Reklama

2020-07-11 10:00:51

Reklama

Z archiwum Tygodnika

Od razu wiedziałam, że będę tu wracać

Reklama

Obojga nie ma już wśród nas. Przeczytajmy niezwykle interesującą rozmowę red. Adama Liberaka z Zofią Radwańską - Paryską, która ukazała się na łamach Tygodnika Podhalańskiego prawie 25 lat temu. Zofia Radwańska-Paryska pisarka, pierwsza ratowniczka TOPR.

Od razu wiedziałam, że będę tu wracać
Z Zofią Radwańską-Paryską rozmawia Adam Liberak

- Kiedy przyjechała pani pierwszy raz do Zakopanego?
-  76 lat temu, dawno. To był rok 1921. Zdałam wtedy maturę i w nagrodę mój ojciec zafundował mi podróż po Polsce. Naturalnie nie można było ominąć Podhala, Zakopanego i Tatr. Tatry mnie oczarowały. Wiedziałam, że będę tu wracać.

- A pierwsza wycieczka w Tatry?
- Też ją świetnie pamiętam. To był popularny szlak przez Zawrat do Morskiego Oka. Mam w oczach widok znad Hali Gąsienicowej na Świnicę, Kościelec, Granaty, Żółtą Turnię i Koszystą. Potem był kolor stawów, kosówka i barwy różnych roślin wtulonych w skały i wreszcie niezapomniany widok z Zawratu.

- A kiedy pani postanowiła studiować botanikę?
- To wcześniejsza decyzja. Miałam 12 lat, kiedy postanowiłam, że będę się zajmować botaniką. Późniejsze spotkanie z florą tatrzańską, która zaskoczyła mnie swoją odmiennością przekonało mnie, że botanika tatrzańska jest najciekawsza.

- W czasie studiów botaniki i geografii na Uniwersytecie Warszawskim poświęcała pani wiele czasu taternictwu. Wspinała się pani bardzo dużo. Czyżby botanika i geografia zostały chwilowo zapomniane?
- Nic, interesowałam się równolegle botaniką, geografią, turystyką i taternictwem. Ale w tamtych latach, gdy młody człowiek się wspinał, a do tego była to dziewczyna czy kobieta, to sporo się o tym mówiło, bo taterników było niewielu, a taterniczek jeszcze mniej. Natomiast gdy ta sama młoda osoba opisywała jakieś mało znane rośliny, to interesowało to wąską grupę specjalistów, kiedy Klub Wysokogórski organizował swe pierwsze kursy taternickie, a ja jako jedyna kobieta byłam instruktorką, to też się o tym sporo mówiło, ale gdy prof. Hryniewiecki zatwierdził temat mojej pracy doktorskiej z botaniki "Badania nad żywotnością roślin na terenie Polski", to sprawa ta mało kogo obchodziła.

- Do 1939 roku była pani trzy razy w Alpach...
- Tak, w 1937 roku brałam udział w wyprawie Klubu Wysokogórskiego i weszłam jako pierwsza Polka na Monte Rosa, Matterhorn i Grandes Jorasses. Byłam też na Mont Blanc. Rok później pojechałam z Maciejem Zajączkowskim w Wysokie Taury, gdzie przeszliśmy bardzo ciekawą i trudną grań Freiwandeck- Fuscherkarkopf. Trzeci raz pojechałam w zimie 1939 roku jako kierownik grupy narciarzy w Alpy Włoskie (Dolomity). To była pierwsza wyprawa, którą kierowałam i to szczęśliwie, bo udało się nam wejść na nartach na Marmolatę (3344 m wysokości).

- Czyli interesowało panią też narciarstwo wysokogórskie?
- Tak, dużo wędrowałam na nartach w Tatrach i zawsze szukałam ciekawych szlaków np. przez Zawrat, przez Tomanową Przełęcz, na Zawracik Rówienkowy.

- I nie korzystała pani ani razu z kolejki linowej?
- Po co? Dla mnie cały urok narciarstwa to właśnie turystyka, a nie ślizganie się w kółko po udeptanym stoku.

- Wtedy miała pani sporo pierwszych przejść taternickich.
- Tak, ale chyba nie warto ich wymieniać.

- Czy te wspólne wspinaczki były inspiracją wydania z Tadeuszem Pawłowskim przewodnika "Skalne Drogi"?
- Tak, ale nie tylko. Klub Wysokogórski organizował kursy taternickie. Brałam w tym udział i razem z Tadeuszem doszliśmy do wniosku, że trzeba uzupełnić istniejące przewodniki. Dlatego opracowaliśmy w 1938 roku "Skalne Drogi w Tatrach Wysokich".

- Od roku 1938 była pani stałą mieszkanką Zakopanego...
- Już od kilku lat miałam niejako stałą kwaterę u znajomych górali na Olczy. Tam też mieszkaliśmy z Witoldem po ślubie w 1939 roku.

- Czyli pobraliście się tuż przed wojną. A jak układało się życie w czasie wojny?
- Najtrudniej było w pierwszych miesiącach i w czasie pierwszej zimy. Wybuch wojny zaskoczył nas prawie bez pieniędzy i bez zapasów. Zaczęłam pracę jako kelnerka w kawiarni. Do ogrzania naszego mieszkania zbieraliśmy w lasach susz. Później zaczęła się moda na naukę języka angielskiego. Mój mąż, wtedy jeszcze obywatel amerykański udzielał lekcji angielskiego. To nas ratowało.

- Zapewne nie brakowało znajomych z Polski, którzy okupowany kraj chcieli jak najprędzej, potajemnie, przez Tatry opuścić...
- Od pierwszych mrozów zgłaszali się do nas znajomi, którym trzeba było ułatwić ucieczkę przez Tatry na Węgry i do Francji. Pomagaliśmy. Swą drogę do Francji rozpoczął po noclegu w naszym mieszkaniu przyjaciel taternik Maciej Zajączkowski z kolegą. Z naszego mieszkania na Olczy w ciemną noc poszedł na nartach na Węgry w swoją ostatnią drogę Staszek Motyka. Dla Włodka Goslawskiego i siostry Tadzia Pawłowskiego potrzebne im korony słowackie zakupiliśmy u góralskiego przemytnika. Niestety, oni zginęli w czasie zimowej przeprawy przez Tatry. Komuś innemu daliśmy parę nart. Przez dwie doby ukrywaliśmy w naszym mieszkaniu Żydówkę z córką. Odebrał je przewodnik góral i przeprowadził na Węgry. Obie przeżyły wojnę.

- Co się stało z pani mężem, gdy Stany Zjednoczone wypowiedziały Niemcom wojnę?
- Zabrali męża do zakopiańskiego "Palace", do celi z więźniami politycznymi. Po tygodniu przesłano go do Krakowa do więzienia Montelupich, a stamtąd wywieziono go do obozu dla internowanych cudzoziemców w Bawarii.

- A co z panią?
- Zostałam sama. Oficjalnie pracowałam w Opiece Społecznej. Potajemnie uczyłam młodych w tak zwanym gimnazjum. Potem od 1944 roku pracowałam w nadleśnictwie Zakopane, zajmując się ochroną przyrody. Legitymacja pracownika nadleśnictwa ułatwiała mi chodzenie w Tatry. Wykorzystywałam to, ale wypatrywałam końca wojny, zwłaszcza wówczas, kiedy z obozu dla internowanych wrócił mój mąż zwolniony z powodu groźnej choroby. Potem było tragiczne Powstanie Warszawskie. Liczni znajomi i nieznajomi, którzy się uratowali, przyjechali do Zakopanego, często z niczym. Trzeba było pomagać.

- A po wojnie?
- W 1945 roku zaczęłam pracować w Muzeum Tatrzańskim, w dziale przyrodniczym. Moim zadaniem była reorganizacja tego działu. Zajęło mi to pięć lat.

- W 1948 roku spotkaliśmy się w czasie uroczystego otwarcia nowego schroniska w Dolinie Pięciu Stawów Polskich. Wtedy to usłyszałem przyśpiewki góralskie w pani wykonaniu. Skąd u warszawianki, taterniczki, botaniczki takie zamiłowanie?
- A to osobny dział moich zainteresowań. Przez cale lata mieszkałam u tych samych gazdów na Olczy, a właściwie Pardałówce. Zaprzyjaźniłam się z gaździną i razem z nią, jako niby jej krewna "zza Gubałówki" chodziłam na góralskie wesela i chrzciny. Mówiłam gwarą, gaździna pożyczała mi stroju góralskiego. Słuchałam pieśni i przyśpiewek, zapamiętywałam. Mają one wyjątkowy urok. Są cięte, dowcipne, ale i pełne romantyzmu. Dlatego razem z mężem spisaliśmy i wydali, niestety tylko w formie maszynopisu, zbiór takich pieśni. A szkoda, bo ta forma folkloru też zanika lub przeistacza się. Bardzo lubię góralskie piosenki, więc wtedy w Pięciu Stawach chętnie śpiewałam z kapelą Jasia Obrochty, tym bardziej, że wśród gości było tylu znamienitych znawców Tatr i góralszczyzny.

- W tym czasie została pani pierwszą kobietą - ratownikiem tatrzańskim (członkiem TOPR) i pierwszą kobietą przewodnikiem.
- W paru akcjach ratunkowych brałam udział już przed wojną, bo często byłam w górach i nieraz blisko miejsca wypadku. Po wojnie wstąpiłam do TOPR, a egzamin przewodnicki zdawałam, by sprawdzić swoją znajomość Tatr. Potem zaczęłam uczyć niektórych przedmiotów na kursach przewodnickich, a jeszcze później egzaminować w mojej specjalności.

- Niektórzy adepci przewodnictwa twierdzili, że na egzaminach zadawała pani zbyt trudne pytania.
- Przesada. Botanika nie była nigdy i nie jest mocną stroną Polaków, a pytania egzaminacyjne nie wykraczały poza to, czego uczono na kursach przewodnickich. Tak naprawdę były to tylko podstawowe wiadomości o przyrodzie tatrzańskiej.

- W 1950 roku zorganizowała pani stację naukową Polskiej Akademii Nauk na Antałówce w Zakopanem. Kierowała nią pani ponad 20 lat...
- To była inicjatywa profesora Władysława Szafera. Zaraz po wojnie nastąpił szybki rozwój badań naukowych w Tatrach. Konieczna była pewna koordynacja badań. Nasza mała stacja służyła tym celom. Kontynuowałam też własne badania, m. in. w całych Tatrach - polskich i słowackich nad roślinnością synantropijną.

- Czy dużo pani wtedy publikowała?
- Wiele prac publikowałam w periodykach naukowych, a niektóre w takich wydawnictwach zbiorowych, jak np. wydane przez Polską Akademię Nauk, 8-tomowe "Pasterstwo Tatr Polskich i Podhala". Tam znalazło się parę moich prac m. in. "Roślinność synantropijna we florze Tatr", wynik wieloletnich badań. Pisałam też dla naukowych pism czechosłowackich. Ukazały się liczne moje opracowania popularnonaukowe, wielokrotnie wznawiany atlasik "Rośliny Tatrzańskie" czy dwukrotnie wydany "Zielony Świat Tatr". Wydalam też zbiór wspomnień-opowiadań pt. "Mozaika Tatrzańska".

- W wielu opracowaniach wyczuwa się pani troskę o ochronę przyrody. Czy to uczucie rosło w pani na skutek rosnącego zagrożenia przyrody tatrzańskiej?
- Myślę, że botanik z natury rzeczy jest zwolennikiem ochrony przyrody, bo on badając rośliny najlepiej widzi zagrożenie. Z organizacją ochrony przyrody związałam się przed wojną, bo już pojawił się ten problem. Teraz, gdy drogami pędzą coraz większe ilości samochodów, chorują nawet przydrożne drzewa i mchy. W naszym kraju ruch ochrony przyrody powinien być bardziej aktywny. Nagłe hałaśliwe zrywy niczego nie "załatwiają, a spokojnego rzeczowego głosu naszych przyrodników wciąż za mało.

- Współpraca naukowa  małżeństwa Paryskich zaczęła się zacieśniać. Postanowiliście wspólnie opracować "Encyklopedię Tatrzańską". Kiedy zaczęło się jej przygotowanie?
- Początek był całkiem prozaiczny. W czasie kursu dla przewodników tatrzańskich w latach pięćdziesiątych stwierdziliśmy, że trzeba by przygotować jakieś skrypty zawierające wiedzę o Tatrach. Po kursie spostrzegliśmy, że to już jest małe kompendium. Mąż równocześnie od 1950 roku pisał swój 25-tomowy przewodnik po Wysokich Tatrach. Zaczęliśmy też przygotowywać niektóre tematy monografii "Pasterstwo Tatr Polskich i Podhala". Te prace dostarczyły nam materiału, który naturalnie trzeba było dostosować do potrzeb encyklopedii. Tak powstała "Encyklopedia Tatrzańska" wydana w 1973 roku. Miała 700 stron i 2700 haseł. Jej trzydziestotysięczny nakład rozszedł się bardzo szybko, a czytelnicy domagali się uzupełnień. Zaczęliśmy więc uzupełniać. Wszystko rozrosło się tak, że to już nic była ta sama encyklopedia. Nazwaliśmy ją "Wielka Encyklopedia Tatrzańska". Ukazała się drukiem w 1993 roku. Ma 1500 stron większego formatu, a liczba haseł przekroczyła 5800.

- Ile egzemplarzy Encyklopedii sprzedano?
- Nie wiem, ale sądząc po listach czytelników, chyba sporo.

- Co piszą?
- Jedni są zachwyceni, inni chcieliby więcej haseł lub dopominają się o poszerzenie istniejących.

- Dopiero trzy lala temu dowiedziałem się, że pisze pani wiersze. Czy prócz małego tomiku o tatrzańskich kwiatach ukazało się coś jeszcze?
- Nie, nic więcej. Mówiąc szczerze, moje wiersze o kwiatach powstały w czasie choroby i były chyba reakcją na brak bezpośredniego kontaktu z przyrodą.

- Znała pani Zakopane i Tatry początku lat dwudziestych. Wtedy w Tatry chodziło 50 taterników, 10 grotołazów, a do Zakopanego przyjeżdżało 10 tysięcy gości rocznie. Dziś mamy 2000 taterników, tyleż grotołazów i dwa miliony gości zwiedzających oba parki narodowe. Przez cale lata starała się pani chronić przyrodę Tatr publikując szereg prac naukowych, artykułów i opracowań popularyzujących przyrodę. Jaka jest przyszłość przyrody tatrzańskiej przy tak szybko rosnącym ruchu turystycznym?
- Niestety. Argumenty rzeczowe za ochroną przyrody nie odgrywały dawniej i nie grają dziś decydującej roli. Ludzie, którzy chcą zarabiać kosztem przyrody tatrzańskiej nie biorą pod uwagę, że jak zniszczą przyrodę, nie będzie zarobków, bo znikną goście, którzy pojadą tam, gdzie są spokojne góry i lasy. Dlatego ci, którzy tak szybko zabudowują łąki i pola, mogą jutro zostać w pięknych willach z pustymi pokojami. Już dotychczasowy rozrost Zakopanego i niektórych okolicznych gmin przekracza możliwości "chłonne" nie tylko Zakopanego, ale zwłaszcza Kotliny Zakopiańskiej. Co gorsza, grupa ludzi interesu, a właściwie geszefciarzy dąży do zorganizowania w Zakopanem i Tatrach olimpiady zimowej. Taka gigantyczna impreza spowodowałaby dalszą urbanizację miasta i dodatkowe poważne zniszczenia w środowisku przyrodniczym Tatr i Podtatrza. Wierzę jednak, że Światowy Komitet Olimpijski sam zauważy, że pod Tatrami i w Tatrach po prostu nie można robić olimpiady.

- Widzę na stole dwa stosy papierów. Czyli nadal pani pracuje.
- W miarę możliwości, a mam jeszcze sporo do zrobienia. Najważniejszy to mój zielnik roślin Tatr i Podtatrza. Zawiera 5000 arkuszy roślin. Gromadziłam go przez wiele lat, teraz to trzeba uporządkować, bo nie wszystko, co ten zielni zawiera, było wykorzystane w publikacjach. No i druga sprawa to opracowywany wspólnie z mężem słownik gwary podhalańskiej, który ma dać możliwie dokładny i kompletny obraz jej tradycyjnej postaci na przestrzeni 2 stuleci. Słownik ma objąć wszystkie zachowane materiały, których jest bardzo dużo, a także nasze własne zapisy robione jeszcze przed wojną.





Kup e-wydanie Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • PRACA | dam
    Cech Rzemiosł Różnych i Przedsiębiorczości w Zakopanem poszukuje OSOBY DO DZIAŁU KSIĘGOWO-KADROWEGO. Od kandydatów oczekujemy: 1. doświadczenia zawodowego w zakresie zagadnień kadrowo-księgowych, 2. wykształcenia min. średniego, 3. rzetelności, skrupulatności oraz dobrej organizacji własnej pracy. Aplikacje prosimy przesyłać do dnia 31 sierpnia 2020 r. na adres e-mail:dyrektor@cechzakopane.pl
    E-mail: dyrektor@cechzakopane.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Samodzielny LOKAL UŻYTKOWY o pow. 25 m2 z przeznaczeniem na hurtownię, magazyn, zakład usługowy - ul. Gimnazjalna, Zakopane, tel. 501682696.
  • USŁUGI | budowlane
    Łazienki Kuchnie płytki instalacje montaż. 602839607
    Tel.: 602839607
  • PRACA | dam
    PENSJONAT "Willa Park" W CENTRUM ZAKOPANEGO ZATRUDNI PRACOWNIKA DO PRZYGOTOWYWANIA ŚNIADAŃ ORAZ SPRZĄTANIA POKOI. Kontakt: 509578689
  • PRACA | dam
    PENSJONAT "Willa Park" W ZAKOPANEM ZATRUDNI: KIEROWNIKA RECEPCJI/RECEPCJONISTĘ. Kontakt: 509170212
  • USŁUGI | inne
    DEZYNFEKCJA POMIESZCZEŃ, CERTYFIKOWANA, METODĄ FUMIGACJI. TANIO! 500 086003
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    Sprzedam cieliczkę rasy Jersey. 880145487
    Tel.: 880145487
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE, TAPETOWANIE, GŁADZIE, FARBY STRUKTURALNE I TYNKI DEKORACYJNE - Tel. 601 793 866, www.FABRYKASTRUKTURY.pl
    WWW: www.FABRYKASTRUKTURY.pl
  • PRACA | dam
    Restauracja Schronisko Smaków Magda Gessler w Bukowinie Tatrzańskiej zatrudni kucharza z doświadczeniem..kontakt@schroniskosmakow.pl 509825332
    Tel.: 509825332
    E-mail: kontakt@schroniskosmakow.pl
  • PRACA | dam
    Biuro Księgowe AUDITPLUS zatrudni do biura w Zakopanem: - SAMODZIELNYCH KSIĘGOWYCH - pełna księgowość i KPiR - wymagane doświadczenie; - SPECJALISTÓW ds. kadr i płac - wymagane doświadczenie; Zadaniem zatrudnionych osób będzie obsługa księgowa prestiżowych klientów firmy przy współpracy z pozostałymi członkami zespołu i pracownikami klientów a także z doradcą podatkowym i biegłym rewidentem. Oferujemy: umowę o pracę w pełnym wymiarze, atrakcyjne zarobki, pracę od poniedziałku do piątku w firmie księgowej działającej na rynku ogólnopolskim i dobrą atmosferę w młodym, dynamicznym, kilkunastoosobowym zespole, szkolenia i wyjątkową szansę rozwoju osobistego. Wymagamy: zaangażowania w zlecone obowiązki i absolutnej dyskrecji Zgłoszenia proszę składać przesyłać na: praca@auditplus.pl
    E-mail: praca@auditplus.pl
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ POMOC KUCHENNĄ/SPRZĄTANIE POKOI na wakacje - Zakopane, Jaszczurówka - 601504486
  • PRACA | dam
    FIRMA NAWIĄŻE WSPÓŁPRACĘ W NOWYM TARGU Z: FRYZJERAMI, KOSMETYCZKAMI, MANICURZYSTKAMI, MASAŻYSTAMI I REHABILITANTAMI - DO OTWARCIA WSPÓLNEGO SALONU. 608806408
  • PRACA | dam
    PENSJONAT W KOŚCIELISKU zatrudni OSOBĘ DO RECEPCJI. Możliwość zamieszkania. 608806408
  • PRACA | dam
    PENSJONAT W KOŚCIELISKU zatrudni OSOBĘ DO SPRZĄTANIA, sezonowo lub na stałe, możliwość zamieszkania. 608806408
  • PRACA | dam
    PENSJONAT W KOŚCIELISKU zatrudni OSOBĘ DO KUCHNI, UMIEJĄCĄ SAMODZIELNIE GOTOWAĆ. Możliwość zamieszkania. 608806408
  • USŁUGI | budowlane
    Tynki maszynowe cementowo - wapienne, gipsowe. Atrakcyjna cena. 669790376
    Tel.: 669790376
  • PRACA | dam
    Przyjmę do pracy w Zakopanem KUCHARKI, POMOC KUCHENNĄ, BUFETOWE. Atrakcyjna płaca. Tel. 502271486.
  • PRACA | dam
    PRACA W AUSTRII: murarz, cieśla, operator żurawia. Austriackie warunki. BauPersonal, (nr cert. 4726), info@baupersonal.pl,www.baubersonal.pl 513106189, 668835085
    Tel.: 513106189, 668835085
    E-mail: info@baupersonal.pl,
    WWW: www.baubersonal.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA KIOSK HANDLOWY pow. 25m2, ZAKOPANE, NOWOTARSKA 3A. 602300070
  • PRACA | dam
    Skicontrol H.Martinczak.s.k.a. (Białka Tatrzańska) przedstawiciel na Polskę SKIDATA AG, zatrudni osobę na stanowisko: SERWISANT Oferujemy: umowę o pracę, niezbędne szkolenia, możliwość rozwoju zawodowego. Wymagania: znajomość rozwiązań IT, wykształcenie techniczne, znajomość języka angielskiego, czynne prawo jazdy kat.B. Główne obowiązki: instalacja i serwis systemów kontroli dostępu; utrzymanie sieci teleinformatycznych Klienta; prowadzenie dokumentacji technicznej i serwisowej. CV prosimy przesyłać na adres praca@skicontrol.pl Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Skicontrol H.Martinczak S.K.A. z siedzibą w Białce Tatrzańskiej przy ul. Środkowa 178 a. Pełną informację dot. RODO administrator prześle na e-mail.
  • SPRZEDAŻ | budowlane
    DREWNIANE GÓRALSKIE DOMKI - DO PRZENIESIENIA - 668115397
  • PRACA | dam
    NORWEGIA - BUDOWLAŃCY. Zatrudnimy: POMOCNIKÓW oraz tynkarzy, stolarzy, malarzy, dekarzy. Języki obce NIE wymagane - w firmie pracują tylko pracownicy z Podhala. Praca całoroczna. Zjazdy do kraju (samolot) wg. własnego uznania ~ co 2-3 tyg. Zarobki od 15 do 25 Euro/godz. Zapewniamy mieszkanie. Zapraszamy! Tel. 667 602 602 Tel.
  • IMPREZY OKOLICZNOŚCIOWE
    VIDEO - TRANSMISJA NA ŻYWO IMPREZ OKOLICZNOŚCIOWYCH (ŚLUBÓW, KOMUNII, POGRZEBÓW, itp.) - Tel. 605 670 650
  • PRACA | dam
    Szukamy pracowników na stanowisko kelnera/kelnerki do restauracji w Zakopanem 512351742 Tel.
  • PRACA | dam
    Szukamy pracowników na stanowisko pomocy kuchennej do restauracji w Zakopanem 512351742 Tel.
  • PRACA | dam
    Szukamy pracownika na stanowisko kucharza do restauracji w Zakopanem 512351742 Tel.
2020-08-11 12:00 17 nowych zakażeń w powiecie nowotarskim 1 2020-08-11 11:30 Dziś nad Tatrami i Zakopanem sporo chmur 2020-08-11 10:50 Czekając na kolejkę (WIDEO) 2020-08-11 10:00 Niedokończone życie Wandy Rutkiewicz 2020-08-11 09:32 Na ekranie dobre komedie. Mamy bilety dla czytelników 2020-08-11 09:01 Neurologia zamknięta - zakażony ordynator 2020-08-11 08:55 Ryzykowne parkowanie 2 2020-08-11 08:09 Nocne rozruchy na Białorusi (wideo) 2 2020-08-11 00:27 Pożar w Długopolu (Zdjęcia) 2020-08-10 21:37 Wieża z pieczątką 2020-08-10 21:00 Skansen różnorodności 2020-08-10 20:30 We wtorek msza w 26. rocznicę tragicznej śmierci ratowników i pilotów 2020-08-10 20:05 Ogródki jak marzenie 2020-08-10 19:30 Pielgrzymka rowerowa dotarła na Hel 2020-08-10 18:45 Pięć mandatów dla romskiej orkiestry 20 2020-08-10 18:15 Białorusini już się nie zatrzymają na czerwonym świetle 3 2020-08-10 17:44 Żmija w kuchni, no prawie żmija… 2020-08-10 17:00 Ewakuacja turystki ze Żlebu Kulczyńskiego (WIDEO) 2020-08-10 16:44 Zakopiański Festiwal Literacki 2020-08-10 16:16 Mecenat Małopolski rozstrzygnięty 2020-08-10 15:30 Opryski wstrzymane - pszczoły uratowane 2 2020-08-10 14:45 Strażacy z Gliczarowa Górnego budują dom Świderkom 1 2020-08-10 14:00 Sabałowe Bajania w czasie pandemii 2020-08-10 13:19 Kolejna kradzież volkswagena. Tym razem w Bukowinie 1 2020-08-10 12:53 Spotkania górskie. Gościem Apoloniusz Rajwa 2020-08-10 12:28 Poszukiwana czasza spadochronu 2020-08-10 11:38 Duży korek z Tylmanowej do Krościenka 7 2020-08-10 11:13 Rekord zakażeń w Małopolsce. Na Podhalu 7 przypadków 6 2020-08-10 10:29 Groźny wypadek w Orawce 2020-08-10 10:19 Nocne dachowanie w Skrzypnem 2 2020-08-10 10:00 Na razie mamy piękną pogodę, ale uważajcie na burze 2020-08-10 09:00 Przystanki zasypane śmieciami 4 2020-08-10 08:00 Kierowcy na rondzie Prymasa Tysiąclecia 2020-08-09 21:26 Śmigłowiec TOPR na Przysłopie Miętusim (WIDEO, ZDJĘCIA) 2020-08-09 21:00 Gdzie diabeł nie może, tam babe pośle (WIDEO) 2020-08-09 20:33 Wirtualny festiwal 1 2020-08-09 19:27 Potrącenie rowerzysty w centrum Zakopanego 4 2020-08-09 18:55 Potrącenie rowerzysty w Poroninie 4 2020-08-09 18:00 Bernardyni z sanktuarium 4 2020-08-09 17:27 Toprowski Sokół znów w akcji 2020-08-09 17:08 Nad Morzem nie ma tłumów 2020-08-09 17:00 Krościenko chce być miastem 2 2020-08-09 16:57 Sokół poleciał na Kopę 1 2020-08-09 16:00 Górale góralowi w potrzebie 2020-08-09 15:02 Pośród chałup Tour de Pologne 2020-08-09 15:00 Rocznicowe wejście na Rysy 2 2020-08-09 14:52 Kolarze już na trasie 2020-08-09 14:50 Śmiertelny wypadek w Dolinie za Bramką. Znamy szczegóły 2020-08-09 14:42 Śmierć w Tatrach 1 2020-08-09 14:00 Pod Tatrami ciepło ale nie upalnie 1
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2020-08-11 12:14 1. Szanowny "Gghj" Państwo jest oparte na umowie społecznej, której elementem jest zaufanie do władzy. Jednym z elementów stabilizujących tą umowę są wybory powszechne. Jeśli duża część społeczeństwa zrzeszonego w państwo odmawia legalizacji władzy wybranej w wyborach powszechnych, bo że uznało wybory za sfałszowane, to takie jest prawo obywateli. Zatem: jeśli obywatele Białorusi stracili zaufanie do Łukaszenki i zarzucają mu przestępstwo przeciw umowie społecznej czyli fałszerstwo wyborcze w imieniu utrzymania władzy TO TAK JEST! A cała reszta to obłuda albo sofistyka. 2020-08-11 12:12 2. Uff ...Ludzie ludziska u nas niema przecie tego zjawiska. 2020-08-11 12:03 3. Graj mój Cyganie! Uwielbiam Waszą kulturę i dorobek muzyczny. Jeszcze Zenka brakuje! Z chęcią bym sylwestra ponownie przeżył z Halyną. 2020-08-11 11:37 4. Chyba się tym zbytnio nie przejęli.. Godzina 11:36 dnia 11 sierpnia 2020 r. i właśnie sobie słucham "ALEALEALEALEKSANDRAAAAAAAA" Nie chcę być niemiła, ale oni naprawdę krzyczą i nie da się tego słuchać 5 godzin dziennie, noniedasie! :O 2020-08-11 11:21 5. Dziwie sie , ze jeszcze nie ma komentarzy . Ja jestem pelna podziwu dla tych mezczyzn, dzieki dobrzy ludzie i mysle, ze dobro wraca. Jest jednak wielki ogrom pracy aby postawic ten dom i przynajmniej pokryc dachem przed nadejsciem zlej pogody. Wydaje mi sie ze mogloby sie wlaczyc wiecej ludzi a gdzie mlodziez, mozna zawsze podawac pustaki, mieszac zaprawe itp.bo dzien szybko leci. Panie Jurecki dzieki za naglosnienie, prosze dawac co tydzien sprawozdanie z postepow i potrzeb . Z calego serca zycze dobrego domu aby ta rodzina zyla godnie bo przed nimi nie latwa droga. Ja dokladam swoja mala cegielke 2020-08-11 11:13 6. a jaka jest prawda bananowy joe? 2020-08-11 10:52 7. Mieszkańcom proponuję zimą wzywać do odśnieżania tego "chodnika" miasto czy RZGW :):):):):) 2020-08-11 10:40 8. Wszystkie media jednogłośnie krzyczą, że wybory zostały sfałszowane. Macie na to jakiś dowód czy to tylko domysły? Jeśli zostały sfałszowane to trzeba wskazać osoby, które fałszowały i poprzeć to jakimiś dowodami np. nagranie z dorzucaniem dodatkowych kart, dopisywaniem dodatkowych krzyżyków by wygenerować głosy nieważne, cokolwiek. W innym przypadku należy informować, że istnieje prawdopodobieństwo, że zostały sfałszowane a nie stwierdzać fakt że tak się stało. Po tym jak media śmiało wygłaszają prawdę objawioną widać wyraźnie, że taka ma być narracja, ale żadnych dowodów nie ma. Same protesty ludzi nie są dowodem na fałszerstwo, równie dobrze te protesty mogą być zorganizowane przez obce państwa, które mają interes w obaleniu Łukaszenki. Jeśli Polski rząd również ma w tym interes to jest to zastanawiające. 2020-08-11 10:16 9. jeszcze 4 samochody i nikt się nie domyśli że to chodnik 2020-08-11 10:09 10. Kiedyś jak Krościenko n/D było miastem to ze Szczawnicy a dokładniej z Niżnej Wsi Szczawnicy czy Wyżnej szło się godzinę-dwie podobnie z Tylmanowej . Teraz wraz z postępem i wygodą jest to samo w lepszych warunkach a ze smrody ciągną się z samochodów -drobnostka- .
2020-08-08 20:35 1. Wierćcie wierćcie. Nie ma to jak dobry PR. Bo póki co nie widzę, żeby na celu była ekologia. 2020-08-02 11:10 2. Rekonstrukcja nieco zafałszowana. W godzinie W ledwie co 20 powstaniec miał jakąkolwiek broń. 2020-07-29 14:50 3. Piękne miejsce i coraz bardziej popularne. A jeszcze 10-15 lat temu zwykle było tam pustawo nawet przy pięknej pogodzie. 2020-07-04 14:02 4. Jest i nasz Zacharko! Parcie ma chłopina na szkło nieopisane; lata 70 - 80 PZPR; później Solidarność; Loża Masońska Zamoyskiego i teraz PiS... 2020-07-04 13:24 5. Czemu on tego pedofila ułaskawił? Czemu tak opieszale działają z pedofilia kościelną? Czy mają w tym jakiś interes? 2020-07-03 23:52 6. to głosuj na tego,co go ta od olimpiady do JPIi porównała,będziesz miała i ośmiorniczki i ..... 2020-06-30 22:12 7. jakos tak nie widze ani dystansu, ani maseczek - jak to tak naprawde z tym wirusem jest? ja musze utrzymywac dystans spoleczny, kaganiec na ryj zakladac, a wladza nic nie musi... pad w towarzystwie zupelnie obcych osob na wyciagniecie reki, bez maski - jemu wolno, a normalnemu czlowiekowi nie??? no chyba ze ci ludzie to jego rodzina razem z nim mieszkajaca. 2020-06-24 23:02 8. Zakopane wita patriotę i wielkiego człowieka. U nas w Zakopanym wartości religijne są na pierwszym miejscu.Wspaniały człowiek. 2020-06-24 00:18 9. Z Poronina..... Gdyby to Lenin przyjechał to przyjabys go z szacunkiem ???????? 2020-06-23 22:53 10. Nie chcę takiego prezydenta na kolejnych 5 lat. Jestem zażenowana gdy oglądam jego wystąpienia na forum europejskim. Miał szansę jak nikt inny przez te lata zrobić coś pożytecznego dla Polski. Miał cały rząd partyjnych koleżków! Został pan- panie Duda jednostronnie wykorzystany przez Jarosława. Zdaje pan sobie z tego sprawę? Użył pana do swych celów! Za miesiąc po II turze nawet panu ręki nie poda- co i teraz robi z dużą niechęcią! Szymon Hołownia ma mój głos!!!!
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Polecamy

Album TP

FILMY TP

Bojcorka

Pożegnania