2021-11-16 10:00:00

Historia

Góralskie geny geniusza

Geniusz - gen i już - żartował Hugon Steinhaus, lwowski profesor matematyki. I żartując, miał chyba na myśli głównie swojego młodszego kolegę i przyjaciela Stefana Banacha, samouka obdarzonego matematycznym geniuszem. Mało kto wie, że geny tego wybitnego naukowca, stawianego jednym rzędzie z Kopernikiem i Skłodowską-Curie, pochodziły w prostej linii z biednej chłopskiej chałupy we wsi Ostrowsko.

Ta historia zaczęła się gdzieś w 80. latach XIX wieku. Wtedy to wraz z kilkoma innymi chłopakami z Ostrowska niejaki Stefan Greczek, liczący sobie lat kilkanaście, puścił się w podróż „do Peśtu”. Peszt rozbudowywał się wówczas na potęgę, a Polacy, zwłaszcza górale, masowo chodzili tam na zarobek. Stefek poszedł z innymi, na własnych nogach, bez pieniędzy, bez wykształcenia. Jedyne, co Stefek miał na pewno, to wrodzoną bystrość umysłu, umiejętność czytania i pisania wyniesiona ze szkoły powszechnej i talent do języków. Pracodawcy poznali się widać na inteligencji i pracowitości młodego górala, bo szybko od łopaty przeniesiono go do biura. Stefan nie zapomina jednak, skąd pochodzi, i wraca do Galicji, tym razem jako ordynans na usługach austriackiego oficera stacjonującego w Krakowie.

Wydarzenie, które zmieniło losy świata

Stefan poznaje pannę służącą nazwiskiem Katarzyna Banach. Katarzyna pochodziła ze wsi Borówna pod Lipnicą Murowaną i służyła w domu sąsiadującym z domem austriackiego przełożonego Stefana. Młodzi poznają się i zakochują, a 30 marca 1892 roku przychodzi na świat owoc tego związku - chłopiec, który imię weźmie po ojcu, a nazwisko po matce. Stefan Banach urodził się jako dziecko nieślubne, bo zgodnie z prawem żołnierz austriacki mógł się ożenić tylko w przypadku, gdyby małżeństwo poprawiło jego sytuację ekonomiczną. Katarzyna jest biedna i ślub z nią Stefanowi groziłby utratą służby. Młodzi uzgadniają, że to ojciec zatroszczy się o wychowanie dziecka oraz że nigdy nie wyjawi mu, kim była matka. Miesięczne niemowlę trafia najpierw pod opiekę babki, Antoniny Greczek do Ostrowska, albo jakiejś innej kobiety opłacanej przez Greczka. Po kilku miesiącach jednak Stefan zostaje oddany na wychowanie do domu krakowskiej właścicielki pralni, pani Franciszki Płowej, byłej pracodawczyni Katarzyny Banach. W dokumentach szkolnych z różnych lat jako opiekunowie wymieniani są Franciszka Płowa, Juliusz Mien - popularny fotograf francuskiego pochodzenia i Stefan Greczek. Greczek, który tymczasem założył nową rodzinę i zdobył posadę urzędnika podatkowego, opiekował się synem nie tylko na papierze. Stefan junior zapraszany był do jego domu, bawił się z przyrodnim rodzeństwem, ale nie mógł zwracać się do niego jak do ojca, bo fakt posiadania nieślubnego syna Greczek utrzymywał w tajemnicy przed swoimi młodszymi dziećmi. Dopiero po wybuchu II wojny światowej, w trakcie ucieczki do Lwowa, dzieci dowiedzą się, że Stefan jest ich bratem. Mimo tylu wspierających go osób, mały Stefek nie opływał chyba w dostatki, skoro już od 15. roku życia dorabiał dawaniem korepetycji. Korepetycjami zarabiał też prawdopodobnie podczas swoich studiów na Politechnice Lwowskiej. Bieda zmusiła go zresztą do imania się wtedy różnych zajęć, włącznie z tańczeniem w przedstawieniach operowych i pracą na budowie. Klepanie biedy nie sprzyjało nauce, którą ostatecznie przerwał wybuch I wojny światowej. Po latach syn Stefana odkrył w starych dokumentach indeks ojca ze studiów, a w nim ledwo dwa zaliczone semestry. Kiedy zastanawiał się na głos, gdzie podziewają się pozostałe zaliczenia, matka wyznała, że ojciec studiów nie skończył. Nie mówili mu o tym, bo uznali, że to niepedagogiczne.

Największe matematyczne odkrycie

O tym, że w życiu Stefana Banacha nastąpił wielki przełom, który uczynił z niego najwybitniejszego polskiego matematyka wszechczasów, zadecydował przypadek. W czasie wojny Stefan wrócił do Krakowa i któregoś letniego wieczoru wraz ze swym przyjacielem, też matematykiem, wybrał się na spacer na Planty. W tym samym czasie po Plantach spacerował Hugo Steinhaus, wykładowca matematyki na uniwersytecie we Lwowie. W pewnym momencie Steinhaus usłyszał, że dwaj młodzi mężczyźni rozmawiają ni mniej, ni więcej, tylko o jednym z najbardziej wówczas modnych matematycznych problemów, roztrząsanych w kręgach akademickich. Zaintrygowany Steinhaus przyłączył się do nich i... tak oto narodziła się znana w świecie polska szkoła matematyczna. Młodzi ludzie wraz z kilkoma innymi entuzjastami założyli Towarzystwo Matematyczne, a to z kolei powołało do życia specjalistyczne pismo poświęcone badaniom nad matematyką. Kiedy zaś w 1918 roku „wybuchła wolność”, ta grupa opętanych matematyką chłopaków sprawiła, że Polska przynajmniej w jednej kwestii stała się niezaprzeczalną potęgą: w matematyce. Steinhaus, sam znakomity matematyk, zwykł był mawiać, że jego największym matematycznym odkryciem był Stefan Banach. Wspólnie z nim przygotowuje i publikuje pierwszą swoją pracę naukową. Pracę, która od razu ściągnęła oczy wszystkich polskich matematyków na wybitnego samouka. Zafascynowany fenomenalną łatwością, z jaką Stefan radził sobie z najtrudniejszymi matematycznymi problemami, Steinhaus wystarał się dla niego o posadę asystenta na uniwersytecie lwowskim.

Najdziwniejszy doktorat w historii polskiej nauki

Profesorowie lwowskiej uczelni szybko zorientowali się, że mają do czynienia z geniuszem. Już po kilku miesiącach pracy usiłowali go przekonać, żeby jak najszybciej obronił doktorat. Uczelnia wystarała się o zgodę ministerstwa, by do egzaminu doktorskiego dopuścić osobę bez stopnia magistra. Pojawił się jednak inny problem. Banach owszem, uwielbiał obmyślać nowe twierdzenia i uwielbiał ich dowodzić, ale robił to w zasadzie w pamięci, a zapisywanie ich zwyczajnie go nudziło. W związku z tym profesorowie z uniwersytetu wpadli na znakomity pomysł i przydzielili Banachowi asystenta, którego zadaniem było chodzić z nim do kawiarni, wypytywać o nowe pomysły, a potem je spisywać. Tak powstał praca doktorska Banacha, ale i to nie był jeszcze koniec kłopotów, bo Banach wcale się nie spieszył z przystąpieniem do egzaminu. Musiałby na tę okazję założyć muszkę, frak i rękawiczki, a to było nie bardzo w jego stylu. On - ku oburzeniu lwowskich elegantów - chodził w koszuli z krótkimi rękawami, z rozpiętym kołnierzykiem, grał w piłkę kopaną, wypijał hektolitry kawy, koniaku i piwa i nie rozstawał się z papierosem. Rękawiczki, kamizelki i inne ceregiele związane z samym egzaminem były mu zdecydowanie nie w smak. Koledzy profesorowie tracili już cierpliwość i postanowili na egzamin zaciągnąć go podstępem. Pewnego dnia poinformowano Stefana, że przyjechało kilku kolegów z Warszawy i bardzo by chcieli, aby im pomógł w rozwiązaniu pewnej matematycznej kwestii. Banach bardzo lubił pomagać, lubił też życie towarzyskie, tak więc ochoczo pospieszył na pogawędkę z kolegami z Warszawy. Następnego dnia dowiedział się, że jest doktorem. Praca, którą tak mimochodem obronił, stała się fundamentem nowego działu matematyki, zwanego analizą funkcjonalną.

Profesor kawiarniany

Potem wszystko poszło w tempie ekspresowym i w wieku lat 35 Stefan Banach osiągnął ostatni możliwy szczebel uniwersyteckiej kariery: został profesorem zwyczajnym. Jego prace naukowe miały rewolucyjne znaczenie dla dalszego rozwoju matematyki, a jego wykłady i podręczniki uformowały grono znakomitych następców. Banach całą swoją młodość przepracował jako korepetytor, nic więc dziwnego, że nawet najbardziej skomplikowane kwestie wykładał w sposób jasny i zrozumiały. Młodzi ludzie uwielbiali go za jego bezpośredni styl bycia, za to że potrafił być czarującym kompanem na studenckich imprezach, na których obtańcowywał wszystkie studentki. Mimo swego geniuszu i rosnącej w zawrotnym tempie sławy, pozostawał dowcipnym, otwartym, młodym człowiekiem. Największe znaczenie miały jednak oczywiście jego znakomite naukowe publikacje. Napisał ich ponad 60. O tym zaś, jak one powstawały, do dziś krążą legendy. Banach bowiem pracować nie umiał właściwie tylko w jednym miejscu: przy biurku. Większość swoich najważniejszych prac stworzył przy kawiarnianym stoliku. Najpierw w kawiarni Roma, którą później z nieznanych przyczyn zamienił na Kawiarnię Szkocką. Złośliwcy twierdzą, że powodem tej zmiany mogły być niezapłacone rachunki. Jak to powiedział Hugo Steinhaus, „żeby zdobyć majątek, trzeba mieć szczęście. Żeby go utrzymać, wystarczy brak fantazji.” Banach miał szczęście, ale miał i fantazję, w związku z tym notorycznie brakowało mu pieniędzy. Jakiekolwiek były powody zamiany Romy na Szkocką, to tam właśnie spotykali się codziennie profesorowie i nieliczni, wybrani studenci na rozmowy o matematyce. Dziwne to były rozmowy. Głównie siedzieli i myśleli. W tzw. międzyczasie pili kawę lub koniak. Od czasu do czasu ktoś przerywał milczenie i rzucał jakimś zdaniem. Inni kiwali głowami albo śmiali się, po czym znowu milczeli. Potrafili tak siedzieć po kilkanaście godzin. Najważniejsze i najbardziej skomplikowane przemyślenia zapisywali na marmurowych blatach stołów. Na dłuższą metę okazało się to jednak niepraktyczne, bo sprzątaczki w Kawiarni Szkockiej porządnie wywiązywały się ze swoich służbowych obowiązków i następnego dnia po olśniewających twierdzeniach i jeszcze bardziej olśniewających dowodach nie było ani śladu. Dlatego w końcu żona Banacha, jego ukochana Lusia, dokonała rzeczy wiekopomnej i  za 2 złote 50 groszy kupiła im zeszyt. Ten zeszyt, nazywany dziś od nazwy kawiarni Księgą Szkocką, stanowi świętą relikwię dla matematyków w Polsce i na świecie. Zostały w niej zapisane na przestrzeni lat 193 problemy matematyczne. Są tam wpisy zarówno stałych uczestników tych spotkań, jak i zagranicznych gości, między nimi wpis von Neumanna, później twórcy cybernetyki. Rozwiązując problem, można było wygrać piwo, butelkę whisky, 10 deko kawioru albo... żywą gęś. Gęś ostatecznie zdobył węgierski matematyk Per Enflö za rozwiązanie problemu nr 153, który postawił uczeń i współpracownik Banacha - Stanisław Mazur w roku 1936. Na rozwiązanie problem czekał lat 36. Rzecz jasna autor rozwiązania przyjechał do Polski i gęgająca nagroda została mu przez Stanisława Mazura wręczona.

Karmiciel wszy

Kiedy zbliżała się wojna, Stefan 3 razy dostawał zaproszenie do wyjazdu i podjęcia pracy na uniwersytetach amerykańskich. Za trzecim razem podstawiono mu pod nos czek z wypisaną jedną cyfrą: 1. Miał wstawić tyle zer, ile uważa za stosowne. Odpowiedział, że to za mało, aby zostawić Polskę, Lwów i Kawiarnię Szkocką. Na wyjazd zdecydowała się część kolegów. Wielu innych zginęło podczas wojny. Stefan Banach i jego syn, później doktor nauk medycznych, niemiecką okupację Lwowa przeżyli jako karmiciele wszy w instytucie badań nad tyfusem. Brzmi to straszliwie, ale w realiach II wojny oznaczało właściwie sytuację uprzywilejowaną. Karmiciel wszy nie musiał się bać łapanek, wywozu na przymusowe roboty itd. Dostawał też większe porcje żywieniowe. Wśród karmicieli wszy we Lwowie znalazło się oprócz Banacha wielu zasłużonych intelektualistów i studentów, m.in. Zbigniew Herbert. Wszy karmiło się codziennie w sesjach po 45 minut. Karmiciele siadali wtedy przy stołach i rozmawiali. Podobno nawet w tych momentach Banach oddawał się swej pasji i toczył matematyczne dysputy. Kiedy po raz ostatni rozmawiał z synem w 1943, mówił, że chce się zająć fizyką i że ma pomysł, który na pewno przyniesie mu Nobla. Wycieńczony i wyniszczony wojennymi przeżyciami i nędzą, profesor Stefan Banach zmarł na raka oskrzeli w sierpniu 1945.

16856. Planetoida Banach

Jego śmierć była niepowetowaną stratą dla polskiej nauki, ale jego sława jest żywa w każdym miejscu, gdzie naucza się matematyki. Jego nazwisko utrwaliło się w matematycznych pojęciach, takich jak przestrzeń Banacha, paradoks Banacha-Tarskiego, twierdzenie Banacha-Steinhausa, twierdzenie Hahna-Banacha, gra Banacha-Mazura. Napisano o nim mnóstwo artykułów i książek w różnych językach świata. Większość z nich znana jest, niestety, głównie specjalistom. Ostatnio jednak, dzięki kryminałom Marka Krajewskiego, rozgrywającym się w przedwojennym Lwowie, uczony ten trafił do wyobraźni powszechnej. Dzięki tym publikacjom coraz więcej wiemy o tym niezwykłym człowieku. Być może jednak najlepiej scharakteryzował osobę Stefana Banacha i rolę, jaką odegrał, jego odkrywca i współpracownik Hugo Steinhaus: „Był zdrowy i silny, był realistą aż do cynizmu, ale dał nauce polskiej, a w szczególności matematyce polskiej, więcej, niż ktokolwiek inny. Nikt bardziej niż on nie przyczynił się do rozwiania szkodliwego mniemania, że we współzawodnictwie naukowym można brak geniuszu (choćby tylko brak talentu) zastąpić innymi zaletami, które zresztą mają tę właściwość, że trudno je stwierdzić. Banach zdawał sobie sprawę ze swojej wartości i z tego, jakie wartości stwarza. Akcentował swoje pochodzenie góralskie i miał dosyć lekceważący stosunek do typu ogólnie wykształconego inteligenta bez teki.(...) Jego najważniejszą zasługą jest przełamanie raz na zawsze i zniszczenie do reszty kompleksu polegającego na poczuciu niższości Polaków w naukach ścisłych, maskującego się wywyższaniem jednostek miernych”.

P.S. Ojciec Stefana Banacha, również Stefan, w 1943 uciekł ze Lwowa do dziadka na Podhale. Żył 100 lat i zmarł w 1968 r. Nie otrzymał nigdy formalnego wykształcenia, ale władał biegle niemieckim, sam nauczył się łaciny, a po I wojnie światowej tytułowano go panem radcą. Poza Stefanem miał jeszcze pięcioro dzieci: Wilhelma - prawnika, dyrektora PKP w okręgu katowickim, Kazimierza - doktora prawa, Tadeusza - lekarza medycyny, Bolesława, który zmarł w 21. roku życia, też studenta prawa, oraz Antoninę - magistra farmacji.

W roku 1997 roku imieniem Banacha naukowcy z amerykańskiego Prescott Observatory nazwali okrążającą Słońce planetoidę z pasa głównego asteroid.

Maria Łaś
Tygodnik Podhalański 23/2012

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Emerytka szuka DOMU Z OGRODEM do wynajęcia - Nowy Targ i okolice. 575 450 977.
  • PRACA | dam
    Hotel **** w Zakopanem zatrudni KUCHARZA a la Carte tel. + 48 792 276 261
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38 m2 i 50 m2 W CENTRUM NOWEGO TARGU, UL. KRZYWA, STANDARD DO ZAMIESZKANIA, NOWE, ŚWIEŻE. 608 806 408
  • USŁUGI | budowlane
    REMONTY I WYKOŃCZENIA od A do Z. 572624414.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW ORAZ WIĘŹBY DACHOWE WRAZ Z POKRYCIEM. 572624414.
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KIEROWCĘ. Mile widziane doświadczenie. Praca na stałe. 602 759 709
  • PRACA | dam
    Zatrudnię SPRZEDAWCZYNIĘ DO SKLEPU SPOŻYWCZEGO W ZAKOPANEM. 606 115 465.
  • PRACA | dam
    SEWiK Tatrzańska Komunalna Grupa Kapitałowa Sp. z o.o. z siedzibą w Zakopanem zatrudni na stanowisku: KIEROWNIK DZIAŁU TECHNICZNEGO I INWESTYCJI. Szczegółowe informacje i warunki aplikowania: www.sewik.com.pl oraz w Sekretariacie spółki tel. 18 20 24 450.
  • SPRZEDAŻ | maszyny, narzędzia
    PRZYCZEPKA JEDNOOSIOWA WYWROTKA. URSUS C-360. 692 180 309.
  • PRACA | dam
    Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni do restauracji hotelowej: KELNERA/-KĘ. Zapewniamy stabilną, całoroczną pracę w restauracji hotelowej. Kontakt wyłącznie telefoniczny: 660 41 00 46
  • PRACA | dam
    Górska Grupa Hotelowa zatrudni OSOBĘ DO KIEROWANIA DZIAŁEM HOUSEKEEPINGU w Białce Tatrzańskiej. Oferujemy stabilne zatrudnienie i atrakcyjne wynagrodzenie. Prosimy o przesłanie CV na adres a.rysula@gorskagrupa.pl oraz telefon 535-391-391
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o powierzchni ok. 50 m2. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272.
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ, OBSŁUGĘ BARU MLECZNEGO, KELNERA/-KĘ. Kontakt: 600 035 355, 600 035 080 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    MIESZKANIE W CENTRUM ZAKOPANEGO: TRZY POKOJE, DWA BALKONY, WIDOKOWE, PO REMONCIE. 662 210 421
  • PRACA | dam
    DO PENSJONATU W ZAKOPANEM - OSOBĘ DO OBSŁUGI ŚNIADAŃ I SPRZĄTANIA POKOI - dyspozycyjną. Bez zamieszkania. 509 578 689.
    Tel.: 509 578 689
  • USŁUGI | inne
    SZEWC - KALETNIK - ZAKOPANE - ul. Staszica 3 - 666 120 662.
  • PRACA | dam
    Praca w Zakładzie Kuśnierskim wymagane doświadczenie oraz Prawo jazdy Kategoria B. 888267329
    Tel.: 888267329
  • PRACA | dam
    Praca Kucharz Z Doświadczeniem Bukowina Tatrzańska Gotowanie Dla Grup w Dużym Ośrodku Z Noclegiem.
    Tel.: 601 453 970
  • PRACA | dam
    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę przesyłać na adres: kantorzakopanepraca@gmail.com
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    Biuro księgowe AUDITPLUS zatrudni: głównego księgowego, specjalistów ds. księgowości i referentów. Praca w Zakopanem, 8-16, pełen etat. Zapraszamy. Zgłoszenia: praca@auditplus.pl.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • KUPNO
    KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244.
  • ANTYKI
    Do sprzedania ZABYTKOWY PRZEDWOJENNY KREDENS GÓRALSKI ZAKOPIAŃSKIEJ SZKOŁY PRZEMYSŁU DRZEWNEGO w idealnym stanie, z lat trzydziestych, sprawdzony przez kustosza Muzeum Tatrzańskiego. Również CZĘŚĆ KOLEKCJI PRZEDWOJENNEGO MALARSTWA o tematyce góralskiej, znanych polskich malarzy aukcyjnych, takich jak Gąsienica Szostak, Augustynowicz, Jarocki, Moszyński, Gałek, Ćwikliński, Dzieliński, Skowroński. Tel. 601 51 35 33
  • USŁUGI | inne
    ODŚNIEŻANIE DACHÓW. TECHNIKI LINOWE. TEL: 695 092 678
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-02-25 14:31 Koniec świątecznego klimatu pod Tatrami. Znika iluminacja sprzed urzędu w Zakopanem 2026-02-25 14:00 Nie dla "Ognia" ten hołd 2026-02-25 13:30 Kapołka Quartet na scenie MCK 2026-02-25 13:00 Będzie poczekalnia na dworcu busów 2026-02-25 12:30 W czwartek przerwy w dostawie wody w Zakopanem 2 2026-02-25 12:26 Kultura w regionie: Jakie koncerty warto zaplanować w tym sezonie? Przegląd najciekawszych wydarzeń muzycznych 2026-02-25 12:00 XXXVIII Memoriał Jana Strzeleckiego w Tatrach. Najstarsze zawody skiturowe wracają na Kalatówki 1 2026-02-25 11:22 Zawyją syreny pod Babią Górą 2026-02-25 11:03 Bombowe alarmy również w Nowym Targu 2026-02-25 10:59 W Tatrach lawinowa trójka i trudne warunki. Ponad metr śniegu na Kasprowym (WIDEO) 2026-02-25 10:00 Turniej tenisa stołowego w Lipnicy Wielkiej 2026-02-25 09:17 Blisko 3 promile i kolizja w Białym Dunajcu. 41-latek zatrzymany 2 2026-02-25 08:06 Informacje o ładunkach wybuchowych i ewakuacja szkoły w Zakopanem (WIDEO) 10 2026-02-25 08:00 I Marsz Żołnierzy Wyklętych im. Józefa Kurasia 26 2026-02-24 21:00 Pracowity poniedziałek pienińskich druhów 2026-02-24 20:00 Seniorzy w ruchu. Ruszyły warsztaty Trzymajmy dobrą formę w Poroninie 1 2026-02-24 19:37 Urazy kręgosłupa, jamy brzusznej, klatki piersiowej i głowy u polskiego taternika 2026-02-24 19:25 Mieszkańcy piszą o uciążliwych kuligach. Radni: kuligi to tradycja 12 2026-02-24 18:37 Zawieja w Zakopanem. W Tatrach trzeci stopień zagrożenia lawinowego! (WIDEO) 2026-02-24 18:00 Robert Rzepka z Ratułowa: Cieszy mnie to muzykowanie 2026-02-24 17:00 Odświeżona ekspozycja etnograficzna zaprasza zwiedzających 2026-02-24 16:30 Frajdowa Akademia Baletu i Tańca zaprasza na "Dziadka do orzechów" 2026-02-24 16:00 X Parafialny Turniej Tenisa Stołowego (ZDJĘCIA) 2026-02-24 15:30 W głowie psychopaty. Mamy dla Was książki 1 2026-02-24 15:00 Co dalej z rabczańskim lodowiskiem 10 2026-02-24 14:00 Memoriał Kornela Makuszyńskiego rozpocznie się w sobotę 1 2026-02-24 13:00 Radni za służebnością przy Alejach 3 Maja. Spór o metry i miejsca parkingowe 3 2026-02-24 12:00 Ankieta potrzeb kulturalnych mieszkańców Gminy Biały Dunajec 6 2026-02-24 11:06 Sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniu przy Watrze naprawiona 2 2026-02-24 11:00 Turyści utknęli w trudnych warunkach w Tatrach. Z pomocą poszli ratownicy TOPR 4 2026-02-24 10:10 Dziesięć jednostek strażackich walczyło z ogniem w Białym Dunajcu 2026-02-24 10:00 Chwilowy powrót zimy. W Zakopanem sypie mokry śnieg (WIDEO) 2026-02-24 09:30 Daj im nowy dom i miłość 2026-02-24 09:00 Teatr Witkacego świętuje 41. urodziny 4 2026-02-24 08:00 Czwarta rocznica ataku Rosji na Ukrainę 11 2026-02-23 21:00 Zakład opiekuńczo-leczniczy zamiast komendy 2 2026-02-23 20:00 Quady i skutery znów dewastują Antałówkę i Bachledzki Wierch. Serce boli, gdy się na to patrzy 13 2026-02-23 19:30 Kradł butle z gazem. Recydywista jest w rękach policji 2 2026-02-23 19:00 Zimowy Zjazd Górski w Szczawnicy 2026-02-23 18:10 Młoda sunia znaleziona przy wyciągu w Suchem. Szuka właściciela lub nowego domu 1 2026-02-23 18:04 AKTUALIZACJA. 13-letnia Karolina się odnalazła 2 2026-02-23 18:00 Kryzys pocztowy. Brak listonoszy dla starszych odbiorców oznacza dramat 22 2026-02-23 17:30 Choinka przy oczku wodnym na Krupówkach została ścięta 1 2026-02-23 17:00 Od płótna do szkła - artystyczna droga Anieli Stanek 2026-02-23 16:30 Za nami 14. edycja pucharu Misia Stramusia 2026-02-23 16:21 Skialpinistka uszła z życiem. Przeżyła lawinę 3 2026-02-23 16:00 Wyjątkowa akcja charytatywna w Nowym Targu 2026-02-23 15:31 Polak triumfuje w Pucharze Europy FIS w Białce Tatrzańskiej 1 2026-02-23 15:00 Nowe oświetlenie w Gminie Kościelisko. Podpisano umowy na projekty dla pięciu ulic 2026-02-23 14:29 Termy przeżywają prawdziwe oblężenie 3
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-02-25 13:52 1. Akurat pod Lidla burmistrz chyba nic nie wydzierżawial tylko parafia. Czy może się mylę...? 2026-02-25 13:52 2. Końcówka lat dziewięćdziesiątych, nie jestem góralem ale miałem przyjemność przebywać w Waksmundzie na pewnej, kompletnie nie związanej z historią ani Ogniem wydarzeniach. Zaczytany w książkach o podziemiu niepodległościowym, siedząc w jednej ławie ze starszymi ludźmi poruszyłem temat walk o niepodległość na Podhalu. Jezu Chryste, miałem wtedy 20 parę lat, ci ludzie otworzyli się przede mną, co ja żem się dowiedział wtedy od nich... Nawet najbliżsi sąsiedzi watażki mieli go za złego człowieka. Oni z takim strachem go wspominali jakby miał zmartwychwstać i nie wiadomo co z nimi zrobić. To były czasy, kiedy powolutku robiło się z tych wojaków bohaterów. Ci ludzie chcieli ze mną, wtedy młokosem rozmawiać, bo nie byłem dla nich zagrożeniem, sąsiadem.., nie bali się. Dodatkowo obiecałem im, że ich opowieści spiszę. To co od nich usłyszałem, siedzi we mnie głęboko do dziś. Jaki mieli interes, żeby zakłamywać te czasy... Było podziemie niepodległościowe ale na miłość boską, nie Ogień...Opamiętajcie się ludzie, nie róbcie polityki na historii. Historia to nie matematyka, w historii dwa plus dwa rzadko kiedy będzie cztery...Mój nieżyjący teść z okolic Łącka przeżył jako dziecko powojenną zawieruchę. Na moje pytanie o Żołnierzy Wyklętych w rejonie jego górskiego przysiółka w okolicach Zabrzeży odpowiedział, co pamiętał "Byli, walczyli, robili obławy. Na krowy. I co ładniejsze dziewczęta.". To komu mam wierzyć? Świętej Pamięci teściowi czy IPN i młodym krzykaczom ?? 2026-02-25 13:44 3. @pułkownik Zubek z Londynu No i zostałeś ruską onucą. Nie wolno tak mówić, to nie dobra jest. Przecież oni walczą za nas. 2026-02-25 13:42 4. Wysyp homosowietikusów niesłychany. Nie dziwota, że jurgieltnik Tusk ma takie poparcie. 2026-02-25 13:37 5. Jeżeli w mailu nie było nic o Owsiaku, to służby nie będą sobie zawracać d.... 2026-02-25 13:24 6. niech Pan Burmistrz ze swoją Ekipą wynajmie lub sprzeda lodowisko pod kolejnego Lidla czy inny Market bo właśnie tego nam potrzeba w tym Mieście !!! wtedy kasa będzie się im zgadzała ! 2026-02-25 13:19 7. Stanisław Barabasz ponad 100 lat temu to był skiturowcem a Chałubiński uprawiał trekking? Witkacy będąc w Zakopanym lubił aktywności outdoorowe? Po co mówić po polsku? 2026-02-25 13:12 8. niech Burmistrz z całą EKIPĄ wydzierżawi albo sprzeda LODOWISKO pod LIDLA czy inny MARKET w RABCE bo właśnie tego tu nam brakuje w tym MIEŚCIE !!!!!!!!!! Wtedy KASA będzie WAM się zgadzała !!!!! 2026-02-25 13:05 9. @Abeto, mój pierwszy komentarz pod tym artykułem odnosi się do konkretnych wydarzeń które opisał Władysław Zarębczan. To kim On jest i skąd pisał to sprawa drugorzędna, nieistotna. Masz coś konkretnego ??? Jak nie to zamilcz i nie rób ludziom wody z mózgu. 2026-02-25 13:01 10. Pytam za co Ci urząd wyremontuje kładki, park, załata dziury w asfalcie, odbierze śmieci czy da dotacje na Waszą działalność seniorską skoro nie chcecie w Rabce turystów czy kuracjuszy, którzy Wam zawadzają na każdym kroku, a firmy wygoniliście z podatkami do sąsiednich gmin. Zrobiono z pięknego uzdrowiska i miasta turystycznego umieralnię gdzie nie ma nawet gdzie piwa wypić bo dzięki donosom wszystko pozamykano, bo ma być cisza. Rozwalono dosłownie wszystko co się dało w Rabce rozwalić
2026-02-16 21:51 1. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 2. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 3. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 4. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 5. Ładne góalki. 2025-12-29 19:33 6. Znakomity poMYSł panie @jarząbek 2025-12-03 15:38 7. Świetny POmysl, zwłaszcza że w Zakopanem mimo otwartej Gubałówka m.in. przez Pana Szwajcara i czwartego burmistrza G.J. to lepiej na desce windsurfingowej po równiach pojeździć 2025-12-01 17:12 8. Panowie dobra robota! A tak swoją drogą nie ma wojny, jest woda, ogólcie się do tej służby, a nie wyglądajcie jak krasnale... 2025-11-21 15:51 9. Brawo Agatko! Piękne, cudne, zachwycające prace! 2025-11-17 21:21 10. Teraz górale wprzedają swoją ojcowiznę żeby kupić nowe auto. Wszystkie te biznesy ze starym śmierdzącym sprzętem (mówiąc złomem) powinny być nakaz ogrodzenia blochą od ulicy. Podobnie ze składami budowlanymi. Tyle pięknych miejsć zostało oszpeconych przez lokalny interes.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama