2022-12-28 17:15:14

Reklama

Rozmowa

Czy to po Wołochach górale mają poczucie ślebody, kult rodu i słabość do ciupagi?

Reklama

Ile w nas, góralach, wołoskiej krwi, a ile słowiańskiej? Gdzie kończy się nauka i zaczyna mit? Na te pytania odpowiada w rozmowie z Beataą Zalot antropolog kultury Justyna Cząstka-Kłapyta i geograf Piotr Kłapyta.

- Odwoływanie się do korzeni wołoskich stało się w ostatnich latach bardzo modne. Jaka jest prawda? My, górale, jesteśmy bardziej Wołochami czy Słowianami?
- Od początku XXI wieku obserwuje się trend poszukiwania korzeni karpackiej tożsamości, określenia siebie na nowo. Najczęściej odwołuje się wtedy do  historii Wołochów jako źródła tej tożsamości. Wokół Wołochów narósł i nadal narasta pewien mit, który przyjął się nie tylko w obiegu ustnym, ale także w literaturze. Wiara w ten mit jest ważna, bo dowartościowuje tradycje karpackie i stymuluje rozwój wielu ważnych oddolnych inicjatyw lokalnych. Jednak poczucie tożsamości i wiara w mit wołoski to jedno, a nauka, obiektywne źródłowe badania historyczne i antropologiczne - drugie. I właśnie tę obiektywną wiedzę warto wdrażać w świadomość lokalnych społeczności. Temu celowi służy między innymi projekt Potęga Karpat zorganizowany przez Stowarzyszenie Spotkania z Filmem Górskim w grudniu w Zakopanem.

- To jesteśmy - my górale - tymi Wołochami czy nie?
- Z Wołochami od 200 lat jest spory problem, narosło dużo mitów, uproszczeń, nadużyć. Patrzymy na nich tylko przez pryzmat gór, wrzucamy ich do koszarów, na hale, kojarzą się nam głównie z pasterstwem. Tymczasem Wołosi to nie tylko pasterze, mieli różne profesje i znaczący wpływ na rozwój dużego obszaru w Europie - od Grecji aż po Podole i białoruskie Polesie. Mając na uwadze współczesne granice Polski, to Podkarpacie było królestwem Wołochów, bo tam znajdowały się ich najstarsze i najliczniejsze osady. Już w połowie XIV wieku w rejonie Przemyśla i Sanoka osiedlili się bojarzy - szlachta mołdawska. Zostali sprowadzeni przez Kazimierza Wielkiego z powodów militarnych. Był to okres, kiedy granice Polski przesunęły się daleko na wschód, w głąb Rusi. Na pograniczu król potrzebował sprawnych żołnierzy, a Wołosi rynsztunek mieli we krwi. Na Bałkanach wśród Wołochów panował powszechny obowiązek wojskowy - od chłopa po szlachtę. Mieli prawo swobodnego noszenia broni i posiadali doświadczenie w jej używaniu. Świadczyli usługi militarno-strażnicze polskim i węgierskim królom i przyczynili się do umocnienia naszych granic państwowych. Oprócz tego nadzorowali pobór podatków, sprawdzali, kto przekracza granice, pilnowali strategicznych traktów handlowych. Równolegle z nimi przybyły także inne grupy wołoskie, zajmujące się pasterstwem. To była ludność prowadząca sezonowe wędrówki pasterskie, tzw. transhumancje. Pozostałości takich wędrówek grup pasterzy między letnimi pastwiskami górskimi a podgórskimi zimowymi znane były na Podkarpaciu jeszcze w XVI w. Właścicielowi ziemi, gdzie przepędzano stada na zimę, płacili za możliwość wypasu w lasach i na  nieużytkach. Mało kto wie, że pasterze wołoscy hodowali nie tylko owce, ale także świnie i kozy. Ale kiedy lasy zaczęły być cenne, ludność miejscowa zaczęła się buntować, bo Wołosi zostawiali po sobie wielkie spustoszenie. Był z nimi konflikt, choć miejscowi ludzie się ich bali - m.in. ze względu na magię, którą Wołosi się parali.

- No dobrze, ale co z Podhalem? Kiedy do nas dotarli?
- Jeśli rozumieć Podhale szeroko, to na początku XV w. etniczni Wołosi pojawili się w Ochotnicy. To była wieś należąca do pierwszej fazy osadnictwa wołoskiego uwarunkowanego przyczynami strategicznymi i militarnymi. W trakcie konfliktu z Krzyżakami w 1410 r. od południa Polska była zagrożona także ze strony Węgier. Najazd wojsk Ścibora ze Ściborzyc spustoszył Dolinę Dunajca - paląc i grabiąc m.in. Stary Sącz. W 1416 r. z królewskiego nadania dla Dawida Wołocha powstała osada Ochotnica. Wołosi tam zamieszkujący mieli obowiązek wojskowy stawiania się w razie potrzeby na zamku w Czorsztynie. Dawid Wołoch, który został kniaziem Ochotnicy, otrzymał w swojej wsi pełnię władzy - wykonawczej, sądowniczej i kościelnej.

 - W Ochotnicy obowiązywała religia prawosławna?

- Tak, była nawet cerkiew niedaleko obecnej siedziby urzędu gminy na Tarchałowej Roli.

- Co z innymi miejscowościami w naszym regionie?

- Osadnictwo wołoskie na Podhalu w XVI  i na początku XVII w. należy rozumieć w sensie formy gospodarczej organizacji wsi, a nie pochodzenia etnicznego. Prawo wołoskie przyjęły niemal wszystkie osady podhalańskie, które odznaczały się wybitnie niesprzyjającym dla innych niż pasterskie formami gospodarowania. Był to czas kryzysu klimatycznego Małej Epoki Lodowej - oziębienia i większej wilgotności klimatu, licznych powodzi, gwałtownych ulew. Przestały rodzić wymarzające oziminy. Ludzi dotykał głód. Przenosili się w lepsze do prowadzenia gospodarki rolniczej tereny. Wiele osad w Karpatach lokowanych na prawie magdeburskim zniknęło bądź pojawiły się w innych miejscach, zachowując swoje stare nazwy. Dotyczyło to Bieszczadów, Beskidu Niskiego, Spisza czy też Małych Pienin. Pojawiła się więc potrzeba zmiany profilu wsi z rolniczych na pasterskie. Wołosi, którzy się wtedy pojawiali, byli nazywani Rusinami, Rusnakami. Byli m.in. w Jaworkach, Szlachtowej, na terenach dzisiejszej Słowacji, m.in. w Repaszach, Kamionce czy Osturni. Obfitość nazw wołoskich i ruskich wskazuje, że najsilniejsze wpływy wołosko-rusińskie pochodzą ze wschodniej części Podhala (Brzegi, Bukowina, Murzasihle, Olcza) i Zamagurza Spiskiego (Jurgów, Czarna Góra, Łapszanka). Wołosi byli jednak jak kameleony, dopasowywali się do otoczenia, szybko tracili swoje pierwotne cechy, przechodzili z prawosławia na katolicyzm, zmieniali imiona na słowiańskie, mieszali się z ludnością miejscową. Po pierwszym pokoleniu następne już nie miało świadomości swojej etnicznej tożsamości. A my teraz staramy się trochę na siłę wrócić do średniowiecza, żeby po 500 latach mieszania się wykazać korzenie wołoskie. Kultura nie jest martwa, dziś nie da się powiedzieć, kto jest Wołochem, a kto nie.

- Ale coś jednak po tych Wołochach nam zostało. Wygląd, nazwy miejscowości, nazwiska, nazwy sprzętów pasterskich. Coś jeszcze?

- Ciekawszy od poszukiwań rasowych, których nigdy nie było, jest założycielski mit wołoski. Pierwsi zasadźcy, którzy byli Wołochami, korzystali ze szczególnej wolności. Prawo wołoskie zwalniało ich od pańszczyzny. Mieli ogromne poczucie wolności i swojej wyjątkowości, usankcjonowane prawnie. Podobnie jak odczuwają to do dziś górale na Podhalu.

- To już wiem, skąd na Podhalu tyle samowoli, obiegowa opinia, że prawo budowlane się nie przyjęło, to spuścizna po Wołochach. Mamy to w genach.

- Wołosi mieli też szczególne zamiłowanie do broni, po nich odziedziczyliśmy toporki, czyli ciupagi. Mieli wiele przywilejów. Prawo swobodnego przemieszczania się, pędzenia wódki itd. Wspólny z Wołochami wśród podhalańskich górali jest kult rodów i niechęć do oddawania ziemi obcym. Do dziś ważną rolę odgrywają wśród górali klany rodowe Gąsieniców, Bachledów itd.., podobnie jak na Bałkanach, gdzie nazywane są "żuż". W rodzinie wołoskiej szczególną pozycję miał mężczyzna.

- Wiemy już, że nie wszyscy Wołosi byli pasterzami, czym się więc zajmowali?

- Zajmowali się też rolnictwem i rzemiosłem. Byli wśród nich świetni budarze, snycerze. Byli niezastąpionymi ekspertami od budowy instrumentów muzycznych i w tym fachu nie mieli konkurencji. Słynęli z wyrobu sukna. Sukno z wałasek (gatunek owiec) było nieprzemakalne i bardzo drogie. Wołosi zbijali na nim fortuny.

- A w nazwach gdzie przetrwały ślady po Wołochach?

- Elementy romańskie w naszym języku pozostały w nazwach topograficznych, np. nazwa Poronin pochodzi od potoków (rum. paroaie), Dzianisz od geanis, czyli górnej części wzgórza, Groń od pagórka (gruiu). Można długo  wymieniać nazwy, które mają pochodzenie wołoskie - Magura, Grapa, Kiczora, Przysłop...

- A nazwiska? Które?

- Fudala, Bachleda, Trybuła, a także Kłapyta.

- No i nazwy związane z pasterstwem...

- Bryndza, bundz, żentyca, ferula, koszar, ciosek, gieleta, puciera, baca, podysor, kierdel (krd - z serbskiego) itd... W gospodarce pasterskiej jest oczywiście największe bogactwo nazw, mających swoje źródła w języku, którym władali Wołosi, a który wywodził  się z bardzo starego dialektu ukształtowanego jeszcze za czasów Imperium Rzymskiego, a w swoich podstawach nawet wcześniej.

- Powiedzieliście, że miejscowi bali się Wołochów ze względu na uprawianą przez nich magię.

- Magia była dla nich bardzo ważna. Im trudniejsze warunki bytu, tym bardziej wyspecjalizowane i skomplikowane praktyki magiczne. Chodziło o to, żeby opanować dziką, nieoswojoną przestrzeń gór, kojarzoną z duchami i zaświatami, skąd pochodziły życiodajne moce oraz te zagrażające ładowi świata. Magia pozwalała Wołochom opanować ten podświadomy lęk przed irracjonalnymi siłami. Świat natury był żywy, wszystkie jego zjawiska były przepełnione duchami dobrymi lub złymi. Magia, którą wnieśli w kulturę Karpat Wołosi, była rezultatem ich życia od bardzo odległych czasów w symbiozie z naturą, Kosmosem, jego ładem i harmonią w rozległych przestrzeniach gór, przed którymi zwykli ludzie, rolnicy mieli respekt. Najważniejszy pod względem obrzędów magicznych był okres wiosny, budzenia się życia. Był to czas jakościowo odmienny od codziennego, dlatego był naznaczony sacrum, świętością. Dlatego dawniej ten związek redyku z czasem uświęconym wyrażał się w przyjęciu postawy powagi. Przy wymarszu musiała panować cisza, nie wolno było grać na instrumentach, poza wyjątkiem trombit, śpiewać, nawet rozmawiać głośno, zapewne, żeby nie obudzić uśpionych  jeszcze w ziemi po zimowym odrętwieniu mocy niesprzyjających czasowi odradzania się przyrody. Z kolei podczas zejścia z gór było gwarnie. Dziś tę świętość pasterze rozumieją w zupełnie inny sposób, wręcz przeciwnie. Muzyka, i to często w pełnym składzie, towarzyszy wręcz obowiązkowo uroczystemu wyjściu na hale i jak dawniej rozsodowi (zejściu). Człowiek tamtej doby doskonale zdawał sobie sprawę, że od jego postawy, gestów, działań obrzędowych będzie zależeć egzystencja, ład świata, a każdy błąd obrzędowy będzie miał swoje przykre konsekwencje.

Jeszcze w 1914 r. w Łapszach Wyżnych był taki przypadek, że przez całą wiosnę i lato mocno padało. Ludzie uznali, że to z powodu pogrzebania na cmentarzu ciała bacy-czarownika Pitoniaka. Poszli więc wygrzebać nieboszczyka, ciało spalili i wierzyli, że dlatego wyszło słonko. Nawet współczesna ofiara baranka, składana przez baców proboszczowi podczas wiosennych uroczystości w kościele w Ludźmierzu, ma wołoskie korzenie sięgające odległych starożytnych wierzeń. Wołosi zabijali co dziewięć  lat na wiosnę pierworodnego baranka, odcinali mu głowę, którą zagrzebywali pod świętymi drzewami, a najczęściej były to cisy. Takie cisy rosły w Tatrach na Rusinowej Polanie czy też w Dolinie Roztoki. Mięso gotowali potem w kotle i zjadali, a kości zakopywali na granicy hal. Ofiary z jagniąt składano też z różnych powodów pod wantami (olbrzymie, ciemne i gładkie skały), na przykład kiedy kierdel owiec zaatakowała choroba. W Tatrach było kilka miejsc, gdzie były takie wanty: przy Wodogrzmotach Mickiewicza, w masywie Wołoszyna, w Dolinie za Mnichem i pod Granatami. Szczególnym szacunkiem oprócz cisów darzono także jodły i świerki, które uważano za drzewa opiekuńcze, przepełnione boską, życiodajną mocą. Dlatego pod nimi budowano szałasy i wykorzystywano ich gałązki do różnych działań rytualnych. Ważne były dla Wołochów także zioła, którymi leczyli siebie i zwierzęta. Używali na przykład owoców wilczej jagody ze względu na atropinę żeby lepiej widzieć w nocy. Dzięki niej powiększały się źrenice i uzyskiwano coś w rodzaju naturalnego noktowizora. Wilczą jagodą truli pasterze wilki, albo czasem pozbywali się w ten sposób konkurentów podczas walki o serce wybranki.

- Dziękuję za rozmowę.

    Dr Justyna Cząstka-Kłapyta - etnomuzykolog, etnolog i antropolog kultury oraz przewodniczka tatrzańska i beskidzka, urodzona w Zakopanem. Swoja życiową aktywność poświęca kulturze Karpat. Specjalizuje się w badaniu archaicznych przejawów kultury duchowej tego obszaru w szerszych kontekstach kulturowych. Jest autorką wielu artykułów i filmów poświęconych problematyce Karpat, projektów badawczych na terenie Pienin, Spiszu, Podhala i Huculszczyzny, a także monografii „Kolędowanie na Huculszczyźnie”.
Dr Piotr Kłapyta - geograf, geomorfolog, pracownik naukowy Uniwersytetu Jagiellońskiego, góral babiogórski, przewodnik górski. Naukowo zajmuje się historią zlodowaceń górskich w Karpatach i ewolucją ich środowiska w ciągu ostatnich 20 tysięcy lat. Uczestnik projektów badawczych dotyczących rekonstrukcji i chronologii zlodowaceń tatrzańskich. Prowadzi również badania problematyki historyczno-geograficznej osadnictwa wołoskiego.

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Juklbcd 2022-12-29 09:09:58
Twórczośc p. Sabały to takie pisarstwo sensacyjno plotkarsko historyczne. Wiadomo to się sprzedaje Tatry i Górale to tylko tło, narzędzie. Państwo Kłapyta mają być takimi merytorycznymi głosami choć stawiaja nieraz choćby w tym tekście dosyć oryginalne hipotezy np związane z gusłami u ludów karpackich. To i tak ich merytoryka może być wartością dodaną tej książki.
Tutaj ciekawy jest wtręt p.Sabały ,, że prawo budowlane na P. się nie przyjęło... " Jest to teza bardzo żuta przez wielu ludzi krzywdząca górali i jak to bywa ze stereotypami krzywdząca niesprawiedliwie. Zakopane i Podhale niszczą głównie przyjezdni; cepry kto buduje apartamentowce, co z tego że są legalne. Wszystko to legimityzują ugadani urzędnicy. wcześniej kto budował bloki socjalne w Zakopanem i dla kogo? Górali w Zakopanem mamy tylko kilkanaście procent ale to oni odpowiadają za wszystko co złe; drożyzna, apartamentowce, dzicz diskopolo. Nie podoba mi się to że szuka się sensacji opartej na gówno prawdzie.
Jest to temat rzeka jeśli chodzi o ,,grzechy" współczesnych gryzipiórków chcących pisać a właściwie to zarabiać. Śmieszy mnie pan Krupa też wielki autor chcący być opiniotwórczy, śmieszy mnie Pan Jurecki też publicysta ciekawy. Ile razy żeście tam w tygodniku pisali że górale blokują zakopiankę, rozwój itd. jak ostatnio był temat aby odblokować zwierzyniecką/ Chałubińskiego dla ruchu samochodowego toście najwięcej krzyczeli. Bo by w redakcji było glośno. Kolejny; Szatkowski co pisze i zarabia na temacie dziadka ,,germanofila" stara się być dość obiektywny ale bardzo zmiękcza rolę dziadka w procederze goralenvolk.
Karol 2022-12-29 08:02:21
Po Narodzie Wybranym miłość do dutków.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    NIEMCY: brygadzista do 5000 Euro, kranista do 4000 Euro, murarz cieśla do 3600 Euro, malarz ocieplenia elektryk spawacz do 2700 Euro. Umowa na warunkach niemieckich. 0048 575-001-116
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    Szczenięta OWCZARKI PODHALAŃSKIE. 788 679 465.
  • PRACA | dam
    STATUS STUDENCKI/ WEEKEND/ 100 zł/h. PRACA EXCEL itp./ +mieszkanie/ micheelkowalski@gmail.com. Zakopane
  • PRACA | dam
    Praca na budowie, elewacje, budowa od podstaw, wykończenia, Zakopane i okolice. 500160574
    Tel.: 500160574
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122.
  • BIZNES
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • PRACA | dam
    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA UZBROJONA W ŁOPUSZNEJ. 506 525 884.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Do wynajęcia LOKAL 50 m2 (pod zakład fryzjerski lub pod inna działalność) oraz LOKAL 25 m2 - I piętro - Łapsze Niżne, Delikatesy "Centrum". 504 230 942.
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy STERNIKÓW PONTONOWYCH na Dunajcu tel. 608806030 info@fun-time.pl
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, GRILLOWEGO, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ. Kontakt: 600 035 355 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
  • PRACA | dam
    Młoda energiczna osoba poszukiwana do pracy na weekendy pod Gubałówką.... szczegoly pod numerem telefonu 781271166.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-04-04 23:00 Jedla zaśpiewała na liturgii Wielkiej Soboty (ZDJĘCIA, WIDEO) 2026-04-04 21:00 Gmina Kościelisko zachęca mieszkańców do udziału w badaniu opinii o komunikacji 2026-04-04 20:00 Strażacy proszą o pomoc dla swojego kolegi. Pożar zniszczył warsztat w Kościelisku 1 2026-04-04 19:00 Bibułkowe kwiaty 2026-04-04 18:00 Powstaje wystawa o Budowlance w Zakopanem. 150 lat historii szkoły na jednej ekspozycji 2026-04-04 17:00 Świąteczna wojna. Tym razem na herezje. 6 2026-04-04 16:00 Święcenie pokarmów w Kościelisku (WIDEO) 2026-04-04 15:00 Święcenie pokarmów przy Starym Kościółku 2026-04-04 14:08 Wielkanocno Kosołecka - konkurs na tradycyjną święconkę 2 2026-04-04 14:00 Na starej Zakopiance nie pojedziemy już 80 2 2026-04-04 13:00 Święconka na śniegu 2026-04-04 12:00 Rodzinnych, wesołych i pełnych spokoju Świąt Wielkanocnych! 2026-04-04 11:00 Nie wyrzucaj, podaj dalej! Piąte już ciuchobranie w Sokolni 2026-04-04 10:01 Centralny Ośrodek Sportu w Zakopanem z życzeniami 2026-04-04 10:00 Nowotarski Sanepid chce by mieszkańcy Spytkowic legalizowali ujęcia wody 2026-04-04 09:30 Beskidzcy ratownicy GOPR składają życzenia świąteczne (WIDEO) 2026-04-04 09:00 Od święconki po jajka Fabergé. Wielkanocne tradycje, które przetrwały wieki 2026-04-04 08:00 W poniedziałek na Kalatówkach rywalizacja o Wielkanocne Jajo 1 2026-04-03 22:20 W Wielki Piątek wcześnie rano Orawianie obmywali się w potoku 1 2026-04-03 22:05 Wypadek na Dunajcu. Polscy turyści utknęli po przewróceniu kajaków 11 2026-04-03 21:59 Liturgia Wielkiego Piątku - Król umarł (ZDJĘCIA) 2026-04-03 21:33 800 tys. zł na deszczówkę w Małopolsce. Podhale, Spisz i Orawa z szansą na dotacje 2 2026-04-03 20:57 Trzeci stopień zagrożenia lawinowego 2026-04-03 20:54 Góralskie warty przy grobach Chrystusa na Podhalu (WIDEO) 1 2026-04-03 20:00 Czerwony Dwór na Węgrzech. Podhalański haft zagościł w międzynarodowym projekcie 1 2026-04-03 19:00 Nowe atrakcje dla dzieci w Szczawnicy 2026-04-03 18:00 Opowieść o Wielkim Poście i Wielkanocy na Orawie (WIDEO) 2026-04-03 17:30 Wspaniałe widoki z Nosala. Na wyżej położone szlaki nie wychodzimy! (WIDEO) 2026-04-03 17:23 Wielkiego Wielkanocnego Zająca ulepili turyści w Dzianiszu 3 2026-04-03 17:00 Wiosna w Pięknym Sklepie w Zakopanem. Rękodzieło, które pomaga (WIDEO) 2026-04-03 16:24 Gigantyczne opóźnienie pociągu, który jechał do Zakopanego 3 2026-04-03 16:00 Zmiany w godzinach otwarcia Muzeum Tatrzańskiego w okresie świątecznym 2026-04-03 15:30 Eksplodujące bankomaty na Podhalu. Policja zatrzymała trzech podejrzanych 2 2026-04-03 15:05 Odnalazła się poszukiwana od niemal 2 tygodni mieszkanka gminy Ochotnica Dolna 4 2026-04-03 15:00 Świąteczne życzenia płyną z orawskiego skansenu (WIDEO) 2026-04-03 14:30 Wyjątkowa Kolacja Marzeń z Andrzejem Bargielem. Wieczór pełen emocji i inspiracji 1 2026-04-03 14:25 Anna Schumacher nową dyrektor Miejskiej Galerii Sztuki w Zakopanem 4 2026-04-03 14:15 Piękne słońce w Zakopanem, ale niech was pogoda nie zwiedzie (WIDEO) 2026-04-03 14:00 Nowa edycja programu Już pływam pod Giewotem. Setki uczniów rozpoczęły zajęcia 2026-04-03 13:30 Otwarcie kolei Goryczkowej i nartostrady do Kuźnic przy trudnych warunkach lawinowych 1 2026-04-03 13:00 W poszukiwaniu jedzenia łania w Zakopanem przeszukuje nie tylko śmietniki 5 2026-04-03 12:35 Wielkanocno Kosołecka w Białym Dunajcu 2026-04-03 11:53 Utrudnienia na Kasprowym Wierchu. Goryczkowa nieczynna, Gąsienicowa pracuje (WIDEO) 1 2026-04-03 11:16 Szlaki w Tatrach ponownie otwarte, ale zagrożenie lawinowe nadal wysokie 4 2026-04-03 10:48 Uciekł przed policją do lasu 2026-04-03 09:56 Od czterech dni nie ustają poszukiwania Bandziora. Rodzina bardzo tęskni za psem 2 2026-04-03 09:01 Tatrzański Park Narodowy pozostaje zamknięty. Wysokie zagrożenie lawinowe i niebezpieczne warunki 1 2026-04-03 08:14 Znaleziono psa w Kościelisku. Trwają poszukiwania właściciela (AKTUALIZACJA) 2 2026-04-03 08:00 Zmienna pogoda pod Tatrami. Przejaśnienia po deszczowym poranku, w nocy możliwe mgły 2026-04-02 21:59 Krzyż na Giewoncie nie został rozświetlony 24
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-04-04 22:30 1. Dobrze prawisz Henek, GOPR w stolicy to durnota. 2026-04-04 22:07 2. A w Białym Dunajcu jak strażacy przyczynili się do pomocy w znalezieniu sprawcy zabicia kolegi? 2026-04-04 21:40 3. Czy czipowanie kotów jest obowiązkowe? pytam bo w tym państwie jest boordel prawny. Raz piszom, że jestt, POtem sie wycofują następnie jakaś "dziunia" chętna złożyć wniosek 26 marca do Laski Pana Marszałka. Proszę podać POdstawę prawną. 2026-04-04 21:19 4. Symptomatyczne, że stało się to u Salwatorianów... @Cyklisto! Wyjaśnić Tobie i prostym czytelnikom znaczenie tego słowa? 2026-04-04 20:30 5. Czy naprawdę problemem współczesnego świata jest dokonywany przez Niemców ponad 80 lat temu holokaust? Czy jednak problemem współczesnego świata jest holokaust dokonywany przez żydów na palestyńskich kobietach i dzieciach? Mordując ludzi w getcie warszawskim Jörgen Stropp opowiadał że zwalcza bandytów. Dzisiaj, mordując ludzi w Strefie Gazy, Beniamin Netanjahu opowiada, że zwalcza terrorystów. Nie widzę większej różnicy... 2026-04-04 20:25 6. Proponuję mundrym wprowadzić ograniczenie do 30km/h i progi zwalniające.To będzie dopełnienie pomysłowości specjalistów z PZD. 2026-04-04 19:59 7. W twojej gwarze łącznik "to" tak samo się wymawia!!!!! kasiniok to kasiniok :) :) :) 2026-04-04 19:35 8. Pewnie ta Pani pobiegła do synagogi, żeby zająć sobie najlepsze miejsce przed 13 kwietnia, kiedy to żydowskie bożnice zaroją się od "katolików" w rysiej skórze. 2026-04-04 19:18 9. Dziwna interpretacja. Ja bym ich nie winił za śmierć Jezusa do końca świata, bo jakby nie było umarł za WSZYSTKICH. MTK ponoć wydał jakiś nakaz i to jakby wbrew poprawności politycznej. "naród wybrany" - takie dziwne słowa. W kontekście religijnym czy politycznym ? Każdy ma swoje na myśli. Trolle ? Ekhm - raz trolle raz wolność słowa. Każdy ma swój kontekst albo potrzeby. Nie rozumiem także dlaczego Holokaust czy antysemityzm żyją po 80 latach, a "slava Ukrainie" nie może budzić protestów. Tam była moja rodzina. Na Wołyniu. Nigdy tych słów nie wypowiem choć mogę chwalić Ukraińców, że bronią swego kraju. "Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie" - dokładnie tak, z tą adnotacją co Jezus mówił: "W ręku trzyma sito. Dokładnie przesieje wszystko, co jest na Jego klepisku. Ziarno zbierze do spichrza, plewy natomiast spali w niegasnącym ogniu." Każdy DOSTAŁ szansę, ale ... 2026-04-04 19:17 10. A kierowca zatrzymał autobus i zaczął bić brawo.
2026-03-23 10:43 1. Pan Z. i koledzy.... i potem powiecie ze to prostest w sprawie mostu a nie wiec polityczny. hehe. kogo chcecie nabrac? 2026-03-11 08:14 2. Strategia rozwoju... Stawiać jak najwięcej deweloperki, reszta to ch... 2026-03-06 08:53 3. moze zamiast organizować te rozchwytywane i konsultacje miasta uruchomi druga zmiane u w urzedzie dla pracujacych obywateli petentów? 2026-03-06 08:25 4. Chętnie bym się dowiedział jakie studia i na jakich poważnych uczelniach mają ukończone uczestnicy dyskusji. Wprawdzie obowiązuje zasada, że wystarczy chęć szczera ale oni chcą zmarnować nasze pieniądze. Oj tam, oj tam. 2026-02-16 21:51 5. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 6. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 7. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 8. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 9. Ładne góalki. 2025-12-29 19:33 10. Znakomity poMYSł panie @jarząbek
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama