Ratujmy nasze restauracje
"Weekend na wynos" - przyłączcie się się do naszej akcji. Niech każda rodzina zamiast gotować w domu zamówi danie na wynos. Kliknij w ten pasek i poznaj szczegóły.

Reklama

2020-09-10 10:00:00

Z archiwum Tygodnika

Nie bądź bażantem

Zwykle trafiają na pierwsze strony gazet, gdy zdarzy się w górach jakiś poważny wypadek. Wtedy ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego szczegółowo relacjonują przebieg akcji. I takie też sytuacje zapamiętują na dłużej. Ale w pracy toprowców zdarzają się i zabawne momenty. Te trudniej wyłowić z pamięci. Na tle poważnych, często tragicznych wypadków wydają się mało istotne. Jednak gdyby ich nie było, życie tatrzańskich ratowników byłoby nudne.

Nie bądź bażantem

Większość turystów, którzy obserwują wracających z akcji w górach ratowników, niosących poszkodowanego na noszach, zwykle przychodzą do głowy najczarniejsze myśli dotyczące przebiegu wypadku i jego skutków. Dlatego też łatwo dają się nabrać na naiwny żart. Na przykład taki, który wydarzył się w latach czterdziestych czy pięćdziesiątych w Dolinie Roztoki.

Żywy trup

Do ratowników dyżurujących w schronisku w Dolinie Pięciu Stawów przyniesiono wiadomość, że ktoś odpadł od ściany. Natychmiast wyruszono na pomoc. Na szczęście na miejscu okazało się, że jest niegroźny, ot zwykłe zwichnięcie. Jednak poszkodowany, widząc przeniesiony przez toprowców bambus, czyli specjalne nosze, poprosił, by go w nich zniesiono, bo nigdy jeszcze w ten sposób nie podróżował. Ratownicy spełnili jego prośbę. Zapakowali delikwenta w bambus, znieśli do Doliny Roztoki, do schroniska i położyli w jadalni na stole. Przebywający tam turyści zaczęli pytać ratowników, co się stało. – Oj panie, jemu już nic nie pomoże – zażartował jeden z nich. Gdy ciekawscy zaczęli zaglądać do środka noszy, rzekomy trup otworzył najpierw jedno oko, potem drugie, aż wreszcie usiadł. Jego „zmartwychwstanie” tak przeraziło wszystkich gapiów, że pouciekali ze schroniska i ukryli się w okolicznych smrekach. Kilka godzin trwało przekonywanie ich, że to był tylko żart.

Cudowne uzdrowienie

Jednak najwięcej zabawnych sytuacji przytrafia się zimą, a ich sprawcami są oczywiście narciarze. Szczególnie często mają z nimi doczynienia ratownicy pełniący dyżury w Bukowinie Tatrzańskiej, gdzie zwykle jeżdżą mniej wprawieni narciarze. I ulegają różnym, na szczęście drobnym wypadkom. Kilka lat temu do ratownika TOPR-u Andrzeja Maciaty przyszedł turysta ze zwichniętym barkiem. Ratownik założył mu fachowy opatrunek, który polega na ścisłym przybandażowaniu ręki do reszty ciała i zawiadomił pogotowie. Nim jednak przyjechała karetka, poturbowany turysta musiał pójść do toalety. Po dziesięciu minutach wyszedł z niej rozpromieniony: - Panie przeszło! – zawołał uradowany do ratownika. Otóż okazało się, że w trakcie szamotaniny zamkiem w spodniach, który – jak panowie (i niektóre panie) dosłownie wiedzą – trzeba przytrzymać jedną ręką, by drugą podsunąć, pomimo bólu, chcąc nie chcąc musiał się posłużyć przybandażowaną ręką. Gdy lekko ją wyciągnął wówczas staw wskoczył w odpowiednie miejsce i po zwichnięciu nie było ani śladu. Jazda do szpitala była już czystą formalnością. Po dwóch godzinach turysta wraz z żoną i siatką pełną piwa poszedł do ratownika podziękować „za cudowne uzdrowienie”.

Z kolei w marcu, przy pięknej, słonecznej pogodzie, gdy narciarze szusowali po stokach w samych podkoszulkach, do dyżurki zapukał dziwnie ubrany turysta. Był w koszulce z krótkimi rękawami, ale za to miał szczelnie poowijaną twarz, której właściwie w ogóle nie było widać. - Miałem mały wypadek - zaczął mężczyzna powoli zdejmując czapkę, gogle i odwijając z twarzy i szyi szalik. - Otóż w lesie jest skocznia, ja nie jeżdżę na nartach, więc postanowiłem skoczyć z niej na saneczkach - kontynuował poszkodowany, cały czas wyplątując się z szalika. Jak postanowił, tak zrobił. Skoczył, saneczki wbiły się w śnieg, a ich niefortunny pasażer zjechał z górki na twarzy. Efektów tej jazdy trudno było nie zauważyć, tym bardziej, że topniejący w ciągu dnia śnieg zamarzając w nocy tworzył ostrą szczotkę. - Proszę pana, może by to jakoś odkazić - poprosił nieśmiało pechowy saneczkarz kończąc swoją opowieść. - Jedynym miejscem na głowie, na którym nie było zadrapań były uszy - wspomina Andrzej Maciata.

Stolarz zamiast lekarza

Zabawną historię też z lat sześćdziesiątych zapamiętał nestor zakopiańskich ratowników, Kazimierz Gąsienica Byrcyn, który trzy lata temu przeszedł na emeryturę. Kiedyś wraz ze Stanisławem Marusarzem pełnił dyżur na Gubałówce. Wówczas, ktoś ich powiadomił, że na Polanie Zakopiska doszło do wypadku narciarskiego. Gdy pojechali we wskazane miejsce, już z daleka zobaczyli narciarza. Jednak zamiast leżeć, jak zwykle czynią to poturbowani amatorzy białego szaleństwa, mężczyzna stał na jednej nodze, a drugą jakoś tak dziwnie machał na boki. W tamtych czasach spodnie narciarskie wpuszczane były w buty, więc widok luźno dyndającej nogi był jeszcze bardziej zaskakujący. Sytuacja wkrótce się wyjaśniła. Mężczyzna złamał protezę i prosił ratowników, by zamiast do lekarza, zawieźli go do stolarza…

Igła i nitka

W latach pięćdziesiątych zawiadomiono ratowników pełniących dyżur na Kasprowym Wierchu, że w Kotle leży nieruchomo na śniegu jakaś dziewczyna, pewnie ofiara wypadku narciarskiego. Natychmiast pośpieszono na ratunek. Jednak na pytanie, czy coś jej dolega, młoda narciarka odpowiedziała, że właściwie wszystko jest w porządku, ale widząc, że ratownicy maja ze sobą tobogan, spytała czy mogliby ją zwieźć do schroniska. Gdy już się tam znalazła, zapytała z niewinną miną: - Nie orientują się panowie, czy ktoś ma tu igłę i nitkę? Jak się okazało, owe akcesoria były jej potrzebne do zaszycia dziury w spodniach, które pękły w czasie upadku.

Bezgraniczne zaufanie

Akie i tobogan to akcesoria dzięki, którym toprowcy wzbudzają podziw gości, ale też zyskują ich bezgraniczne zaufanie. Kazimierz Gąsienica Byrcyn opowiada, jak jego ojciec Stanisław niedługo po uruchomieniu kolejki na Kasprowy, wyprawił się aby zwieźć narciarza, który poturbował się w Kotle Goryczkowym. Zapakował go do toboganu i ruszył w dół. Jednak w pewnym momencie zbyt ostro przykrawędziował, przewrócił się, a turysta w toboganie pomknął w dół. Ponieważ osoba umieszczona w tych specyficznych „sankach” niewiele widzi, szczelnie opatulona przed pryskającym przy zjeździe śniegiem, niewiele też widział ów nieszczęśnik. Czuł tylko pęd powietrza. Dlatego już na dole, gdy Stanisław dopędził oswobodzony tobogan, turysta nieświadomy samodzielnej „podróży”, popatrzył na niego z podziwem i powiedział: – Ale pan to jeździ!

Podobny przypadek „zaliczył” też minionej zimy Andrzej Maciata. Tym razem akią przyczepioną do skutera śnieżnego transportował turystkę ze złamaną nogą. Jakież było jego zdziwienie i przerażenie, gdy po przybyciu pod dyżurkę okazało się, że akii nie ma. – Mocno się zaniepokoiłem, bo już oczami wyobraźni widziałem, jak turystka unieruchomiona w akii pędzi z ogromną prędkością w dół i wpada w krzaki – wspomina tamtą chwilę. Oczywiście natychmiast ruszył na poszukiwanie zguby. Okazało się, że sanki wypięły się na płaskim terenie pełnym muld i pasażerce nic się nie stało. Na widok ratownika uradowana kobieta powiedziała: - Krzyczałam za panem, ale ta maszyna tak wyje, że nic nie było słychać. Wiedziałam jednak, że pan po mnie wróci…

Turyści na drzewie

Pracy też przysparzają ratownikom… niedźwiedzie. Ich pojawienie się wzbudza zwykle taki popłoch, że ludzie przestają racjonalnie myśleć i na przykład ze strachu przed misiem wchodzą na… drzewa. Tak było wiosną tego roku, gdy ratownicy w okolicach potoku Pańszczyckiego zdejmowali z drzew chyba z osim osób, które tam szukały schronienia, a do centrali TOPR-u z prośbą o ratunek jedna z nich zadzwoniła z telefonu komórkowego wprost z drzewa.

Sporo strachu przysporzył też turystom słynny niedźwiedź o imieniu Kuba, który prawie dwadzieścia lat temu grasował w rejonie Kondratowej i Kalatówek. Pewnego razu jesienią z Kalatówek zadzwonił zdenerwowany turysta z informacją, że „niedźwiedź zjadł pana”. On znalazł na drodze tylko porozrywany plecak, więc wrócił do schroniska i dzwoni z prośbą o szybką interwencję. Postanowiono sprawdzić tę mrożącą krew w żyłach informację. Faktycznie, znaleziono rozerwany plecak, a niedługo zza drzew wyłonił się jego rzekomo w całości połknięty przez groźnego zwierza właściciel. Jak wyznał trzęsący się ze strachu mężczyzna, spotkanie oko w oko z niedźwiadkiem tak go przeraziło, że porzucił plecak na drodze i czmychnął w krzaki. Miś tylko na to czekał. Spenetrował wnętrze bagażu i spokojnie powędrował do lasu. Ani w głowie mu było szukanie jego właściciela.

Z kolei w latach osiemdziesiątych do ratowników siedzących u ojca Leonarda na Wiktorówkach wpadł przerażony mężczyzna, który prosił o pomoc, bo wraz z żoną został zaatakowany przez niedźwiedzia. W trakcie rozmowy turysta wyznał jednak, że właściwie do ataku nie doszło. Co więcej, nawet nie widział misia, ale jest pewien, że on skrada się w krzakach i strasznie ryczy. W tym wypadku sprawdziło się powiedzenie, że strach ma wielkie oczy, bo nie dość, że w tym rejonie nie było żadnego niedźwiedzia, to jeszcze zamiast niego ryczały jelenie, które właśnie w tym czasie miały rykowisko.

Gamoń, bażant i płaszczowiec

Tak ratownicy w swoim slangu określają górskie ciamajdy. Słowo „gamoń” zarezerwowane jest niedouczonych taterników. Podobno to określenie wymyślił znany ze swoich radykalnych poglądów i niewyparzonego języka Włodzimierz Cywiński. „Bażanty” to narciarze, szczególnie ci, którzy muszą korzystać z pomocy ratowników. Z kolei „płaszczowcy” to kategoria ściśle przypisana do Kasprowego. Oczywiście pochodzi od rodzaju ubioru: płaszcz, buty na obcasie, często garnitur i krawat, czasem parasolka. Tacy wyjadą i zjadą kolejką „Plaszczowcy” nie przysparzają toprowcom pracy, ale też nie cieszą się ich poważaniem, bo stanowią niewątpliwy zgrzyt w górskim krajobrazie.

Wystrzegajmy się zatem, by nie zostać którymś z nich

Grażyna Mróz
Tygodnik Podhalański 35/2000 

Kup e-wydanie Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Okazja! Sprzedam KAMIENICĘ w centrum - Rynek, Koszyce k/Kazimierzy. 12 269 39 22.
  • PRACA | dam
    Bestate Nieruchomości Zakopane poszukuje pracownika administracyjnego - atrakcyjne warunki pracy. Zapraszamy do kontaktu: tel. 506 13 14 63
  • USŁUGI | budowlane
    HYDRAULIK Witam... Wykonuje usługi hydrauliczne takie jak: - wymiana piecy na dofinansowanie - montaż piecy - instalacje wodno-kanalizacyjne - ogrzewanie podłogowe - wymiana starych instalacji na nowe WYSTAWIAM FAKTURY Tel. 788516032. 788516032andrzejwalkosz18@onet.pl
    Tel.: 788516032
    E-mail: andrzejwalkosz18@onet.pl
  • USŁUGI | budowlane
    Tynki maszynowe cementowo-wapienne, gipsowe. Atrakcyjna cena. 669790376
    Tel.: 669790376
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Dam do wynajęcia MIESZKANIE. Zakopane - Skibówki. Ok. 50 m2. Tel 794773872
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA BUDOWLANA ul. Kasprowicza Nowy Targ, uzbrojona, 568 m2, cena 290.000 zł. 600 931 295.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię GEODETĘ/ASYSTENTA GEODETY do biura w Zakopanem. Tel. 516 708 419, geotatry@gmail.com
  • POŻYCZKI
    POŻYCZKI POZABANKOWE DLA OSÓB FIZYCZNYCH I PROWADZĄCYCH DZIAŁALNOŚĆ T-- 694 567 002.
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ STOLARZA Z PRAKTYKĄ, praca w Zakopanem - 607 331 363.
  • USŁUGI | budowlane
    REMONTY, WYKOŃCZENIA, MALOWANIE, SZPACHLOWANIE, FLIZY, PANELE itp. DACHY, OBRÓBKI BLACHARSKIE. 796 544 016.
  • USŁUGI | budowlane
    RMONTY, WYKOŃCZENIA. 882080371.
  • USŁUGI | budowlane
    SCHODY, PARAPETY - GRANITOWE, MARMUROWE, PRACE KAMIENIARSKIE. 882080371.
  • PRACA | dam
    NORWEGIA - BUDOWLAŃCY. Zatrudnimy: POMOCNIKÓW oraz tynkarzy, stolarzy, malarzy, dekarzy. Języki obce NIE wymagane - w firmie pracują tylko pracownicy z Podhala. Praca całoroczna. Zjazdy do kraju (samolot) wg. własnego uznania ~ co 2-3 tyg. Zarobki od 15 do 25 Euro/godz. Zapewniamy mieszkanie. Zapraszamy! Tel. 667 602 602
  • PRACA | dam
    Fundacja Szczęśliwe Jutro zatrudni na stanowisko: DYREKTOR / WYCHOWAWCA Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej we Wróblówce k/Czarnego Dunajca. Wymagania: wykształcenie wyższe: pedagogiczne, pedagogika specjalna, psychologia, praca socjalna, nauki o rodzinie, resocjalizacja, pedagogika opiekuńczo-wychowawczą, lub podyplomowe (psychologia, pedagogika, nauki o rodzinie, resocjalizacja); min.3-letni staż pracy z dziećmi lub rodziną. Wynagrodzenie: 4500zł brutto. Kontakt: biuro@szczesliwe-jutro.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    Zdecydowanie DOM lub PENSJONAT W ZAKOPANEM. Może być do remontu. 666 535 535.
  • PRACA | dam
    Przedsiębiorstwo Budowlane Sikora zatrudni kierownika robót budowlanych, majstra budowlanego. 602629623sikorapbt@interia.pl
    Tel.: 602629623
    E-mail: sikorapbt@interia.pl
  • PRACA | dam
    Przedsiębiorstwo Budowlane Sikora zatrudni pracowników w zawodzie: malarz, murarz, cieśla, zbrojarz, pracownik budowlany. 602629623sikorapbt@interia.pl
    Tel.: 602629623
    E-mail: sikorapbt@interia.pl
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • USŁUGI | inne
    STUDNIE - WIERCENIE STUDNI GŁĘBINOWYCH, PROJEKTOWANIE, DOKUMENTOWANIE, POZWOLENIA WODNOPRAWNE, GEOLOGIA INŻYNIERSKA, GEOTECHNIKA, NADZORY GEOLOGICZNE, GEOLOGIA W PROCESIE INWESTYCYJNYM. 606/6057 ; 12biuro@mhgeo.plmhgeo.pl. 606605712biuro@mhgeo.plwww.mhgeo.pl
    Tel.: 606605712
    E-mail: biuro@mhgeo.pl
    WWW: www.mhgeo.pl
  • USŁUGI | budowlane
    TYNKI MASZYNOWE, CEMENTOWO-WAPIENNE, GIPSOWE. Zapewniamy własny materiał. Wysoka jakość i doświadczenie. Szybkie terminy realizacji. 572 090 568.
  • NIERUCHOMOŚCI | pośrednictwo
    Obsługa domków i apartamentów. 788 633 633, www.zarzadzanieapartamentami.info
    WWW: www.zarzadzanieapartamentami.info
2021-01-25 17:56 Woda w Mieście jest czysta - potwierdza sanepid 2021-01-25 17:32 Na Krupówkach pustawo, kolejka do otwartej restauracji też krótsza (WIDEO) 2021-01-25 17:30 Druh z demobilem 2021-01-25 17:17 Miasto zrobiło się białe 2021-01-25 16:42 Śladami babiogórskiego Sabały 2021-01-25 15:59 Zmarła Julita Fedorowicz - Stopie 2021-01-25 15:15 Dla WOŚP zbiera Schronisko PTTK Morskie Oko 2 2021-01-25 14:27 Zbójnicek najlepszy. Kto wygra w tym roku? (WIDEO) 2021-01-25 14:15 Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy w Białce Tatrzańskiej! 2021-01-25 13:44 Sześć medali Nowotarskiego Klubu Sportów Walki (ZDJĘCIA) 2021-01-25 12:59 Hotele częściowo otwarte? We wtorek premier ogłosi decyzję 9 2021-01-25 12:15 Będzie jednak przebudowa placu kuźnickiego 5 2021-01-25 11:30 Moja Babcia i Mój Dziadek (wyniki konkursu, WIDEO) 2021-01-25 10:59 Trudne warunki na zakopiance. Zalega pośniegowe błoto 2 2021-01-25 10:45 Kto od dziś może wynająć pokój w hotelu? Kiedy ruszą wyciągi? 3 2021-01-25 10:42 Na Podhalu najmniej zakażonych od wielu tygodni 2021-01-25 10:21 Profilaktyka i rehabilitacja osób z dysfunkcjami narządu ruchu utrudniającymi wykonywanie pracy zawodowej 2021-01-25 10:00 Władysław Pogodny 2021-01-25 09:26 Śnieżny poranek na Podhalu 2021-01-25 08:45 Pracowity weekend podhalańskich ratowników górskich 1 2021-01-25 08:00 Dziś rozpoczyna się szczepienie seniorów. Nowych terminów brak 2 2021-01-24 22:15 Trochę wiosny, trochę zimy (WIDEO) 1 2021-01-24 21:45 Jak żyć w otoczeniu babiogórskiej przyrody (WIDEO) 2021-01-24 21:00 Zima na rowerze smakuje lepiej 1 2021-01-24 20:30 Kolędowe ostatki (WIDEO) 3 2021-01-24 20:18 Ostrzeżenie przed intensywnymi opadami śniegu 2021-01-24 20:02 Baśniowa kraina (WIDEO) 2021-01-24 19:30 Magura Witowska dobra na wszystko (ZDJĘCIA, WIDEO) 2021-01-24 18:45 "Weekend na wynos" - przyłączcie się do naszej akcji 4 2021-01-24 18:30 Klikuszowa - skończy się piekło kierowców 2021-01-24 17:40 Polacy bez indywidualnych sukcesów w Pucharze Świata w Lahti 2021-01-24 17:01 Turyści wracają do domu 9 2021-01-24 16:15 Kto podkupuje grunty pod Centrum Sportów Lodowych? 3 2021-01-24 15:14 Kolejny nalot policji na Schronisko Smaków 29 2021-01-24 14:30 W Zakopanem też dowożą na szczepienia 4 2021-01-24 13:45 Eliza Rucka i Dominiki Bury ze złotymi medalami 1 2021-01-24 13:15 Klub zaprosił na huczne otwarcie - wkrótce zrobiło się niebiesko 12 2021-01-24 12:30 Zaśmiecone Krupówki w niedzielny poranek (WIDEO) 15 2021-01-24 12:00 Woda w Mieście jest czysta - przekonuje nowotarski MZWiK 2 2021-01-24 11:30 W Zakopanem znowu sypie 2021-01-24 10:50 Wirus dopadł naszą ekipę - dziś nie będzie transmisji z Wiktorówek 12 2021-01-24 10:38 Na Podhalu tylko 6 nowych przypadków zakażenia 2021-01-24 10:00 MS Podhale i nasza Małgosia 2021-01-24 09:30 Halny osłabł. Kolejka na Kasprowy kursuje 5 2021-01-24 09:00 Walka ze smogiem stoi w miejscu - przekonuje PAS 1 2021-01-24 08:00 Wspomnień czar (WIDEO) 2 2021-01-23 22:10 Tak się kiedyś zwiedzało Polskę (WIDEO) 13 2021-01-23 21:34 Zimowy tryb maskowania 2021-01-23 21:15 Licytacja odwołana 2021-01-23 20:40 Będziemy się ciupagami bronili (WIDEO) 3
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2021-01-25 17:19 1. Dzisiaj czarna na białym tivien. 2021-01-25 17:12 2. bolo żresz już miskę ryżu.....to żryj.... 2021-01-25 17:04 3. Spadły datki na tacę, nie ma kolędy to ksiądz biznesmen szuka rekompensaty. Taczki i wywieźć pazernego dziada... 2021-01-25 16:14 4. Ja tam wolę zasilić bezpośrednio kasę konkretnego szpitala. Przynajmniej wiem, że 100 % trafi na jego potrzeby, a nie na złotego cielca czy melona. 2021-01-25 16:06 5. A z dobrego źródła wiem, że policjanci interweniujący w lokalach mają zakaz wpisywania w notatkach urzędowych z czyjego polecenia się tam udali. sic! Nie było oficjalnego polecenia na piśmie, ale po komendzie krąży nieformalny rozkaz, aby nie wpisywać przełożonych. Wynika z tego, że komendanci boją się, że wypełnianie tych rządowych rozporządzeń jest nielegalne i tworzą sobie taką dodatkową otwartą furtkę. A na końcu wiadomo, kto będzie winny. Ten dzielnicowy, który poszedł na kontrolę do lokalu. Tak, więc drodzy policjanci, zastanówcie się co robicie? 2021-01-25 16:03 6. Obwodnica Centrum Zakopanego Korki brak parkingów 2021-01-25 16:01 7. Ja już na czerwone POrtki nie wpłacam, nawet jak 60 procent idzie na pacjentów 2021-01-25 15:44 8. Decyzje podjęli Polacy a nie pseldo rzad...... zupa sie wam wylala p morawiecki... 2021-01-25 15:40 9. I chwała. Bogu że brak terminów. 2021-01-25 15:35 10. "Miś" jak malowany. Ciekawe kto weźmie 20% " za konsultacje". Może byście tak turystów zapytali co trzeba poprawić w Zakopanem okolicach. Bo to z nich wszyscy tu żyją. I jak turyści zaczną jeździć gdzie indziej to sobie będziecie mogli na tym podziemnym parkingu co najwyżej w ping ponga pograć.
2020-12-24 22:33 1. A poprawność noszenia maseczek w miejscach publicznych i w czasie zgromadzeń??? Kilka osób z tych fotek kwalifikuje się do nałożenia mandatu .... 2020-12-24 22:29 2. Fajny przegląd kto ma głęboko w poszanowaniu zasłanianie ust i nosa .... 2020-12-23 20:08 3. @druh Marek. Puknij się, ciężkie czasy dla młodych. W tamtych czasach mieli więcej możliwości. 2020-12-17 22:28 4. Oooo....To są moje widoki, dzięki Zośka, ale Tobie za dobrze, nej, dobrze ześ nie chytro i dajes nom sie napatrzeć. Wesołych Świąt i Pomyślności w Nowym Roku! Ale sie porobiyło na świecie, cy to sie kiedy skońcy? , Cy s nami, ludziskami fcom zrobić koniec, he? Żałosne są te komentarze. A cemu Lempart nie strajkuje? Nie dziwota , ze po tyk strajkach w całej Polsce wirus Covid-19 szaleje. Ze mnie on jesce nie dopod, to sie dziwuje.... Zdrowio do chuściny i tego, tamtego, hawtego syćkim zyce. Hej! 2020-12-16 13:35 5. Nie kuś mnie piękna. 2020-12-15 20:05 6. @druch Marek pewnie myślał o Frasyniuku poniżanym i żyjącym w nędzy 2020-12-14 17:23 7. Druh Marek... Pożyteczny druh Marek. Myśl, młody myśl... bądź jak pożyteczny druh Marek! 2020-12-13 21:55 8. Gdyby nie dojrzałość polityczna i odwaga ówczesnego przywództwa NSZZ Solidarność, Episkopatu Polski, KOR,organizacji pozarządowych a przede wszystkim klasy robotniczej wielkich zakładów dalej siedzieliśmy w PRL-u. Również po stronie rządowej znaleźli się ludzie ,dla których spokój społeczny i losy Polski były ważniejsze od partyjnych sztandarów. Stan wojenny pochłonął wiele ofiar, ale ich śmierć nie poszła na marne.Nie jesteśmy w RWPG,w Układzie Warszawskim, nie czekamy na paszporty i godzinami na granicach. Możemy rozwijać kraj dzięki pomocy z Unii Europejskiej i kształcić młodzież na zagranicznych uniwersytetach. Chętni do pracy za granicą przywożą twardą walutę i inwestują w lokalne rodzinne firmy. To wszystko dzięki tym ,którzy 13.grudnia 1981 r siedzieli w wiezieniach poniżani i pałowani. Dzisiaj wielu z nich jest zapomnianych, żyją skromnie a często są poniżani przez tych ,którzy trzęśli portkami i siedzieli cicho . Ci co 13.grudnia spali do południa dzisiaj rządzą i spijają miody jakie daje władza. Niestety, dawna bojowa Solidarność stała się przybudówką PiS-u. Oto jak jest ironia losu! 2020-12-11 20:14 9. Ładnie ale wolę wiosnę/lato/jesień. Nie lubię zimy, bardzo. 2020-12-07 11:10 10. Precz z komuną
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Album TP

Pożegnania

Bojcorka

FILMY TP