Reklama

2024-12-16 17:00:02

Nowy Targ

Nie ma wycinek w Lasach Państwowych, są zręby

O ludzkim szkodnictwie, odstrzałach wilków i obwodnicy Nowego Targu - z Krzysztofem Przybyłą, nowym nowotarskim nadleśniczym - rozmawia Beata Zalot.

- Jak często Pan bywa w lesie, odkąd zaczął kierować nowotarskim nadleśnictwem?

- Niestety, zdecydowanie za rzadko. Do tej pory byłem w lesie od poniedziałku do piątku codziennie, teraz jedynie od czasu do czasu. Mnóstwo czasu spędzam w biurze, nie ukrywam - jest bardzo dużo biurokracji. Staram się jednak wyrywać do lasu kiedy tylko mogę. W weekend takie wyprawy, związane z relaksem, a nie z pracą, nabrały teraz zupełnie innego smaku.

- Lasy Państwowe w ostatnich latach zostały mocno upolitycznione, PiS poobsadzał stanowiska swoimi ludźmi. Po zwycięstwie Koalicji Obywatelskiej dotychczasowy nadleśniczy w Nowym Targu został zwolniony. Pan jest człowiekiem Platformy Obywatelskiej?

- Nie zwolniony, lecz odwołany z funkcji, a to duża różnica. Pracuje nadal w Nadleśnictwie, na bardzo odpowiedzialnym stanowisku leśniczego. Absolutnie nie jestem człowiekiem PO ani żadnej innej partii. Zawsze byłem społecznikiem, ale od polityki trzymałem się z daleka. Kiedy zostałem powołany na stanowisko nadleśniczego przez Piotra Kempfa, Dyrektora Regionalnego Lasów Państwowych, otrzymałem wręcz polecenie, by od polityki trzymać się z daleka. Ta apolityczność była warunkiem zgody na objęcie przeze mnie tego stanowiska.

- Lasy Państwowe w ostatnich latach bardzo straciły na wizerunku, kojarzone są z wycinką drzewostanu, zamiast chronieniem go.

- Bardzo nie lubię słowa wycinka. Ktoś nie znający fachowego słownictwa używanego w leśnictwie użył  go i weszło w obieg publiczny, sugerując jakoby w Lasach Państwowych odbywało się coś złego, dokonywane były nielegalne wyręby i dewastacja środowiska. Tymczasem po prostu prowadzi się tam gospodarkę leśną w sposób zrównoważony. Drzewa dorosły do wieku rębności i trzeba je ściąć, zebrać plon - właśnie dlatego, że dorosło do tych 80-120 lat. Nie ma w tym nic dziwnego. Przecież nie oczekujemy od rolników, że nie odbędą żniw i zasianą wiosną pszenicę zostawią na polach.

Ataki na Lasy Państwowe są mocno przesadzone, a tzw. wycinki są w rzeczywistości legalnym, w pełni zaewidencjonowanym pozyskaniem drewna w ramach prowadzonej i zatwierdzonej gospodarki leśnej. Niezależnie od partii rządzących w Polsce, mechanizmy kontroli społecznej nad naszą pracą były i są. Plany urządzania lasu są przygotowywane na 10 lat i po tym okresie bardzo metodycznie i szczegółowo rozliczane. To wystarczające narzędzie do takiej kontroli. Plan jest wcześniej wystawiany, ogólnodostępny. To moment, żeby różne organizacje go zaopiniowały. U nas kolejny plan będzie obowiązywał od 2029 r. Za dwa, trzy lata zacznie się praca nad nim. W Lasach Państwowych nie ma żadnych wycinek, a już na pewno nie nielegalnych. Jeśli widzimy na niżu tzw. zręby zupełne, to wynika to z faktu, że rosnąca tam sosna jest gatunkiem światłożądnym i jej potrzeby determinują taki rodzaj cięć. To słowo w nagonce medialnej jest błędnie używane. Wycinka byłaby wtedy, gdyby doszło do wycięcia wszystkich drzew na danym terenie lub była nielegalna. Nadleśnictwa pozyskują drewno, ale to nic złego i wręcz służy lasowi. W górach prowadzimy rębnie w taki sposób, aby popierać sukcesję naturalną, inicjować odnowienia i je pielęgnować. To oznacza, że nie zostawiamy pustej przestrzeni, zwykle pod ścinanymi drzewami jest uprawa lub młodnik. Od momentu pierwszego cięcia w górnym piętrze do ostatniego mija kilkadziesiąt lat, czasami nawet pięćdziesiąt. To pozwala na odradzanie się lasu bez uszczerbku dla niego. Wcześniej czy później przychodzi jednak moment, gdy stare pokolenie drzew trzeba zastąpić nowym i zebrać „plon” w postaci dojrzałych do wyrębu drzew.

- Gloryfikacja myśliwych za poprzednich władz spowodowała, że poczuli się zbyt pewnie. Nawet na Podhalu mieszkańcy interweniowali m.in. w Tygodniku Podhalańskim, że myśliwi z polowaniami podchodzą zbyt blisko domów, np. w Dursztynie. Pan jest myśliwym?


- Nie jestem myśliwym i dziwię się, że zdarza się mylenie tych dwóch profesji. Być może za sprawą bajki o czerwonym kapturku nadal w ten sposób postrzegamy ten zawód. W przeszłości leśnicy chodzili do lasu z bronią, głównie jednak z obawy o własne bezpieczeństwo, te czasy już na szczęście minęły. Ja tej gloryfikacji myśliwych nie odczuwałem w nadleśnictwie ani za poprzedniej władzy, ani teraz. Nadleśnictwo zatwierdza jedynie plany łowieckie i je rozlicza. Warto jednak pamiętać, że myśliwi są bardzo potrzebni. Redukcja zwierzyny jest niezbędna. Weźmy przykład lisów, których od momentu wprowadzenia szczepień jest stanowczo za dużo, co wpływa chociażby na wielkość populacji głuszca, cietrzewia, czyli gatunków, którym grozi wymarcie. Coraz liczniejsze są też sytuacje, gdy lisy zagrażają także zwierzętom domowym, zaglądając na nasze posesje. Obserwujemy także znaczący wzrost liczebności jeleni i saren, których na początku lat 90. ubiegłego wieku było u nas niewiele. Dziś płowej zwierzyny jest za dużo, mamy ogromne szkody wyrządzane przez nią w młodnikach, zwierzęta wchodzą do ogrodów. Widać ten problem choćby w Zakopanem na Równi Krupowej.
Sprawa podchodzenia myśliwych blisko domów, wiąże się z innym bardzo poważnym problemem. Jako kraj przestaliśmy panować nad planowaniem przestrzennym, tereny dla zwierząt są zabudowywane. Takim przykładem jest właśnie Wichrówka w Dursztynie czy Zaskale. Ludzie zajmują coraz to nowe tereny, przerywając korytarze migracyjne zwierząt, a te próbując przekroczyć drogi w innych miejscach, tym łatwiej giną.  Domy są coraz częściej pod samym lasem, a nawet w lesie, nie wspominając o każdej gorczańskiej polanie. Myśliwi - zgodnie z przepisami - nie mogą strzelać bliżej niż 150 metrów od zabudowań mieszkalnych i tego bardzo przestrzegają. W wielu obszarach leśnych nie mogą przez to wykonać polowań. Jeśli jednak łamią przepisy, powinniśmy takie zdarzenia zgłaszać.

- Wróćmy do tematu redukcji zwierząt. W tym roku we znaki góralom dały się wilki, pojawiły się petycje, m.in. na Podhalu, o wydanie zgody na ich odstrzał? Ludzie zaczynają się ich bać.

- Jest ich więcej, ale liczba zdarzeń z udziałem wilka, moim zdaniem nie wzrosła do tego poziomu, by rozważać przeprowadzenie odstrzału redukcyjnego. W 2023 r. mieliśmy spadek liczby ataków wilków na zwierzęta hodowlane, bo było ich niespełna 50. Rok wcześniej prawie 100. W tym roku spisaliśmy niemal 130 protokołów z oględzin szkód powodowanych przez zwierzęta chronione - w tym są także zdarzenia związane ze szkodami powodowanymi przez niedźwiedzie. Nadal nie jest to jednak jakaś zatrważająca liczba. Człowiek może czuć się bezpiecznie, bo wilk, jeśli nie był przez człowieka oswajany, unika go. Zdarzyło się wprawdzie kilkanaście lat temu, że wilki zjadły psa na łańcuchu w Borze, nie należy się temu dziwić, zważywszy na fakt, że pies był pozbawiony możliwości schowania się.
W ostatnich latach obserwujemy, że zmienia się menu wilka. Do tej pory były to ataki na owce, teraz coraz częściej ich ofiarami pada bydło. Wilk poradzi sobie z pastuchem elektrycznym. Najlepszym zabezpieczeniem pozostają psy pasterskie, a przede wszystkim niezostawianie zwierząt na pastwisku na noc. Wilk jest coraz bliżej domów, w Cichem szedł niedawno jedną z ulic w biały dzień. To zwykle nie jego wina, ale ludzi, zabudowy coraz bliższej lasów, braku sensownych planów zagospodarowania przestrzennego. Wilk przemieszcza się dziennie 70-80 km, wszędzie natrafia na zapachy ludzi, przyzwyczaja się do nas.
Jestem przeciwny, by teraz taka redukcja wilka się odbyła, ale trzeba ludzi mentalnie przygotować, że kiedyś taki odstrzał może okazać się konieczny. Wilk nie zagraża dziś ludziom, schodzi im z drogi, zwykle zanim człowiek go zauważy.

- Porozmawiajmy o nowotarskim nadleśnictwie, o jego specyfice.


-  Na terenie nadleśnictwa nowotarskiego tylko 16% to lasy państwowe, pozostałe 84% to wspólnoty leśne i lasy prywatne, to jest coś, co nas wyróżnia w porównaniu z innymi nadleśnictwami.

- Co to dla was oznacza?

- Fakt, że Lasy Państwowe są enklawami w różnych własnościach, bardzo utrudnia gospodarowanie, utrudnia dojazd czy walkę z kornikiem. Generuje zupełnie inne problemy niż w większości kraju.

- A czy kradzieże drewna są problemem?

- To sporadyczne sytuacje. Dziś łatwiej jest ukraść laptop za 5000 zł niż wywieźć z lasu dwa kubiki drewna o tej samej wartości. Ryzyko złapania na gorącym uczynku dla złodzieja jest gigantyczne - to drzewo trzeba ściąć, zerwać, przewieźć i jeszcze na tartaku przetrzeć. Jesteśmy jednak czujni. Szkodnictwo w lesie zmieniło charakter. Dziś naszym głównym problemem są quady, motory czy samochody wjeżdżające do lasu, czyli antropopresja - oddziaływanie człowieka, które wywołuje zmiany w środowisku. Nawet nocą las od człowieka nie odpoczywa. Powinniśmy zacząć mówić o problemie „turystyki nocnej” w lasach, zanieczyszczeniu światłem. Nadal ogromnym problemem są śmieci, chociaż uważam, że w tej materii bardzo się poprawiło. Nawet fakt, że zupełnie świadomie nie umieszczamy koszy na udostępnianych turystyce szlakach, spotyka się zwykle z aprobatą i zrozumieniem, a nie krytyką.

- Jak sobie radzicie z tym nowym rodzajem szkodnictwa w lesie?


- Mamy wspólne akcje z policją, strażą graniczną, karzemy wysokimi mandatami. Podczas niedawnej takiej akcji w Rabie Wyżnej daliśmy 11 takich mandatów. Bez reakcji ludzi niewiele jednak zdziałamy. Ważne, żeby reagować, gdy widzi się motocykl czy quad w lesie - zwracać uwagę, zawiadamiać służby. Konieczne są także zmiany legislacyjne - chociażby obowiązkowe tablice rejestracyjne, a może nawet chipy znakujące pojazdy.

- Mam wrażenie, że dzieci dziś mają większą świadomość i wiedzę, jeśli chodzi o ochronę środowiska, niż dorośli.


- Coś w tym jest. Przywiązujemy dużą uwagę do edukacji. Od lat nadleśnictwo współpracuje z lokalnymi szkołami, spotykamy się z uczniami, organizujemy prelekcje, zapraszamy na lekcje w terenie, uczestniczymy w różnych akcjach. Organizujemy też wspólnie z Nadleśnictwem Krościenko konkurs "Poznajmy nasze lasy i ojczystą przyrodę", bywa że bierze w nim udział jednorazowo nawet 1000 uczniów. W ubiegłym roku brały w nim udział dzieci z 78 szkół. Mam nadzieję, że w przyszłości przełoży się to na lepsze chronienie lasu i zrozumienie chociażby dla pracy drwali i ciągników zrywkowych.

- Pojawił się ostatnio pomysł tzw. "lasów społecznych". Co Pan o tym sądzi?

- W moim odczuciu lasy społeczne mamy od zawsze. Przecież lasy są ogólnodostępne dla grzybiarzy, turystów, pełno w nich ścieżek rowerowych, gwarantuje nam to konstytucja. Tam, gdzie to możliwe, dostosowujemy czas i miejsce wykonania prac w lesie tak, by umożliwić przygotowanie chociażby tras narciarstwa biegowego. Zbudowane przez nas drogi wywozowe są równocześnie wykorzystywane jako szlaki rowerowe czy ścieżki nordic-walking. To, o czym teraz się mówi i stanowi sedno zmian, dotyczy wyłączenia lasów z pozyskania drewna. Są to decyzje, które niosą określone skutki ekonomiczne, trzeba je wcześniej dobrze przygotować i policzyć. Wyłączenie z produkcji 20% lasów zmniejszy przychody do budżetu państwa o 1/5. Jeśli zmaleją dochody Lasów Państwowych, będzie też mniej pieniędzy na budowę kolejnych ścieżek rowerowych, edukację czy paradoksalnie na ochronę przyrody, bo pamiętajmy, że również parki narodowe korzystają z przychodów generowanych przez Lasy Państwowe. O tyle samo zmniejszy się także podaż drewna dla przedsiębiorstw branży drzewnej, generującej 3% PKB. Część z nich zrezygnuje z działalności, a inni to drewno zaimportują, a jak się to ma do idei zrównoważonej gospodarki? Warto zastanowić się także co będzie za 30-50 lat? Czy rzeczywiście chcemy, by lasy miały taki puszczański charakter, zwłaszcza wokół aglomeracji miejskich, gdzie najczęściej z niech korzystamy? Warto mieć świadomość, że wiele spośród cennych siedlisk powstało właśnie dlatego, że człowiek tam gospodarował.

Kilkadziesiąt lat temu parki narodowe zabroniły wypasu owiec na swoich terenach. Po latach okazało się, że zwierzęta te i człowiek gwarantowały, że polany nie zarastały i tym samym były miejscem, gdzie mogą rosnąć rośliny związane z pasterstwem, zwłaszcza tak lubiane i cenione krokusy i storczyki. Owce dziś znowu są mile widziane w parkach, tyle że już bacowie nie chcą do nich wracać. Jeśli zaprzestalibyśmy cięć w lesie, za jakiś czas pojawiłyby się tam podobne problemy, zabrakłoby ludzi, którzy potrafią wykonywać prace leśne. To oczywiście powinna być nasza (społeczeństwa) decyzja, jaki chcemy mieć las, ale nie zapominajmy o tym, że korzystamy z niego nawet w toalecie i nie rozpaczajmy za każdym razem, gdy ścina się w lesie stare drzewa, które już osiągnęły wiek rębności. Dorosną kolejne. Zaufajmy 150 latom nauk leśnych i nie wyrzucajmy ich pochopnie do kosza. Jeśli wciąż mamy piękne drzewostany w miejscach, gdzie od ponad stu lat prowadzi się intensywną gospodarkę, to nie jest to przypadek. Dlatego rozmawiajmy zanim podejmie się decyzje i szukajmy kompromisów.

- Każdy szef wprowadza jakieś zmiany, ma swoje priorytety. Jakie jest Pana "oczko w głowie"?


- Moim marzeniem jest, żeby załoga nowotarskiego nadleśnictwa i w ogóle leśnicy poczuli się stabilnie w pracy. Ostatnie lata takiej stabilności nie dawały. Zaczęła pani rozmowę od słów o upolitycznieniu Lasów Państwowych. To najlepszy dowód na to, jak jesteśmy teraz postrzegani, a prawda jest taka, że nikt w terenie żadnej polityki nie uprawia, tylko rzetelnie i z oddaniem pracuje na rzecz lasów. Wielu leśników niepokoi też perspektywa poszerzenia obszaru parków narodowych. To dla obu nadleśnictw w naszym regionie duży problem, bo zarządzamy niewielką liczbą lasów państwowych, przy równocześnie ogromnym zasięgu terytorialnym. Gospodarowanie lasami przestanie być ekonomiczne. Wyłączenie dużego obszaru lasu z produkcji może doprowadzić do tego, że powstanie jedno nadleśnictwo od Szczawnicy po Kraków. Trochę tego sobie nie wyobrażam. Zwłaszcza, że każdy, kto przygląda się naszym działaniom, doskonale wie, że nasza rola nie ogranicza się tylko do pozyskania drewna i że podejmujemy mnóstwo działań na rzecz ochrony przyrody. Jestem pewien, że o tych działaniach opowiadałbym dużo dłużej, niż o pozyskaniu drewna.

- Najbliższe plany?

- Poza zwyczajną, codzienną pracą w terenie? Przygotowujemy się do przyszłorocznych obchodów 100-lecia rezerwatu Bór na Czerwonem, jednego z najstarszych w Polsce. Chcemy zorganizować je wspólnie z Urzędem Miasta, Akademią Nauk Stosowanych, RDOŚ i Fundacją Przyroda i Człowiek. Program uroczystości będzie zależał od przyznanych funduszy. Wersja optymistyczna zakłada organizację konferencji, wydanie monografii, organizację gier terenowych dla szkół oraz miasteczka edukacyjnego, gdzie swoje stoiska miałyby także okoliczne parki narodowe. Chcemy też wyremontować ścieżkę edukacyjną z prostymi tablicami, tylko z infografiką i zdjęciami. Bardziej rozbudowane treści ukryte będą pod kodami QR. W przyszłości wspólnie z miastem, które pamiętajmy, że po części jest właścicielem ponad pięciu hektarów obszaru rezerwatu, chcielibyśmy także doprowadzić do uporządkowania nieco wejścia na teren rezerwatu od strony lotniska. Mamy także w planach poszerzenie rezerwatu o doskonale zachowane powierzchnie borów bagiennych na południe od kopuły torfowiska.

Inne plany obejmują starania o środki na przebudowę naszej wiaty ogniskowej w Nowym Targu na ulicy Składowej na Interregionalne Centrum Edukacji Leśnej (ICEL), przebudowę budynku gospodarczego przy gajówce Królowej w Lipnicy Wielkiej na potrzebę spotkań ze szkołami w lesie, a także przebudowę Ośrodka Edukacji Leśnej w Zakopanem - Jaszczurówce.

Nadal będziemy czynić starania o wykonywanie prawa pierwokupu. Chodzi głównie o to, by likwidować enklawy i półenklawy w LP, a także powiększać lesistość. Wykupując tereny korytarzy migracyjnych zwierząt, może uda się z czasem mieć pewność, że nie zostaną one zabudowane.

- Głośno jest ostatnio w Nowym Targu o tzw. społecznym wariancie wschodniej obwodnicy miasta. Wiem, że jej projekt zakłada obejście rezerwatu Bór na Czerwonem od strony południowej. Jakie jest Pana zdanie na ten temat?

- Rozumiem, że to pytanie retoryczne, przecież jestem leśnikiem i odpowiedź może być tylko jedna. Postaram się jednak to moje „nie” uzasadnić. Po pierwsze propozycja tego wariantu wyszła od mieszkańców bloków najbliższych rezerwatowi i proponowałbym nie traktować tych głosów jako opinii przeważającej wśród mieszkańców, bo znam wielu, którzy uważają inaczej. Po drugie plany budowy obwodnicy w wariancie proponowanym przez GDDKiA są ujęte w planach zagospodarowania przestrzennego od lat i kupując mieszkanie w blokach na Polanie Szaflarskiej, każdy musiał się z tym przebiegiem liczyć i go akceptował. Po trzecie, i na to chciałbym zwrócić uwagę szczególnie, to fakt, że Nowy Targ pozostaje wciąż miastem otoczonym dziką przyrodą i nie ma powodu, by kosztem bezcennych przyrodniczo borów urbanizować kolejne obszary, niszcząc przy okazji idealne tereny wypoczynku, będące w istocie wizytówką miasta. Budowa drogi w tym przebiegu będzie miała bardzo negatywny wpływ na chroniony w ramach Konwencji Ramsarskiej Bór na Czerwonem i doprowadzi do „zamknięcia” jednego z głównych szlaków migracji zwierząt. Dodajmy jeszcze zniszczenie tras narciarstwa biegowego i spadek atrakcyjności rowerowego Szlaku Wokół Tatr, a także bezpowrotną utratę krajobrazu pomiędzy Dunajcem a rezerwatem, Nowym Targiem i Szaflarami, a tym samym terenów, na których mogłyby powstać obiekty na wzór popularnej strefy relaksu. Nie bardzo rozumiem jak można twierdzić, że ochrona tego dobra nie leży w interesie mieszkańców i lepiej będzie zbudować tam drogę?

By z tego dobra skorzystać, wystarczy wyjść z osiedla, przejść zaledwie 500 metrów i już za kładką obcujemy z przyrodą. Możemy wędrować aż do Gronkowa i Szaflar ciesząc się jej walorami. Naprawdę chcemy, by tę przestrzeń podziurawić jak ser?
...
Fot. Krzysztof Kusper

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Taki sobie czytelnik 2024-12-17 11:22:16
Jeżeli dziennikarka w rok po powstaniu rządu PO zaczyna rozmowę z leśniczym w stylu "PiS poobsadzał wszystko swoimi ludźmi" i "PiS zapewnił bezkarność myśliwym", to już mi się chce śmiać.
Oczywiście pomijamy milczeniem ostatnie dyrektywy unijne, które otwierają znacznie większe możliwości polowań. Bo ciemny PiS "mordował zwierzęta", a ci europejscy to "redukują pogłowie".
alika 2024-12-17 08:46:43
Rozsądnie gada, las to nie muzeum, cały czas coś się tam zmienia. Może kiedyś w góry wrócą stare gatunki, jak buk? A ta obwodnica przez las to zupełnie poroniony pomysł.
Paul 2024-12-17 08:10:09
Łomatko! Doczekałem się! Pierwszy raz zgadzam się z Wiktorią! Święta Bożego narodzenia to jednak czas cudów.
A tak na poważnie. Znam gościa, poważny i wykształcony leśnik z zacięciem edukacyjnym, a do tego po prostu dobry człowiek. Aż mi beret spadł jak przeczytałem, że w tej zawłaszczonej przez politykierów i zeszmaconej za stanowiska instytucji jaką są Lasy Państwowe nadleśniczym został taki gość. Cuda, cuda ogłaszają!
Maciek 2024-12-16 20:06:59
Pan nadleśniczy ma rację. Pamiętam, jak śp. Fryźlewicz mówił o potrzebie obwodnicy, gdy jeszcze nikt nie myślał, ani planował tam blokowiska. Obwodnica byłaby już wybudowania, tylko Oddział Krakowski GDDKiA przespał, bądź zaniechał jej budowy przynajmniej równolegle z budową drogi od Rdzawki do Nowego Targu.
wiktoria 2024-12-16 19:28:54
bardzo mądry lesniczy ze wszystkim się z nim zgadzam
stary 2024-12-16 17:45:39
Papier przyjmie wszystko ,prosze przejechac w teren zrobic zdjecia to zobaczycie,, zrownowazona gospodarke,, nadlesnictwo kroscienko
Supcio 2024-12-16 17:32:21
Supcio!
Zrąb zupełny - to brzmi tak dumnie.
  • PRACA | dam
    WIZY USA, WYJAZDY, ZIELONA KARTA. 501 809 644
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA DOM W WITOWIE, w którym do roku 2025 znajdował się Ośrodek Zdrowia. 698 508 796.
  • PRACA | dam
    Przyjmę do pracy kucharza/pomoc kuchenną w restauracji w Dolinie Kościeliskiej.. 723 997 045 harnas@harnas.eu
    Tel.: 723
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI PIEKARZA. Na stałe, umowa. 602 759 709
  • ANTYKI
    Do sprzedania ZABYTKOWY PRZEDWOJENNY KREDENS GÓRALSKI ZAKOPIAŃSKIEJ SZKOŁY PRZEMYSŁU DRZEWNEGO w idealnym stanie, z lat trzydziestych, sprawdzony przez kustosza Muzeum Tatrzańskiego. Również CZĘŚĆ KOLEKCJI PRZEDWOJENNEGO MALARSTWA o tematyce góralskiej, znanych polskich malarzy aukcyjnych, takich jak Gąsienica Szostak, Augustynowicz, Jarocki, Moszyński, Gałek, Ćwikliński, Dzieliński, Skowroński. Tel. 601 51 35 33
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI DO KROJENIA I PAKOWANIA PIECZYWA. 602 759 709
  • USŁUGI | inne
    ODŚNIEŻANIE DACHÓW. TECHNIKI LINOWE. TEL: 695 092 678
  • PRACA | dam
    Polskie Koleje Linowe S.A. są liderem wśród operatorów kolei linowych w Polsce. Obecnie poszukujemy osób na stanowisko: KOORDYNATORKA/KOORDYNATOR DS. SPRZEDAŻY PRODUKTÓW MARKI WŁASNEJ. Miejsce pracy: Zakopane. CO BĘDZIE NALEŻEĆ DO TWOICH OBOWIĄZKÓW? Między innymi: - Rozwój sprzedaży produktów marki własnej PKL w sklepach stacjonarnych, - Udział w tworzeniu nowych kolekcji tematycznych marki własnej PKL, - Tworzenie harmonogramów dla pracowników sklepów, kontrola i rozliczenie czasu pracy, - Dbanie o wysokie standardy w obsłudze klienta, - Kontrola stanów magazynowych, - Rozliczanie sklepów, prowadzenie podstawowych dokumentów księgowych, Rozwój sprzedaży e-commerce, - Raportowanie i analizowanie prowadzonej sprzedaży, - Bieżąca analiza rynku, trendów sprzedażowych oraz nowości i dostępnego asortymentu, - Dbanie o spójność oferty towarowej i wizerunku Grupy PKL. DOŁĄCZ DO NAS! Więcej informacji i rekrutacja: https://www.pkl.pl/post/koordynatorka-koordynator-ds-sprzedazy-produktow-marki-wlasnej.html
    WWW: https://www.pkl.pl/post/koordynatorka-koordynator-ds-sprzedazy-produktow-marki-wlasnej.html
  • PRACA | dam
    Praca na krojeniu - pakowaniu pieczywa Piekarnia Łapsze N. 601-086-310
    Tel.: 601
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA, KUCHARZA WYDAWKOWEGO, BARMANA, PRACOWNIKA GOSPODARCZEGO. Praca na stałe lub dorywczo, CV na: rabka@siwydym.pl, informacje pod numerem: 887 080 004
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Szukam do wynajęcia LOKAL UŻYTKOWY przy Krupówkach - parter z witryną. 602 441 440.
  • SPRZEDAŻ | budowlane
    DESKI ŚWIERKOWE gr. 52mm, dł. 5m. 660 079 941.
  • USŁUGI | budowlane
    REMONTY, WYKOŃCZENIA WNĘTRZ, ZABUDOWY GK, ADAPTACJA PODDASZY. 660 079 941.
  • USŁUGI | budowlane
    WYKAŃCZANIE WNĘTRZ, ZABUDOWY GK, MALOWANIE. 660 079 941.
  • SPRZEDAŻ | różne
    OPAŁ BUK. 660 079 941.
  • ZDROWIE I URODA
    MOJA PRZESTRZEŃ ZDROWIA - mgr MONIKA ODRZYWOŁEK. Masaż terapeutyczny, powrót do sprawności po kontuzjach i operacjach, praca z napięciami mięśniowymi i przeciążeniami, terapia blizn. WIZYTY DOMOWE: 601 772 831.
  • PRACA | dam
    Piekarnia w Zakopanem zatrudni CUKIERNIKA. Praca stała, dobre warunki. 604 102 804, 602 285 793.
  • PRACA | dam
    Piekarnia w Zakopanem zatrudni PIEKARZA. Praca stała, dobre warunki. 604 102 804, 602 285 793.
  • BIZNES
    DO WYNAJĘCIA DZIAŁKA W ZAKOPANEM (w pobliżu "Szymonka") - 886 145 908.
  • PRACA | dam
    Willa Zarębek w Łopusznej poszukuje osoby do pracy w kuchni. 507549659 www.willazarebek.pl willazarebek@outlook.com
    Tel.: 507549659
  • PRACA | dam
    PRACOWNIKA BIUROWEGO na hali sprzedaży (faktury, itp.), DO BUDKI GASTRONOMICZNEJ (sprzedaż). Praca stała. Zakopane. 602 74 31 38, gobo10@wp.pl
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ, OBSŁUGĘ BARU MLECZNEGO, KELNERA/-KĘ. Kontakt: 600 035 355, 600 035 080 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KIEROWCĘ. Mile widziane doświadczenie. Praca na stałe. 602 759 709
  • PRACA | dam
    Pracownia Projektowa SŁOWIK ARCHITEKTURA z siedzibą w Zakopanem, poszukuje ARCHITEKTA.. 668 309 058 https://slowikarchitektura.pl/ biuro@slowikarchitektura.pl
    Tel.: 668
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    SPRZEDAM MIESZKANIE KRAKÓW - KURDWANÓW - ŚWIETNA LOKALIZACJA. Oferujemy na sprzedaż jasne i przestronne mieszkanie położone w zadbanym budynku na osiedlu Kurdwanów. Powierzchnia 28,12 m kw. Budynek wyposażony jest w trzy windy, w tym jedną towarową. UKŁAD MIESZKANIA: - duży pokój z wnęką (nyżą), - jasna kuchnia z oknem, - duża, oszklona loggia, - piwnica przynależna do mieszkania. Mieszkanie jest słoneczne i ustawne, IDEALNE DLA SINGLA, PARY lub JAKO INWESTYCJA POD WYNAJEM. Lokalizacja zapewnia szybki dojazd do centrum oraz dostęp do pełnej infrastruktury - sklepy, przystanki komunikacji miejskiej, szkoły i tereny zielone w zasięgu kilku minut spacerem. SPRZEDAŻ BEZ POŚREDNIKÓW. Cena 450 tys zł - do negocjacji. Kontakt: 604 08 16 43
  • USŁUGI | budowlane
    "Tedy" Usługi budowlane: sprzedaż domów w stanie deweloperskim, budowa domów murowanych i drewnianych, wszelkie pokrycia dachowe, ocieplenia/termomodernizacja domów/budynków, sprzedaż materiałów budowlanych, nadzory budowlane, usługi transportowe. 608 729 122, +49 15 205 734 746, mail: tedy32@o2.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122.
  • BIZNES
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • PRACA | dam
    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-01-19 22:43 Piękna zorza widoczna nad Podhalem (WIDEO) 2026-01-19 21:20 Pożar sadzy na Butorowym Wierchu 2026-01-19 20:30 Samochód na zagranicznych numerach omal nie rozjechał dzieci na przejściu dla pieszych 4 2026-01-19 19:59 Historyczny debiut UKS Halny Zakopane. Awans do IV ligi już na starcie 2026-01-19 19:30 Kręcili film dla dorosłych na Krupówkach 19 2026-01-19 19:30 Dar drogi - wiejskie jasełka w Krauszowie 2026-01-19 19:29 Zakopane gra z WOŚP. Wyjazd na Kasprowy z burmistrzem 2026-01-19 19:00 Światełko do nieba pod Babią Górą 3 2026-01-19 18:43 Wielka orkiestra zagra w schronisku na Markowych Szczawinach 2026-01-19 18:13 Turysta podciąga się na krzyżu na Giewoncie 3 2026-01-19 18:00 Nocna wyprawa ratunkowa TOPR po rannego taternika (WIDEO) 2026-01-19 17:30 To będą udane ferie, jeśli odwiedzicie Gminny Ośrodek Kultury w Poroninie 2026-01-19 17:16 Znowu ostrzeżenie przed silnym mrozem 1 2026-01-19 17:00 Nowotarskie schronisko apeluje: adoptuj, podaruj dom i odrobinę ciepła 2026-01-19 16:30 Zatrzymane chwile Marii Ponikiewskiej-Arct 2026-01-19 15:59 Śledztwo w sprawie potrójnej śmierci w rabczańskim parku umorzone 2 2026-01-19 15:00 Nad Betlejem czyli Szumny i Bogu Miłe w Kościele Św. Krzyża (WIDEO) 2026-01-19 14:30 Aleksandra Król-Walas nie schodzi z podium 2026-01-19 13:44 Białe trasy w sercu Zakopanego. Rówień Krupowa znów zaprasza biegaczy 1 2026-01-19 12:59 Zaśmiecone Kuźnice. Tatrzański park tłumaczy, dlaczego nie ma koszy 2 2026-01-19 12:30 Ostatnie pożegnanie druha z OSP 2026-01-19 11:59 Nie będzie prokuratorskiego śledztwa w sprawie słów "kula w łeb" 8 2026-01-19 11:00 Andrzej Bargiel twarzą klimatycznego projektu Kairos, który realizuje młodzież z Balzera 4 2026-01-19 10:24 Strażacka interwencja na ul. Makuszyńskiego. W powietrzu dziwny zapach 2026-01-19 10:00 Nowy system obsługi opłaty miejscowej, konieczny kontakt z urzędem 3 2026-01-19 08:59 Za nami mroźna noc. W Nowym Targu -17, w Zakopanem prawie -11 2026-01-19 08:41 Zgubione rzeczy w rejonie Kalatówek. Apel o pomoc 2026-01-19 08:00 Atelier Witkacy. Młodzi wydają magazyn, robią pokazy mody (ZDJĘCIA, WIDEO) 2 2026-01-18 22:47 Mała sarna uratowana przez strażników miejskich na Drodze do Samków 4 2026-01-18 21:00 W Witkacy Atelier nie ma nudy 2026-01-18 20:30 Historia która wciąga, czyli nowe muzeum w sercu Zakopanego 2026-01-18 19:41 Ośmiolatek spadł z kolejki w Tatrach Słowackich 2026-01-18 19:29 Zimowa podróż ze śnieżynką 2026-01-18 19:00 My tu mamy metry na wagę złota, 35 tysięcy za metr kwadratowy apartamentu 15 2026-01-18 18:30 Narciarski powrót do tradycji. Mistrzostwa Świata Górali w Klikuszowej (ZDJĘCIA) 2026-01-18 18:01 Halowe Mistrzostwa zakończone 2026-01-18 17:28 Wypadek dziecka na stoku narciarskim w Kluszkowcach 2026-01-18 17:00 W Atmie przy fortepianie 2026-01-18 16:27 Wypadek na patelniach. Duże utrudnienia dla kierowców 2 2026-01-18 16:00 Krew ciągle płynie, dobrych ludzi nie brakuje 2 2026-01-18 15:00 Spotkanie przy kawie i nie tylko 2026-01-18 14:29 Piękne widoki ze szlaku na Kasprowy (WIDEO) 2026-01-18 14:00 Bokserski wieczór dla Filipa 2026-01-18 13:00 Tu rodzą się dzieci pod ziemią. I tu jest mój dom 7 2026-01-18 12:00 Owce dostaną mandat? Redyk pod paragrafem 12 2026-01-18 11:00 Kiermasz muzycznych rozmaitości 2026-01-18 09:59 Szadź i słoneczny poranek w Zakopanem (WIDEO) 1 2026-01-18 09:00 Po ukończonych kursach przybyło ratowników medycznych 4 2026-01-18 08:00 Oświadczenie w sprawie PKL po spotkaniu członków Konwentu Tatrzańskiego z wicemarszałkiem 15 2026-01-17 21:00 16 narodzin - Przegląd Jasełkowy w Czarnym Dunajcu.
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-01-19 22:51 1. Czasy świetności minęły w 1939 roku. Od tego czasu staczanie. Od wielu wielu lat miasteczko kurtyzan, mafiozów i hołoty. 2026-01-19 22:48 2. Bardzo fajny film. Zapraszam czytelniczkę do odegrania głównej roli 2026-01-19 22:42 3. Gdzie w filmie są te dzieci o których pisze czytelniczka? Czy dzieci mogą chodzić Krupówkami ok 3 nad ranem? Poza tym ten film nie jest nagrany na Krupówkach (poza pokazaniem cyca i tyłka) tylko w jakimś hotelu nawet nie wiadomo czy w Zakopanem. 2026-01-19 22:42 4. A może by tak tfusiore pociągnąć do odpowiedzialności karnej za ten sznur dedykowany Dudzie co wy na to pełosie,gratulacje za doskonały wybór zamiast szczawiu i mirabelek będziemy wypierdalać argentyńskie gówno zadowoleni jesteście uśmiechnięci chuje 2026-01-19 22:41 5. Jest śnieżny labirynt, kraina światła to i królowa loda sie znalazła ... wielkie coś 2026-01-19 22:23 6. Mini Szałas jeszcze nie spalony. 2026-01-19 22:17 7. @wiktoria - Piłaś ? Nie pisz ! 2026-01-19 22:13 8. Zastanówcie się lewaki gdzie będzie waszemu świętemu jurasowi po drodze do piekła czy do nieba 2026-01-19 21:57 9. A dlaczego reżyser nie zaprosił mnie i nie zaproponował castingu oraz roli w tym dreszczowcu przy -16 C* ??? , w końcu nie na darmo od 50-ciu lat mam ksywkę pierwszej szabli na Podhalu , ale może ta oburzona brakiem swojej osoby w imprezie czytelniczka jest chętna na kilka sesji ze mną , niekoniecznie na Krupówkach !!!!! 2026-01-19 21:54 10. cóż burdel tu taki, że nie ma co się dziwić.......
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama