Reklama

2021-04-05 10:00:00

Reklama

Z archiwum

Człowiek, który wiercił czaszki

Reklama

Nie ma go już między nami. Zmarł w zeszłym roku, w październiku. Przypominamy dziś niezwykłą postać Edwarda Antolaka. Tekst publikowaliśmy w 2007 roku.

Człowiek, który wiercił czaszki
Jest najstarszym lekarzem rabczańskiego pogotowia i jedynym felczerem. Edward Antolak nie miał możliwości rozpoczęcia studiów medycznych, bo pochodził z kułackiej rodziny i miał ojca we wrogich Stanach Zjednoczonych. A za Stalina były to grzechy niewybaczalne. Święta w domu? Tylko raz spędził je całe z rodziną. Zawsze przynajmniej jeden dzień siedzi na dyżurze. Zwykle lekarze jakoś starają się zorganizować odpowiednią atmosferę – przynoszą coś do zjedzenia – w Wigilię karpia, na Wielkanoc święcone. Żeby choć przez chwilę poczuć atmosferę świąt, zanim wrócą do codziennych ludzkich dramatów i tragedii. Najbliższe święta spędzi też w pogotowiu. Po raz ostatni przed emeryturą. Pan Edward nie wygląda na swoje 82 lata. Bystry wzrok i pełnia sił pozwalają na codzienną pracę, choć ma zaledwie ułamek etatu. W tym roku już idzie na emeryturę. Nie martwi się jednak – ma ogród, pszczoły i ideę. Chce w rodzinnych Rokicinach Podhalańskich postawić postument upamiętniający ofiary II wojny światowej. Sam zbiera dokumentację historyczną – wyjeżdżał nawet do innych miejscowości, gdzie znajdywał dokumenty i wspomnienia tych, którzy widzieli. Naliczył 21 osób, które zginęły w różnych miejscach Polski i nie tylko.

Paka za margarynę
Sam dobrze pamięta wojnę – gdy wybuchła, miał 14 lat. Do dziś ma przed oczyma pierwsze samoloty nadlatujące z zachodu i płaczącą matkę, która przybiegła ze złą nowiną. Choć od tygodni w pobliżu wsi wojsko budowało okopy, to nikt na poważnie nie brał możliwości najazdu na nasz kraj. I w Rokicinach ludzie żyli w przekonaniu, że żadna siła nie ośmieli się targnąć na kraj, którego ludność jest silna, zwarta i gotowa. I jeszcze widok pierwszej spadającej bomby zapalającej, która zmieniła w popiół jeden z domów. Ludzie puścili plotkę, że Niemcy będą truć gazem. Zaraz ktoś wymyślił sposób – wystarczy nałożyć na usta i nos mokrą chusteczkę. A potem był dwutygodniowy exodus, bo wojsko zarządziło ewakuację. Pierwszą noc w roli uciekinierów spędzili u ludzi gdzieś za Mszaną Dolną. Kolejna była gorsza, bo w zagajniku nad potokiem wszystkie domy były przepełnione tymi, którzy szli przed nimi. Tak na wozie wraz z 17 innymi zbiegami Edek z rodziną dotarli pod Kolbuszową. A potem wrócili. Rokiciny wyglądały okropnie – ponad 20 spalonych domów, a drzwi pozostałych pootwierane na oścież. Ale nic nie zginęło. Nawet zwierzęta przetrwały, bo ci nieliczni, którzy zostali, karmili inwentarz całej wioski. Dowiedział się, że niedaleko Niemcy rozstrzelali 4 mężczyzn, a w Olszówce spaliła się kobieta z Rokicin wraz z trzema córkami. Te wspomnienia pozostały w nim do dziś. Siedząc za starym biurkiem, przegląda segregator wypełniony zebranymi świadectwami i wspomnieniami. Imię, nazwisko, kilkadziesiąt linijek tekstu wystukanego na starej maszynie. Dowód dla tych, którzy opiniować będą projekt pomnika. Każdy przypadek, każde nazwisko musi być udokumentowane. Często zapomniana, bezimienna lub – przeinaczona. Tak było – zdaniem pana Edwarda – z historią rodziny Jagódków. Niedawno w Nowym Targu pojawiły się wspomnienia miejscowego adwokata, u którego w czasie okupacji zakwaterowany był niemiecki oficer. Miał on opowiadać o kobiecie, która zadenuncjowała własnego męża. Ostatecznie została stracona ona, mąż i ich dzieci. – To nie było tak. Pamiętam Jagódkową, trochę taka nierozgarnięta była. A że po przejściu frontu mieli broń, którą wojsko zostawiło – rodzina wysłała ją, żeby ten fakt zgłosiła Niemcom i żeby sobie to zabrali. Bali się wysłać chłopa, bo Niemcy mogli go zamknąć, więc poszła ona. Nie potrafiła się dogadać, a może oni jej nie zrozumieli... – zgaduje.

Pod koniec wojny Edek zapisuje się do AK – do lasu nie idzie, ma zadanie – liczyć niemieckie transporty kolejowe, ciągnące przez wieś. Do więzienia trafił jednak dopiero za „władzy ludowej”. W domu rodzinnym niekiedy pojawiali się partyzanci od Ognia – z trzeciej kompanii Groźnego. – Przychodzili, czasem coś zostawiali do jedzenia – mąkę albo smalec. Potem trzech z nich wojsko złapało. Mama bała się, że i do nas przyjdą. I rzeczywiście, któregoś dnia w samo południe wracałem ze szkoły i widzę – dom otoczony. Podczas rewizji znaleźli sześć puszek margaryny. Chcieli aresztować wszystkich, ale skłamałem, że nikt poza mną o niej nie wiedział. Więc zamknęli tylko mnie – dodaje. Jak wspomina, trafił do Nowego Targu, gdzie dołączył do wcześniej zatrzymanych partyzantów. Pamięta, jak bili. Sam stracił szybko przytomność. Potem przez 2 tygodnie mógł tylko pić, bo niczego nie był w stanie przełknąć. Przekonywał, że margarynę dostał od wojska, nie od Ogniowców. Sąd skazał go na rok więzienia w zawieszeniu. Po dwóch tygodniach puścili go do domu. Epizod jednak ciążył na nim przez całe życie. Nie dostał się na studia, bo pochodził z kułackiej rodziny, ojciec siedział w Stanach, a do tego miał na koncie wyrok za przynależność do bandy.

Kto kicha pod trepanem
W wojsku zrobił szkółkę podoficerów sanitarnych. Spodobała mu się ta praca. W cywilu trafił do Kłodzka, gdzie znalazł pracę w pogotowiu. Był sanitariuszem i dyspozytorem, czasem musiał opatrywać rany czy pomagać w nagłych wypadkach. Zrobił szkołę felczerską, choć na miesiąc przed jej zakończeniem groziło mu wyrzucenie, bo wyszła na jaw jego przeszłość. Musiał tłumaczyć się na egzekutywie. Wybronił się. W Kłodzku poznał Halinkę – obecną żonę. Pracowała w sklepie. On pojawił się tam, by załatwić „po znajomości” cukier na wesele kuzynki. Przelotna znajomość zamieniła się w 53 lata małżeństwa – są razem do dziś. Po szkole, już jako doktor, pan Edward dostał nakaz pracy w Makowie Mazowieckim. Udało mu się zamienić przydział na Jeleśnię koło Żywca. W górach czuł się jak w domu. Został tym, „co oczy przewraca”. Jako lekarz został przydzielony do kampanii walki z jaglicą – chorobą prowadzącą do ślepoty. Co miesiąc badał do 2 tys. dzieci – wystarczyło zajrzeć pod powieki więc dzieci szybko nazwały go doktorem, co oczy przewraca. W 1960 r. wrócił do rodzinnej wioski, gdzie wybudował dom, a w rabczańskim szpitalu dostał etat. – Pamiętam operację dra Janika. Pogotowie przywiozło nieprzytomnego mężczyznę z Makowa. Doktor go zbadał, kazał szybko ogolić głowę i natychmiast na stół operacyjny. Trepanacja. Zrobiłem nawiercenie, bucha krew z krwiaka nadoponowego. Usuwamy ją ssawką, a chory w tym momencie... kichnął. Nie był w ogóle znieczulany, więc zaczął się ruszać. Kichnął znów. Doktor rzucił tylko: „na zdrowie”, a chory z otwartą czaszką odpowiedział: dziękuję! Na drugi dzień, podczas obchodu okazało się, że pacjent już siedzi. Doktor przekonywał, że gdybyśmy spóźnili się o minutę, dwie – mógł nie żyć. Największy szpitalny stres Edwarda Antolaka? Paradoksalnie – pierwsza trepanacja z użyciem nowoczesnego narzędzia. Wcześniej takie operacje wykonywał zwykłym kolbrusem, przypominającym ręczną wiertarkę. – Nawet sobie nie zdajemy sprawy, jaka twarda jest czaszka – przekonuje. – Przewiercenie to 15-20 minut ciężkiej pracy. Wówczas nie było tomografu, więc zdarzało się, że nawiercenie było nie w tym miejscu, gdzie trzeba, i musiałem wiercić jeszcze raz! Po takiej operacji każdy byłby wykończony. A teraz? Wszystko trwa kilka sekund i nie wymaga żadnego wysiłku. Ale stracha miałem wielkiego, gdy pierwszy raz miałem ciąć elektrycznie – bałem się, że ostrze wejdzie za daleko, choć wiedziałem, że jest tak skonstruowane, że po przejściu przez twardy materiał automatycznie się wyłącza.

Zagadka
Pan Edward gdzieś w domowej graciarni ma kilka nietypowych pamiątek – między innymi starą wiertarkę do trepanacji czaszki. Narzędzie było już wybrakowane, więc lekarz zabrał i nieraz przydało się do domowego majsterkowania. Ale zawsze, gdy weźmie do rąk stare i już zepsute narzędzie, to przed oczyma stają dziesiątki operacji, przy których musiał się nieźle napocić.

Józef Figura
Tygodnik Podhalański 14/15 2007 

Kup e-wydanie Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
córka leczonego 2021-04-05 20:13:09
Wspaniały człowiek i lekarz. Cześć Jego pamięci.
  • PRACA | dam
    PRACA W AUSTRII: murarz, cieśla, operator żurawia. Austriackie warunki. BauPersonal, (nr cert. 4726), info@baupersonal.pl, www.baupersonal.pl - 513106189, 668835085.
  • PRACA | dam
    Kierowca CE w ruchu międzynarodowym, wysokie wynagrodzenie , wiecej informacji telefonicznie 603 792 895.
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzory: jarzębina i parzenica (60/80), krokusy. GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY JUHASKIE. CHODNIKI TKANE NA KROŚNIE. Tel. 793 887 893
  • PRACA | dam
    Firma budowlana AND-BUD zatrudni pracowników: ZBROJARZ, CIEŚLA, MURARZ oraz PRACOWNIKÓW DO WYKOŃCZENIA WNĘTRZ. Praca cały rok. 502 225 707.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKI 2.5 HA - k/Białki. 18 28 564 54.
  • PRACA | dam
    Grupa Kapitałowa PKL S.A. Spółka PKL Horeca Sp. z o.o, zatrudni na stanowisko: KIEROWNIK PUNKTÓW GASTRONOMICZNYCH. Miejsce pracy: Zakopane. OPIS STANOWISKA: - Organizacja pracy w punktach gastronomicznych, - Nadzór nad jakością wydawanych dań, - Kontrola zamówień i kosztów, - Kontakty z kontrahentami, dostawcami i podwykonawcami, - Proponowanie i wdrażanie nowych rozwiązań, - Raportowanie, - Organizacja pracy własnej i zespołu, - Zapewnienie najwyższej jakości obsługi gości. WYMAGANIA: - Doświadczenie zawodowe na podobnym stanowisku, - Znajomość systemów operacyjnych w dziale gastronomii będzie dodatkowym atutem, - Umiejętność zarządzania zespołem, - Umiejętność pracy pod presją czasu, - Znajomość zagadnień gastronomicznych, - Umiejętność zarządzania czasem pracy- tworzenie grafików, - Dyspozycyjność, - Innowacyjność, kreatywność i pomysłowość. OFERUJEMY: - Pracę w rozwijającej się Firmie, - Możliwość zatrudnienia na podstawie umowy o pracę lub umowy o współpracę, - Stabilne warunki zatrudnienia, - Atrakcyjne wynagrodzenie plus system premiowy. Aplikacje prosimy przesyłać na adres: rekrutacja@pkl.pl z dopiskiem: KIEROWNIK GASTRONOMII. Informujemy, że skontaktujemy się z wybranymi kandydatami. Prosimy o dopisanie następującego oświadczenia o wyrażeniu zgody na przetwarzanie danych osobowych: Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez PKL HORECA Sp. z o.o. dobrowolnie udostępnionych moich danych osobowych, zawartych w przekazanych dokumentach, w celu i zakresie niezbędnym do przeprowadzenia naboru na wolne stanowisko pracy.
  • PRACA | dam
    Restauracja Giewont w Kościelisku zatrudni na stanowisko Pomoc Kuchenna. CV proszę przesyłać na adres: biuro@restaurantgiewont.com informacje pod nr 506161252.
  • PRACA | dam
    Potrzebny MŁODY PRACOWNIK NA ŻELBETY lub do przyuczenia. 791 669 932.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    WYPOŻYCZ ODKURZACZ PIORĄCY :pranie sofy, tapicerki i dywanów Wypierz tapicerkę i pozbądź się plam oraz przykrych zapachów. Umyj i odśwież wersalki, fotele, kanapy, materace oraz dywany! Zarezerwuj termin! Koszt wynajęcia wraz z chemią: 60pln/24h. 533-533-333
    Tel.: 533
  • PRACA | dam
    SPRZEDAWCA w serwisie samochodowym, etat, Czarny Dunajec. tel508314117,biuro@fudala.com.pl
  • PRACA | dam
    Zatrudnię mechanika samochodowego, etat, Czarny Dunajec. 508314117,biuro@fudala.com.pl
    Tel.: 508314117
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
2021-04-17 13:15 Górska Odyseja, czyli na ratunek zaśmieconym górom i lasom (WIDEO) 2021-04-17 12:30 Wzrosło zagrożenie lawinowe w Tatrach 2021-04-17 11:45 Prawie 16 tysięcy nowych zakażeń koronawirusem. Zmarło 616 osób 2 2021-04-17 11:00 Dziś pod Giewontem gościć będzie wicepremier Piotr Gliński 3 2021-04-17 10:30 To zdjęcie pokazuje jakie pustki są w Zakopanem 5 2021-04-17 10:00 Psi smalec sprzedam 2021-04-17 09:40 Znamy szczegóły wczorajszej akcji ratunkowej GOPR na Babiej Górze 1 2021-04-17 08:57 Pożar w Lipnicy Wielkiej 2021-04-17 08:00 Galeria dla wszystkich artystów zakopiańskich 3 2021-04-16 22:46 Lotniskowe targi dla uczniów 2021-04-16 21:38 Senior przed komputerem 2021-04-16 20:31 Samochód najechał na tył radiowozu 5 2021-04-16 20:25 Akcja ratunkowa na Babiej Górze. Turysta jest sprowadzany na Krowiarki 2021-04-16 19:56 Zakopianka wicemistrzynią świata w trójboju siłowym 1 2021-04-16 19:30 Stłuczka w Skomielnej Białej 2021-04-16 19:16 Śledztwo bez końca 8 2021-04-16 18:33 Pijak pełzł drogą 3 2021-04-16 18:02 Wyniósł kobietę z pożaru. Mamy nagranie z monitoringu (WIDEO) 7 2021-04-16 17:59 Policja rozbiła grupę oszustów, którzy wyłudzili 1,5 miliona. Zatrzymania także w Zakopanem 4 2021-04-16 17:30 W środę pogrzeb braci, którzy zmarli w Szaflarach 2021-04-16 16:59 Biały potok wyratrakowany (WIDEO) 1 2021-04-16 16:47 W świecie książek, filmów i bajek 2021-04-16 16:24 Zaprojektuj halę. Wyzwanie dla uczniów 2021-04-16 16:15 Dla tych co stęsknili się za Tatrami Słowackimi (ZDJĘCIA) 1 2021-04-16 15:30 Jurek to był wojownik, a nie urzędnik 1 2021-04-16 15:28 Sopot składa kondolencje po śmierci wicestarosty tatrzańskiego 2021-04-16 14:50 Solidarność pod Giewontem, wystawa IPN 12 2021-04-16 13:51 Tu rodziła się Solidarność Rolników 1 2021-04-16 13:49 Muzykowanie na Duchową Nutę 2021-04-16 13:45 Słowacy przygotowują się do wznowienia sezonu narciarskiego 6 2021-04-16 12:15 Mandat za tonaż na kontrowersyjnej budowie 5 2021-04-16 11:45 Artysta w magazynie 2021-04-16 11:45 Zakręcone serca także w Mieście 2021-04-16 11:30 Pożar samochodu na granicy Skomielnej Białej i Naprawy 2021-04-16 10:44 Prawie 10 tysięcy mniej zakażeń niż tydzień temu 4 2021-04-16 10:00 Kopnięcie Boga 2 2021-04-16 09:15 Monitoring wzywa 2021-04-16 08:59 Twoja paczka została zatrzymana przez służby celne? To oszustwo! 2 2021-04-16 08:00 Oddaj stare opony 2 2021-04-15 21:45 Zdrój w kąpieli 2 2021-04-15 21:04 Zaszczepiłeś się? Możesz jechać na Słowację 7 2021-04-15 21:00 To jeszcze nie koniec sezonu 2021-04-15 20:15 Zimowy Spływ Dunajcem 5 2021-04-15 20:00 Justyna Kowalczyk i wiosna 1 2021-04-15 19:45 W Rabce ruszy Oddział Rehabilitacji Pocovidowej 3 2021-04-15 18:57 Czołówka na zakopiance (ZDJĘCIA) 3 2021-04-15 18:44 W innych miastach nie płacą, w Zakopanem będą musieli? 12 2021-04-15 18:00 Mama na 5. Konkurs dla czytelników 2021-04-15 18:00 Utrudnienia w ruchu z powodu remontu 2021-04-15 18:00 Miasto bez skarbnika 5
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2021-04-06 21:15 1. Przepiękne zdjęcia... 2021-03-20 03:15 2. Popieram. 2021-03-18 01:33 3. to sa kpiny w ktorym kraju prezydend jezdzi na nartach gdzy wirus szaleje jaki przyklad daje usunac ze stanowiska 2021-03-17 13:29 4. Czego można się po nim więcej spodziewać...???? 2019-08-25 20:39 5. Byłam pare lat temu . Co prawda nie spotkałam takich towarzyszek jak Pan ale polecam serdecznie. 2019-08-23 02:19 6. Brawo brawo prawdziwi herosi ktorych mialem okazje spotkac I dopingowac w drodze z giewontu na kasprowy. Niewiarygodny wysilek wielki szacun dla wszystkich a w szczegolnosci dla pan .Jestem pelen podziwu pozdrawiam. 2019-08-20 00:42 7. Gratulacje !!! - to sa PRAWDZIWI SPORTOWCY walcza i wygrywaja . Dziekujemy i cieszymy sie wami . JESTESCIE WIELCY ! 2019-08-10 15:56 8. Panowie kolarze wspaniali ale kobiety były cudne 2019-08-06 18:18 9. Nie do wiary a gdzie Pani Poseł Paluch ? zawsze jest na pierwszym planie ! Konia z rzędem temu kto się umówi z Posłanką w jej biurze w nowym targu, próbowaliśmy cztery razy, niestety Pani Poseł jest zawsze bardzo zajęta lub wykonuje obowiązki etc... nawet po umówieniu z pracownikiem biura Pani Poseł nie ma czasu ... Może jest ktoś komu się udało spotkać z Panią poseł ? jeśli tak to gratuluję ! 2019-08-06 01:16 10. Mamy WSPANIALEGO PREZYDENTA ! Dziekujemy Panie Prezydencie ze przyjechal Pan do nas aby swoja obecnoscia zaszczycic nasze tak WIELKIE wydarzenie My zas ostomiyli ciesmy siy ze dalyj dzierzyme naskiy Korzyniy przekozane nom z Chlebem . Dejciy Paniy Boze dalyj tom naskom tradycyjy przekazowac nasym dzieciom zas Pani Ludzmiyrsko niech zawse mo nos w swojyj opiece .
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Album TP

FILMY TP

Pożegnania

Bojcorka

Advertisement