Reklama

2014-03-12 16:13:45

ANTONI KROH I JEGO NOWY SKLEP

Reklama

Dowiedziałem się właśnie, że zakopiańska Scena A2, w ramach marcowego „IV Maratonu Teatru” zaplanowała spektakl według „Sklepu Potrzeb Kulturalnych” Antoniego Kroha. To dobra okazja, żeby przypomnieć o tej znakomitej książce. Jesienią 2013 roku podczas Targów Książki w Krakowie ukazało się jej nowe, znacznie zmienione wydanie, zatytułowane „Sklep Potrzeb Kulturalnych po remoncie”. Tym razem – eksperymentalnie – proponuję PT Czytelnikom nie klasyczny autorski tekst, a zapis przeprowadzonego przeze mnie wywiadu z autorem. Poniżej pierwszy fragment tej rozmowy.

     Tych, którzy książki nie znają informuję, że pierwsze wydanie „Sklepu Potrzeb Kulturalnych” ukazało się w roku 1999. Książka okazała się bestsellerem, ale jej autor nie stał się na szczęście celebrytą. Antoni Kroh jest z wykształcenia etnografem, a poza tym znanym pisarzem, historykiem kultury, tłumaczem, szwejkologiem, przewodnikiem tatrzańskim, wybitnym gawędziarzem, interesującym człowiekiem obdarzonym wieloma talentami. Kiedyś mieszkał w Zakopanem i pracował w Muzeum Tatrzańskim. Dziś mieszka w Nowym Sączu, ale kontaktów z Podhalem nie zerwał. Przeciwnie – starannie je pielęgnuje. Czego jednym z dowodów jest jego książka – wspomniany „Sklep Potrzeb Kulturalnych po remoncie” – dotycząca Podhala, góralszczyzny, Bukowiny Tatrzańskiej oraz historii i kultury naszego regionu, która stała się nie tylko bestsellerem, ale pozycją klasyczną. Miała wiele wydań, ale to najnowsze jest znacznie zmienione. 
     Zamiast subiektywnej własnej recenzji proponuję rozmowę z autorem – niech on tłumaczy się z wprowadzonych zmian. O ile mnie pamięć nie myli „Tygodnik Podhalański” nie pisał nic na ten temat. A książka wciąż jest aktualna i obecna na półkach księgarskich. Poniżej pierwszy fragment rozmowy. Jeżeli spotka się z przychylnym przyjęciem i zainteresowaniem z Państwa strony, obiecuję ciąg dalszy. 

– Najnowsze wydanie Twojej książki nosi znacząco zmieniony tytuł, który brzmi „Sklep Potrzeb Kulturalnych po remoncie”. Skąd ta zmiana? 

– „Sklep” absolutnie wymagał remontu, ponieważ skończyłem go pisać dwadzieścia lat temu. Potem przez pięć lat chodziłem w Krakowie od Annasza do Kajfasza żeby mi go wydali. Bardzo to było ciekawe. Najmilej wspominam pewne znane wydawnictwo, gdzie młody człowiek w wieku mojego syna, pogładził mnie po ramieniu i powiedział: „Pan się nie martwi, pierwsze koty za płoty”. Bardzo to było ładne, a potem przypadkowo przeczytałem w gazecie, że Wydawnictwo Prószyński i spółka szuka nowych tekstów. No więc, myślę sobie, co ryzykuję? Pół paczki papieru i fatygę pójścia na pocztę, tak? Ale zyskuję pewność, że zrobiłem w tej sprawie wszystko co mogłem. 
     No i wysłałem tekst, a po kilku tygodniach telefon, że jak będę w Warszawie, żebym był łaskaw ich odwiedzić. Kiedy ich odwiedziłem, to miła pani mówi mi na dzień dobry: „napisał pan świetną książkę, szalenie interesującą”. Pozostaje otwartym pytanie jak to się dzieje, że w siedmiu znanych krakowskich wydawnictwach książkę odrzucają, mniejsza już w tej chwili o to w jakiej formie, natomiast w innym wydawnictwie mówią na dzień dobry, że jest to książka świetna, wydają, no i prawdopodobnie zarabiają na niej trochę. Najprostsze wytłumaczenie jest takie, że po prostu w tamtych wydawnictwach nikt tej książki nie przeczytał i ja się temu wcale nie dziwię.
     Maszynopisów autorów geniuszy po sześćdziesiątce, którzy nie nauczyli się jeszcze jak dojść do gabinetu szefa jest tyle, że biedna redaktorka w wydawnictwie ma powiedzmy sto teczek, a z tych stu teczek musi wyciągnąć trzy, cztery, bo więcej nie da rady. Musi znaleźć rzeczy coś tam warte. Wobec tego zupełnie naturalna jest nienawiść do autorów ze strony redaktorów. Ja to wiem, bo byłem wewnętrznym recenzentem w paru wydawnictwach i wiem z jakim obrzydzeniem brałem do ręki niektóre książki, o których było wiadomo z góry, że to strata czasu. Potem minęło kilkanaście lat, książka żyła i żyje, ale wymagała remontu. 

– Zmiany są dość istotne i można chyba powiedzieć, że to w dużej mierze nowa książka. 

– Zmiany były konieczne. Po pierwsze – niektóre dowcipy zjełczały. Opowiadanie dowcipów typu „Lenin w Poroninie”, albo „Lenin  na Rysach”, to jest mniej więcej tak, jak opowiadanie starych dowcipów o teściowej, o blondynce, albo „jak przyszła baba do lekarza”. Już po prostu nie wypada. Po drugie – powstały na Podhalu zupełnie nowe zjawiska, których nie można zignorować w książce o Podhalu, która ma jakieś pretensje do ujęcia całości. Pewien góral zresztą z pochodzenia, doktorant na dialektologii, zbierał przydomki góralskie we wsi. Jego tam znali od któregoś pokolenia, zbierał te przydomki, aż wreszcie przestano mu odpowiadać na pytania, wyganiano go z chałupy, odpowiadano opryskliwie. Co się okazało? Ktoś puścił plotkę, że jak się Unia Europejska dowie, że każdy góral ma przydomek, to nie dadzą pieniędzy na drogę. Więc tego rodzaju historie są ciągle obecne. Etnograf to jest człowiek, który zawsze przychodzi za późno. Bardzo wiele form folkloru ginie. 
     Co się dzieje na przykład z małżeństwami? Jeśli góral się żeni z nie góralką, albo góralska dziewczyna wychodzi za mąż za nie górala – jak się zachowuje rodzina? To są dramaty, to są tragedie. To bardzo ciekawy problem badawczy, oczywiście dla niektórych to dramat. Poza tym ciekawi mnie ta bardzo interesująca skłonność górali do samozagłady. Gdyby nie grupa ludzi, którzy wtedy mieli władzę, która zdołała wygnać przerażająco wysoką liczbę owiec z Tatr, to co by było z dzisiejszą przyrodą tatrzańską, można by spytać? Byłaby tragedia, byłaby ruina. 
     Taka sama ruina jest z budownictwem. Prawo budowlane – jak to mówią na Podhalu – „u nas się nie przyjęło”. No a skoro się nie przyjęło, to jest trzy razy tyle budowli ile było za mojej młodości, a wody jest tyle samo. Kwestia dwupasmówki, czy ta dwupasmówka będzie iść przez Szaflary i Biały Dunajec, czy przez Bukowinę, to jak w Szwejku – czy woli pan być rozstrzelany czy powieszony? Mniej więcej tak. 
     Poza tym istnieje masa ciekawych zjawisk, na przykład formy religijności pomieszane z folklorem, jakoś nikt nie miał chyba dotychczas odwagi ich opisać. Także forma przynależności etnicznej – kto jest, a kto nie jest góralem, rozmaite niuanse tej sytuacji. Jest masa rozmaitych, ciekawych tematów, ja je próbowałem umieścić w nowym wydaniu – przepracowanym, wzbogaconym i skróconym. Jeden nowy, duży rozdział to jest historia Muzeum Tatrzańskiego. 

– Już tytuł tego rozdziału: „Muzeum Tatrzańskie – pierwsza i ostatnia miłość”, świadczy o Twoim emocjonalnym stosunku do tej firmy.

– Wiele się zmieniło od czasów kiedy ja tam byłem, to znaczy od lat sześćdziesiątych, kiedy to była taka zarośnięta mchem nora dla starszych, powojennych pań, które w czasie wojny strasznie dużo przeszły, a potem chciały mieć święty spokój. I pojawił się młody wariat – czyli ja –dwudziestokilkuletni, jeszcze nie magister, który miał szalone pomysły i wobec tego wszystkich dookoła denerwował. Późne lata sześćdziesiąte. Właściwie było dwóch – w dotychczasowej historii muzeum – godnych wspomnienia dyrektorów, mianowicie Juliusz Zborowski i Teresa Jabłońska. Juliusza Zborowskiego tylko widziałem na ulicy, kiedy byłem małym chłopcem, tak, że to co wiem, to wiem z literatury, jeśli zaś chodzi o Teresę Jabłońską to obserwowałem to muzeum od początku kiedy została dyrektorem, aż do jej odejścia. Otóż, to absolutny fenomen, że z omszałego pensjonatu dla starszych pań i dla ludzi, którzy chcą mieć święty spokój, przepoczwarzyła to miejsce w nowoczesną, działającą, prawdziwą placówkę muzealną, która wydaje, publikuje, wystawia, organizuje. Muszę powiedzieć, że mam głęboki szacunek dla pani Teresy Jabłońskiej.

– Myślę, że siłą tej twojej książki, o której cały czas mówimy, są dwa aspekty i cudowne zbiegi okoliczności. Czyli to, że jako młody chłopak znalazłeś się w Bukowinie i wszedłeś siłą rzeczy, mieszkając tam przez lat kilka, w tę społeczność – chodziłeś tam do szkoły,  miałeś kolegów. A z drugiej strony to, że potem skończyłeś studia etnograficzne i miałeś możliwość wtórnej analizy, przemyślenia swojego uczestnictwa w tej kulturze, opartego na własnej etnograficznej wiedzy i etnograficznym warsztacie. Rozumiem że w tej nowej wersji więcej jest takiego spojrzenia etnografa, spojrzenia z zewnątrz, bo już od dawna na Podhalu nie mieszkasz, choć często bywasz. Na ile ona jest radykalnie przebudowana, na ile ten remont „Sklepu” jest remontem generalnym?

– W nowym „Sklepie” po remoncie zostanie kilka rzeczy. Zostanie po pierwsze ironia. Patrzę na świat ironicznie, taką po prostu mam budowę. Zostanie miłość do Podhala – od dzieciństwa do dzisiaj, w tym miłość do Muzeum Tatrzańskiego, i zostanie ciekawość. Dla mnie Podhale to jest kropla, w której odbija się ocean rozmaitych zjawisk. Zjawisko „swój-obcy”, zjawisko auto-wmawiania sobie, samouwielbienia, zjawisko „rzeczywistość a wizje” – bardzo ciekawe, zjawisko „jesteś nasz – nie jesteś nasz”, oraz wiele innych pozostawiłem. Natomiast nowe rzeczy, które pozbierałem, to są rzeczy, które się dzieją na Podhalu w ciągu ostatnich lat dwudziestu i które obserwuję z uwagą. Poprawię również parę rzeczy. 
     Dobrzy czytelnicy zwrócili mi uwagę na błędy jakie porobiłem. Błędem był opis pogrzebu Józefa Krzeptowskiego, świadkowie tego pogrzebu opowiedzieli mi to inaczej, tak, że cały fragment został wymieniony. Inaczej widzę dziś sprawę socrealizmu na Podhalu. Jak wiadomo socrealizm w Polsce, który trwał kilka lat, opierał się również na kulturze ludowej, ale przecież kulturą ludową fascynowali się przed socrealizmem przedstawiciele romantyzmu, pozytywizmu, neoromantyzmu, Młodej Polski, ekspresjonizmu i tak dalej. Całe pokolenia. Więc socrealizm tylko wszedł w stare koleiny, tylko udawał, że jest kontynuatorem, bardzo ciekawa rzecz – mianowicie na kogo się powołują kontynuatorzy? To jest temat, który starałem się uwzględnić. Tak, że główne nowe tematy w wyremontowanym „Sklepie” to jest Muzeum Tatrzańskie i postacie Muzeum Tatrzańskiego, nowe zjawiska ostatnich dwudziestu lat, które wymykają się i badaniom naukowym i obserwacji oraz ciągle są przedmiotem mitów i stereotypów. 

ciąg dalszy nastąpi wkrótce…

Antoni Kroh, Sklep Potrzeb Kulturalnych po remoncie. Wydawnictwo MG, Warszawa, 2013, ss. 464. 
Scena A2, Sklep Potrzeb Kulturalnych wg Antoniego Kroha. Premiera 22 marca (sobota), godz. 20:00, Grand Hotel Stamary. 

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Fibi 2014-03-14 21:18:07
PS Panie Maćku proszę o dalszy ciąg...
Jak się wczorajszy film podobał....?
Fibi 2014-03-14 21:16:18
Zacynom pomału tęsknić za "G"...:D Lach... co tyn wacek już cosi nie domogo,? co Cie nie ruso..:D A downiyj to ciy górol ki zaroz rusały...:D
Ale i Ana tyz chyba ze swojego Wacka..:):) baterie wyciongła...:D:D, bo nic ostatnio o nim nie godo..:D:D
Jurajczyk 2014-03-12 18:38:26
Fragment,czytany przez autora (bez spacji)... youtube.com/ watch?v=2ISkEQ4VQAQ
  • USŁUGI | budowlane
    TYNKI I WYLEWKI MASZYNOWE tanio i solidnie, zacieranie mechaniczne, technika silosowa. Realizujemy małe i duże obiekty 18 26 550 39, 503 532 680.
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY JUHASKIE. Tel. 793 887 893
  • SPRZEDAŻ | różne
    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: jarzębina (60/80). Tel. 793 887 893
  • PRACA | dam
    Zatrudnię pracowników budowlanych ekipy. 601 508 736.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    NIEMCY: brygadzista do 5000 Euro, kranista do 4000 Euro, murarz cieśla do 3600 Euro, malarz ocieplenia elektryk spawacz do 2700 Euro. Umowa na warunkach niemieckich. 0048 575-001-116
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    Szczenięta OWCZARKI PODHALAŃSKIE. 788 679 465.
  • PRACA | dam
    STATUS STUDENCKI/ WEEKEND/ 100 zł/h. PRACA EXCEL itp./ +mieszkanie/ micheelkowalski@gmail.com. Zakopane
  • PRACA | dam
    Praca na budowie, elewacje, budowa od podstaw, wykończenia, Zakopane i okolice. 500160574
    Tel.: 500160574
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122.
  • BIZNES
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • PRACA | dam
    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA UZBROJONA W ŁOPUSZNEJ. 506 525 884.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Do wynajęcia LOKAL 50 m2 (pod zakład fryzjerski lub pod inna działalność) oraz LOKAL 25 m2 - I piętro - Łapsze Niżne, Delikatesy "Centrum". 504 230 942.
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy STERNIKÓW PONTONOWYCH na Dunajcu tel. 608806030 info@fun-time.pl
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, GRILLOWEGO, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ. Kontakt: 600 035 355 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-04-07 21:28 Dwie czarne suki do odebrania w Ratułowie (AKTUALIZACJA) 2026-04-07 21:00 Prezes Kraków Airport: Amerykanie do nas wrócą 2026-04-07 20:10 Wyczerpani turyści utknęli pod Kasprowym Wierchem. Śmigłowcem polecieli ratownicy TOPR 1 2026-04-07 19:00 Nowe mapy ewidencyjne w powiecie. Trwa cyfryzacja danych geodezyjnych 1 2026-04-07 18:00 Nowy Targ na niebiesko. XI obchody Światowego Dnia Świadomości Autyzmu 2026-04-07 17:00 Rekordowe ilości turystów w Małopolsce, Zakopane i okoliczne termy na topie zainteresowań 2026-04-07 16:25 Bezpieczniejsza Wielkanoc na małopolskich drogach. Liczba wypadków spadła o blisko 40 procent 2026-04-07 15:23 Reanimacja w Chabówce (WIDEO) 2026-04-07 15:00 Słoneczny, ale chłodny poranek. W nocy opady śniegu (WIDEO) 2026-04-07 14:00 Młody mieszkaniec Poronina powalczy o medal w USA na robotycznych mistrzostwach świata 1 2026-04-07 13:01 Bezpieczeństwo pasażerów - dlaczego warto rozszerzyć ochronę o NNW? 2026-04-07 13:00 112 km na godz. w terenie zabudowanym. 20-latek stracił prawo jazdy 4 2026-04-07 12:00 Chłopiec zgubił się na Krupówkach. Strażnicy miejscy szybko odnaleźli rodziców 3 2026-04-07 11:30 Krwiobus na Placu Niepodległości w Zakopanem. Apel o oddawanie krwi w Światowy Dzień Zdrowia 1 2026-04-07 11:30 W Kuźnicach pusto. Coraz mocniej wieje 2026-04-07 11:10 Poszukiwany zatrzymany w Zakopanem. Dzielnicowi skutecznie namierzyli 32-latka 2 2026-04-07 10:54 Powroty po świętach i korki na trasie Zakopane-Nowy Targ 1 2026-04-07 10:00 Zapraszamy na Prezentacje Form Teatralnych "Bajkluś" 2026-04-07 09:00 Fotoradar coraz bliżej 1 2026-04-07 08:30 Dzień Otwarty Sanepidu w Zakopanem. Zdrowie i edukacja na wyciągnięcie ręki 4 2026-04-07 08:00 Wielkanocni jeźdźcy (ZDJĘCIA) 5 2026-04-06 20:59 Psy z nowotarskiego schroniska czekają na Was! 2 2026-04-06 20:00 Wojna - klatka po klatce 1 2026-04-06 18:59 Pięknie żegna się z nami Giewont, ale w środę znowu śnieg 3 2026-04-06 18:00 Kryminał, który wystraszył Kościelisko 2 2026-04-06 17:00 Spośród swojego ludu ocalał tylko on. Mamy dla Was książki 2026-04-06 16:00 Zbliża się kolejna edycja Street Food Polska Festival na nowotarskim Rynku 1 2026-04-06 14:58 W Białym Dunajcu zaginął 61-letni mężczyzna. Trwają poszukiwania 2026-04-06 14:00 Wielkanocna woda 2026-04-06 13:20 Trudno dziś było dotrzeć do Kuźnic. Mało busów, mało autobusów 8 2026-04-06 12:36 Korki na zakopiance. Turyści wracają po świątecznym weekendzie (WIDEO) 12 2026-04-06 12:30 Zawody na starym sprzęcie narciarskim O Wielkanocne Jajo (ZDJĘCIA, WIDEO) 4 2026-04-06 12:00 Urobek u wójta 14 2026-04-06 11:01 Uciekła z Grodna, odnalazła siebie w Tatrach 4 2026-04-06 10:00 Tischner - doświadczenie 2025. Wernisaż wystawy 2026-04-06 09:00 Droga do Morskiego Oka ponownie otwarta. W Tatrach nadal obowiązuje 3. stopień zagrożenia lawinowego 2026-04-06 08:00 Spotkanie autorskie z Agnieszką Szymaszek, autorką książki Od Murania mgła 2026-04-05 22:41 Zmarła Małgosia Rybak, nasza redakcyjna koleżanka 2026-04-05 21:00 Beti śpiewa dla dzieci 2026-04-05 20:00 Droga nie tylko rowerowa 2 2026-04-05 19:00 Nonsens ma sens 2026-04-05 18:00 Zabytki po nowemu: nowi ludzie, nowe plany Towarzystwa Opieki nad Zabytkami 2026-04-05 17:00 Wielkanocne zające pod Giewontem 2026-04-05 16:00 Niebawem rusza drugi sezon Podhalańskiej Amatorskiej Ligi Darta 1 2026-04-05 15:00 Rozpoczął się okres godów u płazów 3 2026-04-05 14:00 Nasza akcja społeczna. Przywracamy pamięć Julii Ladzińskiej 1 2026-04-05 13:00 Można było na nich grać, gdy dzwony kościelne milczały (WIDEO) 2026-04-05 12:00 Baranek z masła i kąpiel w potoku 2026-04-05 11:00 Marsz, głód i granaty. Pamiętnik z czasów I wojny światowej 7 2026-04-05 10:00 Przed nami trzecia edycja Festiwalu im. Jana Kantego Pawluśkiewicza
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-03-23 10:43 1. Pan Z. i koledzy.... i potem powiecie ze to prostest w sprawie mostu a nie wiec polityczny. hehe. kogo chcecie nabrac? 2026-03-11 08:14 2. Strategia rozwoju... Stawiać jak najwięcej deweloperki, reszta to ch... 2026-03-06 08:53 3. moze zamiast organizować te rozchwytywane i konsultacje miasta uruchomi druga zmiane u w urzedzie dla pracujacych obywateli petentów? 2026-03-06 08:25 4. Chętnie bym się dowiedział jakie studia i na jakich poważnych uczelniach mają ukończone uczestnicy dyskusji. Wprawdzie obowiązuje zasada, że wystarczy chęć szczera ale oni chcą zmarnować nasze pieniądze. Oj tam, oj tam. 2026-02-16 21:51 5. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 6. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 7. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 8. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 9. Ładne góalki. 2025-12-29 19:33 10. Znakomity poMYSł panie @jarząbek
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy


REKLAMA



REKLAMA


FILMY TP

Pożegnania