Kilkukrotnie powracał pomysł zorganizowania zimowych igrzysk olimpijskich pod Tatrami. Może trochę z tęsknoty do otwarcia się na świat zimowej stolicy Polski, albo z fantazji stworzenia czegoś wielkiego, nawet jeśli miałoby się to odbyć w najmniej przemyślany sposób. Chociaż na Kasprowy Wierch wciąż wagonik sunie w górę po stalowej linie, a co roku tysiące kibiców zjeżdża podziwiać rywalizację w skokach narciarskich na powstałej w tamtym okresie Wielkiej Krokwi, to ciągle w kolekcji Zakopanego brakuje igrzysk.
Tymczasem, niedawno minęło 85 lat od wydarzenia, o którym rozpisywały się ówczesne gazety. W 1933 roku przyjechali tu sportowcy, którzy tak samo, jak rywalizujący dziś o medale w koreańskim Pjongczangu, odwiedzili nasz „pępek świata” z myślą o walce w I Zimowej Makkabiadzie, czyli Światowych Żydowskich Igrzyskach Zimowe. I tak oto można stwierdzić, że Tatry były świadkiem igrzysk.
W dwudziestoleciu międzywojennym mniejszość żydowska tak samo, jak na ziemiach polskich w ogóle, tak i na Podhalu była widoczna zaznaczając wówczas swoją obecność w dziejach regionu. Liczebność gminy żydowskiej przed drugą wojną światową oscylowała w granicach trzech tysięcy osób. Po powołaniu do życia klubu Makkabi w Palestynie w 1912 roku, kilkanaście lat później zapada decyzja o zorganizowaniu sportowego święta w zimowej wersji i wybór pada właśnie na Zakopane. Tatrzańskie szczyty będą świadkami kolejnego wydarzenia, które jedni nazwą „Makka-buidą”, zaś inni okrzykną ogromnym sukcesem organizacyjnym.
Zaczęło się zupełnie zwyczajnie – od paru skandali. Nie wszyscy byli zadowoleni na myśl o Makkabiadzie. Mimo zrywaniu plakatów, o których czytamy w starych numerach prasy i próbach zablokowania wydarzenia, ostatecznie odbyło się uroczyste otwarcie światowych żydowskich igrzysk sportowych.
Jak czytamy w lutowym „Przeglądzie Sportowym” sprzed 85 lat, otwarcie igrzysk odbyło się na „salonach Morskiego Oka”. Akademią przywitano wysokich rangą gości: burmistrza Zakopanego Winnickiego, delegatów państw oraz członków prezydium Makkabiady. Wszystko zwieńczyły hymny Polski oraz narodowy hymn żydowski.
Główna uroczystość rozpoczynająca sportową rywalizację miała miejsce dzień później – 2 lutego na stadionie przy ulicy Kościuszki. Wtedy to zgromadzona publiczność liczbie, pomimo sprzecznych wersji, około pięciu tysięcy zainteresowanych, na własne oczy zobaczyła przemarsz kilku reprezentacji w rytm orkiestry. Zawodnicy przeszli ze sztandarami swoich państw. Wśród nich byli Austriacy, Niemcy, Norwegowie, reprezentanci Wolnego Miasta Gdańska, Rumunii, Czechosłowacji, Jugosławii oraz oczywiście Polacy. Prasa podaje także informację o przybyłych dziennikarzach – 30 krajowych i 18 zagranicznych.
Największe zainteresowanie wzbudziło przybycie Henryka Mückenbrunna – asa Makkabiady, jak można przeczytać w ówczesnej prasie. Polak przejechał pod Tatry po kilkuletnim pobycie w Chamonix, gdzie nie jeden raz udowadniał swoją wysoką dyspozycję w konkurencjach narciarskich, ale także zdążył wydać książkę o teoretycznej stronie narciarstwa. Jako człowiek wielu sukcesów był niewątpliwym faworytem do zwycięstwa. „Widzimy go na skoczniach i stokach Szwajcarii, Francji, Hiszpanii i Włoch. Mückenbrunn jest wszechstronny. Zdobywa pierwsze miejsce w zawodach skijoringowych o mistrzostwo świata w Chamonix, jest mistrzem Francji w saneczkarstwie, a przede wszystkim startuje jednak w zawodach narciarskich i jest wielokrotnym mistrzem Chamonix, wygrywając biegi płaskie, skoki, kombinację i zjazd.” – rozpisuje się dziennikarz w „Przeglądzie Sportowym” z 4 lutego 1933 roku.
Wśród reprezentantów Polski znaleźli się mieszkańcy górskich miejscowości, ale także Krakowa. Oczywiście, najszersze grono stanowili zakopiańczycy.
Pociągi zmierzające do Zakopanego, w których znaleźli się kibice żądni doświadczenia sportowej rywalizacji na światowym poziomie, byli częścią igrzysk, które być może nie do końca sprostały im wyszukanym gustom.
Na liście dyscyplin znalazł się bieg narciarski mężczyzn na 18 km, krótszy bieg kobiet na 5 km, bieg zjazdowy mężczyzn z Kasprowego Wierchu do Hali Gąsienicowej, jazda figurowa, zawody saneczkarskie w Kuźnicach, sztafeta 5 x 10 km mężczyzn oraz 3 x 5 km kobiet, a także bieg na dystansie 4 km młodzików i 9 km juniorów oraz konkurs skoków.
Publiczność mogła być zadowolona z występów gospodarzy. Co innego, jeśli chodzi o warunki atmosferyczne oraz ogólny poziom sportowy. W relacji czytamy, że „wynik zawodów stał pod znakiem zapytania, jak nigdy. Nazwiska nic nie mówiły i nie pozwoliły marzyć o porównaniu klasy i formy.”
Podczas biegu na 18 km, kibice dostrzegali zróżnicowany poziom zawodników. Niektórzy dyspozycyjnością i ruchami na nartach przypominali kogoś po krótkim kursie narciarskim. Po dwóch godzinach, kibice nadal oczekiwali na pierwsze twarze wyłaniających się z oddali biegaczy. Wyróżniali się natomiast biegacze z Podhala.
Spore emocje wzbudziła rywalizacja w biegu zjazdowym, który rozpoczął się z opóźnieniem z uwagi na niedostarczenie na czas chorągiewek. Trasa została skrócona, a co za tym idzie pozbawiona najbardziej wymagającego jej fragmentu. Sprawa trafiła nawet później do Komisji Sportowej PZN. Tego dnia kilkoro uczestników z powodu zimna i opóźnienia zrezygnowało zresztą ze startu. Gdyby tego było mało, doszło do wypadku – Austriak złamał nogi po kolizji z narciarzem z Zakopanego. Bieg slalomowy nie doszedł natomiast wcale do skutku.
Pomimo problemów z warunkami, których nie ułatwiał wiatr halny, rekordowej liczby wniesionych protestów oraz nie do końca przemyślanej organizacji, co skutkowało podawaniem wyników zawodów czasami nawet następnego dnia, Polacy mogli uznać Makkabiadę za udaną.
5 lutego – ostatniego dnia igrzysk, nasi reprezentanci zamknęli rywalizację z dorobkiem punktów, który pozwolił im na zwycięstwo w klasyfikacji generalnej.
I Zimowa Makkabiada była wydarzeniem być może chaotycznym, budzącym wśród niektórych niechęć, ale pozostawiła po sobie też coś innego. To ta namiastka marzeń o igrzyskach pod Tatrami, które choć nie pod hasłem Citius-Altius-Fortius (szybciej-wyżej-mocniej), to jednak zapisane na mocno zakurzonych kartach historii, przypominają o pięknej idei przedwojennego narciarstwa pod Giewontem. Wtedy sport smakował jakby inaczej, surowiej, a mimo to bardziej wytwornie…
Ola Bazułka
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
-
PRACA | dam
Pracownia Projektowa SŁOWIK ARCHITEKTURA z siedzibą w Zakopanem, poszukuje ARCHITEKTA.. 668 309 058 https://slowikarchitektura.pl/ biuro@slowikarchitektura.pl
Tel.: 668
-
USŁUGI | inne
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
-
USŁUGI | budowlane
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
-
PRACA | dam
Zatrudnimy KONSERWATORA. Szczegóły tel: 502 350 981/ 602 484 233
-
PRACA | dam
Jeśli lubisz kontakt z ludźmi, a kawa to Twoja pasja. Zadzwoń i dołącz do Samanty w Zakopanem. Zapraszamy! Tel. 666 387 888.
-
PRACA | dam
Zakopane,praca w sklepie, kasjer sprzedawca.. 602441440
Tel.: 602441440
-
PRACA | dam
PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI PIEKARZA. Na stałe, umowa. 602 759 709
-
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
SPRZEDAM MIESZKANIE KRAKÓW - KURDWANÓW - ŚWIETNA LOKALIZACJA. Oferujemy na sprzedaż jasne i przestronne mieszkanie położone w zadbanym budynku na osiedlu Kurdwanów. Powierzchnia 28,12 m kw. Budynek wyposażony jest w trzy windy, w tym jedną towarową. UKŁAD MIESZKANIA: - duży pokój z wnęką (nyżą), - jasna kuchnia z oknem, - duża, oszklona loggia, - piwnica przynależna do mieszkania. Mieszkanie jest słoneczne i ustawne, IDEALNE DLA SINGLA, PARY lub JAKO INWESTYCJA POD WYNAJEM. Lokalizacja zapewnia szybki dojazd do centrum oraz dostęp do pełnej infrastruktury - sklepy, przystanki komunikacji miejskiej, szkoły i tereny zielone w zasięgu kilku minut spacerem. SPRZEDAŻ BEZ POŚREDNIKÓW. Cena 450 tys zł - do negocjacji. Kontakt: 604 08 16 43
-
SPRZEDAŻ | zwierzęta
OWCZARKI PODHALAŃSKIE - szczenięta - 506 368 311.
-
USŁUGI | budowlane
"Tedy" Usługi budowlane: sprzedaż domów w stanie deweloperskim, budowa domów murowanych i drewnianych, wszelkie pokrycia dachowe, ocieplenia/termomodernizacja domów/budynków, sprzedaż materiałów budowlanych, nadzory budowlane, usługi transportowe. 608 729 122, +49 15 205 734 746, mail: tedy32@o2.pl
-
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122.
-
BIZNES
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
-
PRACA | dam
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
-
USŁUGI | budowlane
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
-
PRACA | dam
RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMOC KELNERSKĄ. PRACA STAŁA + świadczenia. 601 533 566, 18 20 64 305
-
PRACA | dam
Restauracja w Zakopanem zatrudni POMOC KUCHENNĄ na sezon letni. 601 533 566, 18 20 64 305
-
PRACA | dam
PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM DLA UCZNIÓW, STUDENTÓW na umowę zlecenie. 601 533 566, 18 20 64 305
-
PRACA | dam
RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI OSOBĘ NA STANOWISKO: ZMYWAK/OBIERAK. Praca stała lub sezonowa. 601 533 566, 18 20 64 305
-
PRACA | dam
ZATRUDNIĘ POMOC KUCHENNĄ - Zakopane Jaszczurówka/Chłabówka - 601 50 44 86
-
SPRZEDAŻ | różne
OPAŁ BUK. 660 079 941.
-
USŁUGI | budowlane
ELEKTRYK SZUKA ZLECEŃ - 602 317 519.
-
SPRZEDAŻ | różne
PIERZE I PUCH Z GĘSI. 536 88 77 35.
-
NIERUCHOMOŚCI | pośrednictwo
Sprzedaż NIERUCHOMOŚCI na Podhalu. Zadzwoń 792 250 793 lub skorzystaj z formularza na www.dobrasprzedaz.pl
-
NIERUCHOMOŚCI | kupno
Kupię MIESZKANIE w Nowym Targu. Bezpośrednio od właściciela. Może być do remontu. Pomogę załatwić formalności. Tel. 603 607 360.
-
USŁUGI | budowlane
MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
-
SPRZEDAŻ | różne
DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.