Reklama

2021-03-31 10:00:00

Z archiwum

Jej ciała do dziś nie odnaleziono

Reklama

Przypominamy dziś niezwykle interesujący tekst Tygodnika Podhalańskiego dot. polskiej alpinistki Wandy Rutkiewicz. Zdobywczyni ośmiu ośmiotysięczników z 12 na 13 maja 1992 wyruszyła ku szczytowi Kangczendżongi. Ostatni widział ją meksykański alpinista Carlos Carsolio. Carlos schodził do bazy po zdobyciu szczytu, Wanda szła do góry. Jej ciała dotychczas nie odnaleziono. Oto tekst Ewy Matuszewskiej z 2007 roku.

Tyle życia, ile pamięci
Czas, jaki minął od ostatniej wyprawy Wandy Rutkiewicz, tak bardzo zmienił oblicze alpinizmu, że dziś częściej używa się określenia alpinizm komercyjny, niż wyczynowy. Czy Wanda odnalazłaby się w nim? Czym byłby dla niej taki alpinizm, kiedy to wystarczy dysponować jaką taką sprawnością fizyczną i odpowiednio zasobnym kontem, by stać się uczestnikiem komercyjnej wyprawy, choćby nawet na Mount Everest, zdobyć go przy pomocy przewodników wysokogórskich najwyższej klasy i bezpiecznie powrócić do bazy? Przez długie lata jej osiągnięcia himalajskie nie były zagrożone. Wiele alpinistek próbowało zmierzyć się z mitem Wandy Rutkiewicz, która chciała jako pierwsza kobieta zdobyć Koronę Himalajów, czyli wszystkie czternaście ośmiotysięczników. Dopiero rok 2006 zmienił sytuację.

Wyścig po koronę
Jeszcze rok temu wydawało się, że największe szanse na Koronę Himalajów ma Austriaczka Gerlinde Kaltenbruner – 14 maja 2006 zdobyła swój dziewiąty ośmiotysięcznik, Kangczendżongę, ten tragiczny dla Wandy Rutkiewicz szczyt, który próbowała zdobyć dwukrotnie. Trudno w tym przypadku nie ulec symbolice dat. Gerlinde swój pierwszy ośmiotysięcznik, Cho Oyu, zdobyła dokładnie dwadzieścia lat później niż Wanda Mount Everest (16.10.1978). Gerlinde uważana jest obecnie za jedną z najlepszych himalaistek świata. Biorąc pod uwagę jej wiek, ma przed sobą – jeśli dopisze jej szczęście – długą himalajską karierę. Można zastanawiać się, czy Wanda Rutkiewicz, według doniesień „internetowych” zdetronizowana przez Austriaczkę, jeśli chodzi o liczbę zdobytych ośmiotysięczników, nie osiągnęła więcej pod względem jakości swych wejść. Wprawdzie Gerlinde wszystkie swoje ośmiotysięczniki zdobyła nie używając tlenu, wybierając trudne technicznie drogi, to jednak Wanda była trzecią kobietą na Mount Evereście (po Japonce Junko Tabei i Tybetance Phantong) i pierwszą kobietą na K2. Gerlinde w stylu alpejskim przeszła południową ścianę Shisha Pangmy i dokonała pierwszego trawersu szczytu z południa na północ, ale to Wanda zdobyła Nanga Parbat w zespole kobiecym, po raz pierwszy w takim składzie, zaś Cho Oyu i Annapurnę (południową ścianą) samotnie.

Tego roku Gerlinde zamierzała w maju zdobywać Dhaulagiri. Gdyby jej się powiodło, miałaby na swym koncie dziesiąty ośmiotysięcznik. Jednak pechowego 13 maja lawina zasypała alpinistów w obozie II. Dwóch uczestników wyprawy zginęło, ale Gerlinde miała dużo szczęścia – udało jej się wydostać spod lawiniska. W cztery dni później na szczycie Mount Everestu stanęła włoska alpinistka Nives Meroi wraz z mężem Romano Benretem. Był to ich dziewiąty wspólnie zdobyty ośmiotysięcznik. Tak więc wyścig po kobiecą Koronę Himalajów nabiera tempa i zaczyna przypominać sytuację z lat osiemdziesiątych, kiedy rywalizowali o to trofeum Jerzy Kukuczka i Reinhold Messner, dopingowani przez media. Wanda często powtarzała, że w Himalajach śnieg, lód i skały są wszędzie takie same. Więc może nie warto z aptekarską dokładnością oceniać dokonań tych trzech najlepszych. Jedno jest pewne, że każda z nich ma już zapewnione miejsce w historii zdobywania Himalajów.

Co po górach?
Dla przyjaciół Wanda nie stała się postacią pomnikową, choć jej imię nosi kilka szkół i ulic. Chyba już zawsze, przeglądając Wielką Encyklopedię Tatrzańską, z lekkim niedowierzaniem będę czytała jej biogram. To naprawdę ta sama Wanda, z którą kłóciłam się o psa, czy dyskutowałam o szyku zdania we wspólnie pisanej książce? Pamiętam tak wiele z czternastu lat przyjaźni i wydaje mi się, że inni również pamiętają o Wandzie. Ale tak nie jest. Coraz mniej osób, nawet tych – jak mawia Michał Jagiełło – „siekniętych górami” potrafi odpowiedzieć na pytanie, kim była Wanda Rutkiewicz. Jej królestwem były góry najwyższe – Himalaje, Karakorum, Hindukusz. Przemierzała je z wyprawami, przez wiele miesięcy oderwana od cywilizacji, w ekstremalnych warunkach klimatycznych i częstokroć psychicznych. Dziś dziewczyny w szykownych, kolorowych ubrankach śmigają na sztucznych ściankach wspinaczkowych, ścigając się z czasem i z rywalkami. Dopingowane przez kibiców, w błysku fleszy fotograficznych, prawdziwe gwiazdy. Elegancko, widowiskowo i bezpiecznie.

Może by to się jej spodobało? Z urodą gwiazdy filmowej, znakomicie ubrana, również w górach lubiła błyszczeć. Pewnie na takiej ściance wyglądałaby rewelacyjnie. Czy byłaby równie dobra technicznie? Znając Wandę można byłoby przypuszczać, że i do takiego stylu wspinaczki przyłożyłaby się solennie. Przez jakiś czas po zaginięciu Wandy często zadawano mi pytanie, nieodmiennie wyprowadzające mnie z równowagi. Czy poszła na Kangczendżongę, by popełnić samobójstwo? Odpowiadałam zawsze tak samo – trzeba by mieć kompletnie pomieszane w głowie, wybierając taki patent na rozstanie się ze światem. Leźć na osiem tysięcy metrów, wcześniej zaciągając kredyty na wyprawę i snując plany przeniesienia się z mieszkania na dziesiątym piętrze do domu z ogrodem. A po tym wszystkim spokojnie usnąć w śnieżnej jamie pod szczytem Kangczendżongi.

Niekiedy usiłowałam ją skłonić do zastanowienia się, co będzie robić, gdy już nie będzie mogła się wspinać. „Nie ma takiej opcji” – odpowiadała. Było jeszcze parę ośmiotysięczników do zdobycia, coraz bardziej wciągał ją film dokumentalny. Myślała o zaangażowaniu się w ruch sprzątania gór. Zasiadała w radzie honorowej organizacji Mountain Wilderness, powołanej przez środowisko akademickie Mediolanu, zaniepokojone przybierającym na sile zjawiskiem zaśmiecania Dolomitów. Wanda obserwowała to samo w górach najwyższych, gdzie z roku na rok przybywa odpadków pozostawianych przez wyprawy. Niezależnie jednak, jakie plany snuła na przyszłość, zawsze związane były one z górami. Mówiąc o sprzątaniu gór, uważała też za słuszny kierunek, by nie ułatwiać ludziom dostępu do nich. Kolejka na Mont Blanc czy Kasprowy Wierch więcej – według niej – przyniosła szkody górom, niż pożytku ludziom. W Polsce takie poglądy na początku lat dziewięćdziesiątych nie były zbyt popularne wśród turystów górskich.

Jeszcze w jednej dziedzinie, nie mającej nic wspólnego z górami, była jedną z prekursorek w polskim zaścianku. Nie było jeszcze second handów, lumpeksów, szmateksów, nie wybuchła jeszcze moda na markowe ciuchy z drugiej ręki, a Wanda już przywoziła z Zachodu większość swej garderoby, kupowanej w takich sklepach bądź na wyprzedażach. To niemoralne – przekonywała mnie – wyrzucać prawie nowe rzeczy tylko dlatego, że się znudziły. Można powiedzieć – skąpstwo. Ale jej zachowanie ze skąpstwem nie miało nic wspólnego. Była oszczędna w najlepszym tego słowa znaczeniu, nie akceptowała narastającego dyktatu konsumpcyjnego. Ale sprzęt alpinistyczny musiała mieć najlepszych firm (niektóre z nich reklamowała), bo od tego zależało jej życie.

Układanka
Rocznice rozstań z bliskimi skłaniają do rozmyślań i dywagacji typu: „co by było, gdyby”. Czy zamiana jednego elementu w układance zmieniłaby całość na lepsze czy na gorsze. Dlatego też próbuję sobie wyobrazić, jak wyglądałoby życie Wandy po powrocie z Kangczendżongi. Z pewnością próbowałaby zdobywać pieniądze na kolejne wyprawy – coraz starsza, coraz mniej sprawna, z coraz większym trudem. W górach zaś ponosząc coraz większe ryzyko. Ale bez ryzyka, tak jak bez gór, nie potrafiła żyć. A może zajęłaby się działalnością biznesową, by uniezależnić się od łaski sponsorów? Choć, gdy była ku temu okazja, bez namysłu odrzuciła ją. Niekiedy jednak wspominała, że wprawdzie w biznesie nie widzi dla siebie szans, to odczuwa czasem ochotę, by się nim zająć. Prowadzenie interesów wydawało się jej pasjonujące, zwłaszcza gdy robili to inni. Pieniądze to poczucie ważności, władza, niezależność – a dla ludzi takich jak ona, szansa na święty spokój.

Jednego jestem pewna – nie wróciłaby do swego zawodu, do pracy w Instytucie Maszyn Matematycznych w Warszawie, którego kierownictwo z tak ogromną wyrozumiałością traktowało jej chroniczną nieobecność, godząc się na wieloletni urlop bezpłatny. Czy ułożyłaby sobie życie osobiste? Po śmierci Kurta na Broad Peaku przestałyśmy rozmawiać o miłości, o partnerstwie w związku, o odpowiedzialności za drugiego człowieka. Pogrążała się w samotności i milczeniu. W jednym z ostatnich wywiadów, przeprowadzonym przez Krzysztofa Kotowskiego, opowiedziała o niezwykłym przeżyciu podczas wyprawy na Gasherbrumy w roku 1975:

„Pewnej nocy pracowałam długo w bazie. Wszyscy już spali. Wyszłam przed namiot. Góry stały ciche w świetle księżyca. Plusk wody, milczenie kamieni, spokojny rytm oddechów. Wszystko było tak na swoim miejscu i tak harmonijnie, że zrozumiałam – to jest moje miejsce. Odtąd znoszę w spokoju najdłuższe nawet pobyty w górach. Tylko gdy wracam do życia na dole, ze zdziwieniem i niepokojem przyglądam się, jak świat dokądś pędzi i pędzi. Coraz mniej jest słów, którymi się z nim kontaktuję. Słowa stają się nieważne, nieważkie, puste. Wolę milczeć. Coraz częściej milczę.” Tak mówiła Wanda Rutkiewicz na początku lat 90. Co powiedziałaby teraz?
Ewa Matuszewska
Tygodnik Podhalański 23/2007 

Kup e-wydanie Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • PRACA | dam
    Zatrudnię kierowców KAT C+E Zestawy chłodnie na trasy krajowe wyjazdy i powroty z i do Nowego Targu płatność po każdym kursie .Dobre warunki pracy więcej szczegółów prosze dzwonic. 601852059luczkowskitrans@gmail.comKościelna
    Tel.: 601852059
  • PRACA | dam
    Centralny Ośrodek Sportu w Zakopanem zatrudni na podstawie umowy o pracę ADMINISTRATORA SYSTEMÓW INFORMATYCZNYCH. Szczegóły: https://bip.cos.pl/1509/zakopane
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Zakopane, Krupówki - WYNAJEM DŁUGOTERMINOWY: POKOJE 1 i 2-OSOBOWE Z ŁAZIENKAMI - 507406516
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Zakopane, Krupówki - WYNAJEM DŁUGOTERMINOWY: MIESZKANIE 2-pokojowe - 507 406 516
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ KIEROWCĘ, C + E, na terenie Podhala, bardzo dobre zarobki. 695980682
  • PRACA | dam
    SPRZEDAWCA w serwisie samochodowym, etat, Czarny Dunajec. tel508314117,biuro@fudala.com.pl
  • PRACA | dam
    Zatrudnię mechanika samochodowego, etat, Czarny Dunajec. 508314117,biuro@fudala.com.pl
    Tel.: 508314117
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ ARCHITEKTA, niezbędna znajomość Archicada i dyspozycyjność - Tel. 601 544 244
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzory: jarzębina i parzenica (60/80), krokusy. GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY JUHASKIE. CHODNIKI TKANE NA KROŚNIE. Tel. 793 887 893
  • USŁUGI | budowlane
    Tynki maszynowe cementowo-wapienne, gipsowe. Atrakcyjna cena. 669790376
    Tel.: 669790376
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
2021-04-11 15:24 Sezon kajakowy na Dunajcu czas zacząć (WIDEO) 2021-04-11 14:45 Fotografie najwyższych szczytów Alp 2021-04-11 14:08 Walka o życie - strażacy i ekipa pogotowia w akcji 2021-04-11 14:00 Rzeźby Stanisława Cukra w krakowskiej ASP 2021-04-11 13:45 Mityng w czasie pandemii - online z Zakopanego 2021-04-11 13:15 Otworzyli wypożyczalnie rowerów 1 2021-04-11 12:30 Pustki na zakopiańskich ulicach 5 2021-04-11 11:45 Coraz silniejszy wiatr w Tatrach. Kolejka na Kasprowy nie kursuje (WIDEO) 1 2021-04-11 11:30 Narty Adama Małysza z bliska 2021-04-11 11:02 Zima przyjdzie we wtorek, spadnie do 70 cm mokrego śniegu 1 2021-04-11 10:38 Mniejszy przyrost zakażeń koronawirusem - weekendowe dane 2021-04-11 10:00 Ciotka Bułeckula - bardzo za nią tęsknimy 2021-04-11 09:30 Niedzielny poranek z widokami - Tatry na wyciągnięcie ręki 2021-04-11 09:30 Trudno uwierzyć, ile worków śmieci można zebrać nad Dunajcem 4 2021-04-11 08:45 Silny wiatr przyniesie zmianę pogody. Spadnie 30-40 cm śniegu (WIDEO) 2021-04-11 08:30 I Turniej Siatkówki Plażowej o Puchar Wójta Gminy Lipnica Wielka 2021-04-11 08:00 Sprzęt medyczny dla ratowników górskich 2021-04-10 23:15 Karolina Szostak zaśpiewała w Finale-Rozgrywkach The Voice Kids 1 2021-04-10 22:30 Modlitwa za przeciwników politycznych 10 2021-04-10 21:45 List otwarty do władz Zakopanego i powiatu tatrzańskiego w sprawie (nie)porządku pod Giewontem 22 2021-04-10 21:00 Praca, plany i projekty 1 2021-04-10 20:15 Mieszkanie Plus wyszło z ziemi - kiedy można się będzie wprowadzać? 2021-04-10 19:30 Mieszkanie pani Małgorzaty Wojas jest zupełnie spalone. Potrzebna pomoc 1 2021-04-10 18:58 Zobaczcie, jak wygląda lawina, która zeszła w Dolinie Pięciu Stawów (WIDEO) 2021-04-10 18:15 Śmieci przy drodze 1 2021-04-10 17:30 Opera na zamku w Czorsztynie 2021-04-10 16:45 Można już zwiedzać wirtualnie Muzeum Jana Kasprowicza na Harendzie (WIDEO) 2021-04-10 16:00 Panorama Tatr z Boru 2021-04-10 15:15 Przygotowania do sezonu 2 2021-04-10 14:30 Nie wszystkie siłownie są zamknięte 1 2021-04-10 13:45 Kobiety Babiej Góry, Beskidów i Karpat 2021-04-10 13:00 Pusto na ścieżce rowerowej 2 2021-04-10 12:15 Tak strażacy ratowali psa 5 2021-04-10 10:45 64-letnia kobieta wpłaciła 460 tys. złotych niemieckiemu żołnierzowi z bazy w Jemenie 3 2021-04-10 10:37 W Polsce prawie 25 tys. nowych zakażeń koronawirusem. 749 osób zmarło z powodu covid-19 2 2021-04-10 10:00 Gorce ryczą 2021-04-10 09:00 Paradne kumoterki i szaleńcze wyścigi na śniegu (WIDEO) 2021-04-10 08:00 Rocznica katastrofy smoleńskiej. Zginęła w niej mieszkanka Poronina 5 2021-04-09 22:10 Dziś w Tatrach zeszło kilka lawin. W sobotę może być jeszcze gorzej 2021-04-09 21:45 44. Karpacki Festiwal Dziecięcych Zespołów Regionalnych. Trwają zapisy 2021-04-09 21:16 Odnalazł się właściciel kluczy 2021-04-09 21:01 Ratusz podświetlony na niebiesko - wiecie dlaczego? 1 2021-04-09 20:30 Pieszy zanurkował głową prosto pod koła samochodu (WIDEO) 5 2021-04-09 19:45 Z Zakopanego wiozą "taczki dla kaczki" do Warszawy (WIDEO) 31 2021-04-09 19:14 Piękne popołudnie na Hali Gąsienicowej 2021-04-09 18:59 Policyjne naloty covidowe - przeciąganie liny z przedsiębiorcami 4 2021-04-09 18:16 Mamy dość 6 2021-04-09 17:47 Pożar w Zakopanem (WIDEO, ZDJĘCIA) 2021-04-09 17:35 Nie żyje baca Tadeusz Barnaś 1 2021-04-09 17:07 Edyta Górniak i owieczki (WIDEO) 6
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2021-04-11 14:27 1. Sprzedali górale powiadasz, tyle tylko że zwykły dom górala by tam nie powstał, byłby blokowany aż do jego śmierci, bo miejscowym nie wolno, goralom utrudnia się budowanie domów jednorodzinnych dzieciom czy wnukom.. to lepiej sprzedać i się wynieść, niz patrzeć na coraz to bardziej skorumpowane gminy, takich jaj jak na Podhalu nie ma nigdzie. Dla spokoju własnego sumienia lepiej sprzedać niż patrzeć jak apartamentowce powstają.. A Tobie nic nie wolno, twoja działka będzie wykazana jako otulina TPN, natura 2000 czy inny plan ochronny. 2021-04-11 14:10 2. Ale sensacja. Obok wypożyczalnia działa już od pewnego czasu chociaż turystów na lekarstwo. A poza tym poinformujcie ludzi,że główna atrakcja czyli trasa ze Szczawnicy i odwrotnie Przełomem Dunajca jest nie do przejechania, ponieważ zamknięte są przejścia Szczawnica-Leśnica i Czerwony Klasztor -Sromowce . Ten Wasz .. rzut kamieniem nad Jezioro Czorsztyńskie... , dziękuje nie skorzystam, bo musiałbym z dzieci jechać pełną samochodów drogą DW969 i kolejną prowadzącą z Hałuszowej lub Krośnicy. 2021-04-11 13:55 3. do życia trza mieć mocną głowę choć nie koniecznie tegi łeb.... 2021-04-11 13:37 4. Wczoraj już wielu ludzi tam było i jakie było ich zmartwienie jak zamiast krokusów był śnieg. Ludzie tam wręcz przeżyli dramat 2021-04-11 13:37 5. No to teraz pan Wolski et consortes zapłaczą się na dobre. 2021-04-11 13:12 6. Jest pięknie, oby jak najdłużej. 2021-04-11 13:11 7. Politycy PiS są żałosnymi kreaturami nie mają za grosz wstydu ani honoru szerzą kłamstwa, podejrzenia, oskarżenia ,przez 11 lat uprawiają taniec chocholi na grobach tych co zginęli. 2021-04-11 12:56 8. To wszystko kiedys bedzie musialo miec jakis upust. To szie wszystko grzies zbiera i pozniej wywala jak szambo. Ta paranoja ten obled bedzie mial jakis fianal jestem o tym przekonany 2021-04-11 12:37 9. *przedsiębiorca 2021-04-11 12:33 10. Wszyscy są w Chochołowskiej.
2021-04-06 21:15 1. Przepiękne zdjęcia... 2021-03-20 03:15 2. Popieram. 2021-03-18 01:33 3. to sa kpiny w ktorym kraju prezydend jezdzi na nartach gdzy wirus szaleje jaki przyklad daje usunac ze stanowiska 2021-03-17 13:29 4. Czego można się po nim więcej spodziewać...???? 2019-08-25 20:39 5. Byłam pare lat temu . Co prawda nie spotkałam takich towarzyszek jak Pan ale polecam serdecznie. 2019-08-23 02:19 6. Brawo brawo prawdziwi herosi ktorych mialem okazje spotkac I dopingowac w drodze z giewontu na kasprowy. Niewiarygodny wysilek wielki szacun dla wszystkich a w szczegolnosci dla pan .Jestem pelen podziwu pozdrawiam. 2019-08-20 00:42 7. Gratulacje !!! - to sa PRAWDZIWI SPORTOWCY walcza i wygrywaja . Dziekujemy i cieszymy sie wami . JESTESCIE WIELCY ! 2019-08-10 15:56 8. Panowie kolarze wspaniali ale kobiety były cudne 2019-08-06 18:18 9. Nie do wiary a gdzie Pani Poseł Paluch ? zawsze jest na pierwszym planie ! Konia z rzędem temu kto się umówi z Posłanką w jej biurze w nowym targu, próbowaliśmy cztery razy, niestety Pani Poseł jest zawsze bardzo zajęta lub wykonuje obowiązki etc... nawet po umówieniu z pracownikiem biura Pani Poseł nie ma czasu ... Może jest ktoś komu się udało spotkać z Panią poseł ? jeśli tak to gratuluję ! 2019-08-06 01:16 10. Mamy WSPANIALEGO PREZYDENTA ! Dziekujemy Panie Prezydencie ze przyjechal Pan do nas aby swoja obecnoscia zaszczycic nasze tak WIELKIE wydarzenie My zas ostomiyli ciesmy siy ze dalyj dzierzyme naskiy Korzyniy przekozane nom z Chlebem . Dejciy Paniy Boze dalyj tom naskom tradycyjy przekazowac nasym dzieciom zas Pani Ludzmiyrsko niech zawse mo nos w swojyj opiece .
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Bojcorka

FILMY TP

Album TP

Pożegnania

Advertisement