2024-04-03 21:00:08

Pieniążkowice

Stulatka recepta na długowieczność (WIDEO)

Nie oszczędzał się w pracy, palił od podstawówki, nigdy nie pilnował diety, nie stronił od alkoholu. A mimo to Józefowi Głowaczowi, stulatkowi z Pieniążkowic, kondycji i wyglądu mógłby pozazdrościć niejeden 70-latek.

Józef Głowacz skończył 11 lutego 100 lat. Wygląda jednak o wiele młodziej. Ma też dobrą kondycję, jak na swój wiek i rewelacyjną pamięć.

Gdy wraca pamięcią do czasów przedwojennych, ze szczegółami odtwarza obraz po obrazie. Pamięta nazwiska i wiele szczegółów. Pochodzi z biednej rodziny w Odrowążu. Rodzice mieli tylko jedną ośminę pola, czyli 4/6 hektara. Do wykarmienia była piątka dzieci. - Wszyscy żeśmy się w jednej izbie pomieścili, a czasem jeszcze ze zwierzętami - jagniętami po okoceniu czy cielętami. Dopiero jak siostry były już pannami, to spały osobno, w białej izbie - wspomina stulatek.

Pracował od najmłodszych lat. Pasł gęsi, owce, krowy. W szkole nauczył się robić na drutach, potrafił zrobić rękawice czy skarpetki. Później szył buty sukniane, kapce, portki.

Czasu wolnego w dzieciństwie niewiele było. Nie pamięta nawet, kiedy i jak nauczył się grać na skrzypcach, to była jego wielka pasja. - Brat Józek grał na basach, ja na skrzypcach. Jak już byliśmy kawalerami, graliśmy po weselach i zabawach - opowiada.

Drewniany rower własnej konstrukcji

Pamięta swój pierwszy rower, który zrobił razem z kolegą. - Miał drewniane kółka i pedały przypięte do przedniego koła. Co to była za radość - wspomina przejażdżki na nim.

- Jedliśmy z jednej miski, o skwarki trzeba się było bić - podkreśla. Bycie najmłodszym z rodzeństwa miało swoje przywileje, ale i minusy.

Codzienne menu było monotonne. W kółko jadło się kluskę albo omaszczone ziemniaki. Nie pamięta, żeby w dzieciństwie próbował cukierki. Pamięta za to doskonale smak pierwszej w życiu bułki. Kupił ją sobie za pieniądze, które dostał od proboszcza za zrobienie budki dla szpaków.

Wspomina też szkołę w Odrowążu. - Chodziłem po dwa lata do trzeciej klasy, dwa lata do czwartej. Nie dlatego, że się źle uczyłem. Był tylko jeden nauczyciel - kierownik Dziubek, który uczył wszystkiego - tłumaczy.

Pierwsze buty

Doskonale pamięta swoje pierwsze buty, które ojciec kupił od Żyda, a raczej wymienił za pierze. - To były takie buty, w których można było chodzić tylko wtedy, jak było na polu sucho. Skóra była do niczego, zaraz przemakały. Do kościoła chodziło się boso, a ubierało dopiero przed wejściem na mszę - opowiada. - Tego Żyda nazywali Garbaty. Chodził po wsi, miał buty powiązane sznurkami na ramieniu. Wymieniał je za pierze. Jak uzbierał tych pierzy więcej, to mój tata mu odwoził te pierze do Czarnego Dunajca - wspomina.

Pamięta też Żyda, który miał w Odrowążu karczmę. Na imię miał Wilhelm. - Choć we wsi był też sklep, do Wilhelma chodziliśmy po wszystko, bo było bliżej. Jak ktoś miał wesele, to tam się zaopatrywał. Ludzie na wesele kupowali wino, bo było najtańsze, wódka była droga - opowiada.

Wspomina, jak latem 1939 r. pojechali z ojcem na jarmark w Czarnym Dunajcu. Odwiedzili też Żyda "Garbatego", bo chcieli u niego kupić nawozy. - Nie wziął od taty pieniędzy, dał mu te nawozy za darmo. Mówił, że będzie wojna jesienią, a najpóźniej wiosną przyszłego roku. Żeby tata zabrał sobie te nawozy, bo i tak się zmarnują - wspomina Józef.

Czas wojny

W pamięci utkwił mu też dzień, w którym słowa czarnodunajeckiego Żyda się spełniły. - Tłukli my len u Sedzioka. Jak poszliśmy stamtąd na jabłka do księdza, zobaczyliśmy nad Chyżnem na niebie jeden błysk - wspomina moment wybuchu wojny. U nas spał przez kilka nocy taki, co handlował igłami. Okazało się, że to niemiecki szpieg. Jak wybuchła wojna, to mówimy mu: "uciekaj, bo cię Niemcy zabiją". Wtedy powiedział do taty: "Nic mi się nie stanie, jo z nimi" - opowiada Józef.

Cała rodzina uciekła do wujka Szymona. Po jakimś czasie wrócili jednak do swojego domu. Szkoła w Odrowążu zamieniła się w placówkę, w której stacjonowali Niemcy. Lekcje nadal się odbywały, tyle że po prywatnych domach.

Józef zaczął chodzić na przemyt. Granica była blisko. W Jabłonce już była Słowacja. Kupował sól, po którą przyjeżdżał handlarz z Krakowa, a także naftę, materiały i inne rzeczy, trudno dostępne w Polsce. - To było niebezpieczne zajęcie. Jednego kolegę Władka Ciślokowego Niemcy zastrzelili. Ja też uciekałem przed strzałami - wspomina. Jakby ryzyka przy przemycie było za mało, to jeszcze chodzili pod samą granicę "na panny". Podczas jednej z takich wypraw Niemcy kolegę złapali. Musieli dać każdy po pół litra masła, żeby go wypuścili.

Rosjan, którzy w czasie przechodzenia frontu dotarli na Podhale, nazywa "Waciuchami". - Kazali mi zaprzęgnąć konia i jeździć z nimi do Jabłonki. Głodny byłem bardzo. W końcu, po kilku dniach, jak oficerowie poszli na plebanię, uciekłem. - Ruski to była straszna dzicz - podkreśla. - Do ustępu nie chodzili, tylko przed izbą rzyć wystawiali i się załatwiali. Zbierali kobyle liście i gotowali z nich taki napar, który potem pili - wspomina.  

Bitnik, jakich mało

Miał 22 lata, gdy wojna się skończyła. To były jego najlepsze kawalerskie czasy. Był muzykantem, choć i zatańczyć lubił. A że niechętnie robił miejsce innym "tonecnikom", nierzadko dochodziło do bitki. - Opowiedz, dziadziu, jakim żeś był bitnikiem - zachęca Renata Lipkowska, wnuczka stulatka. - Eee, nie ma o czym opowiadać - ucina Józef.

- Były bitki, miałem ciupagę na głowie i rękę przebitą - zaczyna w końcu opowieść. - W szkole byłem mniejszy od kolegów, ciągle mnie bili. W końcu tata się zdenerwował, zbił mnie w domu, że się tak daję kolegom. Od tego momentu nabrałem odwagi, postawiłem się i nikt mi już nie podskoczył - tłumaczy.

A okazji do bójek było wiele. Bitki były we wsi pomiędzy tymi z dołu i z góry. Bitki były prawie na każdym weselu czy zabawie. Swoiste wojny były pomiędzy chłopakami z pobliskich wiosek. "Kosę" na przykład mieli odrowążanie z chłopakami z Pieniążkowic i Działu. Nie lada odwagą było też jeżdżenie do panny z sąsiedniej wsi. Pan Józef lubił taką adrenalinę, nieraz więc odwiedzał wypatrzone dziewczyny w Załucznem czy Jabłonce.

Nadal po wojnie zajmował go też przemyt. - Na budowie za dzień pracy dostawałem 100 zł, a za przyniesienie towaru z Polski do Czechosłowacji i z powrotem 600 zł. Tam nosiło się spirytus, stamtąd koturny do butów. Robiło się kurs w dwie noce - opowiada. Raz zachorował w Czechosłowacji, miał 38,5 stopni C., a tu trzeba było iść tyle kilometrów. - Koledzy mnie nie zostawili, wzięli mój towar i mi pomogli wrócić - wspomina.  

Miłości nikt nie szukał


Do panien się jeździło, ale miłości nikt nie szukał. Gdy przyszedł czas ożenku, patrzyło się, czy panna jest bogata, czy sama jest w domu. I taką żonę wypatrzył sobie w Pieniążkowicach Józef podczas "poracek", czyli prucia pierza. - Władka sama była w domu, brzydka nie była - opowiada o wybrance. Żeby przypodobać się ojcu, uszył mu czapkę. W 1948 r. wzięli ślub. On miał 24 lata, ona 18. Choć nie z miłości się pobrali, ta przyszła później. Władysława okazała się dobrą żoną. Obydwoje byli pracowici i zaradni. Mieli gazdówkę, Józef pracował też na budowach, potem w Rejonowych Drogach Publicznych w Nowym Targu. Na początku był dróżnikiem, miał pod swoją pieczą siedmiokilometrowy odcinek drogi z Pieniążkowic do Czarnego Dunajca. W czasach, gdy asfaltu tam nie było. - Dziura była na dziurze, trzeba było ciągle reperować drogę, sprzątać po woźnicach. Pracy było dużo - wspomina Józef. Potem pracował przy budowie mostów jako majster, aż do renty.

Po pierwsze pracowitość

- Rodzice byli bardzo pracowici. Pamiętam, jak tata wstawał o trzeciej nad ranem, żeby przed pracą skosić pole. Mama z nami zajmowała się gazdówką, miała piękne grządki, z warzywami jeździła na targ do Rabki. Robiła wiązki natki pietruszki, koperku, bobu, marchwi i sprzedawała. Po przyjeździe z Rabki wysypywała pieniądze drobne i długo żeśmy je liczyli  - opowiada Stanisława Smoleń, córka Józefa. - Rodzice żyli skromnie, oszczędzali, nie dość że tata pospłacał długi, których narobiła rodzina mamy, to jeszcze ciągle dokupywał pola. Musieli też odbudować dom, który spalił się w pożarze zaraz po wojnie - podkreśla. Z trzech hektarów gazdówka rozrosła się do 8-hektarowego gospodarstwa. Do tego był las. W oborze było siedem krów, 100 owiec, w stajni zawsze koń, który był dumą gazdy.

Gdy w stanie wojennym Józef przeszedł na rentę, zajął się wyłącznie rolnictwem. Trójka jego dzieci wyemigrowała w międzyczasie do USA. On z żoną pozostał pod opieką wnuczki Renaty Lipowskiej.

Do Ameryki pojechał pierwszy raz, gdy miał 80 lat, drugi raz w wieku 84 lat. W obu wyprawach za Ocean towarzyszyła mu żona Władysława. Za drugim razem polecieli na wesele wnuczek - Teresy i Elżbiety. - Tata jeszcze tańczył na tych weselach - opowiada jego córka Stanisława.

Czasy wdowieństwa

Władysława zmarła dwa lata temu. - Przeżyłem z żoną 73 lata szczęśliwego małżeństwa. Nie kłóciliśmy się, ale to ja zawsze ustępowałem - podkreśla. - Dobrą, pracowitą, zaradną kobietę miałem - dodaje.

- Dziadzio nigdy głosu na nikogo nie podniósł, zawsze szedł na ugodę. Nigdy między nim a babcią nie było cichych dni. Nawet jak się o coś posprzeczali, to za chwilę mówili do siebie - podkreśla Renata Lipkowska, która mieszka ze stuletnim dziadkiem.

W domu Lipkowskich Józef ma swoje piętro. Codziennie wstaje o godz. 6 rano i zaczyna dzień od modlitwy. Potem Renata pomaga mu się ubrać, przygotowuje śniadanie. O siódmej stulatek słucha w radiu mszy. - Potem aż do południa modli się znowu. Odmawia cały różaniec chodząc, wszystkie cztery części. To jego gimnastyka - podkreśla wnuczka.

Przed obiadem lubi się zdrzemnąć. O godz. 14.30 uczestniczy w mszy w telewizji. Lubi też oglądać seriale, bardzo emocjonuje się polityką. - Aż tak, że z tych emocji musi się czasem spowiadać - śmieje się wnuczka. Od wiosny lubi spędzać czas w ogrodzie. Jeszcze niedawno zajmował się pasieką, miał też pod swoją opieką kury i gęsi.

Całe życie Józef był zdrowy, choć w niczym się nie oszczędzał. - Od podstawówki aż do stanu wojennego paliłem papierosy. Rzuciłem dopiero wtedy, gdy były na kartki - przyznaje. Od alkoholu też nie stronił. Pracował ciężko, rzadko się wysypiał.

W szpitalu był tylko raz, kiedy zachorował na zapalenie płuc. Diety nigdy żadnej nie stosował. Zapytany, jaka jest jego recepta na długowieczność, odpowiada bez namysłu: - Ważna jest modlitwa i praca. I żeby nie wydziwiać w niczym, nie wtrącać się nikomu, dążyć do zgody.

Józef Głowacz skończył 100 lat 11 lutego. Urodziny obchodził hucznie. Przyjechała na nie najbliższa rodzina, także zza Oceanu. I wszyscy już się umówili w Pieniążkowicach na 101. urodziny.


Beata Zalot


Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • PRACA | dam
    POMOC KUCHENNA DO PENSJONATU NA OKRES LETNI. 602 534 193.
  • PRACA | szukam
    OPIEKUNKA MEDYCZNA szuka pracy. 883 465 585.
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    ŚWINIE WŁASNEGO CHOWU. 788 679 465.
  • PRACA | dam
    Potrzebna osoba na tłusty czwartek 11/12.02 do smażenia i zawijania pączków, dobrze płatne 694357379.
  • PRACA | dam
    PRZYJMĘ W KOŚCIELISKU DO PRAC BIUROWO-RECEPCYJNYCH. 608 806 408
  • PRACA | dam
    ZLECĘ PRACE PORZĄDKOWE, REMONTOWO-BUDOWLANE W KOŚCIELISKU, OD ZARAZ. 608 806 408
  • PRACA | dam
    NAWIĄŻĘ WSPÓŁPRACĘ DO WYKOŃCZENIA TRZECH DOMÓW w ZAKOPANEM (MUROWANIE, INSTALACJE, SUCHE TYNKI, ŁAZIENKI). 608 806 408
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    MERCEDES BENZ 1.5 benzyna, stan bdb. 698 572 263.
  • PRACA | dam
    PRACA DODATKOWA DLA MŁODEJ ENERGICZNEJ OSOBY - Zakopane - 602 441 440.
  • ZDROWIE I URODA
    MOJA PRZESTRZEŃ ZDROWIA - mgr MONIKA ODRZYWOŁEK. Masaż terapeutyczny, powrót do sprawności po kontuzjach i operacjach, praca z napięciami mięśniowymi i przeciążeniami, terapia blizn. WIZYTY DOMOWE: 601 772 831
  • PRACA | dam
    Poszukuję osoby do sezonowego, prowadzenia gospodarstwa domowego w Zakopanem. Życiorys zawodowy proszę przesyłać na adres e-mail. rozanob@interia.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    Kupie pilnie działki budowlane w Kościelisku , Zakopane mogą być z budynkami tel 660797241.
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KIEROWCĘ. Mile widziane doświadczenie. Praca na stałe. 602 759 709
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • KUPNO
    KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o powierzchni ok. 50 m2. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272.
  • PRACA | dam
    Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni do restauracji hotelowej: KELNERA/-KĘ. Zapewniamy stabilną, całoroczną pracę w restauracji hotelowej. Kontakt wyłącznie telefoniczny: 660 41 00 46
  • PRACA | dam
    WIZY USA, WYJAZDY, ZIELONA KARTA. 501 809 644
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA DOM W WITOWIE, w którym do roku 2025 znajdował się Ośrodek Zdrowia. 698 508 796.
  • PRACA | dam
    Przyjmę do pracy kucharza/pomoc kuchenną w restauracji w Dolinie Kościeliskiej.. 723 997 045 harnas@harnas.eu
    Tel.: 723
  • ANTYKI
    Do sprzedania ZABYTKOWY PRZEDWOJENNY KREDENS GÓRALSKI ZAKOPIAŃSKIEJ SZKOŁY PRZEMYSŁU DRZEWNEGO w idealnym stanie, z lat trzydziestych, sprawdzony przez kustosza Muzeum Tatrzańskiego. Również CZĘŚĆ KOLEKCJI PRZEDWOJENNEGO MALARSTWA o tematyce góralskiej, znanych polskich malarzy aukcyjnych, takich jak Gąsienica Szostak, Augustynowicz, Jarocki, Moszyński, Gałek, Ćwikliński, Dzieliński, Skowroński. Tel. 601 51 35 33
  • USŁUGI | inne
    ODŚNIEŻANIE DACHÓW. TECHNIKI LINOWE. TEL: 695 092 678
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA, KUCHARZA WYDAWKOWEGO, BARMANA, PRACOWNIKA GOSPODARCZEGO. Praca na stałe lub dorywczo, CV na: rabka@siwydym.pl, informacje pod numerem: 887 080 004
  • PRACA | dam
    Piekarnia w Zakopanem zatrudni CUKIERNIKA. Praca stała, dobre warunki. 604 102 804, 602 285 793.
  • PRACA | dam
    Piekarnia w Zakopanem zatrudni PIEKARZA. Praca stała, dobre warunki. 604 102 804, 602 285 793.
  • BIZNES
    DO WYNAJĘCIA DZIAŁKA W ZAKOPANEM (w pobliżu "Szymonka") - 886 145 908.
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ, OBSŁUGĘ BARU MLECZNEGO, KELNERA/-KĘ. Kontakt: 600 035 355, 600 035 080 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
  • PRACA | dam
    Pracownia Projektowa SŁOWIK ARCHITEKTURA z siedzibą w Zakopanem, poszukuje ARCHITEKTA.. 668 309 058 https://slowikarchitektura.pl/ biuro@slowikarchitektura.pl
    Tel.: 668
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    SPRZEDAM MIESZKANIE KRAKÓW - KURDWANÓW - ŚWIETNA LOKALIZACJA. Oferujemy na sprzedaż jasne i przestronne mieszkanie położone w zadbanym budynku na osiedlu Kurdwanów. Powierzchnia 28,12 m kw. Budynek wyposażony jest w trzy windy, w tym jedną towarową. UKŁAD MIESZKANIA: - duży pokój z wnęką (nyżą), - jasna kuchnia z oknem, - duża, oszklona loggia, - piwnica przynależna do mieszkania. Mieszkanie jest słoneczne i ustawne, IDEALNE DLA SINGLA, PARY lub JAKO INWESTYCJA POD WYNAJEM. Lokalizacja zapewnia szybki dojazd do centrum oraz dostęp do pełnej infrastruktury - sklepy, przystanki komunikacji miejskiej, szkoły i tereny zielone w zasięgu kilku minut spacerem. SPRZEDAŻ BEZ POŚREDNIKÓW. Cena 450 tys zł - do negocjacji. Kontakt: 604 08 16 43
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-01-31 22:00 Nie ma Zakopanego bez Liceum im. Kenara. Wernisaż pełen talentu w Stacji Kultura (WIDEO) 2026-01-31 21:00 Koniec pobłażania dla piratów drogowych. Za chwilę surowsze przepisy i nowe uprawnienia Policji 2 2026-01-31 20:30 Sport w komendzie 2026-01-31 20:00 Ferie na Podhalu. Mniej turystów, mniej zdarzeń, wzmożony ruch na zakopiance (WIDEO) 2026-01-31 19:00 Studniówka maturzystów Zespółu Szkół Budowlanych im. dra Władysława Matlakowskiego w Zakopanem (WIDEO) 2 2026-01-31 18:00 Folki Polki, wielki świat mody i smutek w oczach piesków z schroniska na Kokoszkowie 2026-01-31 17:16 Nietrzeźwy kierowca zatrzymany w Zakopanem. Czujność strażników zapobiegła zagrożeniu 2 2026-01-31 17:00 Uporczywie nękał kobietę. Już został aresztowany 2026-01-31 16:00 Jest ostrzeżenie przed silnym mrozem 2 2026-01-31 15:30 Zmiany w komunikacji miejskiej od 1 lutego 2026 roku. Nowa trasa linii 17 3 2026-01-31 15:00 W kolejce do kolejki na Kasprowy nikt nie stoi, a na górze bajka 3 2026-01-31 14:29 Awaria w Ochotnicy Górnej. Nie ma prądu 2 2026-01-31 14:00 Górale na kongresie Brauna 32 2026-01-31 13:00 To dziś najcieplejsze i jedno z najpiękniejszych miejsc w Polsce (WIDEO) 2026-01-31 12:20 Brak prądu w części Zakopanego. Wyciąg na Harendzie w trybie awaryjnym (WIDEO) 3 2026-01-31 12:00 Atak na bankomat i spalone auto, mamy oświadczenie policji po nocnym wybuchu w Murzasichu (WIDEO) 1 2026-01-31 11:00 Butelkomat to nie śmietnik. Apel do mieszkańców i turystów 9 2026-01-31 10:03 Między Tatrami a pamięcią. "Kolekcja", czyli nowe nabytki Muzeum Tatrzańskiego (WIDEO) 2026-01-31 08:55 Uszkodzony bankomat w Murzasichlu. Policja zabezpieczenia ślady 2026-01-31 08:00 Burmistrz o sylwestrze. Było bardzo bezpiecznie. Duże zasięgi 10 2026-01-30 21:45 Uwaga, rodzice maturzystów zakopiańskiej Budowlanki oraz Liceum im. Balzera! 2026-01-30 21:45 Pięć razy musiałem jeździć do wulkanizatora 17 2026-01-30 21:00 W niedzielę protest na zakopiance 2 2026-01-30 20:30 Wizyta minister Aleksandry Gajewskiej na placu budowy żłobka w Zakopanem 9 2026-01-30 20:00 Straż Miejska w Zakopanem rozpoczęła akcję usuwania wraków 10 2026-01-30 19:30 Zajrzyjcie w weekend do Centrum Lawinowego na Kalatówkach 2026-01-30 19:00 Trump zachwyca się miłym putinem, Rosja odpowiada rakietami na Chersoń 22 2026-01-30 18:00 Nowy Targ zmodernizuje infrastrukturę komunalną. Blisko 70 mln zł dofinansowania 2026-01-30 17:30 Darmowe zajęcia dla dzieci 2026-01-30 17:00 Całoroczny zakaz chodzenia po Tatrach w nocy. Nowe przepisy TPN 4 2026-01-30 16:30 Zderzenie czołowe na Spiszu 2026-01-30 16:00 Radni odrzucili skargę dotyczącą złego odśnieżania chodników w Zakopanem 12 2026-01-30 15:30 Andrzej Krzeptowski Bohac. Wieczór w Czerwonym Dworze 2026-01-30 15:00 Czekają na swojego człowieka. Bohaterowie na czterech łapach w schronisku w Nowym Targu 1 2026-01-30 14:00 Basen i trasy biegowe COS darmowe dla zakopiańskich dzieci 3 2026-01-30 13:30 Granaty odjechały 2026-01-30 13:30 Góralskie kolędowanie z Hanią Malaciną 1 2026-01-30 13:00 W dolinach chmury, wysoko w Tatrach słońce (WIDEO) 2026-01-30 12:30 Poszukiwana listem gończym kobieta zatrzymana w Zakopanem 2026-01-30 12:00 Co robić w weekend w Zakopanem? 1 2026-01-30 11:48 Polskie Koleje Linowe nie wejdą na giełdę! 16 2026-01-30 11:00 Nowe miejsce dla seniorów w Zakopanem. Już 2 lutego uroczyste otwarcie Klubu Seniora 2 2026-01-30 10:00 Ekopatrol rusza w teren. W Zakopanem sprawdzają, czym mieszkańcy palą w piecach 7 2026-01-30 09:30 Hind Rajab. Historia prawdziwa. Mamy dla Was bilety 2026-01-30 09:00 Centrum Wsparcia Rodzin Nasz Dom rozszerzyło działalność. Nowe wsparcie dla dzieci, młodzieży i rodzin 1 2026-01-30 08:00 Muzeum Karola Szymanowskiego zaprasza na warsztaty i spotkania ze sztuką (WIDEO) 2026-01-29 23:35 Zakopane - sprzedam PIĘKNY DREWNIANY KOMPLET 2026-01-29 21:41 Zakopiańska nauczycielka z awansem zawodowym 7 2026-01-29 21:02 Ruszyła sztucznie naśnieżana trasa do narciarstwa biegowego 1 2026-01-29 21:00 Krzywoń pod dachem
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-01-31 22:53 1. Gdzie trzeba zgłosić jak chcemy się spotkać z trzema ziomkami na parkingu? To już nielegalny zlot czy jeszcze nie? Co z monocyklami które maja tylko jedno koło? Wszyscy do pierdla? Już powoli zaczyna się robić absurd w tym kraju. Siedzą te stare dziady w rządzie i tylko myślą jak by tu jeszcze bardziej uprzykrzyć życie obywatelom. 2026-01-31 22:23 2. Trzeba być naiwnym i łatwowiernym , żeby myśleć , że te 5,5 mln. ekwiwalentu reklamowego trafiło do kasy miasta , przecież to wszystko poszło zapewne na konto radia Złote Przeboje , a my dostaliśmy MOŻE jakieś ochłapy z tej sumy , a 16 mln. odbiorców to nawet nie miał Sylwester Marzeń organizowany wspólnie z TVP , taki kit to wciskajcie w okna , a nie mieszkańcom !!!!!!!!! 2026-01-31 22:06 3. Czemu "strażnicy" wożą tyłki autami jak burmistrz obiecywał piesze patrole? Kto ma gonić miśki, kapele, żulów? Mieszkańcy? Przechodnie? 2026-01-31 21:37 4. Ano. I 10 motocyklistów jadących na Węgry może mieć problem. Czy logika zadziała czy ślepy przepis ? 2026-01-31 21:37 5. kto to jest ten ROG ? 2026-01-31 21:36 6. @gas mraciel może się pochwalisz kim był Stanisław Gąsienica Mracielnik z B Dunajca? Jeden z czołowych działaczy Goralenvolku. 2026-01-31 21:36 7. Supcio. miły putin brzmi trochę jak miłe kocie. I w tym jest nadzieja. 2026-01-31 21:11 8. #GT - przecież nie ja ją przyznaję. Natomiast widzę, że stanowisko Sikorskiego stało się elastyczne i zaczyna kombinować. Przypominam, że Jugosławię USA zakończyło, a nie ONZ. Nieistotne jakim Trump jest showmanem. Pasowałoby tę strzelankę przerwać. TERAZ tam ludzie marzną, TERAZ są bez wody. Dowolne zawieszenie broni poprawi ich sytuację. Czy, jaki i kiedy pokój będzie - nie wiem. Ani kto go wynegocjuje i na jakich zasadach. To, że Putin w gumy gra jest oczywiste, ale jak USA oleje Europę to UA może zniknąć z mapy. Dlatego Vance miał rację. Rzym czy Anglia też się kiedyś zwinęły. Pasowałoby coś mieć samemu. 2026-01-31 21:05 9. Szkoda że do Poronia nie jeżdżą może kiedyś. 2026-01-31 21:00 10. Widzę że różne media zaczęły się nim interesować,to znaczy że poparcie mu rośnie i dobrze bo wnet wdepcze w ziemię lewaków i przystawkę KO i PiSu.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama