Na Wielkanoc został usynowiony przez ciotkę Bułeckulę, więc nic dziwnego, że na Podhalu czuje się jak u siebie w rodzinie. - Górali i Włochów dużo łączy, a o bliskości kultur świadczą muszelki znad Morza Śródziemnego na góralskich kapeluszach - mówi Jacek Cygan w rozmowie z Rafałem Gratkowskim.
- Jest pan częstym gościem w Zakopanem. Czy szuka pan tu natchnienia, czy odpoczynku i relaksu?
- Podhale odwiedzam kilka razy w roku. Najpierw przyjeżdżałem dla krajobrazów, a teraz przyjeżdżam dla ludzi, do przyjaciół. Żeby dowiedzieć się, co nowego słychać w Zakopanem i po sąsiedzku. Człowiek czuje tu bardzo duży sentyment do gór, ludzi i kultury. A właśnie w ludziach szukam potwierdzenia, że tu jest dla mnie ważne miejsce. To są moje stałe powroty do ludzi.
- Czemu do ciotki Zofii Karpiel Bułeckuli mówi pan "mamusiu"?
- Zosia, która jest symbolem Zakopanego, na Wielkanoc dwa lata temu mnie na wesoło usynowiła. Dzięki temu Jan Karpiel jest teraz moim bratem. A ja stałem się góralskim "synusiem".
- Najnowsza pana książka "Przeznaczenie, traf, przypadek" to zbiór 26 opowiadań. Jakiej tematyki dotyczą?
- To nieplanowane tematy. Same na mnie wpadły. Oddać mają to, jak my dzisiaj żyjemy. Jak Marsjanie za 2 tysiące lat odkopią te opowiadania, to po odczytaniu dowiedzą się, jakie mamy pasje, lęki, czym się zachwycamy.
- Historie przenoszą czytelnika w wiele miejsc, między innymi do ukochanej przez pana krainy, czyli Italii, gdzie bywa pan chyba tak często, jak na Podhalu?
- Podhale znakomicie łączy się z Włochami. Nie tylko podobne temperamenty ludzi, ale zawsze powtarzam, że na góralskich kapeluszach są muszelki znad Morza Śródziemnego nie przez przypadek. Natomiast akcja moich opowiadań toczy się w Krakowie, Warszawie, Rzymie, Paryżu. Historie są przeróżne.
- Jak doszło do ich powstania?
- Pisałem je w wielu miejscach. Gdy miałem pomysł, zapisywałem, na czym się dało. Na blankietach, na odwrocie kart kredytowych, na rachunkach hotelowych. W końcu zebrałem te notatki i przed 4 laty zacząłem wszystko spisywać. Żona Ewa pytała: po co ty to robisz. Siedzisz nad tym, spisujesz, a kto ci to wyda?
I zdarzyła się niesamowita historia. 3 lata temu przyszła do mnie delegacja z zacnego wydawnictwa "Znak". Redaktor i dwie panie. Dość młodzi. Prosili, bym był ich autorem. Spytali, czy coś mam. Ja, że tak. Opowiadanie. Trochę napisane, trochę w głowie. Oni na to, że opowiadania się nie sprzedają.
Poprosili o smaczki o gwiazdach. Odmówiłem. Ale zaproponowałem, że napiszę historię powstania moich 40 piosenek z tekstami. Oni na to, że brawo, o to im chodzi. A ja, że skoro tak, to podpiszemy też drugą umowę na opowiadania. Nie mieli wyjścia.
- Czy więcej w pańskich opowiadaniach własnych obserwacji, czy historii opowiedzianych, zasłyszanych?
- Zawsze musi być początek, często to obserwacja, którą się potem rozwija. Czasem to czyjaś opowieść, którą nieco przerabiam, tworzę ciąg dalszy. Czasem kogoś widzę i puszczam wodze fantazji. Dana postać ma całkiem inne życie, ale pasuje do mojego pomysłu na życiowy scenariusz.
- Nad czym pan teraz pracuje?
- Piszę dla przyjaciół, niedawno napisałem balladę dla zespołu Perfekt. Pracuję też nad nowym tomikiem wierszy. Żeby nadrobić kilkuletnią przerwę. Jest w planie kolejny utwór dla Grzegorza Markowskiego. Natomiast z Jurkiem Filarem przygotowuję teksty na jego najnowszą płytę. Jurek Filar w tym roku chce tę płytę wydać, piosenki są naprawdę bardzo piękne.

22.12.2025
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.

29.05.2026
Austria! Praca dla MURARZY, CIEŚLI, STOLARZY, SPAW...

02.06.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

02.06.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

27.05.2026
Poszukujemy osoby na stanowisko SPRZEDAWCA / DORAD...

19.05.2026
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę prze...

02.06.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

02.06.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

01.06.2026
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o...

01.06.2026
SZCZENIAKI BORDER COLLIE RASOWE. 791 669 932.

29.05.2026
RESTAURACJA CZERWONE KORALE Zakopane, ul. Zamoyski...

25.05.2026
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHA...

22.05.2026
RESTAURACJA REGIONALNA w Zakopanem zatrudni KUCHAR...

14.05.2026
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum...

21.05.2026
Sprzedam DOM i LAS - Spytkowice. 732 810 638.

14.05.2026
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122....

14.05.2026
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DAC...

14.05.2026
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy...

12.05.2026
Sprzedam lub wynajmę BUDYNEK HANDLOWO-USŁUGOWY 500...

28.04.2026
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 69...

23.04.2026
PROVIDENT. 571 240 909.

17.04.2026
OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. ...

07.04.2026
Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY...

07.04.2026
NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: ...
0 0
Nasza Basia Kochana - Jerzy Filar
"Gdy wybierać jeszcze mogłem"
"Piosenka z niekończącej się drogi" - melodia z dwoma tekstami - pyszne !
"Samba Sikoreczka"
sięgnijcie do zasobów internetu i się zakochajcie :)
Mam wrażenie, że puszczacze muzyki w poszczególnych stacjach radiowych cechują się coraz bardziej ograniczoną wiedzą muzyczną. Nie w sensie teorii muzyki lecz choćby historii polskiej, europejskiej i światowej piosenki, od lat 50-tych ubiegłego wieku do teraz. Wszechobecne są, puszczane - sorki - do zarzygania, ostatnie hiciory gwiazdeczek, o których nikt nie będzie pamiętał za pół roku. Lub, do znienawidzenia, w kółko dwa hiciory np Police czy Genesis.
Albo dlatego, że mają ograniczoną ze względów umów ramowych do minimum listę utworów, lub też, co byłoby zupełnie straszne - ich znajomość muzyki ogranicza się do kilkudziesięciu, góra kilkuset kawałków.
śp. Wojciech Młynarski mawiał, ze w sumie nie słucha radia, gdyż ma świetną pamięć muzyczną i ma już dość słuchania w kółko tych samych piosenek.
0 0
@koniczyna
Święte słowa.
W pracy niestety skazany jestem na eremefozetki - i tam naprawdę z roku na rok te "plejlisty" są coraz bardziej żałosne. Mówiąc dosadnie - żygać się chce. Parę tzw. nowości, i w kółko kilkadziesiąt "hitów". Dzień w dzień. Do znudzenia. Bo przecież ludzie najbardziej lubią to co już znają.
A tymczasem jeden Młynarski napisał dla siebie i różnych innych wykonawców parę tysięcy tekstów.
Zaś tzw. słuchalność buduje się w obu tych stacjach czym? Ano idiotycznym konkursem esemesowym gdzie za przysłowiowe "2 zł+vat" można wygrać nawet pół miliona. I gawiedź to łyka.
Na Pomorzu mamy jeszcze na szczęście Radio Gdańsk. A tam i muzyka urozmaicona, i felieton, i reportaż. Po prostu normalne radio, a nie odtwarzacz plejlisty przerywanej reklamami. I oby jak najdłużej.
0 0
Ej koniczyna, koniczyna. Ty to tak, jak i ten U-Bolek, jesteś za, a nawet przeciw!!
0 0
Widzem, że Antoni zawstydził koniczynem, z tym, że nie bardzo jeszcze rozumię w jaki sposób :D:D:D
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu 24tp.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz