Czy jesteś zadowolony, że tu mieszkasz ? Co Cię cieszy a co denerwuje ? Wypełnij naszą ankietę, jej wyniki opublikujemy niebawem. Kliknij w ten pasek i poświęć nam max 10 minut.

Reklama

2020-11-14 09:00:11

Rozmowa

Halo! Tu covid, jak mnie słyszy? Ten wywiad powinni przeczytać koronasceptycy

Ten wywiad powinni przeczytać ci, którzy w koronawirusa nie wierzą, ci którzy twierdzą, że w szpitalach leża statyści, a także ci, którzy uważają, że to zwykła grypa. O swojej pracy, panice, łzach, złości mówi w rozmowie z Pawłem Pełką pielęgniarka pracująca w zakopiańskim szpitalu z najciężej chorymi na covid.

- Co powiedziałaby pani komuś, kto wciąż nie wierzy w koronawirusa, albo uważa, że to zwykła grypa?

- Jeżeli wciąż są sceptycy, to niech zgłoszą się jako wolontariusze do szpitala w Zakopanem na oddział intensywnej terapii z pacjentami z covid-19. Tu pacjentów trzeba umyć, nakarmić, a personelu brakuje. Niech wejdą na oddział i niech się nie ubierają w żadne zabezpieczenia. Być może wtedy skończy się ich słowna odwaga. 

- Jak to się stało, że pracuje pani na tym oddziale w Zakopanem?

- Gdy zaczęła się zaraza, już musieliśmy się zabezpieczać, stosować maseczki, przyłbice. Później oddziałowa powiedziała, że tworzony będzie oddział covidowy i covidowy intensywnej terapii. Każda z nas musiała zadeklarować, czy chce na tych oddziałach pracować. Zgłosiłam się na oddział intensywnej terapii covidowej. Wiadomo, że pielęgniarki pracujące wcześniej na intensywnej terapii, mają dużą wiedzę i doświadczenie. Muszą być odważne. Trzeba umieć działać w stresie, podejmować szybko decyzje. Jest to też moja praca, mój zawód. Nie mogłam więc powiedzieć mojej oddziałowej, że idę na zwolnienie, czy prosić o przeniesienie na jakiś inny oddział.

- Jak wyglądała organizacja oddziału?

- Oddział covidowy trzeba było zorganizować bardzo szybko, podzielić go na strefę czystą i brudną, tam gdzie jest koronawirus. Wszystko przebiegło sprawnie, m.in. dzięki naszej oddziałowej, której ufamy, aby pacjentom i personelowi było zapewnione bezpieczeństwo.   

- Jak wygląda pani dyżur?

- Przychodzę do tzw. czystej dyżurki. Zostawiam tam swoje rzeczy, jedzenie, picie. Nie mogę być głodna, nie może mi się w czasie dyżuru chcieć pić. Nie mogę też wcześniej pić za dużo. Muszę załatwić wszystkie potrzeby fizjologiczne. Następnie wchodzę do pomieszczenia, gdzie na półkach mamy ubrania jednorazowe i zaczynam się przebierać. Wcześniej kontaktuję się przez telefon z koleżanką, która kończy dyżur i informuję ją, że przebieram się i niedługo ją zmienię. Ubieram strój jednorazowy. Na twarz zakładam maskę z filtrami hepa. Miejsce za uszami muszę wcześniej nasmarować kremem. Na to zakładam czapeczkę jednozrazową. Wkładam kombinezon nieprzepuszczający powietrza i chroniący przed materiałem biologicznym z kapturem szczelnie przylegającym do twarzy. Na stopy ubieram gumowe obuwie medyczne i foliowe ochraniacze do kolan. Na oczy zakładam szczelnie przylegające do twarzy gogle, a na ręce dwie pary rękawiczek. Przed wejściem do śluzy zakładam przyłbicę. Najważniejszą rzeczą jest ochrona twarzy.  Na te wszystkie czynności potrzeba sporo czasu. Trzeba sprawdzić, czy wszystko jest dobrze ubrane. Gdy są dwie osoby, to nawzajem sobie pomagamy, sprawdzamy, czy wszystko jest właściwie założone. Tak jest, gdy mam czas, ale gdy zdarzyła się sytuacja, że w nocy przywożony był pacjent w ciężkim stanie, wszystko to trzeba było zrobić bardzo szybko. Ważne jest więc wytrenowanie i koncentracja. 

- Później wchodzi pani na oddział.

- Na oddziale wirus oczywiście nie rzuca się na nas i nie gryzie, ale mamy świadomość zagrożenia. Przechodzimy przez śluzę i hol, dostajemy się na oddział do strefy "brudnej". Trzeba chodzić ostrożnie, mamy na sobie buty gumowe, a na nich ochraniacze foliowe, więc łatwo o upadek. Poruszamy się więc ruchem gejszy. Wyglądamy można powiedzieć, jak pierwsi ludzie na Księżycu. Dostajemy kartę zleceń lekarskich, na której jest napisane, co mamy zrobić, co podać pacjentom, do tego prowadzimy własne obserwacje. Nowe zlecenia dostajemy telefonicznie. Staramy się, mimo tego wszystkiego, podchodzić chociaż trochę humorystycznie do pracy, żeby rozładować napięcie. Słyszymy na przykład przez telefon: "tu baza", odpowiadamy "halo, tu covid-19, jak mnie słyszysz." Oprócz nas na oddziale pracują, oczywiście, lekarze, którzy pomagają nam nawet w prostych czynnościach, a oprócz tego wykonują swoją pracę. Przeprowadzają zabiegi medyczne. Kontrolują, czy pacjent jest właściwie ułożony na brzuchu. Są też zaangażowani w pielęgnację pacjentów. Ważna jest również praca pań salowych, które pracują w pełnym ubraniu ochronnym. Przy zachowaniu reżimu sanitarnego muszą posprzątać, zdezynfekować wszystkie powierzchnie i muszą to zrobić w bezpieczny sposób.

- Co należy do pani zdań medycznych?

- Mamy obecnie 6 pacjentów pod respiratorami. Trzeba odczytywać różne parametry, podawać leki, dodatkowo dwaj pacjenci byli dializowani, ponieważ przy covidzie niewydolne stają się różne organy, nie tylko płuca. Bardzo ważne jest układanie pacjentów na brzuchu. Pełnię 12- lub 24-godzinne dyżury. Po wyjściu ze strefy brudnej, bardzo ważne jest odpowiednie ściąganie środków ochrony osobistej. Gdy zdejmę kombinezon i dochodzę do ochraniaczy, które mam pod kolanami, wylewa się z nich woda. To po prostu mój pot, skroplona para nagromadzona w czasie przebywania na oddziale. Buty są też zupełnie mokre. Wszystko ściągam ruchem do wewnątrz. Przechodzę do czystej strefy, gdzie wchodzę pod prysznic i to jest największa ulga. 

- To wszystko na początku wymagało zdobycia dodatkowego doświadczenia.

- Już wcześniej, przed utworzeniem oddziału mieliśmy w separatce pacjenta covidowego, dzięki czemu mogłyśmy przećwiczyć wszystkie procedury. Ważne jest wzajemne zaufanie między personelem. Same wymyślałyśmy patenty na przetrwanie. W kombinezonie w miarę dobrze się pracuje, ale w pewnym momencie robi się tak gorąco, że chcesz to wszystko zerwać i wyjść. Dla mnie najtrudniejsze, gdy weszłam na covidowa intensywną, było zaskoczenie, że to są inni pacjenci niż zwykli. Na zwykłej intensywnej w przeszłości były to w większości osoby wyniszczone, chore, po wypadkach. Było widać, że to chorzy. Tu gdy weszłam, uderzyło mnie, że to ludzie w sile wieku powyżej 60 lat, ale także osoby 30-, 40-letnie które wyglądają dobrze. Są zadbane, opalone, a znajdują się w bardzo ciężkim stanie pod respiratorem i w dializie. Przyjmują tyle leków, a wyglądają jakby  przed chwilą o własnych siłach weszły do szpitala. 

- Jakie towarzyszą temu wszystkiemu uczucia, czy zdarzyło się pani uronić łzy zwątpienia, rozpaczy?

- Gdy wchodzę na oddział, to jestem skoncentrowana, skupiam się na tym, co mam wykonać. Gdy wychodzę, to myślę, że my to widzimy, przeżywamy, a wiele osób na zewnątrz wciąż nie wierzy w koronawirusa. Przestałam już na ulicy, w sklepie zwracać uwagę, żeby ludzie wkładali maseczki, zakrywali twarz. W domu dominuje smutek, że coś takiego wydarzyło się na świecie, a wiele osób nie zmienia podejścia do życia. Ta zaraza wydarzyła się po to, aby skupić się na rodzinie, na jakiejś społeczności, ale my tego wciąż nie robimy i narzekamy, że nie możemy iść na siłownię. Ci ludzie oszaleli. Nie chodzi oczywiście o to, żeby siedzieć i posypywać głowę popiołem, ale jednak trochę zmienić nastawienie do życia, zachowania, chronić siebie i innych. Latem patrzyłam z przerażeniem na zachowania niektórych turystów. Oczywiście, bardzo dobrze, że przyjechali, bo wszyscy z tego żyjemy, ale niech zachowują się w bezpieczny sposób. Zdarzają się też ataki paniki, uroniłam trochę łez, pojawia się czasem pytanie, co będzie jak zachoruję. Gdy wchodzę na oddział, to wszystko przechodzi, zostawiam to na zewnątrz, również dzięki temu, że z innymi koleżankami w pracy bardzo się wspieramy, dbamy o siebie nawzajem.

- Jak wyglądają relacje z rodzinami chorych?

- Żadnych odwiedzin, oczywiście, nie ma. Kontakt z rodzinami chorych jest bardzo trudny, telefoniczny. Pielęgniarka nie udziela informacji, prosi o telefon za chwilę, gdy będzie wolny lekarz. Ja cały czas uspokajam. Mówię, że brak wiadomości to dobra wiadomość. Słyszę w głosach tych rodzin wielki niepokój, że nie mogą przyjść, zobaczyć bliskiego chorego. Każde słowo, które my mówimy, jest ważne, trzeba je bardzo ważyć. 

- Powiedziała pani, że nie zwraca już ludziom na ulicy uwagi, żeby zakładali maseczki. Dlaczego? 

- Straciłam w to wiarę, ludzie są, po prostu, bezrozumni. Tak jak w dowcipie, gdy jedna staruszka pyta drugą, czy Bóg nie mógłby zesłać jakiegoś gromu, tyle jest przecież złych ludzi, niegodziwości. Głos z nieba mówi: potop już był i co to dało? Jeśli ktoś nie doświadczy tej strasznej choroby, to nie uwierzy. Gdyby to był jakiś trąd, ludzie mieliby go na sobie, to może by zrozumieli. Może to jest obrona przed nakazami. Nie upominam ludzi, bo nic to nie da, bo nie widzą ludzi w ciężkim stanie. Wkładamy tyle wysiłku w ratowanie ludzi, a później widzę na ulicy tych, którzy lekceważą zasady bezpieczeństwa i po prostu tego nie rozumiem. 

Kup e-wydanie Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
PO ranny 2020-11-15 07:49:56
Czy jest jakaś osoba która zmarłaby w domu na corona wirusa?
Wer 2020-11-14 23:05:59
Brawo @ Asia aisa aby o takim rozumieniu ludzi było więcej.pozdrawiam
Żal tego społeczeństwa 2020-11-14 15:46:18
Ogromny szacunek dla pracowników służby zdrowia pracujących na oddziałach covidowych. Praca bardzo trudna, obarczona ogromnym stresem. Nie dziwię się Pani, że przestała zwracać ludziom uwagę. Jesteśmy społeczeństwem zdemoralizowanym. Polak nie tylko nie stara się przestrzegać prawa, Polak zastanawia się, jak prawo obejść, uważając, że ma na to przyzwolenie, ponieważ jest sprytny. Najlepiej widać to aktualnie w Zakopanem. Byle świstek papieru okazuje się ważniejszy niż ustanowione przepisy prawne. Fakt, że takie jest w tym kraju prawo. Można napisać na kawałku papieru toaletowego, że przyjechało się w podróż służbową i uznać, że działa się zgodnie z prawem. Można wynająć gościom kwaterę wiedząc, że nie można tego robić, bo przyjezdni to nie osoby na wyjeździe służbowym, lecz turyści ale w swojej świadomości usprawiedliwiamy swoją postawę. Jesteśmy zepsuci do szpiku kości, nie mamy za grosz odpowiedzialności społecznej. Mam przed swoim domem dwa pensjonaty, pełne od czasu wprowadzenia zakazu świadczenia usług hotelowych. Ruch, jak w szczycie sezonu. Na jedną noc, na dwie noce. Łóżka nie stygną. Nikt sobie niczego nie robi z zakazu. Na marginesie, oba prowadzone przez osoby przyjezdne, choć ciągle słyszymy, że górale są pazerni. Oczywiście znam też właścicieli pensjonatów, którzy zamknęli swoje biznesy, bo przestrzegają prawa. Na szczęście tacy też tutaj mieszkają. Niech jednak nikt nie śmie powiedzieć, że bieda dopadła zakopiańskich właścicieli pensjonatów. W takie bzdury nikt nie uwierzy, szczególnie po ostatnim sezonie.
Wiara w to, że szybko uporamy się z wirusem, że wrócimy do normalności oddala się z każdym zachowaniem, jak Pani słusznie zauważa "bezrozumnego" cwaniaka, który za nic ma innych, za nic swoją odpowiedzialność za los słabych, starszych, chorych. Nie jesteście sprytni, jesteście bezwzględnie zepsuci!
Stąd 2020-11-14 15:13:29
Do a: Nie, proszę Pani/Pana, nie wychodzi, to nie na temat chorych na raka wypowiada się Pani Pielęgniarka w tym wywiadzie, którego tematem jest opieka nad chorymi na koronawirusa. Z tego, co Sz. Pani/Pan napisał/a wychodzi, że niektórzy wciąż potrzebują dodatkowych zajęć z czytania tekstów i rozumienia ich sensu. Z życzeniami zdrowia dla Sz.Pani/Pana.
goralka7 2020-11-14 12:23:52
do Gosia Golebiewska.

bardzo mi.przykro ze Twoja Babcia trafila na tak niekompetetna i bez serca i empatii pielegniarke..
jednak nie mozna sadzic wszystkich ta miara, sa osoby uczciwe. pracowite i pelne oddania
wiem bo moj Tata przebywal w tym szpitalu i spotkalam sir z wielka pomoca i troska ..
nie bylo odwiedzin nerwowa sytuacja moglam chociaz zadzwonic i poprosic do tel lub przeslac potrzebne rzeczy.
a jyz zyczenie" zeby te wstretne pielegniary konaly w cierpieniavh z pragnienia" bez obrazy ale zniza Cie do albo ponizej poziomu tej przedstawionej osoby.
pomysl o tym .
stary kocur 2020-11-14 09:53:53
A Pan Jarosław Kaczyński sprawdzał w ubiegłą niedzielę, ilu policjantów pilnuje jego parafii na warszawskim Żoliborzu. Nie wierzył, że policja obstawia świątynie, więc wraz z ochroniarzami z Grom Group zrobił rundę wokół okolicznych kościołów, by sprawdzić, czy służby wypełniają jego wolę - dowiedziało się OKO.press.
W jakim świecie żyjemy? nie mogę doczekać się, jak to wszystko doopnie, bo musi.
ss 2020-11-14 09:30:30
dobrze by było zaprosić tam policjantów i strażników miejskich, żeby zauważyli sens upominania ludzi, którzy nie stosują się do obostrzeń.
kacha 2020-11-14 09:24:47
Badania prowadzone na całym świecie potwierdzają związki pomiędzy zanieczyszczeniem powietrza (zarówno długoletnim jak i aktualnym) a liczbą i przebiegiem zachorowań na COVID-19
Zakopane jest na 10 miejscu w Polsce jako miasto o najbardziej zanieczyszczonym powietrzu!!
Pytam co w kwestii poprawy jakości powietrza w mieście zrobił Burmistrz Widmo zwany Dakulą prze okres swojej żałosnej kadencji??
a 2020-11-14 09:11:12
czyli wychodzi na to że jak ktoś umiera np na raka to się nie liczy.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Dam do wynajęcia MIESZKANIE. Zakopane - Skibówki. Ok. 50 m2. Tel 794773872
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA BUDOWLANA ul. Kasprowicza Nowy Targ, uzbrojona, 568 m2, cena 290.000 zł. 600 931 295.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię GEODETĘ/ASYSTENTA GEODETY do biura w Zakopanem. Tel. 516 708 419, geotatry@gmail.com
  • POŻYCZKI
    POŻYCZKI POZABANKOWE DLA OSÓB FIZYCZNYCH I PROWADZĄCYCH DZIAŁALNOŚĆ T-- 694 567 002.
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ STOLARZA Z PRAKTYKĄ, praca w Zakopanem - 607 331 363.
  • USŁUGI | budowlane
    REMONTY, WYKOŃCZENIA, MALOWANIE, SZPACHLOWANIE, FLIZY, PANELE itp. DACHY, OBRÓBKI BLACHARSKIE. 796 544 016.
  • USŁUGI | budowlane
    RMONTY, WYKOŃCZENIA. 882080371.
  • USŁUGI | budowlane
    SCHODY, PARAPETY - GRANITOWE, MARMUROWE, PRACE KAMIENIARSKIE. 882080371.
  • PRACA | dam
    NORWEGIA - BUDOWLAŃCY. Zatrudnimy: POMOCNIKÓW oraz tynkarzy, stolarzy, malarzy, dekarzy. Języki obce NIE wymagane - w firmie pracują tylko pracownicy z Podhala. Praca całoroczna. Zjazdy do kraju (samolot) wg. własnego uznania ~ co 2-3 tyg. Zarobki od 15 do 25 Euro/godz. Zapewniamy mieszkanie. Zapraszamy! Tel. 667 602 602
  • PRACA | dam
    Fundacja Szczęśliwe Jutro zatrudni na stanowisko: DYREKTOR / WYCHOWAWCA Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej we Wróblówce k/Czarnego Dunajca. Wymagania: wykształcenie wyższe: pedagogiczne, pedagogika specjalna, psychologia, praca socjalna, nauki o rodzinie, resocjalizacja, pedagogika opiekuńczo-wychowawczą, lub podyplomowe (psychologia, pedagogika, nauki o rodzinie, resocjalizacja); min.3-letni staż pracy z dziećmi lub rodziną. Wynagrodzenie: 4500zł brutto. Kontakt: biuro@szczesliwe-jutro.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    Zdecydowanie DOM lub PENSJONAT W ZAKOPANEM. Może być do remontu. 666 535 535.
  • PRACA | dam
    Przedsiębiorstwo Budowlane Sikora zatrudni kierownika robót budowlanych, majstra budowlanego. 602629623sikorapbt@interia.pl
    Tel.: 602629623
    E-mail: sikorapbt@interia.pl
  • PRACA | dam
    Przedsiębiorstwo Budowlane Sikora zatrudni pracowników w zawodzie: malarz, murarz, cieśla, zbrojarz, pracownik budowlany. 602629623sikorapbt@interia.pl
    Tel.: 602629623
    E-mail: sikorapbt@interia.pl
  • PRACA | dam
    Stacja Narciarska Szymoszkowa poszukuje, na sezon zimowy, pracowników na następujące stanowiska: - obsługa bramek - utrzymanie stoku - parkingowy - segregowanie odpadów komunalnych Więcej informacji pod nr tel.: 601 628 584
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • USŁUGI | inne
    STUDNIE - WIERCENIE STUDNI GŁĘBINOWYCH, PROJEKTOWANIE, DOKUMENTOWANIE, POZWOLENIA WODNOPRAWNE, GEOLOGIA INŻYNIERSKA, GEOTECHNIKA, NADZORY GEOLOGICZNE, GEOLOGIA W PROCESIE INWESTYCYJNYM. 606/6057 ; 12biuro@mhgeo.plmhgeo.pl. 606605712biuro@mhgeo.plwww.mhgeo.pl
    Tel.: 606605712
    E-mail: biuro@mhgeo.pl
    WWW: www.mhgeo.pl
  • USŁUGI | budowlane
    TYNKI MASZYNOWE, CEMENTOWO-WAPIENNE, GIPSOWE. Zapewniamy własny materiał. Wysoka jakość i doświadczenie. Szybkie terminy realizacji. 572 090 568.
  • NIERUCHOMOŚCI | pośrednictwo
    Obsługa domków i apartamentów. 788 633 633, www.zarzadzanieapartamentami.info
    WWW: www.zarzadzanieapartamentami.info
2021-01-21 15:15 Wiktorek potrzebuje pomocy 2021-01-21 15:04 Zmarł Stefan Jakubiak, znany nauczyciel, pianista, przewodnik tatrzański 2021-01-21 14:54 K2 I SZERPOWIE 2021-01-21 14:30 Spowodował groźną kolizję i uciekł 2021-01-21 14:15 Jaki są Wasze noworoczne postanowienia? Czy jesteście im wierni? 2021-01-21 13:30 Babcia pod szczególnym nadzorem 2021-01-21 13:10 Podróż przez Pakistan 2021-01-21 12:45 Wiosenna pogoda na Podhalu 2021-01-21 12:15 Na Podhalu 17 nowych przypadków zakażenia koronawirusem 3 2021-01-21 12:06 Prywatna opieka medyczna dla dziecka – czy to się opłaca? 2021-01-21 11:45 Czwartkowy jarmark w minorowych nastrojach 3 2021-01-21 11:30 Pomóżmy odnaleźć Dori 2021-01-21 10:45 Życzenia na Dzień Babci i Dziadka (WIDEO) 2021-01-21 10:00 Zatrzęsło Podhalem 1 2021-01-21 09:30 W Tatrach wieje halny. Będzie coraz cieplej 2021-01-21 09:00 Strażnik nie od parady 2 2021-01-21 08:00 Do końca stycznia można się starać o dodatkowy zasiłek opiekuńczy 2021-01-21 07:00 Oni mają dość 2021-01-20 22:00 Biegiem po śniegu 1 2021-01-20 21:14 Ludzka władza 2021-01-20 20:30 W aptece w Zakopanem Gripex kosztuje prawie 39 zł, a w internecie... 16 2021-01-20 19:59 Na Krupówkach śnieżne góry 1 2021-01-20 19:44 Podróż po smakach Spisza 2021-01-20 19:13 Na Krupówkach nie ma może tłumów, ale pusto też nie jest 4 2021-01-20 18:59 Jurorzy Góralskiego Karnawału 2021-01-20 18:33 Ocalić od zapomnienia 2021-01-20 18:15 Sesja jak express 4 2021-01-20 17:30 Szczepienia w Szczawnicy 2021-01-20 16:39 Ognisty zachód słońca nad Zakopanem. Co nam przyniesie? 2 2021-01-20 16:00 Oznakowanie prawidłowe, ale niewidoczne 2021-01-20 15:15 Kiedy śmieci. Darmowa aplikacja 3 2021-01-20 14:30 Pobiegamy pod reglami i na Olimpie 3 2021-01-20 13:45 Ta sama treść, różni nadawcy - więc niech się minister martwi 2 2021-01-20 12:59 Sądy kasują kary, które nakłada sanepid 21 2021-01-20 12:15 Tak pięknie jest na Kasprowym (WIDEO, ZDJĘCIA) 1 2021-01-20 11:30 Czy przedsiębiorcy na Podhalu powinni otwierać swoje biznesy (SONDA) 19 2021-01-20 10:35 Prawie 7 tys. zakażeń w Polsce, 8 na Podhalu. Bardziej dokładne dane 1 2021-01-20 10:00 Nasze Beverly Hills 2021-01-20 09:43 Może ktoś rozpoznaje tego psa. Błąka się po Rabce 2021-01-20 09:29 Poranek na nartach w Dolinie Małej Łąki (WIDEO) 2021-01-20 09:00 Gmina dowiezie na szczepienie 2021-01-20 08:00 Segregacja, kody i kontrole 13 2021-01-19 21:30 Światełko w kanale 2021-01-19 20:45 Kolędnicy z Lubomierza (WIDEO) 2021-01-19 20:00 Mundurowi bezdomnym 2021-01-19 19:45 Czy jesteście zadowoleni z warunków życia w Waszej miejscowości? ANKIETA 14 2021-01-19 19:15 Nowotarski kirkut w tym roku czeka odnowienie 2021-01-19 19:00 Wydawnictwa historyczne. Konkurs dla czytelników 2021-01-19 18:30 Jak przyciągnąć przedsiębiorców 2 2021-01-19 17:45 Zmienne Gorce
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2021-01-21 14:25 1. Świeże powietrze ???? 2021-01-21 14:22 2. Na pewno chodziło Wam o świeże powietrze? 2021-01-21 14:18 3. No z tym świeżym powietrzem to przesadziliście... 2021-01-21 14:04 4. Do stasek - nie pij już dzisiaj albo odstaw klawiaturę :) 2021-01-21 13:42 5. Potrzebni jak rzep na tylku.Zlikwdowac,pieniądze przeznaczyć na dodatkowe etaty dla policji. 2021-01-21 13:37 6. My już mamy swój narodowy szczep - pis. 2021-01-21 12:35 7. W Wielkiej Brytani jest nowa odmiana która już dotarła do Polski A dlaczego nie mamy swojego -Narodowego, Polskiego Szczepu???? Cały czas tylko zagraniczne. Polska jako dumny i niezależny kraj powinna mieć własny szczep. 2021-01-21 12:26 8. Bucowina już od dawna jest gminą policyjną i tyle 2021-01-21 11:39 9. @FF, na sprawdzonych, skutecznych, tanich lekach nie da się zarobić. Dlatego koncerny wymyślają "cuda na kiju" by móc je opatentować a reklamami wmówić nam że ich potrzebujemy dla zdrowia. A jak chodzi o zdrowie to cena nie gra roli. I tak nami pogrywają. Dlatego im mniej reklam obejrzycie tym będziecie zdrowsi. Zdrowia i rozumu! 2021-01-21 11:33 10. Jeśli podzielimy ilość interwencji na ilość dni w roku to wychodzi 2,77 interwencji dziennie. Raczej nie ma się czym chwalić. Szczególnie w sezonie grzewczym powinno ich być wielokrotnie więcej. Tylko 75 kontroli palenisk a smog dalej ma się dobrze. Ilość wystawionych mandatów też jest "porażająca". Ciepłe posadki i tyle. Czasem trzeba coś wykazać w statystykach żeby nas nie zlikwidowali. Dlatego straże gminne mają taki słaby wizerunek w społeczeństwie.
2020-12-24 22:33 1. A poprawność noszenia maseczek w miejscach publicznych i w czasie zgromadzeń??? Kilka osób z tych fotek kwalifikuje się do nałożenia mandatu .... 2020-12-24 22:29 2. Fajny przegląd kto ma głęboko w poszanowaniu zasłanianie ust i nosa .... 2020-12-23 20:08 3. @druh Marek. Puknij się, ciężkie czasy dla młodych. W tamtych czasach mieli więcej możliwości. 2020-12-17 22:28 4. Oooo....To są moje widoki, dzięki Zośka, ale Tobie za dobrze, nej, dobrze ześ nie chytro i dajes nom sie napatrzeć. Wesołych Świąt i Pomyślności w Nowym Roku! Ale sie porobiyło na świecie, cy to sie kiedy skońcy? , Cy s nami, ludziskami fcom zrobić koniec, he? Żałosne są te komentarze. A cemu Lempart nie strajkuje? Nie dziwota , ze po tyk strajkach w całej Polsce wirus Covid-19 szaleje. Ze mnie on jesce nie dopod, to sie dziwuje.... Zdrowio do chuściny i tego, tamtego, hawtego syćkim zyce. Hej! 2020-12-16 13:35 5. Nie kuś mnie piękna. 2020-12-15 20:05 6. @druch Marek pewnie myślał o Frasyniuku poniżanym i żyjącym w nędzy 2020-12-14 17:23 7. Druh Marek... Pożyteczny druh Marek. Myśl, młody myśl... bądź jak pożyteczny druh Marek! 2020-12-13 21:55 8. Gdyby nie dojrzałość polityczna i odwaga ówczesnego przywództwa NSZZ Solidarność, Episkopatu Polski, KOR,organizacji pozarządowych a przede wszystkim klasy robotniczej wielkich zakładów dalej siedzieliśmy w PRL-u. Również po stronie rządowej znaleźli się ludzie ,dla których spokój społeczny i losy Polski były ważniejsze od partyjnych sztandarów. Stan wojenny pochłonął wiele ofiar, ale ich śmierć nie poszła na marne.Nie jesteśmy w RWPG,w Układzie Warszawskim, nie czekamy na paszporty i godzinami na granicach. Możemy rozwijać kraj dzięki pomocy z Unii Europejskiej i kształcić młodzież na zagranicznych uniwersytetach. Chętni do pracy za granicą przywożą twardą walutę i inwestują w lokalne rodzinne firmy. To wszystko dzięki tym ,którzy 13.grudnia 1981 r siedzieli w wiezieniach poniżani i pałowani. Dzisiaj wielu z nich jest zapomnianych, żyją skromnie a często są poniżani przez tych ,którzy trzęśli portkami i siedzieli cicho . Ci co 13.grudnia spali do południa dzisiaj rządzą i spijają miody jakie daje władza. Niestety, dawna bojowa Solidarność stała się przybudówką PiS-u. Oto jak jest ironia losu! 2020-12-11 20:14 9. Ładnie ale wolę wiosnę/lato/jesień. Nie lubię zimy, bardzo. 2020-12-07 11:10 10. Precz z komuną
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Album TP

FILMY TP

Bojcorka

Pożegnania