Z ostatniej chwili
+48 22 523 88 80 - infolinia dla Polaków, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie

Reklama

2021-10-13 10:00:00

Z archiwum

Od Wigilewa do Furmanka

W tym stuletnim okresie mieści się historia stacji meteorologicznej w Zakopanem, jednej z nielicznych w Polsce o tak długim nieprzerwanym ciągu obserwacyjnym. Miała tylko 5 kierowników. Starszemu pokoleniu najbardziej kojarzy się z Józefem Fedorowiczem - niezwykle barwną postacią Zakopanego, którego imię nosi od 8 lat.

Sporadyczne obserwacje i pomiary niektórych elementów meteorologicznych na terenie Tatr sięgają XVIII wieku, a pierwszą stację meteorologiczną założono w Zakopanem 12 lipca 1867 roku, czyli niespełna 145 lat temu. Była to inicjatywa Sekcji Meteorologicznej Komisji Fizjograficznej Akademii Umiejętności, a obserwacje prowadził w okresie od 12 lipca do 20 września 1867 roku, trzy razy dziennie, Eugeniusz Janota, profesor gimnazjum w Krakowie. Takich stacji powstało potem jeszcze do końca XIX wieku kilka, a były one usytuowane w różnych miejscach Zakopanego. Były to stacje: Ganczarskiego, potem Neużila w Kuźnicach, Cubernata, Galletha, Strzeleckiego, Florkiewicza, Matlakowskiego, Chramca na terenie Zakopanego, a 1 września 1892 roku rozpoczęła działalność stacja meteorologiczna Muzeum Tatrzańskiego, znajdująca się w okolicy obecnego pomnika Chałubińskiego i Sabały. Systematyczne pomiary wykonywał na niej Walenty Staszel, nauczyciel szkoły ludowej, a zarazem kustosz muzeum. Stacja ta była czynna aż do stycznia 1912 roku. Na początku XX wieku istniała jeszcze stacja Soleskiego w Kuźnicach, a w 1911 roku założono stację przy Sanatorium dra Dłuskiego w Kościelisku. Wartość pomiarów wykonywanych na tych różnych stacjach była problematyczna i trudno porównywalna ze względu na ich lokalizacje, używane przyrządy, stosunkowo krótkie serie obserwacyjne oraz przerwy, z wyjątkiem stacji przy Muzeum Tatrzańskim.

Przed stu laty
Na konieczność założenia w Zakopanem stacji meteorologicznej dostarczającej pełnowartościowych materiałów zwrócił uwagę Ignacy Baranowski już w 1898 roku, na Walnym Zgromadzeniu Towarzystwa Tatrzańskiego. Projekt utworzenia jej powstał dopiero w maju 1910 roku, natomiast stacja rozpoczęła swą działalność 1 lipca 1911 roku. Kazimierz Dłuski przekazał posiadane na swojej stacji przyrządy meteorologiczne, a obserwacje zobowiązali się wykonywać Borys Wigilew i Alfred Lityński. Ogródek meteorologiczny został założony na łące, w bliskiej odległości od Dworca Tatrzańskiego. Klatkę z termometrami umieszczono na 4 wysokich palach, a do odczytu termometrów wchodzono po przystawionej drabinie. Lokal stacji znajdował się początkowo w Dworcu Tatrzańskim, w pokoju szkoły rzeźbiarskiej, następnie w pokoju Sekcji Turystycznej TT. Dopiero po roku uzyskano osobny pokój w wieży Dworca Tatrzańskiego. Heliograf i termometr insolacyjny umieszczone zostały koło domu nr 21 przy ulicy Sienkiewicza, w którym mieszkał Wigilew. Z czasem powiększano zakres wykonywanych obserwacji i uzupełniano wyposażenie stacji. W 1913 roku zakupiono termograf i barograf, a w marcu następnego roku - anemometr, pluwiograf, psychrometr aspiracyjny i termometry do pomiaru temperatury gruntu. Pierwszymi obserwatorami byli Borys Wigilew i Alfred Lityński a w pewnych okresach również Jan Szpakowski i Konstanty Stecki senior. Tak rozpoczęła się stuletnia historia systematycznych pomiarów i obserwacji meteorologicznych w Zakopanem. Pierwszym kierownikiem tej stacji był Borys Wigilew, Rosjanin, przyrodnik z zawodu i pasji, który dla poratowania zdrowia osiadł w Zakopanem na stałe w 1910 roku. Miał wówczas 27 lat. Szybko wrósł w środowisko zakopiańczyków oraz osób bywających pod Tatrami i wciągnął się w prace Towarzystwa Tatrzańskiego. Był członkiem sekcji: przyrodniczej, ludoznawczej, narciarskiej, turystycznej i ochrony Tatr. Wyniki obserwacji meteorologicznych publikował głównie w „Pamiętniku Towarzystwa Tatrzańskiego”. Z zamiłowaniem i dużym poczuciem obowiązku oraz znajomością rzeczy pełnił on funkcję obserwatora i kierownika stacji aż do 1922 roku. Zmarł w Zakopanem 23 sierpnia 1924 roku, w wieku 41 lat. Pochowany jest na Nowym Cmentarzu w Zakopanem, w bliskim sąsiedztwie Józefa Oppenheima, z którym przyjaźnił się za życia.

Najmilszy człowiek świata
Po Wigilewie kierownikiem stacji został Józef Fedorowicz, jak sam mówił nieraz żartobliwie o sobie, a co potwierdzali przyjaciele, „najmilszy człowiek świata”. Powszechnie znany był jako „Pimek” lub „Halny Wiater” - nieraz wpadał do kawiarni pełen werwy i energii, niczym halny. Meteorologiem był z wykształcenia i zamiłowania, a artystą i duszą towarzystwa z pasji. Urodził się na ziemi mińskiej, potem studiował meteorologię w Ufie na południowym Uralu, gdzie zajął się organizacją sieci meteorologicznej. W 1921 roku, w wieku 28 lat, powrócił do kraju, a w następnym objął po Wigilewie kierownictwo stacji meteorologicznej w Zakopanem. Kierował tą placówką przez 41 lat, aż do śmierci w listopadzie 1963 roku. Dzięki zdolnościom organizacyjnym, dużemu zaangażowaniu i fachowości przekształcił tę placówkę w stację meteorologiczną wysokiej klasy, poszerzając znacznie zakres obserwacji i pomiarów, wyposażając ją w coraz doskonalszą aparaturę pomiarową. Założył gablotkę meteorologiczną z biuletynami informacyjnymi o stanie pogody i warunkach śniegowych. Wprowadził obserwacje synoptyczne, spostrzeżenia fenologiczne, systematyczne pomiary usłonecznienia i natężenia promieniowania słonecznego i przyczynił się do rozbudowania sieci meteorologicznej w Tatrach i na Podhalu. Jego wielką zasługą było utrzymanie ciągłości obserwacji w okresie II wojny światowej.

W 1925 roku biuro stacji zostało przeniesione do nowo zbudowanego budynku Muzeum Tatrzańskiego, na którego dachu zainstalowano wiatromierz, a potem heliograf. Tak było aż do 7 sierpnia 1938 roku, kiedy to biuro stacji ponownie przeniesiono, tym razem do „Jagienki” przy ulicy Ogrodowej 5, w której mieszkał Fedorowicz. Tam też przechowywane były przez okres wojny niektóre przyrządy, dzięki którym mogły być prowadzone obserwacje klimatologiczne, bo w obserwacjach synoptycznych nastąpiła przerwa. Ogródek meteorologiczny cały czas znajdował się w tym samym miejscu co poprzednio - tam, gdzie w latach 50. wybudowany został Dom Turysty. W lipcu 1945 roku wznowiono obserwacje synoptyczne, rozszerzono program pomiarowy, a stacja została włączona do Państwowego Instytutu Hydrologiczno-Meteorologicznego jako stacja podstawowa. Wzrosła liczba obserwatorów do pięciu, a stację przeniesiono w 1949 roku z prywatnego mieszkania Fedorowicza do „Staszeczkówki” przy Krupówkach. W sierpniu 1953 roku, w związku z rozpoczętą budową Domu Turysty, ogródek meteorologiczny został przeniesiony nieco wyżej, na Wilcznik, a pomiary natężenia promieniowania słonecznego odbywały się nadal na dachu „Jagienki”. 17 listopada 1963 roku zmarł Józef Fedorowicz, który wszedł do historii Zakopanego jako legendowa postać. Był człowiekiem, mimo swej niezwykłej popularności, skromnym i prawym, o niezwykłym poczuciu humoru. Ubierał się zwykle w ciemny garnitur, czarny fontaź i aksamitny beret, spod którego spływały długie, siwe włosy. Jeszcze w wieku 70 lat tańczył z ogromną werwą na parkiecie „Murowanej Piwnicy”, gdzie wszyscy go oklaskiwali, a na kilka dni przed śmiercią opowiadał dowcipy i dziwił się, że nikt się nie śmieje, choć wiedział, jaki jest stan jego zdrowia. Pochowany został na Pęksowym Brzyzku, a na jego grobie stanął drewniany pomnik autorstwa Piotra Gawrona z pracowni Władysława Hasiora. Prawie 40 lat później zmarła żona „Pimka”, Zofia Fedorowiczowa, która spoczęła w grobie męża. W 2003 roku - w 40. rocznicę śmierci Józefa Fedorowicza Stacja Hydrologiczno-Meteorologiczna w Zakopanem otrzymała jego imię.

Od ogrodnictwa do meteorologii
W 1963 roku kierownikiem stacji meteorologicznej została Anna Olszewska, która już od kilku lat pracowała na niej jako obserwator. Urodziła się w 1924 roku w Zakopanem, ale przed II wojną wraz z rodziną mieszkała w Środzie koło Poznania. Kiedy wybuchła wojna, przeniosła się do Zakopanego, gdzie rodzice mieli drewniany domek. Mieszka w nim do dziś. Ukończyła zakopiański ogólniak w 1946 roku i rozpoczęła studia na wydziale rolnym UJ. W 1950 roku zaczęła pracować w Kórniku pod Poznaniem, w Instytucie Dendrologii. - Chciałam pracować w Zakopanem, m.in. na stacji meteorologicznej, ale nie było etatu. Przez profesora Władysława Milatę udało mi się załatwić pracę. Milata pogadał z Fedorowiczem i zostałam przyjęta do pracy w PIHM - wspomina po latach Anna Olszewska, która mimo swoich 87 lat jest w znakomitej formie, od lat udziela się aktywnie w Uniwersytecie III Wieku, a jej pasją jest teraz malarstwo. Potem wysłano ją na kilkutygodniowy kurs meteorologiczny do Krakowa, a po powrocie skierowano do pracy w Obserwatorium Meteorologicznym na Kasprowym Wierchu, gdzie pracowała do 1956 roku. Po krótkiej przerwie ponownie wróciła do pracy w PIHM, tym razem na stację meteorologiczną w Zakopanem, jako obserwator. Biuro stacji mieściło się wówczas w Staszeczkówce. - W jednym pokoiku dyżurował obserwator, a w drugim, przylegającym, było biuro Fedorowicza. W ścianie rozdzielającej oba pokoje zrobione było małe okienko, które otwierał Fedorowicz i zwracał się do dyżurnego obserwatora: „herbatkę raz proszę” - kontynuuje wspomnienia Hanka. - Do Fedorowicza przychodzili przedziwni ludzie - znani muzycy, artyści, poeci, pisarze, ale też przyjaciele z różnych środowisk - prawie wszystkich można było u niego spotkać. Wiele przezabawnych sytuacji Olszewska pamięta do dziś. Kierownikiem stacji została po śmierci Józefa Fedorowicza w listopadzie 1963 roku. Dyrektorem PIHM był wówczas Julian Lambor, który mianował ją na to stanowisko, a nominację wręczył kierownik krakowskiego oddziału PIHM - Jerzy Punzet.

W 1964 roku rozpoczęto na górnej Równi Krupowej budowę nowego obiektu - Zakładu Hydrologii i Meteorologii Tatr, według projektu architekta Jerzego Dajewskiego. Wyróżniał się on nowatorską bryłą, oryginalną formą i znakomitym wkomponowaniem w otoczenie. Po jego południowej stronie powstał ogródek meteorologiczny. W tym też roku stacja meteorologiczna w Zakopanem weszła w skład ZHiMT jako sekcja obserwacyjno-pomiarowa, a jej kierownikiem była Anna Olszewska. - Nie było samochodu, więc przenosiliśmy stację ze Staszeczkówki do nowego obiektu na Równi Krupowej we trójkę ze Staszkiem Zającem i Piotrkiem Malinowskim, który wtedy pracował jako obserwator. Stacja na Wilczniku jako posterunek pozostała jeszcze do końca 1968 roku, po czym została zlikwidowana - przypomina sobie Hanka. Oficjalne uroczyste otwarcie Zakładu Hydrologii i Meteorologii Tatr, połączone z seminarium naukowym, nastąpiło 9 grudnia 1967 roku. - Kierownikiem stacji byłam do 1979 roku, kiedy to w wieku 55 lat przeszłam na emeryturę i na tym zakończyłam pracę w Instytucie Meteorologicznym. Od tego czasu realizuję swoją pasję - zajmuję się malarstwem. Swego czasu, kiedy jeszcze pracowałam w PIHM, dr Parczewski zaproponował mi zrobienie doktoratu, ale zrezygnowałam, bo dla mnie ważniejsze było małżeństwo, niż kariera naukowa - podsumowała w skrócie swój życiorys.

Z wykształcenia geograf, z powołania pedagog
Czwartym z kolei kierownikiem stacji meteorologicznej została Zofia Socha, absolwentka Wydziału Geografii UJ, dla bliskich i przyjaciół „Sonia”. Jej przygoda z meteorologią zaczęła się pod koniec lat 60. Urodziła się w 1942 roku w Zakopanem i w starej jeszcze „Lilianie” ukończyła liceum, a następnie w 1965 roku geografię, specjalizując się w geomorfologii u Mieczysława Klimaszewskiego. Potem przez 3 lata pracowała w Krakowie, w Wojewódzkim Biurze Geodezji, sporządzając mapy glebowo-rolnicze. - Ściągnął mnie do pracy w meteorologii Leszek Ilnicki, który zajmował się w ZHiMT aktynometrią, a zatrudnili mnie Orliczowie. Właśnie pierwsze dwa lata pracowałam w dziale aktynometrii, później Jadwiga Orliczowa, która była kierownikiem Obserwatorium Meteorologicznego na Kasprowym Wierchu, zaproponowała mi zajęcie się termiką jezior tatrzańskich. Wysłano mnie na praktykę hydrologiczną na Jezioro Raduńskie, a w następnym roku na Balaton. Na stacji meteorologicznej w Zakopanem zajmowałam się również skażeniami radioaktywnymi i nieraz zastępowałam Orliczową w tych pomiarach na Kasprowym Wierchu. Kiedy w 1969 roku odszedł z pracy w Obserwatorium Apoloniusz Rajwa, zapytałam Orliczową, czy nie mogłabym pracować na Kasprowym jako obserwator, na co po namyśle przystała. Pracowałam w Obserwatorium przez 10 lat, pełniąc dobowe dyżury. Po tym okresie ze względów osobistych zrezygnowałam i przeszłam do pracy na stację do Zakopanego. Na moje miejsce na Kasprowy poszedł pracować

Andrzej Wojtych - wspomina Sonia.
W marcu 1978 roku zmarła Jadwiga Orliczowa, a po kilku miesiącach jej mąż - Michał, który był kierownikiem Zakładu Hydrologii i Meteorologii Tatr w Zakopanem. Kierownictwo ZHiMT objęła po nim Maria Kłapowa, pracownik naukowy, i to ona zaproponowała Soni kierownictwo sekcji obserwacyjno-pomiarowej, której podlegały wtedy również stacje meteo i posterunki opadowe na Podhalu, a także niektóre w Tatrach. - Będąc kierownikiem, przychodziłam codziennie do pracy, ale rzadko miałam dyżury. Dużo było papierkowej roboty, sprawdzanie dzienników, często też wyjeżdżałam w teren, gdyż miałam nadzór nad siecią stacji i posterunków, i tak było aż do 1985 roku, kiedy to zrezygnowałam z kierownictwa. Pełniąc funkcję kierowniczą, miałam ciągły dyskomfort, gdyż z jednej strony podlegałam kierownikowi zakładu i chciałam wywiązać się jak najlepiej z otrzymanych poleceń. Z drugiej strony musiałam być wymagająca, ale również wyrozumiała w stosunku do podległych mi pracowników - kolegów, którzy niejednokrotnie też mieli swoje racje i roszczenia. To było stresujące i bardzo mnie męczyło - wyjaśnia Sonia. Potem jeszcze 3 lata pracowała na stanowisku obserwatora i wykonywała opracowania aktynometryczne. W tym czasie funkcję kierownika zaczął pełnić Michał Furmanek, któremu kierownictwo stacji powierzyła Maria Kłapowa. W 1989 roku Sonia Socha doszła do wniosku, że warto może swoją wiedzę geograficzną wykorzystać jeszcze w inny sposób, przekazując ją młodzieży, dlatego zrezygnowała z pracy w IMGW i podjęła pracę w szkolnictwie, realizując się jako świetny pedagog. Pracowała w kilku zakopiańskich szkołach nawet po przejściu na emeryturę, aż do 2008 roku.

Jubileusz na kierowniczym stanowisku
Michał Furmanek, obecny kierownik Stacji Hydrologiczno-Meteorologicznej w Zakopanem, obchodzi w tym roku 25 lat pracy na tym stanowisku. Urodził się we Wrocławiu, gdzie ukończył entomologię na Akademii Rolniczej. W 1977 roku pojawiła się możliwość zamieszkania wraz z żoną w Zakopanem, tylko trzeba było sobie znaleźć pracę. Początkowo zamierzał pracować w TPN, ale nie było tam wolnego etatu. Była natomiast możliwość zatrudnienia się na stacji meteorologicznej, gdzie podjął pracę 15 sierpnia 1977 roku w sekcji pomiarowej. Przyjęła go do pracy Anna Olszewska. - Kiedy podjąłem pracę w IMGW, to akurat zdarzyło się lokalne oberwanie chmury w Zakopanem, spadło ponad 100 mm opadów w ciągu godziny. Pomyślałem wtedy - jak takie rzeczy zdarzają się już na początku mojej pracy w meteorologii, to co będzie dalej - wspomina Michał. - Byłem też ciekawy, jak przyjmą mnie w zakopiańskim środowisku. Wielu ludzi poznałem przez sport - chodziłem na korty pograć w tenisa, zaprzyjaźniłem się z wieloma pasjonatami sportu, m.in. „Ałusiem” i Jaśkiem Bachledą, Robertem Gryzieckim. Potem pracowałem też w wolnych dniach w szkole narciarskiej SNPTT, gdyż jestem instruktorem narciarstwa. Tenis i narciarstwo to moje hobby poza pracą zawodową. Wiele też chodzimy z żoną po górach. Kiedy Michał Furmanek rozpoczął pracę w IMGW, Orliczowie byli już na emeryturze, ale mieszkali w ZHiMT. Kierownikiem zakładu była już wtedy Maria Kłapowa, która pracowała na tym stanowisku do 1991 roku, kiedy przeszła na emeryturę. Wówczas zlikwidowano ZHiMT, a obiekt na Równi Krupowej ponownie stał się Stacją Hydrologiczno-Meteorologiczną, kierowaną od 1986 roku przez Michała Furmanka. Początkowo podlegała jej również stacja Badań Niwalnych na Hali Gąsienicowej (w 1996 roku została podporządkowana Obserwatorium Meteorologicznemu na Kasprowym Wierchu). Od stycznia 1991 roku stacja Zakopane jest jedną z 9 stacji IMGW PIB, wchodzących w skład sieci placówek systemu wczesnego ostrzegania przed skażeniami promieniotwórczymi. Pogarszająca się reprezentatywność ogródka meteorologicznego usytuowanego po południowej stronie stacji doprowadziła w 1994 roku do przeniesienia go przed budynek od strony północnej, gdzie znajduje się do dziś. W ciągu ostatniego ćwierćwiecza wiele się na Stacji Meteorologicznej zmieniło - pomiary zostały zautomatyzowane, stację wyposażono w nowoczesną aparaturę. W 2003 roku, w ramach modernizacji sieci stacji meteorologicznych IMGW, uruchomiono automatyczną stację meteorologiczną MAWS 301 fińskiej firmy Vaisala, która jest wyposażona w automatyczne czujniki do pomiarów elementów klimatu. W ubiegłym roku stacja automatyczna została uzupełniona o miernik wysokości podstawy chmur i zestaw do mierzenia parowania. W 2003 roku, z okazji 40. rocznicy śmierci Józefa Fedorowicza stacja otrzymała jego imię, a uroczystość odbyła się 22 września.

Po ogródku meteorologicznym oprowadzał mnie Michał Furmanek, objaśniając funkcjonowanie automatycznych czujników do pomiaru temperatury powietrza, wilgotności, kierunku i prędkości wiatru, wysokości podstawy chmur i widzialności. Pomiary te przekazywane są do komputera, nieraz bywają uzupełniane obserwacjami wizualnymi, a następnie automatycznie szyfrowane przekazywane są do stacji zbiorczej w Krakowie. Ponieważ jest to stacja synoptyczna I rzędu, pomiary wykonywane są co godzinę.

W ciągu tych 100 lat było tylko 5 kierowników, natomiast pracowników pełniących nieprzerwane dyżury - co najmniej kilkudziesięciu. To dzięki nim stacja może pochwalić się stuletnią nieprzerwaną serią obserwacyjną. Niektórzy pracowali krótko, ale większość kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat. Rekordzistą jest Stanisław Zając, który nieprzerwanie pracuje na stacji jako obserwator 41 lat, czyli tyle, ile przepracował Józef Fedorowicz. 58-letni Michał Furmanek, który kieruje stacją od ćwierć wieku, za rok będzie świętował 35-lecie pracy w tej placówce. Teraz na nim spoczywa odpowiedzialność za sprawne funkcjonowanie tej jednej z najbardziej zasłużonych stacji meteorologicznych w Polsce, a z funkcji tej wywiązuje się znakomicie.
Apoloniusz Rajwa
Tygodnik Podhalański 51-52/2011

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • PRACA | dam
    Przyjmę DO OPIEKI NAD STARSZĄ OSOBĄ. 665 602 766.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
  • BIZNES
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • PRACA | dam
    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122.
  • USŁUGI | budowlane
    "Tedy" Usługi budowlane: sprzedaż domów w stanie deweloperskim, budowa domów murowanych i drewnianych, wszelkie pokrycia dachowe, ocieplenia/termomodernizacja domów/budynków, sprzedaż materiałów budowlanych, nadzory budowlane, usługi transportowe. 608 729 122, +49 15 205 734 746, mail: tedy32@o2.pl
  • PRACA | dam
    ZLECĘ PRACE PORZĄDKOWE, REMONTOWO-BUDOWLANE W KOŚCIELISKU, OD ZARAZ. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    ZAKOPANE - KOŚCIELISKO DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, WYPOSAŻONE MIESZKANIA 35-38m2. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Emerytka szuka DOMU Z OGRODEM do wynajęcia - Nowy Targ i okolice. 575 450 977.
  • PRACA | dam
    Hotel **** w Zakopanem zatrudni KUCHARZA a la Carte tel. + 48 792 276 261
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38 m2 i 50 m2 W CENTRUM NOWEGO TARGU, UL. KRZYWA, STANDARD DO ZAMIESZKANIA, NOWE, ŚWIEŻE. 608 806 408
  • USŁUGI | budowlane
    REMONTY I WYKOŃCZENIA od A do Z. 572624414.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW ORAZ WIĘŹBY DACHOWE WRAZ Z POKRYCIEM. 572624414.
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KIEROWCĘ. Mile widziane doświadczenie. Praca na stałe. 602 759 709
  • PRACA | dam
    Zatrudnię SPRZEDAWCZYNIĘ DO SKLEPU SPOŻYWCZEGO W ZAKOPANEM. 606 115 465.
  • PRACA | dam
    Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni do restauracji hotelowej: KELNERA/-KĘ. Zapewniamy stabilną, całoroczną pracę w restauracji hotelowej. Kontakt wyłącznie telefoniczny: 660 41 00 46
  • PRACA | dam
    Górska Grupa Hotelowa zatrudni OSOBĘ DO KIEROWANIA DZIAŁEM HOUSEKEEPINGU w Białce Tatrzańskiej. Oferujemy stabilne zatrudnienie i atrakcyjne wynagrodzenie. Prosimy o przesłanie CV na adres a.rysula@gorskagrupa.pl oraz telefon 535-391-391
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o powierzchni ok. 50 m2. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272.
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ, OBSŁUGĘ BARU MLECZNEGO, KELNERA/-KĘ. Kontakt: 600 035 355, 600 035 080 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
  • PRACA | dam
    DO PENSJONATU W ZAKOPANEM - OSOBĘ DO OBSŁUGI ŚNIADAŃ I SPRZĄTANIA POKOI - dyspozycyjną. Bez zamieszkania. 509 578 689.
    Tel.: 509 578 689
  • PRACA | dam
    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę przesyłać na adres: kantorzakopanepraca@gmail.com
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    Biuro księgowe AUDITPLUS zatrudni: głównego księgowego, specjalistów ds. księgowości i referentów. Praca w Zakopanem, 8-16, pełen etat. Zapraszamy. Zgłoszenia: praca@auditplus.pl.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • KUPNO
    KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-03-01 19:00 Noc Sów w Rabce-Zdroju 2026-03-01 18:00 List do redakcji: Jaworki zamiast Alp 2026-03-01 17:19 Historyczny sukces 15-latka. Zawodnik AZS Zakopane wicemistrzem świata juniorów 2026-03-01 16:39 Pożar sadzy w drewnianym domu w Witowie 1 2026-03-01 16:32 Oaza spokoju pod kołami pojazdów 1 2026-03-01 16:00 Jazzowy odlot z Kapołka Quartet (ZDJĘCIA, WIDEO) 2026-03-01 15:00 Koszmarne walentynki, balowiczki traciły przytomność, trwa policyjne postępowanie 2026-03-01 14:01 Muzykanci z Czarnej Góry ruszają do Watykanu 2026-03-01 13:01 Miejska Galeria Sztuki w Zakopanem samodzielną instytucją. Ogłoszono konkurs na dyrektora 3 2026-03-01 12:04 Nowy Targ wybrał Ewę 2 2026-03-01 11:33 Śladami ludzi gór. Zaproszenie na projekcję filmu 2026-03-01 11:00 Dwie poważne kolizje drogowe w Jordanowie 2026-03-01 10:00 Poczta przy Krupówkach zaprasza na frytki, kotleta i piwko. A na deser coś słodkiego 23 2026-03-01 09:00 Pierwszy dzień meteorologicznej wiosny 2026-03-01 07:43 Nocny wypadek w Suchem. Samochód uderzył w ogrodzenie, dwie osoby trafiły do szpitala 3 2026-02-28 21:08 Tak skakali następcy Kacpra Tomasiaka (ZDJĘCIA) 2026-02-28 21:00 Pod Giewontem startuje Klub Filmowy. Nowa inicjatywa Mediateki dla miłośników kina 2026-02-28 20:00 Pożegnanie Heleny Dojczewskiej. Była nauczycielką z powołaniem (ZDJĘCIA) 2026-02-28 19:00 Triumf młodych przedsiębiorczyń w prestiżowym konkursie startupowym 2026-02-28 19:00 Urodziny Teatru Witkacego uświetniła grupa Young Power New Edition. Był też tort (WIDEO) 3 2026-02-28 18:00 Pierwsze krokusy na Podhalu (WIDEO) 1 2026-02-28 17:00 Uczniowie Budowlanki z sercem do pomagania. 18 litrów krwi podczas akcji w Zakopanem 1 2026-02-28 16:00 Pomóż pogorzelcom z Białego Dunajca 1 2026-02-28 15:00 Dziś skoki i biegi. Memoriał Kornela Makuszyńskiego rozpoczęty (WIDEO) 2026-02-28 14:00 Piękna pogoda i tłumy turystów w Zakopanem (WIDEO) 2026-02-28 12:00 Przepiękny poranek w Dolinie Kościeliskiej. Coraz więcej turystów (WIDEO) 2026-02-28 10:58 Nowotarskie becikowe 2026-02-28 10:00 Niech nas kręci bezpieczeństwo, dzielnicowi uczyli najmłodszych najważniejszych zasad 2026-02-28 09:00 Nowe rozkłady jazdy Powiatowych Linii Autobusowych od 1 marca 1 2026-02-28 08:00 Marcowe zebrania wiejskie w Gminie Kościelisko 2026-02-27 21:00 Powiat Tatrzański z ponad 6,2 mln zł na drogi. Rząd zatwierdził dofinansowanie 20 2026-02-27 20:00 Gmina Poronin kupiła działkę na Stasikówce. Nowa przestrzeń dla mieszkańców i OSP 2 2026-02-27 19:18 W Zakopanem prawie +11 st. C. Sezon rowerowy czas zacząć (WIDEO) 1 2026-02-27 19:00 Budujecie siłę naszej społeczności, dziękujemy organizacjom pozarządowym. 2026-02-27 18:00 Konsul Węgier z wizytą w Zakopanem. Będzie wspólna promocja? 18 2026-02-27 17:30 Marcowy "Wieczór w Czerwonym Dworze" 2026-02-27 17:00 Będzie remont na Kasprusiach. Zniknie też budynek 9 2026-02-27 16:30 Seniorzy na start. Ogólnopolska Zimowa Senioriada w Rabce 1 2026-02-27 16:18 Po moście pozostało tylko wspomnienie 1 2026-02-27 15:30 Mistrz tańca. Warsztaty dla instruktorów tańca ludowego 2026-02-27 15:08 Przez cztery dni będzie Nowy Targ świętował swoje 680 urodziny 2 2026-02-27 14:00 Dzień otwarty w Szkoły Podstawowej 1 w Zakopanem 2026-02-27 13:00 Ukradł grubą kasę na stacji kolejowej w Rabce 5 2026-02-27 12:46 Całodobowa iluminacja Rynku w Nowym Targu to chyba przesada 1 2026-02-27 12:25 Zaginiona odnaleziona 2026-02-27 12:16 Zagubiony piesek na Szymoszkowej 2026-02-27 12:00 Co robić w weekend w Zakopanem? 2026-02-27 11:19 Słońce nad Tatrami, ale lawinowa trójka wciąż groźna 2026-02-27 11:00 Pusto i pięknie na Rusinowej Polanie o poranku (WIDEO) 2026-02-27 10:30 Pojedynek o honor i życie tysięcy Polaków. Mamy dla Was bilety
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-03-01 19:08 1. Brawo WY bez-radni , ale za to bardzo przyjażni dla siebie !!!!!!! 2026-03-01 19:03 2. Pomysłodawcą okazuje sie pewna osoba z Krakowa która zmieniła szaty polityczne i dąży po trupach do sukcesu. Za rok będzie trzęsawka , ale kto Cię wtedy przygarnie? No chyba, że już nastąpiła ewakuacja. 2026-03-01 18:57 3. Panie Bartłomieju Stępiński, właścicielu drukarni Widmo, naprawdę był Pan zdumiony i po prostu nie wierzył? Nawet dziecko wie, że nic nie trwa wiecznie, tym bardziej na Krupówkach gdzie lokale co chwilę zmieniają właścicieli. 2026-03-01 18:54 4. @cyklista NIE PRZEJMUJ SIE ,ŻE NIE MA NA KOGO GŁOSOWAĆ ,ŻYJESZ W KRAJU SEZONOWYM TAK WYNIKA Z HISTORII WIEC ZA 40-50 LAT BEDZIE PO ZAWODACH. 2026-03-01 18:44 5. @jarząbek okaże się, że jak do rządów wrócą twoi ulubieńcy ale tym razem wraz z Bosakiem i Braunem to pocztę przejmie ale CjentrPoszta Rossija. "Wyłącz TV Republika, włącz myślenie": kto doprowadził Pocztę Polską do degradacji, w sensie ekonomicznym ale też jako marki? "Wybory kopertowe", bezpośredni nadzór politruków pis, itepe...itede... 2026-03-01 17:47 6. Ile kosztuje taka usługa, bo z tego co widzę nie ma sensu samemu wymiatać komin? 2026-03-01 17:06 7. No i????? 2026-03-01 16:34 8. @franek, na usługi pocztowe i kurierskie licencję wydaje nie gmina :) także nie trzeba było się dogadywać ale oni tacy wielcy patrioci zlecali poczcie WYBORY :) to i takie są skutki 2026-03-01 16:29 9. Majątku ubywa, kombatantów przybywa. Śpieszmy się kochać Pocztę - tak szybko odchodz! 2026-03-01 16:29 10. @Jkkk, to była taka mała drwina. Tak na poważnie, to gdyby wybory w Naszym kraju miały odbyć się w najbliższym czasie to niestety nie ma na kogo głosować. Wszyscy już rządzili i wszyscy są siebie warci. Zawsze dochodzący do władzy stosują i będą stosować TKM.
2026-02-16 21:51 1. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 2. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 3. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 4. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 5. Ładne góalki. 2025-12-29 19:33 6. Znakomity poMYSł panie @jarząbek 2025-12-03 15:38 7. Świetny POmysl, zwłaszcza że w Zakopanem mimo otwartej Gubałówka m.in. przez Pana Szwajcara i czwartego burmistrza G.J. to lepiej na desce windsurfingowej po równiach pojeździć 2025-12-01 17:12 8. Panowie dobra robota! A tak swoją drogą nie ma wojny, jest woda, ogólcie się do tej służby, a nie wyglądajcie jak krasnale... 2025-11-21 15:51 9. Brawo Agatko! Piękne, cudne, zachwycające prace! 2025-11-17 21:21 10. Teraz górale wprzedają swoją ojcowiznę żeby kupić nowe auto. Wszystkie te biznesy ze starym śmierdzącym sprzętem (mówiąc złomem) powinny być nakaz ogrodzenia blochą od ulicy. Podobnie ze składami budowlanymi. Tyle pięknych miejsć zostało oszpeconych przez lokalny interes.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama