Reklama

2020-10-08 10:00:00

Z archiwum Tygodnika

Nie zapomnijmy o Arku

Pod koniec stycznia 2001 roku odszedł nagle z naszego grona Arkadiusz Gąsienica Józkowy. Miał zaledwie 33 lata. Trudno uwierzyć, ale w przyszłym roku minie 20 lat od czasu, gdy nie ma go między nami. Wspomnijmy Arka. Mimo tak krótkiego i nie do końca spełnionego życia, jego górski dorobek był imponujący. Około dziesięciu lat intensywnego wspinania się w Tatrach i Alpach wpisało go na trwale w historię zimowego taternictwa i alpinizmu.

Górski dorobek Arka

Pod koniec stycznia odszedł nagle z naszego grona Arkadiusz Gąsienica Józkowy. Miał zaledwie 33 lata. Mimo tak krótkiego i nie do końca spełnionego życia, jego górski dorobek jest imponujący. Około dziesięciu lat intensywnego wspinania się w Tatrach i Alpach wpisało go na trwale w historię zimowego taternictwa i alpinizmu. Pochodził ze znanej rodziny góralskiej Gąsieniców Józkowych, z których kilku związało się zawodowo z ratownictwem tatrzańskim od najmłodszych lat. To z pewnością nie pozostało bez wpływu na jego zainteresowania górskie. Był synem trzeciego z braci - Stanisława, który uczył się w Krakowie i tam się ożenił. Arek urodził się w Krakowie, ale bardzo często przyjeżdżał do rodziny w Zakopanem. W góry wprowadzali go stryjowie Andrzej i Józek, pod ich okiem uczył się również jazdy na nartach. Stopniowo wchodził dzięki nim także w środowisko ratowników górskich. Na wspinaczki zabierał go potem Michał Jagiełło, a z Władysławem Cywińskim, który często pełnił dyżur ratowniczy w schronisku przy Morskim Oku, uczył się wspinania „na żywca”. Z Jankiem Tyborem spotkali się przypadkowo na nartach na Kasprowym Wierchu i od razu zaprzyjaźnili się. Snuli plany wspinaczkowe, ale Janek poszedł potem na dwa lata do wojska. Arek zrobił tymczasem kurs taternicki i wspinał się z różnymi partnerami. Po powrocie Janka Tybora z wojska obaj złożyli przysięgę ratowniczą i zostali przyjęci w poczet członków zwyczajnych. Arek miał wówczas 19 lat.

Pierwszy sezon letni i zimowy

Lato 1987 to pierwszy prawdziwy sezon wspinaczkowy Arka z jego stałym partnerem Jankiem Tyborem. - Od samego początku zaprzyjaźniliśmy się, wspinało nam się bardzo dobrze, bo rozumieliśmy się doskonale. Obaj mieliśmy wtedy bardzo dobrą kondycję i w tym pierwszym sezonie zrobiliśmy razem 14 dróg wspinaczkowych w skali trudności od IV do VI. Wszystkie wspinaczki zapisywałem skrupulatnie łącznie z uwagami. Teraz jest to cenny dokument naszej górskiej działalności - powiedział Janek. Początkowo robili drogi standardowe, a więc takie, które należało zaliczyć, żeby potem wyruszyć na trudniejsze. Były to wspinaczki w rejonie Hali Gąsienicowej, Pięciu Stawów Polskich i Morskiego Oka, m.in. dwie drogi na Zamarłej Turni, potem na wschodniej ścianie Mięguszowieckiego Szczytu i na Kazalnicy Mięguszowieckiej. Najtrudniejszą ich drogą w Tatrach Polskich w tym sezonie była droga na Kazalnicy „Schody do Nieba” o trudności VI+. W październiku wyjechali na obóz w Tatry Słowackie, gdzie na Granatach Wielickich przebyli kilka dróg, w tym „drogę Galfy-Ivanovič” na Wielkiej Granackej Baszcie o trudnościach VI.

Zima 1987/88 to 18 dróg wspólnych tego zespołu, często o skali trudności VI. Należałoby wymienić „drogę Łapińskiego i Paszuchy” na Kazalnicy Mięguszowieckiej VI-, Kuluar Kurtyki, a w lutym, w czasie obozu w Dolinie Kieżmarskiej, pięć dróg na północnej ścianie Małego Kieżmarskiego Szczytu - „Lewy Y”, „Złoty Lodospad” (VI, lód 90 stopni) i Komin Stanisławskiego. Zrobił też dwie drogi na północnej ścianie Długiego Giewontu - jedną z Tyborem, a drugą z Cywińskim. W podsumowaniu tego sezonu zimowego Ziemowit Wirski pisał w „Taterniku”: Chciałbym jeszcze wyróżnić młody zespół z Zakopanego, Jana Tybora i Arka Gąsienicę Józkowego. Dwójka ta zrobiła w doskonałym stylu kilka trudnych zimowych standardów, m.in. Komin Stanisławskiego na Małym Kieżmarskim w 6 godzin w towarzystwie Zofii Bachledy.

Wspinaczki solo, łańcuchówki i inne drogi

Następne dwa sezony Arka w Tatrach były chyba najlepsze. Wspinał się intensywnie, nie ma jednak pełnej dokumentacji jego dróg wspinaczkowych. Latem 1988 roku zrobili z Jankiem Tyborem 13 dróg, spośród których warto wymienić cztery na zachodniej ścianie Kościelca: Byczkowskiego, Tomaszewskiego-Gąsieckiego, Gryczyńskiego (sprężyna) i Kajki, wszystkie o trudnościach około VI stopnia. Na Kazalnicy Mięguszowieckiej zaliczyli Kant Filara oraz Malczykówkę (VI AO), a ponadto całą Grań Apostołów z miejscem szóstkowym, „drogę Pająków” na Wołowej Turni i „drogę Skłodowskiego” na Kopie Spadowej (VI-). Pod koniec września wspinali się także w Tatrach Słowackich, ale warunki były bardzo złe i z wyjątkiem grani Gerlacha i drogi na Wysokiej innych planowanych dróg nie udało im się zrobić. Przebojem tego sezonu była „łańcuchówka”, jaką przeszedł Arek 25 sierpnia na Żabim Szczycie Niżnim. W tym dniu przeszedł siedem dróg wspinaczkowych solo. Zaczął od „Grani Apostołów”, omijając jedynie „V Apostoła”, a potem: „Komin Kędziora”, „Komin Orłowskiego”, „drogę Sokołowskiego”, „drogę Świerza”, „drogę Stanisławskiego” i „przez Żabi Karbik”. Trudności tych dróg oscylują od III do V. Sezon zimowy Arka i Janka był również bardzo dobry. Jedenaście dróg, w tym m.in. „droga Starka i Uchmańskiego” na ścianie czołowej Mięguszowieckiego Szczytu (VI), „droga Pająków” na Wolowej Turni (V, Al) i kilka dróg na Małym Kieżmarskim Szczycie, m.in. Stanisławskiego i Boček-Sadek, którą przeszli razem z Maćkiem Pawlikowskim. Było to pierwsze polskie przejście tej drogi.

W następnym roku Tybor został ratownikiem sezonowym i miał już znacznie mniej czasu na wspinanie. Arek wyjechał w Kaukaz, gdzie zrobił kilka dróg, m.in. na Nakra-Tau i „na żywca” Donguzorun. W grudniu 1990 roku, tuż przed świętami Bożego Narodzenia, z Maćkiem Cukrem zrobił nową drogę na Długim Giewoncie, zwaną obecnie „drogą Arka.” W styczniu następnego roku z Piotrem Konopką dokonał pierwszego przejścia prawym ograniczeniem Wąskiego Komina (IV+ i kilka miejsc AO) również na Długim Giewoncie. Z Jankiem Tyborem zrobił potem „drogę Długosza” na Kazalnicy Mięguszowieckiej, a tuż przed wyjazdem w Alpy dwie łańcuchówki: z Tyborem „Sprężynę” na ścianie Kotła Kazalnicy i „lewą drogi Mączki” na Mięguszowieckim Szczycie, natomiast cztery dni później solo diretissimę Mięguszowieckiego Szczytu - Filar Wołowego Grzbietu - prawą depresję Niżnich Rysów w ciągu 17,5 godzin. Miesiąc później, na wyjeździe w Alpach przeszli z Jankiem Tyborem „drogę klasyczną” na północnej ścianie Eigeru, legendę ścian alpejskich.

Himalaje i Alpy

Po sprawdzeniu się w Alpach i Kaukazie Arek miał okazję wyjazdu w Himalaje. W tym czasie Wanda Rutkiewicz przystąpiła do realizacji swojego planu zdobycia brakujących jej 8 ośmiotysięczników. Potrzebni jej byli ludzie sprawni, dobrzy wspinacze o górskim doświadczeniu, do transportu, zakładania obozów i poręczowania drogi. Z Zakopanego wyjechali wtedy Piotrek Malinowski i Arek - mieli oni pomóc w przygotowaniu drogi na Dhaulagiri. Wyprawa jednak nie powiodła się. Opady śniegu zmusiły himalaistów do wycofania się z dość małej wysokości. Wiosną następnego roku na wyprawę Wandy Rutkiewicz na Kangchenjungę pojechał tylko Arek. Zakładając obozy i poręczując drogę, dotarł do wysokości 8 tysięcy metrów, ustanawiając swój rekord wysokości. Arek był jedynym Polakiem - świadkiem ostatnich dni życia Wandy Rutkiewicz, która zginęła w partiach szczytowych Kangchenjungi w maju 1992 roku. Lato spędził w Tatrach, wspinając się z różnymi partnerami, a na sezon zimowy wyjechał do Francji, gdzie zamieszkał w Le Grassonnet w pobliżu Chamonix. Dwa kolejne sezony zimowe pracował we Francji. Przeszedł w tym czasie wiele trudnych dróg alpejskich. Już w styczniu 1993 roku z Pawłem Cieślarem i alpinistą szkockim zrobili „drogę Modica-Noury” na Mont Blanc du Tacul. Od górnej stacji kolejki na Aig. du Midi zjechali na nartach pod ścianę, potem wspinali się w lodzie o nachyleniu do 90 stopni, następnie zjechali na linie do podstawy ściany i na nartach do Chamonix. Tak często wyglądały Arkowe drogi w Alpach - połączenie wspinaczki i jazdy na nartach.

Potem był „Super Culuar” również na Mont Blanc du Tacul, a następnie kuluar Les Drus - droga, która, jak powiedział Arek, dostarczyła mu najwięcej satysfakcji w tamtym sezonie. Wspinali się wtedy z Pawłem Cieślarem, Francuzem polskiego pochodzenia, na drodze o długości 800 metrów w lodzie o nachyleniu 70-90 stopni i trudnościach VI, AI. Potem było solo na Grand Charmoz, Filar Croza na Grandcs Jorasses, tysiącmetrowa droga mikstowa o trudnościach V+, którą robił dwa dni. W tym samym sezonie zrobił jeszcze cztery drogi: Culuar Lagardc na Les Droites, diretissimę na Mont Maundit, Col du Plan i „Mallorego” na Aiguille du Midi. W lutym i marcu 1994 roku znowu zaliczył kilka dobrych dróg, w tym dwie solo - „Petit Viking” na Pre de Bar i Coluoir Chere na Triangle du Tacul. Z Cieślarem i Braguierem poprowadzili nowy wariant 350-metrowej długości, prostujący do drogi „Visagel” na północnej Grande Rocheuse.

W październiku 1994 roku w ciągu dwóch dni bez biwaku Arek i Pierre Merlin przeszli drogę na północnej ścianie Wielkiego Filara Narożnego. Droga Boivin- Vallencant zajęła im wówczas 12 godzin aż do wierzchołka filara, ale potem kontynuowali jeszcze wspinaczkę w głębokim śniegu granią Peuterey. W grudniu przyjechali do Chamonix ratownicy i przewodnicy z Zakopanego - Piotr Konopka, Maciej Cukier i Andrzej Lejczak, by trochę się powspinać. Piotr Konopka wspomina: - Arek z Maćkiem przeszli drogę Gabarrou-Albinioni na wschodniej ścianie Mont Blanc du Tacul, lód o nachyleniu do 80 stopni. Zajęło im to około 5 godzin. Potem tę samą drogę przeszedłem również z Andrzejem. Kilka dni później Arek i Laurent Theoleyre przeszli na Wielkim Filarze Narożnym drogę Cecchinel-Nomine, a ja z Andrzejem na tym samym filarze drogę Bolvin-Vallencant, skąd przez Mt. Blanc du Courmayer doszliśmy do wierzchołka Mont Blanc. Pod koniec listopada następnego roku wyjechaliśmy ponownie do Chamonix. Kierownikiem pięcioosobowego zespołu, w skład którego wchodzili oprócz mnie Andrzej Lejczak, Jan Tybor i Edward Lichota, był Arek. W ciągu 15 dni zrobiliśmy pięć dróg. Z Arkiem i Edkiem przeszliśmy drogę „Fil a plomb” na Rognon du Plan, a kilka dni później całą piątką drogę Desmaisona w murze Pre de Bar. W czasie wspinaczki nocnej Arek z Andrzejem i Edkiem zrobili drogę „Terray - Rebuffat” na północnej ścianie Aig du Pelegrines, (lód 85-90 stopni, mikst trudności VI, Al). Wspinaczkę zakończyli rano. W tym samym dniu przeszedłem z Jankiem kuluar Couturier naAig. Verte.

Ostatnia łańcuchówka

- Pierwsze oznaki choroby zauważyłem u Arka przed pięcioma laty, w czasie wycieczki z klientami na Mont Blanc. Miał już znacznie gorszą kondycję i był nerwowy - powiedział Piotr Konopka. Arek przestał się wspinać wyczynowo, został przewodnikiem tatrzańskim. Wspólnie z żoną Barbarą prowadził biuro przewodnickie, pełnił też dyżury ratownicze. W lecie prowadził wycieczki oraz klientów na łatwiejsze drogi wspinaczkowe, a zimą pracował przeważnie jako instruktor narciarski. Był - obok Piotra Konopki - inicjatorem założenia Polskiego Stowarzyszenia Przewodników Wysokogórskich i jego pierwszym wiceprezesem. Jesienią ubiegłego roku wrócił na tatrzańskie ściany. Potwierdził swoją dobrą formę przejściem „łańcuchówki”. Było to pięć dróg Świerza w rejonie Morskiego Oka. O północy z 15 na 16 października wyruszył ze schroniska przy Morskim Oku. Najpierw zrobił „trójkową” drogę na Żabim Szczycie Niżnim, skąd przez Owczą Przełęcz dotarł pod Żabiego Mnicha. Tu z kolei wspiął się „Kominem Świerza” w zachodniej ścianie. Te pierwsze dwie drogi zrobił jeszcze przed świtem. Potem zszedł na Białczańską Przełęcz Wyżnią i wspiął się mało znaną wśród taterników „drogą Świerza” w prawej części północnej ściany Żabiego Szczytu Wyżniego. Wreszcie stamtąd przeszedł przez Kopę Spadową i pod szczytem Niżnich Rysów dotarł pod północną ścianę Żabiej Turni Mięguszowieckiej. Tu następna „trójkowa”, ale bardzo eksponowana „droga Świerza”. Dalej szybkie zejście pod południową ścianę Wołowej Tumi i Filarem Świerza na szczyt. Miał jeszcze w planie dwie następne „drogi Świerza” na Pośrednim i Wielkim Mięguszowieckim Szczycie, ale pogoda się załamała. Wrócił do schroniska przy Morskim Oku po czternastu godzinach wspinaczki.

♦♦♦

Arka pożegnaliśmy na nowym cmentarzu zakopiańskim 1 lutego. Byl to typowo zimowy dzień - całun śnieżny pokrywał mogiły. Przemawiając nad urną z prochami, pożegnał go w imieniu wszystkich zebranych Piotr Konopka, prezes przewodników tatrzańskich i wysokogórskich. W tej ostatniej drodze towarzyszyli mu ratownicy TOPR i THS, przewodnicy, taternicy i liczne grono przyjaciół. Żegnały go również muzyka góralska i ośnieżone Tatry.

Apoloniusz Rajwa
Tygodnik Podhalański 8/2001 

Kup e-wydanie Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • USŁUGI | inne
    TRANSPORT - PRZEPROWADZKI. CZYSZCZENIE PIWNIC. 735 487 451.
  • PRACA | dam
    RECEPCJONISTKA do hotelu w Zębie. Bardzo dobre warunki. Tel. 604224334, praca@redyk.pl
    E-mail: praca@redyk.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Do wynajęcia w Nowym Targu POKÓJ, KUCHNIA, ŁAZIENKA. 889 694 718.
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    Sprzedam CIELAKA 2-miesięcznego. 512 115 333.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Bezpośrednio od właściciela - MIESZKANIE 3-pokojowe, w centrum Nowego Targu, 85 m kw., 2 tys. zł/m-c, ogrzewanie w czynszu. 600 931 295.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Nowe domy wolnostojące Nowy Targu 660 797 241, marekg@b12.pl
  • KOMUNIKATY
    SEWIK ZAPRASZA DO WSPÓŁPRACY FIRMY HYDRAULICZNE. SEWIK Tatrzańska Komunalna Grupa Kapitałowa Sp. z o.o. zaprasza firmy wykonawcze z branży hydraulicznej do wzięcia udziału w postępowaniach przetargowych dotyczących punktowych wymian wodomierzy na terenie Miasta Zakopane. W celu bliższego zapoznania się z przedmiotem oferty zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej Spółki www.sewik.com.pl (zakładka "przetargi") lub do bezpośredniego kontaktu telefonicznego pod nr tel. +48 885228220. Zapewniamy wszelką pomoc oraz współpracę techniczną przy realizacji powyższych zadań.
  • PRACA | dam
    Skicontrol H.Martinczak.s.k.a. (Białka Tatrzańska) przedstawiciel na Polskę SKIDATA AG, zatrudni: ASYSTENT/KA DS. MARKETINGU I SOCIAL MEDIA Oferujemy: rozwój zawodowy, umowę o pracę. Oczekiwania: bdb. znajomość platform społecznościowych i mechanizmów ich działania, łatwości tworzenia komunikatów marketingowych, krótkich, angażujących treści, kreatywności i samodzielności, dobrej organizacji pracy i dbałości o detale, doświadczenia zawodowego w obszarze marketingu, dobrej znajomości j. angielskiego. Główne obowiązki: tworzenie kampanii promocyjnych, kreowanie wizerunku firmy oraz jej produktów, opracowywanie materiałów reklamowych, ścisła współpraca z pozostałymi działami firmy, współpraca z firmami zewnętrznymi (drukarnie itp.).
  • PRACA | dam
    Skicontrol H.Martinczak.s.k.a. (Białka Tatrzańska) przedstawiciel na Polskę SKIDATA AG, zatrudni: SERWISANTA. Oferujemy: umowę o pracę, szkolenia, rozwój zawodowy. Wymagania: znajomość rozwiązań IT, wykształcenie techniczne, j.angielski, prawo jazdy kat.B. Główne obowiązki: instalacja i serwis systemów kontroli dostępu; utrzymanie sieci teleinformatycznych Klienta; prowadzenie dokumentacji technicznej i serwisowej. CV prosimy przesyłać na: praca@skicontrol.pl Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Skicontrol H.Martinczak S.K.A. z Białka Tatrzańska, ul. Środkowa 178 a. Pełną informację dot. RODO administrator prześle na e-mail.
  • PRACA | dam
    Hotel Eco Tatry*** zatrudni POKOJOWĄ, tel. 608 088 017
  • PRACA | dam
    Hotel Eco Tatry*** zatrudni OSOBĘ DO KUCHNI, tel. 608 088 017
  • USŁUGI | budowlane
    Tynki maszynowe cementowo-wapienne, gipsowe. Atrakcyjna cena. 669790376
    Tel.: 669790376
  • SPRZEDAŻ | różne
    TANIO - MIAŁ - 691 509 754.
  • PRACA | dam
    GABINET W ZAKOPANEM ZATRUDNI HIGIENISTKĘ STOMATOLOGICZNĄ. Tel. po 19.00: 793 333 072.
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    Zdecydowanie DOM lub PENSJONAT W ZAKOPANEM. 666 535 535.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię KUCHARZA / KUCHARKĘ do restauracji w Zakopanem na stałe. Praca co drugi dzień, umowa o pracę. 601846659
    Tel.: 601846659
  • USŁUGI | budowlane
    DOMY OD PODSTAW, DACHY, WIATY, ALTANY, TARASY, REMONTY "WOLF BAU". 886 837 594.
  • USŁUGI | budowlane
    Tynki maszynowe. 500290144
    Tel.: 500290144
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam OSCYPKI wędzone i białe. 531 357 698.
  • USŁUGI | budowlane
    IZOPIANY-Ocieplenia budynków pianą PUR. Szybkie terminy realizacji. 732921706
    Tel.: 732921706
  • PRACA | dam
    Zatrudnię ASYSTENTKĘ STOMATOLOGICZNĄ/HIGIENISTKĘ - Zakopane - 604 232 488.
  • PRACA | dam
    KARCZMA W ZAKOPANEM ZATRUDNI OD ZARAZ: KELNERA/-KĘ z doświadczeniem, ATRAKCYJNE WYNAGRODZENIE. 533 226 109.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    MIESZKANIE W BLOKU w Zakopanem kupię bez pośredników, za gotówkę, może być do remontu, spółdzielcze itp. Tel. 519170500
  • NIERUCHOMOŚCI | pośrednictwo
    Obsługa domków i apartamentów. 788 633 633, www.zarzadzanieapartamentami.info
    WWW: www.zarzadzanieapartamentami.info
  • PRACA | dam
    NORWEGIA - BUDOWLAŃCY. Zatrudnimy: POMOCNIKÓW oraz tynkarzy, stolarzy, malarzy, dekarzy. Języki obce NIE wymagane - w firmie pracują tylko pracownicy z Podhala. Praca całoroczna. Zjazdy do kraju (samolot) wg. własnego uznania ~ co 2-3 tyg. Zarobki od 15 do 25 Euro/godz. Zapewniamy mieszkanie. Zapraszamy! Tel. 667 602 602 Tel.
  • PRACA | dam
    Szukamy pracowników na stanowisko kelnera/kelnerki do restauracji w Zakopanem 512351742 Tel.
  • PRACA | dam
    Szukamy pracowników na stanowisko pomocy kuchennej do restauracji w Zakopanem 512351742 Tel.
  • PRACA | dam
    Szukamy pracownika na stanowisko kucharza do restauracji w Zakopanem 512351742 Tel.
2020-10-29 08:00 Nie będzie centrum, zostaje MOK 2020-10-29 07:00 Dramatycznie rośnie liczba zmarłych. Pogrzeby w czasach zarazy 2020-10-28 22:09 Gorące wieści z Cannes. Film zmontowany przez zakopiankę nagrodzony (WIDEO) 2020-10-28 21:56 Minister oskubał rabczańskie szkoły 3 2020-10-28 21:26 Za taryfy na kartę na pewno nie przepłacisz 2020-10-28 21:12 Samochód staranował ogrodzenie 16 2020-10-28 21:00 Rabka to nie jest jeden wielki zabytek 3 2020-10-28 20:13 Puste Krupówki, Facebook znowu jest nasz (WIDEO) 1 2020-10-28 20:02 Wulgaryzmy pod adresem radnych. Przewodniczący zlecił ekspertyzę 15 2020-10-28 19:12 Na Kalatówkach i Hali Kondratowej (ZDJĘCIA) 2020-10-28 18:30 Mężczyzna, w którego mieszkaniu wybuchł pożar był kompletnie pijany 1 2020-10-28 17:45 Przygotowania do Wszystkich Świętych 3 2020-10-28 17:01 Była prezes na celowniku CBA 1 2020-10-28 16:17 Protest kobiet w Rabce (GALERIA ZDJĘĆ) 24 2020-10-28 15:30 Antena na urzędzie. Radny ma pytania 2020-10-28 14:44 Praca na Rynku w Krościenku wre 2020-10-28 14:00 Leją asfalt i walcują 1 2020-10-28 13:15 Protestująca przeprosiła trzech zakopiańskich radnych (ZDJĘCIA, WIDEO) 30 2020-10-28 12:30 W dolinie, do której słońce rano nie dochodzi (ZDJĘCIA, WIDEO) 1 2020-10-28 11:52 Dużo nowych zakażeń koronawirusem na Podhalu. W powiecie nowotarskim zmarła 1 osoba na Covid-19 2 2020-10-28 11:45 Chodnik w przyszłym roku 1 2020-10-28 11:18 Oddział ZUS w Zakopanem zamknięty z powodu pandemii 3 2020-10-28 10:51 Kolejny rekord zakażeń. Zmarło aż 236 osób 3 2020-10-28 10:37 Hakerzy przejęli kontrolę nad Facebookiem Tygodnika Podhalańskiego 2020-10-28 10:00 Halny zabójca 2020-10-28 09:00 Nowy teledysk Małej Armii Janosika (WIDEO) 2020-10-28 08:00 Współpraca zacieśniona 1 2020-10-28 00:13 Pożar w Muzeum Kornela Makuszyńskiego 2020-10-27 21:55 Nagrywają film. Utrudnienia na drogach 2020-10-27 21:31 Na Nosal wrócą narciarze 8 2020-10-27 20:45 Dudziarz z Małej Łąki 2020-10-27 20:19 Bacowie czeladnicy odebrali certyfikaty 5 2020-10-27 20:00 Rok 1984. Konkurs dla czytelników 2020-10-27 19:23 Oratorium Saul - retransmisja 2020-10-27 18:40 I po zagrodzie 3 2020-10-27 17:55 Nie ma dżdżu, są kanie 1 2020-10-27 17:10 Kogeneracja i rozwój sieci - to plan MPEC-u na walkę ze smogiem 1 2020-10-27 16:25 Potrącenie dziecka w Nowym Targu (Aktualizacja) 2020-10-27 16:00 Policyjne kontrole w sklepach 3 2020-10-27 15:32 Kolejny dzień pięknej pogody 3 2020-10-27 15:06 Jesień wyrzuca zimę z Tatr 2020-10-27 14:25 Dyrektor Podhalańskiego Szpitala Specjalistycznego w Nowym Targu zarażony koronawirusem 1 2020-10-27 13:44 Orawskie odzienia Krzysztofa Pieronka (WIDEO) 2020-10-27 12:59 Samochód wjechał w latarnię (ZDJĘCIA) 1 2020-10-27 12:30 3 lata więzienia za zatajenie objawów koronawirusa? 3 2020-10-27 11:45 Dużo nowych zakażeń na Podhalu - 134 przypadki ostatniej doby 3 2020-10-27 11:15 Radny Krzysztof Wiśniowski żąda przeprosin 9 2020-10-27 10:45 Rekord zakażeń koronawirusem w Polsce - stwierdzono 16300 przypadków 2020-10-27 10:00 Koło południa mieszkańcy Piekielnika usłyszeli ryk lotniczych silników 3 2020-10-27 09:01 Na Orawskom Bojke
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2020-10-29 07:34 1. Szanowny Panie przewodniczący, o takich ludziach jak Pan i Pana kompetencjach wypowiedział się w wywiadzie sprzed lat Gustaw Holoubek "najbardziej boję się małych ludzi" https://www.facebook.com/wojciechmannofficial/videos/665558400812236/?t=6 2020-10-29 07:30 2. @wuj Nie mieszaj do tego kościoła mędrku,tyle wiesz na ile jesteś wyedukowany... 2020-10-29 07:28 3. Ludzie jeszcze mają letnie opony, a drogi są śliskie, będzie znacznie więcej podobnych wypadków. W okolicach cmentarzy należy jechać szczególnie ostrożnie, nie dodawajmy pracy policji, która i tak jest bardzo obciążona rożnego rodzaju zadaniami. 2020-10-29 07:14 4. Dziwne, że tylko rabczańskie szkoły? Może coś zawaliła pani vice odpowiedzialna za szkolnictwo? 2020-10-29 06:42 5. Choć nie jestem zgodna z tymi dziewczynami bo nie popieram aborcji to chwalę ich że obyło się bez ekscesow. Widać gdzie chcą praw dla kobiet a gdzie wyjdzie chołota i robi zadymę. Będą mowic że wieśniaki są na wsi i mniejszych miastach. Może to i prawda (sama już 47lat) mieszkam na wsi???? ale gorszej choloty jak w miastach to niema 2020-10-29 05:02 6. Obłuda fałsz zakłamanie, młodzieży robią wodę z mózgu, nie potrafią inaczej wygrywać,to chamstwo wychodzi. 2020-10-29 01:20 7. Dobrze że nikt akurat tamtędy nie przechodził przecież pieszy zginąłby na miejscu przez (kilka niecenzuralnych słów) , 2020-10-29 00:56 8. Pewnie się nim podniecałeś spacerując po chodniku 2020-10-29 00:45 9. Ludzie ogarnijcie się, nie wiecie jak było a się wypowiadacie, każdemu z was mogło się to przytrafić więc naprawdę zastanówcie się dobre 3 razy jak następnym razem będziecie mieć zamiar coś komentować, Najlepiej jest kogoś oceniać nie wiedząc w jakiej był sytuacji, nie? To wam najlepiej wychodzi, jak zwykle każdy z was wszystko wie najlepiej :) pozdro mądralińscy mistrzowie kierownicy 2020-10-29 00:42 10. De Press oczywiście, posłuchaj.
2020-10-27 13:12 1. same wulgaryzmy, chamstwo - przerażająca młodzież bez zasad bez kultury Szczerze mówiąc to z jednej strony jest mi ich żal bo dotknęli już dna Przerażające jest również że dziewuchy będą kiedyś matkami. 2020-10-26 19:38 2. Widze że z kasą nie jest tak źle jak się depcze po samochodzie. Niezłe czasy nastały. Gdzie inni by szanowali a Ci skrzywdzeni i w bólu się wijący pozwalają sobie na występy w bucikach jakże zwykłym samochodzie a dla innych niedostępnym. 2020-10-26 13:06 3. brawo!!!!! 2020-10-25 20:53 4. Brawo dziewczyny każdy chłop który powie wam ze nie macie racji to kretyn szacun brawo 2020-10-25 12:06 5. pisz za siebie , na pewno nie sa mojego serca . 2020-10-24 21:24 6. Na ulicę wyszło spontanicznie tysięce ludzi w całej Polsce, bo im zabroniono mordować niewinne dzieciątka. A jak ograniczają nam wolność, karzą nosić maski, zamykają biznesy, zamykają nas w domach to wszyscy siedzą cicho i tylko w internecie się buntują. Jakie są prorytety ludzi w tym kraju ?! Czy wartości Wam się nie pomyliły ? Dlaczego nie walczymy o to żeby te kretyńskie obostrzenia znieść, tylko w sprawie zakazu mordu na niewiniatkach na ulicach nagle pojawiło się tyle ludzi ?! 2020-10-20 23:19 7. Przez wieki budowali Polskość należy się to im 2020-10-18 22:30 8. Budujące. Ludzi nie da się tak po prostu "wygumkować" z kart historii. Lepiej późno niż wcale. 2020-10-15 09:14 9. Widać kto jest prawdziwym bacą i juhasem. Tradycja mówi, że palice powinno się nieść przy przegonie owiec w ten sposób, aby nie dotykać nią ziemi, nie opierać się na niej, "coby łowce nie okulhały". Baca Majerski o tym wie, reszta niestety nie. A szkoda, bo właśnie te detale są ważne. 2020-10-14 14:24 10. Zostaly zasrane ulice i chodniki ulice umyto a chodniki sie rozniesie butami.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Bojcorka

Album TP

Pożegnania

FILMY TP