2026-03-15 13:02:57

Reklama

Tatry, książki

To Tatry mnie wybrały. Agnieszka Szymaszek o książce Od Murania mgła

Reklama

Z Agnieszką Szymaszek, redaktorką naczelną kwartalnika "Tatry" wydawanego przez Tatrzański Park Narodowy, autorką książki "Od Murania mgła", której premiera odbędzie się 18 marca, rozmawia Paweł Pełka.

- W ostatnich kilkunastu latach powstało bardzo wiele książek o Zakopanem i Tatrach. Skąd pomysł, by dołączyć do tego nurtu? Zwłaszcza że akcję swojej powieści osadziłaś w czasie wojny - okresie już wielokrotnie opisywanym.

- Rzeczywiście, Zakopane i Tatry to temat niezwykle wdzięczny i medialny. Sam wiesz jako dziennikarz - wystarczy, że w sierpniu spadnie śnieg albo pojawi się niedźwiedź przy szlaku, a informacja natychmiast obiega całą Polskę. Tatry działają na wyobraźnię. W literaturze, filmie, sztuce, to przestrzeń silnie symboliczna.

- Ale ta popularność bywa też pułapką. Temat tatrzański jest już mocno opisany, a wojna w Zakopanem to wątek, po który sięgano wielokrotnie. Miałam więc świadomość ryzyka powtarzalności.

- Co ciekawe, wcale nie planowałam pisać o wojnie. Najpierw powstała powieść współczesna, również osadzona pod Tatrami, i to ona była moim głównym projektem. Podpisałam umowę wydawniczą i w trakcie oczekiwania na dalsze etapy pracy redakcyjnej zaczął we mnie dojrzewać pomysł, by dopisać do niej historię wcześniejszą. Opowieść o bohaterach sprzed lat. Tak narodził się prequel, czyli „Od Murania mgła”.

- Dlaczego Tatry?

- Bo to moje miejsce. Pracuję tu od wielu lat jako dziennikarka, redaktorka, przewodniczka tatrzańska. Te historie, ludzie, krajobrazy, Tatry - one we mnie osiadły. Mam wrażenie, że to nie ja wybrałam temat i miejsce. To Tatry mnie wybrały.

- Dlaczego więc okres wojenny? Czy zdecydował dramatyzm tamtych lat?

- Dramatyzm na pewno ma znaczenie, ale to nie był główny impuls. Pracując jako dziennikarka i redaktorka kwartalnika, wielokrotnie spotykałam się z opowieściami o ludziach z czasów okupacji. Rozmawiałam z rodzinami, czytałam wspomnienia, dokumenty. Te historie zostawały ze mną.

„Od Murania mgła” nie jest powieścią historyczną w sensie ścisłym, ale jest mocno inspirowana faktami. Niektóre postaci mają zmienione imiona i nazwiska, jednak ich losy są oparte na autentycznych wydarzeniach. Na końcu książki znajduje się appendix z wykazem źródeł i krótkimi informacjami o prawdziwych osobach, które mnie inspirowały. Chciałam w ten sposób oddać im głos i przywrócić pamięć o nich.
Poza tym wojenne Tatry były inne niż dzisiejsze. Mniej turystów, inna struktura przyrody. Trwał wypas, grzbiety były bardziej ogołocone, krajobraz miał surowszy charakter. To był świat dramatyczny, ale też paradoksalnie bardziej pusty i cichy.

- Tęsknisz za takimi pustymi Tatrami?

- Tak, tęsknię za ciszą w górach. Za przestrzenią, w której można naprawdę usłyszeć wiatr i własne myśli. Dziś Tatry są niezwykle popularne, momentami wręcz przeciążone.

Z drugiej strony rozumiem ludzi. Każdy chce przeżyć góry, zobaczyć je, dotknąć tej symbolicznej przestrzeni wolności. Problem polega na tym, że jesteśmy w momencie, w którym musimy nauczyć się większej odpowiedzialności.
Nie chodzi o to, by zamknąć Tatry dla ludzi. Raczej o to, byśmy czasem zrobili krok w tył. Może nie musimy iść na wschód słońca. Może nie musimy wychodzić poza szlak. Może warto zrezygnować z jednej ambitnej wycieczki, by dać górom oddech. To kwestia wyborów - małych, ale znaczących.

- Murań, czy to dla Ciebie szczególne miejsce?

- Sam Murań może nie jest dla mnie symbolem osobistym, ale Tatry Bielskie - od Grani Jatek po Murań - są mi bardzo bliskie. To fragment Tatr, który widzę od dziecka. Surowy, odosobniony. Główne miejsce akcji w książce nie jest nazwane wprost. Nie chciałam tworzyć reportażu, tylko fikcję literacką inspirowaną rzeczywistością. Ale czytelnik znający region może się domyślić, że chodzi o okolice Jurgowa, o teren widoczny, gdy skręcamy z Zakopanego na wschód, za Bukowinę. To przestrzeń pogranicza geograficznego i symbolicznego. 

- Jak powstawała książka? Miałaś szczegółowy plan, czy fabuła powstawała wraz z rozwojem akcji?

- To ciekawe pytanie, bo pisałam ją zupełnie inaczej niż pierwszą powieść, która dopiero się ukaże. Tam wszystko było zaplanowane. Wiedziałam, jak się zacznie i jak skończy. W przypadku „Od Murania mgła” pisałam scenami. Przeskakiwałam między wątkami, budowałam obrazy, dialogi, relacje. Nie znałam zakończenia. Czasem sama byłam zaskoczona tym, dokąd prowadzi mnie historia. Dopiero gdy skończyłam i przeczytałam całość, zobaczyłam, że fabuła się układa. Ma sens, napięcie, logiczny rytm. Myślę, że ta metoda pisania nadała książce pewnej świeżości i autentyczności.

- Możemy coś powiedzieć o samej fabule i bardzo ważne dla mnie pytanie dlaczego postanowiłaś uśmiercić akurat Pawła?

- Rzeczywiście, Paweł umiera i to prawie na początku, żeby historia Władki mogła się rozwinąć. To przede wszystkim historia kobiet. Oczywiście mężczyźni również są w niej obecni i odgrywają ważne role, są bardzo istotni dla fabuły, jednak to kobiety pozostają głównymi bohaterkami.

Miejscem akcji nie jest wyłącznie wioska za Bukowiną. Bardzo mocno obecne jest również Zakopane. Zakopane czasów wojny szczególnie mocno we mnie rezonuje. Zwłaszcza historia Palace, czyli dawnej katowni gestapo. W czasach, gdy pracowałam w „Dzienniku Polskim”, przygotowywałam reportaż o tym miejscu. Nie było wtedy jeszcze muzeum, istniała jedynie izba pamięci prowadzona przez doktora Wincentego Galicę, którego miałam okazję poznać. Był on ostatnim kurierem tatrzańskim oraz założycielem i kustoszem tej izby. Do dziś pamiętam, jak ogromne wrażenie zrobiło na mnie zwiedzanie Palace. Ten wątek wielokrotnie pojawia się w książce i jest mocno osadzony w historii.

Niedawno ponownie zwiedzałam Palace, już jako muzeum, i te historie są mi dobrze znane. Myślę, że wiele osób zainteresowanych historią Zakopanego słyszało o Helenie Błażusiakównie ze Szczawnicy, która była tam więziona i wyryła na ścianie słowa: „Mamo, nie płacz, nie. Niebios Przeczysta Królowo, Ty zawsze wspieraj mnie. Zdrowaś Mario, łaskiś pełna”. To jedna z historii, które również wybrzmiewają w książce.

Bardzo silnie obecne są także Tatry. Pojawia się wątek kurierów tatrzańskich, opisana jest akcja kurierska, a góry pokazane są również z perspektywy taternickiej. Główna bohaterka, Władka, wspina się. Akcja rozpoczyna się jeszcze przed wojną, gdy pracuje ona w schronisku nad Morskim Okiem. Tatry ukazane są również jako coś trwałego, niezmiennego w obliczu dramatycznych wydarzeń. W tym trudnym czasie stają się dla bohaterki przestrzenią ocalenia. Czymś, co daje jej siłę i pozwala przetrwać.

- To opowieść o silnych kobietach. Na czym polega ich siła?

- Na relacjach. Na solidarności. W książce pojawiają się trzy przyjaciółki, ale też inne kobiece postaci. Ich siła nie polega na braku słabości, lecz na tym, że potrafią być razem. W trudnych czasach siła rodzi się często z desperacji. Gdy wszystko się wali, gdy nie masz już nic do stracenia, uruchamia się w tobie coś pierwotnego – instynkt przetrwania, potrzeba ochrony bliskich. Ale siła to także umiejętność przyznania się do lęku, do bezradności. I o tym też jest ta książka.

- Jesteś silną kobietą?

- Nie wiem. Myślę, że siła to akceptacja własnych ograniczeń. Dziś bardzo często mówimy o sile w kategoriach sukcesu, odporności, niezłomności. A dla mnie siła to także zgoda na słabość, na moment zawahania. Człowiek nie jest monolitem. I chyba dopiero wtedy, gdy to zaakceptujemy, możemy mówić o prawdziwej sile.

- Od lat jesteś związana z kwartalnikiem „Tatry”. Jak zaczęła się ta droga?

- To już prawie 20 lat. Jeszcze pracując w „Gazecie Krakowskiej”, zostałam zaproszona do współpracy przy tworzeniu kwartalnika. Pisałam artykuły, z niecierpliwością czekałam na każdy numer. To było moje osobiste okno na Tatry. Później zaczęłam redagować część numeru, a gdy ogłoszono konkurs na redaktora naczelnego, zdecydowałam się wystartować.To było sześć lat temu. 

- Można powiedzieć, że kwartalnik Tatry to jest taka łódka, która płynie po wzburzonym morzu dzisiejszych czasów i internetu, przeglądania filmików w trzy sekundy i stara się pływać trochę pod prąd?

- Kilka lat temu zastanawialiśmy się, czy rozszerzyć kwartalnik o wersję online. Zewnętrzna firma przeprowadziła m. in. ankiety wśród czytelników. Odpowiedź była jednoznaczna - odbiorcy kwartalnika chcą papieru. Papier daje coś, czego nie daje szybkie scrollowanie. Czas. Uważność. Możliwość zatrzymania się przy tekście, przy fotografii.
Oczywiście Tatrzański Park Narodowy jest obecny w mediach społecznościowych, tworzy filmy, krótkie formy. Odbiorca ma też możliwość takiego śledzenia tatrzańskich spraw. A kwartalnik pozostaje żaglowcem, nie płynie może pod prąd, ale płynie wolniej i dzięki temu pozwala zobaczyć więcej.

- Co jest jego największą wartością?

- Na ostateczny efekt danego numeru składa się wiele elementów. Ale największą wartością są autorzy. Mamy przyrodników, historyków, pasjonatów, ludzi, którzy latami zgłębiają wąskie tematy - od historii narciarstwa po szczegółowe obserwacje przyrodnicze.
Warunek jest jeden: tekst musi być przystępny. Fachowość nie może wykluczać czytelnika. To zadanie redakcji, by wiedzę podać w sposób zrozumiały, ale nie uproszczony. Cenimy sobie dbałość o szatę graficzną.

- Na koniec, jak zareklamowałabyś swoją książkę?

- Powiedziałabym, że to spokojne wejście w głąb Tatr. Choć akcja jest dynamiczna, chciałam, by czytelnik mógł zanurzyć się w tamtym czasie i krajobrazie. To opowieść o kobietach, przyjaźni, miłości, stracie. O wojnie widzianej z perspektywy codzienności. I o Tatrach, które trwają - mimo historii, mimo dramatów. Może właśnie dlatego są dla nas tak ważne. Bo stoją. 

Rozmawiał Paweł Pełka

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Turysta 2026-03-15 17:31:13
To ta pani jest właścicielką Polany Szymaszkowej??????
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE, SZPACHLOWANIE, DROBNE REMONTY. 787 036 888.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA BUDOWLANA 8.5 ARA. 505 429 375.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam trzy DZIAŁKI BUDOWLANE, Z WIDOKIEM NA TATRY, graniczące ze sobą, łącznie ok. 40 arów oraz DZAŁKĘ ROLNĄ 17 arów - DURSZTYN. 793 008 357.
  • PRACA | dam
    Przyjmę murarza, cieśle. 604 131 899
    Tel.: 604
  • USŁUGI | budowlane
    TYNKI I WYLEWKI MASZYNOWE tanio i solidnie, zacieranie mechaniczne, technika silosowa. Realizujemy małe i duże obiekty 18 26 550 39, 503 532 680.
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY JUHASKIE. Tel. 793 887 893
  • SPRZEDAŻ | różne
    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: jarzębina (60/80). Tel. 793 887 893
  • PRACA | dam
    Zatrudnię pracowników budowlanych ekipy. 601 508 736.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    NIEMCY: brygadzista do 5000 Euro, kranista do 4000 Euro, murarz cieśla do 3600 Euro, malarz ocieplenia elektryk spawacz do 2700 Euro. Umowa na warunkach niemieckich. 0048 575-001-116
  • PRACA | dam
    Praca na budowie, elewacje, budowa od podstaw, wykończenia, Zakopane i okolice. 500160574
    Tel.: 500160574
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-04-16 16:00 Deweloper remontuje ul. Partyzantów 2026-04-16 15:58 Zmarł Andrzej Murzydło, wieloletni nauczyciel, wychowawca 2026-04-16 15:25 Plama ropopochodna przy dworcu PKP w Zakopanem. Interweniowali strażacy 2026-04-16 15:17 Oświetlenie na ul. Nowotarskiej naprawione 2026-04-16 15:07 Po wypadku na Ustupie w Zakopanem. Nie żyje kierowca golfa 2026-04-16 14:58 Szpital w Nowym Targu. Będą pieniądze na dodatkowe badania 2026-04-16 14:30 Roślinna przesiadka w nowotarskiej bibliotece 2026-04-16 14:00 Seniorzy w centrum uwagi. Nowe inicjatywy i badanie potrzeb w Zakopanem 2026-04-16 13:30 Przed nami Tatrzański Festiwal Zespołów Góralskich "Złote Kierpce" 2026-04-16 12:32 Po wypadku na Ustupie poszkodowany kierowca z ciężkimi obrażeniami w szpitalu 2026-04-16 12:00 Mamy nowego komendanta straży pożarnej. Obowiązki objął mł. bryg. Rafał Bańka 2026-04-16 11:00 Dołącz do Klubu Seniora w Zakopanem. Ten klub to drugi dom, tętni pełnią życia 4 2026-04-16 10:30 Planowane przerwy w dostawie prądu w gminie Biały Dunajec 2026-04-16 10:14 Wypadek na Ustupie. Jedna osoba zakleszczona (ZDJĘCIA, WIDEO) 2026-04-16 10:00 15. Ludźmierskie Spotkanie ze Słowem 2026-04-16 08:59 Nocna kolizja i nietrzeźwy kierowca w Starem Bystrem 1 2026-04-16 08:00 Jak żyć, wójcie, jak żyć 3 2026-04-15 22:28 Woda niezdatna do spożycia na Słodyczkach. Wyznaczono zastępczy punkt poboru 2 2026-04-15 21:59 Podhale rozgromiło Sokół Kleczew 4:0 1 2026-04-15 21:34 Strażacy z Podhala uczcili pamięć zmarłego druha. O 18:00 zawyły syreny 7 2026-04-15 21:04 Fundamenty skończone pojawiły się początki ścian 4 2026-04-15 20:20 Maruszyna. Pożegnanie Iwony Jarząbek-Wilkus (ZDJĘCIA) 2026-04-15 19:30 Kompletnie pijany mężczyzna prowadził samochód 3 2026-04-15 19:00 Posłowie debatowali dziś nad najmem krótkoterminowym. Na przepisy czeka Zakopane 5 2026-04-15 18:47 Kryminalna promocja Ostatniego smreka. Goście spotkania porwani z Wańkówki (WIDEO) 1 2026-04-15 18:34 Utrudnienia drogowe w Rabie Wyżnej 2026-04-15 18:00 Cięcia w ochronie zdrowia dotkną Podhalański Szpital Specjalistyczny 17 2026-04-15 17:30 Trwają gody u płazów, które migrują między innymi przez ruchliwe drogi 2026-04-15 17:00 Szukamy wiosny w Dolinie Białego (WIDEO) 2026-04-15 16:30 Ogarnąć nieskończoność. Biblia w ilustracji. Finisaż wystawy 2026-04-15 16:00 Most na ul. Andrzeja Struga wzmocniony. Jest też pozwolenie na remont 4 2026-04-15 15:33 Ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Wpadł w ręce policji 2026-04-15 15:00 Ekologia i rozwój, stanowisko samorządów Podhala w sprawie ustawy o ochronie przyrody 1 2026-04-15 14:32 Orawscy karatecy z medalami 2026-04-15 14:00 W Tatrach wciąż zima. Wzrosło zagrożenie lawinowe 2026-04-15 13:28 Dziedzictwo, które trwa. 41. Muzykowanie na Duchową Nutę w obliczu wielkich rocznic patrona 2026-04-15 13:01 Pies spadł z kolejki na Szymoszkowej. Sąd nie dopatrzył się przestępstwa 4 2026-04-15 12:30 XI Dzień Świadomości Autyzmu w Nowym Targu 2026-04-15 12:00 Ponad 150 lat tradycji rzemiosła. Nowa wystawa w Muzeum Tatrzańskim 1 2026-04-15 11:00 Nocne poszukiwania uczestniczek maratonu. Kobiety straciły orientację w terenie 5 2026-04-15 10:00 Utrudnienia na ul. Matygówka w Gliczarowie Górnym 2026-04-15 09:00 Sznurujące szlakiem wilki 1 2026-04-15 08:00 Harda Młodość na Krupówkach. Odkryj siłę podhalańskiej tradycji w obiektywie 2026-04-14 21:53 Nietrzeźwy kierowca zatrzymany w Poroninie. Szybka reakcja policji zapobiegła zagrożeniu 12 2026-04-14 21:44 Pierwszy tunel kolejowy wydrążony. Pojedziemy szybciej w Tatry i do Nowego Sącza 5 2026-04-14 21:00 Las budzi się do życia 3 2026-04-14 20:18 Wilk potrącony w Rogoźniku 5 2026-04-14 20:00 Seniorzy zadbają o formę na wiosnę. Kolejne warsztaty już 17 kwietnia 2026-04-14 19:30 Powiat stawia na nowoczesną komunikację. Lokalizatory i wspólny system dla pasażerów 1 2026-04-14 19:00 Drewniane opowieści w Zakopanem. Kreatywne warsztaty dla dzieci i młodzieży
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-04-16 14:41 1. Do nick erg Żaden prawicowy , ogólnopolski na 2 litery zaczynający się na w( nie uprawiam kryptoreklamy). A tak na poważnie o co ci chodzi? Do nick Kało LiPa nie kłamie. W KRUSie rolnicy do 6 ha - nie płacą, powyżej 6 hektarów 1 zł za 1ha,. Składka 78 zł kwartalnie płacona do ostatniego dnia danego kwartału, Na miesiąc wychodzi 26 zł. Można ubezpieczyć wszystkich domowników. Więc niejednokrotnie ubezpieczeni wszyscy po kilka osób. Też bym tak chciał płacić. 2026-04-16 14:38 2. Najważniejsze by zapisać, że można wynajmować w wiatach grillowych i wszelkich samowolach budowlanych, bo inaczej fantazyjni radni pójdą z torbami 2026-04-16 14:27 3. Bukowina Tatrzańska Tu woda również do picia się nie nadaje, za dużo chaup, ludzi,,rozwój" równa się gnój. Nasze rzeki niczym się nie różnią od tych w krajach 3 świata. Wójtowie, Burmistrzowie ludzie weźcie coś zróbcie. 2026-04-16 14:19 4. Wyszli z ziemi. Jak na standardy magistratu to historyczny sukces. 2026-04-16 14:16 5. Czy te obrady dotycza konia, a konkretnie sieci poidel dla niego ? 2026-04-16 14:10 6. Rozbili Klewki, zawsze niebezpieczna druzyna. 2026-04-16 14:08 7. Kilka dni temu w Poroninie był słup , tu też słup , te słupy zaczynają se pozwalać na całego , proponuję żeby policjanci zainteresowali się bardziej słupami , bo dawniej na słupa brano tylko kredyty i inne przekręty , a teraz już uczestniczą w wypadkach !!!!! 2026-04-16 14:08 8. Jak tu zyc ? Zawsze mozna sie pomodlic o lepsze dni. Mozna sie tez napic. 2026-04-16 14:05 9. #Lipa kłamie i zmyśla o tej jedno złotowej składce rolników. Lipa cygani i tyle. 2026-04-16 14:04 10. Jakas mozliwosc darmowych lekow tam jest ?
2026-03-23 10:43 1. Pan Z. i koledzy.... i potem powiecie ze to prostest w sprawie mostu a nie wiec polityczny. hehe. kogo chcecie nabrac? 2026-03-11 08:14 2. Strategia rozwoju... Stawiać jak najwięcej deweloperki, reszta to ch... 2026-03-06 08:53 3. moze zamiast organizować te rozchwytywane i konsultacje miasta uruchomi druga zmiane u w urzedzie dla pracujacych obywateli petentów? 2026-03-06 08:25 4. Chętnie bym się dowiedział jakie studia i na jakich poważnych uczelniach mają ukończone uczestnicy dyskusji. Wprawdzie obowiązuje zasada, że wystarczy chęć szczera ale oni chcą zmarnować nasze pieniądze. Oj tam, oj tam. 2026-02-16 21:51 5. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 6. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 7. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 8. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 9. Ładne góalki. 2025-12-29 19:33 10. Znakomity poMYSł panie @jarząbek
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

FILMY TP


REKLAMA


Pożegnania


REKLAMA