Ratujmy nasze restauracje
"Weekend na wynos" - przyłączcie się się do naszej akcji. Niech każda rodzina zamiast gotować w domu zamówi danie na wynos. Kliknij w ten pasek i poznaj szczegóły.

Reklama

2020-11-25 10:00:00

Reklama

Z archiwum

Chłopiec jak sajta

Nie było SMS-ów, Internetu ani dyskotek, młodzi górale mieli dawniej utrudnione zaloty. Za to znali magiczne sposoby, które zapewniały powodzenie u płci przeciwnej, potrafili czarami odpędzić konkurentów, a nawet spowodować, że wybranka serca była ich na wieki.

Chłopiec jak sajta

Zakochani nie mieli wielu okazji, żeby się poznać, a co dopiero, żeby pielęgnować i rozwijać swoje uczucia. Młodym nie wypadało nawet spotykać się czy odwiedzać. Nierzadko bywało, że o wyborze partnera na całe życie decydowali rodzice. Jedną z okazji, by chłopcy mogli popatrzeć na dziewczyny, te zaś poparadować trochę przed nimi - był kościół. Kawalerka nie wchodziła od razu do środka, ale przed nabożeństwem zatrzymywała się i oglądała... jak dziewczyny ubrane, jak się „noszą”, można też było wymienić ukradkowe spojrzenie. Dopiero przy bliższej znajomości i planach weselnych chłopak mógł nawet po mszy odprowadzić dziewczynę do domu.

Krzesane tokowisko
Lepszym, ale rzadszym sposobem na kontakt były wesela. Drużbom przydzielano często dziewczyny, które sobie wcześniej upatrzyli. Dla wszystkich młodych była to okazja, żeby zatańczyć z panną, którą mieli na oku. - Taniec góralski - drobny czy krzesany - to nic innego, niż tokowisko, podobne jak u głuszca. To mowa miłosna całego cicha, gestów. Chłopak na nią napiera, ona bockuje, jakoś tam mu ucieka - opowiada obrazowo prof. Stanisław Hodorowicz, rektor podhalańskiej uczelni, bukowianin i znawca góralszczyzny. - Bywało, że chłopak chciał dziewczynę „zatońcyć”, a nierzadko podczas tego tanecznego widowiska dochodziło do bitek pomiędzy konkurentami - dodaje. Okazją do spotkania i tańca były też chrzciny, prucki, międlenie lnu, noc świętojańska. Podczas tych trzech ostatnich swoboda była większa, bo nie było dorosłych, którzy by śledzili każdy krok. - Prucki zaczynały się gdzieś około piątej po południu. Dziewczęta darły pierze i śpiewały przy tym. Potem, koło ósmej zaczynali się zganiać parobcy. Przychodzili z gęślami, no i zaczynały się tańce - polki i góralskie walce, były też różne figle i zabawy. Jak która miała jakiego upatrzonego, to miała okazję pomóc trochę uczuciu czarami i dać mu się napić herbaty z lubczyku - opowiada 70-letnia Aniela G. z Boru. Dobrą okazję do wzajemnych kontaktów stwarzało pasterstwo. - Jeden drugiej holowił: ...”pojdze podź”, ta odpowiadała mu. Juhaskami bywały też dziewczęta, urządzali wieczorne spotkania, ogniska opowiada prof. Hodorowicz. Dodaje, że dawniej u górali obowiązywały o wiele mniejsze rygory moralne. - Kiedy już rodzice byli po pierwszych uzgodnieniach co do wiana, czymś normalnym było, że matka dawała przyszłemu zięciowi córkę, żeby jom „wypróbował” - przekonuje.

Mały ptaszek lepszy od wrony
Ponieważ dla dziewczyn zamążpójście było szczególnie ważne, dlatego próbowały za pomocą różnych zabiegów i wróżb sprawdzić, jakiego męża szykuje jej los. Dobrą okazją do tego był dzień św. Łucji, wigilia Bożego Narodzenia czy ostatni dzień roku. - Żeby sprawdzić, ile lat jeszcze będzie panną, w Wigilie, dziewczyna szła do stajni i stukała w chlew, ile razy świnia jej odchrząknęła, tyle lat miała czekać - opowiada prof. Hodorowicz. - W tym samym dniu po wieczerzy można było wyjść przed dom i zawołać „pojdze, podź”, z której strony pies zaszczekał, z tej miał nadejść jej „przyszły”. Dziewczyny brały też kostki cielęce, wynosiły na podwórze i wołały psa. Której z nich pies porwał kostkę, ta miała pierwsza wyjść za mąż. Zdarzało się, że pies kości nie porywał, tylko ją rozgryzał na miejscu - był to znak, że straci niewinność przed ślubem - rektor podaje kolejny sposób na zaglądnięcie w swoją przyszłość. Dodaje, że te wróżby nie były tylko zabawą i symboliką. Górale traktowali je bardzo poważnie i wierzyli w przeznaczenie.

W Wigilię można było sprawdzić, jak będzie wyglądał przyszły mąż. - Dziewczyny brały sajty, czyli kawałki drewna na opał, i losowały. Jeśli któraś wylosowała prosty i równy kawałek - oznaczało to, że jej  wybranek będzie rosły i przystojny. Gorzej, jeśli szczapa miała liczne sęki, czy była nierówna - twierdzi Aniela G. z Boru. - Przy wieczerzy wigilijnej panny liczyły swoje pestki z suszonych śliwek. Jak miały parzystą liczbę oznaczało to, że wkrótce wyjdą za mąż - to kolejny sposób poznania przyszłości zapamiętany przez Anielę G. Dzień przed Wigilią dziewczyny zamiatały izbę, ale śmieci wyrzucały w Boże Narodzenie i patrzyły, jaki ptak do nich przyleci. Jak przyleciał mały - oznaczało, że w konkury przyjdzie kawaler, jak wrona - że o jej względy będzie się starał wdowiec.

Miłosne czarowanie
Nierzadko górale, a przede wszystkim góralki, pomagali sobie trochę różnymi zabiegami magicznymi. Panny na wiosnę siały zioła - lubczyk i majeranek. Siejąc wypowiadały zaklęcie, które miało im dać powodzenie u płci przeciwnej. - Trzeba było uważać, żeby te zioła nie przekwitły, bo wtedy traciły moc. Dziewczyna zrywała je, suszyła i w dzień Wniebowstąpienia musiała je nosić przy ciele, co wzmacniało ich moc magiczną i gwarantowało powodzenie u tego, kto je później wypił - tłumaczy prof. Hodorowicz. Potem już wystarczyło ugotować ziół i dać do wypicia wybranemu. Kawalerzy z kolei utaczali sobie kroplę krwi z serdecznego palca i wlewali do herbaty czy wina ukochanej. Okazją było wesele, podłazy. - Specjalną moc posiadali zbójnicy, ale pod warunkiem, że byli już pasowani. Jak któremuś się dziewczyna spodobała, wystarczyło, że dmuchnął w garnek i odstawił do góry dnem. Jeśli z takiego garnka dziewczyna napiła się herbaty - lub wina, natychmiast brała ją senność i już była jego - przekonuje prof. Hodorowicz.

Ci, którzy nie byli zbójnikami, też mogli tak poczarować, żeby zmusić dziewczynę do przyjścia do nich. - Należało w wigilię św. Łucji wyjść na rozstaje dróg, tam spalić jakąś rzecz osobistą dziewczyny, którą się chce zdobyć. Mógł to być strzępek ubrania albo kosmyk włosów. Potem z takiego popiołu należało ugotować herbatę z lubczykiem. Trzeba było znowu iść na skrzyżowanie dróg i przechodząc każdą z nich, wylewać za sobą herbatę, nie oglądając się. Na ostatniej drodze trzeba było trzy razy powtórzyć słowa: „To dziewczątko nie pile, niech tu będzie za chwile”. Dziewczyna po czymś takim jak stała, tak szła do chłopaka - twierdzi rektor. Były też sposoby na odpędzenie konkurentów. Można było okresowo konkurentkę oszpecić. - Trzeba było złapać ropuchę, zabić ją i wysuszyć i w dzień św. Łucji tym popiołem znienacka posypać osobę, która po takim zabiegu miała dostać pryszczy i przestać się podobać - powtarza zasłyszane od swojej babki sposoby.

Aniela G. z Boru opowiada o konkretnych przykładach zabiegów magicznych, które pomagały zdobyć wybrankę serca. - To było zaraz po wojnie. W Nowym Targu na ul. Doroty była taka wróżka, która dała mojemu bratu korzeń jakiegoś zioła. Ono powodowało, że wszystko szło do niego - jak zagwizdał, leciały do niego psy, owce. Jak pomyślał o jakiej dziewczynie, ta zaraz była przy nim. Raz pomyślało o takiej z Bańskiej Wyżnej, za jakiś czas patrzy, a ona jest u niego, chociaż była północ. Przyszła, żeby jej naprawił buty, nie mógł się od niej odpędzić. Potem już uważał. Pomyślał dopiero o takiej, co się z nią chciał ożenić. To była panna z Leśnicy. Ożenił się z nią, ale nie było to udane małżeństwo - przekonuje kobieta. - A korzeń potem gdzieś się zgubił - dodaje. - Jedna dziewczyna z Boru nie była z dobrej, bogatej rodziny i nie mogła znaleźć kawalera. Ktoś jej matce poradził, żeby poczarowały parobka, który się im zwidzi na męża dla córki. Jak on przyszedł do ich domu, podłożyła poduszkę, na której zmarło dziecko. Potem ci młodzi poszli do białej izby, położyli się do tego łóżka i on już od niej nie odszedł - opowiada 70-1atka z Boru. - Ale oni też długo nie żyli ze sobą, bo ona zmarła, jak miała 25 lat. Czary nie są dobre na miłość - przekonuje Aniela G.

Beata Zalot
Tygodnik Podhalański 7/2003 

Kup e-wydanie Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię KELNERA lub KELNERKĘ do restauracji w Kościelisku. Warunki do omówienia na miejscu, telefon do kontaktu 605 277 662.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    PENSJONAT w Kościelisku. 697 410 255.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, NOWE, UMEBLOWANE MIESZKANIE 50 m2, CENTRUM NOWY TARG ul. Krzywa. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Okazja! Sprzedam KAMIENICĘ w centrum - Rynek, Koszyce k/Kazimierzy. 12 269 39 22.
  • PRACA | dam
    Bestate Nieruchomości Zakopane poszukuje pracownika administracyjnego - atrakcyjne warunki pracy. Zapraszamy do kontaktu: tel. 506 13 14 63
  • USŁUGI | budowlane
    HYDRAULIK Witam... Wykonuje usługi hydrauliczne takie jak: - wymiana piecy na dofinansowanie - montaż piecy - instalacje wodno-kanalizacyjne - ogrzewanie podłogowe - wymiana starych instalacji na nowe WYSTAWIAM FAKTURY Tel. 788516032. 788516032andrzejwalkosz18@onet.pl
    Tel.: 788516032
    E-mail: andrzejwalkosz18@onet.pl
  • USŁUGI | budowlane
    Tynki maszynowe cementowo-wapienne, gipsowe. Atrakcyjna cena. 669790376
    Tel.: 669790376
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Dam do wynajęcia MIESZKANIE. Zakopane - Skibówki. Ok. 50 m2. Tel 794773872
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA BUDOWLANA ul. Kasprowicza Nowy Targ, uzbrojona, 568 m2, cena 290.000 zł. 600 931 295.
  • USŁUGI | budowlane
    RMONTY, WYKOŃCZENIA. 882080371.
  • USŁUGI | budowlane
    SCHODY, PARAPETY - GRANITOWE, MARMUROWE, PRACE KAMIENIARSKIE. 882080371.
  • PRACA | dam
    NORWEGIA - BUDOWLAŃCY. Zatrudnimy: POMOCNIKÓW oraz tynkarzy, stolarzy, malarzy, dekarzy. Języki obce NIE wymagane - w firmie pracują tylko pracownicy z Podhala. Praca całoroczna. Zjazdy do kraju (samolot) wg. własnego uznania ~ co 2-3 tyg. Zarobki od 15 do 25 Euro/godz. Zapewniamy mieszkanie. Zapraszamy! Tel. 667 602 602
  • PRACA | dam
    Fundacja Szczęśliwe Jutro zatrudni na stanowisko: DYREKTOR / WYCHOWAWCA Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej we Wróblówce k/Czarnego Dunajca. Wymagania: wykształcenie wyższe: pedagogiczne, pedagogika specjalna, psychologia, praca socjalna, nauki o rodzinie, resocjalizacja, pedagogika opiekuńczo-wychowawczą, lub podyplomowe (psychologia, pedagogika, nauki o rodzinie, resocjalizacja); min.3-letni staż pracy z dziećmi lub rodziną. Wynagrodzenie: 4500zł brutto. Kontakt: biuro@szczesliwe-jutro.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    Zdecydowanie DOM lub PENSJONAT W ZAKOPANEM. Może być do remontu. 666 535 535.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • USŁUGI | inne
    STUDNIE - WIERCENIE STUDNI GŁĘBINOWYCH, PROJEKTOWANIE, DOKUMENTOWANIE, POZWOLENIA WODNOPRAWNE, GEOLOGIA INŻYNIERSKA, GEOTECHNIKA, NADZORY GEOLOGICZNE, GEOLOGIA W PROCESIE INWESTYCYJNYM. 606/6057 ; 12biuro@mhgeo.plmhgeo.pl. 606605712biuro@mhgeo.plwww.mhgeo.pl
    Tel.: 606605712
    E-mail: biuro@mhgeo.pl
    WWW: www.mhgeo.pl
  • USŁUGI | budowlane
    TYNKI MASZYNOWE, CEMENTOWO-WAPIENNE, GIPSOWE. Zapewniamy własny materiał. Wysoka jakość i doświadczenie. Szybkie terminy realizacji. 572 090 568.
  • NIERUCHOMOŚCI | pośrednictwo
    Obsługa domków i apartamentów. 788 633 633, www.zarzadzanieapartamentami.info
    WWW: www.zarzadzanieapartamentami.info
2021-01-28 00:00 Centrum Zdrowia Psychicznego w Nowym Targu poszukuje pracowników 2021-01-27 22:16 Trzy kosze na kilometr 2021-01-27 21:52 Wirtualny spacer po Zakopanem 2021-01-27 21:17 Kanalizacja w Ponicach i wodociąg w Chabówce – coraz bliżej 1 2021-01-27 20:32 Gdzie koła poniosą. Umowa podpisana 1 2021-01-27 20:00 To miała być zielona enklawa w Zakopanem. W leśnym gąszczu ktoś stawia jednak dom 10 2021-01-27 19:45 Nie ma porozumienia w sprawie przyszłości Przedszkola nr 2 w Rabce 2 2021-01-27 19:39 Zawody przełożone na kwiecień 1 2021-01-27 19:15 Zapełnia się metalowe serce 2021-01-27 18:45 Weekend na wynos coraz bliżej. Jutro pojawią się plakaty (WIDEO) 5 2021-01-27 18:15 Na Turbaczu szkoliły się ratownicze psy (WIDEO) 2021-01-27 17:55 Gmina z nowym prawnikiem 3 2021-01-27 17:50 Włodarz z memu 2021-01-27 17:34 Co piąta firma upadnie? Jutro rząd ogłosi decyzję w sprawie obostrzeń 7 2021-01-27 17:05 Prawie 80 proc. Czytelników TP za otwieraniem biznesów turystycznych 9 2021-01-27 16:44 Korty za 300 złotych 1 2021-01-27 16:00 Willa generała nadal czeka na remont 2 2021-01-27 15:15 Gminy mogą zwalniać z opłat za koncesje alkoholowe. Czy Zakopane pójdzie tą drogą? 2 2021-01-27 14:30 Umowy podpisane - unijne pieniądze w drodze na mikroprojekty 2 2021-01-27 13:44 Nowy wóz strażacki dla druhów OSP Jabłonka 2021-01-27 12:59 Lotniskowe testowanie 2021-01-27 12:25 Nowa stacja ratunkowa w starym budynku na Turbaczu 2021-01-27 11:46 Wirus zaburzył wieloletnią tradycję 2 2021-01-27 11:23 W ciągu ostatniej doby prawie 800 zaszczepionych osób na Podhalu 2021-01-27 10:59 Na Słowacji z domu można wyjść tylko z negatywnym wynikiem testu 11 2021-01-27 10:40 Osiem nowych zakażeń na Podhalu 1 2021-01-27 10:30 Pogoda antysmogowa - powietrze w mieście jest wyjątkowo czyste 2021-01-27 10:19 Restauracja „Regionalna” Nosalowy Dwór otwiera się ponownie 2021-01-27 10:00 Złamali mnie - tłumaczył się były wójt Kościeliska, gdy ujawniliśmy, że był agentem SB 13 2021-01-27 09:34 Z Kalatówek na nartach do Kuźnic (WIDEO) 2021-01-27 09:00 Żary po remoncie 2021-01-27 08:00 Mistrzostwa Polski. W weekend centrum narciarstwa nieczynne 2021-01-27 00:47 Kogo reklamują znani sportowcy - obecni i emerytowani? 2021-01-26 22:15 Nowy wóz strażaków z Lipnicy Wielkiej 2 2021-01-26 21:50 Zimowy spacer wieczorową porą po pustych Krupówkach (WIDEO) 1 2021-01-26 21:24 Pasta w Jatkach 2021-01-26 21:19 Małgorzata Mirga-Tas laureatką Paszportów Polityki 3 2021-01-26 21:09 Szczawnica będzie mieć siłownię na świeżym powietrzu 3 2021-01-26 20:45 Dzieci wyruszą na stoki. Duża dotacja na naukę jazdy 2 2021-01-26 20:00 Ryś wieczorową porą 2021-01-26 19:23 Maryna Gąsienica Daniel najlepsza w drugim przejeździe w Pucharze Świata 4 2021-01-26 19:15 Dużo więcej zgonów niż urodzin 5 2021-01-26 18:35 Święto górali z Beskidów 2021-01-26 17:57 Trasy już nie darmowe 4 2021-01-26 17:39 Wygłodniała ptasia banda przybywa do stołówki (WIDEO) 1 2021-01-26 17:30 To nie jest zwykła mysz 1 2021-01-26 17:05 Placówki uzdrowiskowe ledwie żyją 3 2021-01-26 16:30 Psy ratownicze szkoliły się na Markowych Szczawinach 2021-01-26 15:52 Rajdowiec wpadł na Jaszczurówce 12 2021-01-26 15:52 Czy ktoś poznaje swojego psa?
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2021-01-27 22:54 1. @gregory Tia,najlepiej niech Rabką zacznie rządzić gregory... 2021-01-27 22:35 2. Takie domki na ojcowiźnie powinny mieć pozwolenie na budowę .Precz z apartamentowcami .Włodarze robią co chcą a właściciele mają zablokowane działki przez jakieś wcześniejsze decyzje.W Bukowinie Tatrzańskiej moźna budować w lesie to dlaczego w Zakopanem nie wolno.Przecież to ten sam nadzór budowlany. 2021-01-27 22:33 3. Budować wincej pensjonatów i hoteli ,zabudować wszystko a w końcu szambo wybije i zaleje cały ten bajzel ,oby jak najszybciej. 2021-01-27 22:18 4. Podoba mi się pomysł z tą falą świetlną z tyłu 2021-01-27 22:13 5. I bardzo dobrze oby więcej takich budowli, musimy gdzieś mieszkać a najlepiej z dala od Krupówek i całego zgiełku!! 2021-01-27 21:44 6. Wreszcie coś się dzieje w tych tematach. Choć to kropla w morzu szamba. Białka Tatrzańska powinna zostać skanalizowana jakimiś narodowym nakazem kanalizacji, tak jak wywłaszczają pod autostrady. Żeby żaden cwaniak - białcon, nie zablokował inwestycji. 2021-01-27 21:37 7. "restrykcje sanitarne " widac na Krupówkach : zero maseczek, debile stoją w kolejce do koryta , SZOK !!!! na stokach , w hotelach, klubach nocnych też będa w maseczkach, też będą zachowywać dystans ? Ta banda oszołomów nie wierzy w żaden covid a jak go przejdą to tym bardziej nie zachowuja żadnych zasad. 2021-01-27 21:35 8. Na złotego melona 40 proc. 2021-01-27 21:23 9. przecież 90 % biznesów działa , Krupówki pełne, ludzie żreją , kupuja ciuchy, buty i cały ten chinski chłam. ZERO DOTACJI dla tego biznesu. Jest nadzieja że ktoś rejestruje te otwarte knajpy i gości pod pensjonatami i hotelami a zresztą te dzbany pierwsze będą wpłać o pomoc 2021-01-27 21:18 10. Cena usługi?
2020-12-24 22:33 1. A poprawność noszenia maseczek w miejscach publicznych i w czasie zgromadzeń??? Kilka osób z tych fotek kwalifikuje się do nałożenia mandatu .... 2020-12-24 22:29 2. Fajny przegląd kto ma głęboko w poszanowaniu zasłanianie ust i nosa .... 2020-12-23 20:08 3. @druh Marek. Puknij się, ciężkie czasy dla młodych. W tamtych czasach mieli więcej możliwości. 2020-12-17 22:28 4. Oooo....To są moje widoki, dzięki Zośka, ale Tobie za dobrze, nej, dobrze ześ nie chytro i dajes nom sie napatrzeć. Wesołych Świąt i Pomyślności w Nowym Roku! Ale sie porobiyło na świecie, cy to sie kiedy skońcy? , Cy s nami, ludziskami fcom zrobić koniec, he? Żałosne są te komentarze. A cemu Lempart nie strajkuje? Nie dziwota , ze po tyk strajkach w całej Polsce wirus Covid-19 szaleje. Ze mnie on jesce nie dopod, to sie dziwuje.... Zdrowio do chuściny i tego, tamtego, hawtego syćkim zyce. Hej! 2020-12-16 13:35 5. Nie kuś mnie piękna. 2020-12-15 20:05 6. @druch Marek pewnie myślał o Frasyniuku poniżanym i żyjącym w nędzy 2020-12-14 17:23 7. Druh Marek... Pożyteczny druh Marek. Myśl, młody myśl... bądź jak pożyteczny druh Marek! 2020-12-13 21:55 8. Gdyby nie dojrzałość polityczna i odwaga ówczesnego przywództwa NSZZ Solidarność, Episkopatu Polski, KOR,organizacji pozarządowych a przede wszystkim klasy robotniczej wielkich zakładów dalej siedzieliśmy w PRL-u. Również po stronie rządowej znaleźli się ludzie ,dla których spokój społeczny i losy Polski były ważniejsze od partyjnych sztandarów. Stan wojenny pochłonął wiele ofiar, ale ich śmierć nie poszła na marne.Nie jesteśmy w RWPG,w Układzie Warszawskim, nie czekamy na paszporty i godzinami na granicach. Możemy rozwijać kraj dzięki pomocy z Unii Europejskiej i kształcić młodzież na zagranicznych uniwersytetach. Chętni do pracy za granicą przywożą twardą walutę i inwestują w lokalne rodzinne firmy. To wszystko dzięki tym ,którzy 13.grudnia 1981 r siedzieli w wiezieniach poniżani i pałowani. Dzisiaj wielu z nich jest zapomnianych, żyją skromnie a często są poniżani przez tych ,którzy trzęśli portkami i siedzieli cicho . Ci co 13.grudnia spali do południa dzisiaj rządzą i spijają miody jakie daje władza. Niestety, dawna bojowa Solidarność stała się przybudówką PiS-u. Oto jak jest ironia losu! 2020-12-11 20:14 9. Ładnie ale wolę wiosnę/lato/jesień. Nie lubię zimy, bardzo. 2020-12-07 11:10 10. Precz z komuną
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Bojcorka

Pożegnania

FILMY TP

Album TP