Reklama

2021-11-16 10:00:00

Historia

Góralskie geny geniusza

Geniusz - gen i już - żartował Hugon Steinhaus, lwowski profesor matematyki. I żartując, miał chyba na myśli głównie swojego młodszego kolegę i przyjaciela Stefana Banacha, samouka obdarzonego matematycznym geniuszem. Mało kto wie, że geny tego wybitnego naukowca, stawianego jednym rzędzie z Kopernikiem i Skłodowską-Curie, pochodziły w prostej linii z biednej chłopskiej chałupy we wsi Ostrowsko.

Ta historia zaczęła się gdzieś w 80. latach XIX wieku. Wtedy to wraz z kilkoma innymi chłopakami z Ostrowska niejaki Stefan Greczek, liczący sobie lat kilkanaście, puścił się w podróż „do Peśtu”. Peszt rozbudowywał się wówczas na potęgę, a Polacy, zwłaszcza górale, masowo chodzili tam na zarobek. Stefek poszedł z innymi, na własnych nogach, bez pieniędzy, bez wykształcenia. Jedyne, co Stefek miał na pewno, to wrodzoną bystrość umysłu, umiejętność czytania i pisania wyniesiona ze szkoły powszechnej i talent do języków. Pracodawcy poznali się widać na inteligencji i pracowitości młodego górala, bo szybko od łopaty przeniesiono go do biura. Stefan nie zapomina jednak, skąd pochodzi, i wraca do Galicji, tym razem jako ordynans na usługach austriackiego oficera stacjonującego w Krakowie.

Wydarzenie, które zmieniło losy świata

Stefan poznaje pannę służącą nazwiskiem Katarzyna Banach. Katarzyna pochodziła ze wsi Borówna pod Lipnicą Murowaną i służyła w domu sąsiadującym z domem austriackiego przełożonego Stefana. Młodzi poznają się i zakochują, a 30 marca 1892 roku przychodzi na świat owoc tego związku - chłopiec, który imię weźmie po ojcu, a nazwisko po matce. Stefan Banach urodził się jako dziecko nieślubne, bo zgodnie z prawem żołnierz austriacki mógł się ożenić tylko w przypadku, gdyby małżeństwo poprawiło jego sytuację ekonomiczną. Katarzyna jest biedna i ślub z nią Stefanowi groziłby utratą służby. Młodzi uzgadniają, że to ojciec zatroszczy się o wychowanie dziecka oraz że nigdy nie wyjawi mu, kim była matka. Miesięczne niemowlę trafia najpierw pod opiekę babki, Antoniny Greczek do Ostrowska, albo jakiejś innej kobiety opłacanej przez Greczka. Po kilku miesiącach jednak Stefan zostaje oddany na wychowanie do domu krakowskiej właścicielki pralni, pani Franciszki Płowej, byłej pracodawczyni Katarzyny Banach. W dokumentach szkolnych z różnych lat jako opiekunowie wymieniani są Franciszka Płowa, Juliusz Mien - popularny fotograf francuskiego pochodzenia i Stefan Greczek. Greczek, który tymczasem założył nową rodzinę i zdobył posadę urzędnika podatkowego, opiekował się synem nie tylko na papierze. Stefan junior zapraszany był do jego domu, bawił się z przyrodnim rodzeństwem, ale nie mógł zwracać się do niego jak do ojca, bo fakt posiadania nieślubnego syna Greczek utrzymywał w tajemnicy przed swoimi młodszymi dziećmi. Dopiero po wybuchu II wojny światowej, w trakcie ucieczki do Lwowa, dzieci dowiedzą się, że Stefan jest ich bratem. Mimo tylu wspierających go osób, mały Stefek nie opływał chyba w dostatki, skoro już od 15. roku życia dorabiał dawaniem korepetycji. Korepetycjami zarabiał też prawdopodobnie podczas swoich studiów na Politechnice Lwowskiej. Bieda zmusiła go zresztą do imania się wtedy różnych zajęć, włącznie z tańczeniem w przedstawieniach operowych i pracą na budowie. Klepanie biedy nie sprzyjało nauce, którą ostatecznie przerwał wybuch I wojny światowej. Po latach syn Stefana odkrył w starych dokumentach indeks ojca ze studiów, a w nim ledwo dwa zaliczone semestry. Kiedy zastanawiał się na głos, gdzie podziewają się pozostałe zaliczenia, matka wyznała, że ojciec studiów nie skończył. Nie mówili mu o tym, bo uznali, że to niepedagogiczne.

Największe matematyczne odkrycie

O tym, że w życiu Stefana Banacha nastąpił wielki przełom, który uczynił z niego najwybitniejszego polskiego matematyka wszechczasów, zadecydował przypadek. W czasie wojny Stefan wrócił do Krakowa i któregoś letniego wieczoru wraz ze swym przyjacielem, też matematykiem, wybrał się na spacer na Planty. W tym samym czasie po Plantach spacerował Hugo Steinhaus, wykładowca matematyki na uniwersytecie we Lwowie. W pewnym momencie Steinhaus usłyszał, że dwaj młodzi mężczyźni rozmawiają ni mniej, ni więcej, tylko o jednym z najbardziej wówczas modnych matematycznych problemów, roztrząsanych w kręgach akademickich. Zaintrygowany Steinhaus przyłączył się do nich i... tak oto narodziła się znana w świecie polska szkoła matematyczna. Młodzi ludzie wraz z kilkoma innymi entuzjastami założyli Towarzystwo Matematyczne, a to z kolei powołało do życia specjalistyczne pismo poświęcone badaniom nad matematyką. Kiedy zaś w 1918 roku „wybuchła wolność”, ta grupa opętanych matematyką chłopaków sprawiła, że Polska przynajmniej w jednej kwestii stała się niezaprzeczalną potęgą: w matematyce. Steinhaus, sam znakomity matematyk, zwykł był mawiać, że jego największym matematycznym odkryciem był Stefan Banach. Wspólnie z nim przygotowuje i publikuje pierwszą swoją pracę naukową. Pracę, która od razu ściągnęła oczy wszystkich polskich matematyków na wybitnego samouka. Zafascynowany fenomenalną łatwością, z jaką Stefan radził sobie z najtrudniejszymi matematycznymi problemami, Steinhaus wystarał się dla niego o posadę asystenta na uniwersytecie lwowskim.

Najdziwniejszy doktorat w historii polskiej nauki

Profesorowie lwowskiej uczelni szybko zorientowali się, że mają do czynienia z geniuszem. Już po kilku miesiącach pracy usiłowali go przekonać, żeby jak najszybciej obronił doktorat. Uczelnia wystarała się o zgodę ministerstwa, by do egzaminu doktorskiego dopuścić osobę bez stopnia magistra. Pojawił się jednak inny problem. Banach owszem, uwielbiał obmyślać nowe twierdzenia i uwielbiał ich dowodzić, ale robił to w zasadzie w pamięci, a zapisywanie ich zwyczajnie go nudziło. W związku z tym profesorowie z uniwersytetu wpadli na znakomity pomysł i przydzielili Banachowi asystenta, którego zadaniem było chodzić z nim do kawiarni, wypytywać o nowe pomysły, a potem je spisywać. Tak powstał praca doktorska Banacha, ale i to nie był jeszcze koniec kłopotów, bo Banach wcale się nie spieszył z przystąpieniem do egzaminu. Musiałby na tę okazję założyć muszkę, frak i rękawiczki, a to było nie bardzo w jego stylu. On - ku oburzeniu lwowskich elegantów - chodził w koszuli z krótkimi rękawami, z rozpiętym kołnierzykiem, grał w piłkę kopaną, wypijał hektolitry kawy, koniaku i piwa i nie rozstawał się z papierosem. Rękawiczki, kamizelki i inne ceregiele związane z samym egzaminem były mu zdecydowanie nie w smak. Koledzy profesorowie tracili już cierpliwość i postanowili na egzamin zaciągnąć go podstępem. Pewnego dnia poinformowano Stefana, że przyjechało kilku kolegów z Warszawy i bardzo by chcieli, aby im pomógł w rozwiązaniu pewnej matematycznej kwestii. Banach bardzo lubił pomagać, lubił też życie towarzyskie, tak więc ochoczo pospieszył na pogawędkę z kolegami z Warszawy. Następnego dnia dowiedział się, że jest doktorem. Praca, którą tak mimochodem obronił, stała się fundamentem nowego działu matematyki, zwanego analizą funkcjonalną.

Profesor kawiarniany

Potem wszystko poszło w tempie ekspresowym i w wieku lat 35 Stefan Banach osiągnął ostatni możliwy szczebel uniwersyteckiej kariery: został profesorem zwyczajnym. Jego prace naukowe miały rewolucyjne znaczenie dla dalszego rozwoju matematyki, a jego wykłady i podręczniki uformowały grono znakomitych następców. Banach całą swoją młodość przepracował jako korepetytor, nic więc dziwnego, że nawet najbardziej skomplikowane kwestie wykładał w sposób jasny i zrozumiały. Młodzi ludzie uwielbiali go za jego bezpośredni styl bycia, za to że potrafił być czarującym kompanem na studenckich imprezach, na których obtańcowywał wszystkie studentki. Mimo swego geniuszu i rosnącej w zawrotnym tempie sławy, pozostawał dowcipnym, otwartym, młodym człowiekiem. Największe znaczenie miały jednak oczywiście jego znakomite naukowe publikacje. Napisał ich ponad 60. O tym zaś, jak one powstawały, do dziś krążą legendy. Banach bowiem pracować nie umiał właściwie tylko w jednym miejscu: przy biurku. Większość swoich najważniejszych prac stworzył przy kawiarnianym stoliku. Najpierw w kawiarni Roma, którą później z nieznanych przyczyn zamienił na Kawiarnię Szkocką. Złośliwcy twierdzą, że powodem tej zmiany mogły być niezapłacone rachunki. Jak to powiedział Hugo Steinhaus, „żeby zdobyć majątek, trzeba mieć szczęście. Żeby go utrzymać, wystarczy brak fantazji.” Banach miał szczęście, ale miał i fantazję, w związku z tym notorycznie brakowało mu pieniędzy. Jakiekolwiek były powody zamiany Romy na Szkocką, to tam właśnie spotykali się codziennie profesorowie i nieliczni, wybrani studenci na rozmowy o matematyce. Dziwne to były rozmowy. Głównie siedzieli i myśleli. W tzw. międzyczasie pili kawę lub koniak. Od czasu do czasu ktoś przerywał milczenie i rzucał jakimś zdaniem. Inni kiwali głowami albo śmiali się, po czym znowu milczeli. Potrafili tak siedzieć po kilkanaście godzin. Najważniejsze i najbardziej skomplikowane przemyślenia zapisywali na marmurowych blatach stołów. Na dłuższą metę okazało się to jednak niepraktyczne, bo sprzątaczki w Kawiarni Szkockiej porządnie wywiązywały się ze swoich służbowych obowiązków i następnego dnia po olśniewających twierdzeniach i jeszcze bardziej olśniewających dowodach nie było ani śladu. Dlatego w końcu żona Banacha, jego ukochana Lusia, dokonała rzeczy wiekopomnej i  za 2 złote 50 groszy kupiła im zeszyt. Ten zeszyt, nazywany dziś od nazwy kawiarni Księgą Szkocką, stanowi świętą relikwię dla matematyków w Polsce i na świecie. Zostały w niej zapisane na przestrzeni lat 193 problemy matematyczne. Są tam wpisy zarówno stałych uczestników tych spotkań, jak i zagranicznych gości, między nimi wpis von Neumanna, później twórcy cybernetyki. Rozwiązując problem, można było wygrać piwo, butelkę whisky, 10 deko kawioru albo... żywą gęś. Gęś ostatecznie zdobył węgierski matematyk Per Enflö za rozwiązanie problemu nr 153, który postawił uczeń i współpracownik Banacha - Stanisław Mazur w roku 1936. Na rozwiązanie problem czekał lat 36. Rzecz jasna autor rozwiązania przyjechał do Polski i gęgająca nagroda została mu przez Stanisława Mazura wręczona.

Karmiciel wszy

Kiedy zbliżała się wojna, Stefan 3 razy dostawał zaproszenie do wyjazdu i podjęcia pracy na uniwersytetach amerykańskich. Za trzecim razem podstawiono mu pod nos czek z wypisaną jedną cyfrą: 1. Miał wstawić tyle zer, ile uważa za stosowne. Odpowiedział, że to za mało, aby zostawić Polskę, Lwów i Kawiarnię Szkocką. Na wyjazd zdecydowała się część kolegów. Wielu innych zginęło podczas wojny. Stefan Banach i jego syn, później doktor nauk medycznych, niemiecką okupację Lwowa przeżyli jako karmiciele wszy w instytucie badań nad tyfusem. Brzmi to straszliwie, ale w realiach II wojny oznaczało właściwie sytuację uprzywilejowaną. Karmiciel wszy nie musiał się bać łapanek, wywozu na przymusowe roboty itd. Dostawał też większe porcje żywieniowe. Wśród karmicieli wszy we Lwowie znalazło się oprócz Banacha wielu zasłużonych intelektualistów i studentów, m.in. Zbigniew Herbert. Wszy karmiło się codziennie w sesjach po 45 minut. Karmiciele siadali wtedy przy stołach i rozmawiali. Podobno nawet w tych momentach Banach oddawał się swej pasji i toczył matematyczne dysputy. Kiedy po raz ostatni rozmawiał z synem w 1943, mówił, że chce się zająć fizyką i że ma pomysł, który na pewno przyniesie mu Nobla. Wycieńczony i wyniszczony wojennymi przeżyciami i nędzą, profesor Stefan Banach zmarł na raka oskrzeli w sierpniu 1945.

16856. Planetoida Banach

Jego śmierć była niepowetowaną stratą dla polskiej nauki, ale jego sława jest żywa w każdym miejscu, gdzie naucza się matematyki. Jego nazwisko utrwaliło się w matematycznych pojęciach, takich jak przestrzeń Banacha, paradoks Banacha-Tarskiego, twierdzenie Banacha-Steinhausa, twierdzenie Hahna-Banacha, gra Banacha-Mazura. Napisano o nim mnóstwo artykułów i książek w różnych językach świata. Większość z nich znana jest, niestety, głównie specjalistom. Ostatnio jednak, dzięki kryminałom Marka Krajewskiego, rozgrywającym się w przedwojennym Lwowie, uczony ten trafił do wyobraźni powszechnej. Dzięki tym publikacjom coraz więcej wiemy o tym niezwykłym człowieku. Być może jednak najlepiej scharakteryzował osobę Stefana Banacha i rolę, jaką odegrał, jego odkrywca i współpracownik Hugo Steinhaus: „Był zdrowy i silny, był realistą aż do cynizmu, ale dał nauce polskiej, a w szczególności matematyce polskiej, więcej, niż ktokolwiek inny. Nikt bardziej niż on nie przyczynił się do rozwiania szkodliwego mniemania, że we współzawodnictwie naukowym można brak geniuszu (choćby tylko brak talentu) zastąpić innymi zaletami, które zresztą mają tę właściwość, że trudno je stwierdzić. Banach zdawał sobie sprawę ze swojej wartości i z tego, jakie wartości stwarza. Akcentował swoje pochodzenie góralskie i miał dosyć lekceważący stosunek do typu ogólnie wykształconego inteligenta bez teki.(...) Jego najważniejszą zasługą jest przełamanie raz na zawsze i zniszczenie do reszty kompleksu polegającego na poczuciu niższości Polaków w naukach ścisłych, maskującego się wywyższaniem jednostek miernych”.

P.S. Ojciec Stefana Banacha, również Stefan, w 1943 uciekł ze Lwowa do dziadka na Podhale. Żył 100 lat i zmarł w 1968 r. Nie otrzymał nigdy formalnego wykształcenia, ale władał biegle niemieckim, sam nauczył się łaciny, a po I wojnie światowej tytułowano go panem radcą. Poza Stefanem miał jeszcze pięcioro dzieci: Wilhelma - prawnika, dyrektora PKP w okręgu katowickim, Kazimierza - doktora prawa, Tadeusza - lekarza medycyny, Bolesława, który zmarł w 21. roku życia, też studenta prawa, oraz Antoninę - magistra farmacji.

W roku 1997 roku imieniem Banacha naukowcy z amerykańskiego Prescott Observatory nazwali okrążającą Słońce planetoidę z pasa głównego asteroid.

Maria Łaś
Tygodnik Podhalański 23/2012

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI PIEKARZA. Na stałe, umowa. 602 759 709
  • ANTYKI
    Do sprzedania ZABYTKOWY PRZEDWOJENNY KREDENS GÓRALSKI ZAKOPIAŃSKIEJ SZKOŁY PRZEMYSŁU DRZEWNEGO w idealnym stanie, z lat trzydziestych, sprawdzony przez kustosza Muzeum Tatrzańskiego. Również CZĘŚĆ KOLEKCJI PRZEDWOJENNEGO MALARSTWA o tematyce góralskiej, znanych polskich malarzy aukcyjnych, takich jak Gąsienica Szostak, Augustynowicz, Jarocki, Moszyński, Gałek, Ćwikliński, Dzieliński, Skowroński. Tel. 601 51 35 33
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI DO KROJENIA I PAKOWANIA PIECZYWA. 602 759 709
  • USŁUGI | inne
    ODŚNIEŻANIE DACHÓW. TECHNIKI LINOWE. TEL: 695 092 678
  • PRACA | dam
    Polskie Koleje Linowe S.A. są liderem wśród operatorów kolei linowych w Polsce. Obecnie poszukujemy osób na stanowisko: KOORDYNATORKA/KOORDYNATOR DS. SPRZEDAŻY PRODUKTÓW MARKI WŁASNEJ. Miejsce pracy: Zakopane. CO BĘDZIE NALEŻEĆ DO TWOICH OBOWIĄZKÓW? Między innymi: - Rozwój sprzedaży produktów marki własnej PKL w sklepach stacjonarnych, - Udział w tworzeniu nowych kolekcji tematycznych marki własnej PKL, - Tworzenie harmonogramów dla pracowników sklepów, kontrola i rozliczenie czasu pracy, - Dbanie o wysokie standardy w obsłudze klienta, - Kontrola stanów magazynowych, - Rozliczanie sklepów, prowadzenie podstawowych dokumentów księgowych, Rozwój sprzedaży e-commerce, - Raportowanie i analizowanie prowadzonej sprzedaży, - Bieżąca analiza rynku, trendów sprzedażowych oraz nowości i dostępnego asortymentu, - Dbanie o spójność oferty towarowej i wizerunku Grupy PKL. DOŁĄCZ DO NAS! Więcej informacji i rekrutacja: https://www.pkl.pl/post/koordynatorka-koordynator-ds-sprzedazy-produktow-marki-wlasnej.html
    WWW: https://www.pkl.pl/post/koordynatorka-koordynator-ds-sprzedazy-produktow-marki-wlasnej.html
  • PRACA | dam
    Praca na krojeniu - pakowaniu pieczywa Piekarnia Łapsze N. 601-086-310
    Tel.: 601
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA, KUCHARZA WYDAWKOWEGO, BARMANA, PRACOWNIKA GOSPODARCZEGO. Praca na stałe lub dorywczo, CV na: rabka@siwydym.pl, informacje pod numerem: 887 080 004
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Szukam do wynajęcia LOKAL UŻYTKOWY przy Krupówkach - parter z witryną. 602 441 440.
  • SPRZEDAŻ | budowlane
    DESKI ŚWIERKOWE gr. 52mm, dł. 5m. 660 079 941.
  • USŁUGI | budowlane
    REMONTY, WYKOŃCZENIA WNĘTRZ, ZABUDOWY GK, ADAPTACJA PODDASZY. 660 079 941.
  • USŁUGI | budowlane
    WYKAŃCZANIE WNĘTRZ, ZABUDOWY GK, MALOWANIE. 660 079 941.
  • SPRZEDAŻ | różne
    OPAŁ BUK. 660 079 941.
  • ZDROWIE I URODA
    MOJA PRZESTRZEŃ ZDROWIA - mgr MONIKA ODRZYWOŁEK. Masaż terapeutyczny, powrót do sprawności po kontuzjach i operacjach, praca z napięciami mięśniowymi i przeciążeniami, terapia blizn. WIZYTY DOMOWE: 601 772 831.
  • PRACA | dam
    Piekarnia w Zakopanem zatrudni CUKIERNIKA. Praca stała, dobre warunki. 604 102 804, 602 285 793.
  • PRACA | dam
    Piekarnia w Zakopanem zatrudni PIEKARZA. Praca stała, dobre warunki. 604 102 804, 602 285 793.
  • BIZNES
    DO WYNAJĘCIA DZIAŁKA W ZAKOPANEM (w pobliżu "Szymonka") - 886 145 908.
  • PRACA | dam
    Willa Zarębek w Łopusznej poszukuje osoby do pracy w kuchni. 507549659 www.willazarebek.pl willazarebek@outlook.com
    Tel.: 507549659
  • SPRZEDAŻ | różne
    SPRZEDAM ODŚNIEŻARKĘ CRAFTSMAN. Stan bdb., cena 1000zł. 602 619 106
  • PRACA | dam
    PRACOWNIKA BIUROWEGO na hali sprzedaży (faktury, itp.), DO BUDKI GASTRONOMICZNEJ (sprzedaż). Praca stała. Zakopane. 602 74 31 38, gobo10@wp.pl
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ, OBSŁUGĘ BARU MLECZNEGO, KELNERA/-KĘ. Kontakt: 600 035 355, 600 035 080 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    KOŃ KARY 4-letni, 8.500 zł. 790 759 407.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA BUDOWLANA 10 arów, wraz z DOMEM do remontu, 250.000 zł. 790 759 407.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKI ROLNE W SIDZINIE 1 HA oraz DZIAŁKA BUDOWLANA 4 ary i DZIAŁKA PRZEMYSŁOWA 7 arów. Cena za całość 280.000 zł. 790 759 407.
  • SPRZEDAŻ | budowlane
    WIĘŹBY DACHOWE, DESKI SZALUNKOWE, ŁATY, PODBITKI, BOAZERIA, LEGARY, DESKI ELEWACYJNE. WYKONUJEMY WIATY, ZADASZENIA. 790 759 407.
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KIEROWCĘ. Mile widziane doświadczenie. Praca na stałe. 602 759 709
  • PRACA | dam
    Pracownia Projektowa SŁOWIK ARCHITEKTURA z siedzibą w Zakopanem, poszukuje ARCHITEKTA.. 668 309 058 https://slowikarchitektura.pl/ biuro@slowikarchitektura.pl
    Tel.: 668
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • PRACA | dam
    Zakopane - zatrudnimy KONSERWATORA. tel: 502 350 981, 602 484 233
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    SPRZEDAM MIESZKANIE KRAKÓW - KURDWANÓW - ŚWIETNA LOKALIZACJA. Oferujemy na sprzedaż jasne i przestronne mieszkanie położone w zadbanym budynku na osiedlu Kurdwanów. Powierzchnia 28,12 m kw. Budynek wyposażony jest w trzy windy, w tym jedną towarową. UKŁAD MIESZKANIA: - duży pokój z wnęką (nyżą), - jasna kuchnia z oknem, - duża, oszklona loggia, - piwnica przynależna do mieszkania. Mieszkanie jest słoneczne i ustawne, IDEALNE DLA SINGLA, PARY lub JAKO INWESTYCJA POD WYNAJEM. Lokalizacja zapewnia szybki dojazd do centrum oraz dostęp do pełnej infrastruktury - sklepy, przystanki komunikacji miejskiej, szkoły i tereny zielone w zasięgu kilku minut spacerem. SPRZEDAŻ BEZ POŚREDNIKÓW. Cena 450 tys zł - do negocjacji. Kontakt: 604 08 16 43
  • USŁUGI | budowlane
    "Tedy" Usługi budowlane: sprzedaż domów w stanie deweloperskim, budowa domów murowanych i drewnianych, wszelkie pokrycia dachowe, ocieplenia/termomodernizacja domów/budynków, sprzedaż materiałów budowlanych, nadzory budowlane, usługi transportowe. 608 729 122, +49 15 205 734 746, mail: tedy32@o2.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122.
  • BIZNES
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • PRACA | dam
    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-01-18 09:59 Szadź i słoneczny poranek w Zakopanem (WIDEO) 2026-01-18 09:00 Po ukończonych kursach przybyło ratowników medycznych 2026-01-18 08:00 Oświadczenie w sprawie PKL po spotkaniu członków Konwentu Tatrzańskiego z wicemarszałkiem 1 2026-01-17 21:00 16 narodzin - Przegląd Jasełkowy w Czarnym Dunajcu. 2026-01-17 20:13 Czy ktoś znalazł kluczyki do samochodu, właścicielka prosi o kontakt 2026-01-17 20:00 XIII Bieg Podhalański Jana Pawła II przyciągnął blisko 600 zawodników 2026-01-17 19:00 Chodzenie po ściernisku już nie będzie tak bolało 2026-01-17 18:00 Dziś ruszyło Lawinowe Centrum Treningowe na Kalatówkach (WIDEO) 2026-01-17 17:38 Nowy Targ zagra z sercem. 34. Finał WOŚP już 25 stycznia w MCK 2026-01-17 17:15 10 minut od Kuźnic i ponad 100 lat historii. Niezwykła pustelnia w Tatrach 1 2026-01-17 16:55 Razem wysyłamy ciepło do Kijowa, ludzie nie mają ogrzewania, za to minus 17 stopni Celsjusza za oknem 7 2026-01-17 16:30 Na szczycie wieży widokowej spotykamy szefa Polskich Kolei Linowych 1 2026-01-17 16:18 Dziś w Krynicy-Zdroju podziwiamy Tatry z nowej wieży widokowej (WIDEO) 2026-01-17 16:00 Parlamentarny Zespół o przyszłości turystyki górskiej. Samorządowcy Podhala przeciwko giełdzie dla PKL 3 2026-01-17 15:29 Na Krupówkach coraz więcej turystów (WIDEO) 2026-01-17 15:24 XIV Dzień Górala w Maruszynie 2026-01-17 15:00 Nowa remiza OSP w Sromowcach Niżnych otwarta. Strażacy świętowali 95-lecie jednostki 1 2026-01-17 14:00 Przegląd Jasełkowy w Czarnym Dunajcu (ZDJĘCIA) 1 2026-01-17 13:00 RCB nie konsultowało treści sms w sprawie lawin. Jest oświadczenie naczelnika TOPR 4 2026-01-17 12:36 Królowa nart znów triumfuje. Justyna Kowalczyk-Tekieli najlepsza w Nowym Targu 2 2026-01-17 12:15 Basia Giewont jedzie do Wiednia walczyć o Eurowizję (WIDEO) 7 2026-01-17 11:55 World Snow Day, czyli Światowy Dzień Śniegu, bawimy się na Równi Krupowej (WIDEO) 1 2026-01-17 11:20 Ważny komunikat suskiej policji. Poszkodowanych kobiet może być więcej 2026-01-17 11:00 Ponad 600 tysięcy złotych na bezpieczeństwo mieszkańców. Podsumowanie ważnego projektu w Poroninie 1 2026-01-17 10:30 Na Nosalu pusto o poranku, a widoki cudowne (WIDEO) 1 2026-01-17 10:00 Pizza pod Tatrami, dziś jest jej wielkie święto! 4 2026-01-17 09:00 Lawinowy alert o poranku, w Tatrach panują trudne warunki do uprawiania turystyki 2 2026-01-17 08:00 Spotkanie Noworoczne u Starosty Nowotarskiego 2026-01-16 21:06 Atak botów na stronę Urzędu Miasta w Nowym Targu 2026-01-16 21:00 Ratownicy TOPR ogłosili trzeci stopień zagrożenia lawinowego 2026-01-16 20:00 Nowa zakopianka pęka 11 2026-01-16 19:00 Dwie poszukiwane osoby zatrzymane przez tatrzańskich policjantów 2026-01-16 18:00 Kolędowanie na ludowo i na dodatek z tańcem (WIDEO) 2026-01-16 17:00 Zaczynają się ferie. Na początek Warszawa 11 2026-01-16 16:00 Ratrak na manowcach 7 2026-01-16 15:00 Cały czas trwa policyjna akcja TOR 5 2026-01-16 14:00 Dziś sekcja zwłok kobiety i mężczyzny, których ciała odnaleziono w jednym z domów w Bańskiej Niżnej 2026-01-16 13:00 Piękny dzień na Kalatówkach. Prawie, jak w marcu (WIDEO) 1 2026-01-16 12:00 Co robić w weekend w Zakopanem? 2026-01-16 11:30 Pięć lat później na Grenlandii. Mamy dla Was bilety 2026-01-16 11:00 Policyjne patrole czuwają, by na stokach można było bezpiecznie szusować 2 2026-01-16 10:00 Platforma Widokowa powstanie w Jabłonce 4 2026-01-16 08:53 24-latek z Juszczyna odnaleziony 2026-01-16 08:00 Czujki, które ratują życie. Strażacy z Kościeliska walczą z cichym zagrożeniem 14 2026-01-16 07:00 Nocna akcja na Krupówkach (WIDEO plus FOTO) 6 2026-01-16 04:35 Do sprzedania STÓŁ BILARDOWY 2026-01-15 21:00 Chochołowska gra z WOŚP. Górskie schronisko sercem 34. Finału 9 2026-01-15 20:00 Policja w Babiogórskim Parku Narodowym 2 2026-01-15 19:00 Uciekał przed policją. Mężczyzna był pijany 2026-01-15 18:00 Susza cmentarna 1
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-01-18 09:00 1. @ obojętny, zakładam że twój kolega jest prawakiem takim jak i ty! to on tak wspiera polskie górnictwo :) nic dziwnego! to toto nie wie o tym że pellet ma dużo mniej MJ/kg niż ekogroszek 2026-01-18 08:56 2. PKL to kura znosząca złote jaja. Cały czas słychać o powoływaniu zespołów roboczych. Bicie piany. Do Pana Wójta Biołego Dunajca Marcina Gandery mom pytanie. Kiedy Panie Wójcie odkupicie akcje Geotermii Podhalańskiej, którą za poprzedniej kadencji w roku 2020 lekką ręką Gmina sprzedała za 600 tys Miały byc przyłącza geotermalne w Gminie. Może najpierw Geotermia a potem PKL. Było to w Pana ulotce wyborczej. Jestem zawiedziony dotychczasowymi rządami 2026-01-18 08:36 3. według miernoty agregaty prądotwórcze zasilane są prądem :) :) :) 2026-01-18 07:46 4. A czy zespół rozmawiał o wyciągu na Nosalu? PR zagranie celem pokazania my walczymy my pracujemy. Pić na wodę fotomontaż 2026-01-17 22:30 5. Mój kolega pali pelletem co 4 dzień bo go nie stać na opał. Ile ludzi jest w Polsce, których nie stać na ogrzewanie i nie skamlą. 28 punkt nie podoba się Ukraińcom a dotyczy audytu na otrzymane środki od początku wojny. Chcą "grubej kreski". Gdyby nie korupcja, to kasy by nie zabrakło. 2026-01-17 22:30 6. Kiedy wyjazdowy parlamentarny spęd marionetek do spraw bierzących? Kiedy wezmą się za fantazyjne grille, poidełka i resztę samowoli na wynajem? Delegacje wzięte, pogadali, nic w temacie nie wiedzą, nic się nie zmieni, samowole, bezprawie, oszustwa będą nadal królować w lunaparku. Amen. Rozwarcie kolejne 100 tysięcy na darmozjadów. 2026-01-17 22:22 7. Oddział ROG u chętnie zje tą pizzę. Byle by nie było tam obcych naleciałości. 2026-01-17 21:42 8. W Zakopanem tylko knajpę potrafili postawić 2026-01-17 21:18 9. Powtórze jeszcze raz Dopuścili do konkursu .przedstawiciela Izraela który w imię pokoju w barbarzyński sposób morduje cywilną ludność strefy Gazy. 5 państw się wycofało. POLSKA oczywiście idzie na pasku pewnego lobby i przymyka oczy. Jak donoszą media zostało 8 wykonawców startujących w Polskiej preselekcji z 20. Reszta się wycofała. Jeżeli ktoś chce zaistnieć na Eurowizji to nie ma w sobie krzty moralności i przyzwoitości. I tyle mojego komentarza w tym temacie, A wnioski każdy przyzwoity człowiek powinien sam wyciągnąć. 2026-01-17 20:28 10. Po co wysyłać. Niech im osobiście zawiozą te młode poborowe byczki, które się u nas chowają.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy


REKLAMA



REKLAMA


FILMY TP

Pożegnania