POLECAMY
Jak "Tygodnik Podhalański kłamie" ? Książka dostępna jest też w redakcjach w Zakopanem i w Nowym Targu.

Reklama

2017-04-17 19:57:55

Reklama

TP na Wielkanoc

Tajemnica wolności

Reklama

Po raz pierwszy użył pistoletu z tłumikiem już po wojnie, w czeskiej Pradze, na rozkaz amerykańskiego kontrwywiadu.

Możliwe, że nie był to ostatni raz. W życiu 93-letniego Zdzisława Życieńskiego jest wiele tajemnic. Niektórymi dzieli się chętnie, inne przemilcza. Część pokaże w książce "W poszukiwaniu wolności". Dziś ma 93 lata, świetnie jeździ na nartach, co roku z Warszawy przyjeżdża do Zakopanego. Znają go w "Halamie", "Astorii", w Szkole Kenara, gdzie spotyka się z młodymi ludźmi. Opowiada im o swojej młodości, która upłynęła w podziemnej armii, w Narodowych Siłach Zbrojnych.

Z urodzenia Kresowiak, sercem warszawiak, zakochany w górach. Po wojnie jako architekt odbudowywał zrujnowaną Warszawę, tworzył osiedla robotnicze na Śląsku.

Dziś jego syn Piotr pracuje w Instytucie Pamięci Narodowej. Prowadzi badania na "Łączce". To tajna kwatera na cmentarzu wojskowym na warszawskich Powązkach. Tu w jamach pogrzebano ciała 276  więźniów zamęczonych przez komunistyczny aparat bezpieczeństwa. Wśród nich wielu żołnierzy niezłomnych, kolegów Zdzisława.

Podwójna walka

Urodził się w 1923 r. w rodowym majątku. We dworze Okno, nieopodal Czerniatynia, w województwie stanisławowskim. 1 września 1939 r. miał 16 lat. Po raz pierwszy stracił wolność. - Zerwałem się do działania, wstąpiłem do jednej z narodowych organizacji, których na początku było bardzo dużo - przypomina Zdzisław Życieński. Marzył o partyzantce. Dlatego pojechał z Warszawy w Góry Świętokrzyskie, gdzie w Ostrowcu Świętokrzyskim mieszkała jego babcia i wujek. Nawiązał kontakt z kuzynami, którzy byli kadetami we Lwowie, w I Korpusie im. Piłsudskiego. Przyjęli go dość chłodno. Pytali, czy umie posługiwać się bronią. A on strzelał tylko z dubeltówki. Wrócił do Warszawy, lecz po pewnym czasie kuzyni zawezwali go do Lwowa.

Daleką drogę przebył z dwójką przyjaciół, którzy też garnęli się do partyzantki. Trasę pokonali szybko i sprawnie. Niemcy wykorzystywali polskie przedsiębiorstwa do odbudowy dróg po kampanii wrześniowej. Dzięki temu ciężarówką budowlańców bez kłopotów dotarli do Lwowa. 

Tu zaczęło się dla niego podwójne życie. W dzień dorywcza praca, w nocy ćwiczenia pod miastem. W 1943 r. zapisał się do podchorążówki Narodowych Sił Zbrojnych.

Wiosną 1943 r. zaczęły docierać pogłoski o losie polskich oficerów z obozów w Ostaszkowie, Starobielsku, Kozielsku. Wszelkie wątpliwości rozwiał oficer wywiadu z Nowego Targu, który miał dobre kontakty z Niemcami. - Przyniósł nam wiadomość, że wszyscy zostali rozstrzelani, strzał w tył głowy. Nie wierzyliśmy, ale latem Niemcy wszystko ujawnili - wspomina Zdzisław. 

W Zakopanem wciąż żyje lwowianka, doktor Danuta Haczewska. Poznał się z nią przed 2 laty. Ona też potwierdziła informacje, jakie otrzymał we Lwowie. O transportach kolejowych z Wołynia, które robiły koszmarne wrażenie. Nie wszyscy wiedzieli o tym, co dzieje się między Polakami a Ukraińcami. W swych wspomnieniach doktor Haczewska opisuje, jak Ukraińcy zabijali polskich lekarzy, znanych profesorów. Słynny profesor Gruca dzięki ostrzeżeniu zdołał się uratować. Uciekli ze Lwowa i dzięki temu ocalał. - Była wielka różnica między sytuacją w Warszawie i Lwowie. Kolaboranci się w Warszawie trafiali, ale nie było Ukraińców, jak we Lwowie. Inaczej też traktowano Żydów. W stolicy było getto. Gdy w Warszawie rozpoczęto eksterminację, to we Lwowie już praktycznie Żydów nie było, wystrzelano ich na ulicach - dodaje Zdzisław Życieński.

Pseudonim "Krzysztof"

Gdy do Lwowa zaczęły zbliżać się wojska sowieckie, z przyjaciółmi z podchorążówki wrócił do Warszawy. Wtedy na pewien czas zamienił się w gangstera. W Warszawie działo się coś, co było nie do pomyślenia we Lwowie. - Na Kresach panował wielki patriotyzm, królowała prasa narodowa. A w stolicy z moim oddziałem napadaliśmy na polskie firmy za to, że współpracowały z Niemcami. Rozbijaliśmy przedsiębiorstwa obsługujące okupantów. Rabowaliśmy towary, które szły na czarny rynek - zaznacza Zdzisław. 

Ale dzięki temu ich oddział dywersyjny miał najlepsze uzbrojenie w Powstaniu Warszawskim. Karabinów maszynowych Bergmana pozazdrość mogła im żandarmeria niemiecka. Ich oddział składał się z kilkunastu żołnierzy pod dowództwem kpt. "Romana". -  Ja miałem 4 różne pseudonimy. Głownie imiona. W powstaniu używałem ksywki "Krzysztof". 1 sierpnia 1944 pamiętam doskonale. Na placu Dąbrowskiego stał nasz oddział, ochranialiśmy sztab dowództwa Armii Krajowej. Wszyscy żołnierze, czy z AK, czy z NSZ, doskonale się znali sprzed wojny. Opanowaliśmy pierwsze piętro budynku. Kolega strzelał zza barykady książek na oknie. Do pokoju wszedł nasz dowódca i został przeszyty serią. Pierwszego dnia straciliśmy kapitana. Błysk tej serii zapamiętam do końca życia - mówi "Krzysztof".

Sam  w połowie powstania został poważnie ranny. Stracił część obojczyka po prawej stronie. Nie mógł walczyć.

Centrum wywiadowcze

Po upadku powstania trafił do niewoli. Uznał, że to najlepszy moment na przedarcie się na Zachód. Jego zdaniem wielkim błędem podziemia było pozostawienie ludzi w lesie, zamiast transferu do Francji, Anglii czy Włoch. - Ci, co zostali, byli potem wyłapywani, mordowani. To był wielki błąd, że ich przeprowadzono, gdy jeszcze było można skorzystać z dróg przerzutowych. A wszyscy przecież wiedzieli, że idą Sowieci i co będą robić. Mieliśmy z Kresów wiadomości - zaznacza "Krzysztof".

Po wojnie przeszedł kilka obozów jenieckich. Ostatni w północnych Niemczech.

W trakcie okupacji poznał centrum wywiadowcze na Pradze. - To był konglomerat działający w Państwie Podziemnym - wyjaśnia "Krzysztof". - Byli tam i narodowcy, i z AK, NSZ.

Kontakty z centrum wywiadowczego zaowocowały w obozie jenieckim. Po wyzwoleniu zaproponowano mu studia architektoniczne. Polecali Monachium. Ale nie chciał uczyć się na niemieckiej uczelni. Skierowali go do Rzymu. Przerzut odbywał się przez Bawarię. We Włoszech miał szczęście. Trafił do hrabiny Lanckorońskiej, która jako oficer prasowy 2. Korpusu Polskiego generała Władysława Andersa po wojnie organizowała studia dla zdemobilizowanych żołnierzy (ok. 1300 osób). - Bardzo dzielna kobieta, u Włochów załatwiła, że nie musiałem mieć papierów z matury. Okazało się zresztą, że jesteśmy skoligaceni kilka pokoleń wstecz. Mieliśmy wspólny herb - dodaje "Krzysztof".
Studiował w Rzymie krótko. Gdy zobaczył, w jakim stanie docierają tu uciekinierzy z Polski, postanowił wrócić. Zająć się przerzutami naszych na Zachód. 

Wielokrotnie pokonywał trasę Warszawa - Katowice - Cieszyn - Czechy - Praga - Pilzno - Regensburg. Tzw. drogę Konrada, bo jako pierwszy z Bawarii przez Czechy i Cieszyn próbował przejść przedwojenny poeta Jerzy Kozarzewski (prawnuk Norwida, żołnierz NSZ). W powstaniu nosił pseudonim "Konrad". Złapany przez UB został skazany za szpiegostwo. Przed śmiercią uratował go Julian Tuwim, który się wstawił za kolegą u Bieruta.

Likwidacja szpiegów

- Wtedy związałem się z kontrwywiadem amerykańskim. Wiedziałem, że mają pieniądze i będą mnie chronić - wspomina "Krzysztof".
Pierwsze zadanie dostał w Katowicach. Amerykanie mieli tam parę agentów. Miał ich wyciągnąć i przerzucić na Zachód. To był 1946 r. Na lewych papierach przeszli granicę. Zdał egzamin. Amerykanie mieli swoje interesy, ale jemu chodziło o ratowanie naszych. Po pewnym czasie dostał poważniejszy rozkaz. Miał dostać się do stolicy Czechosłowacji.

Legalnie przekroczył granicę w Cieszynie. Dopiero na miejscu dowiedział się, że ma "sprzątnąć" dwóch asów sowieckiego wywiadu. - To byli wysoko postawieni zdrajcy, bo działali w otoczeniu czeskiego rządu na emigracji. Amerykanie myśleli, że jak walczyłem w powstaniu, to jestem pistolet, rewolwerowiec. To, co mogę powiedzieć, to że pierwszy raz strzelałem z broni z tłumikiem. Wykonałem, co trzeba było. Nie ma o czym gadać. Okrężną drogą Konrada, przez Pilzno, wróciłem do Warszawy. To był już praktycznie koniec moich działań w podziemiu - podsumowuje Zdzisław. - Ze strony amerykańskiej znałem wielu przyzwoitych ludzi. Dobrze znali Polaków, rozumieli, jaki pasztet nam zrobili alianci.

Na wydziale architektury poznał "Anodę", którego ludzie z batalionu "Zośka" też studiowali na tym samym roku. Cała grupa "Anody" zachowywała się bardzo ryzykownie. Rodowicz ostentacyjnie opowiadał o swych dokonaniach z czasu okupacji. - Dlatego go zabili, pozorując upadek z okna, a całą paczkę powsadzali do więzień, ludzie nie pokończyli studiów. Potem miałem kontakty z niezłomnymi, z oddziałami leśnymi. Ja byłem w zupełnie innej sytuacji. Oni nie mieli wyboru. Byli bez wyjścia. Siedzieli w lesie, musieli walczyć. Ci, którym się udało, uciekli. "Zaporze" się nie udało, chwycili ich na Śląsku.

Górska śleboda

Przygoda z Tatrami zaczęła się od nart. Po wojnie, w 1950 r.,  całą paczką z architektury wyjechali do Szczyrku. Tu na Skrzycznem uczył się jeździć na nartach. Gdy przeczytał, że jest nowe schronisko w Dolinie Pięciu Stawów, postanowili je zobaczyć. Tym bardziej że kolega znał dobrze autorkę projektu Annę Górską. Jak przyjechali i zobaczył dolinę, słońce, ciszę, szczyty - zakochał się w Tatrach. Co roku przyjeżdżał do Roztoki. Tu stary Krzeptowski robił wspaniałą jajecznicę. - Jedliśmy, szybko szliśmy spać, a rano przypinało się narty i buch, do góry. Tak spędzało się 2-3 tygodnie. Potem powrót przez przełęcz na Gąsienicową i zjazd do Zakopanego. Poznałem dużo wspaniałych ludzi, jak Marię i Stefana Chałubińskich. Mocno się przyjaźniliśmy - wspomina Zdzisław Życieński.

Swe życie opisze książką "W poszukiwaniu wolności". Bardzo pomaga mu Ewa Berbeka z Teatru Witkacego. Zadba o szatę graficzną wspomnień. Autor mówi, że dzieło życia będzie mieć trzy główne części poświęcone wolności: Walka, Sztuka i Góry. - O wolność trzeba walczyć, wolność można mieć, tworząc sztukę, tu nie ogranicza nas konwencja, natomiast pełnią wolności oddycha się w górach - podsumowuje Zdzisław Życieński.

Dlatego przyjeżdża regularnie pod Giewont. Choć w Powstaniu Warszawskim stracił część obojczyka, to świetnie sobie radzi na stokach. Pomimo podeszłego wieku jest sprawny i chętnie opowiada o tym, co go spotkało w życiu.

Rafał Gratkowski

Kup e-wydanie Tygodnika Podhalańskiego.

Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.

Reklama
  • KUPNO
    KUPIĘ STARE SANIE GÓRALSKIE MOGĄ BYĆ DO MAŁEJ RENOWACJI. Tel. 691 523 433, paula.9@interia.pl
  • SPRZEDAŻ | różne
    LIKWIDACJA OBIEKTU W KOŚCIELISKU - WYPRZEDAŻ w dniach 27-29.09 - drewnianych mebli (łóżka, fotele i inne) odbiór osobisty. Tel.694180903
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM zatrudni POMOC KUCHENNĄ. Warunki pracy i płacy bardzo dobre. Kontakt tel. 602 186 987.
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM zatrudni DZIEWCZYNĘ LUB CHŁOPAKA DO KROJENIA CHLEBA. Praca na noc. 604 102 804, 602 285 793, 601 512 211.
  • PRACA | dam
    Firma w Zakopanem zatrudni PANIĄ DO SPRZĄTANIA i MAGAZYNIERA/-KĘ (praca na noc). 604 102 804, 602 285 793, 601 512 211.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Do wynajęcia PÓŁ DOMU (3 pokoje) - Białka Tatrzańska. 695 505 776.
  • PRACA | dam
    "TESKO" Tatrzańska Komunalna Grupa Kapitałowa Spółka z o.o. w Zakopanem zatrudni KIEROWCĘ CIĄGNIKA oraz PRACOWNIKA FIZYCZNEGO do Zakładu Utrzymania Dróg na okres zimy, na pełen etat. Nr tel. 18 20 25 629, e-mail: tesko@tesko.pl
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    MAZDA 6, 2004, kombi, diesel. 660 275 561.
  • PRACA | dam
    Zatrudnie Kierowców C+E NA trasy krajowe Wyjazdy z Nowego Targu na Śląsk powrót Nowy Targ Wysokie zarobki dobre warunki pracy. 601852059luczkowskitrans@gmail.com
    Tel.: 601852059
  • PRACA | dam
    Pensjonat w Zakopanem zatrudni na stałe POKOJOWĄ. 666378357.
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    KUPIĘ DZIAŁKĘ ZABUDOWANĄ LUB NIEZABUDOWANĄ w Zakopanem lub najbliższych okolicach, tel.786119886
  • KOMUNIKATY
    W NIEDZIELĘ W BIAŁYM DUNAJCU - OKOLICE GMINY - ZAGINĘŁY 2 KROWY CZERWONO-BIAŁE.NAGRODA DLA ZNALAZCY. 600 771 479.
  • PRACA | dam
    Karczma Tatrzański Bór w Małem Cichem zatrudni kelnerkę oraz pomoc kuchenną (garmażerka) mile widziane doświadczenie. Możliwość zakwaterowania.
  • PRACA | dam
    Praca opiekunki w Domu Opieki dla osób starszych w Zakopanem, Struga 4. 698-673-260swiatkowska.w@wp.pl
    Tel.: 698
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy OSOBY DO PUNKTU GASTRONOMICZNEGO OD JUŻ - SPRZEDAŻ GOFRÓW I WINA GRZANEGO - KRUPÓWKI. Kontakt: 533 226 109.
  • PRACA | dam
    PENSJONAT W KOŚCIELISKU ZATRUDNI OSOBĘ DO SPRZĄTANIA I KELNERKĘ. 608 806 408
  • PRACA | dam
    PENSJONAT W KOŚCIELISKU ZATRUDNI OSOBĘ DO RECEPCJI I PRAC MARKETINGOWYCH. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO-USŁUGOWY, W CENTRUM NOWEGO TARGU ul. Krzywa. 608 806 408
  • PRACA | dam
    Włoska restauracja PER AMORE poszukuje osób do pracy na stanowisko: KUCHARZ, POMOC KUCHENNA, ZMYWAK. Tel. 511 711 711.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKI 2 HA - k/Białki. 182856454.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ZAKOPANE, KOTELNICA DZIAŁKA ROLNA BEZ DOJAZDU 1625mkw, c. 45 000zł. 501 614 182, www.suchodol.com
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA DOMINIUM na Krupówkach ZATRUDNI KELNERKĘ, PIZZERA, DOSTAWCĘ - NA STAŁE. 668 404 790, 664 023 298.
  • PRACA | dam
    POKOJOWA w hotelu 4* w centrum Zakopanego. Kameralny obiekt, spokojna praca. Pełny etat, umowa o pracę. Tel. 889 949 381.
  • PRACA | dam
    KUCHARZ/RKA śniadaniowi oraz a\'la carte - w hotelu 4* w centrum Zakopanego. Pełny etat, umowa o pracę. Tel. 792 276 261.
    Tel.: 792 276 261
  • PRACA | dam
    POKOJOWA Praca od zaraz. Zatrudnimy osobę do sprzątania apartamentów w Białce Tatrzańskiej, z możliwością zakwaterowania. Możliwa umowa o pracę,stabilne warunki zatrudnienia, dobre wynagrodzenie, miła atmosfera. kontakt pod numerem tel. 668 850 500.
  • PRACA | dam
    KARCZMA SZAŁAS KURNIAWA ZATRUDNI POMOC KUCHENNĄ - Zakopane Jaszczurówka - 608 842 830.
  • PRACA | dam
    Hotel "Sabała" w Zakopanem zatrudni OSOBĘ DO SPRZĄTANIA POKOI. Oferujemy umowę o pracę. Bardzo prosimy o kontakt osobisty w recepcji hotelu przy ulicy Krupówki 11 lub tel. 18 20 150 92.
  • PRACA | dam
    Hotel "Sabała" w Zakopanem zatrudni OSOBĘ NA REKREACJĘ HOTELOWĄ. Bardzo prosimy o kontakt osobisty w recepcji hotelu przy ulicy Krupówki 11 lub tel. 18 20 150 92
  • PRACA | dam
    Hotel w Bukowinie Tatrzańskiej zatrudni: - Kucharzy/ młodszych kucharzy - Panie do przygotowywania śniadań - Kelnerów/ kelnerki - Recepcjonistki/ Recepcjoniści Praca stała bądź dorywcza, elastyczny grafik pracy, stabilne warunki zatrudnienia. 507645428natalia25-92@o2.pl
    Tel.: 507645428
  • PRACA | dam
    Restauracja Adamo przyjmie do pracy kucharza, pizzera, kelnera, pomoc kuchenna.. 606951331
    Tel.: 606951331
  • PRACA | dam
    Pensjonat w centrum Zakopanego zatrudni PRACOWNIKÓW RECEPCJI. CV proszę wysyłać na adres: recepcja.rekrutacja@wp.pl lub kontakt telefoniczny: 666378357.
  • PRACA | dam
    Restauracja "Tunel" zatrudni pizzera na stałe. Umowa o pracę, wysokie wynagrodzenie. 600356497
    Tel.: 600356497
  • PRACA | dam
    Praca całoroczne Pensjonat Kościelisko najlepiej osoba wielofunkcyjna Kelnerka Pokojowa Kucharka możliwe zakwaterowanie i wyżywienie. 600 011 905 info@gorskipalacyk.pl
    Tel.: 600
  • PRACA | dam
    PRACA OD ZARAZ! Wynagrodzenie do 9 000 zł netto! Serwis sprzątający: Vorarlberg Austria. Chcesz być częścią naszego zespołu? Dołącz do nas! Prześlij nam swoje CV na adres: office.cowa@gmail.com.office.cowa@gmail.com
  • PRACA | dam
    POSZUKUJĘ ASYSTENTKI STOMATOLOGICZNEJ lub OSOBY CHĘTNEJ NA TO STANOWISKO (po maturze, DO PRZESZKOLENIA) - Zakopane. 793 333 072 (po godz. 19)
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzory: jarzębina i parzenica (60/80), krokusy. GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY JUHASKIE. CHODNIKI TKANE NA KROŚNIE. Tel. 793 887 893
  • PRACA | dam
    NORWEGIA (Oslo) - BUDOWLAŃCY. Zatrudnimy na warunkach norweskich pomocników, tynkarzy, malarzy, dekarzy. Języki obce NIE wymagane - praca tylko z pracownikami z Podhala. Praca całoroczna, również w zimie. Zjazdy do kraju co 1-3 tygodnie (samolot) wg. własnego uznania. Pełna elastyczność co do wyjazdów do kraju. Zarobki od 15-25 Euro /godz. Zapraszamy. Tel. 667 602 602.
  • USŁUGI | budowlane
    PŁYTKI, PANELE, SZPACHLOWANIE, MALOWANIE itp. 796 544 016.
  • PRACA | dam
    Karczma na Krupówkach - zatrudnimy PRACOWNIKÓW NA BAR ORAZ KELNERÓW. Od już. Zakopane. Kontakt: 533 226 109.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
2021-09-23 16:00 Obiad na środku Równi Krupowej (WIDEO) 2021-09-23 15:39 Wydawcy gazet lokalnych: polskie władze mają narzędzia by zmusić reżim do wypuszczenia dziennikarza 2021-09-23 15:15 Plac Radeformvald? Adres raczej będzie trudny do wymówienia 2021-09-23 14:30 Kilka słonecznych chwil na Podhalu i w Tatrach. Nadciąga wichura (WIDEO) 2021-09-23 14:13 Po wypadku na rowerze. Uraz głowy i zaburzenia pamięci 2021-09-23 13:45 Liczę na dobre wieści z Bratysławy - pisze ze szpitala Mateusz Polaczyk 2021-09-23 13:14 Obwodnica na razie donikąd (WIDEO) 2021-09-23 12:45 3 promile we krwi i jeszcze był w stanie jechać samochodem 2021-09-23 12:15 Ten, który słyszy światło księżyca 2021-09-23 12:00 Kwiaty za elektrograty - pozbądź się śmieci, a dostaniesz wrzozsa 3 2021-09-23 11:28 Kolejny wzrost zakażeń koronawirusem na Podhalu 4 2021-09-23 11:13 Zderzenie auta osobowego z maszyną drogową w Jabłone 2 2021-09-23 11:00 Wydawcy niezależnych gazet lokalnych wspierają Andrzeja Poczobuta 2021-09-23 10:48 Tak będzie wyglądał kryty tor lodowy w Zakopanem 2 2021-09-23 10:00 Ile śniegu spadło na Kasprowym, ile na Łomnicy? Nadciąga wichura 2021-09-23 09:16 Wielkimi krokami zbliża się Jazz Camping na Kalatówkach! Wejściówki w sprzedaży 2 2021-09-23 09:00 Abstynencja pomaga zapobiegać nowotworom 2021-09-23 08:59 Zmiana organizacji ruchu w Zakopanem opóźnia się. Dlaczego? 1 2021-09-23 08:00 Tak się budzi dzień w Mieście 2021-09-23 07:00 Lipnica opłakuje Mateusza 2021-09-22 22:30 Seniorzy pamiętają o Wyszyńskim 2021-09-22 21:55 Rozbity gang narkotykowy - w tle towar warty 6 mln zł (WIDEO) 2021-09-22 21:20 W piątek pogrzeb hokeisty Podhala, który zmarł nagle w młodym wieku 1 2021-09-22 21:00 Czas wyruszyć na muzyczny szlak. W piątek startuje Music Trail Festival 2021-09-22 20:33 Madzia mieszka w Białym Dunajcu. Rodzice zbierają dla niej pieniądze na sprzęt rehabilitacyjny 2021-09-22 20:19 Podyskutujmy o książkach 2021-09-22 20:00 Łapy, łapy, cztery łapy w Lądku-Zdroju 2021-09-22 20:00 Wodociąg na Piaskach? Wykonawca poszukiwany 1 2021-09-22 19:52 Miłośnicy gier i kolei będą się mogli wykazać 2021-09-22 19:15 Strzelali do niedźwiedzi, teraz odławiają łanie 1 2021-09-22 17:45 Transhumanizm, chipy pod skórą i humanoidy w teatrze 2021-09-22 17:00 Bieg Hasiora w realu 2021-09-22 17:00 Wiszące fotele ogrodowe idealne do ogrodu zimowego - przegląd propozycji 2021-09-22 16:53 Dawne rzemiosło. Warsztaty tradycyjnego rękodzieła 2021-09-22 16:15 Nagrody dla zakopiańczyków 2021-09-22 14:45 Zmarła honorowa obywatelka Zakopanego 2021-09-22 14:15 W Tatrach od 1500 metrów pada śnieg (WIDEO) 2 2021-09-22 14:00 Szczawnica pożegnała znanego olimpijczyka 2021-09-22 13:30 Co zabrać ze sobą w góry (WIDEO) 2021-09-22 13:15 Samochód wjechał w barierki na moście 1 2021-09-22 13:03 Zakopane, którego już nie ma. Posłuchajmy Agaty Nowakowskiej-Wolak 3 2021-09-22 12:30 Od jutra zmiany komunikacyjne w Zakopanem. Zamknięta Jagiellońska, Sienkiewicza dwukierunkowa 2021-09-22 11:45 Koronawirus nie odpuszcza, ani w Polsce, ani na Podhalu 7 2021-09-22 11:00 Wpadł sprawca włamań do samochodów w Suchej Beskidzkiej 2021-09-22 09:40 Nie marnuj, nie wyrzucaj. Daj rzeczom drugie życie 2021-09-22 09:30 Pijany kierowca zza wschodniej granicy zatrzymany przez policje 2021-09-22 09:00 W sąsiedztwie lasu będziesz miał problem ze snem 2021-09-22 08:20 Ostatnia szansa, by uzyskać zwolnienie składek od ZUS 2021-09-22 08:00 Czy likwidacja NZPS była rzeczywiście nieuchronna? 4 2021-09-22 04:30 Licho nie śpi (WIDEO)
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2021-09-23 15:55 1. Super, mam nadzieję, że już bezpowrotnie minęła era impossibilistów z PO i ich sztandarowego hasła "nie ma pieniędzy i nie będzie" 2021-09-23 14:34 2. @Ojciec Castorama też ? :) 2021-09-23 14:21 3. Jagna i tak POwie że to dzięki peło a myślący inaczej uwierza 2021-09-23 13:49 4. Dobra OK, jest covid ale czy lekarze nie zauważają tez innych chorób? Szkoda gadać, wszyscy już przepadli w sidła tego pożeracza.. Nie ma grypy, nie ma anginy, nie ma przeziębień- jest po prostu jeden jedyny w swoim rodzaju. Czy jakby 10 lat ktoś nazwał jakiś wirus to tez by robili każdemu testy? Jakoś życie się toczyło.... 2021-09-23 13:46 5. To musiało się stać... Mam nadzieję że ktoś (policja / zarząd dróg) zainteresuje się w końcu tematem oznakowania i zabezpieczenia miejsca robót drogowych bo to co drogowcy wyprawiają woła o pomstę do nieba!!! Znaki ostrzegawcze umieszczone bezpośrednio na aucie w miejscu wykonywania robót, w przeważającej części przypadków zero znaków ostrzegawczych umieszczonych chociaż 100 m wcześniej żeby kierowcy mieli jakąkolwiek szanse reakcji, a pulsujących żółtych znakach świetlnych to już w ogóle można pomarzyć...! Po prostu dziki zachód... 2021-09-23 13:21 6. Gdyby ktoś się zastanawiał dlaczego do szpitali trafiają tylko niezaszczepieni chorzy z kowidem. Z rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 6 maja 2021 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. z 2021 r., poz. 861 z późn. zm.) "§ 17. Osobie zaszczepionej przeciwko COVID-19 będącej świadczeniobiorcą w rozumieniu art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych udziela się świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych innych niż określone w § 11 (rehabilitacja lecznicza w trybie stacjonarnym), § 15 (zakład opiekuńczo-leczniczy, zakład pielęgnacyjno-opiekuńczy) i § 16 (hospicjum stacjonarne, oddział medycyny paliatywnej), BEZ KONIECZNOŚCI WYKONANIA TESTU diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2." Zaszczepieni po prostu są zwolnieni z obowiązku testowania przy przyjęciu do szpitala, wizycie lekarskiej czy innych świadczeniach. Mogą mieć zarazę i zarażać innych ale system nie będzie ich weryfikował i nie trafią do żadnej statystyki :-) Uwaga! Nowa narracja! Kończy się pandemia covid-19, rozpoczyna się pandemia NIEZASZCZEPIONYCH! Powodzenia. 2021-09-23 13:11 7. Raczej chodzi o to żeby tam jechać i przy okazji coś kupić nie wracając na pusto. 2021-09-23 12:57 8. Malują linie, ale to byle jak. Jak są to linie tymczasowe to chyba powinny być żółte, są białe. Skręcając z Witkiewicza w lewo na Sienkiewicza chcąc nie chcąc trzeba przeciąć podwójną ciągłą przed pasami dla pieszych na Sienkiewicza. Linia przerywana jest powyżej, ale to dla tych co potrafią skręcić pod kątem prostym, w miejscu. Świetne miejsce do kasowania mandatów. Rozmawiałem z tymi co malują i strażnikami, ale "nic się nie da, bo tak jest narysowane". 2021-09-23 12:48 9. W sobotę impreza dudy w merkury / rozsianie zarazy :) A potem wlelki wzrost covida tak dla ciekawskich . 2021-09-23 12:16 10. Pomysł dobry, ale ... Kto np. z Rabki powiezie lodówkę do Nowego Targu za sadzonkę (wynajęcie dowozu kosztuje dużo). Jednak czy nie można by zrobić tak, aby duży samochód Castoramy odwiedzał różnie miejscowości powiatu i zbierał te elektrośmieci ? Wszyscy chyba będą zadowoleni !
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Bojcorka

FILMY TP

Album TP

Pożegnania