Reklama

2024-10-06 09:00:05

Tatry

Olga Łyjak i jej Wielka Korona Tatr

Czternaście największych szczytów w Tatrach w 41 godzin bez większych odpoczynków, bez chwili snu. Olga Łyjak, na co dzień prawniczka, pobiła kobiecy rekord przejścia Wielkiej Korony Tatr.

Olga Łyjak pochodzi z Radomia. Po skończeniu studiów prawniczych przez wiele lat pracowała w swoim zawodzie w Warszawie. Była też radną wojewódzką. Jeszcze kilkanaście lat temu nie myślała, nie tylko o zdobywaniu w dwa dni najwyższych tatrzańskich szczytów, ale nawet o bieganiu po wysokich górach.

- Przed przeprowadzką do Zakopanego nie byłam jakąś wielką miłośniczką Tatr. Nie dość powiedzieć, że najwyższym szczytem na jakim wcześniej wyszłam był Grześ - opowiada Olga Łyjak. - Od dzieciństwa za sprawą taty jeździłam za to dużo na rowerze, jeździliśmy na długie wyprawy z sakwami z całym ekwipunkiem i spaniem pod namiotem. Mój brat już w dorosłym życiu zaczął natomiast biegać. Kiedyś pojechałam do niego i zapisał mnie na 6-kilometrowy bieg po parku, przed czym zresztą broniłam się rękami i nogami.

Przebiegła jednak trasę. Takie zawody biegowe bardzo jej się spodobały. - Ta rywalizacja, endorfiny, wysokie tętno sprawiły, że zaraz ściągnęłam plan na półmaraton dla średnio zaawansowanych. Żona brata znalazła dla mnie obóz biegowy w Zakopanem w lutym, na który pojechałam. Trener, który prowadził zajęcia stwierdził, że mam niezłe predyspozycje wytrzymałościowe - wspomina prawniczka i biegaczka górska.

Pierwsze biegi po Tatrach

Gdy założyła własną kancelarię adwokacką zaczęła regularnie przyjeżdżać do Zakopanego i w Karkonosze na obozy biegowe. Brała udział w międzynarodowych biegach, m. in. na Wyspach Kanaryjskich, gdzie zresztą doznała kontuzji. - W 2014 r. zapisałam się na Bieg Sokoła w Zakopanem. Przyjechałam wtedy do Kościeliska. To był bardzo ciepły czerwiec. Wtedy na szlakach nie było jeszcze tłumów. Zaczęłam biegać po Tatrach, wbiegłam na Giewont. W Biegu Sokoła zajęłam 2 miejsce i bardzo spodobało mi się bieganie w takim dość technicznym terenie. Stwierdziłam, że jest tu fantastycznie i w dwa tygodnie przeprowadziłam się na stałe do Zakopanego - wspomina biegaczka.

W kolejnych latach biegi górskie stawały się coraz bardziej popularne. Olga Łyjak zaczęła z powodzeniem brać udział w wyścigach górskich, a później w zawodach skialpinistycznych. W 2014 roku zajęła drugie miejsce w Mistrzostwach Polski w długodystansowym biegu górskim w Lądku-Zdrój, a w 2015  była druga w najtrudniejszym biegu w rejonie Tatr - Ultra Granią Tatr. W 2023 roku zdobyła Mistrzostwo Polski Skyrunning w Biegu Marduły. Doświadczenie zdobywała również na nartach, startując w zawodach w narciarstwie wysokogórskim. W 2023 roku w parze z Beatą Madej Lassak wygrała Puchar Pilska w Narciarstwie Wysokogórskim, zajęła drugie miejsce w Pucharze Polski. Zdobyła także wicemistrzostwo świata w kat. Masters w Skialpinizmie. Również w parze z Beatą Madej dokonała pierwszego kobiecego przejścia skiturowego Trawersu Tatr Wysokich.

- Od kilku lat po głowie chodziło mi zdobycie Wielkiej Korony Tatr. Gdy w 2016 roku trasę w 49 godzin pokonała Alicja Paszczak, bijąc wcześniejszy wynik Pawła Orawca mocniej zabiło mi serce. Przeczytałam wywiad z nią w miesięczniku Góry. Bardzo ją podziwiałam. Nie byłam wtedy na żadnym z tych szczytów i nie myślałam nawet, że mogę ten wyczyn powtórzyć - wspomina Olga Łyjak.

Zdobyć Wielką Koronę Tatr

W tym czasie zaczęły pojawiać się coraz nowe biegi górskie zagranicą z trasą podobną do Orlej Perci, ale bez sztucznych ułatwień. Aby startować w takich zawodach trzeba było mieć wspinaczkowe doświadczenie i biegaczka zaczęła wychodzić na najwyższe tatrzańskie wierzchołki i łatwiejsze granie. Pierwszym w 2017 roku był ten najłatwiejszy - Kieżmarski Szczyt, później Łomnica i Gerlach. Zrobiła też kurs wspinaczkowy. Poznała Krzysztofa,  wspinacza, którego marzeniem również było zrobienie WKT. Razem zdobywali poszczególne szczyty, zaplanowali trasę. Nie można było jednak zgrać się czasowo, szczególnie że zdobycie WKT jest możliwe praktycznie tylko w sierpniu, gdy nie ma już śniegu, a dzień jest jeszcze dostatecznie długi.

- Wtedy nie miałam jeszcze odwagi zrobić tego sama. Wiedziałam, że Alicja dokonała tego z noclegiem. Wcześniej startowała w kilkudniowych rajdach przygodowych. Tymczasem mój najdłuższy bieg trwał 12 godzin. Nie miałam zupełnie doświadczenia w trwających dłużej biegach. Wcześniej za jednym razem nie pokonałam nigdy więcej niż 5500 metrów przewyższenia, nie wyobrażałam sobie chodzenia po grani w Tatrach po ciemku i po 20 godzinach wysiłku bez snu - mówi Olga Łyjak.

W tym roku w międzyczasie Roman Ficek zdobył WKT w 29 godzin i 45 minut. Nagłośnił mocno swoją wyprawę. W jego ślady zaczęli iść nawet amatorzy, którzy zupełnie nie dawali sobie rady z tym wyzwaniem. Przed sierpniem, gdy zaplanowała wyprawę, w sumie po kilka razy była na każdym z tych czternastu szczytów różnymi drogami

Decyzja o starcie

- Podczas ostatnich rekonesansów trasy  z Krzyśkiem, powiedział, że dla niego jest to trochę za mocne tempo  i powinnam przejść Koronę sama. Podchwyciłam myśl i postanowiłam zaatakować WKT samotnie - opowiada biegaczka. Termin opóźnił się ze względu na wirusa żołądkowego. Był to też okres burzowy z bardzo krótkimi okienkami pogodowymi i  myślała, że jednak nie uda się zmierzyć z WKT w tym roku.  Tydzień po zatruciu pojawiło się 2-3 dniowe okienko, jedynie z przelotnymi opadami, czuła się już lepiej i przed ostatnim czwartkiem sierpnia podjęła decyzję o starcie.

29 sierpnia o 6:20 wyruszyła z Tatrzańskiej Łomnicy. Zaczęła trochę później niż poprzedni rekordziści, aby Gerlach, na którym była osiem razy i Kończysta wypadły w nocy, a trudne przejście z Kieżmarskiego Szczytu na Łomnicę za dnia i po suchej skale W plecaku miała bardzo dużo jedzenia, w sumie ok. 10 000 kalorii tak, aby starczyło na 48 godzin. Do tego kask, składane kijki, półtora litra picia, pojemniki do uzupełniania płynów, dużo izotoniku w proszku, powerbank, kamerkę, czołówkę, telefon, kurtkę, a na ewentualny biwak w górach tylko folię NRC. Wszystko i tak ważyło ok. 8 kg.

Pogoda była bardzo ciepła, temperatura nawet bardzo wysoko wynosiła ponad 15 st. C. w pełnym słońcu i bez wiatru- Nie trenowałam z tak ciężkim plecakiem, więc na podejściach wydawało mi się, że jego ciężar wygina mnie do tyłu. W planach była jakaś chwila snu w czasie przejścia , ale okazało się, że czuję się znakomicie. Do przodu gnała mnie adrenalina, a pełna koncentracja na wyszukiwaniu drogi i trudnościach sprawiały, że nie byłam w ogóle senna - opowiada Olga Łyjak.

W ciemnościach na Gerlachu

Po  kolei szybko zdobywała pierwsze szczyty, zaczynając od Kieżmarskiego, przez Łomnicę, Durny, Baranie Rogi. Gdy zachodziło słońce, a plecak ważył trochę mniej czuła nadal wielką energię. Pod Staroleśnym Szczytem, gdy zapadł zmrok zgubiła się. Odnajdywanie trasy zajęło jej aż dwie godziny. Gerlach pokonała po ciemku Próbą Tatarki bardzo szybko, co ją zaskoczyło

- W sumie wypiłam ponad 20 litrów wody. Zatrzymywałam się przy strumieniach po zejściu z każdego szczytu. Uzupełniałam wodę, wsypywałam izotonik, co zajmowało sporo czasu.   O 6 rano  podczas podejścia na Kończystą tuż przed wschodem słońca delikatnie poczułam, że jestem śpiąca. Ale za moment, gdy zaczęły mnie ogrzewać pierwsze promienie słońca senność nagle przeszła i już nie wróciła. Pierwszy prawdziwy postój był na samym szczycie Kończystej po ok. 24 godzinach o 7 rano. Wtedy pierwszy i jedyny raz usiadłam, napisałam posta i chwilę odpoczęłam. Wcześniej pisząc posty i wrzucając relacje nawet się nie zatrzymywałam.

Ganek i grań na niego wiodąca wypadł zgodnie z planem za dnia i po suchej skale. Chwilę później,podczas podejścia na Wysoką złapała ją nagła burza z gradem i potężną ulewą. Ze żlebu spływał wodospad. Gdy była niżej uderzały pioruny. Przemokło jej całe ubranie. Na szczęście burza  szybko przeszła i znowu zrobiło się bardzo ciepło.

- W czasie całej wyprawy nie ma miejsca  na myślenie, trzeba być cały czas skoncentrowanym na topografii, na znajdowaniu odpowiedniej ścieżki, szczególnie wyżej, gdzie często przechodzi się przez skalny labirynt. Ta koncentracja sprawia też to, że nie czuje się zmęczenia. Człowiek nie ma po prostu czasu, aby poczuć zmęczenie, głód i że coś go boli czy uwiera.

Kryzys na Krywaniu

Na Rysach, przedostatnim szczycie pomyślała, że wszystko co najgorsze i najtrudniejsze ma za sobą i został już tylko łatwy szlak Pełna koncentracja poszła w zapomnienie i to był błąd. Dzwoniła do brata. Mówiła, że ma świetny czas. Na Rysach było to ok. 31 godzin, a więc podobnie do świetnego osiągnięcia Kacpra Tekielego. Wydawało się, że uda się wszystko ukończyć w 38 godzin. Pozostało jeszcze ponad 20 kilometrów i wbiegnięcie oraz zbiegnięcie z Krywania. - Na Rysach przeżyłam euforię, że już wszystko prawie osiągnęłam,  a później na podbiegu na Krywań przyszedł kryzys. Wcześniej nie czułam żadnych większych spadków energii. Teraz zrozumiałam, co to jest prawdziwy kryzys. Widziałam szczyt, który w ogóle się nie zbliżał. Do tego zgubiłam po drodze całą paczkę z izotonikiem i drugiego dnia musiałam pić samą wodę ze strumieni, która słabo nawadnia.. Byłam więc bardzo odwodniona i nie mogłam nic z tym zrobić. Wcześniej, mimo takich planów, nie zatrzymałam się w żadnym schronisku, żeby wypić jakąś colę czy coś ciepłego.

Na Krywań udało się dotrzeć już po ciemku, o godz. 20. Pod samym wierzchołkiem przeżyła największe załamanie. -Płakałam, krzyczałam na głos, czemu ten Krywań jest taki wysoki, czemu należy do WKT, gdy od innych szczytów dzieli go taki dystans. W końcu zobaczyłam jednak słowacką flagę, która jest na wierzchołku.

40 godzin i 56 minut

Pozostało zejście do Trzech Studniczek, gdzie czekał z dywanem rozłożonym przy szlaku, znajomy. Na zejściu z Krywania rozładowała jej się czołówka, nie przewidywała zdobywania tego ostatniego wierzchołka po zmroku i nie doładowała jej wcześniej. Musiała świecić latarką z telefonu, a w tym czasie naładować czołówkę.  Zejście  granią z telefonem w jednej ręce, a kijkami w drugiej, bo nie miała już siły ich składać, było bardzo mozolne i trwało dużo dłużej niż zakładała.  Gdy dotarła na metę czas wskazywał na 40 godzin i 56 minut, co jest nowym kobiecym rekordem trasy.

- Przez pierwszy tydzień po wyprawie zupełnie nie chciało mi się spać.  To były bardzo duże emocje, że osiągnęłam coś wcześniej niewyobrażalnego. Towarzyszyło mi poczucie, że przez te 40 godzin poznałam siebie bardziej, niż przez pół życia. Pod względem fizycznym, poza bólem pleców bardzo szybko doszłam do siebie. Po tym tygodniu nagle cały czas  byłam śpiąca. Do tego dochodziły powtarzające sny, że jestem sama w górach na zupełnie ciemnej grani z wielką ekspozycją, a trzeba iść dalej w nieznane. Budziłam się w ciemnej sypialni i nadal widziałam tę czarną otchłań, w którą muszę iść. Nie były to koszmary, raczej bardzo silne emocje, jakie czasem czujemy w górach podczas samotnej wspinaczki.

Jak mówi, pierwszą myślą po pokonaniu trasy było to, że WKT można  pokonać szybciej, mając większe doświadczenie w długich biegach ultra, lepsze przygotowanie biegowe i już planuje próbę  poprawienia rekordu w przyszłym roku.

***

Do APLI: Wielka Korona Tatr to 14. najwyższych szczytów w Tatrach wyróżniających się także wybitnością. W jej skład wchodzą wierzchołki o wysokości powyżej 8000 stóp angielskich (2438 metrów n.p.m.), wznoszące się przynajmniej 100 metrów nad przełęczą oddzielającą je od najwyższego szczytu w sąsiedztwie. WKT tworzą w kolejności od najwyższego do najniższego szczytu: Gerlach, Łomnica, Lodowy Szczyt, Durny Szczyt, Wysoka, Kieżmarski Szczyt, Kończysta, Baranie Rogi, Rysy, Krywań, Staroleśny Szczyt, Ganek, Sławkowski Szczyt i Pośrednia Grań.

Zdobycie wszystkich szczytów Wielkiej Korony Tatr jest marzeniem wielu tatromaniaków, wspinaczy i górołazów, natomiast jednym ciągiem zrobiło to do tej pory tylko 5 osób.

Zdobywanie WKT w tym stylu  zapoczątkował w 2016 roku tatrzański przewodnik Paweł Orawiec, który przeszedł trasę w 58 godzin, biwakując w górach. Kilka dni później w 49 godzin i 14 minut pokonała ją alpinistka i ultramaratonka Alicja Paszczak, również z noclegiem w schronisku. W sierpniu 2020 r. nowy rekord ustanowił nieżyjący już Kacper Tekieli, któremu zajęło to 37 godzin i 28 minut. Obecnie męski rekord należy do ultramaratończyka Romana Ficka. Jemu trasa w sierpniu 2024 zajęła 29 godzin i 45 minut.

Paweł Pełka

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
waran 2024-10-07 21:47:31
Gratulacje za wspaniały wyczyn sportowy. Ci, którzy nie wiedzą kto to jest Kilian Jornet będą marudzili ale komandosi na pewno doceniają ten wynik.
franek 2024-10-06 16:29:40
Hahaha, gdyby nie Krywań, byłoby dużo łatwiej. Trzeba zmienić kryteria...

Śmieszą mnie takie wyczyny, mówiąc szczerze. Góry kojarzą mi się z wieloma rzeczami, ale na pewno nie z bieganiem.
znajomy królika 2024-10-06 15:52:40
Wydawałoby się że chodzenie po zmroku i przed wschodem jest niewskazane lub nawet zabronione. No cóż nie dotyczy to ludzi z pasją. Ludzie gór to ubermensze.
guuralka 2024-10-06 13:46:04
Kolejna "zakopianka"...za chwile usłyszymy ze juz góralka..Niestety mam wrażenie ze jak by nie było fb to ludzie nie robili by takich rzeczy a jesli tak to robili by to dla siebie a nie dla rozgłosu, prawie za każdym razem słyszę ze robią to tylko dla siebie otóż nie! jeśli tak twierdzą to dla czego ja i inni o tym wiemy??

Reklama
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA, KUCHARZA WYDAWKOWEGO, BARMANA, PRACOWNIKA GOSPODARCZEGO. Praca na stałe lub dorywczo, CV na: rabka@siwydym.pl, informacje pod numerem: 887 080 004
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Szukam do wynajęcia LOKAL UŻYTKOWY przy Krupówkach - parter z witryną. 602 441 440.
  • SPRZEDAŻ | budowlane
    DESKI ŚWIERKOWE gr. 52mm, dł. 5m. 660 079 941.
  • USŁUGI | budowlane
    REMONTY, WYKOŃCZENIA WNĘTRZ, ZABUDOWY GK, ADAPTACJA PODDASZY. 660 079 941.
  • USŁUGI | budowlane
    WYKAŃCZANIE WNĘTRZ, ZABUDOWY GK, MALOWANIE. 660 079 941.
  • SPRZEDAŻ | różne
    OPAŁ BUK. 660 079 941.
  • ZDROWIE I URODA
    MOJA PRZESTRZEŃ ZDROWIA - mgr MONIKA ODRZYWOŁEK. Masaż terapeutyczny, powrót do sprawności po kontuzjach i operacjach, praca z napięciami mięśniowymi i przeciążeniami, terapia blizn. WIZYTY DOMOWE: 601 772 831.
  • PRACA | dam
    Piekarnia w Zakopanem zatrudni CUKIERNIKA. Praca stała, dobre warunki. 604 102 804, 602 285 793.
  • PRACA | dam
    Piekarnia w Zakopanem zatrudni PIEKARZA. Praca stała, dobre warunki. 604 102 804, 602 285 793.
  • BIZNES
    DO WYNAJĘCIA DZIAŁKA W ZAKOPANEM (w pobliżu "Szymonka") - 886 145 908.
  • PRACA | dam
    Willa Zarębek w Łopusznej poszukuje osoby do pracy w kuchni. 507549659 www.willazarebek.pl willazarebek@outlook.com
    Tel.: 507549659
  • SPRZEDAŻ | różne
    SPRZEDAM ODŚNIEŻARKĘ CRAFTSMAN. Stan bdb., cena 1000zł. 602 619 106
  • PRACA | dam
    PRACOWNIKA BIUROWEGO na hali sprzedaży (faktury, itp.), DO BUDKI GASTRONOMICZNEJ (sprzedaż). Praca stała. Zakopane. 602 74 31 38, gobo10@wp.pl
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ, OBSŁUGĘ BARU MLECZNEGO, KELNERA/-KĘ. Kontakt: 600 035 355, 600 035 080 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    KOŃ KARY 4-letni, 8.500 zł. 790 759 407.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA BUDOWLANA 10 arów, wraz z DOMEM do remontu, 250.000 zł. 790 759 407.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKI ROLNE W SIDZINIE 1 HA oraz DZIAŁKA BUDOWLANA 4 ary i DZIAŁKA PRZEMYSŁOWA 7 arów. Cena za całość 280.000 zł. 790 759 407.
  • SPRZEDAŻ | budowlane
    WIĘŹBY DACHOWE, DESKI SZALUNKOWE, ŁATY, PODBITKI, BOAZERIA, LEGARY, DESKI ELEWACYJNE. WYKONUJEMY WIATY, ZADASZENIA. 790 759 407.
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KIEROWCĘ. Mile widziane doświadczenie. Praca na stałe. 602 759 709
  • PRACA | dam
    Pracownia Projektowa SŁOWIK ARCHITEKTURA z siedzibą w Zakopanem, poszukuje ARCHITEKTA.. 668 309 058 https://slowikarchitektura.pl/ biuro@slowikarchitektura.pl
    Tel.: 668
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • PRACA | dam
    Zakopane - zatrudnimy KONSERWATORA. tel: 502 350 981, 602 484 233
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI PIEKARZA. Na stałe, umowa. 602 759 709
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    SPRZEDAM MIESZKANIE KRAKÓW - KURDWANÓW - ŚWIETNA LOKALIZACJA. Oferujemy na sprzedaż jasne i przestronne mieszkanie położone w zadbanym budynku na osiedlu Kurdwanów. Powierzchnia 28,12 m kw. Budynek wyposażony jest w trzy windy, w tym jedną towarową. UKŁAD MIESZKANIA: - duży pokój z wnęką (nyżą), - jasna kuchnia z oknem, - duża, oszklona loggia, - piwnica przynależna do mieszkania. Mieszkanie jest słoneczne i ustawne, IDEALNE DLA SINGLA, PARY lub JAKO INWESTYCJA POD WYNAJEM. Lokalizacja zapewnia szybki dojazd do centrum oraz dostęp do pełnej infrastruktury - sklepy, przystanki komunikacji miejskiej, szkoły i tereny zielone w zasięgu kilku minut spacerem. SPRZEDAŻ BEZ POŚREDNIKÓW. Cena 450 tys zł - do negocjacji. Kontakt: 604 08 16 43
  • USŁUGI | budowlane
    "Tedy" Usługi budowlane: sprzedaż domów w stanie deweloperskim, budowa domów murowanych i drewnianych, wszelkie pokrycia dachowe, ocieplenia/termomodernizacja domów/budynków, sprzedaż materiałów budowlanych, nadzory budowlane, usługi transportowe. 608 729 122, +49 15 205 734 746, mail: tedy32@o2.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122.
  • BIZNES
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • PRACA | dam
    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-01-14 23:02 Tragedia w Bańskiej Niżnej 2026-01-14 21:30 Wilcza dezinformacja zatacza coraz większe kręgi, dociera też na Orawę 1 2026-01-14 21:00 Delikatna odwilż, ale w Dolinie Strążyskiej piękne, zimowe krajobrazy (WIDEO) 2026-01-14 20:00 Kolędowanie u salezjanów (ZDJĘCIA) 2026-01-14 19:30 Chciałabym opowiedzieć jak zginęło miasto... 1 2026-01-14 19:00 Basia Giewont z hitem "Zimna woda" znalazła się w preselekcjach do Eurowizji 2 2026-01-14 18:30 317 litrów nielegalnego alkoholu podczas zawodów w Zakopanem 5 2026-01-14 18:00 Jutro wielkie odśnieżanie parkingu przy Polanie Szaflarskiej w Nowym Targu 2026-01-14 17:30 Dobrze ześ sie Jezu pod Giewontem zrodziył 1 2026-01-14 17:00 Hotelarz gra z Orkiestrą po raz 34. Trwają przygotowania do Finału WOŚP w Zakopanem 4 2026-01-14 16:30 Wywóz śniegu z centrum Rabki 2026-01-14 16:00 VI Kolędowanie w Sercu Podhala za nami 2026-01-14 15:48 Opiekun na kolonii - wakacyjna przygoda i praca w jednym 2026-01-14 15:47 Uwaga na marznące opady i gołoledź, będzie bardzo ślisko 2026-01-14 15:32 Pod halą w Szaflarach błąkał się mały piesek 2026-01-14 15:30 Nowy rozdział w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Nowym Targu 2026-01-14 15:00 Grupa Podhalańska podsumowała ubiegły rok 2026-01-14 14:30 COŚ się dzieje w Kombinacie 2026-01-14 14:00 Czy rozpoznajesz na śniegu tropy zwierząt? 2026-01-14 13:30 Zabawa karnawałowa dla Seniorów w Poroninie 2026-01-14 13:00 Śnieżny armagedon na parkingu przy Sikorskiego w Nowym Targu 6 2026-01-14 12:28 Samba Brasil na śniegu z promilami, kierowca ledwo stał na nogach 6 2026-01-14 12:00 Rozpoczęła się akcja wywożenia śniegu z ulic. Ził w akcji (WIDEO) 7 2026-01-14 11:30 Zasługują na dobry, bezpieczny dom 1 2026-01-14 11:01 Odszedł śp. lek. med. Janusz Szczepka 2026-01-14 11:00 Pojadł, popił i nie chciał zapłacić, policyjna interwencja w restauracji na Krupówkach 3 2026-01-14 10:30 Chmury, chmury, chmury i opady deszczu ze śniegiem 2026-01-14 10:00 Wilk, ryś, a może niedźwiedź 2026-01-14 09:00 Policja wskazuje najbardziej niebezpieczne miejsca w Rabce i Chabówce 2 2026-01-14 08:00 Najlepsi skoczkowie znowu wystartują w Red Bull Skoki w Punkt 2026-01-14 07:04 Kto zgubił tego pieska w Poroninie? 2026-01-13 22:29 Tak dziś wyglądało przejście dla pieszych w Poroninie 14 2026-01-13 21:32 Ważny jubileusz OSP w Sromowcach Niżnych 2026-01-13 21:00 Apel do premiera rządu i władz Małopolski w sprawie Polskich Kolei Linowych 17 2026-01-13 19:59 O opłacie miejscowej, PKL-u na giełdzie i elektrycznych busach do Morskiego Oka (WIDEO) 4 2026-01-13 19:00 Nowa sala gimnastyczna w Podszklu oficjalnie otwarta 1 2026-01-13 18:31 Fiakrzy kontra eko-busy czyli transportowa nierównowaga na drodze do Morskiego Oka 10 2026-01-13 18:31 Baśniowy Las w Nowym Targu. Rodzinna gra terenowa w zimowej scenerii 2026-01-13 18:00 Gmina Jabłonka przestrzega mieszkańców przed oszustami 2026-01-13 17:40 Piesek z czerwoną obrożą znaleziony w Jabłonce 2026-01-13 17:36 Zima nas nie zaskoczyła - twierdzą władze Rabki 3 2026-01-13 16:59 Odwołany pociąg z Zakopanego do Krakowa. Opóźnienia innych składów 3 2026-01-13 16:30 Koncert kolęd w Ludźmierzu 2026-01-13 16:00 Zagórzanie pokazali się jako pierwsi 2026-01-13 15:00 XIII Bieg Podhalański w Nowym Targu startuje już 17 stycznia 2026-01-13 14:09 Ściernisko. Wernisaż w nowotarskich Jatkach 2026-01-13 14:00 Samorządowcy z ministrem Rasiem dyskutowali o najmie krótkoterminowym 8 2026-01-13 13:15 Akademia Lotnika dotarła do Nowego Targu (WIDEO) 2026-01-13 12:30 Awaria w Mlekovicie w Zakopanem (AKTUALIZACJA) 1 2026-01-13 12:08 Trudne warunki na drogach. Noga z gazu 1
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-01-14 22:11 1. Za dużo śniegu napadało. Ani samochodem się nie da ani na butach. Kilińskiego i Sądecką będą odśnieżać dopiero dzisiaj w w nocy. 2026-01-14 22:11 2. Z jednej skrajności w drugą! Ani nie jest dobre straszenie wilkiem z bajki o Czerwonym Kapturku, ani nie są dobre opowieści kontrowersyjnych niby ekologów bujających w obłokach o tym, że drapieżniki to jakieś "kochające się wzajemnie istoty żyjące w pokoju i bezstresowej harmonii". Zbyt duża populacja wilków oznacza realne szkody, problem zagryzania zwierząt domowych istnieje i nie jest żadną "dezinformacją". 2026-01-14 22:07 3. Piękna zima. 2026-01-14 22:05 4. Jezus to raczej się zrodził u Z.Y.D.Ó.W na Półwyspie Synajskim. A nie pod Giewontem. W Betlejem małym mieście narodził się.....itp. Obrzydliwe. 2026-01-14 21:27 5. To może warto jakiś poważny festiwal zorganizować, bo ta Ełrowizja to jakieś badziewie jest. Kto tam jest nagradzany? Albo polityczna poprawność w tęczowych majtkach albo jakiś kraj azjatycki z bliskiego wschodu, co to morduje swoich palestyńskich współobywateli. 2026-01-14 21:23 6. Każde ludobójstwo jest godne potępienia i upamiętnienia. Zarówno to dokonane przez Niemców na Polakach i Żydach, przez Rosjan na Ukraińcach i Polakach, przez Ukraińców na Polakach, przez Żydów ma Palestyńczykach, przez Turków na Ormianach. Jestem dumny, że jestem obywatelem cywilizacji łacińskiej i w każdym widzę człowieka. 2026-01-14 21:17 7. Super incjatywa na dorobienie się pierwszego melona 2026-01-14 21:14 8. popiośtu ziepsiu sie śmajtfon te, @zmanipulowany, a ćemu pśećeśnaś 30 phocent płemieła śłońće Pehu? A zielonego smoka wawelskiego tesz widziłeś??? To pefnie PO tych gszypkah od płemieła 2026-01-14 21:13 9. Z mojej strony dramat chodnikowy interwencję mieszkańców dzieci w ponicach szły po drodze Rabka boczna Gilowka zero plugu zero chodników wszystko pod metrową warstwa śniegu ważne że śmietanka urzędową zgarnia kasę podnosi wodę śmieci i podatki co roku do gor 2026-01-14 21:00 10. I co prawaki ? głupio Wam? , boli was ze normalni ludzie zamiast dawac na sektę kościoła kat. dają na szczytny cel?Kazdy kto tu szczeka nie ma prawa korzystać z aparatury medycznej zakupionej przez WOSP,powinniście mieć wyryte na tych waszych pustych łbach "nie wspieram wosp", będziemy wiedzieć kom u nie pomagać..
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama