Reklama

2020-05-28 10:00:06

Z archiwum Tygodnika

Kto zabił? - to była straszna i okrutna zbrodnia

W czwartkowy wieczór Zakopanem wstrząsnęła wiadomość o zamordowaniu na Równi Krupowej kobiety. Niektórzy łączyli tę zbrodnię z grasującym od kilku miesięcy w Warszawie "łomiarzem". Prokurator Jerzy Łowczowski uważa, że czegoś takiego nie mógł zrobić nikt o zdrowych zmysłach. Tak zaczynał się na łamach Tygodnika wstrząsający tekst Maćka Pałahickiego, dziś reportera radia RMF.

Kto zabił? 


Danuta Fąfrowicz uczyła plastyki w szkole podstawowej. Całe swe życie spędziła w Nowym Targu. W kwietniu tego roku poślubiła Kazimierza G. Razem zamieszkali w Rogoźniku, oddalonym o kilkanaście kilometrów od Nowego Targu. Od pięciu miesięcy 29-letnia Danuta była w ciąży. Rozwiązania spodziewano się w lutym. Rodzina mówi, że w domu niczego jej nie brakowało. Mąż dbał o nią i nie pozwalał wykonywać żadnych ciężkich prac. Sam gotował, sprzątał i robił pranie. Praktycznie to on prowadził gospodarstwo. Nikt w domu nie przypomina sobie, żeby wcześniej jeździła do Zakopanego, bo i po co? Nie pracowała już od czerwca. Czasami jeździła do lekarza w Nowym Targu. Odwiedzała tam matkę. Bywało, że zostawała u niej dłużej, ale nigdy do nocy, bo ostatni autobus do domu odjeżdżał koło 21-ej. Teściowa wspomina, że nie robiła żadnych niespodziewanych wyskoków, była raczej spokojna.

We wtorek 28 września, wyszła z domu około siódmej rano, mówiąc, że jedzie do Nowego Targu zrobić sobie analizy. Po drodze miała wpłacić za męża pieniądze do PZU. Odwiedziła też matkę w pracy i razem poszły płacić. Rozstały się ok. godziny 10. Danuta Fąfrowicz powiedziała matce, że bardzo się spieszy do domu. Co się dalej z nią działo, tego nikt nie wie. Prokuratura znalazła bilet, który wskazuje na to, że przyjechała ona do Zakopanego w środę przed 15. Co robiła po dziesiątej we wtorek i gdzie nocowała, tego na razie nie ustalono. W środę w Zakopanem widziano ją w kilku miejscach. Wszędzie była sama. Nie wiadomo, co ją tu sprowadziło. Czy kogoś odwiedzała, albo była z kimś umówiona - nie wiadomo. Kobieta została zaatakowana na ulicy Kościuszki. Nie wiadomo, o której godzinie się to zdarzyło. Być może szła na dworzec. Nie mogło być więc zbyt późno. Gdyby chciała dostać się tego dnia do domu musiałaby wyjechać z Zakopanego najpóźniej koło 20. Wszystko wskazuje na to, że napastnik był sam. Na chodniku, koło Pierwszego Polsko-Amerykańskiego Banku uderzył Danutę kilka razy ostrym narzędziem.

Najprawdopodobniej nożem lub bagnetem. Potem przeciągnął ją przez żywopłot i prowadził kilkanaście metrów, do miejsca, gdzie zza płotu zwisają gałęzie drzew. Całą drogę kobieta była dźgana tym samym narzędziem. Wskazują na to rany na jej ciele. Były płytkie, jednak zadano ich wiele. Cała tragedia rozegrała się prawdopodobnie w miejscu, w którym następnego dnia znaleziono jej zwłoki. Jak wykazała sekcja, bezpośrednią przyczyną śmierci była niezbyt głęboka rana cięta szyi, która uszkodziła tętnicę. Ciało znaleziono dopiero w czwartek o godzinie 16. Zauważył je robotnik, który za płotem nabierał żwir. Do tego czasu nikt nie zainteresował się tym, że ktoś leży pod płotem. Tego dnia przechodziło opodal bardzo wielu ludzi i trudno uwierzyć, że nikt nie widział zwłok leżących zaledwie dwadzieścia parę metrów dalej.

Prokurator zjawił się na miejscu zbrodni już po 20 minutach. Niedaleko ciała znaleziono dużą torebkę, a w niej dokumenty i pieniądze. Zginęły jedynie dwa złote kolczyki i ślubna obrączka. Długo trwały poszukiwania buta ofiary. Sprowadzono psy śledcze, ale nie podjęły żadnego tropu. Teren w pobliżu miejsca zbrodni przeszukiwano kilkakrotnie, również przy pomocy wykrywacza metali. Jak mówi prowadzący sprawę, prokurator Krzysztof Knapik, nie przyniosło to żadnego efektu. Na terenie Podhala bardzo rzadko zdarzały się zbrodnie na tle seksualnym (co wykazała sekcja zwłok).

Podejrzanych, którzy w przeszłości ujawnili podobne skłonności osadzono już dawno w więzieniu. Dlatego najbardziej prawdopodobne wydaje się, że morderca nie był miejscowy. Istniało przypuszczenie, że zaraz po dokonaniu zbrodni wyjechał z miasta. Do tej pory jednak nie zgłosił się nikt, kto widziałby tej nocy w rejonie dworców mężczyznę w ubraniu splamionym krwią. Prokurator Jerzy Łowczowski uważa, że morderstwo dokonane w nocy ze środy na czwartek może mieć coś wspólnego z wydarzeniami, jakie nazajutrz rozegrały się na ul. Chramcówki. O godz. 7 na przechodzącą kobietę napadł nieznany mężczyzna i przy pomocy haka rozciął jej łydkę. Na ciele Danuty Fąfrowicz znaleziono ranę, która wskazywała, że morderca używał także takiego narzędzia. Do tej pory nie zgłosił się nikt, kto mógłby pomóc policji w znalezieniu odpowiedzi na szereg pytań, jakie rodzą się w związku z tą sprawą.

W niedzielne popołudnie na cmentarzu w Nowym Targu odbył się pogrzeb Danuty. Przyszło dużo ludzi. Wielu z nich nie mogło się pogodzić z tragiczną śmiercią młodej kobiety, płakali. Ksiądz prowadzący ceremonię mówił o podwójnym morderstwie, matki i jej maleńkiego dziecka. Był to chłopczyk, ważył 80 dkg. Ksiądz wspominał potem, że idąc w kondukcie widział ludzi, na których twarzach pojawiały się dziwne uśmieszki. Nie mógł tego zrozumieć.

Zbrodnia dwudziestolecia


Odkąd tu pracuję, na Podhalu nie było takiej zbrodni - powiedział TP prokurator Krzysztof Knapik, prowadzący sprawę morderstwa dokonanego na Danucie F. Do tej pory mieliśmy tu jedynie trzy niewyjaśnione morderstwa. Zwłoki 29-letniej kobiety, znaleziono 30 września w pobliżu ulicy Kościuszki. Lekarz pogotowia stwierdził, że zgon nastąpił kilkanaście godzin wcześniej. Śledztwo wykazało, że było to morderstwo na tle seksualnym, tym straszliwsze, że kobieta była w piątym miesiącu ciąży. Po dwóch miesiącach śledztwo nie posunęło się ani o centymetr, nie udało się ustalić sprawcy i okoliczności poprzedzających morderstwo. Do tej pory nie udało się wyjaśnić wielu zagadek.

Jak to się stało?


Prokuratura niewiele wie o okolicznościach morderstwa. Zostało popełnione najprawdopodobniej 29 września w nocy, między godziną 20.00, a 4.00 dnia następnego. Prokurator Krzysztof Knapik mówi, że tylko w amerykańskich filmach udaje się ustalić dokładną godzinę zgonu. Przysłane przed dwoma tygodniami wyniki sekcji zwłok, nie pomogły w jej ustaleniu. Danuta F. została przypuszczalnie zaatakowana przy ulicy Kościuszki, a potem zaciągnięta kilkadziesiąt metrów, na tyły Pierwszego Polsko-Amerykańskiego Banku. Jeden but Danuty F. znajdował się w krzakach, oddzielających chodnik od Równi Krupowej. Szła, możliwe, że była prowadzona do miejsca, gdzie rozegrała się tragedia. Ślady krwi także wskazują na to, że została zaatakowana na chodniku. Ekspertyza wykazała, że ostrze, którym zadawano jej ciosy, było wąskie i długie. Nie ma dowodu na to, że została zgwałcona. Była bita i kłuta nożem, miała obrażenia wewnętrzne. Bezpośrednią przyczyną śmierci była rana w okolicach obojczyka, która spowodowała wylew krwi do opłucnej. Tylko przypadek sprawił, że została odnaleziona. Gdyby nie on, nie wiadomo jak długo jeszcze by tam leżała. Odnalazł ją przed 16.00 robotnik, który skrócił sobie drogę po papierosy.

Kto zabił?


Istnieje wiele teorii na ten temat, żadna z nich nie została potwierdzona, żadnej też nie obalono. Policja poszukuje kobiety, która następnego dnia po morderstwie, około siódmej rano została zaatakowana przez nieznanego mężczyznę. Zraniona kobieta schroniła się w jednym z mieszkań przy ulicy Chramcówki. Tam opatrzono ją i zatrzymanym na ulicy samochodem, została przewieziona do szpitala. Tam jednak nie ma śladu jej obecności. Nie zarejestrowała się. Nikt z oczekujących wtedy na przyjęcie osób, nie przypomina jej sobie. Do tej pory nie udało się ustalić kim była. Prokurator przypuszcza jednak, że te dwie sprawy nie mają ze sobą nic wspólnego. W miejscu, gdzie znaleziono Danutę F., morderca nie pozostawił żadnego śladu. Nie wiadomo czy był wysoki, czy niski, jaką miał grupę krwi. Zmarznięta ziemia nie zachowała żadnych odcisków. Odnaleziony w pobliżu but, który zdaniem niektórych gazet, miał należeć do mordercy, zdaniem prokuratura Knapika nie ma nic wspólnego ze sprawą. Następnego dnia po morderstwie, w okolicach Ustupu widziano podejrzanego mężczyznę. Świadkowie zeznali, że szedł w jednym bucie i miał zakrwawione ubranie. Śledztwo nie potwierdziło, że ten fakt ma coś wspólnego ze zbrodnią. Skończył się okres pierwszy śledztwa, kiedy co chwila wychodziły na jaw nowe ustalenia. W tej chwili zaczęło się zwyczajne, żmudne śledztwo. Codziennie wykonuje się masę czynności, które w 99 procentach nie przyniosą żadnego rezultatu - mówi prokurator Knapik. Poszukuje się w całym kraju osoby, która wcześniej ujawniła skłonności do podobnych czynów. Brano pod uwagę także sprawy rodzinne, porachunki z przeszłości i zawiedzioną miłość. Tworzony jest nowy plan śledztwa. Wszystkie zaplanowane wcześniej czynności zostały wykonane. Teraz trzeba do sprawy podejść trochę szerzej.

Skąd ofiara znalazła się w miejscu zbrodni?


Danuta F. wyszła z domu w Rogoźniku 28 września, w przeddzień morderstwa, około siódmej rano. Powiedziała, że jedzie do Nowego Targu do lekarza. Po drodze wstąpiła do swej matki, która pracuje w Nowym Targu. Od matki wyszła około 10.00 mówiąc, że spieszy się do domu. Jednak tego dnia do domu nie dotarła, nie było jej także następnego dnia i dopiero po dwóch dniach znaleziono ją w Zakopanem... martwą. Dla prokuratora Knapika jest to największa zagadka tego śledztwa. Uważa, że jest zbyt dużym zbiegiem okoliczności, iż po raz pierwszy od dłuższego czasu nie wróciła do domu na noc i potem została znaleziona martwa. Jednak materiały zebrane w śledztwie nie potwierdzają, że coś je łączy. Nie wiadomo, gdzie Danuta F. spędziła tę noc. W dniu morderstwa około godziny 12.00, widziano jadącą autobusem w Nowym Targu. Po 15.00 prawdopodobnie była już w Zakopanem. Po co? Dlaczego nie dotarła do lekarza, do którego się wybierała. W Zakopanem widziano ją w kilku miejscach. W księgami przy Krupówkach kupiła książkę po tytułem: "Mówienie prawdy sobie samemu. Jak sobie radzić z problemami życia". Nie zdążyła się już chyba tego dowiedzieć. Została zamordowana w kilka godzin później...

Maciej Pałahicki

11 lat później, dzięki Archiwum X za kraty trafił Piotr S. Nadano mu kryptonim "hakowy", bo atakując miał na łańcuchu ostry hak. Jak się okazało grasował także w Krakowie. Pracował jako elektryk w krakowskiej telewizji. Do zbrodni przyznał się po latach swojej żonie. To ona zawiadomiła policję. Przez lata cała wieś, gdzie mieszkała Danuta obwiniała o śmierć dziewczyny jej męża. Piotr S. uznany został przez Sąd w Nowym Sączu za chorego psychicznie. Do dziś przebywa w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.          

Kup e-wydanie Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
patol 2020-05-29 08:48:13
To Kryminalni z zakooanego nie ruszyło do boju???? Przecież są najlepsi....
  • PRACA | dam
    Zatrudnię sekretarkę do biura. Wymagana znajomość obsługi komputera (word, excell). Mile widziana znajomość języka angielskiego. Umiejętność pracy w zespole.
    Tel.: 60223 94 84
    E-mail: biuro@tatra-dom.pl
    WWW: www.tatra-dom.pl
2020-07-05 14:23 Wypadek na Patelniach 2020-07-05 14:15 Sezon turystyczny widać, słychać i czuć 2020-07-05 13:49 Upał, wiele kilometrów w nogach i upragiona meta 2020-07-05 13:36 Tłumnie w Pieninach 2020-07-05 13:00 Podwójna opłata za wejście na Gubałówkę 2020-07-05 12:00 Królowa Beskidów może być groźna 2020-07-05 11:00 Akcja z sercem 2020-07-05 10:00 Nie zapomnijcie o Jędrolu 2020-07-05 09:33 Nocny pożar w Ochotnicy Dolnej 2020-07-05 09:24 Nocna akcja w Jaskini Czarnej 3 2020-07-05 09:00 Powrócę, gdy odlecą ptaki. Czekała 75 lat, aby dowiedzieć się o losie brata 1 2020-07-05 08:02 Nowy bruk na Bachledówce 2020-07-04 21:52 Wyskoczyli z dwóch BMW, napadli na mojego syna i jego kolegę 10 2020-07-04 21:25 Podziękowania dla policji 4 2020-07-04 21:00 Tłumy na Krupówkach (WIDEO) 1 2020-07-04 20:24 VeloDunajec Krościenko-Tylmanowa dopiero w przyszłym roku 3 2020-07-04 19:29 Inowrocławscy rowerzyści wyjechali pod Giewont 1 2020-07-04 18:31 Światła w Szaflarach wciąż nie działają 4 2020-07-04 17:45 Turystów nie brakuje 2020-07-04 17:43 Brudny brzeg jeziora 1 2020-07-04 17:15 Lato teatralne 2020-07-04 16:40 W Zakopanem znaleziono kluczyki od samochodu 2020-07-04 16:00 Turyści ciągną pod Tatry 1 2020-07-04 15:34 Zwłoki odnalezione w lesie nad Rabką 2020-07-04 15:05 Stolicą biegaczy jest dziś ... Krościenko 2020-07-04 14:20 W nocy spłonął samochód w Szczawnicy 2020-07-04 13:34 Kolizja w Waksmundzie (WIDEO) 2020-07-04 13:25 Prawie cała Polska w słońcu, a w Tatrach chmury 2020-07-04 11:53 Kolejna osoba zakażona koronawirusem na Podhalu 2 2020-07-04 11:01 Z ciupagą napadli na bank 7 2020-07-04 10:00 Góralska dusza 2020-07-04 09:16 Dziwy natury, dziwy wyobraźni 1 2020-07-04 09:00 Mieszkańcy nie mogą doczekać się na chodnik 2020-07-04 08:00 Malowana Wieś 1 2020-07-04 07:15 Mistrzostwa Zakopanego w biegu pod górę 2020-07-03 22:00 Zaglądamy do wnętrza remontowanego ratusza i sali widowiskowej 4 2020-07-03 21:40 Zakopianka w Cannes 1 2020-07-03 21:30 Ukradła buty i ubrania - grozi jej do 5 lat więzienia 3 2020-07-03 21:00 Loty do Paryża. Amerykańska linia rezygnuje z połączeń do Chicago 2020-07-03 20:40 Zakopiańczyk w pierwszej lidze 2020-07-03 20:25 Ale po co komu agent nieruchomości 2 2020-07-03 20:19 Zakopiański Olimpijski Siedmiobój Biegowy 2020-07-03 19:55 Dyrektorski deficyt 1 2020-07-03 19:05 W roli głównej Bogdan Pęk 4 2020-07-03 18:17 Łzy i rozpacz najbliższych - Darka zastrzelił policjant (WIDEO) 24 2020-07-03 17:30 Odkażanie kultury 2020-07-03 17:14 Zakopiański Test Coopera w wersji korespondencyjnej 2020-07-03 16:45 Ponad 90% mniej pasażerów, lecz przybywa podróżnych 1 2020-07-03 16:00 Geotermalne inwestycje za 42 miliony 5 2020-07-03 15:15 Ulica pod wodą 1
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2020-07-05 13:07 1. Ciekawe jak zrobią ścieżkę między Lakcica a Tylmanowa? Z jednej strony osuwisko góry, a z drugiej mur oporowy. Będą rowerzyści między tirami na łuku drogi jeździć 2020-07-05 13:00 2. trudności w Czarnej?!!!!! bez jaj......... 2020-07-05 12:38 3. Do @antykancelista Otóż, jak wiadomo, na Pana Prezydenta RP, dr. Andrzeja Dudę będą głosowali wszyscy światli Polacy, którym na sercu leży dobro naszej ojczyzny :) Zaś wsadzenie tych, nie dość, że przestępców to jeszcze kretynów, podszywających się, poprzez wykorzystanie ciupagi, pod ludek góralski do pierdla, nie zmieni statystycznego rozkładu głosów w pierdlu, albowiem tam wszyscy głosują na swoich. No, zgadnij misiu, na kogo ? 2020-07-05 12:31 4. Mieli problemy z pokonaniem trudności? Prawdę mówiąc, myślę że nie. Raczej mieli trudności z pokonaniem problemów. Ale któż ich nie ma. Im się to akurat przydarzyło w czarnej dziurze... 2020-07-05 12:14 5. Miało być tak, "struż". @Młody 4RP, no comment. W tym kraju łatwiej zastrzelić domniemanego złodzieja paliwa z koparki niż poradzić sobie z dopalaczami i narkotykami. 2020-07-05 11:08 6. @Emeryt 3RP.Tobie ta broń potrzebna chyba by sobie ulżyć. 2020-07-05 10:55 7. Kto to był zatem? Grotołazi czy tak zwani grotołazi? 2020-07-05 10:38 8. @Ana, przecież on był niewinny. Poszedł tylko w nocy lucerny dla króliczków naciąć... takie małe, głodne były... 2020-07-05 10:26 9. Niech ten wiatraczek na podłodze (zdjęcie 7) będzie najlepszym przykładem jakości prowadzonego remontu. Miało być wspaniale, a wyszło jak zawsze przy obecnym wójcie - przaśnie i przeciętnie. Nic nowego, taki sam nieudany efekt finalny i rozczarowanie to: fontanna ogrodowa na "małym rynku", ścieżka wzdłuż ul. Kingi, boisko na bulwarach, skate park. Wszystko niby jest ale jakieś takie pseudo-udane (jakby zabrakło pieniędzy, pomysłu, dobrego wykonania i jakości). 2020-07-05 10:24 10. @patol, a wystarczyło tylko nie kraść. To tak niewiele, a człowiek by dzisiaj żył.
2020-07-04 14:02 1. Jest i nasz Zacharko! Parcie ma chłopina na szkło nieopisane; lata 70 - 80 PZPR; później Solidarność; Loża Masońska Zamoyskiego i teraz PiS... 2020-07-04 13:24 2. Czemu on tego pedofila ułaskawił? Czemu tak opieszale działają z pedofilia kościelną? Czy mają w tym jakiś interes? 2020-07-03 23:52 3. to głosuj na tego,co go ta od olimpiady do JPIi porównała,będziesz miała i ośmiorniczki i ..... 2020-06-30 22:12 4. jakos tak nie widze ani dystansu, ani maseczek - jak to tak naprawde z tym wirusem jest? ja musze utrzymywac dystans spoleczny, kaganiec na ryj zakladac, a wladza nic nie musi... pad w towarzystwie zupelnie obcych osob na wyciagniecie reki, bez maski - jemu wolno, a normalnemu czlowiekowi nie??? no chyba ze ci ludzie to jego rodzina razem z nim mieszkajaca. 2020-06-24 23:02 5. Zakopane wita patriotę i wielkiego człowieka. U nas w Zakopanym wartości religijne są na pierwszym miejscu.Wspaniały człowiek. 2020-06-24 00:18 6. Z Poronina..... Gdyby to Lenin przyjechał to przyjabys go z szacunkiem ???????? 2020-06-23 22:53 7. Nie chcę takiego prezydenta na kolejnych 5 lat. Jestem zażenowana gdy oglądam jego wystąpienia na forum europejskim. Miał szansę jak nikt inny przez te lata zrobić coś pożytecznego dla Polski. Miał cały rząd partyjnych koleżków! Został pan- panie Duda jednostronnie wykorzystany przez Jarosława. Zdaje pan sobie z tego sprawę? Użył pana do swych celów! Za miesiąc po II turze nawet panu ręki nie poda- co i teraz robi z dużą niechęcią! Szymon Hołownia ma mój głos!!!! 2020-06-23 21:19 8. ???????????????????????????????? 2020-06-23 21:18 9. Po co przyjechał nie był nie jest i nie będzie nigdy prawdziwymi prezydentem to marionetka prezesa 2020-06-18 14:33 10. Jeżdżę w góry 2 razy w roku i ciągle mi mało.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Pożegnania

Bojcorka

FILMY TP

Album TP