2020-09-09 11:00:00

Reklama

Z archiwum Tygodnika

Piórka, wiórki, śmiesznoty... 50 lat temu umarł Jan Sztaudynger

Reklama

„Nie da ci ojciec, nie da ci matka tego, co może dać ci sąsiadka”, „Myjcie się, dziewczyny, nie znacie dnia ani godziny”, czy lakoniczne „Ceń cień” - któż z nas nie zna tych powiedzonek, które weszły do obiegowego języka. Nie każdy pamięta, że te „powiedzonka” to fraszki napisane przez Jana Sztaudyngera, który wiele lat swego życia spędził w Zakopanem, w domu pod Skocznią - pisała na naszych łamach przed laty Grażyna Mróz. W tym miesiącu mija okrągła, pięćdziesiąta rocznica jego śmierci.

Piórka, wiórki, śmiesznoty...

Największy rozgłos przyniosło Janowi Sztaudyngerowi fraszkopisarstwo, choć w swoim życiu zajmował się różnymi dziedzinami działalności artystycznej - był twórcą pięknych, lirycznych poezji, tworzył mini-dramaty, przez wiele lat jego pasją było lalkarstwo. Pisaniem fraszek zajął się na dobre w 1955 r., choć po raz pierwszy te drobne utworki poetyckie pojawiły się wraz z narodzinami jego córki, Anny, w 1933 r. Przez te wszystkie lata, aż do swojej śmierci 12 września 1970 r. napisał ich około pięciu tysięcy. Za życia wydał 25 książek, po jego śmierci ukazały się 24, z czego połowę stanowiły nowe pozycje, wspomnienia i wybory fraszek dokonane przez córkę Annę Sztaudynger-Kaliszewicz.

Najweselsze pudełko czekoladek

Jednak poeta stworzył znacznie więcej fraszek niż te zapisane w tomach. Często bowiem „działał” pod wpływem chwili, improwizował, wymyślał na poczekaniu, dedykował zamiast życzeń znajomym. Wiele osób ma jego fraszki wśród pamiątek. Niektórzy podsuwali pisarzowi serwetkę lub kartkę, by zapisywał na nich nieoczekiwane, wierszowane pointy rozmów. Tak czynił np. zakopiański księgarz Stefan Gaspary, który w latach 60. przyjaźnił się ze Sztaudyngerem i często chodzili razem na kawę do „Europejskiej” czy na obiady do „Morskiego Oka”.

Stabilizacja motylka - to szpilka.

 Karteczki składał skrzętnie do pudełka po czekoladkach, które po śmierci pisarza wręczył jego córce. Pani Anna wspomina, że to było „najweselsze pudełko czekoladek, jakie kiedykolwiek otrzymała”. Było w nim około dwustu karteczek z fraszkami i aforyzmami. Niektóre z nich miały dość frywolną treść i pani Anna jest pewna, że ojciec wielu z nich nigdy by jej nie przeczytał, bo pochodziły z tzw. męskich rozmów. Zresztą niektóre fraszki, właśnie te nieco lżejsze w treści (czytaj: nieprzyzwoite), niezbyt podobały się żonie pana Jana, Zofii, z której zdaniem poeta bardzo się liczył. Mówiła, że z racji wieku i siwych włosów powinien je sobie darować. Poeta żartował, że będzie od tej pory pisał tylko fraszki o treści religijnej. Jako przykład podał następującą:

Aniele stróżu mój,
Ty zawsze przy mnie stój.
Anioł spojrzał na Jadzię.
I zamiast stanąć się kładzie.

Proroctwa Orkana

Początki działalności Jana Sztaudyngera wcale nic wskazywały na to, że do historii literatury wejdzie jako autor rymowanych wierszyków. Wszechstronnie wykształcony, z doktoratem na temat pogranicza literackiego polsko-niemieckiego w czasach romantyzmu, był wybitnym, cieszącym się międzynarodowym autorytetem, znawcą teatru lalek, badaczem jego tradycji, twórcą pierwszej w Polsce monografii teatru lalek. Przed wojną i w pierwszym dziesięcioleciu powojennym był założycielem i redaktorem wielu pism poświęconych lalkarstwu. Pierwsze jego utwory to były sentymentalne wiersze liryczne. Sam zresztą u początków działalności pisarskiej większą wagę przywiązywał właśnie do nich, a nie do wierszyków o treści satyrycznej, które przychodziły mu z niebywałą lekkością, pisane - jak sam mówił - ot, lewą ręką. Dlatego też zdziwił się niepomiernie, gdy na turnieju poetyckim „ku czci kobiety”, zorganizowanym na UJ pod koniec lat 30., zasiadający w jury Władysław Orkan jako pierwszy docenił satyryczne walory jego wiersza. Sztaudynger był pewien, że wyżej oceniony zostanie jego monumentalny, majestatyczny wiersz o wielkiej tragiczce Stanisławie Wysockiej, a nie błahy w treści wierszyk o jednej z koleżanek. „Orkan oświadczył mi wówczas: - No tak, pański wiersz o Wysockiej. Ale nie tędy droga. Pański rodzaj to będą króciutkie wierszyki, ot takie. - I dla oddania ich konsystencji trzykrotnie pstryknął palcami” - opisuje ten moment w rozmowach z córką, zapisanych w tomie „Chwalipięta”.

 Strugi fraszek

Rodzaj pisarstwa, który uprawiał Sztaudynger, nie mógł być wystudiowany, szukający natchnienia w mądrych książkach, słownikach. Fraszki po prostu pojawiały się znienacka. Jak mówił pisarz „spływały na niego jak strugi”. Najczęściej „napadały” go wcześnie rano, przerywały sen, były jak natrętne muchy czy osy. Sztaudynger zapisywał je po kolei, w dużym pośpiechu - bo cisnęły się jedna przez drugą - robił notatki, aby nie uciekły. Szczególnie ważne było zapamiętanie i zapisanie pierwszej z nich. Wówczas reszta odwijała się jak z taśmy. Ich jakość była różna. Były udane i nieudane. Kretyńskie, anielskie, sielskie i nieprzyzwoite. Samo ich tworzenie sprawiało pisarzowi niebywałą frajdę. Praca zaczynała się kilka dni później, gdy trzeba było obejrzeć „taśmę” i ocenić to, co zostało napisane. Ostra autocenzura - bo niepolityczne, nieprzyzwoite czy w ocenie twórcy niedobre, znikały na zawsze, „bezlitośnie skazane na nicość”.

Niejeden by nie zaczynał,
Gdyby mógł przewidzieć finał.

Rekord życiowy

Jednak zapisanie „strugi” fraszek wiązało się nie tylko z wysiłkiem intelektualnym, ale też fizycznym. Szczególnie wówczas, gdy była ona wyjątkowo obfita. W „Chwalipięcie” Jan Sztaudynger wspomina o swoim rekordzie życiowym” - pisząc od godziny wpół do piątej rano do dwunastej w południe - napisał 163 fraszki, po czym był bliski omdlenia. Innym razem, licząc z zegarkiem w ręku, przez godzinę napisał aż 70 miniwierszyków i aby je wszystkie uchwycić, stosował pewien rodzaj stenografii, później trudny do odczytania nawet dla niego samego.

Dużym wysiłkiem umysłowo-fizycznym było też wpisywanie dedykacji dla słuchaczy licznych spotkań autorskich, którzy po ich zakończeniu tłumnie ustawiali się po autografy. Każdy chciał, aby pisarz „na poczekaniu” wymyślił dla niego fraszkę, związaną z imieniem, nazwiskiem czy wyglądem. Pan Jan spełniał te prośby. I też był bliski omdlenia.

 
„Nie umrę wszystek,”
Zostanie po mnie figowy listek.

 Popularność

Spotkania z czytelnikami, jak byśmy dziś powiedzieli „fanami” jego twórczości, często przynosiły zaskakujące efekty. Zwykle czytane przez pisarza fraszki wywoływały salwy śmiechu na widowni. Tylko raz na wieczorze w Zakopanem wydarzyła się niecodzienna historia. Sztaudynger dwoił się i troił, wydobywał z pamięci wszystko co najlepsze, a cztery rzędy słuchaczy siedziały jak zamurowane, bez cienia uśmiechu, wpatrując się z tępymi minami w pisarza. Ten, widząc ich reakcję, a właściwie jej brak, zaczął myśleć o swoich dokonaniach pisarskich wszystko, co najgorsze. „Mają rację, to niezabawne, co czytam! Nareszcie zostałem właściwie oceniony. Przecież wszystko, co mam do powiedzenia, to bzdura” - wspominał w rozmowie z córką ten najstraszniejszy wieczór w swojej karierze. Tajemnica wkrótce się wyjaśniła. Organizująca spotkanie pani „kulturalno-oświatowa”, nie wiedząc co zrobić z przebywającymi na wycieczce Węgrami, zaprosiła ich na wieczór autorski. Sztaudynger - choć był z natury łagodnym człowiekiem, miał ochotę ją udusić. 

Zanim się opamiętasz,
Kołyska, ołtarz, cmentarz -
I robisz smutne odkrycie,
Że to już całe życie.

Kiedyś z kolei, odwiedzając zakopiański Dom Książki, już od progu został obdarzony pocałunkiem przez młodą pracownicę księgarni. W ten sposób dziewczyna podziękowała pisarzowi za... znalezienie jej męża. Pewien młody człowiek poprosił ją o zarezerwowanie tomu fraszek Sztaudyngera. Ona spełniła jego prośbę, a ten z wdzięczności się z nią ożenił. Jest wybornym mężem. Chcę panu za to podziękować” - powiedziała dziewczyna.

Sztaudyngera wszystko kupię

Mimo że od powstania niektórych fraszek minęło już z górą pół wieku, ich fenomen trwa nadal. Wcale się nie zestarzały, wciąż wywołują salwy śmiechu, są ciągle aktualne. Ich twórca był człowiekiem pogodnym, przyjacielsko nastawionym do świata, dlatego też był powszechnie lubiany. - Ojciec miał zdolność zjednywania sobie ludzi, a po śmierci mnie przysparza znajomych - mówi Anna Sztaudynger-Kaliszewicz, niestrudzona popularyzatorka jego twórczości, autorka książek wspomnieniowych o ojcu, czuwająca nad jego spuścizną, dokonująca wyboru wierszy do kolejnych wydań książkowych.

Skądkolwiek wieje wiatr,
Zawsze ma zapach Tatr.

 „Sztaudyngera wszystko kupię” - ogłoszenie tej treści zamieszczał w gazetach nauczyciel chemii z Olkusza Jan Gliwiński, mianowany „królem fanów” Sztaudyngera. Pani Anna poznała go właśnie przez to ogłoszenie. - Mam brzydki zwyczaj rozdawania książek ojca. Ciągle mi czegoś brakuje. Wtedy piszę do pana Gliwińskiego i zawsze coś od niego dostaję - opowiada pani Anna. „Król fanów” zaraża swoją miłością do fraszek także swoich uczniów. Przygotowują wieczory fraszek ulubionego poety, zapraszają córkę autora na spotkania, robią laurki i gazetki ścienne.

 Rzekła lilia do motyla:
- Nikt nie patrzy, niech pan zapyla!

Ciągle też wznawiane są jego utwory. Ciągle jest na nie zapotrzebowanie. Dlatego jeszcze długo Jan Sztaudynger będzie poetą żywym, a mówiąc górnolotnie - nieśmiertelnym dzięki swojej twórczości. Sam zresztą o tym pisał we fraszce „Śmierć poety”:

Gdy nikt już książek jego nie otwiera,
Wtedy dopiero poeta umiera...”

Grażyna Mróz
Tygodnik Podhalański 38/2000 


Kup e-wydanie Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
franek 2020-09-10 02:56:59
Korzystam często z twórczości
Mistrza, jego krótkie formy np. idealnie nadają się do smsów. Swoją drogą ciekawe czy Sztaudynger jest aktualnie obecny w programach nauczania.
  • PRACA | dam
    Hotel Tatry na Polanie Zgorzelisko zatrudni RECEPCJONISTĘ/KĘ z możliwością zakwaterowania. Tel. 1820 63730 lub 506 129 438. Szczegółowe informacje na stronie:www.polskietatry.pl
    WWW: www.polskietatry.pl
  • PRACA | dam
    Praca przy wylewkach potrzebny chłopak na łate z doświadczeniem praca od zaraz stawka 4zl za m/2 725 660 059 Zatrudnię cała brygade stawka do uzgodnienia. 725660059kamilsarna016@gmail.com
    Tel.: 725660059
    E-mail: kamilsarna016@gmail.com
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    MIESZKANIE W BLOKU w Zakopanem kupię bez pośredników, za gotówkę, może być do remontu, spółdzielcze itp. Tel. 519170500
  • PRACA | dam
    Centralny Ośrodek Sportu w Zakopanem zatrudni na podstawie umowy zlecenia RECEPCJONISTĘ / RECEPCJONISTKĘ. Więcej szczegółów pod numerem telefonu: 725 300 377. E-mail: sekretariat.zakopane@cos.pl
    E-mail: sekretariat.zakopane@cos.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 2-pokojowe, Zakopane centrum - od zaraz - 889 475 783.
    Tel.: 889 475 783.
  • PRACA | dam
    Szkoła języków obcych CJO Progress z Nowego Targu zatrudni nauczycieli języka angielskiego. Chętnych zapraszamy do kontaktu telefonicznego. 606480923m.nalepastopa@gmail.com
    Tel.: 606480923
    E-mail: m.nalepastopa@gmail.com
  • PRACA | dam
    KARCZMA W ZAKOPANEM ZATRUDNI OD ZARAZ: KELNERA/-KĘ (13 zł/godz.) z doświadczeniem, językiem angielskim w stopniu komunikatywnym. 533 226 109.
  • PRACA | dam
    BACHLEDA RESORT ZAKOPANE w centrum miasta zatrudni: POKOJOWĄ, HOUSEMANA, PRACOWNIKA DZIAŁU TECHNICZNEGO. Szczegółowe warunki do uzgodnienia w trakcie bezpośredniego spotkania. Doświadczenie w pracy w hotelu na podobnych stanowiskach mile widziane. CV proszę przesyłać na adres: kkucharska@bachledaresort.pl, tel. 734 217 910 (pokojowe, houseman); amiler@bachledaresort.pl, tel. 604 955 260 (dział techniczny).
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA DOMINIUM NA KRUPÓWKACH zatrudni POMOC KUCHENNĄ i DOSTAWCĘ. 664 023 298, 668 404 790.
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    Kupie pensjonat ,działkę lub cały apartamentowiec w Zakopanym. 660797241marekg@b12.pl
    Tel.: 660797241
    E-mail: marekg@b12.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Białka Tatrzańska -widokowa działka inwestycyjna 4467m2 -sprzedam. 660797241marekg@b12.pl
    Tel.: 660797241
    E-mail: marekg@b12.pl
  • PRACA | dam
    Praca na stolarni.Podwilk tel.603503944. 603503944
    Tel.: 603503944
  • USŁUGI | budowlane
    Usługi remontowo-budowlane "JANIK-BUD" oferuje prace: WYKOŃCZENIA WNĘTRZ, MONTAŻ PODŁÓG oraz BUDOWY OD PODSTAW. "SZYBKO, TANIO, SOLIDNIE." 533 133 493, k.janik67@interia.pl.
  • NAUKA
    LEKCJE, KONWERSACJE - JĘZ. ANGIELSKI I HISZPAŃSKI - ZAKOPANE - 608 250 751.
  • PRACA | dam
    Ośrodek w Bukowinie Szuka Ratownika Na Basen Hotelowy. Praca Od Zaraz Cały Rok. Wyżywienie i Zakwaterowanie. 601508758praca@grandstasinda.plwww.grandstasinda.pl
    Tel.: 601508758
    E-mail: praca@grandstasinda.pl
    WWW: www.grandstasinda.pl
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    Toyota RAV4, kolor srebrny metalik, rok produkcji 2002, 2.0 d-4d, SUPER STAN!!! 607553159masecek@gmail.com
    Tel.: 607553159
    E-mail: masecek@gmail.com
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    KUPIE DOM GÓRNE ZAKOPANE, MOŻE BYĆ DO REMONTU.TEL. 666535535
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    KUPIĘ DOM - GÓRNE ZAKOPANE. MOŻE BYĆ DO REMONTU TEL 666 535 535.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię ASYSTENTKĘ STOMATOLOGICZNĄ/HIGIENISTKĘ - Zakopane - 604 232 488.
  • NIERUCHOMOŚCI | pośrednictwo
    Obsługa domków i apartamentów. 788 633 633, www.zarzadzanieapartamentami.info
    WWW: www.zarzadzanieapartamentami.info
  • USŁUGI | budowlane
    Tynki maszynowe cementowo - wapienne, gipsowe. Atrakcyjna cena. 669790376
    Tel.: 669790376
  • PRACA | dam
    NORWEGIA - BUDOWLAŃCY. Zatrudnimy: POMOCNIKÓW oraz tynkarzy, stolarzy, malarzy, dekarzy. Języki obce NIE wymagane - w firmie pracują tylko pracownicy z Podhala. Praca całoroczna. Zjazdy do kraju (samolot) wg. własnego uznania ~ co 2-3 tyg. Zarobki od 15 do 25 Euro/godz. Zapewniamy mieszkanie. Zapraszamy! Tel. 667 602 602 Tel.
  • PRACA | dam
    Szukamy pracowników na stanowisko kelnera/kelnerki do restauracji w Zakopanem 512351742 Tel.
  • PRACA | dam
    Szukamy pracowników na stanowisko pomocy kuchennej do restauracji w Zakopanem 512351742 Tel.
  • PRACA | dam
    Szukamy pracownika na stanowisko kucharza do restauracji w Zakopanem 512351742 Tel.
2020-09-27 21:02 Dwukrotne wykopki w ulicy Krzywej - winne były procedury 2020-09-27 20:05 Ponad 300 tys. zł strat z powodu pandemii odnotowało MCSiR 1 2020-09-27 19:01 Przestaje istnieć zespół „Małe Podhale” 2 2020-09-27 18:00 13,5 tys. zł miesięcznie dla syna i synowej radnego 7 2020-09-27 17:04 Rynek i kostkowy remont bez końca 1 2020-09-27 16:02 Pokłon Orawie (WIDEO) 2020-09-27 15:15 8 lat i dość - telebim zniknie z nowotarskiego rynku 3 2020-09-27 14:30 Jubileuszowy dąb (WIDEO) 1 2020-09-27 13:45 Znów niespokojny dzień za naszą wschodnią granicą (WIDEO) 1 2020-09-27 13:30 Nowe parkingi przy kolejowym dworcu 2 2020-09-27 12:40 Wypadek w Białym Dunajcu tworzą się korki 2020-09-27 12:15 Wójt z trzema stypendiami dla uczniów 2020-09-27 11:30 Daniele uciekły z hodowli 1 2020-09-27 10:57 Kolejna śmierć zakażonego Covid-19 w powiecie tatrzańskim 2 2020-09-27 10:50 Kolejka do kolejki coraz dłuższa 2020-09-27 10:30 Słuchacze rozpoczęli zaoczną naukę 2020-09-27 09:20 A co tam u Was w dolinach? Bo w Tatrach słońce (WIDEO LIVE) 2020-09-27 09:01 Krościenko miastem? Sołtys zapuka z ankietą 6 2020-09-27 08:02 Przez facebook do serca 3 2020-09-26 21:40 Przejście najtrudniejszego fragmentu Orlej Perci (WIDEO) 3 2020-09-26 21:02 Weekendowe objadanie na miejskim Rynku 2020-09-26 20:30 Rohackie Stawy czekają na was (ZDJĘCIA, WIDEO) 1 2020-09-26 20:28 Seria fajerwerków w Białym Dunajcu 4 2020-09-26 19:30 Jacek Cygan w "Sokole" 2020-09-26 18:48 Morawczyna 2020-09-26 18:31 Młodzi skoczkowie na podium 2020-09-26 17:39 Zdzisław Słonina laureatem Konkursu Rzeźby Babiogórskiej 2020-09-26 17:30 Po medale przez COS w Zakopanem 2020-09-26 16:22 Trąba powietrzna w Podwilku (WIDEO) 2020-09-26 16:07 Tak wyglądają teatralne przedstawienia na Białorusi (WIDEO) 2020-09-26 15:45 Nocna kanonada nad Zakopanem 12 2020-09-26 15:03 28 marzeń 2020-09-26 14:15 Rabczański stadion z murawą 2 2020-09-26 13:30 Wiadukt w interpelacjach 1 2020-09-26 13:08 Salamandra nie wróży deszczu (WIDEO) 2020-09-26 12:37 Biała Woda pod młotek 9 2020-09-26 12:19 Już dziś największa góralska Majówka w Polsce. Zaśpiewa Armia Janosika 2 2020-09-26 12:00 Fotowoltaika – czy się opłaca? 2020-09-26 11:50 Deszcz, wiatr i tęcza 4 2020-09-26 11:11 Rekord zakażeń koronawirusem na Podhalu - to 53 przypadki. Na Covid-19 zmarły 2 osoby. 4 2020-09-26 10:59 Krupówki pod parasolem, ale już wychodzi słońce 2020-09-26 10:47 W Polsce tylko o 3 zachorowania mniej niż wczoraj 2020-09-26 10:04 Wypadek w Orawce 2020-09-26 09:30 Tajemnicze okoliczności śmierci kobiety odnalezionej w lesie w Lipnicy Wielkiej 2 2020-09-26 08:55 Poranny pożar w Szaflarach 2 2020-09-26 08:00 Ratownicy górscy się szkolą 1 2020-09-25 21:59 Orawski Duathlon Niepodległościowy 2020-09-25 21:10 Zbójecka nie będzie odcięta od świata 2020-09-25 20:32 Zwłoki kobiety w lesie 2020-09-25 20:31 Zniszczone kwiaty. Komu przeszkadzały? 1
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2020-09-27 20:33 1. Mijajo sie ludzie, ale nie dobre myśli o nik i o ik ućciwyj robocie. "Dziermy sie, nie dejmy sie" To zawsze słyszałem od Pana Andrzeja. 2020-09-27 20:30 2. Dlaczego caly dzien ,tylko nowy targ. Dlatego maj? minus i strat? ,bo nie maj? burmistrza tak dobrego i na plusie jak nasze miasto zakopane 2020-09-27 20:25 3. Z tą agroturystyką nie jest do końca tak jak piszesz. W gminie miejsko-wiejskiej w sołectwach wiejskich czyli Grywałd, Krośnica, Hałuszowa itp. zostaje bez zmian. Natomiast z tą agroturystyką w Krościenku to sprawa nie jest taka oczywista. Agroturystyka dopuszczalna jest dla tych prowadzących gospodarstwa rolne. Dlatego już teraz ta agroturystyka w wielu przypadkach to fikcja. Po zmianie statusu Krościenka centrum w miasto ta fikcja pozostanie. 2020-09-27 20:25 4. Ale jaja. Czy to się dzieje naprawdę? Niech mnie ktoś uszczypnie. Co u licha pije, łyka lub wciąga pan burmistrz? Czy w tym kraju nie ma nikogo, kto by spóścił wodę w sedesie a wraz nią takie elementy antyspołeczne? 2020-09-27 20:12 5. Takie szlaki powinny być tylko dostępne dla osób, które czynnie się wspinają. Nie powinno się montować ułatwień typu łańcuchy, drabinki ... . JESTEM ZA TYM ABY WSZYSTKIE TAKIE UŁATWIENIA BYŁY ZDEMONTOWANE NA SZLAKACH ! 2020-09-27 20:11 6. Za jakie grzechy ten system chcemy Białorusinom zrzucić na głowę. Chyba na złość, żeby gęgać: inni mają gorzej :-D 2020-09-27 20:10 7. W Gminie Krościenko mąż Pani Radczyni Prawnej, która obsługuje Urząd Gminy świadczy usługi inspektora nadzoru nad remontem ratusza...i tutaj też nikt nie widzi żadnego problemu, ciekawe czy w tym przypadku jest wszytko zgodnie z prawem 2020-09-27 20:04 8. Pan Watycha jak zwykle błysnął. Pewnie w Miejskiej Hali Lodowejten telebim nie będzie narażony na bezpośredni wpływ czynników atmosferycznych . Przecież tam jest zimno, i straszna wilgoć. Szlag go trafi po tygodniu. 2020-09-27 20:00 9. ale chyba mniej niż etat 1-go radcy prawnego , który byłby stale pod ręką i znał sprawy od podszewki 2020-09-27 19:58 10. Beton osiąga pełna wytrzymałość po 28 dniach.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Bojcorka

FILMY TP

Pożegnania

Album TP