2024-03-04 09:00:34

Poronin

Działali z rotmistrzem Pileckim, ich historia to gotowy scenariusz filmu niczym "Szeregowiec Ryan"

Reklama

Historia sześciu braci Kupców z Poronina mogłaby z powodzeniem posłużyć za scenariusz filmu wojennego niczym "Szeregowiec Ryan".

W czwartek (29.02.2024) radni Gminy Poronin podjęli uchwałę o ustanowieniu roku 2024 Rokiem Braci Kupców. 

Poniżej uzasadnienie podjętej dziś przez radnych Gminy Poronin uchwały. 

Uzasadnienie
Rok 2024 w Gminie Poronin - Rok Braci Kupców to okazja do refleksji nad wszystkimi ofiarami, które zostały złożone na Ołtarzu Ojczyzny w czasie II wojny światowej, nie tylko w góralskich rodzinach, ale na całym świecie. Martyrologia sześciu braci Kupców ma znaczenie w kilku wymiarach. 

Wymiar patriotyczny – bracia walczyli o wolność i niepodległość Polski z niemieckim okupantem, nawet w Auschwitz należeli do konspiracji, współpracowali z rotmistrzem Witoldem Pileckim i swą działalnością wspierali rząd londyński, ponieśli największą ofiarę więzienia i życia. 

Wymiar obywatelski – za wierność słowom hymnu polskiego Jeszcze polska nie zginęła, kiedy my żyjemy… za niezłomną postawę wobec antypolskiej polityki okupanta niemieckiego, za sprzeciw wobec wszystkich działań niemieckich, za niezmienność swych poglądów, bracia byli gotowi poświęcić swe życie. 

Wymiar humanistyczny – związany z utrzymaniem moralności i honoru w trudnych warunkach, jakie stworzyli Niemcy w obozach koncentracyjnych. Bracia byli wsparciem nie tylko dla siebie, ale również dla innych więźniów. 

Wymiar religijny – bracia nie wyrzekli się wiary w Boga pomimo okrucieństw wyrządzanych przez Niemców i oglądanych co dzień w obozach koncentracyjnych, w tym w KL Auschwitz, pozostali wierni Matce Boskiej. Bolesław wykonał słynną figurkę Matki Boskiej zza Drutów dającej nadzieję pozornie straconym ludziom. 

Jak szeregowiec Ryan

W USA w Tonawanda żyło czterech braci Niland, którzy podczas II wojny światowej służyli w Armii Stanów Zjednoczonych. Historia ich życia stała się inspiracją
dla Stevena Spielberga, który nakręcił film „Szeregowiec Ryan”. W Polsce, w Poroninie, mieliśmy sześciu braci Kupców działających w Ruchu Oporu, torturowanych w Palace, KL Auschwitz, w innych obozach hitlerowskich, cichych góralskich bohaterów, których historia również nadawałyby się na oscarową produkcję. 

Jan Kupiec - Numer obozowy 790; ur. 17.02.1904 r. Działacz konspiracyjny, więzień Katowni Podhala Palace, KL Auschwitz, obozów Mauthausen, Melk, Ebensee, 
wyzwolony 5 maja 1945 roku. Po wojnie zamieszkał w Łodzi, zmarł 29.03.1992 r. 

Józef Kupiec – Numer obozowy 791; ur. 27.12.1905 r. Działacz konspiracyjny, więzień Katowni Podhala Palace, KL Auschwitz, obozów Mauthausen, Sachsenhausen, zginął tragicznie 3 maja 1945 r. w Zatoce Lubeckiej jako więzień na statku zbombardowanym przez pilotów angielskich. 

Władysław Kupiec – Numer obozowy 793; ur. 13 sierpnia 1907 r. Działacz konspiracyjny, więzień Katowni Podhala Palace, KL Auschwitz, Gusen. Przeżył obóz, został wyzwolony przez żołnierzy amerykańskich w maju 1945 roku. Powrócił do Poronina, zmarł 19.10.1998 r.
 
Karol Kupiec – Numer obozowy 794; ur. 27.01. 1909 r. Działacz konspiracyjny, więzień Katowni Podhala Palace, KL Auschwitz; rozstrzelany pod Ścianą Śmierci 21.09.1942 r. 
Bolesław Kupiec - Numer obozowy 792; ur. 12.07.1913 r. Działacz konspiracyjny, więzień Katowni Podhala Palace, KL Auschwitz, zamordowany w Zakopanem 4.03.1942 r. 

Antoni Kupiec - Numer obozowy 5908; ur. 19.01.1919 r. Działacz konspiracyjny, więzień Katowni Podhala Palace, KL Auschwitz, obozów Sachsenhausen, Buchenwald. Powrócił do Poronina, zmarł 5.06.2002 r. 

Synowie i córki

Rodzina Kupców składała się z rodziców Piotra i Marii (z domu Mrowca), dwóch córek: Marii i Stanisławy oraz sześciu synów: Jana, Józefa, Władysława, Karola, Bolesława i Antoniego. 

W 1918 r. Kupcowie przeprowadzili się z Zakopanego do Poronina, gdzie zamieszkali w nowo wybudowanym domu, w którym prowadzili restaurację „U Piotrusia”. W rodzinie Kupców bardzo żywa była tradycja niepodległościowa. Piotr – uczestnik I wojny światowej – przykładał dużą wagę do patriotycznego wychowywania swoich dzieci. Synowie należeli do organizacji „Strzelec” i „Sokół”. W domu rodzinnym Kupców dużym szacunkiem cieszyła się osoba Józefa Piłsudskiego. Młodość braci przypadła na okres dwudziestolecia międzywojennego, kiedy zaczynała się odbudowa polskiej państwowości, kiedy z ruin zaczynał się odradzać cały kraj. Był to czas, kiedy młodzi mężczyźni snuli plany dotyczące swojej przyszłości, zarówno tej zawodowej, jak i prywatnej. Wszystkie te zamierzenia legły w gruzach w 1939 roku. 

Wydarzenie to zostało opisane przez jednego z braci – Jana: 
„… około 4-tej rano, zerwałem się z łóżka i wybiegłem z pokoju na werandę, gdyż usłyszałem 
dziwne odgłosy i szum. Było jeszcze dość ciemno, ale na tle gór - Tatr ukazały się jakieś ciemne 
punkty, które szybowały w powietrzu i w momencie przeleciały nad Ustupem… w stronę
Nowego Targu. Były to samoloty bardzo szybkie, poznałem po warkocie maszyn, że to nie 
nasze, było ich kilka sztuk. Już się nie położyłem. Ubrałem się, gdyż słychać już było 
strzelaninę i wybuchy, i to od strony Kościelisk; widać, że ZACZĘŁA SIĘ WOJNA (…) nie 
oglądałem „zwycięzców”, jak maszerowali od strony Jaworzyny, Kościelisk, Olczy. Nie miałem 
już tu nic do roboty, bez broni, bez przydziału, więc zabrałem się, wsiadłem na motocykl i 
z Ustupu o godz 12-tej wyjechałem do Krakowa, aby się zgłosić jako ochotnik do swego 
macierzystego 5 pułku saperów w Dąbiu. Odjeżdżając, słyszałem coraz bliższe odgłosy walki, 
to bronili granicy jeszcze nasi żołnierze bez nadziei pomocy, w końcu zmuszeni do odwrotu.” 

Walki kampanii wrześniowej

Tak jak dla Jana rzeczą naturalną było włączenie się do walki z okupantem, tak podobnie rzecz się miała w przypadku pozostałych braci. Walczyli w kampanii wrześniowej, a w listopadzie 1939 roku wrócili do domu. Na Podhale, w tym również do Poronina, zaczęli przybywać ci, którzy chcieli walczyć dalej. We Francji gen. Sikorski odtwarzał polską armię i tam pragnęli się przedostać polscy żołnierze. Najbliższa z dróg wiodła przez Tatry, a Kupcowie jednomyślnie zdecydowali, że udzielą im pomocy - dawali noclegi w domu, udzielali informacji koniecznych do przejścia przez zieloną granicę. Bracia planowali też przedostać się do Francji, ale wcześniej zgłosili się do Organizacji Orła Białego, która działała w ramach przedwrześniowej „Dywersji Pozafrontowej”. 

15 stycznia 1940 r. Gestapo otoczyło dom Kupców i aresztowało dwóch najmłodszych braci – Antoniego i Bolesława. Ich rodziców pobito, a przy rewizji skradziono większość wartościowych rzeczy. Pretekstem do aresztowania miała być rzekomo ukryta w domu broń. Braci przewieziono z Poronina do Katowni Podhala – Palace. 

W drugim dniu (16 stycznia) aresztowano Karola i Władysława, a dzień później (17 stycznia) Józefa i Jana. Być może młodzi mężczyźni byli mało ostrożni, zbyt pewni 
siebie i lekceważyli wroga, ale faktem jest, że zdradził ich szewc, który mieszkał po sąsiedzku i był opłacany przez Gestapo. 

Gehenna Palace

Pierwsze dni w zakopiańskim więzieniu były dosyć znośne, gdyż w tym czasie rolę strażników pełnili Austriacy. Potem sytuacja zmieniła się, a faszyści zaczęli bić
więźniów do nieprzytomności, polewać ich strumieniami lodowatej wody i kopać. Antoni Kupiec tak po latach wspominał tamte wydarzenia: 
„… Nanen bez pośpiechu wyszedł zza biurka i zaczął mnie mocno bić gumową pałką po 
twarzy, po głowie i gdzie popadło. Czułem straszny ból. Próbowałem odruchowo zasłonić
głowę rękami. Nie na wiele się to jednak przydało, bo rozzłoszczony gestapowiec kopnął mnie 
w nogi i runąłem jak podcięty. Teraz dopiero rzucili się do bicia wszyscy trzej. Kopali, bili 
gumowymi pałkami i żelaznym prętem. 
Kiedy po pewnym czasie kazali wstać, byłem tak skatowany, że przyszło mi to z największym 
wysiłkiem. Z nosa buchała krew. Wyprowadzony do łazienki obmyłem twarz. Miałem 
nieśmiałą nadzieję, że może to już koniec dzisiejszej „rozmowy”. (…) Musiałem wrócić do tego 
samego pokoju i tu usłyszałem te same pytania, po których nastąpiło znowu bicie. Trwało to 
wszystko kilka godzin. Dla mnie była to cała wieczność. 
Wreszcie półżywego wypchnięto mnie na korytarz i tam kazano stać twarzą do ściany. 
Dopiero wieczorem pod eskortą zostałem odwieziony sankami na Nowotarską (…)” 

Sprawa braci Kupców ciągnęła się przez 3 miesiące i mimo wielokrotnych przesłuchań połączonych z torturami, żaden z nich nie przyznał się do działalności w organizacji podziemnej. 10 maja 1940 r. pięciu braci Kupców (z wyjątkiem Antoniego) przewieziono do krakowskiego więzienia na Montelupich, gdzie zostali skazani za pomoc w przejściach granicznych na dożywotni obóz koncentracyjny w KL Auschwitz. 

Trafili tam 14 czerwca 1940 roku, a był to dzień, w którym przywieziono tam pierwszy transport polskich więźniów politycznych. 

Braciom Kupcom przydzielono numery obozowe: 
- Janowi nr 790 
- Józefowi nr 791 
- Bolesławowi nr 792 
- Władysławowi nr 793 
- Karolowi nr 794 
- Antoniemu, który trafił do obozu w późniejszym czasie, przyznano nr 5908. 

Ramię w ramię z Bronkiem Czechem

Kupców zatrudniono przy porządkowaniu i przygotowaniu budynków obozowych, przy grodzeniu terenu płotem z drutu kolczastego oraz przy budowie wieżyczek strażniczych. 
Bracia zaczęli pracować w obozowej stolarni razem z Bronisławem Czechem (skoczkiem narciarskim) i Antonim Zachemskim (poetą). Praca pod dachem, w znanym im zawodzie, była dla Kupców ratunkiem. Początkowo robiono drewniane pantofle dla więźniów, potem stołki dla szewców oraz proste meble dla obozu i drobny sprzęt. 

W późniejszym czasie, kiedy stolarnia się rozbudowała, powstał warsztat rzeźbiarski. Pracowali w nim Jan i Józef Kupcowie, którzy naprawiali tam m.in. instrumenty smyczkowe orkiestrze obozowej. 

Gryps w świętej figurce

Bolesław, będący z Kupców najlepszym rzeźbiarzem, przygotował w obozie szereg małych figurek, w których były misternie ukryte skrytki, i których używano do przesyłania poza obóz nielegalnych listów. Jedną z figurek, przedstawiającą postać Matki Boskiej Niepokalanego Poczęcia, Kupcowie podarowali ks. Władysławowi Grohsowi, który niósł pomoc więźniom obozu Auschwitz. We wnętrzu figurki Władysław Kupiec ukrył list - gryps z prośbą o pomoc dla swoich starszych rodziców. Jej oryginał znajduje się w kościele na Harmężach. 

Repliki zaś w rodzinnej miejscowości braci Kupców - Poroninie: jedna w Kościele pw. Marii Magdaleny na ołtarzu Matki Bożej, a druga na rodzinnym grobie Kupców. 

We wrześniu 1941 roku rozdzielono braci. Józef wraz z Antonim i Janem oczyszczał od tego momentu stawy rybne w Harmężach. Karol, Władysław i Bolesław trafili do „bunkra" - obozowego aresztu usytuowanego w podziemiach bloku 11. 

Trzech z braci nie przeżyło wojny. Byli to: Bolesław, Józef i Karol. Bolesław zmarł podczas śledztwa, w niejasnych okolicznościach, gdy kolejny raz przesłuchiwano go w siedzibie gestapo w Zakopanem. Antoni Kupiec wspominał: 

„Pewnej nocy w marcu 1941 roku zbudziły nas odgłosy strzałów i ruch na korytarzu. 
Wyjrzałem przez dziurkę od klucza i zobaczyłem, że z celi położonej po przeciwnej stronie 
gestapowcy wyciągają kogoś za nogi i rzucają pod ścianę. Był to mój brat Bolesław (...) Rano 
na korytarzu ruch był większy niż zwykle. (...) nasz znajomy, Orkisz z Zakopanego, wkładał
ciało brata do drewnianej skrzyni”. 
Józef został przeniesiony do obozu w Sachsenhausen, skąd skierowano go do Mauthausen, po czym trafił do podobozu Gusen. Tam pracował w kamieniołomach. W tym ostatnim obozie spotkał brata Władysława, który 10 czerwca 1942 roku dotarł tam w karnym transporcie. Pod koniec wojny Józef wrócił do obozu w Sachsenhausen. Pod koniec kwietnia 1945 roku, tj. w ostatnich tygodniach przed kapitulacją niemieckiej III Rzeszy, wraz z tysiącami innych więźniów niemieckich obozów dotarł do Zatoki Lubeckiej. 2 maja 1945 roku piloci angielscy nieświadomi faktu, że dokonują bombardowania „pływających obozów”, zatopili okręty. Na jednym z nich znajdował się Józef Kupiec. 

W szponach doktora Mengele

Karol Kupiec został rozstrzelany w obozie KL Auschwitz pod znajdującą się na dziedzińcu przylegającym do bloku 11 Ścianą Śmierci dnia 21 września 1942 r. Datę potwierdza obozowy akt zgonu wydany po śmierci. Podana w dokumencie przyczyna zgonu – tyfus plamisty jest fikcyjna. 

Trzej pozostali bracia: Jan, Władysław i Antoni przetrwali czas wojny, ale byli poddawani doświadczeniom okrutnego doktora Mengele.

Po powrocie do rodzinnego domu bracia Kupcowie starali się wrócić do normalnego życia. Jan Kupiec w swych wspomnieniach napisał: „(…) życie toczy się
naprzód, bez względu na ofiary, a żywi muszą jeść, aby żyć i na ten chleb trzeba zarobić pracą – ale już w wolnej Polsce i w zdrowiu mocno nadwyrężonym.” W 1945 r. wyjechał do Łodzi, gdzie ożenił się z Jadwigą Kaczorowską i po skończeniu studiów na tamtejszej Politechnice pracował jako inspektor budowlany. Zmarł w wieku 88 lat w 1992 r. Jan 
pozostawił po sobie pamiętnik, w którym opisał to, co przeżył wraz z braćmi w czasie pobytu w obozie. 

Władysław również zawarł związek małżeński z łodzianką, Wandą z Janiszewskich. Stał się właścicielem domu rodzinnego w Poroninie, gdzie prowadził
szklarnię i stolarnię. Zmarł w 1998 roku, w wieku 91 lat. 

Antoni ożenił się w 1946 r. z pochodzącą z Poronina Zofią Galicą „Zuscorz”. Pracował jako dozorca i magazynier, a później prowadził gospodarstwo 
rolne. Zmarł w 2002 roku, mając 83 lata. 
„Dziś człowiek nie może wyobrazić sobie życia bez Internetu, telefonu i wielu innych udogodnień. A czy wyobrażacie sobie życie bez wody? Bez jedzenia? Lub że największym 
marzeniem człowieka jest kubek ciepłej herbaty, kromka chleba? Dziwię się, że po tym wszystkim, co zobaczyłam w obozie, a czego nie da się opisać słowami, nie oszalałam.” 
-powiedziała Wiesława Gołąbek, bohaterka książki „Dziewczęta z Auschwitz”. To samo mogliby powiedzieć bracia Kupcowie.
 
W dzisiejszych czasach kryzysu wartości przypomnienie martyrologii szlachetnych braci z góralskiej rodziny Kupców stanowi wspaniały wzór postaw oraz kompas właściwych wartości: niezłomności, siły, honoru, cierpienia i zwycięstwa. 

„Niełatwo ciągnąć cień historii po odbudowanej ziemi, po której stąpają młode pokolenia. Właściwie wszystko zostało powiedziane i zarejestrowane: zbrodnie, eksterminacje, mordy indywidualne i zbiorowe. Pozostał jeszcze testament tych, którzy zginęli, obowiązek pamięci o nich, o ich cierpieniu i walce. Pamięć, która jest nadzieją przyszłych pokoleń, że to, co działo się na tej ziemi, więcej się nie powtórzy.” (Czesław Kempisty „Przeżyć dzień”)

opr. rav

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
X.Teofil 2024-03-05 08:41:25
Pisząc "bandyci" miałem na myśli prawników, dygnitarzy i funkcjonariuszy wydających i wykonujących "rozkazy".
Tako za komuny jak i za pisu.
Koalicji 13G dajmy szansę na rozliczenia, dobrze im idzie na razie...
Gg 2024-03-05 01:50:07
Szeregowiec Ryan ? Raczej Helikopter w ogniu.
Gg 2024-03-05 01:44:42
Moja mama pamięta, jak była dzieckiem, który do niej celował w 1947. Ja też. Pomiędzy Rdzawką i Obidową. I zdjęcia dołów też wreszcie zrobiłam. Przeklęci. Świnia a nie bohater.
cicho sza 2024-03-04 21:35:19
Psssst! Tylko nie piszcie, że szewc był Polakiem, bo kurr znowu wpadnie w furię, że szczujecie na rodaków i Polaków! A już nie daj Bóg, jakby się okazało, że Kuraś "Ogień" odstrzelił mu po wojnie łeb. To by dopiero Zakopianka wpadła depresję, ani Żuławy...
moher 2024-03-04 21:09:38
Prymitywne wpuszczac kogos w rzekome niezrozumienie tekstu, jednoczesnie unikajac kluczowch odpowiedzi na zadane pytania.
Zywcem wyjete z systemu Makarenki.
X.Teofil 2024-03-04 19:51:12
Druhu Marku!
Czego nie zrozumiałeś?
Przeczytaj jeszcze raz!
druh Marek 2024-03-04 18:12:08
Fajna narracja X. Znak rownosci miedzy ofiarami i sprawcami. Zrob sobie tour po miejscach Urzedu Bezpieczenstwa Publicznego: Wronki, Barczewo,Braniewo, Mokotowska, Montelupich, Jaworzno(dawno nie istnieje, ale Morel zyl wygodnie przez dekady). To tylko kilka przykladow.
Tak ci zal, ze przez ostatnie lata w koncu ktos wspomnial o tysiacach torturowanych i pomordowanych rodakach ?
Ktos w koncu upomnial sie o to upodlenie z rak komunistow- takie to zle ?
X.Teofil 2024-03-04 16:01:42
"Sądzi Kryże - będą krzyże". Roman Kryże był jednym z odpowiedzialnych za wydanie wyroków śmierci na rotmistrza Pileckiego i innych. Jak zachowywał się jego syn za PRL-u i co robił w pisie - warto sprawdzić.
Bandyci-konformiści i karierowicze rozeszli się na obie strony barykady obecnej walki plemiennej.
Więc zanim popisy zaczniecie się okładać "historycznymi" argumentami po głowach wyjmiejcie belki z oczu swoich.
druh Marek 2024-03-04 13:01:15
@kurr, gdy temat przerasta milczec jest obowiazkiem.
wilczy trop 2024-03-04 11:57:23
kurr, tyle, że Pilecki też był "wyklętym bandytą" według twoich przodków, i nadal jest, według ciebie. Kto strzelał do Polaków, doskonale pamiętam , szczególnie w latach '70 0 '80.. (człowiek honoru, mąż stanu i kochanek michnika. Nawet jeden się znalazł w lutym 2013 każąc strzelać do górników w JSW, choć później zapewniał, że żadnego strzelania nie było)
kurr 2024-03-04 09:38:31
i to są bohaterowie, a nie wynoszeni bez mała na ołtarze niektórzy wyklęci, którzy strzelali do rodaków. kto strzelał do Polaków, nie zasługuje na nic. czy to nie jest prosta definicja i reguła ?
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE, SZPACHLOWANIE, DROBNE REMONTY. 787 036 888.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA BUDOWLANA 8.5 ARA. 505 429 375.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam trzy DZIAŁKI BUDOWLANE, Z WIDOKIEM NA TATRY, graniczące ze sobą, łącznie ok. 40 arów oraz DZAŁKĘ ROLNĄ 17 arów - DURSZTYN. 793 008 357.
  • PRACA | dam
    Przyjmę murarza, cieśle. 604 131 899
    Tel.: 604
  • USŁUGI | budowlane
    TYNKI I WYLEWKI MASZYNOWE tanio i solidnie, zacieranie mechaniczne, technika silosowa. Realizujemy małe i duże obiekty 18 26 550 39, 503 532 680.
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY JUHASKIE. Tel. 793 887 893
  • SPRZEDAŻ | różne
    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: jarzębina (60/80). Tel. 793 887 893
  • PRACA | dam
    Zatrudnię pracowników budowlanych ekipy. 601 508 736.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    NIEMCY: brygadzista do 5000 Euro, kranista do 4000 Euro, murarz cieśla do 3600 Euro, malarz ocieplenia elektryk spawacz do 2700 Euro. Umowa na warunkach niemieckich. 0048 575-001-116
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    Szczenięta OWCZARKI PODHALAŃSKIE. 788 679 465.
  • PRACA | dam
    Praca na budowie, elewacje, budowa od podstaw, wykończenia, Zakopane i okolice. 500160574
    Tel.: 500160574
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA UZBROJONA W ŁOPUSZNEJ. 506 525 884.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-04-15 18:00 Cięcia w ochronie zdrowia dotkną Podhalański Szpital Specjalistyczny 2026-04-15 17:30 Trwają gody u płazów, które migrują między innymi przez ruchliwe drogi 2026-04-15 17:00 Szukamy wiosny w Dolinie Białego (WIDEO) 2026-04-15 16:30 Ogarnąć nieskończoność. Biblia w ilustracji. Finisaż wystawy 2026-04-15 16:00 Most na ul. Andrzeja Struga wzmocniony. Jest też pozwolenie na remont 4 2026-04-15 15:33 Ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Wpadł w ręce policji 2026-04-15 15:00 Ekologia i rozwój, stanowisko samorządów Podhala w sprawie ustawy o ochronie przyrody 1 2026-04-15 14:39 Wojna na Bliskim Wschodzie wpływa na nastroje turystów, lecz to koszty i konkurencja najmocniej ciążą branży noclegowej 2026-04-15 14:32 Orawscy karatecy z medalami 2026-04-15 14:00 W Tatrach wciąż zima. Wzrosło zagrożenie lawinowe 2026-04-15 13:28 Dziedzictwo, które trwa. 41. Muzykowanie na Duchową Nutę w obliczu wielkich rocznic patrona 2026-04-15 13:01 Pies spadł z kolejki na Szymoszkowej. Sąd nie dopatrzył się przestępstwa 4 2026-04-15 12:30 XI Dzień Świadomości Autyzmu w Nowym Targu 2026-04-15 12:00 Ponad 150 lat tradycji rzemiosła. Nowa wystawa w Muzeum Tatrzańskim 1 2026-04-15 11:48 Tworzenie stron internetowych dla firm - jakie są dostępne opcje 2026-04-15 11:00 Nocne poszukiwania uczestniczek maratonu. Kobiety straciły orientację w terenie 5 2026-04-15 10:29 Spokój rodziców: Jak wybrać najlepszy pakiet medyczny, który zapewni dziecku szybki dostęp do specjalistów? 2026-04-15 10:00 Utrudnienia na ul. Matygówka w Gliczarowie Górnym 2026-04-15 09:00 Sznurujące szlakiem wilki 1 2026-04-15 08:00 Harda Młodość na Krupówkach. Odkryj siłę podhalańskiej tradycji w obiektywie 2026-04-14 21:53 Nietrzeźwy kierowca zatrzymany w Poroninie. Szybka reakcja policji zapobiegła zagrożeniu 11 2026-04-14 21:44 Pierwszy tunel kolejowy wydrążony. Pojedziemy szybciej w Tatry i do Nowego Sącza 5 2026-04-14 21:00 Las budzi się do życia 3 2026-04-14 20:18 Wilk potrącony w Rogoźniku 5 2026-04-14 20:00 Seniorzy zadbają o formę na wiosnę. Kolejne warsztaty już 17 kwietnia 2026-04-14 19:30 Powiat stawia na nowoczesną komunikację. Lokalizatory i wspólny system dla pasażerów 1 2026-04-14 19:00 Drewniane opowieści w Zakopanem. Kreatywne warsztaty dla dzieci i młodzieży 2026-04-14 18:22 Policjanci w przytulisku 2026-04-14 18:00 Od Głosy zabrzmią w Zakopanem. Koncert duetu Jarząbek-Jurkiewicz w Stacji Kultura 2026-04-14 17:31 Dziś rozpoczął się remont nawierzchni na rynku w Nowym Targu 2026-04-14 17:00 Redyk Wiosenny w Szczawnicy i Jaworkach - największe pasterskie święto tej wiosny 2026-04-14 16:15 Samorządy przeciw takiej ochronie przyrody, to hamulec rozwoju regionów (WIDEO) 6 2026-04-14 16:00 Młodzież z Kościeliska bliżej parlamentu. Podpisano porozumienie o współpracy 2026-04-14 15:00 Kontrowersje wokół Pucharu Zakopanego. Mieszkanka: dzieci dostają misie, dorośli vouchery za tysiące 18 2026-04-14 14:02 Ruszyły zapisy na 11. Bieg po Oddech. Sportowa pomoc dla chorych na mukowiscydozę 2026-04-14 13:30 Spór o boisko API. Czy to będzie salomonowe rozwiązanie? 14 2026-04-14 12:47 W Herbach pod Częstochową żegnamy naszą redakcyjną koleżankę 1 2026-04-14 12:04 Wypadek przy McDonaldzie 3 2026-04-14 11:00 Taksówkarz ukarany mandatem 4 2026-04-14 10:22 Drogowy recydywista stracił prawo jazdy. Jechał o setkę za dużo 2026-04-14 10:00 Ruszyła akcja ratowania żab w Tatrzańskim Parku Narodowym 3 2026-04-14 09:00 XVIII Spotkanie Przyjaciół na Kasprowym Wierchu. Mszę odprawi kardynał Ryś 5 2026-04-14 08:00 Kościelisko wraca do tradycji. Ruszają przygotowania do kursu tkackiego 3 2026-04-13 22:22 Zakopiańska Budowlanka świętuje swe 150 urodziny 1 2026-04-13 22:00 Spotkania Doroty Bąk w Zakopanem. Wernisaż pełen emocji i refleksji 2026-04-13 21:26 Prace budowlane przy nowej przychodni zdrowia idą pełną parą 1 2026-04-13 21:00 Przed wyjazdem do Malagi. Uczniowie poznają realia życia w Hiszpanii 2026-04-13 20:47 Policyjna akcja Operation Speed na drogach w całej Europie. Kontrole potrwają do 19 kwietnia 4 2026-04-13 20:36 Zosia Marchalewicz z Zakopanego w programie The Voice Kids. Można głosować 2026-04-13 20:00 Koniec remontu drogi w Hubie
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-04-15 17:07 1. Indianie też chodzili w ten sposób. 2026-04-15 16:39 2. Prawdziwe ulepszenie to by była przebudowa starego CK przebiegu linii z Chabówki do Zakopanego - poprostowanie zakrętów i łuków przede wszystkim, bo teraz tam się nic nie rozpędzi do tych 160 km/h. 2026-04-15 16:31 3. A czy chrzciny będą w urzędzie? 2026-04-15 16:30 4. Mieszkańcy, rodzice powinni już wiedzieć że są potrzebni tylko do głosowania i płacenia. Nawet lepiej żeby nie mieli dzieci i nie mieszkali w Zakopanem. Najlepiej jakby przyjeżdżali tylko zagłosować i nie przeszkadzali turystom. Albo niech głosują przez aplikację... Może już pora na "mini referendum"... @PrzyjazneZakopane - 6 luty 2024 Aplikacja Miejska. Przyjazne Zakopane. Łukasz Filipowicz. https://www.youtube.com/shorts/wIyEMUK3edk "Wyobraźcie sobie..." 2026-04-15 16:18 5. Rykowisko czy ruje mozna doswiadczyc w miejskim srodowisku, wiec po co ta lezc ? 2026-04-15 16:14 6. A moze te panie chcialy tylko poznac nocna pora wysportowanych ratownikow ? 2026-04-15 16:14 7. Cyklisto dlaczego mam komuś coś sponsorować. Sam mu sponsoruj ,możesz nawet litra jak chcesz i pieniądze masz. 2026-04-15 16:13 8. "tuż obok słynnej nielegalnej budowy" A co z fantazyjnym grilem staszka i brutalną rozbudową na Olczy? Sponsorów kampanii prawo nie tyka? 2026-04-15 16:11 9. Ta sprawa moze stac sie pecedensem i kon, ktory lze a nawet mowi, pojawi sie na wyciagu i co wtedy ? Jeszcze jak spadna mu okulary, to dopero beda procesy i milionowe odszkodowania. O kopytach nie wspomne. 2026-04-15 16:05 10. Nie zapomnijcie o jakiejs budzie z napisem Apteka. Staly klient zapewniony.
2026-03-23 10:43 1. Pan Z. i koledzy.... i potem powiecie ze to prostest w sprawie mostu a nie wiec polityczny. hehe. kogo chcecie nabrac? 2026-03-11 08:14 2. Strategia rozwoju... Stawiać jak najwięcej deweloperki, reszta to ch... 2026-03-06 08:53 3. moze zamiast organizować te rozchwytywane i konsultacje miasta uruchomi druga zmiane u w urzedzie dla pracujacych obywateli petentów? 2026-03-06 08:25 4. Chętnie bym się dowiedział jakie studia i na jakich poważnych uczelniach mają ukończone uczestnicy dyskusji. Wprawdzie obowiązuje zasada, że wystarczy chęć szczera ale oni chcą zmarnować nasze pieniądze. Oj tam, oj tam. 2026-02-16 21:51 5. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 6. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 7. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 8. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 9. Ładne góalki. 2025-12-29 19:33 10. Znakomity poMYSł panie @jarząbek
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy


REKLAMA



REKLAMA


FILMY TP

Pożegnania