2022-01-13 10:00:00

Tatry

Jak doszło do tragedii w Jaskini Bystrej

Mija 35 lat od śmierci 26-letniego Alekseja Petrujkicia, słoweńskiego grotołaza z Lubljany, który zginął w piątym syfonie Jaskini Bystrej w Tatrach. 11 lat później w syfonie tym kilkakrotnie nurkował Krzysztof Starnawski, znakomity płetwonurek i ratownik TOPR, który podjął próbę odtworzenia przebiegu tego wypadku.

O tragedii, która wydarzyła się ćwierć wieku temu, głośno było w mediach nie tylko krajowych. W akcję ratunkową zaangażowani byli ratownicy tatrzańscy, grotołazi, płetwonurkowie, specjaliści od ratownictwa górniczego, ale również najwyższej klasy ratownicy płetwonurkowie ze Spéléo-Secours we Francji. Akcja trwała w sumie miesiąc i była jedną z najtrudniejszych w historii tatrzańskiego ratownictwa jaskiniowego.

Wyprawa grotołazów
Ponieważ od tamtych wydarzeń upłynęło już sporo lat, dlatego warto w skrócie przypomnieć przebieg wyprawy i akcji ratunkowej. Jaskinia Bystrej, położona opodal Kalatówek, jest jaskinią poziomą, o niewielkich deniwelacjach, posiada liczne syfony wodne, czyli korytarze wypełnione wodą, a jej system odwadnia masyw Giewontu i Dolinę Kondratową. W głównym ciągu za Salą z Wodospadów już wcześniej znane były 4 krótkie syfony, przenurkowane przez warszawskich grotołazów. 15 lutego 1987 roku do jaskini Bystrej weszło trzech grotołazów - Piotr Kulbicki i Andrzej Bałas z AKG w Krakowie oraz zaproszony przez nich na wyprawę Słoweniec Aleksiej Petrujkić. Celem było pokonanie 4 znanych syfonów i podjęcie eksploracji w kolejnym. W Sali Wodospadów na kontakcie pozostał Piotr, a Andrzej i Alek przepłynęli przez 4 syfony, 3 ostatnie na pierwszego pokonywał Alek. Kiedy stanęli nad 5. syfonem, opadającym stromo w dół, Alek postanowił zanurkować pierwszy. Zsunął się do wody głową w dół, ciągnąc za sobą linkę. Na powierzchni początkowo pojawiały się bańki powietrza, ale stopniowo woda stawała się coraz bardziej mętna. Kiedy po umówionych 15 minutach Alek nie powrócił, Andrzej wszedł do syfonu, obniżając się wzdłuż linki. Stwierdził, że widzialność jest prawie zerowa, wycofał się z syfonu i nadal czekał. Po 40 minutach od zanurzenia się Alka w syfonie usłyszał bulgotanie wody, ale nie w syfonie, tylko za ścianą salki, w której czekał. Kiedy bulgotanie ustało, postanowił wracać do Sali Wodospadów, gdzie na kontakcie pozostawał Piotr. Obaj wyszli z jaskini i po do dojściu do schroniska na Kalatówkach, zawiadomili centralę ratowników tatrzańskich o wypadku.

Akcja ratunkowa
Mieczysław Kołodziejczyk, ratownik i grotołaz, miał wtedy dyżur w centrali. Natychmiast zaczął organizować akcję ratunkową. Zwrócił się również o pomoc do Warszawskiego Klubu Płetwonurków PTTK, których wojsko przetransportowało samolotem z Warszawy do Krakowa, skąd przewieziono ich samochodami do Zakopanego. W tym czasie pierwsza grupa ratowników ubezpieczyła jaskinię do Sali z Wodospadów. Po 26 godzinach od wypadku grotołazi płetwonurkowie i ratownik Andrzej Blacha dotarli nad 5. syfon. Pierwszy nurkował w nim Marek Rekus, potem Blacha. Woda była tak mętna, że nic nie było widać. Linka, którą ciągnął za sobą Alek, była naprężona i na głębokości kilkunastu metrów wchodziła w szczelinę między blokami skalnymi. Obaj nurkujący uznali, że nastąpił zawał, gdyż głazy zamknęły wejście do poziomej części syfonu. Płetwonurkowie i ratownicy wycofali się z jaskini. Już w następnym dniu na wieść o wypadku przyjechali grotołazi, koledzy Alka. Podjęli próbę nurkowania i również zrezygnowali.

Pompowanie wody z syfonów
Po tych nieudanych próbach dotarcia do Alka, ratownicy zwrócili się do Okręgowej Stacji Ratownictwa Górniczego w Wodzisławiu. Specjaliści od ratownictwa górniczego-nurkowego przyjechali ze sprzętem i stwierdzili, że w jaskini jest zbyt ciasno, by można było w niej przetransportować i wykorzystać górniczy sprzęt ratowniczy. Płetwonurkowie z WKP PTTK podjęli jeszcze jedną próbę nurkowania w 5. syfonie oraz w pobliskim Syfonie Kryształowym, ale i ta próba także zakończyła się niepowodzeniem. Zapadła decyzja o wypompowaniu wody z syfonów, a kierownictwo tej akcji powierzono doświadczonemu grotołazowi i płetwonurkowi Jerzemu Grodzickiemu z Warszawy. Górnicy z Kopalni „Marcel” dostarczyli sprzęt ratowniczy, w tym pompy typu Biba. Po ich zainstalowaniu rozpoczęło się pompowanie wody z syfonów wejściowych, a potem z 4 syfonów za Salą Wodospadów. 2 marca syfony były opróżnione z wody i można było rozpocząć pompowanie wody z 5. syfonu. Jednak po 41 godzinach pracy pompy poziom wody w syfonie obniżył się tylko o 8 cm, więc trzeba było postarać się o wydajniejszą - szwedzką, która przepompowywała ok. 70 tys. litrów na godzinę. Rozpoczęła pracę 6 marca, ale po 30 godzinach pracy lustro wody w syfonie obniżyło się zaledwie o 15 cm. Woda znacznie się oczyściła, ale jej wypompowanie z syfonu 5. okazało się niemożliwe.

Szybka akcja ratowników francuskich
Rodzice Alka i władze Lubljany zwróciły się o pomoc do ratowników francuskich, specjalistów w zakresie ratownictwa w warunkach ekstremalnych, w tym również w zalanych wodą jaskiniach. 13 marca samolot z ratownikami oraz sprzętem ratowniczym wylądował w Balicach, skąd autobusem z zakopiańskiego PTTK przetransportowano ich do Kuźnic, a stamtąd samochodem terenowym do schroniska na Kalatówkach. Następnego dnia Francuzi szybko dotarli nad 5. syfon. Jeden z nich zanurkował na głębokość kilkunastu metrów - woda była już bardziej klarowna - skierował strumień światła 500-watowej lampy w poziomy odcinek syfonu i w odległości 6 m dostrzegł ciało Alka. Wynurzył się z syfonu, poinformował o tym drugiego ratownika, po czym jeszcze raz zanurkował, dopłynął do Alka, odciął linkę, w której był zaplątany, zdjął z niego butle i pozostawił je na dnie, a potem podholował ciało na powierzchnię 5. syfonu. Na tym akcja ratowników francuskich została zakończona. Do jaskini weszła grupa ratowników tatrzańskich pod kierownictwem Mieczysława Kołodziejczyka, w której byli m.in. Andrzej Blacha, Jan Gąsienica Roj senior, Jan Krzysztof, Roman Kubin i Włodzimierz Gładczan. Ciało Alka zostało wydobyte na powierzchnię.

Wyjaśnienie przebiegu tragedii
Po tym wypadku oba wejścia do Jaskini Bystrej zostały zamknięte i przez 11 lat nikt do niej nie wchodził. Jak mogło dojść do tej tragedii - pozostawało tajemnicą, którą postanowił wyjaśnić Krzysztof Starnawski, ratownik TOPR, a w latach 90. jeden z dwóch najlepszych płetwonurków jaskiniowych w Polsce, który szkolił się wcześniej pod okiem najlepszych specjalistów w tej dziedzinie na świecie - płetwonurków francuskich, w tym Christiana Locatelliego, biorącego udział w akcji po Alka Petrujkicia w Jaskini Bystrej. Krzysztof rozpoczął nurkowania w Jaskini Bystrej w 1998 roku. Początkowo poznawał jaskinię, nurkując w syfonach wstępnych i bocznych, a dopiero w czasie 4. akcji nurkował w głównym ciągu jaskini, za Salą Wodospadów. W transporcie sprzętu i butli pomagali mu głównie koledzy ratownicy TOPR, natomiast w syfonach działał sam. - Te cztery to są krótkie syfoniki, za bardzo nie zwracałem na nie uwagę, zauważyłem tylko, że był tam przeciągnięty drut telefoniczny - to pozostałość łączności po akcji ratowniczej po Alka. Miałem ze sobą kombinerki i sekator do cięcia drutu. Syfony były krótkie od kilku do kilkunastu metrów, woda była czysta, więcej było pracy, by wejść i wyjść z syfonów oraz przetransportować sprzęt, niż samego nurkowania - wspomina po latach Krzysztof. W syfonie 5. nurkował 3 razy i raz w sąsiednim Syfonie Kryształowym. Wcześniej wiele rozmawiał z ratownikami i płetwonurkami, którzy uczestniczyli w akcjach ratunkowych po Alka, by uzyskać w miarę pełny obraz tamtych wydarzeń. Kierując się tymi informacjami, postanowił zbadać 5. syfon. Wchodziło się do niego z salki wśród bloków morenowych. Morena ma ok. 10 m miąższości i leży na krasowym - wapiennym podłożu, w którym wytworzyła się jaskinia. - Samo wejście do 5. syfonu było „upierdliwe”. Trzeba się było zsunąć z pochylni do wody z przypiętymi butlami. Musiałem sobie radzić sam, na szczęście dla mnie był to standard, gdyż do takich akcji byłem przyzwyczajony. Woda był czysta. Nie wiedziałem, jak wygląda ten syfon, więc postanowiłem, podobnie jak Alek, że przepłynę na jego drugą stronę i zobaczę miejsce, gdzie zginął. Alek, nurkując w syfonie, ciągnął za sobą linkę i nie stabilizował jej - zatem mogła się zaczepiać o występy skalne lub wciskać w szczeliny między bloki skalne. Ja stabilizowałem linkę, przyczepiając ją do pewnych bloków, tak by nie wcinała się w szczeliny. Zanurkowałem na głębokość ok. 15 m, a więc do miejsca, gdzie syfon pionowy przechodzi w poziomy odcinek, który w górnej części ma kształt soczewki. To w tym miejscu linka ciągnięta przez Alka zaklinowała się w szczelinie, sprawiając wrażenie, że nastąpił zawał bloków skalnych. Po 6 m poziomego odcinka syfonu dopłynąłem do miejsca, gdzie leżały dwie butle Alka. Z jednej z nich odkręciłem automat i zabrałem ze sobą. Po przykręceniu go do butli zwykłej na basenie w COS-ie stwierdziłem, że automat pracował, mimo że przeleżał w syfonie 11 lat.

Z tego miejsca, gdzie leżały butle, idzie w górę kominek. Stabilizując poręczówkę, postanowiłem wejść w ten kominek, który sprawiał wrażenie, że jest to wyjście po drugiej stronie z tego syfonu. Alek prawdopodobnie też tak zrobił. Kiedy wynurzyłem się na jakieś minus 8 m, spadła na mnie lawina błota, bo ten kominek „klipił się”. Wydobywające się pęcherzyki powietrza spowodowały, że od stropu i ścian oblepionych błotem spadła na mnie taka ilość błota, która całkowicie zmąciła wodę. To prawdopodobnie wtedy Bałas usłyszał za ścianą bulgotanie wody. Byłem już wtedy wyszkolonym nurkiem i tak jak w czasie nurkowania w innych jaskiniach, miałem z sobą kołowrotek, z którego rozwijałem lub zwijałem linkę stabilizującą. Po tej lawinie błota widzialność spadła do zera, nie widziałem nawet swojego palca przed maską. Zacząłem zwijać poręczówkę i tak posuwając się metr po metrze, wydostałem się z 5. syfonu. Alek również w takich samych warunkach próbował się wydostać wzdłuż luźnej linki, ale w zupełnych ciemnościach zaplątał się w niej, po czym stwierdził, że wchodzi ona w szczelinę między skałami, a więc znalazł się w pułapce bez wyjścia. Szamotał się jeszcze przez jakiś czas, zaplątując jeszcze bardziej w linkę, a do licznych występów skalnych kombinezon przyczepiał się jak rzep. Alek, stosując techniki, jakie wówczas znali płetwonurkowie jaskiniowi, nie miał szansy na uratowanie się - podsumował Krzysiek. Po tym pierwszym nurkowaniu w 5. syfonie, nastąpiły kolejne. Sprzęt pozostawał w jaskini, a Krzysztof wynosił tylko butle, doładowywał je i donosił też nowe akumulatory do latarek. Za drugim razem nurkując w tym syfonie, chciał dokładnie obejrzeć butle, które miał Alek, i wtedy je sfotografował. To były stare butle bez manometrów.

- Nie pamiętam, czy zrobiłem taką próbę, naciskając membrany, wydaje mi się, że zrobił to wtedy Francuz. Musiało w butlach nie być powietrza, bo nie byłbym w stanie odkręcić automatu. Nie da się odkręcić automatu, jeżeli jest pod ciśnieniem, a ja w czasie pierwszego nurkowania odkręciłem go bez problemu. Zatem butle musiały być puste, Alek próbował z nich korzystać do końca. Zapas powietrza się wyczerpał i wtedy Alek prawdopodobnie udusił się, co wykazała również sekcja zwłok. Według mojej oceny do tragedii doszło w ciągu godziny od zanurkowania. Nie sądzę, by Bałas mógł mu wtedy pomóc - twierdzi Krzysztof, który jest obecnie jednym z najlepszych płetwonurków. W ubiegłym roku, nurkując w Morzu Czerwonym koło Dahab, ustanowił na obiegu zamkniętym rekord świata, zanurzając się na głębokość 283 m, a w podwodnych jaskiniach Meksyku pokonywał syfony o długości kilkunastu kilometrów. W czasie drugiego nurkowania w 5. syfonie Krzysztof zauważył, że z tego miejsca, gdzie leżały Alkowe butle, schodzi w dół wypełniony wodą korytarz, a więc jest to dalszy ciąg tego syfonu. Nurkując w nim po raz 3., postanowił go zbadać. Syfon okazał się bardzo długi. Korytarz, którym płynął, ma główny ciąg o szerokości 3-4 metrów, gdzieś po drodze była jakaś salka, być może odchodziły też z niej jakieś boczne korytarze. - Płynąłem korytarzem o ogromnej kubaturze wody. Mierzyłem azymuty, szkicowałem, zszedłem na głębokość 30 m, a w sumie przepłynąłem ok. 300 m do miejsca, gdzie natrafiłem na kominek z powietrzem pod stropem. Uznałem, że tu kończy się 5. syfon, ale nie udało się tam z wyjść z wody, bo to była kopuła i nie było żadnej półki - przypomina sobie Krzysztof. - W tym rejonie odchodziła w bok szeroka, płaska, lekko skośna szczelina, w której się dało wyczuć prąd wody. Zaczynał się 6. syfon. Nie popłynąłem dalej, gdyż wtedy było to dla mnie może zbyt ryzykowne, nie miałem jeszcze takiego doświadczenia i umiejętności, jak obecnie. Z tego miejsca zawróciłem i chociaż sobie obiecywałem, że do tego syfonu jeszcze za jakiś czas powrócę, nie wróciłem. Było to jak dotąd jedyne przepłynięcie całego 5. syfonu, który jest tylko nieznacznie krótszy, niż Syfon Warszawiaków w Jaskini Kasprowej Niżniej o długości 333 m. Nic dziwnego, że przy tak ogromnej kubaturze wody w syfonie nie można było w czasie pompowania obniżyć poziomu lustra wody. W okresie tej 2-miesięcznej sesji nurkowań w Jaskini Bystrej Krzysztof nurkował również w Syfonie Kryształowym, w rejonie wejścia do 5. syfonu. Łączą się one na głębokości kilkunastu metrów, ale połączenie jest bardzo ciasne. Krzysztofowi brakowało do przejścia tylko 3 m, gdyż widział koniec poręczówki w 5. syfonie. Na tym jego działalność nurkowa została zakończona, a tragedia w Jaskini Bystrej sprzed ćwierć wieku została w znacznej mierze wyjaśniona.

Apoloniusz Rajwa
Tygodnik Podhalański 14-15/2012

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA UZBROJONA W ŁOPUSZNEJ. 506 525 884.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO OPAŁOWE 180 zł/ m3. 790 759 407.
  • SPRZEDAŻ | budowlane
    STEMPLE BUDOWLANE 3 zł/mb. DESKI SZALUNKOWE 750 zł/kubik. KANTÓWKA 980 zł/kubik. 790 759 407.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Do wynajęcia LOKAL 50 m2 (pod zakład fryzjerski lub pod inna działalność) oraz LOKAL 25 m2 - I piętro - Łapsze Niżne, Delikatesy "Centrum". 504 230 942.
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy AGENTÓW NIERUCHOMOŚCI (Podhale/Zakopane). Szukamy osób z doświadczeniem w sprzedaży/marketingu, łatwością w budowaniu relacji i uśmiechem! Oferujemy: stabilne i jasne zasady wynagradzania, wsparcie zespołu oraz przyjazną atmosferę w biurze. Zgłoszenia: biuro@siewierski.pl tel. 506 131 463
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o powierzchni ok. 50 m2. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272.
  • SPRZEDAŻ | różne
    WYPRZEDAŻ WYPOŻYCZALNI NART, pakiety niskie ceny tel. 692001268
  • PRACA | dam
    PRACOWNIKA WYPOŻYCZALNI ROWERÓW Zakopane centrum tel. 692001268 info@fun-time.pl
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy STERNIKÓW PONTONOWYCH na Dunajcu tel. 608806030 info@fun-time.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    ZAKOPANE - KOŚCIELISKO DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, WYPOSAŻONE MIESZKANIA 35-38m2. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38 m2 i 50 m2 W CENTRUM NOWEGO TARGU, UL. KRZYWA, STANDARD DO ZAMIESZKANIA, NOWE, ŚWIEŻE. 608 806 408
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, GRILLOWEGO, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ. Kontakt: 600 035 355 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
  • PRACA | dam
    STATUS STUDENCKI/ WEEKEND/ 100 zł/h. PRACA EXCEL itp./ +mieszkanie/ micheelkowalski@gmail.com. Zakopane
  • PRACA | dam
    PRACA DLA TYNKARZA LUB BRYGADY NA TYNKI. 535 290 865.
  • PRACA | dam
    Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni do restauracji hotelowej: KELNERA/-KĘ. Zapewniamy stabilną, całoroczną pracę w restauracji hotelowej. Kontakt wyłącznie telefoniczny: 660 41 00 46
  • PRACA | dam
    Hotel **** w Zakopanem zatrudni KUCHARZA a la Carte tel. + 48 792 276 261
  • PRACA | dam
    Młoda energiczna osoba poszukiwana do pracy na weekendy pod Gubałówką.... szczegoly pod numerem telefonu 781271166.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Do wynajęcia MIESZKANIE 80 m2 - Szaflary. 660 876 537.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Emerytka szuka DOMU Z OGRODEM do wynajęcia - Nowy Targ i okolice. 575 450 977.
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KIEROWCĘ. Mile widziane doświadczenie. Praca na stałe. 602 759 709
  • PRACA | dam
    Zatrudnię SPRZEDAWCZYNIĘ DO SKLEPU SPOŻYWCZEGO W ZAKOPANEM. 606 115 465.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-03-21 21:00 Nie wypadek, ale upadek. Miejska Droga Krzyżowa 2026-03-21 20:18 Premiera Ostatniego smreka w Zakopanem. Spotkanie z Marią Gąsienicą-Zawadzką (WIDEO) 2026-03-21 19:52 Balony na Równi Krupowej i Gubałówce (WIDEO) 2026-03-21 19:00 Wernisaż pełen światła dla Ewy. Prace Wacława Jagielskiego w Zakopanem 2026-03-21 18:00 Ochotnica tworzy rezerwę paliwa 3 2026-03-21 17:36 Pierwszy wiosenny dzień w orawskim skansenie 2026-03-21 17:00 Pierwszy dzień wiosny i nowe wyzwanie. Muzykoterapia w Zakopiańskiej Akademii Śpiewu 2026-03-21 16:00 Japońska legenda w Zakopanem. Wyjątkowi goście w willi Toscana 2026-03-21 15:00 Zmiany w zarządzie Polskich Kolei Linowych. Nowy p.o. prezesa. Daniel Pitrus odchodzi 8 2026-03-21 14:00 Pikieta zwolenników schroniska na Kokoszkowie w Rynku (WIDEO) 7 2026-03-21 13:30 Na Kasprowym Wierchu słońce walczy z chmurami (WIDEO) 2026-03-21 12:04 Trwa protest przed schroniskiem dla psów na Kokoszkowie (WIDEO) 30 2026-03-21 11:22 Dody nie ma, za to policja dopisała (WIDEO) 12 2026-03-21 11:00 Zawody No Limit Kasprowy wróciły po latach (WIDEO, ZDJĘCIA) 2026-03-21 10:00 Ponad 19 mln zł na drogi w powiatach tatrzańskim i nowotarskim 2026-03-21 09:00 Misterium Pasyjne pod zasłonami wielkopostnymi 2026-03-21 07:59 Znowu zimowy poranek w Zakopanem (WIDEO) 2026-03-21 06:58 Samochód uderzył w słup energetyczny w Poroninie. Trzy godziny utrudnień 2026-03-20 21:43 Balony wzbiły się nad Nowy Targ 1 2026-03-20 21:00 Nie ma Szczawnicy bez dzwonków, owiec i widowiskowych redyków 1 2026-03-20 20:00 Tatry Marka Grocholskiego 3 2026-03-20 19:30 Kolejny poszukiwany zatrzymany przez policjantów 2026-03-20 19:00 Żółty żonkil zamiast wagarów. Uczniowie świętowali twórczo w Mediatece (WIDEO) 2026-03-20 18:30 Ostatnia dziedziczka dworu Moniaków 2026-03-20 18:00 Leszek Bizub świętuje urodziny. Bizon był filarem defensywy Podhala 2026-03-20 17:30 Pijany kierowca holował trzeźwego kierowcę 3 2026-03-20 17:01 Tak Zakopane wita wiosnę (ZDJĘCIA, WIDEO) 2026-03-20 16:30 Ukradł portfel "na wyrwę" 2026-03-20 16:00 Jaja na rondzie. Kolorowe i ozdobne, wielkie jaja wielkanocne (WIDEO) 1 2026-03-20 15:00 Próbował wyrwać torebkę kobiecie w ciąży 2026-03-20 14:27 Dziś Droga Krzyżowa w mieście 4 2026-03-20 14:00 W Spytkowicach powstanie nowoczesna wiata wypoczynkowa dla rowerzystów 1 2026-03-20 13:30 Kolejna taka sytuacja. Kompletnie pijany pojechał samochodem na zakupy do sklepu 2026-03-20 13:00 Zabrzmiały dźwięki dud! (ZDJĘCIA, WIDEO) 2026-03-20 12:00 Kontrola, protest i emocje. Burza wokół schroniska dla zwierząt 10 2026-03-20 11:00 HSKI znów na szczycie. Mistrzowie Polski szkół narciarskich 2026 obronili tytuł 3 2026-03-20 10:29 Zderzenie dwóch aut w Poroninie 2026-03-20 10:00 Co robić w weekend w Zakopanem? 2026-03-20 09:30 Górale pienińscy na targach w Poznaniu 2026-03-20 08:59 Organizatorzy protestu krytycznie o stanowisku samorządów w sprawie schroniska 8 2026-03-20 08:31 Pierwszy dzień wiosny na Podhalu. Krokusy coraz śmielej wychodzą na hale 1 2026-03-20 08:00 Poznaj historię niezwykłych ludzi z Orawy (WIDEO) 2026-03-19 21:31 Druga Noc Sów w Rabce-Zdroju 2026-03-19 21:00 Gorczański park zamyka na noc szlaki turystyczne 2026-03-19 20:00 Jak Tatrzański Park Narodowy i Yellowstone rozwiązują konflikty z niedźwiedziami. Wzór dla Bieszczad 5 2026-03-19 19:18 Pieśń głuszca na Babiej Górze (WIDEO) 2026-03-19 18:59 Burmistrz Czarnego Dunajca nie dostał podwyżki 1 2026-03-19 18:10 Będzie demonstracja w obronie schroniska 6 2026-03-19 18:00 Konkursowy szach i mat 2026-03-19 17:15 Edukacyjne wybory ósmoklasistów. Targi szkół ponadpodstawowych w Zębie 1
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-03-21 21:21 1. Kolej gondolowa na Goryczkowa z Kuznic naśnieżane pkl do roboty skansen 2026-03-21 21:10 2. podziękuj pomarańczowemu idiocie i alfonsowi, to w końcu jego d...wlaz...... 2026-03-21 21:09 3. Z poniższych komentarzy wynika że jest dobrze, ale nie beznadziejnie :D 2026-03-21 20:50 4. Tak tak tak, już znam na pamięć, że górale to "najgorsi przestępcy, złodzieje, nie myją się, są największymi alkoholikami, głównymi sprawcami przemocy domowej, znęcają się nad zwierzętami, tylko w górach wykorzystuje się konie w celach pociągowych" i tak dalej.... Tak mówią aktywiści, opłacani sowicie w ramach europejskich grantów. Ale ciekawe, czy ci "prozwierzęcy aktywiści" zrobiliby podobną akcję na przykład przeciw ubojowi rytualnemu w wydaniu żydowskim lub muzułmańskim czyli podrzynaniu zwierzętom gardeł bez wcześniejszego ogłuszania? Czy może jednak wtedy okazałoby się, że nie będzie europejskich grantów... 2026-03-21 20:25 5. Dogs i jego skundlone trollowanie . Smierdzace inwektywy a propos regionu. Ale fajna oprawe dal tym przyjjezdnym "kontestatorom" . 2026-03-21 20:24 6. Ludziach biedy pieski.zamwać 2026-03-21 20:20 7. #Dogs - załóż schronisko, startuj do przetargu, złóż ofertę. Bzdury. Gdzie i kiedy mogę wjechać Ci na firmę w celu współpracy ? 2026-03-21 20:15 8. Popieram @Kolejarz Linowy, tym panom nie powierzyłabym prowadzenia stoiska z oscypkami. Zamiast skupić się na głównej działalności i ją rozwijać to kręcili lody i topili kasę w projektach gastro i koncertach. Zero wizji na rozwój. 2026-03-21 20:00 9. Jolka , ty z tego autobusu arabow ? 2026-03-21 19:57 10. Wyjdz Dogs przed szereg z oszczerstwami. Gotowy ?
2026-03-11 08:14 1. Strategia rozwoju... Stawiać jak najwięcej deweloperki, reszta to ch... 2026-03-06 08:53 2. moze zamiast organizować te rozchwytywane i konsultacje miasta uruchomi druga zmiane u w urzedzie dla pracujacych obywateli petentów? 2026-03-06 08:25 3. Chętnie bym się dowiedział jakie studia i na jakich poważnych uczelniach mają ukończone uczestnicy dyskusji. Wprawdzie obowiązuje zasada, że wystarczy chęć szczera ale oni chcą zmarnować nasze pieniądze. Oj tam, oj tam. 2026-02-16 21:51 4. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 5. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 6. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 7. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 8. Ładne góalki. 2025-12-29 19:33 9. Znakomity poMYSł panie @jarząbek 2025-12-03 15:38 10. Świetny POmysl, zwłaszcza że w Zakopanem mimo otwartej Gubałówka m.in. przez Pana Szwajcara i czwartego burmistrza G.J. to lepiej na desce windsurfingowej po równiach pojeździć
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama