2010-10-14 14:00:29
Odarci z tradycji: Góral z Chicago opatentował wzory z podhalańskich spódnic!

Na Podhalu zawrzało: Joseph Bąk, chicagowski przedsiębiorca, zastrzegł dziesiątki wzorów góralskich spódnic. Opatentował jako własne, używane od lat roślinne motywy tkanin.
Amerykańskie dokumenty
Nie tylko na twórców ludowych padł blady strach: Józef Bąk uderzył w małe hurtownie, które sprzedawały materiał na podhalańskie spódnice. Pisma z kancelarii patentowych otrzymują pośrednicy z Krakowa, Bielska i innych miejscowości. W Krakowie zażądał wycofania pięciu wzorów. – Jego kancelaria prawna z Warszawy z końcem sierpnia przysłała nam pismo wzywające do dobrowolnego zaniechania czynów nieuczciwej konkurencji i naruszania praw autorskich – mówi Janusz Calikowski z firmy Selltex. Tkaninami handluje od 18 lat. – Do pisma dołączono wzór „J.Bak 20, J. Bak 05, z fotografiami tkanin i dokumentacją w języku angielskim. Handlowcy z Krakowa odpisali Bąkowi, że nie mieli pojęcia, iż handlują zastrzeżonymi wzorami, że tkanin tych już nie posiadają. To jednak nie zamknęło sprawy. Z początkiem października warszawska kancelaria zażądała w imieniu swego zleceniodawcy ujawnienia wszystkich wzorów, jakimi handluje Selltex, i pisemnego zobowiązania, że nie wykorzysta wzoru „J.Bak 20”, „J.Bak 05”, „J.Bak 38”, „J.Bak 14” i „J.Bak 08”. – Jesteśmy naprawdę przestraszeni, do wezwań są dołączane dokumenty po angielsku z Urzędu Praw Autorskich USA i Urzędu Patentowego. Nas nie stać na prawników – podsumowuje Janusz Calikowski. Podkreśla, że podobne kłopoty mają handlowcy z Bielska-Białej i Nowego Targu. Przypomina, że stroje, które opatentował Józef Bąk, widać w serialu o Janosiku z lat 70. I dopytuje, skąd ten patent?
Totalną bzdurą nazywa całe zamieszanie Maria Tyszecka, prowadząca w Bielsku-Białej firmę tekstylną „Yard”. – Handlowałam tkaninami z motywami góralskimi, ale nie tymi opatentowanymi przez Józefa Bąka. Nie chcę mieć z tym nic wspólnego – ucina pytania o kwestie finansowe. Janusz Calikowski nie ukrywa, że gdyby miał wypłacić odszkodowanie wysokości 100 tys. zł, splajtowałby na całej linii.
Podrabianie historii
Andrzej Siekierka, góralski Versace, znany w świecie kreator mody podhalańskiej, nie ma najmniejszych wątpliwości co do przerabiania rodzimej tradycji. – Sam mu posłałem do Chicago 60 wzorów – ukraińskich, polskich, czeskich. On już wcześniej podbierał wzory Kaliwodzie w Chicago. Opatentował wzornictwo w Chicago i Warszawie, ale naprawdę bazuje na wiekowej tradycji. Andrzej Siekierka jest oburzony. Przypomina, że kwiatowe motywy, chętnie używane na Podhalu, produkowane były przez wytwórnie czeskie, węgierskie, a kaszmirowe, wzorzyste tkaniny docierały do nas z indyjskiej Wyżyny Tybetańskiej. Stąd popularna nazwa „tybetki”. Czeska wytwórnia we Frydlandzie działała od 1730 roku. Maszyny umilkły dopiero rok temu. W światku regionalistów głośno o tym, że produkcja przenoszona jest z Europy do tanich wytwórni w Indonezji, Chinach i Japonii. Na dowód wiekowego rodowodu stosowanych przez Bąka motywów Siekierka odwołuje się do książki prof. Romana Reinfussa „Polskie druki ludowe na płótnie”. Podręcznik wydany został w 1953 r.
Nie wie nic
Po kilku próbach udało nam się skontaktować z Józefem Bąkiem w Chicago. Wyraził zdziwienie. – Pierwsze słyszę – mówi łamaną polszczyzną głos w słuchawce. – My nic z tym nie robimy. Cały materiał bierzemy od sprzedawców – Józef Bąk wykręca się od rozmowy. Twierdzi, że to nie on, a jego młodszy brat prowadzi „te sprawy”. Gdy proszę o telefon do brata, odmawia. – Brata nie ma teraz w USA. Proszę dzwonić, jak wróci. Za tydzień od poniedziałku – ucina rozmowę Józef Bąk. Tymczasem w internetowym rejestrze United States Copyright Office znajdujemy 52 zastrzeżone przez Josepha i Helen Bąk wzory. Ich nazwy zgadzają się z tymi, na które powołuje się warszawska kancelaria.
Próbuję wyjaśnić cały spór z prawnikami reprezentującymi Józefa Bąka. W jego imieniu pisma do firm wysyła kancelaria patentowa Kamiński, Sobajda & Partnerzy. – Pan Piotr Kamiński jest za granicą – słyszę w słuchawce kobiecy głos. Dowiaduję się, że wróci „na chwilę do kraju w środę w nocy, a potem znowu go nie będzie”. Moja rozmówczyni atakuje mnie, zarzucając naruszenie tajemnicy korespondencji, a także insynuuje, że jako dziennikarz reprezentuję interesy krakowskiego Selltex-u.
Zupełnie w innym tonie rozmawiamy dzień później. – Klient dostarczył nam dokumenty z amerykańskiego urzędu praw autorskich. Działamy na ich podstawie, reprezentując interesy Józefa Bąka. Dostajemy od niego instrukcje i działamy w dobrej wierze. Nie mamy obowiązku sprawdzać czy to, co zarejestrował nasz klient jest jego autorstwa – tłumaczy Agnieszka Kamińska, która prowadzi sprawę Józefa Bąka. Dodała, że rzecznicy patentowi nie mogą działać bez dokumentów. Jeśli nikt z twórców ludowych, firm handlujących tekstyliami nie zgłasza żadnych zastrzeżeń – nie ma możliwości prowadzenia śledztwa. Przypomina, że procedura badania, co tak naprawdę zostało opatentowane zostaje uruchamiana przez rzeczników dopiero po otrzymaniu oficjalnych stanowisk stron zgłaszających jakiekolwiek zastrzeżenia. – Jeśli amerykański urząd zostaje wprowadzony w błąd, to za takie coś idzie się do więzienia – podsumowuje Agnieszka Kamińska.
Rzekoma twórczość
Z internetowego rejestru w USA wynika, że pierwszy patent ma datę z 1992 roku. Może dlatego rzecz nie wzbudza zdziwienia wśród specjalistów. Stanisława Trebunia-Staszel pracuje w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zajmuje się kulturą ludową Polski i regionów karpackich. Niedawno wydała studium z zakresu historii stroju górali podhalańskich „Śladami podhalańskiej mody”. Tłumaczy, że rzecz trzeba wnikliwie przeanalizować, bo nie znamy wszystkich dziesiątek opatentowanych przez Józefa Bąka materiałów. Przyznaje, że widziała kilka jego wzorów, które stworzył, łącząc dwa stare motywy na jednej tkaninie. – Rozumiem, że to można zastrzec, ale czyje są prawa do tych wzorów? Twórczość ludowa, regionalna, bazuje na anonimowości. Te wszystkie wzory, które rzekomo stworzył, istniały przed wojną. Śliweczki, różyczki, z koronką, tybet są motywami znanymi od pokoleń. Wystarczy pójść do Muzeum Tatrzańskiego i obejrzeć ubiory – podkreśla Stanisława Trebunia-Staszel. Dodaje, że kosmetyczne zmiany wielkości kwiatów, listków, zastosowanie innego koloru trudno nazwać twórczością. – On jest odtwórcą, a nie żadnym twórcą – stwierdza Stanisława Łukaszczyk. Cytuje ludowe porzekadło: „Żeby widzieć drogę przyszłą, trzeba wiedzieć, skąd się przyszło”. – Najwyraźniej pan Bąk zapomniał. A kobietom z całego Podhala, które w dobrej wierze wysyłały mu wzory tkanin, nawet nie podziękował – podsumowuje szefowa Poronińskiego Koła Twórców Ludowych.
Działający w USA twórcy także nie mają wątpliwości: jeśli Józef i Helena Bąk opatentowali tradycyjne wzory jako własne, powinni odpowiedzieć przed wymiarem sprawiedliwości. - Najlepiej, żeby sprawę rozstrzygnął sąd - mówi Krzysztof Kalata, prezes Stowarzyszenia Polskich Twórców Ludowych w Ameryce Północnej, rzeźbiarz, malarz obrazków na szkle. - Wychodzi na to, że Józef Bąk zrobił to, co Curuś próbował zrobić z oscypkiem. A przecież Bąk nie należy nawet do twórców ludowych. Jak można opatentować coś, co jest dziedzictwem kultury narodowej? - retorycznym pytaniem kończy naszą rozmowę Krzysztof Kalata.
Rafał Gratkowski
Tyk małyk listecków zielonyk
Motywów zbiyranyk spod hol
Kwiotecków ze spódnic zgrabionyk
Górolko cy Ci nie zol
Wspomnienio do roków przesłości
Kie piyknie kwiecił sie sol
Kie paradni syćka choć prości
Górolu nie dej ze sie
Dyć baby łobdarto spódnica
Popuścis to cekać trza kie
Zgrabiono i be parzenica
Józku Wy jesce bocycie
Jako to drzewiyj bywało
Kie na Sierockiego scycie
Ślebodom wsyndyj pochniało
Dularów sie Wom zafciało
Biznesów hań w Hamaryce
Co sie Wom haw nie udało
Ze nom kradniecie spódnice
Dular Wom słobo juz stoi
Co Wos tak straśnie stresuje
Cego sie nom Józek boi
Ze syćko tak patentuje
Nie bocy ze patent momy
Duze drzewa na Podholu
Śnik to ciupazki strugomy
Dobre na pozbycie zolu
Nie bedzie zol juz Górolce
Nie bedzie i Górolowi
Dyć hań na różak som kolce
Nic nie łoddomy Józkowi
Żałuję, że nie mam dostępu do pełnego artykułu, ale i tak wystarczyło, żeby mnie nagła krew zalała. Ludzie są potworami i dla pieniędzy zrobią WSZYSTKO! Tylko czekać, aż pojawi się ktoś, kto opatentuje wzór na spódnice Krakowianek, Życzę Ci \"hamerykański patafianie\", żeby Ci tam PRAWDZIWI Górale (bo Ty jesteś popierdółka a nie Góral) jaja wybrali!
Z poważaniem.
-
USŁUGI | inne
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098. -
PRACA | dam
NIEMCY: brygadzista do 5000 Euro, kranista do 4000 Euro, murarz cieśla do 3600 Euro, malarz ocieplenia elektryk spawacz do 2700 Euro. Umowa na warunkach niemieckich. 0048 575-001-116 -
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
ZAKOPANE - KOŚCIELISKO DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, WYPOSAŻONE MIESZKANIA 35-38m2. 608 806 408 -
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38 m2 i 50 m2 W CENTRUM NOWEGO TARGU, UL. KRZYWA, STANDARD DO ZAMIESZKANIA, NOWE, ŚWIEŻE. 608 806 408 -
SPRZEDAŻ | zwierzęta
Szczenięta OWCZARKI PODHALAŃSKIE. 788 679 465. -
PRACA | dam
Spółdzielni Mieszkaniowej L-W "POŁONINY" 34-460 Szczawnica Os. Połoniny 2a, ogłasza nabór na stanowisko GŁÓWNEGO KSIĘGOWEGO SPÓŁDZIELNI. Dodatkowe informacje można uzyskać w ramach kontaktu osobistego lub telefonicznego 18 262 25 95 lub 18 262 20 91. -
PRACA | dam
STATUS STUDENCKI/ WEEKEND/ 100 zł/h. PRACA EXCEL itp./ +mieszkanie/ micheelkowalski@gmail.com. Zakopane -
PRACA | dam
Praca na budowie, elewacje, budowa od podstaw, wykończenia, Zakopane i okolice. 500160574
Tel.: 500160574 -
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122. -
BIZNES
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122. -
PRACA | dam
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122. -
USŁUGI | budowlane
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122. -
PRACA | dam
Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004 -
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
DZIAŁKA UZBROJONA W ŁOPUSZNEJ. 506 525 884. -
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
Do wynajęcia LOKAL 50 m2 (pod zakład fryzjerski lub pod inna działalność) oraz LOKAL 25 m2 - I piętro - Łapsze Niżne, Delikatesy "Centrum". 504 230 942. -
PRACA | dam
Zatrudnimy STERNIKÓW PONTONOWYCH na Dunajcu tel. 608806030 info@fun-time.pl -
PRACA | dam
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, GRILLOWEGO, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ. Kontakt: 600 035 355 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13). -
PRACA | dam
Młoda energiczna osoba poszukiwana do pracy na weekendy pod Gubałówką.... szczegoly pod numerem telefonu 781271166. -
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428. -
USŁUGI | budowlane
MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325. -
USŁUGI | budowlane
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284. -
SPRZEDAŻ | różne
DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.











