Reklama

2020-10-23 10:00:00

Reklama

Z archiwum

Milczące żony

Milczące żony Kasprowicza. Były trzy: Teodozja, Jadwiga, Marusia. Pierwsze dwie uparcie milczały, choć nieraz stawały się obiektem napaści tak zwanych „dobrze poinformowanych przyjaciół”, a nawet poważnych biografów Kasprowicza.

Portret wszystkich swych żon umieścił Kasprowicz w swojej poezji. Ostatnia, Marusia z Buninów Kasprowiczowa, postanowiła ten portret wzbogacić pisząc o sobie i swoim mężu w „Dziennikach”, których fragmenty po raz pierwszy wydrukowano już w latach 30. Ubiegłego wieku. 12 grudnia minęła 141 rocznica urodzin poety. Do lat 60. można było „na własne oczy” zobaczyć panią Kasprowiczową, jak oprowadzała wycieczki po Harendzie. Opowiadając o swoim mężu, nigdy nie zapomniała o tym, aby słuchający opuszczali muzeum nie tylko bogatsi o wiedzę na temat Kasprowicza, ale także, aby długo pozostawali pod wrażeniem oprowadzającej - ostatniej muzy poety. Jest to więc postać znana, a dla wszystkich, którzy jeszcze nie mieli okazji poznać tej niezwykłej kobiety, nadarza się właśnie wspaniała okazja, bo oto nakładem „Twojego Stylu” ukazały się nie drukowane jeszcze kolejne fragmenty „Dzienników” pani Marii. Jestem pewna, że tak jak po pierwszym wydaniu, tak i teraz grono odwiedzających muzeum na Harendzie powiększy się o tych (a może bardziej o te), którym mniej znana jest twórczość Kasprowicza, a bardziej poruszył ich wizerunek Marusi, jaki odnaleźli w jej pamiętnikach.

Może warto jednak przybliżyć czytelnikom także postaci dwóch pierwszych żon poety, które zdecydowanie ustępując Marusi pod względem długości stażu małżeńskiego, wywarły na niego samego, a co za tym idzie i na jego twórczość, kto wie, czy nie większy niż Marusia wpływ. O pierwszej żonie poety wiadomo niewiele, a jednak skutki tego małżeństwa będą go prześladować aż do śmierci. Teodozja z Szymańskich Kasprowiczowa była córką ogrodnika w majątku Raczyńskich, chociaż niektórzy twierdzą, że raczej samego właściciela majątku. To by zresztą tłumaczyło jej status majątkowy. Miała dom z ogrodem na przedmieściach Wrocławia. „Ciemna szatynką, średniego wzrostu, o oczach melancholijnych, sprawiała wrażenie wiochy wiejskiej” - to opis podany przez jednego z inowrocławskich kolegów Kasprowicza. Biografowie są zgodni, że dzięki temu małżeństwu poeta chciał wydostać się z gnębiącej go od dzieciństwa biedy - braku środków nie tylko do życia, ale przede wszystkim do ukończenia nauki uwieńczonej pracą doktorską. Niemniej jednak na początku znajomości 34-letniej Teodozji i 26-letniego Janka nie zabrakło chwil romantycznych, które młody pisarz wziął za pierwsze oznaki miłości. Pod ich wrażeniem pisał:

I wśród uroków jesiennej przyrody
Jąłem ponownie czytać ci ustępy Psalmu miłości,
którą - jak powiada, Scholastyk boży, pała Jezus Chrystus
Ku Kościołowi swej oblubienicy
I ty mi rzekłaś - „O słuchaj! Na zawsze
Zostanę twoją i służyć ci będę
Jako Sulamit swojemu wybrańcy”

Najlepiej zresztą przyjrzeć się można temu związkowi właśnie czytając „L’amore desperato”. Zgubna miłość - to utwór Kasprowicza, który wprowadza nas w początek tej miłości czy raczej namiętności. Opisuje krótkie, pełne fascynacji ciałem pożycie małżeńskie, wreszcie wstrząsające rozstanie pełne nienawiści, zwłaszcza ze strony męża. Żona była zaprzeczeniem wyobrażeń o doskonałej wybrance. Choć wielu „przyjaciół” Kasprowicza rozprawiało o dziedzicznej skłonności Teodozji do alkoholu i przypisywało jej cechy demoniczne, to w „L’amore desperato” nie znajdziemy potwierdzenia tych być może nieprawdziwych informacji. Faktem jest, że po paru miesiącach poeta opuszcza żonę, a wkrótce potem nieszczęsna popełnia samobójstwo. W pierwszej chwili zwolniony ze ślubów małżeńskich mąż czuje ulgę i wyzwolenie, ale następne refleksje przynoszą poczucie winy i żal, i te nie opuszczą go aż do śmierci. Kasprowicz zrzeka się zapisanego przez żonę majątku, choć w jego sytuacji jest to krok desperacki. Chce zapomnieć, uciec od tej tragedii jak najdalej. Pisze „L’amore desperato” i jest to próba rozliczenia się z samym sobą, z tej miłości przegranej, ale paradoksalnie samobójczy akt Teodozji wiąże .go z nią na całe życie.

Choć życie osobiste układa się Kasprowiczowi tak nieszczególnie, to jednak w końcu rozpraszają się nad nim ciemne chmury. Dostaje pracę we Lwowie jako dziennikarz postępowego pisma - „Kuriera Lwowskiego”, a w roku 1892 poznaje Jadwigę Gąsowską, pannę delikatną, czułą na poezję, rozwiniętą duchowo i co zapewne połączy przyszłych narzeczonych - również po przejściach. Jadwiga bowiem obdarzyła uczuciem, wbrew woli rodziców, młodzieńca beznadziejnie chorego na gruźlicę. Uczucie, które rodzi się między Jadwigą a Kasprowiczem, jest kołem ratunkowym dla obojga. Okres narzeczeństwa to szczęśliwa epoka, w której Mimoza i Makabunda (takie imiona nadają sobie zakochani) zachwycają się sobą nawzajem, układają w marzeniach wspólne życie, wypełnione pracą w imię poezji tworzonej przez Jana. W tym właśnie czasie po raz pierwszy oboje wyjeżdżają w Tatry. Górski pejzaż i przeżycia z nim związane wzbogacają związek. Choć Kasprowicz często później Tatry odwiedzał, przemieszkiwał pod nimi, a pod koniec życia osiadł tu na stałe, to chyba nigdy nie objawiły mu się one z taką siłą, jak właśnie w czasie tego pierwszego wyjazdu. Powstaje utwór „Amor Vincens” - jednak miłość zwycięża choćby na chwilę.

Oto obraz Jadwigi zatrzymany w poetyckich strofach.
A była żywą inkarnacją ciszy
Co w jeden środek skupia władze ducha
Uosobieniem miłości co słyszy
Jęk najtajniejszy w wnętrzach ludzi: głucha
Na rozszalały prąd świata, haszyszy jego nie rządna; cnej pokory ducha,
Wylaniem serca była, poświęceniem
I dni, co idą jasnym przeznaczeniem.
 
Okazało się jednak, że Jadwiga „głucha na rozszalały prąd świata” nie była, a przeznaczenie miało swoje ciemne plany. Przede wszystkim codzienność okazała się zdecydowanie różna od wymarzonego wspólnego życia. Jadwiga, zamiast przemierzać z Jankiem uduchowione obszary poezji, zaangażować się musi w prowadzenie domu i wychowanie córek, i to w warunkach materialnych, które każą mocno stanąć na ziemi. Kasprowicz zapomniał o ostrzeżeniach żony, która jeszcze w listach narzeczeńskich pisała: Tylko niech mnie nie zbywa, bo mogłoby być źle - usunęłabym się wtedy w kąt, zamknęła w sobie, z niczym się nie odzywała i nie udawała do niego. Mnie bardzo łatwo zrazić - niech pamięta o tym..., a w innym liście: Jak będziesz dobry i będziesz mnie kochał, wszystkim ci będę, czym zechcesz - jak mnie zaniedbasz, stanę się kawałkiem lodu. Zamykał się w sobie, wyprawiał w podróż do Włoch lub Szwajcarii lub chodził bez Jadwigi w Tatry, niepomny na swoje obietnice: Będziemy pracować razem - a pójdzie to nam łatwo, ponieważ zgadzamy się zupełnie co do upodobań. Jakby zapomniał, że proces tworzenia wymaga samotności, a jego natura, jak się wydaje, w szczególności była skryta, on sam zamknięty w sobie i w wyjątkowych tylko momentach mówiący o swoich uczuciach. Do tego uparty i wymagający od kobiety osiągnięcia wyżyn intelektualnych i moralnych. Długo można by analizować sytuację w małżeństwie Kasprowiczów. Faktem jest, że w momencie, kiedy nie najlepiej zaczęło się w nim dziać, pojawił się przyjaciel Kasprowicza - Stanisław Przybyszewski. Postać, która zdobyła w owym czasie niebywałą popularność. Mówiono, że gdyby w Krakowie po przeciwnych stronach ulicy szli Chrystus i Przybyszewski, to strona, po której szedł Chrystus, opustoszałaby, bo wszyscy popędziliby obejrzeć Przybyszewskiego. Taka właśnie postać pojawiła się we lwowskim mieszkaniu Kasprowiczów i w wkrótce pani Jadwiga jak zaczarowana podążyła za wydawać by się mogło niemniej zafascynowanym nią Przybyszewskim. I choć do końca wahała się przed uczynieniem ostatecznego kroku, mąż ułatwił jej podjęcie decyzji. Nie walczył o nią, nie przekonywał, nie mówił o swoim uczuciu. Zamknął się w sobie tłumiąc żal, rozgoryczenie i cierpienie. Te uczucia wybuchły i potem w „Hymnach” - dziele, które powstało w otchłani rozpaczy, gdzie miłosierdzie i ukojenie nie mają dostępu.

Kasprowicz powoli wydostał się z tej otchłani. Los wynagrodził mu jego cierpienia. Pod koniec życia jego droga skrzyżowała się ze ścieżkami młodziutkiej Rosjanki, z którą zaszył się w Poroninie, a potem, na krótko przed śmiercią, osiadł w wymarzonym domu na Harendzie. A cóż Jadwiga? Ciężko odpokutowała swoją decyzję. Jeśli życie z Kasprowiczem układało się nie najlepiej, to związek z Przybyszewskim musiał być prawdziwym piekłem. Teoretyk modernizmu - próbował żyć według głoszonych przez siebie teorii. Narkotyki i alkohol niszczyły jego umysł i ciało. Ekscesy erotyczne niszczyły życie osobiste. Jadwiga postanowiła dotrwać do końca, matkując mu, wspierając w pracy, godząc się na niesprawiedliwą dla siebie ocenę i pielęgnując artystę do ostatnich jego dni. Do tego wszystkiego doszła krytyka ówczesnego społeczeństwa. Zwłaszcza po śmierci Kasprowicza osądzano ją bardzo surowo. Próbowała protestować, bronić się, ale jej głos ginął w powodzi oskarżeń tych, co „wiedzieli lepiej”. Po jej śmierci odnaleziono nigdy nie wysłane listy. Listy do byłego męża. Na koniec więc niech ich fragmenty przemówią: Janku - wiem - że nie mam prawa Cię tak nazywać - wiem - że gardzisz mną, ale to dla mnie wspomnienie  czegoś tak dobrego, tak pięknego, gdy Cię tak nazwę! Nie piszę w żadnej sprawie - w Żadnym interesie - piszę, bo muszę pisać do Ciebie, boś jedynym dobrem, jakie w życiu  miałam (...).Wiesz - jeżeli byłam złą i nikczemną i zniszczyłam wszystko, to tak ciężko pokutuję za to. Żebyś widział to tułacze biedne - takie smutne życie... 

Beata Denis-Jastrzębska Tygodnik Podhalański 50/2001 

Kup e-wydanie Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Działka budowlana w Brzegach -1650m2 sprzedam tel 660797241b12.pl.
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzory: jarzębina i parzenica (60/80), krokusy. GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY JUHASKIE. CHODNIKI TKANE NA KROŚNIE. Tel. 793 887 893
  • SPRZEDAŻ | maszyny, narzędzia
    Sprzedam: PŁUG KONNY jednoskibowy, tel. 793 887 893
  • PRACA | dam
    PRACA PRZY WYCIĄGU NARCIARSKIM I SNOWTUBINGU NA GUBAŁÓWCE - 692 624 359.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    MIESZKANIE 40 m2 - Kraków, ul. Petrażyckiego. 531034344.
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    MAZDA 5, serwisowane, zadbane, garażowane, r. 2008, diesel, stan bdb, oryginalna nawigacja z dotykowym ekranem, 2 komplety felg aluminiowych z oponami lato/zima, full opcja, 15.000 ZŁ - Tel. 888 223 761.
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    Kupię DOM DREWNIANY, ew. MIESZKANIE, GOTÓWKA, tel. 793891486
  • PRACA | dam
    Zatrudnię ASYSTENTKĘ STOMATOLOGICZNĄ/HIGIENISTKĘ - Zakopane - 604 232 488.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • USŁUGI | budowlane
    Tynki maszynowe cementowo-wapienne, gipsowe. Atrakcyjna cena. 669790376
    Tel.: 669790376
  • NIERUCHOMOŚCI | pośrednictwo
    Obsługa domków i apartamentów. 788 633 633, www.zarzadzanieapartamentami.info
    WWW: www.zarzadzanieapartamentami.info
  • PRACA | dam
    NORWEGIA - BUDOWLAŃCY. Zatrudnimy: POMOCNIKÓW oraz tynkarzy, stolarzy, malarzy, dekarzy. Języki obce NIE wymagane - w firmie pracują tylko pracownicy z Podhala. Praca całoroczna. Zjazdy do kraju (samolot) wg. własnego uznania ~ co 2-3 tyg. Zarobki od 15 do 25 Euro/godz. Zapewniamy mieszkanie. Zapraszamy! Tel. 667 602 602 Tel.
  • PRACA | dam
    Szukamy pracowników na stanowisko kelnera/kelnerki do restauracji w Zakopanem 512351742 Tel.
  • PRACA | dam
    Szukamy pracowników na stanowisko pomocy kuchennej do restauracji w Zakopanem 512351742 Tel.
  • PRACA | dam
    Szukamy pracownika na stanowisko kucharza do restauracji w Zakopanem 512351742 Tel.
2020-11-25 22:00 Apel Związku Podhalan dotyczący rodziny i obrony życia 2020-11-25 21:20 Biuro obsługi mieszkańców otwarte krócej 2020-11-25 20:41 Był też idolem wielu piłkarzy i fanów piłki nożnej na Podhalu 2020-11-25 20:34 Zakopane wśród miast, w których żyje się najlepiej 7 2020-11-25 19:44 Krew prezentem dla chorych dzieci 2020-11-25 18:53 Pogrzeb wybitnego narciarza w poniedziałek 2020-11-25 18:06 Ma być zielono 1 2020-11-25 17:18 Ministrze, pomóż 3 2020-11-25 16:31 Taka warstwa smogu nad Zakopanem (WIDEO) 3 2020-11-25 15:45 Czy rząd podjął dobrą decyzję w sprawie ferii? (SONDA) 20 2020-11-25 15:00 Minister zdrowia: Ferie spędzimy w domu, nie będzie ich rozłożenia 28 2020-11-25 14:31 Zamknięte stragany i pustki pod skocznią w Zakopanem. Gdzie są turyści? 20 2020-11-25 13:45 Dziś mamy piękny, ale chłodny dzień (WIDEO) 2020-11-25 13:22 Niezwykły koncert w Operze Krakowskiej (online) 2020-11-25 13:00 Podwyżki w dobie widma kryzysu 2 2020-11-25 12:14 W Zakopanem minus 6, W Tatrach plus 5 2020-11-25 11:28 Zamknięta część ulicy Tetmajera 1 2020-11-25 10:52 Bardzo mało nowych zakażeń na Podhalu, ale aż 11 zgonów 3 2020-11-25 10:46 Ponad 15 tys. zakażeń w całej Polsce. Zmarła rekordowa liczba osób 2020-11-25 10:35 Matka i córka zatrzymane za kradzieże ubrań 7 2020-11-25 10:09 Rzecz z drugiej strony 2020-11-25 10:00 Chłopiec jak sajta 2020-11-25 09:31 Ruszyła strona z zakażeniami z podziałem na powiaty. Na Podhalu wczoraj tylko 7 3 2020-11-25 09:00 Petycja do premiera: ratujmy ferie 24 2020-11-25 08:02 Józefinka 2020-11-24 22:04 Czym jest Cyber Monday i dlaczego warto skorzystać z niektórych cyfrowych promocji? 2020-11-24 21:30 Coraz częściej odwiedzamy ZUS wirtualnie 1 2020-11-24 20:45 Wszystkie drogi prowadzą na Orawę 2020-11-24 20:00 Zła królowa. Konkurs dla czytelników 2020-11-24 19:30 Na nogach - bezpiecznie 2020-11-24 18:45 Mniej na promocję, kulturę i zdrowie 10 2020-11-24 18:00 Ks. Oko na cenzurowanym 6 2020-11-24 17:49 Chwila nieuwagi i stłuczka gotowa 2020-11-24 16:57 Konferencja prasowa starosty tatrzańskiego (WIDEO LIVE) 31 2020-11-24 16:50 Miasto na 35 unijnych milionach - zestawienie inwestycji 2 2020-11-24 16:05 Hotelarze zastrajkują, jeśli ferie nie będą wydłużone 22 2020-11-24 15:28 Druh książki 2020-11-24 14:57 Łanie na ulicach miasta (WIDEO) 1 2020-11-24 14:45 Krupówki słoneczne, ale prawie zupełnie puste 3 2020-11-24 14:20 Zaskakująca zima 1 2020-11-24 14:00 Taka Babia Góra 2020-11-24 13:15 Nie ma szczegółowych danych z województw. Nie wiemy ile jest zakażeń na Podhalu 5 2020-11-24 12:27 Pierwsi narciarze już szusują 2 2020-11-24 12:13 Trwa spotkanie burmistrza Zakopanego z radnymi 19 2020-11-24 12:03 Była prezes wygrała dwa procesy z powództwa Szpitala Miejskiego 6 2020-11-24 11:15 Pierwszy wyciąg już ruszył. Można jeździć na nartach. Stoki będą otwarte 6 2020-11-24 10:53 Duży spadek liczby zakażonych - 10 139 osób 1 2020-11-24 10:18 Stoki będą zimą otwarte - deklaruje Gowin 21 2020-11-24 10:00 Czterej amigos 1 2020-11-24 09:00 Małolipnickie cacka 1
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2020-11-25 22:34 1. Stasek, a ja Ci powiem tylko tyle - nic nie wynajmiesz. 2020-11-25 21:59 2. Eee tam... gadanie. Kto jeszcze ich słucha, przestrzega zaleceń, obostrzeń, rekomendacji i takich tam? Tworzą te przepisy z prędkością światła, nikt ich nie egzekwuje. Gadające głowy udają że troszczą się i pracują dla "dobra Polski i Polaków " (świetny marketingowo ale już wyświechtany zwrot), a tak naprawdę to każdy z nich pragnie już tylko trwać na ciepłej rządowej posadce. Wiadomo, że ludzie będą przyjeżdżać tak jak przyjeżdżają. ? dobrze. 2020-11-25 21:52 3. I tak nam full na całe ferie i święta . I tak to wszystko wynajmę . I biada konfidentom , którzy będą nocami chodzić koło mego domu i liczyć auta . 2020-11-25 21:50 4. Może i chciałoby się żeby kolor powietrza był zielony ale teraz na airly jest w Pieninach, czerwony z domieszką granatu. Jak tam z gazyfikacją. 2020-11-25 21:49 5. "zanotowało również wzrost liczby mieszkań..... co oznacza dalszą stopniową poprawę dostępności lokali w tym mieście" - hahahahhahahahaha. Znaczy dla kogo ? Kupienie dla dziecka mieszkania w Z. za 600 tys to jest pomyłka jeśli nie posiada się tu biznesu. Za te same pieniądze kupię w Wawie czy Krk. Tylko tam dochody i perspektywy jakby inne :):):) 2020-11-25 21:31 6. Rozumiem, że to są metry kw. domów i mieszkań podzielone na liczbę osób mieszkających w mieście. Tylko trzeba wziąć pod uwagę, że większość z nich to bogacze mający po kilka domów i mieszkań, a reszta to szara ludność gnieżdżąca się na kilku metrach. Ta ocena nie oddaje rzeczywistości. 2020-11-25 21:27 7. Jeżeli głównym kryterium jest powierzchnia mieszkalna w przeliczeniu na stałego mieszkańca Zakopanego to świadczy tylko tyle że może tu przyjeżdżać dużo więcej turystów niż gdzie indziej. I tylko tyle. 2020-11-25 21:18 8. niezależnie od wyniku sondy, decyzja o skróceniu ferii wejdzie w życie, nie chcemy tu tabunów turystów, którzy nie przestrzegają zaleceń i nawiozą zakażeń na Podhale 2020-11-25 21:06 9. A dlaczego wielu nieZakopiańczyków/nek "ucieka" DO tego miasta, w tym Beatka, martunia, skoro tutaj się tylko wegetuje? 2020-11-25 20:48 10. W Zakopanem żyje się dobrze??? To są kpiny!!! To miasto nie jest do mieszkania, tylko do wegetacji!!! Dlaczego wielu Zakopiańczyków ucieka z tego miasta?
2020-11-22 13:52 1. Turystka tak jak ty swojej dewocji...? tak pytam.... 2020-11-19 15:00 2. Tygodnik poświęca zbyt wiele uwagi temu tak zwanemu strajkowi. Policja powinna była niezwłocznie odblokować skrzyżowanie, używając w razie potrzeby środków przymusu bezpośredniego. To skrzyżowanie zbyt ważne dla bezpieczeństwa mieszkańców Zakopanego aby pozwalać na lewackie ekscesy. Wszyscy uczestnicy nielegalnego zbiegowiska powinni zostać wylegitymowani, a odpowiednie wnioski należało skierować do sanepidu. 2020-11-17 04:55 3. DEMON stracja 2020-11-15 21:40 4. a moja Zoha jak jej nie grzmotnę z rana,to cały dzień chodzi wściekła.Może to i tym z tymi piorunami na gębach by sie to spodobało? I przestały by latać po ulicach i przeklinać. 2020-11-14 23:03 5. Organizatorka zakopiańskich protestów chwali się w wywiadach, że dokonała aborcji. Ot karierę zrobiła w zepsutej warszawce. Teraz choćby darła się z całych sił, sumienia nie zagłuszy. 2020-11-14 16:09 6. do protestujacych "kobiet"- urodzenie zdrowego dziecka nie gwarantuje jego zdrowia i pełnosprawnosci , nie ma gwarancji ze po dziecko mając pół roku/rok/parę lat nie dowie sie że ma wady gentyczne, nieuleczalna chorobę, etc. Bezlitosne jest więc to strajkowanie a raczej błaznowanie na skrzyzowaniu ulic ze chore dzieci maja isc do piachu .... 2020-11-12 20:02 7. Do Tadeo Tak właśnie jest górale i nie tylko biją swoje kobiety. Żeby nie było, że tylko podhale jest takie. Władza w zakopanem nie chce zaś wprowadzić ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie - czyli władza wybrana przez ten lud jest za przemocą w rodzinie. To takie proste. 2020-11-12 15:24 8. Idom se owiecki, idom se barany, idzie se za nimi juhas porubany. Porubano głowa, porubane plecy.Kaz go porubali? - Przi dziewcynie w nocy! Owiecki, owiecki, nie syćkie som moje, przydzie św. Marcin , kozdy biere swoje. Te moje owiecki pieknie sie mi rojom, z wiyrska ku dolinie, bo sie zimy bojom. Hej! 2020-11-11 02:35 9. Nie do wiary! Jasiek Bułecka tyz zgłupioł, cy jako? 2020-11-10 20:04 10. Wreszcie można oko zatrzymać dłużej, dzięki. A Zespołowi życzymy dalszych sukcesów!
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Bojcorka

FILMY TP

Pożegnania

Album TP