2024-03-04 09:00:34

Reklama

Poronin

Działali z rotmistrzem Pileckim, ich historia to gotowy scenariusz filmu niczym "Szeregowiec Ryan"

Reklama

Historia sześciu braci Kupców z Poronina mogłaby z powodzeniem posłużyć za scenariusz filmu wojennego niczym "Szeregowiec Ryan".

W czwartek (29.02.2024) radni Gminy Poronin podjęli uchwałę o ustanowieniu roku 2024 Rokiem Braci Kupców. 

Poniżej uzasadnienie podjętej dziś przez radnych Gminy Poronin uchwały. 

Uzasadnienie
Rok 2024 w Gminie Poronin - Rok Braci Kupców to okazja do refleksji nad wszystkimi ofiarami, które zostały złożone na Ołtarzu Ojczyzny w czasie II wojny światowej, nie tylko w góralskich rodzinach, ale na całym świecie. Martyrologia sześciu braci Kupców ma znaczenie w kilku wymiarach. 

Wymiar patriotyczny – bracia walczyli o wolność i niepodległość Polski z niemieckim okupantem, nawet w Auschwitz należeli do konspiracji, współpracowali z rotmistrzem Witoldem Pileckim i swą działalnością wspierali rząd londyński, ponieśli największą ofiarę więzienia i życia. 

Wymiar obywatelski – za wierność słowom hymnu polskiego Jeszcze polska nie zginęła, kiedy my żyjemy… za niezłomną postawę wobec antypolskiej polityki okupanta niemieckiego, za sprzeciw wobec wszystkich działań niemieckich, za niezmienność swych poglądów, bracia byli gotowi poświęcić swe życie. 

Wymiar humanistyczny – związany z utrzymaniem moralności i honoru w trudnych warunkach, jakie stworzyli Niemcy w obozach koncentracyjnych. Bracia byli wsparciem nie tylko dla siebie, ale również dla innych więźniów. 

Wymiar religijny – bracia nie wyrzekli się wiary w Boga pomimo okrucieństw wyrządzanych przez Niemców i oglądanych co dzień w obozach koncentracyjnych, w tym w KL Auschwitz, pozostali wierni Matce Boskiej. Bolesław wykonał słynną figurkę Matki Boskiej zza Drutów dającej nadzieję pozornie straconym ludziom. 

Jak szeregowiec Ryan

W USA w Tonawanda żyło czterech braci Niland, którzy podczas II wojny światowej służyli w Armii Stanów Zjednoczonych. Historia ich życia stała się inspiracją
dla Stevena Spielberga, który nakręcił film „Szeregowiec Ryan”. W Polsce, w Poroninie, mieliśmy sześciu braci Kupców działających w Ruchu Oporu, torturowanych w Palace, KL Auschwitz, w innych obozach hitlerowskich, cichych góralskich bohaterów, których historia również nadawałyby się na oscarową produkcję. 

Jan Kupiec - Numer obozowy 790; ur. 17.02.1904 r. Działacz konspiracyjny, więzień Katowni Podhala Palace, KL Auschwitz, obozów Mauthausen, Melk, Ebensee, 
wyzwolony 5 maja 1945 roku. Po wojnie zamieszkał w Łodzi, zmarł 29.03.1992 r. 

Józef Kupiec – Numer obozowy 791; ur. 27.12.1905 r. Działacz konspiracyjny, więzień Katowni Podhala Palace, KL Auschwitz, obozów Mauthausen, Sachsenhausen, zginął tragicznie 3 maja 1945 r. w Zatoce Lubeckiej jako więzień na statku zbombardowanym przez pilotów angielskich. 

Władysław Kupiec – Numer obozowy 793; ur. 13 sierpnia 1907 r. Działacz konspiracyjny, więzień Katowni Podhala Palace, KL Auschwitz, Gusen. Przeżył obóz, został wyzwolony przez żołnierzy amerykańskich w maju 1945 roku. Powrócił do Poronina, zmarł 19.10.1998 r.
 
Karol Kupiec – Numer obozowy 794; ur. 27.01. 1909 r. Działacz konspiracyjny, więzień Katowni Podhala Palace, KL Auschwitz; rozstrzelany pod Ścianą Śmierci 21.09.1942 r. 
Bolesław Kupiec - Numer obozowy 792; ur. 12.07.1913 r. Działacz konspiracyjny, więzień Katowni Podhala Palace, KL Auschwitz, zamordowany w Zakopanem 4.03.1942 r. 

Antoni Kupiec - Numer obozowy 5908; ur. 19.01.1919 r. Działacz konspiracyjny, więzień Katowni Podhala Palace, KL Auschwitz, obozów Sachsenhausen, Buchenwald. Powrócił do Poronina, zmarł 5.06.2002 r. 

Synowie i córki

Rodzina Kupców składała się z rodziców Piotra i Marii (z domu Mrowca), dwóch córek: Marii i Stanisławy oraz sześciu synów: Jana, Józefa, Władysława, Karola, Bolesława i Antoniego. 

W 1918 r. Kupcowie przeprowadzili się z Zakopanego do Poronina, gdzie zamieszkali w nowo wybudowanym domu, w którym prowadzili restaurację „U Piotrusia”. W rodzinie Kupców bardzo żywa była tradycja niepodległościowa. Piotr – uczestnik I wojny światowej – przykładał dużą wagę do patriotycznego wychowywania swoich dzieci. Synowie należeli do organizacji „Strzelec” i „Sokół”. W domu rodzinnym Kupców dużym szacunkiem cieszyła się osoba Józefa Piłsudskiego. Młodość braci przypadła na okres dwudziestolecia międzywojennego, kiedy zaczynała się odbudowa polskiej państwowości, kiedy z ruin zaczynał się odradzać cały kraj. Był to czas, kiedy młodzi mężczyźni snuli plany dotyczące swojej przyszłości, zarówno tej zawodowej, jak i prywatnej. Wszystkie te zamierzenia legły w gruzach w 1939 roku. 

Wydarzenie to zostało opisane przez jednego z braci – Jana: 
„… około 4-tej rano, zerwałem się z łóżka i wybiegłem z pokoju na werandę, gdyż usłyszałem 
dziwne odgłosy i szum. Było jeszcze dość ciemno, ale na tle gór - Tatr ukazały się jakieś ciemne 
punkty, które szybowały w powietrzu i w momencie przeleciały nad Ustupem… w stronę
Nowego Targu. Były to samoloty bardzo szybkie, poznałem po warkocie maszyn, że to nie 
nasze, było ich kilka sztuk. Już się nie położyłem. Ubrałem się, gdyż słychać już było 
strzelaninę i wybuchy, i to od strony Kościelisk; widać, że ZACZĘŁA SIĘ WOJNA (…) nie 
oglądałem „zwycięzców”, jak maszerowali od strony Jaworzyny, Kościelisk, Olczy. Nie miałem 
już tu nic do roboty, bez broni, bez przydziału, więc zabrałem się, wsiadłem na motocykl i 
z Ustupu o godz 12-tej wyjechałem do Krakowa, aby się zgłosić jako ochotnik do swego 
macierzystego 5 pułku saperów w Dąbiu. Odjeżdżając, słyszałem coraz bliższe odgłosy walki, 
to bronili granicy jeszcze nasi żołnierze bez nadziei pomocy, w końcu zmuszeni do odwrotu.” 

Walki kampanii wrześniowej

Tak jak dla Jana rzeczą naturalną było włączenie się do walki z okupantem, tak podobnie rzecz się miała w przypadku pozostałych braci. Walczyli w kampanii wrześniowej, a w listopadzie 1939 roku wrócili do domu. Na Podhale, w tym również do Poronina, zaczęli przybywać ci, którzy chcieli walczyć dalej. We Francji gen. Sikorski odtwarzał polską armię i tam pragnęli się przedostać polscy żołnierze. Najbliższa z dróg wiodła przez Tatry, a Kupcowie jednomyślnie zdecydowali, że udzielą im pomocy - dawali noclegi w domu, udzielali informacji koniecznych do przejścia przez zieloną granicę. Bracia planowali też przedostać się do Francji, ale wcześniej zgłosili się do Organizacji Orła Białego, która działała w ramach przedwrześniowej „Dywersji Pozafrontowej”. 

15 stycznia 1940 r. Gestapo otoczyło dom Kupców i aresztowało dwóch najmłodszych braci – Antoniego i Bolesława. Ich rodziców pobito, a przy rewizji skradziono większość wartościowych rzeczy. Pretekstem do aresztowania miała być rzekomo ukryta w domu broń. Braci przewieziono z Poronina do Katowni Podhala – Palace. 

W drugim dniu (16 stycznia) aresztowano Karola i Władysława, a dzień później (17 stycznia) Józefa i Jana. Być może młodzi mężczyźni byli mało ostrożni, zbyt pewni 
siebie i lekceważyli wroga, ale faktem jest, że zdradził ich szewc, który mieszkał po sąsiedzku i był opłacany przez Gestapo. 

Gehenna Palace

Pierwsze dni w zakopiańskim więzieniu były dosyć znośne, gdyż w tym czasie rolę strażników pełnili Austriacy. Potem sytuacja zmieniła się, a faszyści zaczęli bić
więźniów do nieprzytomności, polewać ich strumieniami lodowatej wody i kopać. Antoni Kupiec tak po latach wspominał tamte wydarzenia: 
„… Nanen bez pośpiechu wyszedł zza biurka i zaczął mnie mocno bić gumową pałką po 
twarzy, po głowie i gdzie popadło. Czułem straszny ból. Próbowałem odruchowo zasłonić
głowę rękami. Nie na wiele się to jednak przydało, bo rozzłoszczony gestapowiec kopnął mnie 
w nogi i runąłem jak podcięty. Teraz dopiero rzucili się do bicia wszyscy trzej. Kopali, bili 
gumowymi pałkami i żelaznym prętem. 
Kiedy po pewnym czasie kazali wstać, byłem tak skatowany, że przyszło mi to z największym 
wysiłkiem. Z nosa buchała krew. Wyprowadzony do łazienki obmyłem twarz. Miałem 
nieśmiałą nadzieję, że może to już koniec dzisiejszej „rozmowy”. (…) Musiałem wrócić do tego 
samego pokoju i tu usłyszałem te same pytania, po których nastąpiło znowu bicie. Trwało to 
wszystko kilka godzin. Dla mnie była to cała wieczność. 
Wreszcie półżywego wypchnięto mnie na korytarz i tam kazano stać twarzą do ściany. 
Dopiero wieczorem pod eskortą zostałem odwieziony sankami na Nowotarską (…)” 

Sprawa braci Kupców ciągnęła się przez 3 miesiące i mimo wielokrotnych przesłuchań połączonych z torturami, żaden z nich nie przyznał się do działalności w organizacji podziemnej. 10 maja 1940 r. pięciu braci Kupców (z wyjątkiem Antoniego) przewieziono do krakowskiego więzienia na Montelupich, gdzie zostali skazani za pomoc w przejściach granicznych na dożywotni obóz koncentracyjny w KL Auschwitz. 

Trafili tam 14 czerwca 1940 roku, a był to dzień, w którym przywieziono tam pierwszy transport polskich więźniów politycznych. 

Braciom Kupcom przydzielono numery obozowe: 
- Janowi nr 790 
- Józefowi nr 791 
- Bolesławowi nr 792 
- Władysławowi nr 793 
- Karolowi nr 794 
- Antoniemu, który trafił do obozu w późniejszym czasie, przyznano nr 5908. 

Ramię w ramię z Bronkiem Czechem

Kupców zatrudniono przy porządkowaniu i przygotowaniu budynków obozowych, przy grodzeniu terenu płotem z drutu kolczastego oraz przy budowie wieżyczek strażniczych. 
Bracia zaczęli pracować w obozowej stolarni razem z Bronisławem Czechem (skoczkiem narciarskim) i Antonim Zachemskim (poetą). Praca pod dachem, w znanym im zawodzie, była dla Kupców ratunkiem. Początkowo robiono drewniane pantofle dla więźniów, potem stołki dla szewców oraz proste meble dla obozu i drobny sprzęt. 

W późniejszym czasie, kiedy stolarnia się rozbudowała, powstał warsztat rzeźbiarski. Pracowali w nim Jan i Józef Kupcowie, którzy naprawiali tam m.in. instrumenty smyczkowe orkiestrze obozowej. 

Gryps w świętej figurce

Bolesław, będący z Kupców najlepszym rzeźbiarzem, przygotował w obozie szereg małych figurek, w których były misternie ukryte skrytki, i których używano do przesyłania poza obóz nielegalnych listów. Jedną z figurek, przedstawiającą postać Matki Boskiej Niepokalanego Poczęcia, Kupcowie podarowali ks. Władysławowi Grohsowi, który niósł pomoc więźniom obozu Auschwitz. We wnętrzu figurki Władysław Kupiec ukrył list - gryps z prośbą o pomoc dla swoich starszych rodziców. Jej oryginał znajduje się w kościele na Harmężach. 

Repliki zaś w rodzinnej miejscowości braci Kupców - Poroninie: jedna w Kościele pw. Marii Magdaleny na ołtarzu Matki Bożej, a druga na rodzinnym grobie Kupców. 

We wrześniu 1941 roku rozdzielono braci. Józef wraz z Antonim i Janem oczyszczał od tego momentu stawy rybne w Harmężach. Karol, Władysław i Bolesław trafili do „bunkra" - obozowego aresztu usytuowanego w podziemiach bloku 11. 

Trzech z braci nie przeżyło wojny. Byli to: Bolesław, Józef i Karol. Bolesław zmarł podczas śledztwa, w niejasnych okolicznościach, gdy kolejny raz przesłuchiwano go w siedzibie gestapo w Zakopanem. Antoni Kupiec wspominał: 

„Pewnej nocy w marcu 1941 roku zbudziły nas odgłosy strzałów i ruch na korytarzu. 
Wyjrzałem przez dziurkę od klucza i zobaczyłem, że z celi położonej po przeciwnej stronie 
gestapowcy wyciągają kogoś za nogi i rzucają pod ścianę. Był to mój brat Bolesław (...) Rano 
na korytarzu ruch był większy niż zwykle. (...) nasz znajomy, Orkisz z Zakopanego, wkładał
ciało brata do drewnianej skrzyni”. 
Józef został przeniesiony do obozu w Sachsenhausen, skąd skierowano go do Mauthausen, po czym trafił do podobozu Gusen. Tam pracował w kamieniołomach. W tym ostatnim obozie spotkał brata Władysława, który 10 czerwca 1942 roku dotarł tam w karnym transporcie. Pod koniec wojny Józef wrócił do obozu w Sachsenhausen. Pod koniec kwietnia 1945 roku, tj. w ostatnich tygodniach przed kapitulacją niemieckiej III Rzeszy, wraz z tysiącami innych więźniów niemieckich obozów dotarł do Zatoki Lubeckiej. 2 maja 1945 roku piloci angielscy nieświadomi faktu, że dokonują bombardowania „pływających obozów”, zatopili okręty. Na jednym z nich znajdował się Józef Kupiec. 

W szponach doktora Mengele

Karol Kupiec został rozstrzelany w obozie KL Auschwitz pod znajdującą się na dziedzińcu przylegającym do bloku 11 Ścianą Śmierci dnia 21 września 1942 r. Datę potwierdza obozowy akt zgonu wydany po śmierci. Podana w dokumencie przyczyna zgonu – tyfus plamisty jest fikcyjna. 

Trzej pozostali bracia: Jan, Władysław i Antoni przetrwali czas wojny, ale byli poddawani doświadczeniom okrutnego doktora Mengele.

Po powrocie do rodzinnego domu bracia Kupcowie starali się wrócić do normalnego życia. Jan Kupiec w swych wspomnieniach napisał: „(…) życie toczy się
naprzód, bez względu na ofiary, a żywi muszą jeść, aby żyć i na ten chleb trzeba zarobić pracą – ale już w wolnej Polsce i w zdrowiu mocno nadwyrężonym.” W 1945 r. wyjechał do Łodzi, gdzie ożenił się z Jadwigą Kaczorowską i po skończeniu studiów na tamtejszej Politechnice pracował jako inspektor budowlany. Zmarł w wieku 88 lat w 1992 r. Jan 
pozostawił po sobie pamiętnik, w którym opisał to, co przeżył wraz z braćmi w czasie pobytu w obozie. 

Władysław również zawarł związek małżeński z łodzianką, Wandą z Janiszewskich. Stał się właścicielem domu rodzinnego w Poroninie, gdzie prowadził
szklarnię i stolarnię. Zmarł w 1998 roku, w wieku 91 lat. 

Antoni ożenił się w 1946 r. z pochodzącą z Poronina Zofią Galicą „Zuscorz”. Pracował jako dozorca i magazynier, a później prowadził gospodarstwo 
rolne. Zmarł w 2002 roku, mając 83 lata. 
„Dziś człowiek nie może wyobrazić sobie życia bez Internetu, telefonu i wielu innych udogodnień. A czy wyobrażacie sobie życie bez wody? Bez jedzenia? Lub że największym 
marzeniem człowieka jest kubek ciepłej herbaty, kromka chleba? Dziwię się, że po tym wszystkim, co zobaczyłam w obozie, a czego nie da się opisać słowami, nie oszalałam.” 
-powiedziała Wiesława Gołąbek, bohaterka książki „Dziewczęta z Auschwitz”. To samo mogliby powiedzieć bracia Kupcowie.
 
W dzisiejszych czasach kryzysu wartości przypomnienie martyrologii szlachetnych braci z góralskiej rodziny Kupców stanowi wspaniały wzór postaw oraz kompas właściwych wartości: niezłomności, siły, honoru, cierpienia i zwycięstwa. 

„Niełatwo ciągnąć cień historii po odbudowanej ziemi, po której stąpają młode pokolenia. Właściwie wszystko zostało powiedziane i zarejestrowane: zbrodnie, eksterminacje, mordy indywidualne i zbiorowe. Pozostał jeszcze testament tych, którzy zginęli, obowiązek pamięci o nich, o ich cierpieniu i walce. Pamięć, która jest nadzieją przyszłych pokoleń, że to, co działo się na tej ziemi, więcej się nie powtórzy.” (Czesław Kempisty „Przeżyć dzień”)

opr. rav

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
X.Teofil 2024-03-05 08:41:25
Pisząc "bandyci" miałem na myśli prawników, dygnitarzy i funkcjonariuszy wydających i wykonujących "rozkazy".
Tako za komuny jak i za pisu.
Koalicji 13G dajmy szansę na rozliczenia, dobrze im idzie na razie...
Gg 2024-03-05 01:50:07
Szeregowiec Ryan ? Raczej Helikopter w ogniu.
Gg 2024-03-05 01:44:42
Moja mama pamięta, jak była dzieckiem, który do niej celował w 1947. Ja też. Pomiędzy Rdzawką i Obidową. I zdjęcia dołów też wreszcie zrobiłam. Przeklęci. Świnia a nie bohater.
cicho sza 2024-03-04 21:35:19
Psssst! Tylko nie piszcie, że szewc był Polakiem, bo kurr znowu wpadnie w furię, że szczujecie na rodaków i Polaków! A już nie daj Bóg, jakby się okazało, że Kuraś "Ogień" odstrzelił mu po wojnie łeb. To by dopiero Zakopianka wpadła depresję, ani Żuławy...
moher 2024-03-04 21:09:38
Prymitywne wpuszczac kogos w rzekome niezrozumienie tekstu, jednoczesnie unikajac kluczowch odpowiedzi na zadane pytania.
Zywcem wyjete z systemu Makarenki.
X.Teofil 2024-03-04 19:51:12
Druhu Marku!
Czego nie zrozumiałeś?
Przeczytaj jeszcze raz!
druh Marek 2024-03-04 18:12:08
Fajna narracja X. Znak rownosci miedzy ofiarami i sprawcami. Zrob sobie tour po miejscach Urzedu Bezpieczenstwa Publicznego: Wronki, Barczewo,Braniewo, Mokotowska, Montelupich, Jaworzno(dawno nie istnieje, ale Morel zyl wygodnie przez dekady). To tylko kilka przykladow.
Tak ci zal, ze przez ostatnie lata w koncu ktos wspomnial o tysiacach torturowanych i pomordowanych rodakach ?
Ktos w koncu upomnial sie o to upodlenie z rak komunistow- takie to zle ?
X.Teofil 2024-03-04 16:01:42
"Sądzi Kryże - będą krzyże". Roman Kryże był jednym z odpowiedzialnych za wydanie wyroków śmierci na rotmistrza Pileckiego i innych. Jak zachowywał się jego syn za PRL-u i co robił w pisie - warto sprawdzić.
Bandyci-konformiści i karierowicze rozeszli się na obie strony barykady obecnej walki plemiennej.
Więc zanim popisy zaczniecie się okładać "historycznymi" argumentami po głowach wyjmiejcie belki z oczu swoich.
druh Marek 2024-03-04 13:01:15
@kurr, gdy temat przerasta milczec jest obowiazkiem.
wilczy trop 2024-03-04 11:57:23
kurr, tyle, że Pilecki też był "wyklętym bandytą" według twoich przodków, i nadal jest, według ciebie. Kto strzelał do Polaków, doskonale pamiętam , szczególnie w latach '70 0 '80.. (człowiek honoru, mąż stanu i kochanek michnika. Nawet jeden się znalazł w lutym 2013 każąc strzelać do górników w JSW, choć później zapewniał, że żadnego strzelania nie było)
kurr 2024-03-04 09:38:31
i to są bohaterowie, a nie wynoszeni bez mała na ołtarze niektórzy wyklęci, którzy strzelali do rodaków. kto strzelał do Polaków, nie zasługuje na nic. czy to nie jest prosta definicja i reguła ?
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    NIEMCY: brygadzista do 5000 Euro, kranista do 4000 Euro, murarz cieśla do 3600 Euro, malarz ocieplenia elektryk spawacz do 2700 Euro. Umowa na warunkach niemieckich. 0048 575-001-116
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    Szczenięta OWCZARKI PODHALAŃSKIE. 788 679 465.
  • PRACA | dam
    STATUS STUDENCKI/ WEEKEND/ 100 zł/h. PRACA EXCEL itp./ +mieszkanie/ micheelkowalski@gmail.com. Zakopane
  • PRACA | dam
    Praca na budowie, elewacje, budowa od podstaw, wykończenia, Zakopane i okolice. 500160574
    Tel.: 500160574
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122.
  • BIZNES
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • PRACA | dam
    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA UZBROJONA W ŁOPUSZNEJ. 506 525 884.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Do wynajęcia LOKAL 50 m2 (pod zakład fryzjerski lub pod inna działalność) oraz LOKAL 25 m2 - I piętro - Łapsze Niżne, Delikatesy "Centrum". 504 230 942.
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy STERNIKÓW PONTONOWYCH na Dunajcu tel. 608806030 info@fun-time.pl
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, GRILLOWEGO, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ. Kontakt: 600 035 355 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-04-06 12:36 Korki na zakopiance. Turyści wracają po świątecznym weekendzie (WIDEO) 2026-04-06 12:30 Zawody na starym sprzęcie narciarskim O Wielkanocne Jajo (ZDJĘCIA, WIDEO) 2026-04-06 12:00 Urobek u wójta 2 2026-04-06 11:01 Uciekła z Grodna, odnalazła siebie w Tatrach 2026-04-06 10:00 Tischner - doświadczenie 2025. Wernisaż wystawy 2026-04-06 09:00 Droga do Morskiego Oka ponownie otwarta. W Tatrach nadal obowiązuje 3. stopień zagrożenia lawinowego 2026-04-06 08:00 Spotkanie autorskie z Agnieszką Szymaszek, autorką książki Od Murania mgła 2026-04-05 22:41 Zmarła Małgosia Rybak, nasza redakcyjna koleżanka 2026-04-05 21:00 Beti śpiewa dla dzieci 2026-04-05 20:00 Droga nie tylko rowerowa 1 2026-04-05 19:00 Nonsens ma sens 2026-04-05 18:00 Zabytki po nowemu: nowi ludzie, nowe plany Towarzystwa Opieki nad Zabytkami 2026-04-05 17:00 Wielkanocne zające pod Giewontem 2026-04-05 16:00 Niebawem rusza drugi sezon Podhalańskiej Amatorskiej Ligi Darta 1 2026-04-05 15:00 Rozpoczął się okres godów u płazów 1 2026-04-05 14:00 Nasza akcja społeczna. Przywracamy pamięć Julii Ladzińskiej 1 2026-04-05 13:00 Można było na nich grać, gdy dzwony kościelne milczały (WIDEO) 2026-04-05 12:00 Baranek z masła i kąpiel w potoku 2026-04-05 11:00 Marsz, głód i granaty. Pamiętnik z czasów I wojny światowej 5 2026-04-05 10:00 Przed nami trzecia edycja Festiwalu im. Jana Kantego Pawluśkiewicza 2026-04-05 08:57 Grób jest pusty! Poranna rezurekcja w Miętustwie (ZDJĘCIA, WIDEO) 2026-04-04 23:00 Jedla zaśpiewała na liturgii Wielkiej Soboty (ZDJĘCIA, WIDEO) 2026-04-04 21:00 Gmina Kościelisko zachęca mieszkańców do udziału w badaniu opinii o komunikacji 1 2026-04-04 20:00 Strażacy proszą o pomoc dla swojego kolegi. Pożar zniszczył warsztat w Kościelisku 3 2026-04-04 19:00 Bibułkowe kwiaty 2026-04-04 18:00 Powstaje wystawa o Budowlance w Zakopanem. 150 lat historii szkoły na jednej ekspozycji 2026-04-04 17:00 Świąteczna wojna. Tym razem na herezje. 31 2026-04-04 16:00 Święcenie pokarmów w Kościelisku (WIDEO) 1 2026-04-04 15:00 Święcenie pokarmów przy Starym Kościółku 2026-04-04 14:08 Wielkanocno Kosołecka - konkurs na tradycyjną święconkę 2 2026-04-04 14:00 Na starej Zakopiance nie pojedziemy już 80 5 2026-04-04 13:00 Święconka na śniegu 2026-04-04 12:00 Rodzinnych, wesołych i pełnych spokoju Świąt Wielkanocnych! 2026-04-04 11:00 Nie wyrzucaj, podaj dalej! Piąte już ciuchobranie w Sokolni 2026-04-04 10:00 Nowotarski Sanepid chce by mieszkańcy Spytkowic legalizowali ujęcia wody 2026-04-04 09:30 Beskidzcy ratownicy GOPR składają życzenia świąteczne (WIDEO) 2026-04-04 09:00 Od święconki po jajka Fabergé. Wielkanocne tradycje, które przetrwały wieki 2026-04-04 08:00 W poniedziałek na Kalatówkach rywalizacja o Wielkanocne Jajo 2 2026-04-03 22:20 W Wielki Piątek wcześnie rano Orawianie obmywali się w potoku 1 2026-04-03 22:05 Wypadek na Dunajcu. Polscy turyści utknęli po przewróceniu kajaków 12 2026-04-03 21:59 Liturgia Wielkiego Piątku - Król umarł (ZDJĘCIA) 2026-04-03 21:33 800 tys. zł na deszczówkę w Małopolsce. Podhale, Spisz i Orawa z szansą na dotacje 2 2026-04-03 20:57 Trzeci stopień zagrożenia lawinowego 2026-04-03 20:54 Góralskie warty przy grobach Chrystusa na Podhalu (WIDEO) 1 2026-04-03 20:00 Czerwony Dwór na Węgrzech. Podhalański haft zagościł w międzynarodowym projekcie 1 2026-04-03 19:00 Nowe atrakcje dla dzieci w Szczawnicy 2026-04-03 18:00 Opowieść o Wielkim Poście i Wielkanocy na Orawie (WIDEO) 2026-04-03 17:30 Wspaniałe widoki z Nosala. Na wyżej położone szlaki nie wychodzimy! (WIDEO) 2026-04-03 17:23 Wielkiego Wielkanocnego Zająca ulepili turyści w Dzianiszu 3 2026-04-03 17:00 Wiosna w Pięknym Sklepie w Zakopanem. Rękodzieło, które pomaga (WIDEO)
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-04-06 12:49 1. Panie redaktorze niech Pan na tym trzyma rękę i pilnuje i opisuje.Znając naszych radnych to bardzo chętnie by udusili tą sprawę bo sami mają sporo na sumieniu za tego i za poprzedniego wójta nie mówiąc już o gawędzie i jego zastępcy....ta rada wótowa to tylko przyklaskuje i nic nie robi w tym urzędzie a zapomniałbym liczy ile można na tym zarobić!!!! 2026-04-06 12:24 2. Wszystkie koszyczki są piękne więc pani etnograf chyba po uważaniu rozdaje nagrody. Co na to dzieci, które się starały ozdobić i zanieść nienaruszone dobroci- zostały pominięte? Oceniacie przede wszystkim DZIECI. 2026-04-06 12:18 3. Czy lot dronem był zgłoszony do wieży? 2026-04-06 10:48 4. Szczerze mówiąc nie ma większej herezji nirz wtórny analfabetyzm biologiczny bo jak inaczej nazwać ludzi którzy twierdzą że chłop rodzi dzieci cz wpierają innym że dwutlenek węgla jest gazem unicestwiajacym planetę jeśli nie analfabetami supcio 2026-04-06 10:48 5. Szczerze mówiąc nie ma większej herezji nirz wtórny analfabetyzm biologiczny bo jak inaczej nazwać ludzi którzy twierdzą że chłop rodzi dzieci cz wpierają innym że dwutlenek węgla jest gazem unicestwiajacym planetę jeśli nie analfabetami supcio 2026-04-06 08:59 6. @supcio, gdzie ty tu widzisz konserwatywno-patriotyczne końcówki? Szukam jakoś nie widzę. W głowie ci sie poprzestawiało 2026-04-06 08:56 7. Mnie te budynki podobają się bardziej, niż ekspozycja producenta kostki brukowej. Miasto pogoniło okolicznych rolników ze zdrową żywnością. Na to miejsce mamy wszystkie sieci, jakie są w Polsce. Zero dbania o interesy okolicznych producentów. Co do samowoli. To nie wiem czemu to postępowanie kogoś dziwi?? Ja 14 lat czekałem na wyrok sądu!! Takie mamy prawo. I takie sądy. Skoro oczywiste sprawy toczą się tyle lat. No to ta powinna za 30. 2026-04-06 08:39 8. To ma coś wspólnego z PiSem? 2026-04-06 07:00 9. Myślenie wsioka ,typowe podhalanskie.... 2026-04-06 05:28 10. Supcio czyżbyś nie odnosił odnosiła odnosiło warzenia że przesadzacie z narracją że to prawski da tym gorszym sortem od was,ja ci powiem że jest całkiem odwrotnie jak widzisz to wy wierzycie w to że mężczyzna rodzi dzieci i w to że chłopa można zmienić w babę a potem na odwrót, przecież to wy chodzicie na spacery jeden z drugim w maskach psów i utożsamianie się z nimi więc supcio ono jej kto tu jest niedoukorm
2026-03-23 10:43 1. Pan Z. i koledzy.... i potem powiecie ze to prostest w sprawie mostu a nie wiec polityczny. hehe. kogo chcecie nabrac? 2026-03-11 08:14 2. Strategia rozwoju... Stawiać jak najwięcej deweloperki, reszta to ch... 2026-03-06 08:53 3. moze zamiast organizować te rozchwytywane i konsultacje miasta uruchomi druga zmiane u w urzedzie dla pracujacych obywateli petentów? 2026-03-06 08:25 4. Chętnie bym się dowiedział jakie studia i na jakich poważnych uczelniach mają ukończone uczestnicy dyskusji. Wprawdzie obowiązuje zasada, że wystarczy chęć szczera ale oni chcą zmarnować nasze pieniądze. Oj tam, oj tam. 2026-02-16 21:51 5. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 6. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 7. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 8. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 9. Ładne góalki. 2025-12-29 19:33 10. Znakomity poMYSł panie @jarząbek
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama