Kliknij w ten pasek i umieść swoje ogłoszenie na stronie Tygodnika i w papierowym wydaniu gazety bez wychodzenia z domu.

2020-08-16 10:00:33

Z archiwum Tygodnika

Jak wysadziłem Lenina w Poroninie

Reklama

To nie była tylko „lebiodka”, to był także trotyl. We wtorek, 30 stycznia 1990 roku o godzinie 6 rano z cokołu runął pomnik Lenina w Poroninie. Jak donosiła prasa, ściągnięto go za pomocą stalowej linki i „lebiodki”. Wodza rewolucji znaleziono w sadzawce ze stalową pętlą na szyi i odłupaną ręką. Chociaż śledztwo prowadził Urząd Spraw Wewnętrznych pod nadzorem prokuratury, sprawcy tego zdarzenia nie zostali ustaleni. Przez wiele lat pozostawali anonimowi. Nam udało się z nimi porozmawiać 10 lat później, a więc wtedy, gdy już mogli nie obawiać się odpowiedzialności karnej.

Jak wysadziłem Lenina

Poroniański pomnik może nie należał do najbardziej okazałych - jedynie 2,5 metra wzrostu, 3 tony brązu, swobodna, spacerowa poza - ale przez znawców uznawany był za jeden z ładniejszych. Lenin nie stał, jak zwykle, na placu, ale w malowniczym ogrodzie, nieopodal karczmy, w której być może bywał. Kilka razy do roku gromadził tłumy wielbicieli, którzy i innych ,.zarażali” miłością do rewolucji. Były delegacje, defilady, medale, fanfary, wiązanki kwiatów. Były też złe  spojrzenia i tłumione przekleństwa tych, którym kojarzył się z nieprawidłowością i zniewoleniem. Przez lata jednak pomnik stał. Korzyści z niego było tyle, że Poronin miał bardziej zadbane drogi, porządną stację kolejową i autokary pełne wycieczek (w 1988 r. 218 tys. zwiedzających).  Serc mieszkańców nigdy jednak nie zdobył.

Tak naprawdę, mieszkał on jednak w Białym Dunajcu, w domu Teresy Skupień i do Poronina chadzał na pocztę. Może zachodził przy okazji do słynnej karczmy Gutta-Mostowego, zwłaszcza że zatrzymywali się tam inni ówcześni rewolucjoniści, snując przy bateriach butelek plany urządzenia świata, o czym świadczą wspomnienia przyglądających się im z boku bywalców karczmy.

Major Szczukin - czy to przez nieporozumienie, czy też z innych względów - uznaje więc, że Lenin mieszkał u Mostowych. Maszyna zostaje uruchomiona. Karczma przejęta, jej właściciele (chcąc nie chcąc) otrzymują godziwą jak na owe czasy rekompensatę. Wreszcie 7 listopada 1947 roku, na podstawie decyzji Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, otwarte zostaje pierwsze w Polsce leninowskie muzeum. Trzy lata później, 22 lipca 1950 roku tuż obok staje pomnik autorstwa profesora Szwarca - dar robotników Leningradu dla narodu polskiego. W tym samym roku udostępniony zostaje w Białym Dunajcu pokoik wodza na piętrze, a od 1953 roku pozostałe pomieszczenia.

Od tej chwili Poronin z małej wioski, staje się wsią leninowską, wielkim centrum propagandy i ponosi wszystkie tego konsekwencje - dobre i złe.

Nieprzewidziane ekscesy i prowokacje

Pomysł przekształcenia muzeum leninowskiego w ośrodek kultury rodzi się jesienią 1989 roku. Inicjatywę rozpoczętą przez zakopiański Komitet Obywatelski „Solidarność”, podchwytuje powołany do życia w pierwszych dniach stycznia 1990 roku KO w Poroninie. W dzień Trzech Króli zbiera on prawie 400 podpisów mieszkańców wsi pod wnioskiem o likwidację muzeum. Nikt nie wyobraża sobie, że miałoby się to obyć bez usunięcia pomnika, zwłaszcza że jest decyzja konserwatora o konieczności renowacji cokołu i posągu. 22 stycznia wojewoda nowosądecki otrzymuje pismo z wnioskiem o postawienie 31 stycznia muzeum w stan likwidacji, wywiezienie pomnika oraz utworzenie 1 lutego Poroniańskiego Ośrodka Kultury. Pisma z uzasadnieniem i z programem nowej placówki, wędrują też na najwyższe szczeble władzy. Tu jednak zaczynają się schody. 23 stycznia minister kultury i sztuki Izabela Cywińska, w pełni popierając inicjatywę obywatelską, ostateczną decyzję przekazuje władzom terenowym. Ostrożny jest też sam premier Mazowiecki, który wstrzymuje zaplanowane na 27 stycznia wywiezienie pomnika do konserwacji. W odpowiedzi dostaje pismo, w którym oba komitety ostrzegają (przy całym szacunku do premiera i zrozumieniu wyższych racji tej decyzji), że pomnik może stać się - szczególnie w czasie ferii - obiektem rozmaitych prowokacji politycznych. Ewentualne prowokacje będą potępiane, ale komitety nie są w stanie im zapobiec. Jest 26 stycznia 1990 roku.

Gorący tydzień

Sytuacja staje się napięta, tym bardziej że grono miłośników wodza trzyma się dzielnie. Dyrektor Kazimierz Lichnowski oświadcza swoim pracownikom, że podejmie starania w województwie o cofnięcie z Funduszu Kultury dotacji dla mającego powstać ośrodka kultury. Zamierza też wyprzedać część majątku. Miesiąc wcześniej snuje w prasie własne plany modernizacji placówki. Chce urządzić wystawę „Lenin a niepodległość Polski” i „Lenin a wojna polsko-sowiecka 1920” oraz „Poronin na przełomie wieków”. Planuje też stworzenie we wsi centrum kulturalnego Podhala. Na remont placówki dyrektor zdobył już 35 milionów złotych. Władza terenowa, której pani minister powierzyła dalsze losy muzeum, też skłania się ku wersji zachowawczej. 26 stycznia do Poronina dociera pismo Wojewódzkiej Rady Narodowej, podpisane przez Stanisława Śmierciaka. Zmiany w muzeum mają być tylko częściowe i to po wspólnych negocjacjach. Wówczas oznaczało to właściwie odmowę.

WRN chciała, by tę decyzję odczytać z ambony. Jan Łasut, proboszcz poroniański odmawia jednak, by nie spowodować większego rozjątrzenia. Nie o to chodzi. W Poroninie i tak wrze. Dzień wcześniej, gdy delegacje KO „S” z Poronina i Zakopanego były w Nowym Sączu, z muzeum na całą wieś płynęła rewolucyjna muzyka. Proboszcz zdecydował więc sam wybrać się do województwa. Misja kończy się powodzeniem - jest zgoda wojewody na usunięcie pomnika. 28 stycznia muzeum zostaje zamknięte na czas ferii. W poniedziałek, 29 stycznia wojewoda dzwoni jednak do niego i decyzję odwołuje. W dniu następnym ma odbyć się spotkanie „na szczeblu” w sprawie dalszych losów muzeum. Proboszcz jest bardzo zaniepokojony, to może oznaczać dalsze przeciąganie problemu. Być może wtedy zapada decyzja o obaleniu pomnika.

Jak to się słało?

30 stycznia o 6 rano dyrektora Lichnowskiego budzi hałas. Nie jest pewny czy to wybuch, czy co innego. Po chwili przybiega do niego strażnik z wiadomością, że „zerwali Lenina”. Wódz rewolucji leży w sadzawce z metalową pętlą na szyi, ma utłuczoną rękę. W pobliżu znajdują „lebiodkę”. Winnych ani śladu. Wieść o zwaleniu Lenina rozchodzi się szybko. Przed muzeum zbiera się tłum ludzi. Przyjeżdża milicja. Wszczęte śledztwo utknęło w martwym punkcie, choć sprawa zatacza coraz szersze kręgi i nabiera kolorów afery dyplomatycznej. Zebranie, które miało zdecydować o dalszych losach, przekształca się w naradę, co z tym fantem zrobić. W końcu opracowany zostaje wspólny komunikat. Przedstawiciele Komitetów Obywatelskich, posłowie Władysław Skalski, Stanisław Żurowski i senator Krzysztof Pawłowski, wojewoda Józef Wiktor, przewodniczący WRN Stanisław Śmierciak, przedstawiciel MKiS oraz władze Zakopanego uznają, że dewastacja pomnika Włodzimierza Lenina jest przykrym i politycznie szkodliwym incydentem. Jest jednak i zwycięstwo. Uzgodniono, że zmienione zostanie przeznaczenie znacznej części obiektów muzeum, w którym zostanie utworzony ośrodek kultury i muzeum regionalne oraz eksponowane będą zbiory dotychczasowej placówki.

Dzień później Lenina załadowano na ciężarówkę i przewieziono do Krakowa „do konserwacji”. Tam, w magazynach przeleżał na brzuchu prawie 10 lat. Pod koniec 1999 roku stanął w ogrodach Galerii Socrealizmu w Kozłówce. Muzeum Lenina ostatecznie przestało istnieć w styczniu 1992 roku, a w 1991 funkcjonował już Wiejski Ośrodek Kultury w Poroninie. Śledztwo od początku prowadzone jest przeciwko „nieznanym sprawcom”. Grozi im pięć lat z artykułu 212 kk za zniszczenie mienia. Sprawa ma wydźwięk międzynarodowy, oprócz prokuratury zajmuje się nią Urząd Spraw Wewnętrznych. Nic to jednak nie daje. Akta trafiają do archiwum. Musi jednak minąć 10 lat, by się przedawniły.

Gdy wódz wylatywał, siedziałem w domu

- wspomina Józef Kaspruś, ówczesny przewodniczący Komitetu Obywatelskiego w Poroninie. To on jest głównym bohaterem tamtejszych wydarzeń, jemu właśnie Lenin zawdzięcza przeprowadzkę. Dla byłego żołnierza Armii Krajowej była to kwestia honoru. Akcja wysadzenia pomnika przygotowywana była od dawna. Po raz pierwszy miało się to stać 17 września 1956 roku. - Muszę zacząć od początku - wspomina pan Józef tamte wydarzenia. - Mój ojciec był starszym sierżantem w AK i już jako 12 - 13-letni chłopak pomagałem w przekazywaniu grypsów więźniom w Palace. Udając, że handluję pstrągami, udawało mi się dostać do więzienia.

W 1953 roku wpadliśmy na pomysł, aby wysadzić Lenina z Poronina. Przygotowywaliśmy się do tego bardzo dokładnie. W 1955 roku zatrudniłem się jako stróż w Muzeum, miałem wszystko dokładnie wybadać. Ojciec ściągnął swoich dawnych kolegów, saperów, którzy gotowi byli nam pomóc. Razem podczas okupacji wysadzali most w Rabie Wyżnej. Długo zastanawialiśmy się nad terminem akcji. Wreszcie ustaliliśmy, że będzie to 17 września 1956 roku. Ostatecznie jednak do tego nie doszło. Przeważyła troska o ludzi. Baliśmy się wywózek na Syberię. Zresztą zostałem w tym czasie aresztowany za napaść na ubeka.

Gdy na początku 1990 jasne się stało,  że władze nie chcą dopuścić do likwidacji muzeum, że ociągają się ze zmianą nazwy ulicy Lenina na Piłsudskiego zdecydowałem, że tym razem sprawie nie odpuścimy. Kontaktowałem się z naszym proboszczem. Myślał podobnie jak ja. Wiedzieliśmy, że dłużej nie możemy czekać. Skontaktowaliśmy się z ludźmi z Krakowa, którzy obiecali pomóc. Tymczasem mój znajomy, Maciek Dyka, nasz skarbnik z Komitetu Obywatelskiego, powiedział mi, że ma w domu urządzenie, które może przydać.

I rzeczywiście, „lebiodka” przydała się. 29 stycznia z Krakowa przyjechał fachowiec. Znał się na robocie, to on podkładał ładunek pod Leninem w Nowej Hucie. Przywiózł ze sobą odpowiednie ładunki i trotyl. - Musieliśmy jeszcze tylko jakoś znieczulić strażnika - opowiada pan Józef. - Dzięki Bogu, udało się go wcześniej upić. Pozostało więc tylko naciągnąć linkę i podłożyć ładunek w odpowiednie miejsce. Lenin musiał wyskoczyć! Bez trotylu to by się jednak nie udało, trzy tony brązu to duży ciężar. Gdy wódz wylatywał w powietrze, ja spokojnie siedziałem już w domu - w glosie pana Józefa słychać nieukrywaną dumę. - Dzisiaj, po dziesięciu lalach chciałem powiedzieć, że wszystko, co sobie w życiu zaplanowałem, wyszło mi.

Tak oto Poronin na zawsze pozbył się wodza rewolucji. Po muzeum nie zostało zbyt wielu pamiątek, chociaż niektórym mieszkańcom Poronina udało się coś przechwycić i zachować. W parafialnej piwnicy nadal leży mały Włodzimierz Iljicz. Skarby te zaczynają, o tempora, o mores nabierać wartości. Tu i ówdzie pojawiły się nawet glosy o ponownym ustawieniu pomnika, jako swoistej atrakcji turystycznej. Wodzowi jednak zapewne raźniej jest w towarzystwie ideologicznie pokrewnym. Atrakcją za to mogą okazać się zachowane filmy o powstawaniu muzeum. - Nie są to wszystkie, tylko część - mówi Artur Oleksiewicz - Mieszkałem wtedy w Poroninie i dorabiałem jako kinooperator. Po likwidacji muzeum dyrektor Lichnowski wszystko zaczął wywozić. Udało mi się odłożyć trzy filmy. Mam je i jak będzie potrzeba, to je udostępnię. To ciekawy dokument. Myślę, że dzisiaj warto go zobaczyć.

Anna Zadziorko, Jurek Jurecki
Tygodnik Podhalański 5/2000

Kup e-wydanie Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Ojgen 2020-08-16 21:08:13
Pracowalem wtedy na Bazie Sprzętu i Transportu PBO POdhale w Zakopanem.. byłem majstrem w eksploatacji .. Kierownik P. Marian "Tyrlity" Majerczyk mówi aby wysłać "nasz" samochód Star 200 aby odtransportować .. jego sąsiada do Krakowa. Pojechał Andrzej Kmin "Kominek" z Cichego ..zawiózł go do Krakowa i mówi, że tam już dwóch takich samych 'kolegów" leży.. Problem pojawił się pod koniec miesiąca jak trzeba było wystawić za przewóz fakturę .. ale nie było komu.. po kilku telefonach i konsultacjach fakturę wystawiłem na Komędę MO w Zakopanem .. i fakturę za transport zapłacili..
akademik 2020-08-16 14:48:32
No i po kiego grzyba to zrobiłeś?. Teraz można byłoby na tym pomniku wieszać kolorowe flagi a tak wieszają na pomniku JP2 i krzyżu.
  • PRACA | dam
    Hotel Eco Tatry*** zatrudni POKOJOWĄ, tel. 608 088 017
  • PRACA | dam
    Hotel Eco Tatry*** zatrudni OSOBĘ DO KUCHNI, tel. 608 088 017
  • USŁUGI | budowlane
    Tynki maszynowe cementowo-wapienne, gipsowe. Atrakcyjna cena. 669790376
    Tel.: 669790376
  • PRACA | dam
    ZAKOPIAŃSKIE CENTRUM KULTURY PROWADZI REKRUTACJĘ OSÓB NA WOLNE STANOWISKO SPECJALISTA DS. NIERUCHOMOŚCI. Zapraszamy wszystkie zainteresowane osoby do składania ofert na w/w stanowisko w terminie od 21 października do 5 listopada 2020 r. w godz. od 9.00 do 17.00 - w siedzibie Zakopiańskiego Centrum Kultury przy ul. Kościeliskiej 7 lub na adres e-mail: finanse2@promocja.zakopane.pl. Szczegółowe informacje pod linkiem https://bip.zakopane.eu/praca#cnt
    WWW: https://bip.zakopane.eu/praca#cnt
  • SPRZEDAŻ | różne
    TANIO - MIAŁ - 691 509 754.
  • PRACA | dam
    Firma DREWNEX Spytkowice przyjmie do montażu i budowy domów drewnianych. 692 193 449.
  • PRACA | dam
    FIRMA DREWNEX DOMY DREWNIANE SPYTKOWICE PRZYJMIE DO PRACY KOSZTORYSANTA,PROJEKTANTA. 692 193 449.
  • POŻYCZKI
    PROMOCJA!!! GOLD CENT FINANSE W OFERCIE POŻYCZKI POZABANKOWE NA OŚWIADCZENIE DLA OSOBY O UMOWĘ PRACĘ, UMOWA ZLECENIE, EMERYTURA, RENTA, ROLNIK, DZIAŁALNOŚĆ GOSPODARCZA. ZADZWOŃ DO DORADCY T- 694 567 002.
  • ZDROWIE I URODA
    TRENER PERSONALNY (SIŁOWNIA) - WIZYTY DOMOWE, WŁASNY SPRZĘT - 506 57 62 17.
  • PRACA | dam
    GABINET W ZAKOPANEM ZATRUDNI HIGIENISTKĘ STOMATOLOGICZNĄ. Tel. po 19.00: 793 333 072.
  • PRACA | dam
    Restauracja Górska zatrudni osobę na stanowisko kucharz oferujemy prace stałą oraz sezonową. Oferujemy wysokie wynagrodzie, prace w doświadocznym zespole. Restauracja ala carte mieści się w Aparthotel Góralskim w Białce Tatrzańskiej.. 518-259-536 rest.gorska@gmail.com www.restauracjagorska.pl
    Tel.: 518-259-536
    E-mail: rest.gorska@gmail.com
    WWW: www.restauracjagorska.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    Zdecydowanie DOM lub PENSJONAT W ZAKOPANEM. 666 535 535.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię KUCHARZA / KUCHARKĘ do restauracji w Zakopanem na stałe. Praca co drugi dzień, umowa o pracę. 601846659
    Tel.: 601846659
  • USŁUGI | budowlane
    DOMY OD PODSTAW, DACHY, WIATY, ALTANY, TARASY, REMONTY "WOLF BAU". 886 837 594.
  • USŁUGI | budowlane
    Tynki maszynowe. 500290144
    Tel.: 500290144
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam OSCYPKI wędzone i białe. 531 357 698.
  • USŁUGI | budowlane
    IZOPIANY-Ocieplenia budynków pianą PUR. Szybkie terminy realizacji. 732921706
    Tel.: 732921706
  • PRACA | dam
    Zatrudnię ASYSTENTKĘ STOMATOLOGICZNĄ/HIGIENISTKĘ - Zakopane - 604 232 488.
  • PRACA | dam
    KARCZMA W ZAKOPANEM ZATRUDNI OD ZARAZ: KELNERA/-KĘ z doświadczeniem, ATRAKCYJNE WYNAGRODZENIE. 533 226 109.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    MIESZKANIE W BLOKU w Zakopanem kupię bez pośredników, za gotówkę, może być do remontu, spółdzielcze itp. Tel. 519170500
  • NIERUCHOMOŚCI | pośrednictwo
    Obsługa domków i apartamentów. 788 633 633, www.zarzadzanieapartamentami.info
    WWW: www.zarzadzanieapartamentami.info
  • PRACA | dam
    NORWEGIA - BUDOWLAŃCY. Zatrudnimy: POMOCNIKÓW oraz tynkarzy, stolarzy, malarzy, dekarzy. Języki obce NIE wymagane - w firmie pracują tylko pracownicy z Podhala. Praca całoroczna. Zjazdy do kraju (samolot) wg. własnego uznania ~ co 2-3 tyg. Zarobki od 15 do 25 Euro/godz. Zapewniamy mieszkanie. Zapraszamy! Tel. 667 602 602 Tel.
  • PRACA | dam
    Szukamy pracowników na stanowisko kelnera/kelnerki do restauracji w Zakopanem 512351742 Tel.
  • PRACA | dam
    Szukamy pracowników na stanowisko pomocy kuchennej do restauracji w Zakopanem 512351742 Tel.
  • PRACA | dam
    Szukamy pracownika na stanowisko kucharza do restauracji w Zakopanem 512351742 Tel.
2020-10-23 23:32 Zmarł Ryszard Wadowski "Ricardo". Jego głos znało wielu zakopiańczyków i turystów 2020-10-23 22:45 Powiedli owce przez zakopiankę 2020-10-23 22:25 W schronisku na Markowych Szczawinach ograniczenia 2020-10-23 21:48 Poszukiwania trwają od wtorku 2020-10-23 21:44 Od soboty podróżne obostrzenia na Słowacji 3 2020-10-23 21:01 Złota polska jesień w górach 2 2020-10-23 20:50 Bombowy alarm na Pardałówce 2 2020-10-23 20:45 Pomagała innym, teraz sama potrzebuje pomocy 1 2020-10-23 20:19 Schronisko w Dolinie Roztoki zamknięte przez covid 2020-10-23 19:50 Dachowanie i zderzenie z płotem. Kierowca miał 1,9 promila (WIDEO) 2 2020-10-23 19:44 Pierwsze wysepki staranowane 8 2020-10-23 19:23 Święty Jan Paweł II patronem całego województwa 7 2020-10-23 19:02 Wjazd tylko dla osobówek i cięższych służb miejskich 6 2020-10-23 18:28 Transmisja Mszy św. z Wiktorówek (WIDEO) 2 2020-10-23 18:00 Skansen Rabka-Zdrój 2 2020-10-23 17:30 Zbiórka pieniędzy dla pogorzelców 2 2020-10-23 16:59 Piękna Hala Gąsienicowa. W sobotę deszcz, a później słońce (ZDJĘCIA, WIDEO) 2020-10-23 16:27 Z widokiem na Małpią Wyspę 2020-10-23 16:01 Rabka dla profesora 1 2020-10-23 15:33 Nocna dezynfekcja w Zdroju 2 2020-10-23 14:54 Takie parkowanie przy Jagiellońskiej 10 2020-10-23 14:03 Biegowe Perły Małopolski w Zdroju 2020-10-23 13:25 Czy Twoim zdaniem rząd podjął dobre decyzje? (SONDA) 23 2020-10-23 13:00 Wirus dopadł DPS 1 2020-10-23 12:30 Cmentarze na razie otwarte 4 2020-10-23 11:59 Restauratorzy: Jesteśmy załamani 17 2020-10-23 11:25 W poszukiwaniu zagubionych noży 2020-10-23 11:17 Cała Polska na czerwono, gastronomia zamrożona 10 2020-10-23 11:02 75 nowych zakażeń na Podhalu 2020-10-23 10:42 Rekordowy przyrost zachorowań, 153 zarażonych zmarło 2020-10-23 10:00 Milczące żony 2020-10-23 08:56 Wjechała autem prosto w drzewo 8 2020-10-23 08:32 Poranna stłuczka na Alejach (WIDEO) 2 2020-10-23 08:03 Hyrczykowie wrócili spod Babiej Góry 2020-10-22 21:50 Nad Kieżmarskim Stawem (ZDJĘCIA, WIDEO) 2 2020-10-22 21:30 Na Słowacji zakaz wychodzenia z domów 10 2020-10-22 21:00 Złota polska jesień w Pieninach (WIDEO) 1 2020-10-22 20:05 Asfaltu nie widać 1 2020-10-22 19:20 Strażacy odkażają miejskie przystanki 2 2020-10-22 18:40 Silne porywy wiatru nad Jeziorem Czorsztyńskim 1 2020-10-22 18:15 Potrącona pod szpitalem odniosła poważne obrażenia 1 2020-10-22 17:46 Kierowca miał prawie 3 promile. Zobaczcie, jak to się skończyło 11 2020-10-22 17:30 Nauka zdalna - autobusy szkolne zawieszone 2020-10-22 17:02 Pieśni papieskie i maryjne. Koncerty online (WIDEO) 1 2020-10-22 16:30 Za szybcy jak na posiadane prawo jazdy 1 2020-10-22 16:02 Niezbywalna Stara Szkoła 8 2020-10-22 14:54 To koniec nowotarskiej mleczarni 11 2020-10-22 14:06 Sesja w Bukowinie Tatrzańskiej (WIDEO, NA ŻYWO) 1 2020-10-22 14:03 Twoje światła-nasze bezpieczeństwo 3 2020-10-22 13:32 Makabreska na bulwarach 4
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2020-10-24 01:07 1. W poronienie to chyba na porządku dziennym. Wszyscy wiedzą, nikt nie interweniuje, nikt nie zawiadamia policji, zatrzymań obywatelskich nie ma. Czyżby większość mieszkańców miała podobne podejście do jeżdżenia na "podwójnym gazie"? Czy wyznaczono tam strefę wolną od abstynencji? Nikomu to nie przeszkadza? Wiejsko, czarodziejsko... 2020-10-24 01:00 2. W kraju z dykty i tektury nadal stabilnie. Zamiast pieniędzy na ratowanie zdrowia i życia obywateli, wywalamy 70 milionów na fikcyjne wybory, 250 milionów na fikcyjne respiratory, 5 milionów na fikcyjne maseczki, 94 miliardów rocznie na fikcyjną służbę zdrowia. A jak przyjdzie co do czego to obywatel zostaje sam i musi żebrać wśród ludzi o ratowanie własnego życia. Nasze składki i podatki są wydawane na ogłupianie ludzi a potrzebujący zostają z niczym. Mogą liczyć jedynie na dobroć drugiego człowieka. 2020-10-23 23:43 3. miałem "przyjemnośc" jechac tamtędy dzisiaj, z ładnej szerokiej drogi zrobiono g...o, pomijając fakt zkliwidowania parkingów, które w tym mieście są deficytowe, to zastanawiam się co będzie teraz na środkowym pasie, który został między wysepkami ??? zboże, ziemniaki ? portrety sołtysa ? To czyste marnotrawstwo licząc po 800 pln za metr mnożąc przez szerokośc ok 3.5 m pasa po środku razy 800m długości daje działkę wartą ponad 2 mln :). plus zrobienie tych udogodnień . A to z naszych podatków , a miasto i powiat niby biedne 2020-10-23 23:11 4. Teraz się wszyscy interesują, ale gdyby nie wpadł to dalej nikt by nie zgłosił takiej jazdy. Jak do tej pory było... 2020-10-23 22:54 5. Grubą nicia to szyte. Znaki, umiejętności jazdy, stosowna prędkość, wzrok i uwaga na jezdzie a nie telefonie i bedzie ok. 2020-10-23 22:41 6. Nie dajmy się zwariować, z tym wirusem musimy nauczyć się żyć. Niestety nastały czasy w których jest wszystko na sprzedaż, skrócił się dystans pomiędzy sprzedającym a kupującym. Pamiętacie okienka na poczcie czy w banku i zrobiło się nowocześnie, frontem do klienta. Ludzie stracili czujność, więc należy nabrać dystansu dosłownie i w przenośni. Należałoby sprawdzić, co mają Rosjanie bo się chwalili. 2020-10-23 22:33 7. Czyli wolno jechać na Lomnice lub szczyrbskie jezioro normalny sposób? Bo ten artykuł nie odpowiada w sumie na żadne z zadanych pytań. 2020-10-23 22:28 8. Jak sie ma takie zanieczyszczone powietrze do wirusa? I pomyśleć, że uzdrowisko kiedyś leczyło górne drogi oddechowe. 2020-10-23 22:28 9. Stary a telo glupi 2020-10-23 22:22 10. I bardzo dobrze To samo należy zrobić z tą władzą... NARDZODZIE OBÓDŹ SIĘ...!!!! Wydają nasze pieniądze na wysepki a nie walkę z koronawirusem... Może dacie sobie jeszcze premię za idiotyczną pracę i totalnie źle wykonaną...!!!! Wstyd i Hańba!!!!
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

FILMY TP

Pożegnania

Bojcorka

Album TP