otrzymywał tylko zlecenia na obsługę grup sportowców, przebywających na obozach kondycyjnych w Centralnym Ośrodku Sportu w Zakopanem.


Piotr zaczął się wspinać z różnymi partnerami. W pierwszym okresie, jeszcze w Tatrach, m.in. z Jaśkiem Gąsienicą Rojem, Jurkiem Hajdukiewiczem, Michałem Jagiełłą, Józefem Olszewski, Ryszardem Szafirskim. Bardziej interesowała go wspinaczka zimowa - ma na swoim koncie pierwsze zimowe przejścia m.in. drogi: Gąsieckiego na wschodniej Kościelca, Łąckiego na Cubrynie, Kurczaba na Wyżniej Młynarzowej Kopie, filar Nawiesistej Turni i inne. Największym osiągnięciem Piotra w Tatrach było zimowe przejście Głównej Grani Tatr w styczniu 1978 r., dokonane w ciągu 10 dni w zespole z Krzysztofem Żurkiem i Józkiem Olszewskim. Było to czwarte zimowe przejście grani, dokonane w najkrótszym czasie. Piotrek w tamtych latach dużo wspinał się „na żywca”. Kiedyś w rekordowym czasie zaliczył łańcuchówkę dróg na południowej ścianie Zamarłej Turni, pokonując poszczególne drogi w kilkanaście minut. Po takim przygotowaniu taternickim wyruszył w Alpy i góry wysokie. O tych wspinaczkach i wyprawach można przeczytać w Taterniku oraz innych czasopismach, dlatego ograniczę się tylko do wyliczenia najważniejszych. Wspinał się w Alpach Julijskich i Kamnickich. W 1970 r. wyjechał w ramach obozu KW w Kaukaz, gdzie wspiął się na 7 szczytów. Trzy lata później Ryszard Szafirski zorganizował zakopiańską wyprawę w Andy. Jej plonem było wejście na 16 szczytów wyższych niż 5 tys. metrów, w tym 7 na sześciotysięczniki, włącznie z Huascaranem. We wszystkich uczestniczył Piotrek. W najgłębszej wówczas jaskini tego kontynentu Racas Marca Piotrek, Walek Fiut i Wacek Otręba zeszli na głębokość 380 m. W 1974 r. wyjechał w Andy Boliwijskie i Peruwiańskie, a w następnym roku był na obozie w Pamirze, gdzie wszedł na Pik Lenina, a z Razdielnej zjechał na nartach. Swój największy alpejski sukces osiągnął zimą, dokonując I przejścia drogi Harlina na tysiącmetrowej zachodniej ścianie Petit Dru z Marianem Piekutowskim, Zbigniewem Wachem i Janem Wolfem. Rysiek Szafirski zorganizował w 1976 r. zakopiańską wyprawę w Hindukusz. Piotrek uczestniczył w trawersowaniu Kisznichana, a z Józkiem Olszewskim wspięli się na Kuhi Wark. W Alpach z Lechem Skarżyńskim przeszli Wielki Filar Narożny na Mont Blanc.


Pod koniec lat 70. po raz pierwszy wyjechał w Himalaje z zakopiańską wyprawą, która zdobyła Peak 29, osiągając wysokość ok. 7400 m, i to był jego rekord życiowy. W 1987 r. jeszcze raz pojechał w Andy, wchodząc południową ścianą na Aconcaguę. W górach najwyższych nie miał spektakularnych sukcesów. Był kierownikiem karawany przygotowującej zimową wyprawę na K2 i kierownikiem wyprawy na Dhaulagiri, przygotowującej obozy pośrednie dla Wandy Rutkiewicz w 1991 r. Kontuzja lewego kolana zmusiła go do zrezygnowania z uprawiania alpinizmu wyczynowego, ale działalności górskiej nie zaprzestał. Zimą chodził na skitoury, zjeżdżał stromymi żlebami, m.in. z Mylnej Przełęczy Kominem Drewnowskiego do Czarnego Stawu. Był jednym z pierwszych, którzy startowali na początku lat 90. w zawodach skialpinistycznych, m.in. w prestiżowych Pierra Menta w 1992 r. W 1987 r. powierzono mu funkcję naczelnika GT GOPR, a po reaktywowaniu TOPR w 1991 r. był aż śmierci również jego naczelnikiem. Prowadził w radiu Alex wieczorową porą audycje muzyczne, prezentując swoje ulubione utwory bluesowe. Był postacią barwną w pełnym tego słowa znaczeniu, ubierał się ekstrawagancko, a swój wygląd zmieniał przeważnie po powrotach z wypraw egzotycznych - andyjskich oraz himalajskich. Chociaż minęło już tyle lat, brakuje nam Piotra, brakuje go również najbliższym, dlatego dobrze, że coroczny memoriał, który organizowany jest od 1997 r., Piotra nam przypomina.

Apoloniusz Rajwa

Tygodnik Podhalański 23/2015

(Jurek Jurecki)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OGŁOSZENIA PROMOWANE

  • budowlane

    22.12.2025

    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

  • ogloszenie

    29.05.2026

    Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

  • budowy

    02.06.2026

    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

  • praca

    02.06.2026

    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

  • ogloszenie

    27.05.2026

    Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

  • ogloszenie

    19.05.2026

    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

  • biznes

    02.06.2026

    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

  • domy

    02.06.2026

    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

  • 01.06.2026

    ZLECĘ WYKONANIE PRAC WYKOŃCZENIOWYCH: SUCHE TYNKI,...

  • 01.06.2026

    ZATRUDNIĘ DO KARCZMY i PENSJONATU W KOŚCIELISKU. 6...

  • 01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38m2 i 55m2 w CENTRUM NOWE...

  • ...

    01.06.2026

    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

  • SZCZ

    01.06.2026

    SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

  • ...

    29.05.2026

    RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

  • 26.05.2026

    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMO...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM: KELNER/-KA - DLA ...

  • 26.05.2026

    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDE...

  • 25.05.2026

    URZĄD GMINY KOŚCIELISKO zatrudni INSPEKTORA ds. po...

  • ...

    25.05.2026

    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

  • ...

    22.05.2026

    RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

  • budynek

    12.05.2026

    Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

  • ...

    28.04.2026

    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

  • pożyczki

    23.04.2026

    PROVIDENT. 571 240 909.

  • usługi

    17.04.2026

    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

  • ...

    07.04.2026

    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

  • ...

    07.04.2026

    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...


POLECAMY

0%